Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Promocja noworoczna Ebookpoint 2024 przedłużona o 24 godziny! Oto trzynaście moich rekomendacji

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

Tego się można było spodziewać. Noworoczna promocja Ebookpoint została właśnie przedłużona o 24 godziny! Mamy więc jeszcze cały piątek na zakupy.

After Party jest tradycją w przypadku kilku ostatnich akcji Ebookpoint, choć księgarnia nigdy oficjalnie o tym nie uprzedza – no, bo jakie to by było przedłużenie. Dla nas jest to jeden dodatkowy dzień, aby znaleźć coś dla siebie.

Wiem, że wielu z Was czeka na moje osobiste polecenia, które też od prawie dziewięciu lat tutaj zamieszczam. Tym razem wyrobiłem się na ostatnią chwilę, bo niestety pod koniec roku znów zawitał do mnie Covid. Na szczęście powoli już mija, ale troszkę sił zabrał. Odwiedzimy Izrael, Śląsk i góry. Poczytamy o grunge’u, zdrowiu i programowaniu.

13 moich rekomendacji

Jak zwykle skupiam się na literaturze faktu – zwykle nowszej, ale są też starsze i wartościowe pozycje. Od takiej zacznę.

1. Izrael już nie frunie – Paweł Smoleński (13,90 zł)

Zbiór reportaży zmarłego niedawno dziennikarza, który kapitalnie sportretował Izrael na początku XXI wieku.

Paweł Smoleński w dwudziestu kilku znakomitych reportażach prowadzi nas po zaułkach izraelskich miast, po miasteczkach i kibucach, po plażach, knajpach i świątyniach. Wszędzie, gdzie się da, w salonach i na bazarach, rozmawia z ludźmi. Słucha ich opowieści. I pisze: o Fatimie i innych kobietach ze stowarzyszenia Sziruk jadących z misją do kobiet izraelskich, o życiu osadników w Strefie Gazy i o likwidacji żydowskich osiedli, o chorobie zwanej syndromem Jerozolimy, o rozpaczy i nadziei, o kibucu Beverly Hills na pustyni Negew, o murze oddzielającym Izrael od terytoriów palestyńskich i powszednim życiu po obu jego stronach, o rabinach i sprzedawcach marihuany, o chasydach i tych, którzy przyjechali budować nowe państwo, o wierze i odchodzeniu od wiary, o polityce i codziennym życiu, o lęku i jego przełamywaniu, o konfliktach i podziałach.

Autor pokazuje ogromny tygiel kultur, religii, czasów i obyczajów, gdzie czuć zmurszały powiew historii. Przedstawia Izrael nie taki jak widzimy na pierwszych stronach gazet, czy w programach informacyjnych, ale taki jaki jest.

Dodany w wydaniu z roku 2011 reportaż Ahmed II pokazuje Strefę Gazy po objęciu tam rządów przez Hamas, no i jest to niesamowite wprowadzenie do zrozumienia tego, co tam się dzieje obecnie.

Co dalej?

  • Kontynuacja: Oczy zasypane piaskiem – Paweł Smoleński (13,90 zł) – no i to kolejna relacja z podróży po Palestynie, Izraelu i strefie Gazy. Z opisu: „Próbuje zrozumieć, ale nikt nie ma złudzeń, że o jakiekolwiek porozumienie będzie bardzo trudno.”
  • Leksykon: Balagan. Alfabet izraelski – Paweł Smoleński (17,90 zł) – kolejna książka Smoleńskiego o Izraelu, ale zupełnie inna – to można powiedzieć taki osobisty leksykon pokazujący ogromną różnorodność tego kraju. Warto też poczytać inne książki tego autora – niezależnie czy pisze o Somalii, Iraku, Tatrach czy powojennej akcji „Wisła”, nie zadowala się prostymi diagnozami, szuka świadków, zadaje pytania.
  • Reportaż: Na ziemi Izraela – Amos Oz (17,90 zł) – wybitny izraelski pisarz napisał swoją relację z podróży po kraju w 1982 roku. W przedmowie do wydania z 1993 przyznawał, że wiele rzeczy pominął, np. nie dotarł do arabskich obywateli swojego państwa. Ale Paweł Smoleński pisząc „Izrael już nie frunie” uznał ją za coś więcej jak przewodnik. A we wstępie napisanym już w 2022 przekonuje, że książkę warto przeczytać już dziś. Bo Oz „uchwycił w książce rzecz najważniejszą: stan emocji, kondycję mentalną, sposób widzenia świata, rozumienia przeszłości, aż po czasy biblijne, teraźniejszości i przyszłości, które dostrzegał u swoich rozmówców.”
  • Relacja Polki: Izrael oswojony – Elżbieta Sidi (24,90 zł) – czytałem tę książkę w poprzednim wydaniu. Z jednej strony osobiste perypetie naszej rodaczki, która mieszka w Izraelu, z drugiej szersze spojrzenie, choćby relacje polskich Żydów, którzy tam trafili i czekał ich nieraz szok: „Ja myślałem, że Żydzi w Izraelu będą podobni do mnie i mojego sąsiada z Nowego Światu. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że są Żydzi wschodni. Dla mnie kulturowo to byli Arabowie wyznania mojżeszowego. Nic mnie z nimi nie łączyło i to był dla mnie największy szok w Izraelu. ” Jest też o tym, jak ta „polska” społeczność po latach de facto zanikła, a dziś znacznie większe są społeczności pochodzące z byłego ZSRR, Maroka i Rumunii…

