Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Jak przy pomocy Calibre poprawić e-booki wysyłane na Kindle?

mieszko1-winieta

Na łamach Świata Czytników pisałem już nieraz o poprawkach wyglądu książek elektronicznych. Teraz chciałbym zebrać wszystkie najważniejsze rzeczy, abyście mogli zrobić podobnie ze swoimi e-bookami.

Opiszę metodę z której sam korzystam, w przypadku części książek zakupionych w polskich księgarniach. Nie jest to pełny poradnik konwersji – jak zauważycie – zmiany są drobne, ale ułatwiające lekturę.

Jakie są moje cele

Przede wszystkim – poprawiam beletrystykę, albo książki popularnonaukowe, które mają wyglądać jak najładniej z mojego punktu widzenia – czyli ma najlepiej wchodzić do głowy.

W jakich sytuacjach poprawiam pliki? Nie zawsze – wyłącznie, gdy zauważę, że formatowanie mi z jakiegoś powodu nie odpowiada. Dzieje się to albo po tym, gdy kupię już e-booka i trafi z księgarni bezpośrednio na Kindle, albo gdy podglądam ściągniętą wersję w programie Kindle Previewer. Czasami decydując się dopiero na zakup, oglądam wersje próbną i widzę, że coś w książce trzeba będzie poprawić.

Przeszkadza mi np. niedostateczne wyróżnienie akapitów, albo wyjustowanie bez podziału wyrazów – i to wszystko chcę naprawić. Chęć poprawy nie musi wynikać z jakiegoś niedopatrzenia po stronie wydawcy – po prostu mogę mieć inną wizję tego, jak powinien wyglądać e-book, z którym spędzę co najmniej parę godzin.

Co jeszcze: korzystam teraz niemal wyłącznie z chmury Kindle i nie interesuje mnie już wysyłanie książek po kablu. Po prostu, chcę mieć dostęp do wszystkich książek – chcę, aby te, które czytam dzisiaj na Kindle Voyage dostępne były też modelu, który kupię za rok, aby też mogła z nich korzystać E. która czyta na Paperwhite.

Calibre + EPUB jako punkt wyjścia

Do poprawek używam wielokrotnie tu omawianego programu Calibre.

Dodaję do niego plik w formacie EPUB. Dlaczego nie MOBI? Ten pierwszy format jest zwykle plikiem źródłowym dla drugiego, poza tym Calibre umożliwia znacznie większą modyfikację EPUB – jest dla nich dostępna choćby opcja „Edytuj książkę” umożliwiająca bezpośrednią edycję kodu.

W przeciwieństwie do MOBI, który jest formatem zamkniętym – w przypadku epuba, mamy spakowane pliki HTML i CSS, które jakbym się uparł, mogę modyfikować nawet ręcznie.

Podział wyrazów

Pierwszą czynnością jaką robię, szczególnie w przypadku beletrystyki, jest włączenie w książce podziału wyrazów. Korzystam w tym celu z wtyczki Hyphenate This! dla Calibre.

O podziale wyrazów był osobny artykuł, dlatego nie będę opisywał instalacji i wstępnej konfiguracji wtyczki – pamiętajmy o ściągnięciu pliku „hyph_pl_PL.dic” z polskimi regułami odmiany.

Gdy raz skonfigurujemy wtyczkę, jej użycie jest już banalnie proste.

  1. Zaznaczam książkę i klikam w menu „Dziel wyrazy”.
    dziel-menu
  2. Wybieram format, który ma być przerobiony i czekam z kolejnymi działaniami, aż wtyczka zakończy działanie.
    dziel-wybor-pliku

Sam podział trwa zwykle kilkanaście sekund.

Konwersja i MOBI „both” jako jej efekt

Zaznaczam książkę i klikam „Konwertuj książki” lub wciskam literę „C”. Pojawi się spory dialog konwersji, z możliwością uzupełnienia metadanych książki.

calibre-konwersja-glowna

Najpierw jako format wyjściowy wybieram „MOBI”.

Tak, MOBI, a nie AZW3 czyli nowy format Amazonu, zwany też KF8. Tutaj trzeba przyznać, że straszliwie miesza i Amazon i Calibre.

Sam MOBI można wygenerować w trzech wersjach:

  • „old” – stary format MOBI6 znany od roku 2007.
  • „new” – nowy format KF8 wprowadzony przez Amazon parę lat temu, o czym był artykuł, to jest to samo co AZW3 w terminologii Calibre. Ten format nie jest zazwyczaj akceptowany przy wysyłce mailowej i nie wgramy go do chmury.
  • „both” – jest to plik hybrydowy, zawierający jednocześnie formaty „old” i „new”. Taki plik jest zazwyczaj większy, ale jeśli wyślemy go na Kindle mailowo, na czytnik trafi tylko ta wersja, która jest z nim zgodna, co pozwoli zaoszczędzić na miejscu.

Ustawienia konwersji

Wróćmy do konwersji. Oto zakładki, które mnie interesują.

