Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Promocja przedświąteczna: Kindle 8 oraz Paperwhite III za 265-490 zł!

Test Kindle Paperwhite 4 – część I: wygląd, ekran, tryb nocny, szybkość działania, bateria

Oto pierwsza część testu Kindle Paperwhite 4 – nowego czytnika Amazonu.

Czwarta generacja Paperwhite została przedstawiona w październiku 2018, a wysyłana jest od 7 listopada. Niecałe dwa tygodnie temu opisałem swoje pierwsze chwile z czytnikiem. Teraz czas na trochę dokładniejszą relację.

Oczywistym punktem odniesienia w artykule będzie Paperwhite 3, ale będę też porównywał pewne rzeczy do Voyage i Oasis, bo niektórzy z Was mogą stać przed dylematem kupna tych czytników, nawet używanych.

W pierwszej części testu omówię sprawy wynikające bezpośrednio ze sprzętu. W części drugiej będzie więcej o codziennym korzystaniu i oprogramowaniu.

Jak kupić Kindle Paperwhite 4?

Czytnik z bezpłatną wysyłką do Polski kupimy w niemieckim Amazonie. Sklep ma polskojęzyczną stronę.

Oto ceny czytnika:

Zobacz też: przewodnik: jak kupić Kindle.

Tutaj mała uwaga – chyba oczywista dla stałych czytelników. Jestem zapisany w programie partnerskim Amazonu i jeśli zamówisz czytnik korzystając z podanych tutaj linków, otrzymam prowizję, którą będę mógł wydać na kolejne zakupy. Zamówienie trzeba złożyć w ciągu 24 godzin od kliknięcia linku. Dziękuję.

Wygląd i trzymanie

Z przodu Kindle Paperwhite 4 wygląda trochę jak hybryda Paperwhite 3 (z lewej) oraz Voyage (z prawej).

Najważniejszą zmianą jest płaski front czytnika – ekran w Paperwhite 4 jest na tym samym poziomie co ramka. Jest to rozwiązanie zastosowane po raz pierwszy przez Amazon w roku 2014 w modelu Voyage, następnie w Oasis.

Płaski front oznacza mniej miejsc, w które może dostać się piasek. Moje plażowe doświadczenia pokazują jednak, że pojedyncze drobinki zawsze gdzieś wlezą, niezależnie od konstrukcji ekranu…

Pod ekranem powróciło białe logo Kindle – tak samo jak w Paperwhite 2 i uważam to za dobry ruch – jakoś to czarne nigdy mnie nie przekonywało, tak jakby Amazon wstydził się swojej marki. No, ale to drobiazg.

Ramka jest mniejsza, ale na tyle duża, że nie utrudnia trzymania czytnika i jak dotąd nie zdarzyło mi się zmieniać przypadkowo stron, choć dłonie mam dość duże.

Porównując ramkę z Voyage i Oasis można stwierdzić, że dałoby się ją jeszcze zmniejszyć. Pytanie jednak, kiedy zaczną się problemy z trzymaniem.

Swoją drogą, pod moim testem Oasis 2 z lutego tego roku przeczytałem komentarz Konrada:

Marzy mi się PW IV z ekranem równym z ramką jak voyage i delikatnie mniejsze ramki.

Można powiedzieć, że Konrad trafił. :-)

Aha – mniejsza ramka oznacza, że na Paperwhite IV nie będą pasowały „wciskane” okładki z poprzednich generacji czytnika. Trzeba kupić nową. Jeśli okładka była zakładana na zaczepy po rogach, powinna wciąż pasować.

Sama faktura ekranu dotykowego Paperwhite IV jest inna niż w przypadku PW3 – tam był lekko chropowaty i przyjemniejszy w dotyku. Tutaj jest bardziej gładki i śliski, podobnie jak w Voyage i Oasis. W przeciwieństwie jednak do tych czytników ekran nie wydaje się chłodny w dotyku – może przez brak elementów metalowych w obudowie.

Jeśli chodzi o odbicia światła – nie zauważyłem, aby taki gładki ekran odbijał bardziej światło, choć pod światło mogą być bardziej widoczne odciski palców. No cóż, trzeba raz na tydzień front czytnika przetrzeć. Z kolei światło będzie odbijać bardziej płaska i błyszcząca ramka. Przyzwyczaiłem się do tego korzystając z Voyage i Oasis, ale zmiana na lepsze to nie jest.

Tak wygląda tył czytnika: obok siebie PW3, PW4 i Voyage

Tył czytnika identycznie jak w Paperwhite III jest lekko gumowany i zapewnia wygodny chwyt. Efektem ubocznym jest zbieranie odcisków palców, ale coś za coś. Wolę to niż metalowe plecki w Oasis 2 – nieprzyjemnie zimne i czasami śliskie.

Nowy model jest cieńszy od swojego poprzednika. Jest to szczególnie widoczne po włożeniu okładki. Obok siebie PW4 i PW3.

Jednocześnie Paperwhite IV nie jest tak cienki i wiotki jak Voyage – tego ostatniego wolałem trzymać w okładce, bo bałem się, że mi wyleci z rąk.

Ekran

Kindle Paperwhite IV ma ekran o rozdzielczości 1448×1072 i gęstości 300 ppi (pikseli na cal).

To już standard wśród czytników „klasy średniej”. Ekran 300 ppi jest w tym momencie najlepszym, jaki oferują nam producenci i całkowicie wystarczającym do czytania. Nie mamy już powszechnego w starszych czytnikach problemu, że jakaś czcionka wygląda gorzej. Wszystkie domyślne kroje czcionki, a jest ich dziewięć wyglądają bardzo dobrze.

Nawet fonty osadzone przez wydawców w e-bookach (Publisher Font) są na Paperwhite IV bardzo czytelne, szczególnie że w razie problemów możemy je pogrubić, tak więc można zdać się na wybór projektantów książki.

Od paru miesięcy mamy w rodzinie Kindle możliwość wgrywania swoich fontów. Trochę się tym pobawiłem, ale na Kindle z ekranami 300 ppi nie mam takiej potrzeby.

Pojawiają się pojedyncze głosy, że kontrast ekranu jest słabszy niż w PW3. Ja tego nie zauważyłem. Oto obok siebie: Kindle Paperwhite III, IV i Oasis 2. Pochmurny dzień, światełko wszędzie na 10/24.

Na miniaturze tego może za bardzo nie widać, ale ja na żywo nie potrafiłem stwierdzić, który ekran jest bardziej kontrastowy i czytelniejszy.

To jeszcze w powiększeniu. Oasis:

PW3:

PW4:

Jest podobnie.

A czy istnieje czytnik o lepszym kontraście od Paperwhite? Ano tak. Oto porównanie z Kindle Voyage (po prawej).

Tutaj czerń jest rzeczywiście bardziej nasycona. Nie jest to wielka różnica (i na zdjęciu średnio to widać), ale zauważalna. Jak to się stało, że w czytnikach z roku 2018 Amazon nie może dorównać jakości ekranu w czytniku z roku 2014? Pozostaje to zagadką.

Aha, pojawiają się głosy, ze starsze Kindle Keyboard i Classic miały nieco jaśniejszy ekran. Może i tak. Ale nawet nie będę robił zdjęć. Nie ma sensu porównywanie nowego Paperwhite ze starym Keyboardem, gdzie czcionki z racji mniejszej rozdzielczości były pogrubione, a ekran z racji braku oświetlenia i braku dodatkowej warstwy musiał wyglądać inaczej. Paperwhite kupujemy po to, aby korzystać z oświetlenia i ono sprawia, że ekran jest jaśniejszy.

A jak tekst na Paperwhite IV prezentuje się w porównaniu z PocketBook InkPad 3? To jeden z najlepszych czytników, jakie miałem okazję testować.

Jest podobnie. Zwróćmy uwagę na to, że tekst jest znacznie grubszy. Dlaczego? Na PocketBooka wgrałem amazonowy font Bookerly i jest on tam dosyć grubo wyświetlany. Aby osiągnąć podobny efekt – musiałem na Kindle ustawić grubość czcionki na 4/5.

To przy okazji pokazuje, jak bardzo możemy sami wpływać na postrzegany kontrast na takich czytnikach jak Kindle i Kobo, które pozwalają na ustawienie grubości czcionki.

Gdybym postawił obok siebie czytniki z grubością 1/5 i 4/5 – to ten drugi będzie miał ewidentnie lepszy kontrast. Co z tego, skoro ten z 1/5 również jest czytelny i bardziej naturalny.

Jeszcze słowo o ghostingu czyli pozostawianiu drobinek atramentu z poprzednich stron, co kiedyś bywało zauważalnym problemem. Na czytnikach Kindle od czasu wprowadzenia ekranów Carta w roku 2014 nie ma właściwie o czym mówić, bo ghosting jest praktycznie niezauważalny. Rzadziej też spotkamy się z odświeżaniem ekranu (czyli miganiem przy zmianie stron), którego celem jest oczyszczenie tych drobinek. Na Paperwhite IV następuje ono co 60 stron, chyba że wcześniej trafimy na zdjęcie, albo koniec rozdziału. Tak samo odświeżanie następuje gdy zamkniemy jakieś menu.

Oświetlenie

Światełko w czytnikach takich jak Paperwhite jest cechą wyróżniającą tej linii modeli Kindle. Bo „biały papier” bierze się właśnie z tego, że oświetlony ekran jest jaśniejszy, w porównaniu do takich czytników jak Kindle Classic czy Kindle 8.

Nie jest prawdą, że oświetlenie przydaje się tylko w ciemności. Wystarczy, że nie czytamy w pełnym słońcu, a ekran czytnika bez oświetlenia będzie szarawy i mniej czytelny. Włączenie światełka pozwala na zwiększenie kontrastu i poprawę czytelności niemal w każdych warunkach.

Nie będę tutaj rozwijał korzyści z oświetlenia, bo to jest uniwersalne dla wszystkich czytników. Jeśli nie korzystałeś dotąd z czytnika z oświetleniem, odsyłam do testu Paperwhite I oraz Paperwhite II, gdzie omawiałem to dokładnie. 

W porównaniu do Paperwhite III dodano jedną diodę doświetlającą. Teraz jest ich pięć. Zmiana kosmetyczna, ale znacząca. Bo o ile w PW3 można było przy większym poziomie oświetlenia dostrzec cienie na dole, na PW4 są niemal niezauważalne.

Jak wygląda barwa oświetlenia?

Obok siebie: Paperwhite III, Paperwhite IV, Voyage i Oasis 2.

Na żywo wygląda to tak, że:

  • Paperwhite III – przynajmniej mój – miał kolor żółto-zielonkawy
  • Paperwhite IV ma kolor zbliżony do Oasis, dość neutralny
  • Voyage ma najbardziej różowawy

Nie przywiązywałbym wielkiej wagi do tego zdjęcia – bo większość czytników ma dość duże rozrzuty jakościowe. W przypadku Paperwhite III zdarzały się egzemplarze „cieplejsze” i „zimniejsze”.

Największym rozczarowaniem nowego Paperwhite było to, że nie ma on regulacji barwy oświetlenia, funkcji dostępnej w takich czytnikach jak PocketBook Touch HD 2, inkBOOK Prime HD, albo Kobo Clara. Tak naprawdę to Amazon pozostaje jedynym liczącym się producentem, który takiej regulacji nie wprowadził.

Przypomnijmy, że wszystko wzięło się z badań, w których udowodniono, że niebieskie światło w ekranach tabletów czy telefonów spowalnia produkcję melatoniny, a to ma wpływ na sen. Problem w tym, że dla czytników takich badań nikt nie robił, a na czytnikach z oświetleniem emisja światła wygląda inaczej. Tak więc nie wiadomo, czy dodanie takiej funkcji ma jakikolwiek efekt zdrowotny, czy tylko estetyczny.

Czy jest to funkcja decydująca o wyborze czytnika? Nie sądzę. Wiele razy czytałem przed zaśnięciem na różnych czytnikach i nie przeszkadzało mi to w zasypianiu, wręcz przeciwnie. Ale pamiętam też dobrze różne sesje przed monitorem do późna i późniejsze problemy z zasypianiem. Wnioski każdy wyciąga sam dla siebie.

Niemniej pamiętam swój zachwyt podczas testu InkPada 3, no i ulgę, że wreszcie nie trzeba będzie porównywać barwy światła, skoro można ustawić dowolną.

Podobnie jak w Kindle Oasis 2, w nowym Paperwhite można całkowicie wyłączyć oświetlenie – na 0/24 ekran nie żarzy się ani trochę. Przypomnę, że w poprzednich modelach Kindle na 0/24 diody delikatnie świeciły, co było widoczne tylko w największej ciemności, ale pozwalało w tej sytuacji znaleźć ikonę ustawienia światła. Podobnie jak przy teście Oasis rezygnację z tego ustawienia uważam za wadę, bo w kompletnej ciemności nie jesteśmy w stanie włączyć światełka.

