Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Kindle Scribe czy Onyx Boox – co wybrać? Test i porównanie dziesięciocalowych czytników

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

Który z dużych, dziesięciocalowych czytników warto wybrać? Prostszy i tańszy Kindle Scribe, czy bardziej zaawansowane notatniki/tablety Onyx Boox?

Piszę ten artykuł na marginesie promocji na Kindle z okazji Prime Day. Scribe miał wtedy najniższą cenę w historii.

Dostałem już parę pytań, czy jeśli ktoś potrzebuje dziesięciocalowego czytnika do lektury PDF, notowania i czasami pracy, to powinien wybrać właśnie Scribe, czy jednak urządzenia takie jak Onyx Boox.

Taki test porównawczy obiecywałem od dawna i myślę, że pomoże podjąć decyzję.

Aktualizacja z 21 listopada 2024: uzupełnienia artykułu, szczególnie że ruszyły promocje Black Week zarówno na Kindle, jak i na Onyx Boox, więc znowu wielu z Was będzie miało dylemat.

W artykule są linki afiliacyjne. 

Czytniki i ceny

Z jednej strony mamy Kindle Scribe, który w najtańszej wersji kosztuje 369,99 EUR (ok. 1600 zł), ale w promocji możemy go dostać nieraz znacznie taniej.

Z kolei Onyx Boox ma następujące 10-calowe urządzenia z e-papierem:

Żeby jeszcze bardziej skomplikować sytuację, to powiem, że bardzo podobny do Onyxów jest wypuszczony niedawno PocketBook InkPad Eo, którego wstępnie omawiałem, a w lipcu opublikowałem test.

Ekran

Wszystkie czytniki mają ekran e-papierowy o wielkości 10,2 cala (Scribe) oraz 10,3 cala (Onyx Boox).

Czy typ oraz rozdzielczość ekranu mają znaczenie? Tak i to duże. Popatrzmy na fragment pliku PDF w powiększeniu.

Kindle Scribe (300 ppi)

(Kliknięcie otwiera większe zdjęcie)

Onyx Boox Go 10.3 (300 ppi)

Onyx Boox Note Air 3 C (300 ppi – odcienie szarości + 150 ppi – kolor)

Onyx Boox Tab Ultra (227 ppi) – taki sam jak Note Air 3.

Ekrany o rozdzielczości 300 ppi są czytelne nawet w przypadku listy utworów pisanej drobnym maczkiem. Choć mamy tu oczywiście różnice:

  • Kindle Scribe wydaje się nieco „mydlany”, wszystko przez dodatkową warstwę światłonośną nad ekranem
  • Onyx Boox Go 10.3 ma największy kontrast i nasycenie czerni – to jest oczywiście efekt braku światełka.
  • w przypadku Onyx Boox Note Air 3 C widzimy ciemniejszy ekran, który jest efektem siatki kolorowych pikseli, ale nie wpływa to na rozdzielczość.

Jeszcze popatrzmy na porównanie Scribe i kolorowego Onyxa.

Ciemniejszy ekran Kaleido nie jest ogromną wadą, ale nie ma co ukrywać, że tego nie zauważymy.

W przypadku Onyxów z ekranem 227 ppi (w momencie pisania artykułu w sprzedaży był Boox Note Air 3) widzimy już pikselizację – mały tekst jest mniej czytelny, choć nie jest to dyskwalifikujące.

Uzupełnienie: zobacz też mój test Onyx Boox Go 10.3, gdzie porównywałem ekran ze Scribe.

Biblioteka i przesyłanie książek

W przypadku Kindle Scribe wszystko obraca się wokół konta Kindle. Możemy wprawdzie książki wgrywać po kablu, ale Amazon od dawna zaleca wysyłanie plików EPUB i PDF przez usługę Send To Kindle – mamy tutaj osiem różnych sposobów.

Książki przechowane na koncie są synchronizowane między różnymi czytnikami i aplikacjami Kindle. Mogę szybko zacząć czytać na innym urządzeniu, a książki z chmury ściągam jednym kliknięciem.

