Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Promocja przedświąteczna: Kindle 8 oraz Paperwhite III za 265-490 zł!

Biblia Ekumeniczna na czytniki – najlepsze jak dotąd wydanie przekładu biblijnego w EPUB/MOBI

Dziś w formie elektronicznej ukazała się Biblia Ekumeniczna – najważniejszy polski przekład biblijny od wielu lat. I bardzo dobry, jeśli chodzi o wydanie na czytniki.

Najpierw powiem parę słów o przekładzie, a potem przyjrzę się dokładniej wersji elektronicznej.

O przekładzie ekumenicznym

Pełna nazwa przekładu to „Biblia Ekumeniczna. Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu z księgami deuterokanonicznymi”.

Projekt Biblii Ekumenicznej wystartował w roku 1994. W 2001 ukazał się Nowy Testament i Psalmy – a kolejne części Starego Testamentu co kilka lat. Kupowałem je regularnie w poszczególnych tomikach, które widzicie powyżej. Dopiero w tym roku pojawiło się wydanie jednotomowe, zbierające wszystkie części na ponad 2400 stronach.

Unikalne w Biblii Ekumenicznej jest to, że odpowiadają za nią w zasadzie wszystkie liczące się kościoły chrześcijańskie w Polsce.

Biblia Ekumeniczna jest wspólnym dziełem jedenastu polskich Kościołów chrześcijańskich: Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, Kościoła Chrystusowego, Kościoła Chrześcijan Baptystów, Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego, Kościoła Ewangelicko-Reformowanego, Kościoła Polskokatolickiego, Kościoła Rzymskokatolickiego, Kościoła Starokatolickiego Mariawitów, Kościoła Zielonoświątkowego i Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.

W pracy brali więc udział katolicy, prawosławni oraz protestanci różnych odłamów – od luteran po adwentystów.

A przecież wiemy, że protestanci i katolicy przez stulecia oskarżali się nawzajem o przekłamania w tłumaczeniach Pisma. Jeszcze sto lat temu świeccy katolicy nie mieli prawa do korzystania z wydań protestanckich, jak takie znaleźli, mieli obowiązek oddać proboszczowi celem spalenia. Z kolei protestanci pod pozorem „dostosowania do hebrajskiego oryginału” wydawali przekłady Wujka wycinając księgi, których nie uznawali.

To wszystko zmieniło się w wieku XX. Naukowa praca nad krytyką tekstu biblijnego sprawiła, że jesteśmy bliżej tekstów oryginalnych niż kiedykolwiek w historii. Są wydania krytyczne tekstów oryginalnych, z którymi zgadzają się niemal wszyscy naukowcy. Możliwe jest też dzisiaj porozumienie między wyznaniami, które kiedyś się zwalczały.

Tłumaczenie powstawało tak, że wszystkie księgi przetłumaczone przez różne osoby były recenzowane przez przedstawicieli wszystkich kościołów. W przypadku wątpliwości uzgadniano wersję do akceptacji przez wszystkich.

Warto zwrócić uwagę na sekcję z księgami deuterokanonicznymi – są to księgi uznawane za kanoniczne przez katolików i prawosławnych, ale przez protestantów traktowane jako apokryfy. Znajdziemy tam również 3 Księgę Machabejską, którą uznają tylko prawosławni.

 

Z kolei Księgi Daniela i Estery umieszczono w dwóch wersjach – w Starym Testamencie jest wersja hebrajska, w Księgach Deuterokanonicznych dłuższe wersje greckie.

Przed poszczególnymi księgami mamy wstępy – z uwagi na ekumeniczny charakter zawierają one informacje historyczne, o autorach czy okolicznościach powstania, ale już bez szczegółów na temat teologii czy interpretacji księgi.

Dla przykładu chyba najbardziej kontrowersyjnie rozumiana księga NT czyli Apokalipsa.

Sam język tłumaczenia jest współczesny, bez niepotrzebnych archaizacji i dosłownego tłumaczenia semityzmów. Nie jest on aż tak odważny jak przy Nowym Przymierzu, ale moim zdaniem czytelniejszy niż w Biblii Tysiąclecia. Bardzo dobrze przetłumaczone zostały Psalmy i księgi mądrościowe.

Wydanie elektroniczne

Zacznijmy od nawigacji.

Nawigacja jest bardzo wygodna, ze spisu treści można przejść do księgi i z początku każdej księgi do wybranego rozdziału. Z początków rozdziałów wracamy do początku księgi.

Wersja elektroniczna Biblii Ekumenicznej jest nieco podobna do Biblii Warszawskiej, którą kiedyś bardzo chwaliłem.

Otóż znajdziemy w niej ponad 50 tysięcy odnośników do powiązanych wersetów, co sprawia, że możemy wygodnie korzystać z czytnika do studiowania jakiegoś tematu.