Co ciekawe, jeśli jesteśmy w trybie nocnym (patrz dalej), ustawienie 0/24 daje lekką poświatę, choć czytać się oczywiście w tej postaci nie da.

W porównaniu z Voyage i Oasis 2 nowy Paperwhite nie ma czujnika światła. Działać on miał tak, że dostosowywał jasność ekranu do warunków zewnętrznych. O ile jednak w telefonie taki automat działa mi bardzo dobrze, w czytnikach miałem z tym problem. Czujnik reagował z opóźnieniem: najgorsze było to, że ja tę zmianę jasności zauważałem, co wytrącało mnie z lektury. Nie jest to zatem według mnie funkcja niezbędna w czytniku. Ustawiam ręcznie 10-12 i to wystarcza na każdą okazję, chyba że czytam wieczorem w łóżku, wtedy zmniejszam do 6-8.

Swoją drogą inni producenci też z tej funkcji rezygnują. PocketBook eksperymentował z czujnikiem w modelu Sense (działało to słabo), ale w InkPadzie czujnika już nie ma, a ustawienia automatyczne zależą po prostu od pory dnia.

Tryb nocny

Trybu nocnego w nowym Kindle Paperwhite nie włączymy w ustawieniach tekstu, a w ustawieniach dostępności (Settings – Accessibility – Invert Black and White).

Bo w rzeczywistości chodzi o odwrócenie bieli i czerni, co ma dla niektórych osób zwiększyć czytelność. Jednocześnie sygnał ze strony Amazonu jest jasny – nie uważają go jako „zwykłego” trybu czytania.

Sprawdźmy to na paru stronach. Na końcu dla porównania przełączyłem ponownie na normalny wygląd. Jedna uwaga – tutaj oświetlenie było na 14/24, czego bym w nocy nie używał, ale było to konieczne do nagrania filmu.

Aha, ten i kolejne filmy są bez dźwięku. :-)

W porównaniu z testem Kindle Oasis sprzed niemal roku, w tym trybie zaszła jedna zmiana. Mianowicie odwrócenie kolorów dotyczy wyłącznie tekstu; zdjęć już nie oglądamy w negatywie. Słusznie, bo nie miało to sensu.

Podobnie jak w przypadku Oasis jestem wobec tego trybu sceptyczny i uważam, że w trybie nocnym… lepiej sprawują się tablety. Wynika to z tego, że czerń na czytniku nie jest tak naprawdę czarna, a szara z wyraźną poświatą od warstwy światłonośnej. Przez to kontrast jest mniejszy, niż można by zakładać. Osobiście nawet w ciemności czytam normalnie, zmniejszając tylko jasność do 4-5/24 i powiększając tekst.

Czy wzrok się męczy bardziej czy mniej? No, odpowiedź jest taka – niezależnie w co patrzymy w kompletnej ciemności, jest to obciążeniem dla wzroku, no może wyjątkiem są gwiazdy. Dlatego jeśli np. czytamy w sypialni, dobrze jest zapalić choć malutką lampkę, która czytnika nie oświetli (i nie będzie przeszkadzać osobie z którą śpimy), ale da lekką poświatę, aby ekran czytnika nie był jedynym świecącym elementem w pomieszczeniu.

Szybkość działania

Szybkość działania Kindle Paperwhite IV jest zbliżona do Paperwhite III. Słownik i Wikipedia odpalają się tak samo. Tu przykład dla Wikipedii. PW3 po lewej, PW4 po prawej.

Tu z kolei X-Ray (funkcja z książek Amazonu), słownik i Wikipedia, przy której się trochę pogubiłem, ale ciężko uzyskać idealną synchronizację. :)

Taka sama szybkość to nie jest koniecznie dobra informacja, bo PW3 czasami przy odpalaniu słownika długo się namyślał.

Jeśli chodzi o zmiany stron, PW4 jest odrobinę szybszy od PW3 – co zobaczymy na filmie.

Nie jest to jednak wielka różnica.

Jednocześnie PW4 jest zauważalnie wolniejszy od Oasis 2.

Również inne funkcje działają na Oasis nieco szybciej. No cóż, za tę szybkość trzeba płacić znacznie więcej.

Na co dzień uważam jednak szybkość PW4 za całkowicie wystarczającą. Również przesiadłszy się z szybszego Oasis nie mam jakiegoś dyskomfortu.

Bateria

Po 11 dniach używania nowego czytnika, jego bateria miała wciąż około 65%. Mimo tego że wgrywałem sporo książek, a indeksowanie zżera moc procesora.

Wydaje mi się, że czas pracy na baterii będzie podobny do Paperwhite 3 – gdzie też mało kto narzekał. Nie wygląda na to, aby zmniejszenie rozmiarów czytnika oznaczało oszczędności na baterii.

Dla porównania – Kindle Oasis 2, czyli mój główny czytnik muszę ładować średnio raz na tydzień i co jakiś czas zaskakuje mnie informacją o „low battery”. To niestety cena, jaką płacimy za większy ekran i szybszy procesor. W przypadku Oasis zdarzyło się już parę razy, że musiałem go trochę podładować przy pomocy powerbanka, którego noszę ze sobą na wypadek rozładowanego telefonu. Nie sądzę, aby w przypadku Paperwhite IV kiedykolwiek zaszła taka potrzeba.

Dzisiaj po raz pierwszy doładowałem czytnik i również widzę różnicę z Oasis – PW4 ładuje się dłużej, ale też dlatego, że ma większą baterię. Oasis 2 jest naładowany po niecałej godzinie i potem bateria schodzi szybko.

Podsumowanie części pierwszej

Co mogę powiedzieć po prawie dwóch tygodniach z Kindle Paperwhite IV? Że jest to czytnik bardzo podobny do Paperwhite III. Nieco mniejszy, z trochę innym ekranem, tak samo szybki.

Jeśli komuś podobał się PW3, na pewno spodoba się PW4 – choć nie widzę powodu do aktualizacji akurat z poprzedniej generacji, chyba że potrzebujemy np. większej pamięci – o tym jeszcze napiszę. Ale dla posiadaczy PW1 i PW2, nie mówiąc o czytnikach niedotykowych różnica będzie już bardzo widoczna.

W drugiej części testu omówię codzienne korzystanie z czytnika, czyli oprogramowanie, wgrywanie książek, czytanie e-booków i słuchanie audiobooków (przypomnijmy: tylko tych z Amazonu). Osobno też zajmę się wodoodpornością. Jeśli macie pytania, zapraszam do komentarzy.

PS. Książki na zrzutach ekranowych i filmach to: JacekNiepowtarzalny urok likwidacjiIt Worked for Me, no i Potop. ;-)

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

186 odpowiedzi na „Test Kindle Paperwhite 4 – część I: wygląd, ekran, tryb nocny, szybkość działania, bateria

  1. Dawid pisze:

    Świetna recenzja. Ciesze się, że wspomniałeś o baterii. Czy w drugiej części sprawdzisz, który czytnik najbardziej odbija światło?

    2
    • Robert Drózd pisze:

      Zapomniałem o tym. Teraz dodałem taki akapit:

      Sama faktura ekranu dotykowego Paperwhite IV jest inna niż w przypadku PW3 – tam był lekko chropowaty i przyjemniejszy w dotyku. Tutaj jest bardziej gładki i śliski, podobnie jak w Voyage i Oasis. W przeciwieństwie jednak do tych czytników ekran nie wydaje się chłodny w dotyku – może przez brak elementów metalowych w obudowie. Nie zauważyłem, aby taki gładki ekran odbijał bardziej światło, choć pod światło mogą być bardziej widoczne odciski palców.

      Próbowałem zrobić zdjęcie, ale za bardzo nie wyszło.

      0
      • zipper pisze:

        hmmm, ciekawe. Dla mnie ta chropowatość jest dużą zaletą PW3, bo nie łapie palców tak bardzo jak np. ekrany tabletowe. Ciekawe, czym podyktowana jest ta zmiana.

        3
        • olmeca pisze:

          Ta chropowatość wynika z tego, że na ekran jest naklejona dodatkowa plastikowa warstwa. Raz przypadkiem ją zdarłem ze swojego wyświetlacza. Niby nic się nie stało, ale chropowatość i matowy ekran przeszedł już wtedy do niebytu, stając się zwykłą szybka.
          Podsyłałem kiedyś zdjęcie Robertowi zdjęcie z rozdartym ekranem.

          1
  2. kapitalista pisze:

    „Przypomnijmy, że wszystko wzięło się z badań, w których udowodniono, że niebieskie światło w ekranach tabletów czy telefonów spowalnia produkcję melatoniny, a to ma wpływ na sen. Problem w tym, że dla czytników takich badań nikt nie robił, a na czytnikach z oświetleniem emisja światła wygląda inaczej.”

    O! Naprawdę? Czyżby e-ink z diodkami LED był jakąś technologią kosmitów, która łamie prawa fizyki i światło z czytnika jest „magiczne”, nie jak to pospolite, obleśne światło z pospolitych telefonów. No tak, przecież czytniki z diodkami po ekranem, to magia w porównaniu z telefonami, tabletami, telewizorami i monitorami z diodkami za ekranem.

    Serio, nie sprzeczam się z tym, że e-ink ma pewne zalety w porównaniu z innymi technologiami ekranów i nieźle spisuje się w przypadku przeglądania tekstów. Ciągle lepiej niż inne ekrany. Ale od kilku lat z rozbawieniem obserwuje powstawanie jakiejś grupki „czytnikofilów”, na wzór grupek „audiofilów” z ich czytnikowym voodu. Już nie raz czytałem jak to białe światło z czytnika jest „inne” i „lepsze” od białego światła z innych ekranów. Teraz tylko czekam na czytniki z pozłacanymi wejściami micro-USB, dzięki którym, po wgraniu przez nie ebooka na czytnik, tenże ebook będzie się lepiej wyświetlał w porównaniu z plebejskimi, miedzianymi wejściami

    2
    • Robert Drózd pisze:

      Podstawowa różnica między ekranami w tabletach i czytnikach jest taka, że tam mamy backlighting, tutaj frontlighting. Tablet świeci w oczy z definicji, diody czytnika oświetlają ekran od góry. Oczywiście również dotrze trochę światła do oczu, ale podejrzewam, że mniej. W ciemności mogę używać czytnika (no, poza niektórymi wynalazkami, gdzie jasności zmniejszyć się nie da), a telefonu nie włączę na dłużej bez oślepienia, nawet na minimalnej jasności.

      Wspomniałem tyle: że nie ma badań na czytnikach, że mi osobiście ten brak nie przeszkadza, choć regulacja jako taka bardzo mi się podoba. Jeśli producenci czytników z regulacją jakieś badania mają, mogliby je pokazać, albo zasponsorować.

      Złote czytniki już są i to nawet droższe, więc może będzie i złote usb, albo dedykowany router? :)

      21
      • Wojtek pisze:

        Złote kolorystycznie, czy ze złota?

        Te badania o niebieskim świetle i melatoninie są o kant d… potłuc – jeden wielki bullshit. Produkcja wszelkich hormonów jest regulowana przez wiele czynników i jakieś jedno światło nie wystarczy by zaburzyć ten proces.

        Szkodliwe dla wzroku jest długotrwałe wpatrywanie się w małą powierzchnię i nie ma tu znaczenia, czy patrzymy na święcący ekran, czy na kamień na łące.

        Długotrwałe czytanie na czytniku jest tak samo obciążające dla oczu jak czytanie drukowanej książki i marginalnie (nie zawsze – zależy od jakości papieru) mniejsze niż czytanie z monitora komputera (tu dochodzi często skandalicznie niskie PWM), ale ze względu na znacznie większe rozmiary typowych monitorów, korzyści z e-ink w praktyce się niwelują.

        2
        • Marcin pisze:

          Badania czy nie dla mnie czytanie na ekranie telefonu to porażka i po prostu e-ink zdecydowanie mniej męczy oczy przez to odbite światło.

          8
          • Wojtek pisze:

            Ja tu o książkach drukowanych i dużych monitorach, a Ty o telefonie.

            Od razu skojarzyło mi się to z wywiadem polityka, który nie ważne o co zapyta go redaktor, zawsze powie to samo.

            0
        • Michał pisze:

          Wzrok psują dwie rzeczy:
          – patrzenie blisko
          – patrzenie na jasny obiekt na ciemny tle
          ad. 1. Czytanie książek psuje wzrok. Z wiekiem coraz mniej, ale u dzieci bardzo szybko. Stąd często osoba oczytana = okularnik.
          ad. 2. Nie ma znaczenia źródło światła tylko różnica jasności. Jeśli jest zbyt duża to psuje oczy. Kiepskie telefony (z małą regulacją w dół) i chyba wszystkie tablety mają minimalną jasność za dużą stąd psują wzrok. Gdyby znaleźć tablet którego jasność można obniżyć do poziomu czytnika to psułby uczy tak samo mało albo wcale co czytnik.