Onyx Boox ma własną chmurę z pojemnością 10 GB i możliwością wysyłki przez stronę i aplikację dla Windows. Ma też możliwość podpięcia się pod szereg usług – m.in. Dropbox, OneDrive i inne, również własne serwery w protokole WebDav. Możemy przeglądać zawartość folderów w chmurach i ściągać wybrane tytuły.

Onyxy mają możliwość synchronizacji z chmurą i innymi naszymi urządzeniami, jeśli tylko książki na każdym z czytników są w tym samym folderze i mają te same nazwy. Synchronizowane są postępy czytania, podkreślenia i notatki. Więcej w pomocy.

Sam wygląd biblioteki na Kindle wydaje mi się bardziej uporządkowany, na Onyksie wiele rzeczy jest wciąż troszkę niedopracowanych – np. domyślnie widzimy tytuły plików, nie ma możliwości sortowania, jak mam folder na Dropboxie gdzie jest 36 stron, to muszę ręcznie przejść do wybranej strony, albo go przeszukać. Ściągnięcie książki z chmury zajmuje więc więcej czasu niż na Kindle, a opanowanie naprawdę dużej biblioteki może być trudniejsze.

Czytanie EPUB

Ekran dziesięciocalowy wydaje się za duży do „zwykłych” książek, choć z powodzeniem od ponad roku czytam na Kindle Scribe. Zrobiłem tylko jedną rzecz, która na mniejszych czytnikach Kindle byłaby herezją – mianowicie zwiększyłem boczne marginesy, tak aby szerokość kolumny była mniejsza.

Na 10 calach mimo to mieści się znacznie więcej tekstu niż na mniejszych czytnikach, pozwala to w jednym momencie ogarnąć więcej treści – jest też szczególnie wygodne jeśli książki mają ilustracje czy tabelki.

Zarówno Kindle jak i Boox mają możliwość wyświetlania pliku w dwóch kolumnach po przekręceniu ekranu.

(Kliknięcie otwiera większe zdjęcie)

Onyx Boox ma jednak możliwość podzielenia ekranu – w jednej części możemy wyświetlać tekst, w drugiej inny tekst, tłumaczenie, albo notatnik.

Jeśli chodzi o notowanie – możemy w plikach EPUB tradycyjnie podkreślać tekst, ale funkcje notowania się już różnią.

W przypadku Onyxów możemy też swobodnie pisać po plikach EPUB. Nawet jeśli zmienimy rozmiary tekstu, czytnik zrobi jak najwięcej żeby się nie rozjechało.

Z kolei Kindle Scribe dla epubów ma jedynie opcję dodania ręcznej notatki. Czyli zaznaczamy tekst, wybieramy opcję notatki i w okienku piszemy.

Uwaga z listopada 2024: w nadchodzącym Kindle Scribe 2 będzie ponoć możliwość pisania bezpośrednio po książce, a starszy Scribe też dostanie oprogramowanie z nowymi funkcjami. Nie wiadomo jednak na razie, jak to będzie działało.

Warto jeszcze może słowo na temat słowników – Kindle ma wbudowane kilkadziesiąt słowników i możliwość instalacji własnych (patrz FAQ), Onyx ma możliwość tłumaczenia fragmentów książek przez usługi sieciowe – możemy tłumaczyć nawet całe e-booki.

Czytanie PDF

Jeśli zestawimy obok siebie otwarte pliki PDF, to czytniki wydają się wyglądać podobnie. Tutaj Scribe w porównaniu z Tab Ultra (taki sam ekran jak w Note Air 3).

A tu szybkie porównanie z Onyx Boox Go 10.3, którego wczoraj odebrałem z paczkomatu, ale nie testowałem jeszcze.

Duża różnica jest jednak w możliwości dostosowania plików PDF.

W Kindle Scribe można ustawić wielkość kontrastu, marginesy – no i tyle.

Onyx Boox daje możliwość przycinania plików, kilka trybów kolumnowych, tryb do czytania komiksów, gdzie określamy, w którym kierunku idzie orientacja tekstu.

Inna sprawa, że oczywiście to wszystko wymaga opanowania.

Jeśli chodzi o pisanie po plikach PDF – podstawowe funkcje są podobne.

Choć już tutaj widzimy – że belka narzędziowa na Onyksie jest bardziej rozbudowana.

