
Po paru miesiącach zapowiedzi ruszyła właśnie platforma Novelist, która miała być alternatywą dla Legimi i Empik Go. Czy nią jest? Na razie nie do końca.
Przypomnijmy, że Novelist to inicjatywa dziewięciu wydawców (Rebis, Dressler Dublin, Media Rodzina, Muza, Nasza Księgarnia, Prószyński, Publicat, Znak, Zysk), którą zapoczątkowali w 2025, ale dopiero wiosną dostali zgodę UOKiK. Miała być to nowa platforma e-booków i audiobooków, ale niewiele wiedzieliśmy, choć coś dało się wyczytać z regulaminu.
Na stronie Novelist możemy dziś zobaczyć ofertę.
Pakiety subskrypcji są trzy:
- 10 godzin w miesiącu – 10 zł/mies. (w promocji, potem będzie 19,99 zł)
- 50 godzin w miesiącu – 39,99 zł/mies.
- bez limitu – 54,99 zł/mies.
Nie znalazłem informacji o bezpłatnym okresie testowym. Obecnie abonament można kupić wyłącznie w aplikacji Novelist na Androida albo iOS, nie da się tego zrobić na stronie.
Czego na stronie również nie ma? Choćby logowania. A zatem wszystko musimy robić w aplikacji mobilnej, strona jest w zasadzie tylko reklamą.
Na Novelist brak też oferty e-booków i audiobooków poza abonamentem – najwyraźniej wydawcy nie chcieli kopiować tutaj funkcji innych sklepów. Zresztą np. Znak ma przecież swój Woblink, a Dressler swój Świat Książki, inni wydawcy mają też własne księgarnie.
Głównie audiobooki?
Już po konstrukcji oferty widać, że główny nacisk położono na słuchanie. Na stronie głównej dominują wzmianki o audiobookach.
E-booki są, udało mi się otworzyć bezpłatny fragment w aplikacji, ale znalazły się zdecydowanie na dalszym planie. Widać, że mamy tu taki trochę model stosowany przez Storytel czy Bookbeat, gdzie owszem, też są jakieś e-booki, ale ludzie przede wszystkim korzystają z tych usług ze względu na audiobooki.
Jeśli popatrzymy na ofertę, to jest coś, czego można się spodziewać. Jest na przykład dużo Znaku, którego faktycznie wcześniej w abonamentach nie było, dlatego jest to oferta atrakcyjna, jeśli ktoś szuka audiobooków w Znaku. Są też tytuły, które w Legimi trafiły do Katalogu Klubowego, lub w ogóle zostały wycofane.
Novelist bez obsługi czytników
Na blogu o czytnikach to jest chyba najważniejsze, że na razie Novelist nie obsługuje żadnych czytników. Brak więc aplikacji na PocketBooka, inkBOOKa czy też sposobu na wgranie e-booków na Kindle.
Co więcej: aplikacji dla Androida nie mogę zainstalować na czytnikach z Androidem, przynajmniej tych, które mam podpięte pod swoje konto Google. Mogę ją zainstalować tylko na telefonach, a to oznacza, że udało mi się to zrobić na telefonie HiBreak Pro Color, ale już nie mam takiej możliwości na czytnikach Onyx Boox czy Bigme.
Czy to przeoczenie, czy świadoma polityka – tego nie wiem – ale na razie nie skorzystamy z serwisu na czytnikach. Być może w przyszłości zostanie to odblokowane.
Podsumowanie
Co więc można powiedzieć na temat Novelist po tym krótkim przeglądzie?
Na pewno to, że jeszcze nie jest „trzecim abonamentem na e-booki”, czyli alternatywą dla Legimi i Empik Go, z której mogą skorzystać użytkownicy czytników.
Z punktu widzenia czytelników nastawienie na audiobooki oraz telefony, na razie ogranicza atrakcyjność całej usługi. Oczywiście nie ma co spisywać Novelist na straty i jest bardzo możliwe, że w przyszłości serwis zostanie rozszerzony o czytniki. Pamiętajmy zresztą, że takie Legimi też zaczynało skromnie. Wielkim punktem przewagi Novelista jest to, że stoją za nim sami wydawcy i mogą np. mieć premiery wcześniej niż u konkurencji, albo wręcz na wyłączność.
Warto więc Novelist obserwować i mam nadzieję, że jeszcze do nich wrócę i będę mógł Wam napisać coś bardziej optymistycznego.
A co Wy sądzicie na temat nowego abonamentu?



Znak ostatnio sporo wrzucał swoich audiobooków na Storytel.
A na razie to ten Novelist mnie nie kręci. Szczególnie ze względu na brak czytników. Szanujmy się.
Najtańsza subskrypcja, dająca 10 godzin, obejmuje też czytanie ebooków czy chodzi tylko o słuchanie? Dwa pierwsze pakiety mają wymienione godziny (co się kojarzy ze słuchaniem), a dopiero w ostatnim jest napisane „słuchasz i czytasz bez ograniczeń”.
Sprostowanie – Nasza Księgarnia ostatecznie nie zdecydowała się na współtworzenie Novelist’u.