          1
        • kondrart pisze:

          „czytanie na czytniku jest marginalnie mniej obciążające dla oczu niż czytanie z monitora komputera” No nie, gratuluję odkrycia. Serio. Nie wiem jak badania naukowe, ale zalecam przeprowadzenie testu na sobie. Tak po 5 godzin dziennie. Wpis poza trolowaniem nie miał chyba innych celów.

          0
          • Wojtek pisze:

            Pracuję przy komputerze po 8 godzin dziennie. W tym czasie dużo odczytuję z ekranu monitora. Zdarza się, że przez pełne 8 godzin. Nigdy nie czułem żadnego dyskomfortu z tego powodu. Ale warto zauważyć, że mój monitor ma smużenie na poziomie 30000 Hz, więc jest więcej niż bardzo przyjazny dla oczu (jak na monitor). Co innego jeśli ktoś porównuje czytnik do zwykłej TN-ki za 500 zł.

            Z uwagi na rozmiar monitora i rozmiar ekranu czytnika uważam, że większym obciążeniem dla moich oczu jest wpatrywanie się w ekran czytnika. Przy czym nigdy nie trwało to dłużej niż 3 ciągłe godziny bez przerwy, więc nie wiem czy np. po 5 lub 8 nie rozbolałaby mnie głowa.

            2
            • kondrart pisze:

              Bez obrazy, ale smużenie przy czytaniu nieruchomego tekstu to chyba nie jest najważniejszy parametr. Jak dla mnie najbardziej znośne były jeszcze monitory CRT z jasnością „zjechaną” do poziomu niemal zerowego i odświeżaniem powyżej 75Hz (ja do 60 Hz jeszcze widzę miganie). Teraz mam przed oczami Lenovo ThinkVision LT2323 z niby 83 kHz i LED i jasnością ustawioną 3/100 i oczy wysiadają po godzinie-dwóch.

              0
        • abaqus pisze:

          Nie rozumiesz. Światło nie „zaburza” produkcji melatoniny, tylko ją REGULUJE. To jest naturalny mechanizm ewolucyjny organizmu. Światło przesunięte ku czerwieni przez miliony lat było jednoznacznym przekazem, że dzień się kończy, więc organizm powinien zmniejszać swą aktywność, natomiast światło niebieskie odpowiadające pełni dnia, jest dla organizmu sygnałem do pobudzenia. Nawet gdy jest zmęczony, to dostaje sygnał do wzmożonej aktywności, aby wykorzystać „dzień”. Przez miliony lat się to sprawdzało, bo nie było sztucznych źródeł światła (a gdy się pojawiły to były one wszystkie bez wyjątku przesunięte ku czerwieni – ogień w różnych postaciach, a w końcu żarówki żarnikowe) i nie dało się systemu „oszukać”, więc nie było nawet potrzeby wytworzenia mechanizmu kontroli tego procesu, tylko organizm mógł mu w pełni zawierzyć, natomiast kluczowe jest to, że to nie jest żadne „oszukiwanie” tylko czynnik regulujący, tak jak termostat nie oszukuje kaloryferu tylko reguluje do niego dopływ ciepłej wody. Jak zakręcisz termostat to choćbyś nie wiem ile w piecu palił to kaloryfer i tak będzie zimny.

          0
      • kapitalista pisze:

        Och tak, „backlightning” i „fronlightning”! Proszę o więcej czytnikofilskich zaklęć i słów runicznych! Oświeć mnie Bezosowa mądrości!

        O ja głupi, niewierny heretyk! Jak ja mogłem wątpić w to jak wielką różnicę w reakcjach chemicznych błony światłoczułej na siatkówce oka sprawia magiczne umieszczenie z boku plastikowego badziewia takich samych białych diodek, generujących fale elektromagnetyczne o takim samym natężeniu i długości co w tabletach i monitorach.

        O bogowie Amazonu, kajam się przed wami, ja niewierny!

        Jaki ja byłem zaślepiony szatańskim światłem grzesznych tabletów i komórek. Jak mogłem wierzyć w kłamstwa niewiernych psów, sami siebie zwących „fizykami” (tfu!), głoszących bluźniercze kłamstwa, jakoby światło, czy to z diodek pod ekranem, czy z jego boku, musi i tak trafić do oka, aby w ogóle było je i to co „podświetla” widać, i nie ważne czy diodki są umieszczone z boku czy pod ekranem czy też światłem odbitym Słońca, ekran tak czy siak musi czytelnikowi świecić w oczy, bo inaczej czytelnik nie widzi ekranu. Jakiż ja byłem głupi bracia i siostry że wierzyłem w te heretyckie kłamstwa. Jakiż ja byłem zaślepiony wierząc w to, że przecież światło diodek, zarowno tych pod, jak i z boku ekranu da się regulować i np. zmniejszyć ich intensywność, tak aby złowieszcze światło bałwochwalczego telefonu nie raziło!

        Oto, ja, skruszony grzechnik, napominam was, bracia błądzący w grzechu, zawrócicie z tej drogi. Odrzućcie pogańskie „nauki”, przyjmijcie zbawienie z rąk czytnikofilii, uznajcie jedynego boga Kindle i jego proroka Bezosa!

        2
        • MR66 pisze:

          Polecam prosty eksperyment, nawet dziecko zrozumie czym jest bezpośrednie światło a odbite.
          Włącz latarkę (może być ta z telefonu) i zaświeć na białą kartę. Następnie obróć latarkę i zaświeć sobie bezpośrednio w oczy :)
          Wtedy może w końcu zrozumiesz jaka jest różnica. Jak nie pomoże to polecam poszukać informacji o płaskiej ziemi, to coś dla Ciebie :)

          15
        • Doman pisze:

          Wiem co chcesz zrobić sprowadzając wszystko do natężenia i długości i reakcji fotochemicznych, ale takie proste parametry nie wystarczą do opisania wpływu bodźców wzraokowych na człowieka. Ot wystarczy prosty przykład z czasów monitorów CRT. Długością i natężeniem nie wytłumaczysz dlaczego niskie odświerzanie powodowało u części osób nieprzyjemne objawy, od bólów głowy po nudności.

          3
          • kapitalista pisze:

            Ale w przypadku CRT bole głowy i nudności doskonale tłumaczy migotanie ekranu. Zresztą podobne migotanie występuje w przypadku LCD, choć tam jest to „tylko” migotanie podświetlenia, a nie migotanie całego obrazu (ale na nie-podświetlonym LCD i tak g… widać więc w sumie żadna różnica) oraz migotanie PWM ma wyższą częstotliwość niz migotanie CRT, więc i efekty są słabsze.

            Ale np. taki OLED/AMOLED nie migocze wcale, natężenie światła można mocno zredukować i czytanie z niego to sama przyjemność. W sumie e-ink ma nad OLED-em już tylko jedną wyraźną zaletę: jeszcze nikt nie pokazał OLED-a z matowym ekranem… Więc czytanie z OLED-a to sama przyjemność, ale… tylko w sprzyjających warunkach.

            0
            • Doman pisze:

              No właśnie z  tym tłumaczy to wcale nie wiem. Tzn. dla mnie związek migotania z wymiotami jest zupełnie nie oczywisty i nigdy nie widziałem wyjaśnienia tego mechanizm (ani jak, ani po co). I skąd wiadomo, że przyjemności czytania z e-papieru też coś nie tłumaczy? Bo ja wiem, średni kolor, widmo, polaryzacja, kontrast?

              Co do niepodświetlanych LCD to już nie na temat, ale przewrotnie spytam: skoro to takie g* to jakim cudem Nintendo sprzedało te miliony gameboyów?

              0
        • kondrart pisze:

          Zalecam zawieszenie sobie w domu gołych żarówek na wysokości 195cm. Głową nie zahaczysz, a zrozumiesz różnicę w świetle, co i tak do oczu trafia. Możesz też potestować, czy siadanie na taborecie jest równie komfortowe niezależnie czy stoi nogami w dół, czy w górę. I tu, i tu taka sama masa jest niezawodnie podparta. Ale jeśli zaś znajdziesz gdzieś rozkład luminescencji dla ekranu z takim i takim podświetleniem – chętnie podyskutuję.

          2
      • abaqus pisze:

        Praw fizyki nie oszukasz. Wszystko co widzimy, widzimy dlatego że do naszych oczu dociera światło odbite od tego obiektu. Może mieć ono różne natężenie, ale co do samej zasady jeśli coś świeci to nie istotne czy będzie to światło pierwotne, czy wtórne. Oko rozpoznaje traktuje je tak samo.

        0
    • piotr pisze:

      Światło docierające do oczu czytelnika z czytnika z oświetleniem jest światłem odbitym dokładnie tak jak od zadrukowanej kartki papieru, zaś smartfon czy laptop jest źródłem światła jak „latarka”, i to cała niebagatelna różnica. I niema w tym żadnej magii tyle, że lepiej oświetlać tekst a nie bezpośrednio oczy.

      10
      • kapitalista pisze:

        Światło docierające do oczu widza z czytnika jest falą elektromagnetyczną elektromagnetyczną o określonej częstotliwości/długości i natężeniu. Fizyka, kiedy kończyłem szkołę, nie znała pojęć takich jak „odbitość” czy „latarkowość” światła, ale co tam fizyka wobec potęgi czytnikofilskiego voodoo.

        Ta sama fizyka mówi, że skoro światło „oświetla tekst”, to muszą je widzieć oczy obserwatora, a więc światło oświetla też i oczy. Jeśli światło nie oświetla oczu, to go nie widać i nie oświetli też tekstu dla obserwatora.

        Macie w tej czytnikofilskiej sekcie jakichś kapłanów, manrty, modlitwy? Bo widzę że magię voodoo uprawiacie na co dzień.

        1
        • Robert Drózd pisze:

          Hare Kindle Hare Kindle
          Kindle Kindle Hare Hare
          Hare E-ink Hare E-ink
          E-ink E-ink Hare Hare

          Ja odmawiam taką.

          29
        • tim pisze:

          A słyszałeś o polaryzacji światła ? Że występuje przy odbijanym świetle ? I że światło spolaryzowane może być inaczej odbierane przez ludzki wzrok w zależności od polaryzacji?Dobrym przykładem jest światło odbite od mokrej jezdni.

          4
          • asymon pisze:

            Spolaryzowane światło nie jest w niczym lepsze dla oczu :-)

            I pomieszałeś dwie rzeczy, okulary z polaryzatorem przydają się w czasie jazdy samochodem, bo odcinają światło odbite od mokrej jezdni, spolaryzowane pionowo. Ale tylko tyle, to światło nie jest w niczym lepsze dla oczu, po prostu zlikwidowano męczące odbłyski. Podobnie filtr nakładany na obiektyw aparatu, tyle że tu możemy wybrać kierunek polaryzacji przez kręcenie filtrem i wyciąć światło odbijające się np. od szyby.

            Ekran eink jest oczywiście lepszy w słońcu, ale dlatego że a) jest matowy b) nie wali po oczach dodatkowym światłem, a nie dlatego że coś tam polaryzuje. Żeby z LCD dało się cokolwiek odczytać w słońcu, musimy maksymalnie rozjaśnić ekran, a w einku nie. A więc z LCD do oczu dociera więcej światła.

            Ale… w ciemnym pomieszczeniu Paperwhite oświetlony na poziomie 24 wypala oczy bardziej niż tablet z minimalnym podświetleniem. Poza tym na szklanym ekranie nie ma wtedy słonecznych odbłysków co mi osobiście najbardziej przeszkadza podczas czytania w dzień z ekranu smartfona.

            0
        • kondrart pisze:

          Jak ja kończyłem uczyli, że są takie parametry jak strumień świetlny, światłość, bryła fotometryczna światłości, krzywa rozsyłu, luminancja, kontrast luminancji, współczynnik oddawania barw a nawet współczynnik olśnienia (oczojebnością przez laików nazywany). Oraz wiele innych. Znam wiele osób z sekty projektowania opraw oświetleniowych i tak, mają swoje mantry, tajne znaki, niecne zjazdy gzie planują jak przejąć oświetlenie nad światem.

          0
          • kapitalista pisze:

            Wszystkie pojęcia, które wymieniłeś, odnoszą się do natężenia światła docierającego do odbiorcy. I to pojęcia techniczne, żargon inżynierów od projektowania kloszy do żarówek. Światłość to wprost inne określenie natężenia światła. Luminacja w sumie też, bo to nic innego jak natężenie światła padającego w konkretnym kierunku.
            Nie masz pojęcia o czym piszesz dziecko. Nie wystarczy wpisać w wikipedię hasła „światło” i wypisać powiązane hasła, żeby wyjść na inteligenta, więc próbuj dalej dziecko.

            Ostatecznie i tak wszystko sprowadza się do barwy światła (długości fali) i jego natężenia (światłości, luminacji w kierunku do obserwatora — zwał jak zwał).