Zakładka: Wygląd

Tu są najważniejsze opcje dla tego, jak prezentować się będzie tekst naszej książki na ekranie czytnika.

calibre-wyglad

Mamy do rozważenia następujące opcje:

  • Wyrównanie tekstu: wyjustowanie – w sytuacji, w której mamy podział wyrazów, tekst powinien zostać wyjustowany. Można by zostawić  oryginalne ustawienie, jeśli tekst jest już wyjustowany, ale najwygodniej to po prostu wymusić.
  • Inteligentna interpunkcja – zaznaczam na tak, bo to poprawia wygląd takich znaków jak wielokropek.
  • Dodaj pusty wiersz między akapitami – wybieram tę opcję tylko czasami, gdy akapity w książce są dość długie, a mi zależy na ich wyraźnym odróżnieniu. Wybieram ją też, gdy domyślne wcięcie akapitu jest zbyt małe. Jako wysokość wiersza odstępu wystarczy 0.5 em – czyli połowę normalnej wysokości wiersza.
  • Usuń odstępy między akapitami (i dodaj wcięcia) – opcja alternatywna, która akapit wyróżni wcięciami, a jednocześnie usunie wszelkie odstępy (które w drugiej opcji możemy dodać; nie są one rozłączne).

Pamiętajmy o jednej rzeczy – to, co ustawimy w zakładce „Wygląd” to osobiste preferencje. W e-bookach najpiękniejsze jest to, że one wyglądają, tak jak my chcemy, a nie jak ktoś mądry w wydawnictwie sobie zaplanował. Wedle reguł składu tekstu, podwójne wyróżnienie akapitów (przez wcięcie i odstęp) jest błędem – ale mało mnie to obchodzi.

Jeśli plik EPUB był tworzony na urządzenia z kolorem i jest sporo tekstu kolorowego, które w szarej postaci słabo wyglądają na czytniku – warto jeszcze sięgnąć do zakładki „Filtruj informacje o stylach” i zaznaczyć usuwanie kolorów.

calibre-usuwanie-kolorow

Z kolei zakładka „Dodatkowy CSS” pozwala na określenie własnych styli, co daje nam znacznie większe możliwości, o części z nich pisałem w takich artykułach jak:

Ten ostatni artykuł opisywał dość nietypową możliwość zmieszczenia na ekranie Kindle większej ilości tekstu, kosztem pustych obszarów po bokach. Zazwyczaj z niej nie korzystam (i tutaj będziemy musieli ją dostosować do rozdzielczości naszego czytnika), ale możemy ją również dodać do naszych ustawień konwersji.

Zakładka: Ustawienia strony

Tutaj w sekcji „Model wyjściowy” wybieram model czytnika, na którym będzie czytana książka.

calibre-ustawienia-strony

Nie wydaje mi się aby te ustawienia miały wielkie znaczenie, według instrukcji Calibre wpływają na konwersję zbyt dużych obrazów. Ale nie będzie żadnej tragedii jeśli książkę sformatowaną pod Voyage otworzymy na Paperwhite.

Zakładka: Wyszukaj i zamień

Tutaj dodałem na stałe regułę usuwającą tzw. wiszące spójniki, o czym też był artykuł.

calibre-zamien

Ja mam ustawione:

  • Wyrażenie regularne: (\s\b.{1,2}\b)\s
  • Tekst zastępujący: \1 

Zakładka: Wyjściowy MOBI

Ostatnia opcja, która mnie interesuje. Upewniam się tylko, że ustawiłem tam „Typ pliku MOBI: both” – czyli plik w hybrydowym formacie, opisanym wyżej.

calibre-wyjsciowy-mobi2

Aha – w powyższym okienku znajduje się rada „Jeśli chcesz użyć nowych formatów, przekonwertuj książkę na format AZW3 zamiast na MOBI”. Rada nie jest błędna, ale jeśli to zrobimy – nie będziemy mogli wysłać pliku bezprzewodowo. Dlatego lepiej, co już wyżej wyjaśniałem, stosować format hybrydowy, „both”.

Zapamiętanie opcji konwersji

Jeśli ustawisz powyższe opcje – zostaną one zapamiętane wyłącznie dla bieżącej książki.

Chcąc je zastosować przy każdej książce, którą poprawiasz, warto zapisać te opcje jako domyślne ustawienia Calibre. Wtedy nie musisz ich ponownie ustawiać – tylko szybki rzut oka, czy wszystko jest zgodnie z tym czego oczekujesz.

Wchodzimy w dialog „Ustawienia” i szukamy grupy „Konwersja”.

calibre-ustawienia

Domyślne opcje znajdziemy w dwóch miejscach:

  • Ustawienia – Opcje wspólne: wszystkie zakładki poza tą dotyczącą konkretnego formatu.
  • Ustawienia – Opcje wyjściowe: dla każdego formatu osobno, musimy znaleźć MOBI.calibre-wyjsciowy-mobi

Wysyłka na czytnik

Teraz pozostaje wysłanie pliku prosto na czytnik. Zaznaczam książki i z menu „Połącz/udostępnij” wybieram „Prześlij emailem do …. @kindle.com”.

calibre-wyslij

Oczywiście zakładam tutaj, że w Calibre podaliśmy już adres mailowy naszego czytnika czy aplikacji Kindle.