 

2. Pierwsza pomoc w górach – Andrzej Górka, Łukasz Migiel, Maciej Mikiewicz, Przemysław Gancarczyk, Adam Ubych (24,90 zł)

Autorami książki są ratownicy TOPR i ratownicy medyczni. No i to jest lektura, która może uratować komuś życie. Jest to podręcznik pierwszej pomocy w górach, oparty na tych samych schematach, z których korzystają ratownicy. Tak więc jeśli nie wiemy czym jest skala AVPU, na czym polegają badania ABCD, SAMPLE czy FAST – warto książkę przeczytać.

Obrażenia ciała, porażenie piorunem, hipotermia, lawina to realne zagrożenia, które mogą nas spotkać w górach. Nawet dobre przygotowanie do wyprawy może nie uchronić nas przed koniecznością udzielenia pomocy sobie lub innym. Zanim na miejsce przybędą ratownicy, będziemy zdani na własne siły i umiejętności. Ten praktyczny poradnik, napisany przez medyków działających na co dzień w górach, powstał z myślą o turystach, narciarzach, wspinaczach i wszystkich innych, którzy spędzają aktywnie czas na szlakach i poza nimi. Pozwoli im nie tylko kalkulować ryzyko związane z zagrożeniami, ale przede wszystkim samodzielnie działać i współpracować z ratownikami podczas wypadku.

Nawet jeśli nie będziemy w stanie udzielić pełnej pomocy – książka pozwala uporządkować czynności, jakie trzeba wykonać wokół poszkodowanej osoby i jak się przygotować do wezwania pomocy. Są tu różne rady, również mniej oczywiste, jak ta, żebyśmy nie próbowali… łapać liny zrzuconej z lądującego helikoptera. I jak się wobec tego helikoptera ustawić.

Oczywiście autorzy od razu na początku mówią, że wiedza z książki wymaga praktycznego przygotowania na kursie górskim czy kursie pierwszej pomocy. Odpowiednie warsztaty  prowadzą również autorzy książki. Jeśli chodzimy po górach, warto kiedyś jeden weekend na takie warsztaty poświęcić.

Poza instrukcjami dotyczącymi pierwszej pomocy są też porady, jak przygotować się do wyjścia w góry.  I tu momentami autorzy wpadają w dydaktyzm, a udzielając rad idą na skróty – przeciętny czytelnik raczej nie zrozumie kiedy w góry warto brać kask. Czasami też zatrzymują się w połowie drogi – każą np. przed wyjściem sprawdzić trudność szlaku. Ale gdzie? No to ja podpowiem – od lat korzystam z serwisu Tatry.info.pl, którego autor w przekonujący sposób ocenił trudność i ekspozycję wszystkich tatrzańskich szlaków. Ze swoją kondycją i poczuciem równowagi nie zapuszczam się nigdy tam, gdzie szlak dostał pięć gwiazdek. Większości „czwórek” też unikam.

Co dalej?

  • Jak TOPR działał przez lata: TOPR. Żeby inni mogli przeżyć – Beata Sabała-Zielińska (24,90 zł) – dziennikarka radiowa rozmawiała z wieloma toprowcami i przygotowała obszerną historię zarówno samego ratownictwa, jak i najbardziej spektakularnych akcji. Jest też kontynuacja: TOPR 2. Nie każdy wróci oraz wersja „dziecięca”: TOPR. Tatrzańska przygoda Zosi i Franka.
  • A gdy już szczęśliwie wędrujemy: Dzikie Tatry. Poznaj prawdziwe oblicze tatrzańskiej przyrody – Jan Krzeptowski-Sabała, Władysław Bętkowski (29,90 zł) – nie jest to typowy przewodnik po Tatrach, bo przy opisie wycieczek zwraca uwagę przede wszystkim na elementy przyrody – ożywionej i nieożywionej, na które trafimy.
  • Opowieści tatrzańskie: Świsty i pomruki. Sceny tatrzańskie – Lechosław Herz (14,90 zł) – nestor polskich krajoznawców znany jest ostatnio ze swoich książek o Mazowszu. Ale Tatry też przeszedł w całości, zaglądając też w miejsca ochrony ścisłej, w które jako turyści nigdy nie dotrzemy. Opowieści toczą się powoli, są pełne nostalgii i szacunku dla gór.

 

3. Biblia pierwszego Kościoła – ks. Remigiusz Popowski SDB (38,90 zł)

To bardzo ciekawy przekład Biblii, o którym w sumie powinienem napisać kiedyś osobno. Bardzo dobrze, że Vocatio zdecydowało się na wydanie elektroniczne, choć papierowe, które mam od dawna też jest bardzo wygodne.

Nowy Testament to pochodzący z roku 2000 przekład ks. prof. Remigiusza Popowskiego, napisany bardzo zrozumiałym językiem, unikającym „terminologii religijnej”. No, ale można powiedzieć – jeden z wielu.