            1
            • asymon pisze:

              To chodzi też o zmniejszenie kontrastu, po to te wszystkie abażury, mleczne szkło w oprawach itp.

              Jest jeszcze teoria, że odcięcie niebieskiego światła zmniejsza po prostu ilość energii wpadającej do oka (zgodnie z E=hc/λ fioletowe i niebieskie światło ma większą energię niż zielone, żółte, czerwone). Odcięcie go odpowiada zmniejszeniu natężenia o ~1/3, ale nigdy nie chciało mi się tego liczyć.

              0
  3. Daniel pisze:

    Jak zwykle rzetelnie. Dzięki. Piszesz, że dla użytkowników PW2 „różnica będzie już bardzo widoczna”. Czy na pewno? Pomijając kwestię wodoodporności czy braku ramki, nie widzę w teście czy filmach znaczącej różnicy względem tego co oferował Pw2. Nawet większa rozdzielczość nie wydaje mi się taka istotna, ale może to dlatego, że mam Pw2 i ekranu 300dpi w rekach nie miałem.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Pisałem o tym w teście PW3: https://swiatczytnikow.pl/test-kindle-paperwhite-3-czesc-i-wprowadzenie-ekran-oswietlenie-czcionki/ że nie jest to na pierwszy rzut oka bardzo widoczne, ale po dłuższym korzystaniu wyraźne. Co tylko przenoszę się z czytników 300ppi na 212 ppi (np. Touch Lux 3 czy inkBOOK Prime) od razu zauważam niższą rozdzielczość.

      Jeszcze musiałbym porównać szybkość, bo jak ostatnio miałem w rękach PW2 to zdawał się wolniejszy. Ale jest oddany rodzinie, więc nie zrobię tego od ręki.

      2
    • Marcin pisze:

      Daniel moim zdaniem różnica nie jest bardzo widoczna, wręcz jest marginalnie mała. Wczoraj porównywałem dwa PW2 z moim nowym PW4 i to co widzę:
      – różnica w rozdzielczości jest widoczna głównie w menu, sama treść książki na obu czytnikach prezentuje się niemal identycznie, trzeba na serio się postarać żeby szukać różnic
      – ekran w PW2 ma znacznie przyjemniejsze podświetlenie, bym powiedział że takie neutralne (ani za zimne ani za ciepłe) natomiast podświetlenie w PW4 jest po prostu zimne przez co dla mojego oka bardzo nieprzyjemne
      – ekran w PW4 mocniej odbija światło zewnętrzne, nie jest to jakaś bardzo duża różnica ale jednak zauważalna
      – ekran w PW4 zdecydowanie bardziej się „palcuje” i jest jakby mniej komfortowy w dotyku
      – no i ramki w PW4 są przykryte tym samym co ekran więc tutaj to też działa na niekorzyść nowego czytnika

      Generalnie ja bym PW2/PW3 nie wymienił na PW4 nawet jakbym mógł to zrobić za free :)

      3
      • Tomasz pisze:

        W pełni popieram, szczególnie ostatnie zdanie. Nie wiem skąd ten wyścig. W rodzinie mam PW1, PW2, PW3. Wszystkie tak samo dobre do czytania książek. Ważniejsze jest, co się czyta a nie na czym ;-)

        2
      • Michał D pisze:

        W pełni zgadzam się z opinią dotyczącą barwy podświetlenia – też mam PW2 i PW4, więc mogę porównać. Już z tego jednego powodu PW4 przegrywa u mnie z PW2.

        0
      • Daniel pisze:

        Dzięki, Panowie.
        Niepokojące głosy o tym podświetleniu, a rozsiane są po całym wątku. Że barwa, że kłopot z jasnością, czernią… Wygląda na to, że to nie tylko kwestia przyzwyczajenia do nowego, ale że w rzeczy samej podświetlenie PW4 chyba nie jest najszczęśliwsze. Ja tam zostaję zatem z PW2 póki co. Czyta mi się na nim tak dobrze, jak w dniu zakupu 4 lata temu.

        2
  4. Wojtek pisze:

    dałoby się ją jeszcze zmniejszyć. Pytanie jednak, kiedy zaczną się problemy z trzymaniem

    Nie widzę żadnego problemu ze zmniejszeniem.
    1) przyciski takie jak w Voyage, ale tylko z jednej strony;
    2) wyeliminowanie niepotrzebnych ramek na górze i w szczególności tej wielkiej na dole;

    Komfort trzymania zachowane (a nawet większy, bo mniejsza waga), a rozmiar odczuwalnie mniejszy. Logo Kindle można dać na plecki. Czujnik oświetlania na tym samym marginesie co przyciski.

    1
    • Robert Drózd pisze:

      1) no to jest takie samo rozwiązanie jak w Oasis. Ale jak trzymam Oasis w dwóch dłoniach to już muszę uważać, aby po stronie „nieprzyciskowej” nie zmienić strony.
      2) co do górnej zgoda, co do dolnej, co z trzymającymi od dołu?

      0
      • Wojtek pisze:

        1) Zmniejszenie obudowy = zmniejszenie wagi. Trochę ponad 100 g (lub mniej niż 100 g) „udźwignę” w jednej ręce, a w ostateczności mogę oprzeć czytnik od dołu na drugiej dłoni. Uważam, że mniejsza waga jest większą wartością niż odrobina wygody dla nielicznych, trzymających leciutki czytnik w dwóch rękach.
        2) Mogliby nauczyć się trzymać poprawnie. Szczególnie, że jest tu mowa o przyciskach, które w czytnikach Amazona są po bokach, a nie na dole.

        Aha… zawsze pozostaje jeszcze Disable Touchscreen, więc Ci co uparcie chcą trzymać czytnik od dołu, mogą to robić nadal (choć takie trzymanie wydaje mi się niewygodne).

        2
        • zipper pisze:

          O nie, wypraszam sobie! Ja jak trzymam czytnik to często opieram kciuk na dolnej części ramki i bez tego nie wyobrażam sobie nie tylko czytania, ale i życia.

          3
  5. d1mariusz pisze:

    Moje wrażenie jest takie że PW III był wykonany jakby z nieco lepszych materiałów. Zwłaszcza chodzi mi o tył. W trójce był przyjemniejszy w dotyku i bardziej się uginał pod palcami, teraz jest więcej plastiku. Jakby delikatniejszy był, bardziej plastikowy właśnie. Dodanie jednej diody jest dobre, ekran ma mnie cieni, na plus podwojenie pamięci. Ale gdy pojawi się jeszcze okazja zakupu 3-ki na Amazon to być może kupię. Bo mam wrażenie jakby był lepiej wykonany.

    0
  6. d33mariusz pisze:

    Moje wrażenie jest takie że PW III był wykonany jakby z nieco lepszych materiałów. Zwłaszcza chodzi mi o tył. W trójce był przyjemniejszy w dotyku i bardziej się uginał pod palcami, teraz jest więcej plastiku. Nowy jakby delikatniejszy był, bardziej plastikowy właśnie. Dodanie jednej diody jest dobre, ekran ma mnie cieni, na plus podwojenie pamięci. Ale gdy pojawi się jeszcze okazja zakupu 3-ki na Amazon to być może kupię. Bo mam wrażenie jakby była lepiej wykonana.

    1
    • Robert Drózd pisze:

      Stukając w tył PW4 odnoszę wrażenie, że tam jest jeszcze trochę pustego miejsca (tak samo było przy Kindle 7).

      0
      • القط pisze:

        Słusznie odnosisz. Na Mobileread ktoś już wrzucił zdjęcia rozebranego PW4 i, w samej rzeczy, pod pokrywką jest raczej luźno. Co, w kontekście wodoodporności, ma swoje zalety: powinien pływać po wrzuceniu do wody. ;)

        0
      • Kasia pisze:

        A ja mam pytanie o przednią ramkę. Czy jest wykonana z tego samego materiału co w PW III?

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Nie, to jest gładki plastik. Mam teraz na biurku inkBooka Prime i stwierdzam, że to bardzo podobny materiał.

          1
          • Kasia pisze:

            To akurat na minus wg mnie. Po pierwsze „palcowanie” a po drugie w dotyku i estetyce czytnika jednak działa na niekorzyść. Chociaż to oczywiście dość względne odczucia;)

            0
  7. Hoko pisze:

    Przypomnę, że w poprzednich modelach Kindle na 0/24 diody delikatnie świeciły, co było widoczne tylko w największej ciemności, ale pozwalało w tej sytuacji znaleźć ikonę ustawienia światła. Podobnie jak przy teście Oasis rezygnację z tego ustawienia uważam za wadę, bo w kompletnej ciemności nie jesteśmy w stanie włączyć światełka.

    Ale chyba czytnik sam z siebie na zero się nie ustawi? Więc w czym problem?

    Dla mnie możliwość wyłączenia podświetlenia powoduje, że w ogóle zaczynam brać PW pod uwagę, bo mam wzrok nadwrażliwy i na dłuższą metę nie dam rady czytać, gdy coś mi świeci w oczy. I nie jest prawdą, że to tylko światło odbite – stawiam, że pół na pół, bo światło diod jest rozprowadzane przez warstwę plastiku i emitowane tak w dół, jak i w górę.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Jaki problem? Taki, że jest dzień, wyłączam oświetlenie (bo chcę np. oszczędzać baterię). Jest wieczór, sięgam po czytnik i nie wiem co się dzieje, bo nie reaguje po włączeniu. Zresztą dokładnie taka sytuacja zdarzyła mi się z Oasis: https://swiatczytnikow.pl/test-kindle-oasis-2017-czesc-i-wiekszy-ekran-typografia-oswietlenie-tryb-nocny-szybkosc-dzialania/ – nie mówię że jest to duży problem, ale mi przeszkadza.

      Całkowite wyłączenie powinno być możliwe, gdyby Kindle miał opcję włączania światełka gestem (jak w Kobo) lub przez dłuższe wciśnięcie przycisku (jak w PB).

      1
      • Hoko pisze:

        OK, ale przecież jeśli nie byłoby możliwości wyłączenia światła, nie mógłbyś oszczędzać w ten sposób baterii – w PW3 nie możesz, prawda? Więc wystarczy, że będziesz korzystał z PW4 tak, jak korzystałeś z PW3 – bez oszczędzania baterii; nic nie zyskujesz, nic nie tracisz. A zyskuje ktoś, kto jednak podświetlenie chce mieć wyłączone.

        Inna sprawa, że brak możliwości wyłączenia tego we wcześniejszych modelach to był zwykły marketing, a nie żadna troska o to, że nie będzie nic widać w ciemności. Chodziło o testy porównawcze, ekran podświetlony ma lepszy kontrast. A że były to początki, świadomość tak użytkowników, jak i samych testujących, zwłaszcza tych z masowych mediów była żadna, to i stawiano obok siebie ekrany z podświetleniem (czyli bez możliwości wyłączenia tegoż) i bez (czyli takie, w których podświetlenie dało się całkowicie wygasić) i oceniano na tej podstawie jakość e-papieru, jakby to było to samo. I tak Kindle zyskiwał nad czytnikami z wyłączanym światłem. I to, że teraz można światło wyłączyć, też pewnie wynika z marketingu – te badania nad wpływem oświetlenia były szeroko komentowane, zwykli ludzie może nie doczytali o co dokładnie chodzi, ale zaczaili, że coś jest na rzeczy i że to światło może nie być tak do końca zdrowe itp. I tak się to kręci.

        2
      • Wojtek pisze:

        Athame jakiś czas temu przygotował, jak się okazuje, bardzo dobry mod. Ustawia oświetlenie na zero i nic mu nie świeci. Po otworzeniu okładki oświetlenie przełącza się na poziom 5 (czy tam inny niezerowy), wiec nie ma problemu z trafieniem w odpowiednie ikonki. Dlaczego Amazon nie może zrobić podobnie? Takie rozwiązanie eliminuje wskazany problem.

        1
        • Robert Drózd pisze:

          To jedno z rozwiązań problemu, choć wtedy ktoś kto chce mieć cały czas oświetlenie na zero, musiałby je zmniejszać po otwarciu okładki. :)

          0
          • Hoko pisze:

            To można dodać opcję „cały czas na zero” :) W sumie programowo można to rozwiązać na wiele sposobów, np. jeśli podświetlenie było wyłączone, to po wybudzeniu może pojawić się podświetlony ekran z przyciskami zgaś/zostaw. Tylko dobrej woli marketingowców trzeba, bo dla programistów to pikuś.