Jeśli tego nie zrobiliśmy – wchodzimy do ustawień i wybieramy „Udostępnianie książek przez e-mail”.

calibre-wysylka-ustawienia

Musimy tu podać maile naszego Kindle oraz adres nadawcy, który oczywiście musi być autoryzowany na naszym koncie Kindle, czyli podany na liście „Approved Personal Document E-mail List”.

O konfiguracji wysyłki Calibre były dwa artykuły:

Warto zwrócić uwagę na to, że w przypadku wysyłki mailowej bardzo słabo sprawdza się Gmail. Prawdopodobnie zabezpieczenia antyspamowe sprawiają, że w wysyłce mogą być opóźnienia i przerwy. Dlatego najlepiej korzystać z innego konta pocztowego, o ile takie posiadamy.

Dodatkowe uwagi:

  • Jeśli wcześniejsza wersja prosto z księgarni była wysyłana do chmury, muszę pamiętać o usunięciu duplikatu. W tym celu loguję się na konto Kindle (lub do chmury Cloud Drive) i usuwam ten starszy plik. Tu artykuł o chmurze. Muszę też usunąć plik z czytnika, bo usunięcie go z chmury nie oznacza, że on zniknie z tych Kindle na które był wgrany.
  • W dialogu konwersji nie ruszałem takich zakładek jak „Przetwarzanie heurystyczne”, „Wykrywanie struktury” oraz „Spis treści”. Przydają się one w sytuacjach, gdy w książce trzeba poprawić znacznie więcej niż formatowanie, np. wygenerować nowy spis treści. Przy zdecydowanej większości e-booków z polskich księgarni takiej potrzeby nie mam.
  • [Po uwadze z komentarzy] Nie poruszam tutaj kwestii okładek, które w plikach puszczanych mailem nie zawsze są widoczne. To jest akurat dla mnie nieistotne, bo korzystam z widoku listy (List View) – ale w artykule o Extract Cover Thumbs wyjaśniony był sposób wygenerowania tych okładek, także dla książek z chmury.
  • Są uzasadnione powody, dla których przy tworzeniu e-booków do publikacji nie należy korzystać z Calibre, bo ten potrafi skomplikować kod HTML/CSS. Ale tak długo, jak poprawiam e-booka na swoje potrzeby nie stanowi to dla mnie problemu.

Podsumowanie

Przykładowo opracowana książka wygląda tak:

mieszko1 mieszko2

W przypadku Mieszka I Jerzego Strzelczyka dodane zostały podziały wyrazów oraz odstępy między akapitami. Nie ma tu żadnych fajerwerków i nie są mi potrzebne, wystarczają do wygodnego przeczytania książki.

Przedstawiony w tym artykule proces poprawiania e-booków jest bardzo szybki. Sprowadza się tylko do kilku czynności:

  1. Dodanie pliku EPUB do Calibre
  2. Włączenie podziału wyrazów
  3. Przejrzenie opcji konwersji
  4. Konwersja do MOBI z opcją „both”
  5. Wysyłka mailowa na Kindle.

Całość zwykle zajmuje około minuty. Więcej czasu zajmą wstępne ustawienia, ale to jest czynność jednorazowa, warto przy niej usiąść, bo potem mamy spokój z wyglądem naszych plików.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

71 odpowiedzi na „Jak przy pomocy Calibre poprawić e-booki wysyłane na Kindle?

  1. v pisze:

    dla mnie możliwość „grzebania” sobie w plikach i zmiana np. formatowania jest jedną z wielu zalet ebooków w stosunku do tradycyjnych książek.

    0
  2. panzer pisze:

    Siema,
    Dziękuję za ten wpis.
    Bardzo mi się przyda.
    Dla takich rzeczy regularnie odwiedzam Twój blog.
    Czuwaj !
    ;-)

    0
  3. Teresa pisze:

    Ja tak bez związku z tematem, ale chciałam pokazać poniższą promocję:
    http://virtualo.pl/?pt=Ole_dzien_kobiet
    Tutaj są książki o cenach obniżonych O 65%, jeszcze tylko jutro. To głównie literatura faktu. Tak atrakcyjnych cen na te pozycje nie pamiętam.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Jutro będzie wpis zbiorczy z tymi promocjami, bo niektóre aktywne tylko przez niedzielę. :)

      0
  4. momus pisze:

    Czy przy wysyłce mailowo „poprawiono” już okładki, tzn czy plik wysłany mailem będzie miał potem okładkę na Kindle? Niestety dla mnie to jest „must have”, przez który jak do tej pory wysyłam pliki tylko po kablu (pomijam przy tym, że mam tylko jeden czytnik, a nowy kupie jak ten padnie, albo będzie ktoś chciał go „dostać”). Niestety widok listy tytułów słabo wygląda, nie ma to jak „ładna” półka z okładkami ;-).