O wyjątkowości tego wydania decyduje przede wszystkim Stary Testament. Popowski zdecydował się na tłumaczenie nie z hebrajskiego, jak robi to większość dzisiejszych autorów, a z greckiej Septuaginty, czyli greckiego przekładu, powszechnie stosowanego w starożytności. Ktoś zapyta – jaki to ma sens, przekładać z języka innego niż oryginał. Powody, jakie przytacza wydawca są dwa. Pierwszy taki, że Septuaginta jest de facto starsza niż masorecki tekst hebrajski, którym dziś dysponujemy. W wielu miejscach się różni i bardzo możliwe, że tam gdzie się różni, jest bliższa oryginałowi. Widać to np. przy psalmach czy księgach prorockich, które po hebrajsku bywają dziś mało zrozumiałe wskutek popsucia tekstu przy kopiowaniu. Drugi powód może być jeszcze ważniejszy – otóż właśnie z Septuaginty korzystali autorzy Ewangelii i nieraz cytowali Biblię właśnie w tym przekładzie. Dlatego zasadne jest nazywanie tej publikacji „Biblią pierwszego Kościoła”, bo pierwotny kościół chrześcijański właśnie ją czytał.

W bezpłatnym fragmencie mamy wprowadzenie oraz całą Księgę Rodzaju z przypisami – można więc sprawdzić, czy przekład nam odpowiada. Jeśli ktoś chce wiedzieć coś więcej o tym przekładzie, odsyłam do (w dużej części swojego) artykułu w Wikipedii.

Co dalej?

 

4. Granice wytrzymałości. W poszukiwaniu barier ludzkiego organizmu – Marcus Ranney (13,90 zł)

Autora zastanawia, jak to się dzieje, że jako ludzie jesteśmy w stanie fizycznie tak dużo znieść? Wejść na Mount Everest, przebiec maraton, przejść pustynię, głęboko nurkować. Razem z nim udajemy się w podróż w różne ekstremalne miejsca i aktywności i sprawdzamy, jak reaguje ludzki organizm. I przy okazji poznajemy rolę różnych organów, z których decydujący na końcu okaże się mózg.

Niejednokrotnie bohaterom tych opowieści groziła utrata zdrowia lub życia. W wielu przypadkach groźba ta się ziściła. Po co więc szli dalej? Dlaczego chcieli przekraczać granice własnej wytrzymałości i udowodnić, że niemożliwe jest możliwe?

Ta książka jest dla Was, jeśli choć raz usłyszeliście pytanie „Po co sobie to robisz?”, kiedy ból rozrywał Wam mięśnie po treningu, łapaliście oddech po maratonie albo odpoczywaliście po wspinaczce.

Ta książka jest dla Was, jeśli to Wy o to zapytaliście.

Napisane w stylu gawędziarskim, jest trochę dygresji i przeskakiwania do kolejnych tematów, które wychodzą przy okazji.

Co dalej?

  • Bardziej szczegółowo: Wytrzymałość. Elastyczne granice ludzkich możliwości – Alex Hutchinson (24,90 zł) – ta książka wydana przez Sensus wydaje mi się bardziej szczegółowa, choć oparta na podobnym schemacie. Najpierw autor przygląda się różnym ekstremalnym aktywnościom, następnie bierze pod lupę różne aspekty wytrzymałości – tlenowa, mięśniowa, na ból, na brak wody i pożywienia. I tu również ostatecznie decyduje mózg. Hutchinson wydaje mi się nieco lepszy, ale obie książki godne są polecenia.
  • A jeśli po prostu chcesz biegać: Jak biegać szybciej. Od 5 kilometrów do maratonuBrad Hudson, Matt Fitzgerald (14,90 zł) – wysoko ceniony podręcznik, dzięki któremu „zrozumiesz, że najcenniejszym kapitałem biegacza jest jego wiedza o sobie samym — o fizjologii, formie, reakcjach, a nawet typach mięśni”.
  • Więcej CCPress: książki z wydawnictwa Copernicus Center Press są nadal w świetnych promocjach – wiele po kilkanaście złotych.

5. Głusza – Anna Goc (10,90 zł)

Tę książkę polecałem jeszcze niedawno przy promocji na Dowody w Nexto, ale warto powtórzyć rekomendację. Nie po raz pierwszy okazuje się, że inne, a fascynujące światy są na wyciągnięcie ręki. O głuchych przypominamy sobie, gdy pojawia się jakiś skandal, np. ktoś nie mógł założyć konta w banku (bo ten wymaga weryfikacji telefonicznej) lub wezwać karetki. Taką też intencję miała początkowo autorka.

Reportaż, który miał być interwencyjny, okazał się początkiem dziwnej podróży. Nie od razu wiedziałam, że będzie to podróż podobna do tej, w którą wyrusza się po obcym kraju.

Osoby głuche żyją wśród nas, ale niewiele o nich wiemy, powtarzamy często stereotypy. Szczególnie na temat języka.