Jest jedna różnica w porównaniu do Biblii Warszawskiej: linki do powiązanych fragmentów znajdują się w przypisach, podczas gdy BW miała je w tekście. Tam można było jednak tak zrobić, bo w tradycji protestanckiej każdy werset biblijny jest w osobnym wierszu (i można po nim umieścić odnośnik). Tutaj w księgach historycznych czy Ewangeliach dominuje tekst zwarty.

W tekstach Ewangelii synoptycznych (Mateusza, Marka, Łukasza) mamy również odnośniki do odpowiednich fragmentów w pozostałych Ewangeliach – te już w tekście.

Skupienie na tekście może utrudniać nagromadzenie numerków – w przeciwieństwie do papieru wersety zostały oznaczone nie tylko numerem wersetu, ale i księgi. Chyba można było te numery ksiąg usunąć, co zresztą może sobie eksperymentalnie zrobię.

Niezależnie od tych uwag, sądzę, że to najlepsze jak dotąd wydanie przekładu biblijnego na czytniki.

E-book czy papier?

Przez lata regularnie kupowałem nowe części Biblii Ekumenicznej. Miały one charakterystyczny żółty papier. Jednak jak widzimy na zdjęciu powyżej, tekst był niewielki, ghosting zauważalny :-) no i mimo tak wielu odnośników ciężko byłoby się poruszać po całej treści. Na czytniku są to dwa-trzy kliknięcia. Dlatego choć BE ma poczesne miejsce na mojej półce (i pewnie sprawię sobie też wersję jednotomową), to również często będę sięgał po e-booka.

Wielką zaletą wydania elektronicznego jest to, że będzie zawsze z nami. I nie musimy się ograniczać, można na czytnik wrzucić kilka przekładów.

Odpowiadając na ewentualne pytania – nie wiem czy to najlepszy dostępny przekład, ale na pewno wart uwagi, choćby przez to, że został szeroko zaakceptowany przez tyle Kościołów w Polsce.

Biblię Ekumeniczną kupimy dziś w Virtualo (29,90 zł) – plik już jest dostępny. To jest niezła cena, biorąc pod uwagę, że wersja papierowa kosztuje ponad 100 zł, a pojedyncze tomiki – widoczne wyżej – kupowałem w księgarni Towarzystwa Biblijnego po ok. 25-30 zł.

Według porównywarki BE jest też w ofercie Ebookpoint, ale to jest przedsprzedaż – plik będzie dostępny od 1 grudnia. Wtedy trafi też do innych księgarń.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

34 odpowiedzi na „Biblia Ekumeniczna na czytniki – najlepsze jak dotąd wydanie przekładu biblijnego w EPUB/MOBI

  1. Sert pisze:

    Książki na czytnikach czytam już z 6 lat ale jakoś Biblii sobie nie wyobrażam.. Hmm..

    1
  2. Mariusz pisze:

    Brakuje mi wersji na aplikacje mobilne. Choć bardzo lubię czytać książki na czytniku to Biblia jest tu pewnym wyjątkiem. Nie zmienia to faktu, że to bardzo dobry kierunek dla wydawnictw.

    Chyba do tej pory jedynie Ewangeliczny Instytut Biblijny wydał wersje na aplikacje biblijne. Oby to się zmieniało.

    0
    • PM pisze:

      Co to są aplikacje biblijne? Jeśli coś co możemy ściągnąć na Androida ze sklepu G…-Play to zarówno Biblia Tysiąclecia jak i nowe wydanie Pisma Świętego przez Paulistów mają bardzo zacne aplikacje – w sensie jest co być powinno, czyli tekst – a i komentarze za grosze można zakupić (na stronach edycja.pl).
      Biblia Ekumeniczna już jest, to czekamy teraz na całość NPD. A z czasem podobno VI wydanie BT ma się pojawić.

      2
      • Robert Drózd pisze:

        Biblia Paulistów ma też wersję na czytniki: https://www.edycja.pl/produkty-wirtualne/ebooki/wokol-biblii/biblia-z-rybka
        Ale na tyle słabą, że zwlekam z jej opisaniem…

        0
      • qasx pisze:

        Dziękuję za informacje o tym, że jest aplikacja i ebook (chociaż jakikolwiek) z tłumaczeniem z Edycji Świętego Pawła! Zupełnie nie słyszałem o tym, że wyszły.

        1
      • Mariusz pisze:

        Mam na myśli aplikacje typu MySword. To kolejny plik tekstowy inaczej sformatowany. Aplikacje wydawców mają taką wadę, że nie można korzystać z porównania wersetów między tłumaczeniami, nie można też wyszukiwać w wielu tłumaczeniach na raz i wiele wiele innych.

        Mam swoją Biblię której używam i jest to wydanie Ewangelicznego Instytutu Biblijnego. Jednak mając inne tłumaczenia mogę pomóc sobie w studiowaniu Pisma Świętego. Bardzo przydatne w przypadku trudnych fragmentów.