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Okładek najczęściej nie ma, choć to chyba jednak zależy od książki.

      Mi to nie przeszkadza, bo używam widoku listy, ale jest na to lekarstwo czyli Extract Cover Thumbs: http://swiatczytnikow.pl/program-extractcoverthumbs-lekarstwo-na-brak-okladek-na-kindle/

      0
      • momus pisze:

        Co sprowadza się do podłączenia Kundelka kabelkiem do komputera :). Pliki wysyłam kabelkiem zawsze za pomocą Calibre, więc okładki mam zawsze.

        Czasem brakuje mi synchronizacji/backupów notatek i podkreśleń, gdy wysyłam plik kabelkiem. Trzeba ręcznie w tym pliku txt ich szukać.

        0
        • Robert Drózd pisze:

          No więc dla mnie nadrzędna jest chmura i synchronizacja, jeśli wygląd Cover View jest istotny – to raz w tygodniu czytnik można kabelkiem podłączyć i odpalić wspomniany program, który wygeneruje okładki dla wszystkich wysłanych w międzyczasie plików.

          0
  5. Endi pisze:

    Wysyłam za pomocą gmaila bez żadnych problemów. Warto tylko przestawić w ustawienia/zaawansowane/parametry opóźnienie wysyłki na 1 minutę (domyślnie jest 5). W ten sposób szybko przesyłam nawet kilkanaście plików jednorazowo.

    0
  6. Bartek pisze:

    A czy można by dla porównania dorzucić te dwie strony Mieszka I w postaci oryginalnej? Bo ciężko mi sobie wyobrazić, „o ile ładniejsza” jest wersja poprawiona.

    0
  7. LIB pisze:

    A zajrzałeś kiedyś do kodu takiej książki przekonwertowanej z epub do mobi w Calibre? Ten program w przeciwieństwie do kindlegen (który zachowuje oryginalne css) robi sieczkę w html i css. Z kilku oryginalnych stylów tworzy kilkanaście albo i kilkadziesiąt zupełnie zbędnych. Tworzy w kodzie taki bałagan że ręce opadają! Co prawda książka taka wyświetla się w większości przypadków poprawnie ale nie zawsze. Im bardziej skomplikowany kod książki tym gorsze wyniki daje Cailbre.

    0
  8. kanis pisze:

    Większe odstępy pomiędzy akapitami sprawdzają się tylko w książce, w której jest mało dialogów. Jeżeli są dialogi, to tekst jest trochę rozstrzelany i czyta się go niewygodnie.
    Z tymi spójnikami to jest chyba różnie. Wczoraj przekonwertowałem według instrukcji Pielgrzyma Terrego Hayesa. Na jednej ze stron zauważyłem, że „w” i „z” nadal są pozostawione przy krawędzi. Na szczęście to była tylko jedna strona. Poza tym podoba mi się to dzielenie wyrazów. Tekst na czytniku wygląda teraz naprawdę naturalnie.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Zgadza się, dla beletrystyki praktycznie nigdy nie zmieniam tych odstępów, tu sprawdzają się wcięcia.

      0
  9. misiek pisze:

    Jest jakiś sposób na zachowanie dzielenia wyrazów kiedy chce się wysłać plik bezprzewodowo? Skonwertowałem książkę na .epub, dodałem dzielenie wyrazów i po skonwertowaniu do .mobi (z ustawieniami both) dzielenie wyrazów usuwa się dla pliku, który ostatecznie trafia na Kindle..

    0
    • HerC pisze:

      To dziwne.
      Czy nie masz dzielenia wyrazów już w podglądzie w Calibre? – czasami Viewer pokazuje dziwne rzeczy.
      Który to model Kindla?
      A czy jak prześlesz kablem to to dzielenie jest?

      0
      • misiek pisze:

        Robię tak:): Mam książkę epub, wykonuję na niej dzielenie wyrazów, konwertuję do .mobi przy ustawieniu „both” jeśli chodzi o format i wysyłam na czytnik. Teraz zrobiłem test na podstawie jakiegoś krótkiego tekstu i teraz mi wszystko poszło ok. Coś musiałem pokiełbasić. Czytnik to paperwhite.

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Hmm, jeśli konwertujesz do MOBI z „both”, to książka powinna przetrwać wysyłkę mailową. Na wszelki wypadek jeszcze możesz sprawdzać podgląd przed wysyłką.

          0
  10. akasza pisze:

    a co z numerami stron zamiast loc.? (przesyłam plik mailem i niestety nie ma numerów, a jak kabelkiem to sa chociaz czasem czytnik sie gubi i np w Półbracie skonczył liczyc na 750 stronie a tak naprawde ksiazka miała ich jeszcze ponad 50.) jest juz na to jakas metoda?

    0
  11. misiek pisze:

    Ostatnio bawiłem się tworzeniem ebooków przez odczyt scanów pdf i tworzenie ebooka w calibre, z edycją html. Z tym że dużo jest zabawy z wyrażeniami regularnymi, a calibre, jak wiadomo, umożliwia(?) stosowanie do edycji pythona, więc trzeba będzie się przeprosić z tym przeuroczym językiem.