Jedno z pierwszych pytań, które zadają słyszący: głusi nie słyszą, ale przecież chyba mogą nauczyć się czytać? Gdy dowiadują się, że nie – nie wszyscy głusi w Polsce potrafią czytać ze zrozumieniem po polsku – słyszący dziwią się jeszcze bardziej: przecież to Polacy, kończą polskie szkoły, żyją w kraju, w którym wiadomości, pisma urzędowe, diagnozy i wyroki są po polsku. Jak to możliwe, że nie znają języka ojczystego?

– Jesteśmy niepełnosprawni tylko między wami, słyszącymi – mówi jeden z bohaterów Głuszy. – Gdy jesteśmy sami ze sobą, głusi z głuchymi, możemy używać naszego języka i nie czujemy się inni.

Według szacunków liczba osób głuchych (czy też poważnie niedosłyszących) w Polsce sięgać może 200 tysięcy, lub nawet pół miliona. Ten reportaż otwiera oczy. W pełni zasłużona Nagroda Kapuścińskiego za 2022.

Co dalej:

  • Zrozumieć niepełnosprawność: Nie przywitam się z państwem na ulicy. Szkic o doświadczaniu niepełnosprawności – Maria Reimann (12,90 zł) – bardzo ważna pozycja na temat rozumienia osób z niepełnosprawnościami. Autorka, mająca doświadczenie własnej niepełnosprawności rozmawia z wielką empatią z innymi ludźmi, którzy dzielą się po prostu tym, co oznacza „żyć jako niepełnosprawny”. Bardzo dobre uzupełnienie „Głuszy”, w podobnym kierunku, ale szerzej.

 

6. Grunge. Bękarty z Seattle – Piotr Jagielski (24,90 zł)

Co jeszcze można napisać o grunge’u po tym jak muzyka Nirvany, Soundgarden, Pearl Jam należy już od dawna do historii rocka, no i przeżuta została wielokrotnie przez różne formy komercjalizacji? Ano to, że autor jedzie do Seattle, idzie do magazynu, w którym wciąż pracuje sześćdziesięcioletni Mark Arm, lider zespołu Mudhoney. Tak, istotą tej książki nie są spotkania z gwiazdami (choć ich historię też poznamy), ale ludźmi takimi jak Arm, którzy nie osiągnęli wielkiego sukcesu, ale… są zadowoleni z tego, dokąd dotarli.

Z recenzji Barbary Plazy w LC:

Tej książki się nie recenzuje, ją się odczuwa. Wracają wspomnienia, okruchy wspomnień, odgrzebuje się stare płyty, zdjęcia, magazyny muzyczne. To jest, wydane wydłubane ze zbiorowej pamięci, przeżycie każdego fana. Książka nietykalna, której nie można skrytykować, bo dotyczy czegoś tak niematerialnego, jak osobisty gust muzyczny. Więcej detali nie jest nam potrzebne, gdy językowo Piotr oddał całą pasję muzyczną swoją i pozostałych słuchaczy. Każda wrażliwa struna została poruszona tym reportażem. Ja poczułam się tak, jakbym świadomie wróciła do lat 90.

Nawet jeśli do lektury nie dokładamy aż takiego komponentu nostalgicznego, dobrze jest czytać tę książkę, jednocześnie wynajdując na Spotify czy YouTube różne zapomniane płyty. Gwarantuje to dobrze spędzony czas.

Co dalej?

 

7. Śnialnia. Śląski underground – Rafał Księżyk (24,90 zł)

W swojej kolejnej książce Rafał Księżyk przygląda się temu jak interakcja różnych ludzi z różnych środowisk może prowadzić do artystycznego fermentu.

Co to jest Śnialnia? To miejsce, w którym się śni, i przestrzeń, gdzie sny się urzeczywistnia. Ich sen był snem o wolności.

Malarze Urszula Broll, Antoni Halor, Zygmunt Stuchlik, Andrzej Urbanowicz i Henryk Waniek wymknęli się do Śnialni z realiów PRL-u. W latach sześćdziesiątych XX wieku stworzyli przy ulicy Piastowskiej 1 w Katowicach legendarną Pracownię, która przetrwała sześć dekad. Najpierw kusiła duchowością, a po 1989 roku ekscesem, testując granice odzyskanej wolności.

W kręgu oddziaływania Pracowni znalazły się ważne dla polskiej kultury postacie, m.in.: Zdzisław Beksiński, Henryk Mikołaj Górecki, Jerzy Illg, Ryszard Krynicki, Mieczysław Litwiński, Jarosław Markiewicz, Jacek Ostaszewski, Tadeusz Sławek, Olga Tokarczuk czy Ingmar Villqist.

Rafał Księżyk powraca z polifoniczną, osadzoną w śląskich realiach opowieścią o tym, co wydawało się eskapizmem, a zmieniło rzeczywistość. W Pracowni publikowano jedne z pierwszych w Polsce Ludowej samizdatów, stąd wyruszano w pionierskie psychodeliczne tripy, tutaj zaczął się polski buddyzm zen. Rozwinęła się wrażliwość, która pozwoliła spojrzeć na Śląsk i na Polskę w nowy sposób.

Przyznaję, że tej książki jeszcze nie przeczytałem, ale do „Śnialni” przekonała mnie rozmowa z Księżykiem w Dwutygodniku.