Różnica jest też taka, że w przypadku Scribe plik musi być wysłany przez Send To Kindle, po wgranych ręcznie nie możemy pisać.

Notowanie

Zarówno Scribe jak i Onyxy mają rysik oraz funkcje notowania, są one jednak mocno różne. Jak się różnią w przypadku epubów i PDF pokazałem wyżej.

Osobne aplikacje notatnika są z pozoru podobne, gdy np. zaczynamy nową notatkę, możemy wybrać wiele różnych szablonów tła.

Ale jak już przejdziemy do notowania, widzimy że Kindle Scribe oferuje podstawowe funkcje. Możemy wybierać kilka rodzajów pisaka, możemy notatki przenosić itd.

W przypadku Onyxa mamy więcej pisaków, więcej funkcji, więcej możliwości zaznaczenia i tak dalej.

Jako autor bloga o czytnikach przyznaję, że nigdy aplikacji notatnika nie opanowałem.

Dla chętnych odsyłam do tutoriala przygotowanego przez producenta.

Notatki z obu urządzeń możemy eksportować – w przypadku Scribe wysyłamy sobie PDF na maila, w przypadku Onyxa taki plik zapisujemy na dysk.

Oba czytniki mają rozpoznawanie tekstu, ale Scribe nie obsługuje polskiego.

Ostatnia aktualizacja 3.5.3 dla Onyxa przynosi możliwość notowania nawet w aplikacjach, które adnotacji nie obsługują – po prostu rysujemy po aplikacji, a potem zapisujemy zrzut ekranu.

Oprogramowanie

To jest miejsce, gdzie różnica między Scribe i Onyxami jest najbardziej widoczna.

Kindle Scribe to przede wszystkim czytnik, który poza możliwością czytania i notowania niewiele więcej ma funkcji. Warto pamiętać o aplikacji Vocabulary Builder do powtarzania słówek. Jest przeglądarka, która działa sprawniej niż na małych Kindlach (co pokazałem na teście abonamentu IBUK), ale wciąż podstawowa.

Onyx Boox – niezależnie od modelu – to pełnoprawny tablet z systemem Android 12 i możliwością instalowania aplikacji z Google Play.

Obok standardowej przeglądarki mogę zainstalować Chrome czy Firefoksa. Jeśli nie odpowiada mi aplikacja do czytania (NeoReader), bo np. nie honoruje twardych spacji – to mogę poszukać innych. Mam dostęp do Legimi, Wattpada, Pocketa, Polityki, New York Times – wszystkich aplikacji, które służą do czytania.

I żeby nie być gołosłownym – jeśli chcę czytać książki z konta Kindle, to odpalam na Onyksie aplikację Kindle i czytam – mając dostęp do podkreśleń.

Oczywiście jeśli mamy Onyxa kolorowego – dostajemy możliwość operowania kolorem, która jest bardzo przydatna przy podkreślaniu i notowaniu. O tym więcej pisałem w teście Note Air 3 C.

Na Onyxach można też pisać – da się podłączyć klawiaturę przez BT i np. używać Worda. Niektórzy znajomi redaktorzy (pozdrowienia dla ekipy ArtRage) używają Onyxów do redagowania książek.

Podsumowanie

Mamy dziś największy wybór czytników z ekranami 10-cali w historii. No i niektórzy mają spore dylematy. Ale w zasadzie jest to proste:

  • Jeśli szukamy czytnika, na którym będziemy okazyjnie notować – Kindle Scribe wystarczy bez problemu.
  • Jeśli szukamy notatnika i tabletu, jeśli potrzebujemy nieograniczonych wręcz możliwości notowania – wtedy sięgnijmy po któreś z urządzeń Onyxa.

Jeśli chodzi o sam ekran – to zależy od modelu. Scribe według mnie wypada wyraźnie lepiej niż Onyxy z 227 ppi (Note Air 3), z nowym Go 10.3 będę jeszcze go porównywał – ale tam ekran 300 ppi bez dodatkowej warstwy wydaje się nieco ostrzejszy.

No, a porównanie z czytnikami z ekranem Kaleido niesie za sobą to, że wybierając czytnik kolorowy musimy pamiętać o efektach ubocznych, że jest on po prostu ciemniejszy.