    0
  12. Luk pisze:

    Witam
    Jak przesłać stronę HTML do Kindle 7? Wysyłałem Cloudem ale pojawił się problem. Przy wysyłaniu np tej strony http://autokult.pl/14135,swieca-zaplonowa-jakim-wymaganiom-musi-sprostac tytuł zostaje a artykuł jest tylko trzeci (proszę zwrócić uwagę, że są 3 artykuły na jednej stronie i zapisuje się tylko ostatni). Chciałbym z zapisanych stron ( korzystam z firefoxa) w formacie html przekonwertować na format kindlowski i przesłać kablem jak to zrobić? Próbowałem Calibre ale zamienia się na zwykły tekst a ja chcę mieć jednak oryginalną stronę ze zdjęciami.

    0
  13. Robert pisze:

    Może ktoś poratuje kodem do Woblinka?

    0
  14. Łukasz pisze:

    Trochę się pobawiłem Calibre zainspirowany artykułem, ale wyłożyłem się już na najprostszym elemencie – jak zapisać, jak przenieść na kindle i jak odróżnić książki „przed” i książki „po”. W pewnym momencie miałem na czytniku 4 wersje (kopie) jednej pozycji. Jakiś krótki przewodnik po strukturze plików na kindle bardzo by pomógł. Może dowiedziałbym się też czemu książki z publio dostarczane są na kindle dwa razy.

    0
    • Publio.pl pisze:

      Publio nie wysyła plików dwa razy, być może ma Pan ustawioną wysyłkę automatyczną a oprócz tego wysyła Pan plik ręcznie? Możemy to sprawdzić, proszę tylko podać adres mailowy, mój adres: miroslaw@publio.pl
      Pozdrawiam
      Mirek
      Publio.pl

      0
  15. 1337 pisze:

    Witam,
    nie wnikam jak się robi zrzuty ekranu na Kindlu. http://oi61.tinypic.com/25sbcq8.jpg
    Przykładowa strona z Gry o tron, da się zlikwidować przerwę/spację przed Mówię? Wyrównać?

    0
  16. Obeli pisze:

    Czy jeżeli przerobię plik epub z okładką na kf8 za pomocą kindle preview to okładka się wyśle za pomocą email?

    0
  17. Marcin pisze:

    Postępuję zgodnie z opisem i jakoś na PW2 książki nie pojawiają się w kolekcjach. Uzywam najnowszych wersji oprogramowania na PW2 i calibre.
    Inna sprawa, że nie mogę sobie jakoś poradzić z kolekcjami na Kindlu – musiałem go zresetować. Przed restartem, zarówno na czytniku jak i w chmurze miałem kolekcję „Ksiazki”. Wrzuciłem książki przez kabel. Próbuje dodać książkę do kolekcji „Ksiazki”, wybieram polecenie „create new collection”, wpisuję „Ksiazki”. Pojawia się komunikat, że taka kolekcja istnieje w chmurze.

    0
  18. ckriss666 pisze:

    Witam!
    Mam pewien problem z tekstem w książkach, manowicie niektóre litery w wyrazach są samoczynnie zmieniane przez czytnik, co zmienia całkiem postać danych wyrazów, np. Muńel zamiast Muriel (ri zmienione na ń), Pianek zamiast Planck, Łapiące zamiast Laplace. Wygląda na to, że czytnik zmienia litery, gdy wydaje mu się, że wyrazy mają w sobie błędy i należy je naprawić.
    Czy można to jakoś skorygować opcjami programu Calibre?
    Dowiedziałem się jedynie, że jest to efekt OCR (czyli maszynowego rozpoznawania tekstu na podstawie skanu).
    Bardzo byłbym wdzięczny za pomoc, gdyż ta przypadłość jest dość irytująca przy samym czytaniu (czasami trzeba się domyślać o jaki wyraz rzeczywiście chodzi).
    Z góry dziękuję! :)
    Pozdrawiam!

    0
    • Robert pisze:

      To na pewno nie wina czytnika! Tak jak piszesz – to ewidentne błędy podczas konwersji, którą ktoś zrobił „na odwal”. Żadne cudowne automaty nie są w stanie pomóc kompleksowo. Tylko żmudne siedzenie i poprawianie, a może to zająć wieeeele godzin.
      Jeśli widzisz takie rzeczy w kupionym to po prostu złóż reklamację w księgarni.

      Jeśli zaś ebook jest nieoficjalny to masz trzy wyjścia:
      – „czytać” i się załamywać (kląć pod nosem lub głośno…);
      – „czytać” i zaznaczać błędy, a później je sobie poprawić (tylko PO CO?, skoro książkę już „przeczytałeś”);
      – nie „czytać” tego czegoś, bo można nabawić się jakiejś choroby.

