
Wierni czytelnicy naszego bloga zauważyli, że ruszyła strona Novelist, czyli tego potencjalnego „trzeciego abonamentu” na e-booki, o którym pisałem parę miesięcy temu.
Na stronie na razie za wiele nie ma i wygląda bardziej jak wizytówka firmy zajmującej się oprogramowaniem. To ewidentnie wiadomość dla branży, a nie dla klientów.
Co mnie jednak zaskoczyło, że w stopce podlinkowany został regulamin usługi subskrypcyjnej! Na wypadek jakby zdjęli – kopia z archive.is. No i coś jesteśmy w stanie z tego regulaminu wyczytać.
Co wiemy o Novelist z regulaminu?
Na jakich urządzeniach będzie można skorzystać z abonamentu?
Korzystanie z Usługi wymaga posiadania Urządzenia Mobilnego zgodnego z Aplikacją – na przykład telefonu lub tabletu z systemem iOS w wersji co najmniej 18 albo Android w wersji co najmniej 10 – a także stabilnego połączenia z Internetem i aktualnej wersji Aplikacji.
Sytuacja jest jasna – abonament działać będzie przez aplikację. Jeśli mamy czytnik z Androidem to zadziała, jednak najwyraźniej firma nie planuje integracji z czytnikami, które Androida nie mają, takimi jak Kindle czy PocketBook.
Z pobranych książek można korzystać offline, ale synchronizację trzeba będzie wykonać raz na 7 dni:
Wybrane E-Publikacje mogą być udostępniane w trybie offline w zakresie przewidzianym funkcjonalnie w Aplikacji. Treści pobrane do trybu offline są dostępne wyłącznie na urządzeniu, na którym zostały zapisane, i pozostają powiązane z Twoim Kontem oraz danym urządzeniem. Zalogowanie się na innym urządzeniu nie powoduje automatycznego przeniesienia treści zapisanych w trybie offline.
Treści zapisane offline są dostępne przez ograniczony czas, maksymalnie przez 7 dni od pobrania. Dostęp może zakończyć się wcześniej, jeśli wcześniej wygaśnie Twoja Subskrypcja albo prawo do udostępniania danej E-Publikacji w ramach naszej usługi, na przykład z powodu zakończenia licencji wydawcy. Po upływie tego czasu może być konieczne ponowne połączenie z Internetem, aby odnowić dostęp do treści.
Z regulaminu nie wynika, jakiego typu będą abonamenty czy bez limitu, czy z limitem, ale najwyraźniej strony czy minuty będą zliczane.
Jak zliczany jest czas czytania? System liczy rzeczywisty czas korzystania z treści, pomijając np. kartkowanie.
Dla celów funkcjonowania Usługi Novelist uwzględnia wyłącznie rzeczywiste korzystanie z treści, ustalane na podstawie danych systemowych Platformy. Zmiana prędkości odtwarzania nie wpływa na sposób ustalania czasu korzystania.
Nie są traktowane jako korzystanie z treści:
- czynności techniczne, w szczególności przewijanie, szybkie przechodzenie pomiędzy fragmentami, kartkowanie lub inne działania nawigacyjne,
- aktywności, które noszą znamiona nadużyć, w szczególności generowanych automatycznie lub w sposób sprzeczny z zasadami korzystania z Usługi.
Będzie też oczywiście zastosowanie AI, na razie głównie do opisów i rekomendacji:
Niektóre Treści Novelist, takie jak opisy treści, rekomendacje, propozycje książek, kolejność ich wyświetlania czy funkcje personalizacji, mogą być tworzone lub wspierane przez systemy automatyczne, w tym rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Takie mechanizmy pomagają lepiej dopasować treści do Twoich zainteresowań i usprawniają działanie Usługi.
Brak wzmianek np. o generowaniu audiobooków przez AI.
Podsumowanie
Najważniejsze, w tym co możemy przeczytać w regulaminie jest to, że mamy zero informacji o czytnikach. Czy będą obsługiwane w inny sposób niż przez aplikacje z Androidem – nie wiadomo.