Pod względem funkcjonalnym Onyxy są niewątpliwie bogatsze od Kindle. To jest zupełnie inna kategoria urządzeń. Tutaj jedynie liznąłem temat, ale odsyłam do swoich testów.

Ale tak, jak ktoś napisał na Twitterze „Cena robi robotę, nie oszukujmy się”. W promocji czytniki Scribe mogą kosztować mniej niż 1200 zł, co oznacza, że kupimy je w cenie urządzeń ośmiocalowych.

Wybór między tymi dwoma systemami i różnymi czytnikami zależy przede wszystkim od tego, czy chcemy za te dodatkowe funkcje dopłacać. Można też zrobić tak, że kupujemy Scribe w promocji i jeśli nam nie będzie odpowiadać – korzystamy z prawa do zwrotu, albo w późniejszym okresie sprzedajemy z niewielką stratą, a może i zyskiem.

Ale jeśli szukamy czegoś więcej – czyli narzędzia do pracy – tutaj dziesięciocalowe Onyxy warto rozważyć niezależnie od ceny.

I mała ankieta. Co byście wybrali?

Biorąc pod uwagę różnicę cenową, jaki 10-calowy czytnik byście wybrali?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

A może już wybraliście i macie albo Scribe, albo któregoś z dużych Onyxów? Ciekaw jestem, jak teraz oceniacie swoją decyzję.

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle, Rynek czytników i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

48 odpowiedzi na „Kindle Scribe czy Onyx Boox – co wybrać? Test i porównanie dziesięciocalowych czytników

  1. Baggio pisze:

    Kupiłem właśnie u Niemca Scrible. Miałem wszystkie czytniki Kindle i nigdy się nie zawiodłem.Szkoda że nie można dowolnie mazać w nim po książce może kiedyś wprowadzą taka aktualizacje? Za taką cenę szkoda nie brać.Dziekuje za porównanie i całą twoją robotę dla fanów czytników.

    2
    • Jędrys pisze:

      Ja bym chętnie kupił Scribe, ale powiedziałem sobie, że nie będę kombinować z pośrednikami. Wkurza mnie traktowanie Polaków jako klientów drugiej albo trzeciej kategorii. Niech wprowadzą po ludzku do Polski, wtedy się zdecyduję

      9
      • Baggio pisze:

        Też mnie to wkurza, podobnie jak to że w kindlach nie ma polskiego języka.
        No ale kupiłem pierwszy raz przez polskiego pośredniak nie jest to jakiś skomplikowany proces.

        0
      • M. pisze:

        Jaki pośrednik? Amazon.de wysyła Scribe do PL bez problemu

        5
      • Robert Drózd pisze:

        Scribe jest wysyłany do Polski bezpośrednio, dodajesz do koszyka, płacisz, czekasz na przesyłkę.

        Pośredników wymagają czytniki takie jak Paperwhite w tańszych wersjach „z reklamami”, oraz niektóre poserwisowe – no ale to nie jest ten przypadek.

        0
        • Baggio pisze:

          No trudno nie doczytałem nie sprawdziłem jestem na wakacjach 😁Pośrednik też.
          Jak wrócę to czytnik powinien być w okolicach mojego domku.

          0
        • Jędrys pisze:

          No to nie doczytałem. Byłem święcie przekonany, że Scribe też wymaga kombinacji :D

          0
        • Jerrybordelais pisze:

          Ja też. Ale wyszło taniej niż bezpośrednio z Niemiec.

          0
          • Sławek pisze:

            To jest możliwe, bo zamawiając do Niemiec (czyli z pośrednikiem), masz stawkę VAT z Niemiec. Zamawiając bezpośrednio do Polski sprzedawca stosuje stawkę VAT z Polski, która to stawka jest wyższa. Jeżeli zamawiasz sprzęt o odpowiednio dużej wartości, to kwota różnicy naliczonego podatku VAT może pokryć koszty pośrednika, może i jeszcze coś zostać.