        0
        • PM pisze:

          Jeśli chodzi o aplikacje, to może jeszcze wspomnę o opcji dla czytających po angielsku: Verbum (wersja katolicka) i Logos (powiedzmy, że protestancka). Są podstawowe wersje Biblii po angielsku, możliwość dokupienia w promocyjnych cenach innych tłumaczeń, a dodatkowo co miesiąc można „skusić” się na Free Book of the Month. Niestety chyba nie ma wersji na czytniki. No ale pytanie było o aplicacje, więc ta opcja chyba się łapie.

          0
  3. Kubson pisze:

    Niedawno oglądałem film dokumentalny na którym dość przekonująco wykazywano, że niektóre fragmenty Biblii były w dawnych dziejach dopisywane przez starożytnych klasztornych kopistów. Aby dostosować treść do swoich potrzeb i podnieść pietyzm wydarzeń. Np. fragment o zmartwychwstaniu Jezusa w grocie. Dlatego podchodzę do tek księgi z przymrużeniem oka.

    5
  4. Wojtek pisze:

    „w zasadzie wszystkie liczące się kościoły chrześcijańskie w Polsce”
    A które kościoły chrześcijańskie się zdaniem autora nie liczą? Mało subtelne zdanie.

    1
  5. Protestant pisze:

    Wydanie wg moich standardów kiepskie. Brak justowania, brak dzielenia wyrazów, przekład daleki od interlinearnego (uznawanego przez mnie), naćkane numerkami. Pewnie nie ma indeksu (akurat Pismo to najbardziej reprezentatywny przykład do implementacji indeksu). To wersja MOBI czy KF8?

    1
    • Wojtek pisze:

      Robercie, czy możesz odpowiedzieć która to wersja MOBI i czy jest indeks?

      0
    • Robert Drózd pisze:

      To jest KF8, więc indeksu być nie może.

      Co do dzielenia – zwracałem na to uwagę wydawcy, ale sam się zastanawiam, czy to jednak dobry pomysł, biorąc pod uwagę, jak zwiększyłoby to rozmiary pliku. Zrobię jednak podziały na swoje potrzeby i sprawdzę jak to działa.

      0
  6. Tomasz Szymkowiak pisze:

    Biblia jest dość obszernym dziełem i mało mobilnym. Dzięki takim wydaniom staje się ona poręczna i może być zawsze obecna pod ręką w czasie podróży.

    1
  7. Gregrex pisze:

    Czekam na audiobooka.

    2
  8. durbi pisze:

    Miał może ktoś to wydanie w rękach?
    https://www.pallottinum.pl/index.php?c=41&p=979

    0
  9. wikom9 pisze:

    Właśnie kupiłem to wydanie Biblii ale mam pewien problem. Kiedy przyciskam odnośniki do konkretnego rozdziału danej księgi to w niektórych przypadkach przenosi mnie do tego rozdziału (tak jakbym się tego spodziewał), a w innych pojawia się okno „Footnote” i w nim wyświetla się ten rozdział. Przykładowo dzieje się tak dla Pierwszego Listu do Tesaloniczan (przyciśnięcie 2 rozdziału przenosi, a 3 otwiera okno). Czy ktoś też coś takiego zauważył? Czy ja robię coś nie tak?

    0
  10. Piotrek pisze:

    A ja mam może głupie pytanie, ale da się jakoś oznaczać przeczytane rozdziały? Bo takie księgi, to najlepiej byłoby mi czytać niekoniecznie po kolei. I drugie pytanie, powiązane z pierwszym, czy jest możliwość ustawienia w Kindlu, by pokazywał realny procent przeczytania tekstu, czy jeśli wrócę z końca na początek to procenty też się zmniejszą?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Niestety nie da się tak na żadnym czytniku, a szkoda, bo jest sporo książek które czyta się nielinearnie. Jedyne na co wpadłem to dodawanie zakładek w miejscach które się przeczytało, albo zaznaczanie w spisie treści (choć to może być trudne, skoro to są linki)

      3
  11. Vito pisze:

    Brakuje mi w w gronie „twórców ” członków POP KC PZPR i muzułmanów .

    1
  12. cj pisze:

    Dla mnie już nie tylko zaskoczeniem, ale zniesmaczeniem jest fakt, że nie ma właściwie żadnego bezpłatnego wydania Biblii z imprimatur (tzw. katolickie wydanie) na choćby przyzwoitym poziomie.

    0
  13. Konwalia pisze:

    Jako osoba słabowidząca czekam na dobre katolickie elektroniczne wydanie Pisma Świętego (nie na USB). Mam nadzieję, że jego pojawienie się jest tylko kwestią czasu.

    Czy tylko ja nie mogę już pobierać darmowych ksiąg z Biblii Audio Superprodukcji? Wcześniej były darmowe (księgi w całości), płaciło się za księgi podzielone na pliki-rozdziały, a teraz nie widzę tej opcji. Pozostaje mi tylko korzystanie z ksiąg dostępnych na ich oficjalnym kanale na YouTube albo gorszych jakościowo nagrań biblioteki PZN…

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.