Przy czytaniu „Śnialni. Śląskiego undergroundu” naszła mnie taka refleksja, że każdy, kto choć trochę zajmuje się kulturą alternatywną w Polsce, musiał się kiedyś znaleźć w jej kręgu. Patrząc po sobie, niedawno pisałem dla Dwutygodnika tekst o Furii, która nagrywała album na Piastowskiej, a Michał „Nihil” Kuźniak, lider zespołu, jest jednym z twoich rozmówców.  […] Pracownia była niezwykłą, egzotyczną wyspą, która całkiem wymykała się realiom szarego, zadymionego Górnego Śląska. Przyciągała niezależnością, bo tu działało się w przestrzeni prywatnej. Przyciągała kolorytem, tajemnicą, odmiennością. Przy czym w latach 60. i 70. miały one związek z szeroko pojętą duchowością, a począwszy od lat 90. – z szeroko pojętym ekscesem. Podsumowując: Pracownia kusiła wolnością. Ale też oryginalnością idei, które tam przepracowywano. Twórcy z Kręgu, po przykrych doświadczeniach ze „sztuką zarządzaną z Warszawy i Krakowa”, słusznie doszli do wniosku, że centrum świata jest miejsce, w którym działają. Dzięki temu wygrali. I to do nich jeździli. Choć efekt był też taki, że wypadli z oficjalnych narracji o kulturze, co pragnę naprawić tą książką.

Obszerną rozmowę z Księżykiem przeprowadził też Tomasz Stawiszyński.

Co dalej?

  • Księżyk o polskiej muzyce: Dzika rzecz. Polska muzyka i transformacja 1989-1993 (17,80 zł) – no to jest podobny schemat – o tym jak na początku lat 90. mieszały się na muzycznej mapie Polski różne wpływy i jak to doprowadziło do powstania wielu świetnych płyt. Koniecznie do czytania i słuchania.
  • Śląsk wyjątkowy: Familoki. Śląskie mikrokosmosy. Opowieści o mieszkańcach ceglanych domów – Kamil Iwanicki (19,90 zł) – jak już przy Śląsku jesteśmy, dowiedzmy się czegoś o tym, jak tam się mieszkało. Jak pisałem w listopadzie wielkie wrażenie zrobił na mnie spacer po katowickim Nikiszowcu jakiś czas temu. To tak bardzo się różni od robotniczej Pragi Północ, gdzie się wychowałem.

 

8. Pozwól rzece płynąć – Michał Cichy (14,90 zł)

Książka, którą parę lat temu nominowałem do nagrody literackiej ArtRage, no i wygrała. Teraz w rekordowo dobrej cenie. Zacytuję swoją rekomendację.

Zabawne, że dopiero w połowie książki zorientowałem się, że wielokrotnie słyszałem o niej wcześniej, nie znając jej tytułu. Bo od ponad roku mieszkam na warszawskiej Ochocie, a to jest opowieść właśnie o życiu w tej dzielnicy, o przedwojennym budynku, w którym wszyscy się znają i nawet okoliczni menele mają swoje imiona, historie i losy. Zazdroszczę, bo mieszkam w znacznie nowszym bloku, w którym nie znam nawet sąsiadów z klatki, a na coroczne zebranie lokatorów spośród 200 lokali przychodzi 12 osób…

Podążając kilkoma tropami (oraz po przeczytanym wywiadzie) z pewnym trudem udało mi się zidentyfikować, gdzie mieszka autor, o których miejscach jest mowa. I co jest istotne – to w zasadzie nieważne. Bo takie domy, wspomnienia i miejski świat opowiedziany od zimy do wiosny znajdziemy wszędzie. Wychowałem się na Pradze Północ i tam wyglądało to wszystko podobnie. Te same panie w sklepach, ci sami panowie pod sklepami, te same gubiące się psy i odległe odgłosy pociągów. Cichy pokazuje, że ciekawe życie może się toczyć w każdym miejscu, nie potrzebujemy egzotycznych podróży i wystarczy tylko zmysł obserwacji.

Dobrze się czyta prozę Cichego właśnie o takiej porze roku jak obecna – niby zima, ale bezśnieżnie, mokro, nieprzyjemnie. Ale autor i w tej bezśnieżności znajduje ciekawe rzeczy do opisania, razem z nim idziemy przez kolejne miesiące i zmiany pór roku, które nawet w centrum miasta mają swój urok.

Co dalej?

  • No właśnie tu nie wiem, co podobnego do tej książki mógłbym polecić. Może macie pomysł?

 

9. Jak inwestować swoje pieniądze. Eksperci finansowi ujawniają skuteczne sposoby lokowania i wydawania pieniędzy – Joshua Brown, Brian Portnoy (29,90 zł)

Pozycja, której punktem wyjścia jest artykuł na temat… lekarzy, którzy często sami nie stosują terapii, które zalecają pacjentom. Jak to jest z ekspertami od finansów? W świecie anglojęzycznym jest to ogromny rynek ludzi, którzy opowiadają jak oszczędzać i inwestować. Autorzy książki zapytali o to, co sami robią ze swoimi oszczędnościami. No i faktycznie, czasami się okaże że ktoś kto zarządza funduszem hedgingowym swoje pieniądze wrzuca po prostu zwykły ETF.