            0
  2. Bookworm pisze:

    Robercie, bardzo dziękuję. Co prawda mam już Scribe’a, ale Twoje uwagi są zawsze nieocenione. :)
    Po dwóch miesiącach korzystania stwierdzam, że warto było. Głównie czytam i wielkość ekranu ma dla mnie znaczenie ponieważ ustawiam dużą czcionkę (11). Korzystam też z notatek.
    Sympatyczna jest dla mnie funkcja podkreślania rysikiem – od razu zaznacza bez potrzeby klikania na „highlight”. Drobiazg, ale cieszy.
    Waga – no cóż odczuwam te pół kg w plecaku, ale na razie mi to nie przeszkadza – wiecie jak to jest z nową zabawką. :)

    5
  3. kashka pisze:

    Kupiłam Go 10.3 (poprzez Twój link) i kupiłabym go ponownie ponieważ:
    — ma świetny ekran
    — i tak wolę zewnętrzne oświetlenie (mniej mi się oczy męczą) a używam go głównie w domu (lampka stoi obok)
    — otwarty system (mogę czytać w aplikacji którą lubię i do której jestem przyzwyczajona)
    — mogę zainstalować aplikację Legimi
    — do anglojęzycznych książek używam aplikację Kindle i jest to wystarczająco wygodne
    — nawet nie sądziłam, że jasne ramki tak ładnie wyglądają (do tej pory wszystkie moje urządzenia były ciemne)
    — czas działania (a myślałam, że na Androidzie będzie gorzej)
    — mam już inny czytnik Onyxa, więc pozostaję w podobnej filozofii działania urządzenia.

    Pewnym zaskoczeniem dla mnie są proste niedoróbki typu (pewnie z czasem poprawią): wygaszacz ekranu w poziomie jest ucięty (bo obraca grafikę przygotowaną na orientację pionową i się nie mieści), opisy ikon z menu bocznego też się lekko nie mieszczą i wchodzą pod ramkę. Spolszczenie nie wszędzie jest (było?) spolszczone. Dla mnie to nie problem, przestawiłam się na angielski (i zrezygnowałam z opisów ikon), ale jak kogoś takie rzeczy irytują, to będzie się męczyć.

    PS Jestem prawie pewna (czytnik jest w domu), że mam możliwość sortowania plików (o ile nie pomyliło mi się z Palmą, a na niej mam opcje: czas czytania, dodany czas /jak widać polska język jest trudna/, po nazwie, autorzy, według rozmiaru; filtrować mogę wg. wszystkie, lokalne książki, kupione, zakończone, nieprzeczytane książki). W domu sprawdzę jak jest na 10.3 :)
    Edit: Dropbox + Palma, faktycznie nie ma sortowania/filtrowania :)

    4
    • Borys pisze:

      Też rozważam Onyksa jako swój następny czytnik mniej więcej z tych samych powodów, które wymieniłaś. Czy istnieją może jakieś zewnętrzne lampki, które można doczepić do Go, żeby móc w razie potrzeby czytać w ciemnościach?

      0
      • kashka pisze:

        Niestety nie pomogę, używam lampki nocnej ze zwykłą żarówką (tj. przeciwwstrząsową czy jakoś tak).

        0
      • M. pisze:

        Też o tym myślałem, mam gdzieś taką z czasów pierwszych Kindli… Teraz pewnie da się kupić coś z ładowaniem na USB, ale przy tym rozmiarze ekranu to raczej czołówkę bym polecał

        0
      • Robert Drózd pisze:

        W dawnych czasach jak żaden czytnik nie miał podświetlenia, testowałem tutaj różne lampki: https://swiatczytnikow.pl/tematy/lampki/ – i dopiero czwarta kupiona się do czegoś nadawała. Inne były za słaba, za mocne, oślepiały, albo niedoświetlały. A mówimy tutaj o czytnikach 6″.

        Oświetlenie 10″ będzie jeszcze trudniejsze, dlatego byłbym tutaj za lampką „biurkową” i traktowaniu czytnika jak książki papierowej w troszkę większym formacie.

        1
    • Marcin pisze:

      A jak wrażenia z pisania? Czy ekran nie jest śliski podczas pisania rysikiem? Zależy mi na tym aby odczucia było jak najbardziej zbliżone do pisania po papierze. Wiem, że w modelu Note Air 3 C jest efekt pisania po papierze a czy tak też jest w Boox Go?