Wyciągając jakiekolwiek wnioski pamiętajmy, że jest to regulamin usługi, której jeszcze nie ma. Więc bardzo możliwe, że będzie się zmieniał, a to co widzimy jest jakimś szkicem, który ktoś przypadkowo wrzucił.
Nie mam w tym momencie żadnych wiarygodnych przecieków, kiedy abonament Novelist może ruszyć. Osobiście przypuszczam, że nie wcześniej niż jesienią.



Bez czytników to średnia oferta. Ok, ja wiem, że są takie z Andkiem, ale nie wiem, czy to aż taki duży segment w tym kraju, Empik też się schylił po Pocketbooki.
Z jednej strony pominięcie faktycznych czytników to błąd, z drugiej koszty dostosowania do nieandroidowych platform to znaczący koszt.
Ale i tak najważniejsze – co będzie w ofercie i za ile.
Ja teraz mam BigMe B7, ale Kobo Libra 2 to póki co faktycznie najlepiej wspominam pod względem ogólnej jakości obrazu, a PocketBook Era świetnie działał z Legimi.
Trudno robić kilka rzeczy naraz, na miejscu każdej firmy robiącej abonament też bym zaczął od aplikacji, szczególnie, że coraz więcej czytników z Androidem jest. A w przypadku innych czytników, to konieczna jest współpraca z producentem (PocketBook), albo inżynieria odwrotna (Kindle) bez gwarancji, czy możliwość nie zostanie zablokowana przez producenta w następnej aktualizacji.
Oczywiście ważne, aby taka apka androidowa była na czytnikach przestestowana, bo są rzeczy, które na telefonach wyglądają fajnie, a na czytnikach paskudnie (np. domyślny tryb ciemny).
Całkiem możliwe że na Kindle’a nie będzie, to poniekąd produkt konkurencyjnej firmy (Amazon na początku był zdaje się e-księgarnią, nadal są w branży, sprzedają przecież ebooki choć głównie anglojęzyczne), myśle że nowa platforma „poszuka” jakiegoś czytnika nieamazonowego który jednocześnie ma Androida i będzie go mocno promować jako „rekomendowany”. Kindlarzom pozostanie zakup ebooków na własność albo korzystanie z oferty amazona.
Tak jak piszę wyżej, integracja Empiku czy Legimi z Kindle od zawsze była nieoficjalna i polegająca na wykorzystaniu pewnych dziur w starszych zabezpieczeniach DRM.
Szkoda, że kolejna oferta pomija czytanie na laptopie / komputerze. A dla mnie to naprawdę najgodniejsza forma konsumpcji ebooka, jeśli czytam w domu – mam wygodne krzesło, ekran jest duży …
Nie wyobrażam sobie czytania książki na laptopie czy komputerze.
Ale popieram Twój postulat w imię walki z aplikacjozą, która wymusza korzystanie z danych usług za pomocą aplikacji mobilnej. Lepiej mieć wybór: aplikacja mobilna, aplikacja desktopowa, przeglądarka. Oczywiście w przypadku e-booków muszą znaleźć jakiś sposób na integrację z czytnikami.
Co ciekawe – Legimi „odgrzebuje” czytanie na komputerze – udostęnili apkę dla PC i maka
Ciekawe na czyim sofcie to postawią… Czy będzie to woblink? Wątpię, pewnie wybrali kogoś innego, albo robią od nowa – nie daliby im dostępu do książek, bo w branży każdy wie, że znak (a więc też woblink) przypisuje wszystkim książki innych wydawnictw na masową skalę, bez płacenia – rodzinie, znajomym, wszysko przy aprobacie zarządu. Rekordziści to lecą w tysiącach. Ciekawe kiedy ktoś się zorientuje, bo tracą wydawnictwa i autorzy.
Hahaha… powiedz coś więcej, bo ja myślałem, że Znak w środowisku to jest znany tylko ze 'ścieżek zdrowia’ stosowanych na pracownikach, by się zwolnili :D
Jest już data premiery na stronie. Start 3 września. Mam nadzieje, że nie zaliczy to jakieś fail startu. Ciekawe czy będzie tylko abonament czy będzie można kupić ebooki na własność w pliku.