Są to opowieści o nadziei, frustracji, radości, walce, pragnieniu i rozwoju. Chwilami jest to trudna lektura, ale przynosi inspirację i demaskuje mity związane z pieniędzmi i bogaceniem się. Przekonuje, że sposób oszczędzania, wydawania i inwestowania jest ściśle powiązany z osobowością i wyznawanymi wartościami. Bo przecież nawet jeśli pieniądze szczęścia nie dają, mogą rozwiązać wiele problemów!

Jeszcze parę lat temu polecanie tej książki w polskich warunkach nie miałoby sensu. Bo na przykład nie były u nas popularne tanie indeksowe fundusze ETF. To się w ostatnim czasie bardzo zmieniło – i na przykład zakładając IKE/IKZE w domu maklerskim mamy dostęp do kilkunastu funduszy notowanych na GPW i setek z giełd zagranicznych. Są też bardzo dobre polskie blogi, które wprowadzają do tej tematyki, np. Inwestomat. To oznacza, że rady z takiej książki będziemy w stanie zastosować i do siebie.

Uwaga: za 12,90 zł kupimy audiobooka. Dobry pomysł, jeśli chcemy po prostu posłuchać.

Co dalej:

 

10. Czytać, dużo czytać – Ryszard Koziołek (19,90 zł)

Razem z popularnym literaturoznawcą przemierzamy książki niby znane i mniej znane, no i odkrywamy, co – obok samej przyjemności czytania – może nam dać literatura.

Odkrywa przed czytelnikami transformującą moc literatury, która pozwala nam budować i wzbogacać nie tylko nasz własny świat, ale też kształtować mądre, dojrzałe społeczeństwo. Ta polityczna moc literatury – budowanie wspólnoty, otwieranie przestrzeni dyskusji, łączenie doświadczeń – jest dla niego równie ważna, jak jej działanie na wyobraźnię. Na nowo więc opowiada nam o tym, na czym polega kunszt powieściowy Tokarczuk i Pilcha, dlaczego Harry Potter pozwala nam wrócić do dzieciństwa i napełnić świat zasadami moralnymi, a wreszcie jak za pomocą literatury rozmawiać o tym, co politycznie niepoprawne.

Co dalej:

  • Więcej Koziołka: Dobrze się myśli literaturą (13,90 zł) – ten zbiór esejów sprzed paru lat to jedna wielka apologia czytania. Pokazuje, że wszystko co przeczytamy może nam się do czegoś przydać.

 

11. Księga samozniszczenia – Marian Donner (9,90 zł)

To jest krótki esej, w sam raz na jeden wieczór. Autorka, wychodząc m.in. od McLuhana pokazuje, co złego z nami robią nie tylko współczesne media, ale i cały świat.

Jeżeli świat wciąż ci wmawia, że nie jesteś wystarczająco dobra, zdrowa, zgrabna, sprawna, produktywna, nie dość pozytywnie nastawiona i nie dość zen, najwyższy czas, żebyś zaczęła się zastanawiać, co, na miłość boską, poszło na tym świecie nie tak.

Umówmy się, że nie są to bardzo odkrywcze spostrzeżenia, ale mogą być impulsem do tego, aby sobie troszkę poprzestawiać priorytety, do czego początek roku jest zawsze dobrą okazją.

Grzegorz Zalewski (wydawca książki) w swojej recenzji wytyka pewne uproszczenia,  zwraca jednak uwagę na inspirujący charakter eseju.

Esej Donner to kontra do tych wszystkich poradników, całego biznesu motywacyjnego, samopomocowego, o samodoskonaleniu. Warto się nad nim zatrzymać. Żeby przypomnieć sobie, na czym polega rzeczywistość, a nie piękno, czy pozorną doskonałość generowane przez aplikacje, algorytmy, oczekiwania klientów czy pracodawców.

Co dalej?

  • Obalanie mitów: Psychobzdury. Jak mity popularnej psychologii mieszają nam w głowach – Stephen Briers (10,90 zł) – tu mamy listę 23 różnych przekonań związanych z popularną psychologią, z wyjaśnieniami, dlaczego nie muszą być prawdą. Szkoda tylko, że nie zawsze jest to poparte badaniami. No, ale te mity też nie są.
  • Skup się: Praca głęboka – Cal Newport (18,90 zł) – jeden z tych podręczników, które pokazują, jak w świecie, który ciągle czegoś od nas chce, zająć się tym co ważne.

 

12. GinekoLOGICZNIE – Aga Szuścik (29,90 zł) 

No dobra, nie jestem może podstawowym odbiorcą tej książki, ale jako autor bloga jakby nie było popularyzujący wiedzę o e-czytaniu potrafię docenić wysiłki popularyzatorskie innych autorów.