      0
  4. M. pisze:

    Fajny czytnik i w dobrej cenie, tylko trochę już wiekowy i zbyt ciężki. W porównaniu np do Onyx Go 10.3 cięższy o ponad 20%

    0
    • M. pisze:

      Tzn Kindle Scribe ciężki w porównianiu do Go 10

      1
    • M. pisze:

      Z innej beczki: gdyby Boox Go 10 miał światełko, spełniałby wszystkie prawie moje oczekiwania (może oprócz elastycznego, kolorowego ekranu Gallery 3 :)
      Ale jednak nie ma..

      1
      • Robert Drózd pisze:

        Trochę nie rozumiem dlaczego Note Air 3 nie ma ekranu 300 ppi (może Onyx go nie mógł kupić), bo byłby wtedy zdecydowanie bardziej atrakcyjny.

        1
  5. Izabela pisze:

    Póki co wciąż działa mój ukochany Voyage, ale już wiem, że następny czytnik chciałabym z funkcją notowania. Bardzo sobie cenię funkcjonalność – elektronikę kupuję raz na wiele lat i lubię, jak łączy wiele funkcji. W tym zestawieniu Onyxy biją Scribe na głowę, który wydaje się dość toporny w obsłudze, dla mnie notowanie na tekście, a nie w jakichś okienkach jest podstawą w takim urządzeniu. Może za jakiś czas udoskonalą Kindle’a, póki co, gdybym miała się teraz decydować, to raczej bym go nie wybrała. Rozważyłabym raczej Onyxy, może nawet z kolorowym ekranem.

    1
  6. Pioterek pisze:

    Po opisach i testach tutaj kupiłem Onyxa Air 3 C. I to był strzał w dziesiątkę i rewolucja. Wreszcie zacząłem czytać dawno czekające zawodowe książki w pdf, bo na komputerze czy tablecie walących po oczach nie mogłem się zebrać dłużej niż 5 min, a na zwykłym czytniku nic nie widziałem (cz-b 6″). Robię notatki w nich, a często na bieżąco tworzę mapy myśli na Ayoa lub przerzucam kawałki do OneNote. A do tego zacząłem prowadzić dziennik i bardzo mi to pomaga. Na komputerze to było bez sensu, bo klepanie w klawiaturę to nie to co pisanie. W zeszycie też, bo się nie da szukać wpisów. A tu piszę ręcznie, konwertuję do tekstu i mogę go przeszukiwać.

    Minusy? Oczywiście ciężar i koszt, ponad 3000. Jako nosiciel plecaka musiałem kupić etuja, który chroni rylec i rogi urządzenia, a nie tylko ekran. A jako miłośnik pisania prawdziwym piórem na papierze także folię typu papier na ekran i zamienne końcówki do rylca, miększe niż ta oryginalna w nim.

    Dzięki Robert za przegląd, informacje o promocji w Czytio i to, że potrafisz docenić cokolwiek innego niż towar ze złAmazona (za co dostajesz kasę przez linki).

    6
    • Robert Drózd pisze:

      Dziękuję! No to bardzo się cieszę, że moje testy się na coś przydają. :)

      Ciekawa wzmianka o Ayoa, muszę potestować, bo mind-mapping może być kolejnym fajnym zastosowaniem dla czytnika. Ja sobie mapki próbowałem rysować po prostu w notatniku, ale osobna aplikacja może być lepsza, bo i większa mapka wejdzie.

      Co do folii, to Note Air 3 C ma już naklejoną. Naklejałeś na nią drugą, czy odrywałeś tę „fabryczną”?

      0
      • Pioterek pisze:

        O, dzięki za zwrócenie uwagi. Nie zauważyłem a w specyfikacji nic nie ma na ten temat. Na razie nową tylko kupiłem, sprawdziłem jaka jest milutka poza czytnikiem i nie odważyłem się na razie, chociaż mi oryginalna wersja przeszkadza, na naklejenie. To wymaga trochę czasu i pracy żeby nic pod folię się nie dostało. Może w ten weekend.

        Uważasz, że powinienem oderwać oryginalną czy kleić na niej?