            1
  8. Ana pisze:

    Cześć. Świetna recenzja ;) Mam może głupie pytanie… Czy etui Kindle Paperwhite III będzie pasować na wersję IV? :)

    0
  9. Tomek S pisze:

    Nie wiem, czy to problem dotyczący akurat mojego egzemplarza PW4, ale czerń czcionki wyraźnie blednie/szarzeje po „przewróceniu” strony (uprzednio w pełni odświeżonej).
    Utratę jakości (głębokiej czerni i pogłębiającą się pixelozę) widać szczególnie dobrze w napisie u dołu ekranu o czasie do końca rozdziału. Różnicę widać również, kiedy odświeży się tylko połowa ekranu (np. po skorzystaniu z okna słownika) – wtedy czcionka, która znalazła się pod okienkiem słownika znowu odświeża się do głębokiego czarnego, reszta strony już nie.
    Sytuację poprawia pogrubienie czcionki i ustawienie pełnego odświeżania co każdą stronę….no ale chyba nie o to chodzi…..
    Mam duży niesmak ponieważ nie o taką czerń nic nie robiłem;) Wkurza mnie, że „ładny” czarny kolor mam tylko co 60 stron, albo po wyjściu z menu…

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Kurczę, teraz jeszcze raz powtórzyłem zmianę kilkudziesięciu stron + odświeżenie. Po odświeżeniu nie widzę różnicy. Jedyne co faktycznie widać, to bardziej szary numerek lokacji na dole.

      Pytanie, czy nie robiłeś tego na zewnątrz? Bo jak jest zimno to każdy czytnik trochę bardziej „szumi”.

      0
      • Tomek S pisze:

        Używam czytnika tylko w temperaturze pokojowej.
        Po powrocie postaram się zrobić kilka zdjęć przed/po, aby pokazać skalę zjawiska.
        W każdym razie już jestem w trakcie wymiany na kolejny egzemplarz PW4. W PW3 nie przypominam sobie, aby bez pełnego odświeżenia czerń traciła na głębokości, a napis informacyjny u dołu dodatkowo na ostrości.

        0
        • Tomek S pisze:

          Tu są cztery fotki – https://imgur.com/a/qoDWqOt

          W kolejności od góry:
          1 – strona po pełnym odświeżeniu
          2 – dwie strony dalej bez pełnego odświeżenia (widac jak zbladła i rozmyła się czcionka u samego dołu)
          3 i 4- okno słownika i na kolejnym zdjęciu widać jak odświeżyła się czcionka, która była zakryta.

          0
          • Monika pisze:

            Możesz podać ustawienia czcionki, przy których były robione te zdjęcia? Chciałabym porównać z moim kindlem, bo na żywo nie mam z czym, to pierwszy czytnik jaki miałam w rękach. Mam wrażenie, że na moim litery są o połowę bledsze nawet od twoich „nieodświeżonych” ;) Poza tym przy ustawieniu poziomu jasności 6-8 jak tu ktoś podał, kompletnie nie byłabym w stanie czytać, muszę mieć o 10 więcej.

            0
            • Tomek S pisze:

              Bookerly, rozmiar 2, pogrubienie 3, podświetlenie 5 + źródło światła w postaci lampki biurkowej, najmniejsze możliwe odstępy między wierszami/marginesem.
              Z informacji od DHL dzisiaj mam dostać kolejny czytnik do godziny 15:30, więc będę miał jakieś porównanie.
              Co do jasności przy czytaniu generalnie szukam zawsze stanu, aby podświetlenie czytnika razem ze światłem w pokoju dawało mi czytelną czcionkę, ale żeby nie było widać, że czytnik świeci swoim światłem spod ekranu. Ogólnie mój ma jakąś taką sino-szarawą barwę podświetlenia;)
              Jeżeli masz ustawione powyżej 10, to światełko niestety powodwuje, że czerń robi się mniej kontrastowa, to normalne – coś za coś.

              0
              • Marcin pisze:

                Daj znać jak przyjdzie nowy, czy podświetlenie też takie sine. Z tego co widziałem na YT w porównaniu z PW3 to są jakieś egzemplarze PW4 z trochę przyjemniejszym światełkiem.

                1
              • Tomek S pisze:

                W drugim egzemplarzu barwa podświetlenia również „sinawa”.
                Co do utraty głębokości czerni przy przewracaniu stron jest lepiej, ale nadal widać różnicę (jak dla mnie jest to już akceptowalne).
                Inną różnicą jest, że sam ekran, nawet w trybie SCREEN OFF jest mniej biały niż w pierwszym egzemplarzu – jakby bardziej przydymiony, przypominający kolor tektury.
                Ogólnie strasznie zaczął mnie irytować ten tzw. „rozrzut jakościowy”…..jak dla mnie przy takich numerach ceny tych czytników powinny być o 50% niższe. Ciekawe, czy mamy tu do czynienia z sytuacją jak z produktami spożywczymi/chemicznymi. Może na rynek PL idą w pierwszym rzucie Kindle zwrócone przez Niemców;)

                0
              • Monika pisze:

                Dziękuję bardzo za odpowiedź. Te zdjęcia oddają realnie kolory? Zastosowałam te same ustawienia i na zdjęciu wyszło dobrze, dosyć jasne tło i wyraźne litery… Na żywo litery są wyblakłe, a tło ma faktycznie kolor kartonu ;) Miałam teraz okazję poczytać dłużej no i czytać się da ale jednak ta wyblakła czcionka mnie irytuje. Jestem w kropce w tym momencie, szkoda że nie mam możliwości porównania na żywo z czymkolwiek.

                0
              • Tomek S pisze:

                Na zdjęciu faktycznie trochę mniej widać te różnice w czerni niż na żywo (co do wierności kolorów dochodzi jeszcze kwestia monitora, na którym to oglądasz, więc trudno powiedzieć). Ja na razie ustawiłem wielkość czcionki Bookerly na 2-3 z grubością 4 (podświetlenie od 6 do 9) i jakoś daje radę. I tak czytam przy lampce oświetlającej czytnik, tzn siadam tak jak ze zwykłą książką .
                Liczę na to, że poprawią to odświeżanie w następnych wersjach oprogramowania. Pierwszy egzemplarz PW4 zwracam (bo ma jakiś mikro-farfocel pomiędzy szybką i ekranem), a nowy kupiłem za 99 ojro, więc nie ma takiej tragedii;)

                0
          • Monika pisze:

            Okazało się, że u mnie występuje podobny efekt z okienkiem słownika. Nawet jeśli mam włączone odświeżanie co stronę, to dopiero po otwarciu i zamknięciu słownika widzę w tym miejscu czcionkę nasyconą na tyle, że mogłabym czytać bezproblemowo. Po przejściu do następnej strony efekt lepszego nasycenia znika. Próbowałam różnych kombinacji, ale muszę się poddać. Nie pomaga czcionka większa, mniejsza, pogrubiona, inny krój, podświetlenie mniejsze, większe, światło dzienne, lampka. Próbowałam trybu nocnego i to już jest zupełny dramat, po trzech stronach bez odświeżenia szare tło jest calutkie usiane białymi pozostałościami liter z poprzednich stron.
            Jedyne wyjście to wymiana, a jeśli się okaże, że kolejny egzemplarz również nie spełnia oczekiwań to co wtedy? Mogę znowu wymienić albo zwrócić oba urządzenia?Można w sprawie wymiany pisać po polsku, czy lepiej po angielsku albo niemiecku? Mam pecha ostatnio, czego bym nie zamówiła to wybrakowane, pomylone, albo uszkodzone w transporcie, a czasem dwa nieszczęścia naraz ;)

            0
            • Tomek S pisze:

              Nie liczyłbym na lepsze nasycenie czerni – moje 2 tak mają, Twój również i ktoś na forum pisał, że też tak ma.
              O wymianie/zwrocie pisałem po angielsku i po angielsku mi odpisywali.
              Ja miałem trochę inną sytuację, bo miałem jakiś paproch pod szybką. Sami mi doradzili, abym zrobił zwrot (z oddaniem pieniędzy) i zamówił kolejny, bo akurat była promocja 139 na 99 euro. Za przesyłkę (66zł pocztą) oddadzą mi 15 euro – doliczą do kwoty za czytnik. Trzeba im tylko wysłać skan/zdjęcie potwierdzenia nadania.
              Ogólnie sam nie wiem co zrobić, na razie kilka dni odpocznę, a może potem pomęczę ich z tym nasyceniem czerni.

              0
    • Marcin pisze:

      Mam to samo, mój czytnik idzie do wymiany (przy okazji liczę na to, że trafię egzemplarz z cieplejszym podświetleniem…)

      0
    • mikey pisze:

      PW3 wymieniałem 5 razy i miałem podobne problemy. Atrament w każdym egzemplarzu „odświeżał” się inaczej, w jednym wyglądało to płynne, a w innym po kliknięciu nas następną stronę widać było przez ułamek sekundy takie jakby drganie tekstu. Było to irytujące i takich egzemplarzy się pozbywałem podobnie jak z żółtym światłem ja akurat wolę zimne/neutralne tonacje niż te cieplejsze. Poza rzeczonymi kwestiami jeden miał kurz pod ekranem, inne miały tzw. pinhole, albo widoczne duże czarne kropki/zabrudzenia wyglądające jak dead piksele. Niestety generalnie ciężko jest trafić na egzemplarz wolny od wad, najwyraźniej amazon ma słabą kontrolę produkcji, albo celowo puszcza w obieg wszystkie egzemplarze licząc na to, że nie każdy się dopatrzy wad, a te zwrócone i tak potem sprzedadzą z mniejszym zyskiem w warehouse deals.

      0
  10. Asen pisze:

    Nie było o okładkach, a chciałem dokupić do PW4, i nie wiem na czym polega różnica na Amazonie:
    Pierwszy w 5 dni dostanę (ale tylko do Niemiec), ciocia w  DE, więc ok.
    Drugi (dostawa 9-16 stycznia!) cena zwiększa się do 31 euro + pakowanie 5,99 . Razem 36,99 euro.
    Który jest oryginalny, w PW3 mam oryginalną okładkę Kindle, z której jestem bardzo zadowolony

    —————————————–
    16,99 euro
    EasyAcc etui do Kindle Paperwhite 2018, ultracienkie etui Smartshell z funkcją Auto Sleep/Wake up kompatybilne z modelami 10. generacji (2018) – czarny

    29,99 euro
    Amazon Kindle Paperwhite-Hülle aus wassergeeignetem Stoff (10. Generation – 2018), Kohlenschwarz

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Część produktów w Amazonie sprzedawana jest przez zewnętrzne firmy. No i niektóre z tych sprzedaży obsługiwane są przez Amazon (co powinno być oznaczone przy ofercie), a niektóre bezpośrednio przez te firmy. No i wtedy płacimy za wysyłkę – tak jak na Allegro.

      0
      • Asen pisze:

        Nie rozumiem tego. To jest odwrotnie.

        16,99 euro
        Przedmiot sprzedawany przez sprzedawcę EasyAcc Store w ramach usługi Realizacja przez Amazon
        (trwa 5 dni + bez opłat) tylko DE

        29,99 euro
        Wysyłka i sprzedaż przez sprzedawcę Amazon EU Sarl
        (trwa 6-8 tygodni + zawiera opłatę za przesyłkę)

        0
        • Karambola pisze:

          A ta drugą zamówiłeś z dostawą do Polski? Jeśli tak, to może kwestia za niskiej kwoty zamówienia i dlatego doliczyli Ci za transport?
          A może to nie opłata za transport tylko tak jak piszesz we wcześniejszym akapicie opłata za pakowanie – może kliknąłeś pakowanie na prezent?

          0
  11. Walter19 pisze:

    Robercie, rozumiem, że trudno odpowiedzieć tak zero-jedynkowo, ale odcinając wodoszczelność, mając na uwadze stricte ekran i komfort czytania, czy warto przesiadać się z voyage na PW4? Kusi mnie odrobinę ta większa pojemność bo jestem blisko granicy pojemności…

    0
  12. d33mariusz pisze:

    Ja czytałem przez kilka dni w niskiej temperaturze i nie zauważyłem żadnego pogorszenia obrazu czionki nawet po długim czasie czytania. Nie mniej mam wrażenie jakby nieco slabszego kontrastu w stosunku do poprzedniego modelu. Ale być może jest to właśnie wina warunków w jakich czytałem.

    0
  13. Monika pisze:

    Ja dzisiaj dostałam mojego Paperwhite IV i nigdy wcześniej żadnego czytnika nie miałam w rękach, więc nie mam do czego porównać, ale w pierwszym momencie byłam mocno zdziwiona wyglądem tekstu. Czcionka jest zdecydowanie szara i daleko jej do czerni, a tło wydaje się różowe. I co teraz? Jak mogę obiektywnie ocenić, czy „tak ma być”, czy jednak czytnik nadaje się do wymiany?

    2
  14. Marcin pisze:

    Ja mam pytanie do osób, które już odsyłały do wymiany czytnik.
    Widzę na koncie, że mam do wydrukowania jakieś faktury handlowe i etykiety zwrotu ale nigdzie nie jest tam napisane przez jaką firmę mam to wysłać. Jedynie taki tekst:
    „Wręcz tę fakturę przewoźnikowi, za pośrednictwem którego wyślesz paczkę zwrotu.”
    No i teraz nie wiem co dalej…

    0
    • adam pisze:

      już wymieniasz nowy czytnik?