Napisałam GinekoLOGICZNIE, by w kreatywny i zabawny sposób, ale też z szacunkiem i dbałością o szczegóły przeprowadzić Cię przez wiedzę na temat zdrowia ginekologicznego. Pomogło mi dwadzieścia jeden osób: dwanaścioro ginekologów i ginekolożek, lekarka medycyny stylu życia, patomorfolog, dwie psycholożki, fizjoterapeutka uroginekologiczna, prawniczka, językoznawczyni i aktywistka – topowi eksperci i topowe ekspertki w dbaniu o zdrowie ginekologiczne. Poradnik, który trzymasz w ręce, jest rezultatem wnikliwego poszukiwania odpowiedzi na setki pytań zadawanych w gabinetach ginekologicznych i mediach społecznościowych. To książka dla dorosłych i mniej dorosłych, dla zdrowych i mniej zdrowych, dla znających się na dbaniu o siebie i mniej ogarniających ten temat. Świetna na prezent – przede wszystkim dla siebie.

O ile w przypadku wielu dzisiejszych influencerów ich książki są pisane po łebkach i grubą czcionką dobijają może do 180 stron, tutaj mamy stron 520 i to dość gęsto zapełnionych tekstem. Na Kindle to solidne 10 tysięcy lokacji. Widać pasję, a nie tylko odbębnianie kolejnego projektu. Może to dlatego, że autorka kariery popularyzatorskiej nie planowała, tematem zajęła się gdy sama zachorowała na raka szyjki macicy i zadała sobie pytanie – czemu nie dotarły do niej informacje o profilaktyce?

Książka napisana jest w stylu pytanie-odpowiedź i tak kilkaset razy. Język dość luźny, ale autorka wie gdzie się zatrzymać. Mogę więc polecić wszystkim zainteresowanym problemem kobiecego zdrowia. No, czyli wszystkim. Kobietom, ale i mężom, partnerom, ojcom. Podobnie jak z każdą książką o zdrowiu, mimo tego, że autorka konsultowała książkę z wieloma lekarzami, warto porady sprawdzać też w innych źródłach.

Co dalej?

  • A co ze zdrowiem męskim? Facet jak młody bóg – Tadeusz Oleszczuk (tyle że nie ma w promocji, można sobie alert ustawić) – szukałem jakiegoś odpowiednika „Ginekologicznie” dotyczącego zdrowia męskiego, ale nie znalazłem. Najbliższa jest właśnie ta, napisana zresztą przez… ginekologa-położnika, którego zaczepiali partnerzy jego pacjentek. Jest o badaniach, testosteronie, kryzysie wieku średniego i tak dalej. Ale nie tak szczegółowo jak u pani Szuścik. Hej, influencerzy w dziedzinie męskiego zdrowia, gdzie jesteście?

 

13. Python. Instrukcje dla programisty. Wydanie III – Eric Matthes (39,90 zł)

Oto trzecie wydanie podręcznika „Python Crash Course”, które zarówno w oryginale, jak w  przekładzie wyszło w 2023, tak więc jest chyba najbardziej aktualnym na rynku.

To klasyczna pozycja dla początkujących, gdzie najpierw poznajemy podstawy programowania, potem realizujemy wraz z autorem trzy różne projekty.

Naukę rozpoczniesz od podstawowych koncepcji programowania. Poznasz takie pojęcia jak zmienne, listy, klasy i pętle, a następnie utrwalisz je dzięki praktycznym ćwiczeniom. Dowiesz się, jak zapewnić interaktywność programom, i nauczysz się poprawnego testowania kodu przed dodaniem go do projektu. W kolejnych rozdziałach przystąpisz do praktycznej realizacji trzech projektów: gry zręcznościowej inspirowanej klasyczną Space Invaders, wizualizacji danych za pomocą dostępnych dla Pythona niezwykle użytecznych bibliotek i prostej aplikacji internetowej, gotowej do wdrożenia na serwerze WWW i opublikowania w internecie.

Trzecie wydanie książki ma w Amazonie ponad 600 ocen i średnią 4,8/5. Wydanie poprzednie miało ponad 8 tysięcy ocen i ocenę 4,7.

Warto zauważyć, że w Ebookpoint znajdziemy wciąż dwa poprzednie wydania. Na szczęście księgarnia powiadamia, że istnieje już nowsze.

Co dalej?

 

Sprawdzajcie okazje cenowe

Przypominam o sekcji Okazji cenowych w porównywarce, którą w tym momencie Ebookpoint niemal zmonopolizował. Na tej stronie znajdziemy wszystkie książki, które akurat są najtaniej w historii.

Lista jest posortowana według liczby ustawionych alertów, a w tym momencie prowadzą:

  1. Lem. Życie nie z tej ziemi – Wojciech Orliński (17,90 zł)
  2. Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii – prof. Brian Porter-Szűcs (21,90 zł)
  3. Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości – Swietłana Aleksijewicz (14,90 zł)
  4. Król darknetu. Polowanie na genialnego cyberprzestępcę – Nick Bilton (19,90 zł)
  5. Projekt Hail Mary – Andy Weir (19,90 zł)

 

Rekomendacje z poprzednich lat

Szczególnie polecam moje polecenia z promocji urodzinowej 2023, czyli ledwie sprzed dwóch miesięcy. Sporo z tych książek jest znów tanio, choć nie wszystko – np. wydawnictwo Officyna ma zniżki rzędu 50%, ale nie tak głębokie jak wtedy.