      0
      • Witek pisze:

        Ja przed wrzuceniem najczęściej poprawiam w calibre przy pomocy wyrażeń regularnych. Wychwytuję niepotrzebne numery stron, braki formatowania tytułów, zmianę krzaczków na polskie litery itp. Ale nie wszystko się da – np i na l,i ń na ri: nie można bo by się i „dobre” wyrazy zepsuły. Można jeszcze przepuścić przez „sprawdź pisownię” – opcja w „edytuj książkę”

        0
    • asymon pisze:

      Wygląda na to, że ktoś przepuścił zeskanowany tekst na szybko przez ocr i nie przejmował się korektą – tak wyglądało 90% e-booków z chomikuja, z którymi miałem do czynienia, ważne żeby było dużo uploadów, nieważna jakość. Plik trzeba potem przejrzeć i zrobić korektę, jest to kupa pracy, robi się takie rzeczy np na Wikiźródłach, dla tekstów z domeny publicznej.

      Jeśli kupiłeś w księgarni z ebookami, to reklamuj, zależnie od sklepu albo poprawią, albo nie.

      Możesz otworzyć plik w calibre, żeby mieć pewność, że to nie wina czytnika.

      0
  19. zagrze pisze:

    Temat odgrzeję. Walcze od dwóch godzin z formatem epub i nie mogę zrobić podziałów wyrazów. Wcześniej zdarzało się to z niektórymi książkami ale przeróbka z epub na epub w Calibre i dopiero wtedy włączenie wtyczki „Hyphenate This!” pomagało a format mobi wychodził OK (z podziałami wyrazów).
    Dzisiaj niestety nic nie pomaga. Spotkał sie ktoś z takim problemem?
    Może jest jakiś sposób? Używam calibre w wersji 1.48 na win XP. Pozdrawiam i z gory dzięki za pomoc

    0
  20. starszawy pisze:

    Witam, od kilku tygodni = od kilku ostatnich wersji Calibre, nie potrafię zrobić konwersji żadnych plików PDF. Konwersja stoi na 1%.
    Może mi ktoś pomóc?

    0
    • Witek pisze:

      Czy już temat nieaktualny?
      Ja nadal – to proszę przysłać jakiś przykładowy emailem – zobaczę czy u mnie jest tak samo. „Moje” konwertuje bez problemu, nawet czasem robi piękne spisy treści.

      0
  21. Blackthorn pisze:

    Witam. Wczoraj kupiłem kilka książek i chciałem je trochę przerobić w Calibre. Po konwersji wysłałem pliki na mój adres Kindle, a książki są widoczne tylko w chmurze na koncie Amazon. Czy ktoś z szanownych forumowiczów wie z jakiej przyczyny książki nie zostały zaimportowane na Kindle?

    0
    • Witek pisze:

      Jedyne co mi się nasuwa to że Kindle nie ma dostępu do sieci. Proszę spróbować na innej sieci (np udostępnić sobie z telefonu hotspota), jeszcze raz wprowadzić hasło albo u kogoś znajomego się podłączyć.
      Np. u mnie w pracy mój kindle jest blokowany (był).

      0
  22. Witek pisze:

    Witam!
    Szukałem i nie znalazłem odpowiedzi.
    Książki przesyłam po kabelku z calibre, czasem e-mailem, czasem automat np z p2k.co (z pocket na kindla raz w tygodniu)
    Mam problem taki, że widzę na kindlu 4 książki których tak naprawdę nie ma Kindlu. Jak podłączę Calibre – to pokazuje tylko w bibliotece Calibre – na urządzeniu brak.
    Sprawdziłem folder na Kindlu – nie ma plików. Restartowałem i dalej to samo.
    Te książki nie mają okładek, nawet belki: Personal – czyli siedzą gdzieś tylko jako informacja. Gdzie? Jak „odświeżyć” to coś?
    Teraz pomyślałem, że może wrzucę z Calibre, a potem usunę. Chociaż może to będą osobne pozycje. Spotkał się ktoś z takim problemem?
    Kindle Paperwhite 2.

    0
  23. Magdaa pisze:

    Witam, mam pewien problem. Jako, że dopiero zaczynam przygode z czytnikiem, ebookami, Calibre, to bawie sie sobie, poprawiam wygląd ebookow itp. Mam jedną książke, która chyba kiedyś była konwertowana z pdfa bo ma w sobie w środku tekstu numery stron. W Calibre poprzez funkcje edycji ksiazki pousuwałam te numery, pogrubiłam tytuły rozdziałów, itp. Zapisałam. Nastepnie skonwertowałam i CAŁA moja edycja poszła…. :/ Po konwersji wróciły numery stron i tak dalej ;/ W sumie nie wiem jakim to cudem, skoro zapisałam po edycji. Moze mi ktoś pomoc? Cos zasugerowac? Moze w zlym kontekscie uzylam funkcji edytuj ksiazke. Dzieki

    0
  24. moki pisze:

    Witam

    Pytanie może wydać się dziwne ale jak prawidłowo zmieniać metadane w ustawieniach calibre? Problem w tym że próbowałem na wiele sposobów ale tylko dla cześci plików metadane zapisują się poprawnie. I tak np: dla ogniem i mieczem (pobrane z serwisu wolne lektury) podając nazwisko i imię autora kindle i tak wyświetla książki wg imienia. Dodatkowo po ponownym otwarciu pliku w calibre autor i tytuł zamieniają się miejscami. Tak więc gdzie należy dokonać edycji aby plik na stałe zapisał się według schematu „nazwisko i imię autora” – „tytuł książki”? Pozdrawiam

    0
  25. Krysia pisze:

    Witam,
    Od niedawna mam Kindle Paperwhite. Pobrałam program calibre 2.50 ale nie mogę go zainstalować na XP ( pojawia sie komunikat, ze wiecej niż XP). W związku z tym dokonałam konwersji za pomocą Mobipocket reader. Cóż powinnam być zadowolona, ale przeszkadzają mi zbyt duże odległości między liniami , urywanie zdań i przenoszenie do nastepnej linii.
    Jak sobie poradzić jesli nie mogę skorzystać z calibre 2,50. Czyjest jakiś inny sposób, aby tekst czytać normalnie jak w książce. Pomału zaczynam żałować, ze nie kupiłam jakiegoś polskiego czytnika gdzie wszystko jest pod reką.
    Pozdrawiam

    0
  26. Katemeika pisze:

    A jak usunąć wcięcia na początku akapitu?

    0
  27. Marek pisze:

    Cześć,
    Próbowałem przekonwertować ePub zgodnie z instrukcjami z powyższego artykułu i wszystko jest pięknie ale nie mogę osadzić okładki, mimo że jest widoczna w Calibre. Plik przesłany do Kindla (czy to po kablu czy mailem) nie ma okładki. Co ciekawe, jeśli z księgarni ściągam daną książkę od razu w formacie Mobi, okładka jest. Czy jest na to jakiś sposób?
    Pozdrawiam!

    0
    • Robert Hnatiuk pisze:

      Temat okładek był już tu nieraz poruszany, poszperaj. (Przepraszam, nie pamiętam w którym miejscu.)

      0
    • Athame pisze:

      Abyś miał okładkę to źródłowy OPF musi linkować do pliku JPG/PNG – w przeciwieństwie do formatu EPUB, gdzie link musi być do pliku HTML z osadzonym obrazkiem.
      Jeśli już masz MOBI w Calibre, to wybierz w opcjach:
      Quality Check -> Fix -> Fix ASIN for Kindle Fire i wyślij plik na czytnik (z calibre lub ręcznie).
      Potem uruchom program quirisa – Extract Cover Thumb i okładka powinna się pojawić.
      Czasami samo Calibre wygeneruje okładkę, więc drugi etap nie zawsze jest konieczny.

      0
      • Marek pisze:

        Athame, dzięki – Extract Cover Thumb rozwiązał problem. Słyszałem o nim, ale nie sądziłem, że jest konieczność go użyć, jeśli plik z tego samego źródła w formacie MOBI ładnie wyświetla okładkę, a EPUB przepuszczony przez Calibre już nie. Dzięki!

        0
  28. Krzysztof pisze:

    Witam
    Dotychczas podstawowym domowym czytnikiem był Paperwhite 1.
    Teraz w domu pojawił się Paperwhite 3 jako drugi czytnik. Mamy w Calibre trochę książek i trochę zgłupiałem. W Calibre ustawia się typ czytnika. Do tej pory był to oczywiście PW1.
    Co teraz? Czy każdą nową ksiązkę dostosowywać dwa razy? Raz PW1 drugi raz PW3.
    Czy dać sobie spokój?
    Pozdrawiam

    0
  29. Dorota pisze:

    witam , mam pytanie do autora publikacji ,
    Co zrobić jeśli przekonwertowane książki z pdf mają pomieszany tekst , porozrzucany , 3 linijki zgodne pozniej jakies 2 i znów poszukiwania co pasuje dalej ?
    Co powinnam wgrać do calibre , ostatnio pliki mobi także przesyłane są z błedami , tekst nie po kolei ,trzeba szukać co pasuje dalej , bardzo prosze o pomoc .
    Mój emil

    0
    • Athame pisze:

      Zakupić oryginalne EPUB-y i/lub MOBI. Calibre nie rozwiąże problemów z konwersją PDF, bo ma nienajlepszy silnik do tego. Konkurencyjne, często płatne programy, także nie są idealne – co najwyżej można korzystać na własny użytek, ale już do publikacji to nie obejdzie się bez ręcznej interwencji.

      0
  30. Błażej pisze:

    Wiem że temat pewnie jest banalny jednak przeczytałem już mnóstwo artykułów i nadal nie mogę sobie poradzić z okładkami. Mam plik MOBI z (przynajmniej tak myślę) zintegrowaną okładką, bo Calibre od razu ją odczytał i chcę wysłać go mailem, jednak na czytnik nie widzi okładki, chodzi o widok ekranu startowego, bo gdy wejdę już w książkę to okładka jest na pierwszej stronie.