      0
      • Ann pisze:

        Ja odsyłałam 2 czytniki 2 lata temu i poszłam z nimi na pocztę.

        0
        • tim pisze:

          Jak ja wymieniałem czytnik, to wydrukowałem te kartki zwrotowe i musiałem paczkę z nalepiona kartką dostarczyć do bodajże UPS-a. Ta kartka załatwiała mi wszystkie opłaty- nic więcej nie musiałem robić. Nota bene nowy czytnik dostał po 3 dniach, a na odesłanie starego miałem kilka tygodni.

          0
    • Marcin pisze:

      Dostałem instrukcje od Amazonu aby znaleźć najtańszą wysyłkę z trackingiem i im to wysłać to mi oddadzą kasę. Czyli pewnie padnie na pocztę bo jest najbliżej ;)

      0
  15. d1mariusz pisze:

    A jest szansa na taki test nowego Inkbook Prime HD?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Mam nadzieję, że tak, ale nic obiecać nie mogę.

      0
      • rafak pisze:

        Przychylam się do prośby o test Inkbook Prime HD. Używam aktualnie Prime bez HD i zastanawiam się nad wymianą – głównie z powodu czasu pracy baterii.

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Jeśli chodzi o czas na baterii, głęboko wątpię, czy cokolwiek się tu zmieni, choć wiem, że producent kombinuje, aby uświadamiać użytkownikom, że im więcej aplikacji, które mogą działać w tle, tym gorzej będzie. Nie pamiętam czy już teraz, ale w nowym oprogramowaniu ma być łatwiej dostępny manager zadań.

          0
          • rafak pisze:

            Pewnie masz rację, ale pusty śmiech mnie ogarnia kiedy o godz 8.00 przy stanie baterii 30 % kończę czytać, odkładam czytnik i włączam tryb czuwania, to o godz. 12.00 stan wynosi 23 % ! Zdecydowana poprawa następuje przy każdorazowym wyłączeniu urządzenia – wtedy nie używając Legimi czas pracy czytnika wydłuża się do 2 tyg. – Legimi skraca czas o połowę. Szkoda, że to dzieje się z urządzeniem, z którego w sumie jestem umiarkowanie zadowolony.

            0
  16. RAMA pisze:

    Patrzę na ten nowy czytnik w wersji 4 i nie wiem czy to na pewno zaleta ekran na równi z ramką.
    Mając okładkę i czytnik np. na plaży. Po zamknięciu okładki jeżeli jakieś ziarenka zostały na okładce to dotykają bezpośrednio ekranu. Nawet w bardzo sztywnej okładce. Okładka mimo wszystko może przesuwać się w płaszczyźnie ekranu. I wtedy te paprochy, piasek i inne mogą porysować ekran. W wersji 3 raczej do tego nie dojdzie.
    Dobrze imaginuję? :)

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Teoretycznie tak. Ale miałem przez parę lat sporo czytników z płaskim ekranem: 3 kindle i 2 inkbooki, nic się nie porysowało jak dotąd.

      0
    • Ann pisze:

      Niestety na plażę radzę zdjąć okładkę, obojętnie jaki ma się czytnik. Ja tak zalatwiłam sobie ramki w Kindle Paperwhite 3 – ziarenko piasku dostało się pomiędzy ramkę a etui i nieźle mi porysowało czytnik:(

      0
  17. Marcin pisze:

    Robercie, odzywam się tutaj chyba pierwszy raz, więc na wstępie dziękuję Ci za to wszystko co robisz dla popularyzacji e-czytników w Polsce! Jestem fanem Twojego bloga od ładnych kilku lat. :-)

    Odniosę się do funkcji „tryb nocny”, bo może komuś się przyda opinia osoby, która dla tej właśnie funkcji zamieniła PW3 na PW4. Czytanie w całkowitej ciemności zdarza mi się dość często i dotychczas, w takiej sytuacji zmniejszałem podświetlenie do 5 i jakoś sobie radziłem. Generalnie jestem fanem trybu ciemnego w odniesieniu do każdego ekranu (mój system operacyjny, tła edytorów itp. – wszystko ma tryb ciemny). Dlatego też funkcja inwersji kolorów w Kindle bardzo mnie zaintrygowała. Po przeczytaniu o Twoim sceptycyzmie wobec tego trybu zacząłem mieć obawy, czy to rzeczywiście będzie dla mnie użyteczne…

    Dziś otrzymałem PW4 i przeczytałem kilkanaście stron w trybie nocnym. Pokój był oświetlony szarością kończącego się dnia i już w tym momencie, w „trybie nocnym” czytało mi się lepiej niż w trybie normalnym ustawionym na 7. W całkowitej ciemności jest jeszcze lepiej w porównaniu do normalnego trybu (tryb nocny, jak i normalny ustawione na 5) – fizycznie czuję odciążenie oczu podczas czytania w trybie nocnym, w porównaniu do trybu normalnego. Oczywiście powyższe testy odnoszą się tylko i wyłącznie do sytuacji braku oświetlenia z zewnątrz. W każdym razie, jeśli ktoś czyta przed snem w całkowitej ciemności np. z uwagi na śpiącą obok osobę – polecam zweryfikować przydatność trybu nocnego. :-)

    1
    • neo pisze:

      A jak reszta wrażeń? Jak wypada w porównaniu do pw3?

      0
      • Marcin pisze:

        Bardzo podobnie. Jestem mile zaskoczony poręcznością zrównania ekranu z ramką – wcześniej miałem okładkę, w którą wkładało się Kindle w taki sposób, że okładka stanowiła dodatkowe obramowanie ekranu – tak więc sam ekran był dość głęboko osadzony w stosunku do palca, którym naciskałem ekran. Teraz mam okładkę, w której górna część Kindla jest całkowicie odkryta i trochę poręczniej zmienia się strony – wystarczy lekko przesunąć palec na krawędź ekranu. Drobnostka, ale przyjemna. Poza tym – obsługa bez zmian. Jednakże pomijając „tryb nocny” – nie widzę uzasadnienia dla przesiadki.

        0
  18. Darek pisze:

    Do 2 grudnia w Amazon.de jest promocja na różne akcesoria, w tym na okładki do Kindle. Kod ZUBEHOER30 obniża cenę o 30%.
    https://www.amazon.de/b?node=15424335031

    0
  19. Brzytwiarz pisze:

    Tak się zastanawiam czy nie dałoby się przeprowadzić takiego testu przy użyciu bardziej profesjonalnego sprzętu. W przypadku recenzji monitorów LCD zwykle dostaje się dane z kolorymetru, więc parametry takie jak barwa światła, kontrast są dokładnie znane i nie ma wątpliwości, który model jest lepszy. W przypadku czytników zwykle jest to opis organoleptyczny, „jaki jest koń każdy widzi”. Też ciekawi mnie omijanie tematyki kontroli jasności ekranu. W przypadku LCD bardzo często się to sprawdza przy użyciu oscyloskopu i fotosensoru. W przypadku czytników takich danych nie ma. A sprawa jest ważna, bo ekrany z kontrolą jasności PWM zwyczajnie mrugają przy innych ustawieniach niż maksymalnych, co może powodować bóle oczu, czy głowy.

    I żeby nie było, mam kindle Voyage, wcześniej Clasica i lubię ten sprzęt. Tyle że ostatnio zacząłem się zastanawiać, czy brak stricte technicznych recenzji tego sprzętu, nie ma na celu ukrycia pewnych wad.

    Inna sprawa to to, że ceny czytników są całkiem oderwane od sprzętu, który w nich siedzi. Rok temu kupiłem sobie telefon, za 500zł z 8 rdzeniowym ARMem, 3GB ramu, baterią 4000mha. Specyfikacja wyprzedza dowolny czytnik o kilka długości, czas pracy na jednym ładowaniu jakiś tydzień. Sam hardware, bez ekranu sprzęt takiego Oasis 2 to pewnie jakieś 100zł, nie więcej, więc cała reszta ceny to musi być ekran… którego recenzje są raczej pobieżne.

    0
  20. Paweł pisze:

    Tak mnie zastanawia jedna rzecz. Jak czas (liczba przepracowanych godzin) wpływa na prędkość działania czytników? Od kilku lat używam jednego czytnik i niby nie jest gorzej niż było kiedyś. Ostatnio jednak zauważyłem wyraźne spowolnienie uruchamiania czytnika, otwierania książek, czy reakcji na dotyk, gdy bateria była zużyta wyczerpana w ponad 1/3. Po naładowaniu wszystko wróciło do normy. Wydaje mi się, że kiedyś tak nie było. Tylko przez to zacząłem myśleć o spadku prędkości działania czytnika z czasem.
    Fajnie by było, gdyby można to przetestować. Tylko problemem pewnie jest fakt, że nowe wersje czytników pojawiają się w miarę regularnie i kupienie starszych modeli jako nowych raczej jest dość trudne.

    0
  21. Bartek pisze:

    Super że jest recenzja. Nierozumiem tylko tej promocji człowieka, który zdradził swoich kolegów a po tem organizował czerwone harcerstwo. Na koniec wszystko popił 50 wódki z kiszczakiem w magdalence.

    2
    • Robert Drózd pisze:

      A potem siedząc w komunistycznych więzieniach i tracąc żonę i ojca swoje winy odkupił. A promuję nie człowieka, a jego biografię, zresztą odnoszę wrażenie, że aż za krytyczną.

      4
  22. Fisto pisze:

    Nareszcie Legmi działa na nowym kindle ! :)

    1
  23. Dariusz pisze:

    Mam pytanie techniczne, jak ustawić procent baterii?

    1
  24. Agalin pisze:

    Hmm… Czy ktoś tu może kupował oficjalną okładkę skórzaną/skórzaną premium na PW4? Będąc użytkownikiem oficjalnej dla PW1 planowałem kupić i dla PW4, ale obie mają zaskakująco dużo negatywnych recenzji.
    Premium ma wiele zdjęć na temat bardzo szybkiego niszczenia się.
    Zwykła skórzana określana jako dużo gorsza niż w poprzednich generacjach, niemalże plastikowa.
    Ktoś coś wie?
    Jakieś sensowne zamienniki?

    0
  25. Przemysław pisze:

    Czy orientuje się ktoś jak wygląda wymiana czytnika w przypadku jakiejś wady? Czy otrzymujemy fabrycznie nowy czytnik czy dostajemy wersję „odświeżoną”? Niestety ale muszę odesłać swój PW4 i nie ukrywam, że wolałbym otrzymać w pełni nowy czytnik.

    0
  26. Adrian pisze:

    czy ktoś próbował sparować paperwhite 4 z innych urządzeniem za pomocą bluetooth? Walczę od godziny aby sparować czytnik z telefonem ale czytnik nie potrafi odnaleźć innych urządzeń. Inne urządzenia nie widzą czytnika. Telefon widoczny dla innych urządzeń bluetooth w domu.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Telefonu chyba nie sparujesz. Tylko słuchawki/głośniki.

      0
      • Adrian pisze:

        właśnie doczytałem :) próbuje sparować słuchawki bluetooth i mam ten sam problem. Czy w Kindle’u trzeba włączyć jakąś opcje parowania urządzeń prze połączeniem? Widziałem, że w innych Kindle’ach trzeba przetrzymać power button przez kilka sekund. Nie mogę jednak znaleźć informacji nt paperwhite 4

        0
  27. Łukasz pisze:

    Jest to mój pierwszy czytnik w ogóle i po jednym dniu (ok 8-9 godzin czytania, jasność 13)zeszło mi ok 25% bateri, czy to normalne? Dodam, że nie ładowałem czytnika tylko używałem że stanem bateri z jakim do mnie dotarł. Wrzuciłem na niego tylko jeden e-book.

    0
    • Kate pisze:

      tak Ci szczerze powiem, że ja włączam WIFI tylko i wyłącznie jak chcę nową książkę wgrać. I w PW II i w Oasis 2 bateria szybko znikała więc myślałam, że coś jest nie tak a tu wystarczy w tryb samolotowy wejść i trzyma o wieeeele dłużej :)

      2
  28. Kate pisze:

    Ja mam nadzieje, że przejście do trybu nocnego będzie razem z czcionkami w Oasis 2. Czytam chwile za dnia i głównie w nocy i powoli robi się dla mnie męczące przeskakiwanie do ustawień. A może się mylę i jest szybsza opcja?

    1
    • Robert Drózd pisze:

      No właśnie w tym momencie szybszej nie ma. Zgadzam się, że powinno być to w ustawieniach tekstu, podobnie jak ma np. inkBOOK.

      2
  29. bq pisze:

    po latach wymieniania doszedlem do wniosku (pozno) ze najlepsza zaleta kindle, jest, ze nie trzeba ich wymieniac. kilkuletnie dzialaja jak nowe – porownania do smartfonow nie ma. Wiec bede trzymal paperwhite 3 az padnie. Powinienem byl to zrobic z keyboardem3.