        Natomiast Ayoa to nie zawsze jest to, bo pracuje tylko online i nie ma istotnych funkcji typu linki między gałęziami czy chmurki. Inne aplikacje nie mają tych problemów.

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Zauważyłem to przy teście Note Air 2, bo dostałem egzemplarz używany z lekko porysowaną folią, więc powiedzieli mi w Czytio, że mogę spokojnie oderwać. :) Wydaje mi się, że klejenie jednej na drugą pogorszyć może kontrast, ale możesz też zapytać supportu.

          0
    • Ocelotv pisze:

      Onyx, zamiast specjalnej folii polecam kupić rysik obsługujący standardowe końcówki Wacom’a i poszukać tipa który pasuje do wymagań. Ja np. używam rysika od znanej marki komórek na S + miękkie tipy i mam wrażenia jak pisanie ołówkiem po papierze. Taki rysik ma tez przycisk gumki (dopóki nie masz gumki na rysiku nie wiesz że jej potrzebujesz) i jest 3 razy lżejszy od prostego oryginalnego.

      1
      • Pioterek pisze:

        A jakieś szczegóły można prosić? Link do czy nazwę na Allegro na przykład? Nie chodzi o rysik do S, tylko ogólnie coś co nie jest Wacomem i przyjmuje jego końcówki. A owszem, gumki mi bardzo brakuje.

        0
  7. piotrrz pisze:

    Ja ze swojej strony dodam że Onyx pomimo że wydaje dość dużo urządzeńto cały czas starsze sprzed nawet kilku lat dostają te same oprogramowanie i funkcje co najnowsze generacje. Czasami trwa to chwilę dłużej aż się taki soft pojawi ale z reguły jest. I to jest podejście producenta którego inni powinni się uczyć

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Zgadza się, wspominałem o tym w przewodniku. Jakieś 10 lat temu Onyxy były słabo aktualizowane, czasami jedna wersja i ludzie zostawieni z irytującymi błędami, teraz producent znacznie bardziej się przykłada, choć nadal ideał UX to nie jest.

      0
      • piotrrz pisze:

        I właśnie to że soft w starszych modelach jest ten sam to polecam nie szukać nowego ale kupić używany Onyx w cenie podobnej co nowy Kindle na najlepszej promo…

        1
        • Robert Drózd pisze:

          No, tylko że to jest troszkę polowania – patrzę używane Onyxy na Allegro i poza jakimiś starociami dosłownie na palcach jednej ręki można policzyć paroletnie modele.

          Jeden ładny wyjątek – jakiś lombard sprzedaje Boox Note Air 3 za 1099 zł.

          Na ekranie głównym pliki „Matura2” i „Olimpiada biologiczna”, więc prawdopodobnie jakiś absolwent liceum już nie potrzebował e-notatnika. ;-)

          0
          • Sylwia pisze:

            Ja kupiłam Note 2, kiedy wyszedł już Note 3 w ówczesnej cenie Novy 3 (czyli czytnika 8-calowego). Także da się czasem coś upolować. Palmę pochodzącą ze zwrotu wylicytowałam za 860 zł. Trzeba trochę popolować (świetnie nadają się do tego powiadomienia o nowych ofertach na allegro), ale da się :)

            0
  8. Konrad pisze:

    Robert, pytanie dotyczące Pocketbooka InkPad Eo. Czy Legimi widzi go jako czytnik czy tablet? Onyxy traktowane są jak tablet i mogę korzystać z jednej subskrybcji, z której korzystam na Era.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Korzystam z tańszego abonamentu Legimi z limitem, a tam nie ma rozróżnienia na rodzaj urządzenia.

      Ale ponieważ jest tam zwykła aplikacja androidowa, to prawie na pewno jest to tablet, ewentualnie telefon. :)

      0
    • Sylwia pisze:

      Zaryzykowałabym stwierdzenie, że będzie widzieć jako tablet. Z doświadczeń moich i ludzi, którzy się tu czasem udzielali w komentarzach wynikało, że urządzenie z Androidem mające 6-8 cali jest uważane przez Legimi za telefon, a takie 10 cali i więcej za tablet.