A to poprzednie polecenia:

Uzbierało się tego bardzo dużo, ale co roku staram się znaleźć dla Was coś ciekawego.

Przypominam, że promocja noworoczna Ebookpoint trwa jeszcze tylko przez piątek. Dokładnie omawiałem ją zaraz po starcie – znajdziecie tam też listy według kategorii.

Pod koniec dnia strona księgarni może nie wytrzymać naporu, tak więc lepiej nie kupować na ostatnią chwilę. Nie zapomnijcie też odebrać bezpłatnego e-booka!

No i jak zwykle zapraszam do dyskusji – czy coś z tych moich poleceń sami możecie polecić, a może wręcz przeciwnie. 😉

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki, Promocje dnia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

14 odpowiedzi na „Promocja noworoczna Ebookpoint 2024 przedłużona o 24 godziny! Oto trzynaście moich rekomendacji

  1. Gregrex pisze:

    W tym roku jeszcze nic nie kupiłem… ale jak zawsze coś pewnie skubnę, do północy daleko.

    0
  2. mjm pisze:

    W tym roku 3 razy skorzystałem z promocji noworocznej. Wziąłem:
    – „Polska z widokiem. Przewodnik dla łowców panoram. 104 wieże, szczyty i inne punkty widokowe”, bo za darmo :-),
    – James Clavell „Shogun”,
    – Peter Walker „Ruch – cudowne lekarstwo”.

    3
    • Olej pisze:

      tez wzialem shoguna, pisalem do nexto czemu u nich nie ma i odpisali ze skontaktuja sie z wydawca, troche czasu minelo wiec zalozylem ze nie rokuje wiec pewnie taniej nie bedzie (po polsku) :)

      1
      • Robert Drózd pisze:

        O proszę, widzę że mało miejsca poświęciłem wydawnictwu Vis-a-vis Etiuda, a mają sporo ciekawych rzeczy. Wziąłem teraz dwie wersje tłumaczenia Mechanicznej Pomarańczy po 9,90 zł.

        2
    • Shilton pisze:

      Shoguna czytałem (wersja papierowa) – kapitalna książka (1080 stron), oglądałem serial / film i grałem na grze komputerowej. Także Japonię znam może lepiej niż Polskę :-))

      Najlepszego w Nowym Roku 2024!

      Pozdrawiam serdecznie.

      5
  3. strus80 pisze:

    Ja też powiększyłem wczoraj „stosik” :)
    Pytanie mam, z którym już x czasu zwlekałem… a sobie dziś przypomniałem, jak ten stosik zacząłem archiwizować :)

    „Ściągając” wszystkie formaty (pdf/epub/mobi) danej książki korzystam z komórki (android + przeglądarka chrome).
    Ale… po pobraniu pierwszego formatu muszę zamknąć okienko pobierania, odświeżyć stronę mojej biblioteki i ponownie otworzyć okno pobierania tej samej książki – tylko wtedy zadziałała pobierania kolejnego formatu. Tak samo zachowuje się przy włączonej jak i wyłączonej opcji „wersja na komputer” (opcje w przeglądarce chrome).

    Też tak macie?
    Albo wiecie jak to obejść?

    P. S. Jeśli czyta nas też Ktoś z Ebookpoint – propozycja by dodać jeszcze jeden przycisk „pobierz wszystkie formaty” :)

    3
    • asymon pisze:

      Zainstaluj sobie appkę ebookpoint.

      0
      • strus80 pisze:

        Sprawdzałem też appke. Ale nie widzę tam możliwości pobrania kilku formatów tej samej książki (bo chcę ściągać wszystkie formaty by potem wrzucać na zewnętrzny dysk jako backup/archiwum). W folderze appki widze pliki tylko jednego formatu i do tego ze skróconymi nazwami.

        Tak wiem… marudzę ;)
        Pozostanę zatem przy klikaniu.

        0
  4. Flomerion pisze:

    Co do zdrowia męskiego, to ciekawą książką jest
    Penis, czyli o seksualności mężczyzn [napisana przez urologa]

    A co do ogólnej kwestii seksualnej:
    „Gładko. O polskim wstydzie, obsesji młodości i intymnych operacjach plastycznych” – myślę, że jest ciekawa zarówno dla kobiet jak i mężczyzn (autorka rozmawia z ginekologami i urologami).

    No i tak ogółem to uważam, że nawet jeśli nie jesteśmy domyślnym odbiorcą treści (np. mnie jako kobiety teoretycznie nie obchodzi książka o seksualności mężczyzn), ale tak po prawdzie myślę, że poczytanie o seksualności drugiej płci może dużo uświadomić i pozwolić zderzyć wyobrażenia z rzeczywistością (niż nie mówiąc o tym, żeby nie mieć oczekiwań z kosmosu, bo się w porno widziało więc pewnie tak jest).

    1
  5. kjonca pisze:

    „Tym razem wyrobiłem się na ostatnią chwilę, bo niestety pod koniec roku znów zawitał do mnie Covid. ”

    No nie żartuj. Przecież cały ten kowit i plandemia są wymyślone, żeby trzymać ludzi pod butem.

    2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.