    6
  30. hellishangel pisze:

    Wczoraj dostałam Kindla. Odpaliłam go. Bateria była na poziomie 49%. Pobawiłam się czytnikiem 2, góra 2,5 godziny. Głównie przeglądałam jego menu (nie posiadam paperwhite 3 ani czytnika dotykowego więc musiałam się zapoznać i przyzwyczaić do dotyku), wgrałam 6 e-booków i zrobiłam z nich galerię. Na koniec otworzyłam książkę, żeby zobaczyć jak to wygląda. Dodam jeszcze, że oświetlenie miałam na takim poziomie jaki był po odpaleniu czytnika (chyba 18). Bateria zeszła do 39%. Zostawiłam Kindla w głębokim uśpieniu na noc. Rano koło godziny 10 włączyłam go i bateria była na poziomie 39%. Po 1 minucie z nienacka spadła do 36%, nawet nie zdążyłam jeszcze otworzyć książki. Czy taki spadek baterii jest normalny? Coś bardzo szybko wyczerpuje się. Jak będzie w takim tempie spadać, to nie wiem czy Kindel wytrzyma 1 tydzień na ładowaniu. A może jest to wina oświetlenia, które miałam włączone na poziomie 18 czy 16? Teraz wyłączyłam oświetlenie na 0, podłączyłam Kindla pod prąd i będę jeszcze sprawdzać, czy bateria dalej będzie tak szybko się wyczerpywała.

    0
    • hellishangel pisze:

      A może dostałam feralny model 😐?

      0
    • Tomek S pisze:

      Mam podobnie, ale….
      Jeżeli czytnik ma wytrzymać (według producenta) 8 tygodni – przy 30 minutach czytania dziennie z oświetleniem 12, bez Wifi – daje nam to 30 godzin czytania.
      W takim razie: 100% baterii dzielone przez 30 daje nam 3,3% zużycia na godzinę;).

      P.S.: Przy powyższym nie jest powiedziane jak duża jest czcionka i jak często przewracamy stronę.

      0
    • Robert Drózd pisze:

      Przy pierwszym korzystaniu z czytnika bym się nie przejmował baterią. Naładuj do pełna, korzystaj, jeśli się okaże, że musisz ładować cześciej niż tydzień – reklamuj. Wtedy czytnik będzie wymieniony normalnie na gwarancji.

      0
      • Kasia pisze:

        Bateria w mojej nówce też zeszła po pierwszych 24h z ok 49 do 34 bardzo szybko… po nowym naładowaniu i włączeniu opcji samolotowej, przez ostatnie 1,5 dnia i czytania ok. 30min zeszło 10%… czy to nie za szybko spada?

        Jak doświadczenia innych?

        Czy faktycznie przy ciągłym czytaniu – np w podróży kindle rozładowałby się po 4h do zera?

        0
        • hellishangel pisze:

          Musimy ze dwa, trzy cykle ładowania poobserwować co się będzie działo z baterią. Ja dokładnie zaczęłam notować ile minut czytam, ile procent baterii było jak zaczęłam czytać, a ile jest jak kończę czytać. U mnie dodatkowo bateria wyczerpuje się jak czytnik jest w uśpieniu w okładce. Tylko pytanie czemu? Czy u kogoś jest podobnie?

          0
          • Tomek S. pisze:

            Tak, w tym wątku inni pisali o dokładnie takim zachowaniu baterii jak mówisz, też tak mam w 2 egzemplarzach PW4. Wg producenta bateria starcza na 6 tygodni (dla PW3 to było 8 tygodni), po 30 minut czytania dziennie, bez wifi, ze światełkiem na 13.
            To daje zużycie 4,76% baterii na godzinę :)
            Przeczekam kilka cykli ładowania i wtedy będę się martwił.
            Wydaje mi się, że w trybie uśpienia (z energy saver włączonym) już przestało zjadać baterię.

            0
            • hellishangel pisze:

              U mnie z energy saver włączonym zjada baterię.

              0
              • Tomek S. pisze:

                Źle się wyraziłem – u mnie z włączonym energy saver również jadło baterię, ale wygląda na to, że przestało:) Może indeksował (wgrałem około 8 książek średnio po 400 stron każda + słowniki: SJP, Ofxord-EN, Oxford-EN US)

                0
            • Kasia pisze:

              Update :)
              Jest 4 dni po pełnym ładowaniu i chyba zwolnił w zużyciu baterii. Po 4 dniach i czynnym czytaniu ok. 2h zeszło w sumie 14%, więc chyba nie jest najgorzej (tryb samolotowy czytanie w ciągu dnia i z trybem nocnym)

              0
  31. Witek pisze:

    Jestem nowym posiadaczem Kindle. Ta strona uświadomiła mi,że nie warto iść na skróty i najlepiej wziąć produkt amazonu. Zrobiłem więc sobie ten prezent,ale z jedną rzeczą potrzebuję pomocy. Konto mam na Amazon.de,bo stamtąd kupiłem czytnik,jak więc ustawić przesyłanie ebooków bezpośrednio na urządzenie, skoro w .de nie ma żadnej zakładki zarządzającej kindle,a na .com nie da się zalogować tym samym hasłem?

    0
  32. Mimo pisze:

    Ja przeszedłem z PW2 na 4 i za Chiny nie mogę się dogadać z tym nowym podświetleniem… Zupełnie inna barwa – w PW2 z powodzeniem czytam na 12 a w 4 nie mogę się odnaleźć, 12 za ciemno – podbijam 15-16 i jakiś czas jest ok potem oczy się jakby męczą i ekran wydaje się bardziej różowy, zmniejsze na te 12 znów i jakiś czas jest ok… Po prostu nie mogę się odnaleźć w tym. Na jakich wartościach najlepiej się Wam czyta na PW4?

    0
    • Marcin pisze:

      Ja właśnie z tego powodu dziś swojego pw4 zwróciłem do Amazonu. Dokładnie miałem ten sam problem po przesiadce z pw2. dwójka ma jakąś taka neutralną barwę podświetlenia, mogę na nim godzinami czytać po ciemku. Na 4 po dłuższej chwili czułem że coś jest nie tak, i zaczynało się kombinowanie z jasnością – to za ciemno, to za jasno. Do tego ta czerń jakaś taka sprana i muszę dużo bardziej pogrubiać czcionkę. Ewidentnie odczuwam zmęczenie oczu. Nawet na pw3 nie czyta mi się tak dobrze jak właśnie na pw2. Przez jakiś czas miałem okazję używać voyage i faktycznie tam ekran wydawał się idealny mimo też delikatnie różowego odcieniu. Liczyłem na to że w pw4 będzie takim voyage bez przycisków, ale niestety to jest zupełnie inna para kaloszy…

      0
      • Pola pisze:

        Marcin, mógłbyś mi podpowiedzieć jak wyglada proces zwrotu/ wymiany czytnika? Ty swój zwróciłeś czy wymieniasz na inny model PW4? Nadal mam PW2, którego barwa ekranu najbardziej mi odpowiada (w sumie miałam oddać go rodzinie po kupnie PW4), a PW4 kupiłam głównie ze względu na wodoodporność. Na plus zaliczę, że sam czytnik (obudowa, płaski ekran, który działa płynnie i szybko) bardzo mi się podoba, tylko barwa ekranu i wyblakła czern nie pasuje mi.

        0
        • Marcin pisze:

          Ja swój zwróciłem. Miałem w rękach dwie sztuki bo zamawiałem jeden dla kolegi. Obydwa ekrany były identyczne tak więc wątpię by to był jednostkowy problem. Zwrot jest bardzo prosty. W zakładce (moje zamówienia) zaznaczasz chęć zwrotu. Otrzymasz etykiety do wydruku, oraz kod kreskowy który należy umieścić w paczce. Wysyłasz na swój koszt (ja wysłałem pocztą i wyszło ok 30 zł). Amazon do kwoty zwrotu dokłada 6,5 eur (o ile dobrze pamiętam) właśnie na poczet wysyłki zwrotnej. Ostatnio jak coś zwracałem,od momentu wysyłki do zwrotu czekałem ok 2 tygodnie.

          0
          • Pola pisze:

            Dziękuję bardzo za wskazówki odnośnie zwrotu. Waham się wciąż między zwrotem PW4 a wymianą. Niepokoi mnie jednak to, co napisałeś, że w obu sztukach PW4 byl problem z podświetleniem. Marzy mi się taki ekran PW4 jak np ten, który Robert ma, ta barwa jak najbardziej mi odpowiada, mój róż niekoniecznie.

            0
    • Pola pisze:

      Mam dokładnie takie same odczucia. Wcześniej miałam PW2, tam ekran miał cieplejszą barwę podświetlenia i ogólnie świecił jaśniej. Od wczoraj mam PW4 i nie mogę się przyzwyczaić – podświetlenie ekranu jest różowe i przy tym samych ustawieniach podświetlenia świeci słabiej. Teraz waham się co robić – próbować wymienić na inny egzemplarz (tylko czy trafi mi się taki z lepszym podświetleniem?), czy po prostu ten typ tak ma? Jak w ogóle wygląda proces wymiany czytnika w Amazon (zamawiałam z Amazon.de)? Od czego zacząć?

      0
  33. Mihau pisze:

    Rozważam właśnie zakup 3 lub 4. Trójką się bawiłem, jest ok. W 4 obawiam się tylko odblasków z ramki. Jak to wygląda?

    0
    • Kubson pisze:

      Po przeczytaniu Twojego komentarza wziąłem z ciekawości pod żyrandol Kindla 8 i świeżego PW4. No i faktycznie PW4 na ramce odbija światło podobnie jak na ekranie (i ekranie Kindle 8). Ale nie wiem…. Mi jakoś to w ogóle nie przeszkadza. Przynajmniej dla mnie to już nawet nie jest szczegół, tylko szczególątko. Bardziej już może „przeszkadzać”, że na PW4 cały przód jest zapalcowany.

      1
    • Pola pisze:

      Nie dostrzegam odblasków na ramce czytnika. Fakt, na ekranie widać odcoski palców, ale nie na tyle by mi to przeszkadzało.

      0
  34. Darek pisze:

    Robercie właśnie dotarł do mnie nowy Kindle mam jednak problem bo nie mogę wgrać swoich książek przez Calibre. Program nie widzi urządzenia jak to było w przypadku paperwhite 3.Wgrywając w ten sposób książki do tej pory pojawiały mi się na kindlu zawsze z okładkami. Teraz niestety nie mogę tego zrobić. Czy masz jakiś pomysł dlaczego tak się dzieje i jak temu zaradzić ? Z góry dziękuję za pomoc.

    0
  35. Natalia pisze:

    Witam
    Czy pobrane gazety a dokładnie zdjęcia w nich zawarte są wyświetlane w kolorze czy są czarno białe?

    0
  36. Tomasz pisze:

    Witam,
    od wczoraj jestem posiadaczem Kindle PW4 (przesiadłem się z PW1).
    Mam pytanie dotyczące pamięci. Miało być 8 GB, a jak wskazuje u samo urządzenie i komputer do którego go podłączyłem mam teraz (po wgraniu kilku książek) „5.9 GB FREE OF 6.23 GB”.
    Gdzie pozostałe 1,73 GB? Tyle zajmuje oprogramowanie systemowe? Może coś nie tak z moim czytnikiem?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Tak, całość to 8 GB, na pliki użytkownika jest mniej więcej 6 GB, wspominałem o tym np. w artykule z pierwszymi wrażeniami: https://swiatczytnikow.pl/nowy-kindle-paperwhite-iv-juz-do-mnie-dotarl-oto-moje-pierwsze-wrazenia/ i będzie też w drugiej części testu.

      PW1 też miał 2 GB pamieci, a do dyspozycji było ok. 1,2 GB.

      0
    • Pola pisze:

      U mnie po uruchomieniu też było 6,23GB miejsca. Pojęcia nie mam dlaczego tyle. Zdaje się, że Robert pisał, że można usunąć coś i wtedy zyskujemy dodatkowe miejsce. A jak u Ciebie sprawuje się wyświetlacz? Jak oceniasz barwę i nasycenie czcionek?

      0
      • Tomasz pisze:

        Wyświetlacz jest ok, zdecydowana zmiana na lepsze w porównaniu z PW1. Ale zauważyłem dziwną rzecz – przy przewijaniu stron (co jakiś czas – może to związane jest z odświeżaniem) pojawia się na chwilę szeroki, pionowy pas przez cały ekran. Pas jest na środku ekranu a po jego prawej i lewej stronie jest normalny teks. Oczywiście jest objaw chwilowy – w trakcie zmiany strony.
        Druga sprawa to jakby zawieszanie się zmiany strony. Co jakiś czas klikam, aby przewinąć stronę i nic się nie dzieje. Drugi klik i jestem dwie strony do przodu. Początkowo myślałem, że za długo przytrzymuję ekran, ale niestety objaw już pojawił się w czasie czytania wielokrotnie. Mam wersję oprogramowani oryginalną instalowaną z PW4 – na razie nie zrobiłem upgrade.
        Panie Robercie może słowo komentarza. Widział Pan takie objawy?