    Próbowałem konwersji bez zmiany parametrów w Calibre oraz „Fix ASIN for Kindle Fire”, bez rezultatu. Wysyłam na czytnik tylko plik MOBI, bo inne (JPG i OPF) są odrzucane. Co zrobić?

    0
  31. Błażej pisze:

    A co jeśli chce żeby książki automatycznie synchronizowaly mi się z aplikacją na androidzie? Tzn. automatycznie wysyłały na telefon i synchronizowaly zakładki?

    0
    • Athame pisze:

      To samo. Przy przesyłaniu do chmury będzie synchronizacja i domyślnie nie będzie okładek. Extract Cover Thumb pozwoli na wygenerowanie tych ostatnich dla czytnika.

      1
  32. Rafał pisze:

    Dzień dobry,
    Zrobiłem konwersję wg powyższej metody. Wszystko jest super, poza jednym. Rozwala się spis treści, który jest na początku książki. Zamiast rozdziałów zgrupowanych na jednej lub kilku stronach – mam (linkujący) tutuł każdego rozdziału na oddzielnej stronie.
    W pliku wyjściowym jest jak trzeba. Po konwersji do mobi, to się psuje. Czy jest jakaś opcja, żeby to się nie psuło?
    pozdrawiam,

    0
    • Rafał pisze:

      Gdyby ktoś miał ten sam problem, to jedyne rozwiązanie jakie udało mi się znaleźć, jest następujące:
      – wejść w edycję książki
      – usunąć plik ze spisem treści
      – zrobić konwersję do MOBI wg powyższej procedury
      – (sądzę, że można kazać mu wygenerować spis, jeżeli komuś na tym zależy)
      – spis treści w moim PW działa normalnie nawet bez tej strony, więc wszystko jest ok.

      pozdrawiam,
      Rafał

      0
  33. Rysiek pisze:

    Witam :)
    Nie wiem czy to da się jakoś ustawić, bo już próbowałem na różne sposoby, ale po konwersji PDF na Mobi często jest tak, że w jednym wierszu są 2-3 wyrazy, a reszta zdania w następnym wierszu. Czy to jakoś da się poprawić, czy to już musi tak zaostać ?

    0
    • Athame pisze:

      Po pierwsze: można wyeliminować większość takich błędów stosując wyrażenia regularne.

      Po drugie: do konwersji z PDF calibre się kompletnie nie nadaje – trzeba używać innych narzędzi.

      0
      • Rysiek pisze:

        Wow, ale błyskawiczna odpowiedź :) Dzięki
        Mógłbyś to trochę rozwinąć ? Co mam zrobić Z „wyrażeniami regularnymi” no i jeżeli calibre się nie nadaje do konwersji PDF to czego można użyć ?

        0
        • Athame pisze:

          Od końca: do konwersji lepsze jest niemal wszystko, choćby MobiPocket Creator. Najlepsze (pomijając niepubliczne narzędzia) są programy OCR firmy Abbyy, które potrafią zrobić EPUB-a (od tego momentu już „z górki”).

          Jeśli chodzi o wyrażenia regularne to nie jest odpowiednie miejsce na rozwijanie – temat zbyt obszerny. Na tym blogu pojawiły się już różne informacje, w tym, w komentarzach, kilka wartościowych. Poza tym zawsze jest Google.

          0
        • asymon pisze:

          http://www.mobileread.com/forums/showthread.php?t=143160

          Chodzi o zamianę w ciągów znaków znaku „końca linii” na spację, np. we wbudowanym w Calibre edytorze. Ale w praktyce niestety nie jest takie proste, rozumiem że chodzi o pliki pdf „wzięte z internetu”, tam jest straszny bałagan który wychodzi po konwersji do html.

          Jak pisze Athame, poczytaj najpierw o wyrażeniach regularnych, bo robiąc coś bez zrozumienia łatwo zepsuć plik jeszcze bardziej.

          Mnie osobiście zwykle się nie chce. Ale widzę w autobusach, że ludzie czytają książki z tak poucinanymi wierszami.

          0
  34. Gucia pisze:

    EDIT:
    doczytałam kilka postów wyżej, że ktoś miał podobny problem przy pdfie, także temat nieaktualny, muszę zapoznać się z wyrażeniami regularnymi.

    Witam,
    jestem świeżym użytkownikiem Kindla. Zaczęłam również używać programu Calibre. I mam następujący problem:
    plik w rozszerzeniu e-pub, który otwieram w Calibre ma rozstrzelone linijki, często końcówki zdań, wyrazy są przenoszone do drugiej linijki i są duże odstępy między linijkami.
    Ustawiłam plik do konwersji do pliku mobi. Wszystko ze wskazówkami z Pana strony :)
    Plik się konwertuje ale tekst wygląda dokładnie tak samo jak w epub.
    Pytanie czy coś mogę zrobić, żeby dokument był przyjaźniejszy do czytania czy po prostu mam marnej jakości epub i nic z tym nie zrobię?

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.