      1
  9. Adme pisze:

    Kupiłam Onyxa za poleceniem znajomego i jestem zachwycona. Moją główną motywacją były stosy pdfów, które powinnam przeczytać zawodowo, ale które wiecznie czekały na lepsze czasy, no nienawidzę czytać na komputerze. No i się doczekały! Jestem naprawdę zachwycona.
    Onyx świetnie sprawdza mi się też na zajęciach językowych (skrypt na połowie ekranu, notatki na drugiej, plus możliwość połączenia notatki z pdfem!), robię też na nim korekty.
    Możliwość pisania po plikach sprawia, że tam, gdzie wystarczy „skan” dokumentu mogę wysłać plik pdf z moim ręcznym podpisem i nie muszę drukować i skanować, co wiele ułatwia.
    Przydaje się też do porannej prasówki (oszczędza oczy plus łatwiej oddzielić czas na prasówkę od czasu pracy) czy do czytania czasopism typu Książki czy Polityka.
    Najgorzej mi się na nim czyta e-booki, z jakiegoś powodu część aplikacji wyświetla mi tekst w boldzie. Ale może to jest kwestia jednego z bardzo licznych ustawień, którego nie znalazłam…?

    Minusem Onyxa jest dla mnie to, że jest bardzo nieintuicyjny w obsłudze. Ma dużo ustawień, co jest zaletą, ale opanowanie ich jest dość trudne. Szukanie i porządkowanie plików też jest niełatwe. No i niestety przynajmniej część modeli ma dość małą pamięć wewnętrzną, więc wymaga pewnej dyscypliny w zapisywaniu plików i przenoszeniu niepotrzebnych do chmury.

    1
  10. Bronek pisze:

    Gdybym chciał kupić czytnik:
    – czarno-biały
    – 300ppi
    – ze światełkiem
    – o rozmiarze około 10″
    – z możliwością dodawania własnych słowników
    – z obsługą WebDav (to już niekoniecznie)
    …to do jakiego sklepu powinienem się udać?

    0
    • M. pisze:

      Podobno Kindle ma przez jakiś czas wyłączność na 10-calowe, czarno białe ekrany 300 ppi ze światełkiem, więc nie ma tu wielkiego wyboru

      0
    • Robert Drózd pisze:

      Tak jak pisze M. – czarno-biały ekran 10″ ze światełkiem o rozdzielczości 300 ppi ma tylko Kindle Scribe. Wszyscy inni (Onyx Note Air 3, Kobo Elipsa itd) mają 227 ppi.

      No i w zasadzie Kindle spełnia Twoje wymagania, no poza WebDav, to ewentualnie da się ogarnąć przez Calibre Content Server wystawiany do sieci lokalnej.

      Słowników do Kindle jest sporo: https://swiatczytnikow.pl/slowniki-na-kindle-pytania-i-odpowiedzi/ i są też opisane metody tworzenia własnych.

      0
      • M. pisze:

        Tyle że scribe ciężki jest i dość już wiekowy.

        0
        • Sylwia pisze:

          „Tyle że scribe ciężki” – jak wszystkie czytniki 10-calowe ;)
          „I wiekowy” – nie przesadzajmy, to czytniki, a nie telefony czy tablety. W tym świecie nie mamy nowych urządzeń co roku (chyba, że to ONYX, ale powiedzmy, że ta firma to wyjątek potwierdzający regułę).

          2
        • Robert Drózd pisze:

          Co to znaczy „wiekowy”? Ma ledwie 1,5 roku, czyli jak na Kindle jest młodzieniaszkiem. Zresztą w przypadku Amazonu decydujący jest software, a ten będą pewnie aktualizowali przez następne 4 czy 5 lat.

          1
          • M. pisze:

            Racja, rozpuścił mnie Boox, wziąłem ostatnio do ręki Go 10.3, który jest o 1/3 lżejszy od Kindla i wciąż wydawał mi się za ciężki do wygodnego trzymania i zastanawiam się, czy 10 cali wymaga pulpitu w celi mnicha do lektory

            0
            • Sylwia pisze:

              Ja używam poduszki na tablet albo stojaka na tablet :) Jak dla mnie żaden 10-calowiec nie nadaje się tak po prostu do trzymania w ręku ;)

              0
    • Bronek pisze:

      Dzieki!

      0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.