        0
        • Pola pisze:

          U mnie na żadnym z czytników nie zaobserwowałam takiego paska. Masz może włączone odświeżanie stron? Ja u siebie mam wyłączone, na próbę włączyłam i paska nie mam. Dziś w ciągu dnia, w różnych warunkach oświetleniowych czytałam na nowym czytniku i jednak będę zwracać swój egzemplarz. Różowa poświata ekranu na dłuższa metę irytuje, czerń nie jest wystarczająco nasycona przez co oczy bardziej się męczą czytając i po prawej stronie ekranu 2 piksele świecą mocniej. Jutro odsyłam czytnik. Szkoda, bo cała reszta naprawdę mi odpowiada.

          0
          • Tomasz pisze:

            Porównałem PW4 z PW3, który użytkuje moja żona i jak dla mnie bardziej różowy jest ekran PW3, ale co tam faceci wiedzą o kolorach. Powodzenia w oswajaniu nowego czytnika. Ja jak na razie jestem zadowolony z zakupu.

            0
        • Robert Drózd pisze:

          Co do pasa – nie spotkałem się z takim objawem w żadnym z moich czytników i nie jest to zdecydowanie normalne. „Podwójna” zmiana strony – to się bardzo rzadko zdarzało, jak np. wgrałem dużo książek i czytnik się przycinał przy indeksowaniu. Ale na PW4 jak dotąd nigdy.

          Spróbowałbym restartu, jak to nie pomoże, resetu czytnika, potem kontakt z Amazonem.

          https://swiatczytnikow.pl/kiedy-na-kindle-cos-nie-dziala-sposoby-na-restart-i-reset-czytnika/

          0
          • Tomasz pisze:

            Zrobiłem upgrade oprogramowania do wersji 5.10.1.2.
            Na razie objawy nie powtórzyły się. Możliwe również, że skończyło się indeksowanie wgranych książek. Zobaczymy co dalej. Mam nadzieję, że wszystko będzie OK, bo jak na razie jestem zadowolony z zakupu.

            0
  37. Mateusz pisze:

    Witam wszystkich. Potwierdzam, że Legimi działa na PW4 lecz są problemy, które mnie totalnie odrzuciły. Przykładowo w książce „Kontratyp” wszystkie „i”, „z”, „o” itp łączą się z poprzedzającym słowem. Np: „…więcejo sobie…”, „…odbiega od ogułui jak wiele…” Dzieje się tak niezależnie od ustawień tekstu. Sprawdziłem wszystkie kombinacje.
    Ta sama książka na telefonie nie ma tych problemów.
    Dobrze, że mam jeszcze kilka dni na przetestowanie więc mogę zrezygnować.
    Jeżeli ktoś się nastawia głównie na Legimi przy PW4 może być lekko zawiedziony.

    1
  38. witek pisze:

    Panie Robercie, mam PW1, po premierze PW4 zacząłem się zastanawiać nad przesiadką na nowszy sprzęt. Czytając powyższy test natknąłem się na poniższy fragment :
    „A jak tekst na Paperwhite IV prezentuje się w porównaniu z PocketBook InkPad 3? To jeden z najlepszych czytników, jakie miałem okazję testować.”
    I tu pojawiła się myśl – a może InkPad 3?
    Większa przekątna, możliwość regulacji barwy, wiecej obsługiwanych formatów, możliwość dostosowania plików pdf (obcinanie marginesów) – brzmi to obiecująco, lecz natknąłem się w sieci na informacje o kipskim kontraście i tu moje pytanie Panie Robercie jak wygląda w rzeczywistości?

    0
  39. Krzychu pisze:

    Witam.
    PW4 to pierwszy czytnik w rodzinie. Niestety z tego co widzę, model jest raczej wadliwy skoro przy przewijaniu strony, ładowaniu okładek kolor czarny z białym zamienia się… Rozumiem, że to wada fabryczna i należy go odesłać?

    0
  40. Su pisze:

    Dla tych którzy się wahają czy lepszy jest Voyage czy PW4

    dla mnie lepszy jest pw4.
    Mam wrażenie, że (czytam bez okładek) Voyage jest cięższy i nawet po długim czytaniu mam wrażenie że jest nieporęczny i chyba metalowy, natomiast PW4 jest z tyłu gumowany tak jak PW2 czy PW3 i nie mam tego „metalowego wrażenia”.
    Poza tym pomimo najszczerszych chęci i starań, w moim egzemplarzu nie dopatrzyłam się „mniej czarnej czcionki” niż w Voyage.
    Odcień tła jest rzeczywiście trochę inny niż w poprzednich czytnikach, ale za to nie ma czegoś takiego jak w Voyage, że góra ma inny odcień niż dół strony.

    0
    • Wojtek pisze:

      Kłamstwo na kłamstwie…

      Voyage jest mniejszy i lżejszy od PW 4. Do tego ma przyciski po bokach. Ekran w Voyage jest lepszy i dodatkowo oświetlany przez więcej diód (o jedną). Kontrast natomiast w nowych modelach Carty z trybem odwrócenia kolorów jest słabszy niż w poprzednich Cartach.

      Jedynym w czym PW 4 wygrywa z Voyage jest niższa cena, ale powiązana jednocześnie z niższą jakością.

      0
      • Su pisze:

        Dla mnie bardziej wygodny jest PW4. Materiały z których jest wykonana obudowa powoduje że wydaje się lżejszy i jest bardziej przyjazny w kwestii komfortu czytania. Voyage tak jak pisałam jest trochę metaliczny, co jest ważne zwłaszcza dla alergików. Mój egzemplarz PW4 oprócz tego, że ma inny odcień niż Voyage, nie różni się jakością i tak jak napisałam ma przewagę nad Voyage bo tło ma jednakowy kolor na całej powierzchni.
        Z przycisków na Voyage nigdy nie korzystałam, oświetlenie które dostosowuje się do ciemności to też lipa.

        0
    • Tomek S. pisze:

      Gratuluje więc egzemplarza jeżeli chodzi o czerń – ja miałem w ręku dwa egzemplarze PW4 i do tego Voyage kolegi…i niestety przewracanie stron bez pełnego odświeżania powoduje, że czerń robi się wyblakła i tak jakby miejscami „powycierana”. Jeszcze przynajmniej dwie osoby w dyskusji pod tym wątkiem opisywały podobne problemy.
      Mówiąc wprost – jeżeli ktoś oczekuje ekranu takiej samej jakości jak w Voyage może się rozczarować.

      0
      • Su pisze:

        Nie ma czego gratulować.W zamian za to czytnik zawieszał się i pokazywał obrazek wygaszacza. Kiedy naciskałam guzik, pojawiał się kolejny obrazek i tak w kółko. Tak więc ostatecznie wczoraj poszedł zwrot.

        0
  41. Kam pisze:

    Pytanie do osob, ktore odsylaly Kindla – nadaliscie czytnik na poczcie jako zwykla paczka pocztowa? Czy trzeba potem Amazonowi wyslac jakis dowod wyslania paczki z cena, aby zwrocili cala sume?

    0
  42. Tomek S. pisze:

    Wysłałem Pocztą Polską, tak mi nawet zasugerowali w Amazon. Koszt paczki międzynarodowej to 66zł (priorytetem, bo zwykła idzie podobno 2 tygodnie). Przesyłasz im zdjęcie pokwitowania i na drugi dzień zwracają pełną kwotę kosztu wysyłki na konto, z którego dokonałeś zakupu Kindle. Sam czytnik jeszcze do nich nie dotarł, przeleją kwotę zakupu po jego otrzymaniu.
    Co do etykiet, które otrzymujesz – wycinasz i naklejasz zgodnie z instrukcjami:
    – na paczkę (1) etykietę adresową, (2) informację o baterii w opakowaniu, (3) coś co wygląda na fakturę z ich systemu.
    – do paczki wkładasz kartkę z numerem reklamacji/zwrotu.
    Uwaga! Tę „fakturę” otrzymujesz w 2 egzemplarzach, bo jednym dla przewoźnika. Na poczcie tego nie chcieli, ale na wszelki wypadek przykleiłem ją do paczki, w foliowej kieszonce na dokumenty (na poczcie dadzą Ci taką, jest w cenie usługi), być może będzie potrzebna niemieckiemu przewoźnikowi na granicy.

    1
    • Su pisze:

      Mnie Pani na poczcie powiedziała, że z tymi naklejkami to jest za darmo, ale to jest tak jak ktoś list do skrzynki wrzuca, nie ma potwierdzenia wysłania ani śledzenia przesyłki, no i idzie dłużej.
      Więc musiałam zapłacić 20 zł. i idzie to do nich 4 dni.

      0
      • Tomek S. pisze:

        To nie wiem w końcu jak jest z tymi kosztami i PP. Ktoś pisał, że zapłacił 30 zł;) U mnie nic pan na poczcie o „darmowości i na koszt odbiorcy” nie mówił, ale chyba pierwszy raz widział zwrot do Amazonu…w każdym razie zwrócili mi 67,50, więc jeszcze na tym 1.5 zarobiłem;) Ah nie czekaj….przecież spaliłem paliwo w drodze na pocztę:(…hehe

        0
  43. crus pisze:

    He

    Właśnie odebrałem swój pierwszy czytnik, i padło na PW4. Piszesz, że podczas trybu nocnego nie powinien zmieniać obrazków na negatyw, jednak w moim tak się dzieję. Jest to jakiś błąd czy coś jeszcze należy odznaczyć??

    0
    • Robert Drózd pisze:

      A czy zaktualizowałeś oprogramowanie? Jest możliwość, że zmienili to dopiero w 5.10.1.2.

      0
      • Wojtek pisze:

        Jest też możliwość, że masz Robercie uszkodzony czytnik. Zgodnie ze specyfikacją tryb nocny nie analizuje elementów na stronie, tylko bezrefleksyjnie odwraca wszystkie kapsułki e-inku. W tej sytuacji negatywy obrazków wyglądają na prawidłowe zachowanie.

        Niewykluczone, że Amazon dodał jakąś funkcję programową, by działało to tak jak napisałeś. Ale jeśli tak jest, to niema żadnych przeszkód, by taki tryb uruchomić na czytnikach, które mają starsze ekrany Carta.

        0
        • Robert Drózd pisze:

          W jaki sposób uszkodzić czytnik, aby odwracając kapsułki e-ink, pomijał te, które pokazują fotografie? Przecież tryb nocny działa programowo, a nie sprzętowo.

          Poza tym Oasis 2 z ostatnią wersją oprogramowania w trybie nocnym zdjęcia również wyświetla normalnie.

          0
          • Wojtek pisze:

            Czyli teraz działa już programowo. Wcześniej był realizowany sprzętowo (co jest szybsze i nie obciąża głównego procesora).

            0
  44. hellishangel pisze:

    Czym czyścicie ekran nowego Kindla (jakimś płynem do ekranów, czy specjalną ściereczką)? Ekran wygląda na delikatny, jak by plastikowy, okropnie się palcuje i boję się aby go nie uszkodzić.

    0
  45. Tomek S. pisze:

    AJAX do mycia szyb (bez amoniaku oczywiście) + miękki, jednorazowy papierowy ręcznik lub bawełniana miękka ściereczka, czy mikrofibrowa. Spryskuje delikatnie ręcznik/szmatkę, nie przesadzam z ilością.
    Czyszczę tak od lat swoje monitory LCD, telewizor, telefon, jeszcze niedawno PW3, a teraz PW4. Nie zostawia smug.
    A jeżeli boisz się AJAXu;P, to zawsze PW4 możesz umyć pod kranem płynem do mycia naczyń.

    0
  46. Piotrek pisze:

    Witam,

    Wczoraj otrzymałem swój pierwszy czytnik ebooków, wybrałem Kindle P4. Kupiłem go w promocji na Black Friday i w pierwszej chwili byłem z niego bardzo zadowolony. Jednak po pewnym czasie zauważyłem że bardzo przeszkadza mi kolor podświetlenia tego czytnika bo jest on bardzo niebieski. Kiedy podświetlenie jest wyłączone wszystko jest OK, ekran jest bardzo czytelny.

    Zrobiłem zdjęcie tego jak to wygląda: https://zapodaj.net/299cec56635bb.jpg.html

    Czy ktoś z was miał podobny problem? Myślę nad wymianą…

    0
    • Bociek pisze:

      Fakt, dziwnie niebieskie. Mój tak nie ma. Jak Cię to drażni, to zwracaj – po co się męczyć.

      0
    • Marcin pisze:

      Ja wymieniałem czytnik i drugi ma lepsze światełko chociaż dalej dość zimne. Tylko to jest loteria, ktoś wcześniej pisał, że miał dwa czytniki i oba na niebiesko świeciły.
      Tak czy owak nic to Cie nie kosztuje więc ja bym wymienił.

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.