W niemieckim Amazonie pojawił się wreszcie Kindle Scribe without Front Light, czyli pierwszy od 10 lat czytnik Kindle bez oświetlenia.
Na tę najtańszą wersję nowego Scribe oczekiwanie trwało wyjątkowo długo. Przypomnijmy, że trzecią generację Scribe Amazon ogłosił pod koniec września 2025. W Stanach czytniki pojawiły się na początku roku, a w Europie dopiero w kwietniu 2026.
Scribe 3 bez oświetlenia jest dostępny wyłącznie w wersji z 16 GB pamięci. Bateria ma wystarczyć na 16 tygodni czytania po pół godziny dziennie, albo 2,5 tygodnia pisania – też po pół godziny dziennie. Urządzenie ważyć będzie ledwie 400 g, co jak na 11 cali jest świetnym wynikiem. Razem ze Scribe 3 dostaniemy rysik Premium, czyli z gumką i dodatkowym przyciskiem.
Ile zapłacimy?
Kindle Scribe without Frontlight kosztuje 465,11 EUR. Cena zawiera już polski VAT. Przesyłka do Polski kosztuje 5,99 EUR.
Łącznie płacimy więc 471,10 EUR czyli około 2 tys. złotych.
Ekran bez oświetlenia – czytnik do pisania
Dlaczego na początku artykułu wspominam o 10 latach? Ostatnim urządzeniem Amazonu bez światełka był Kindle 8 z 2016, który w 2019 został zastąpiony przez Kindle 10. Podobnie robili inni producenci i wydawało się, że era czytników z „czystym” e-papierem przeszła już do historii.
Ale co innego, jeśli chodzi o notowanie. Popularne notatniki reMarkable oświetlenia przez długi czas nie miały. W 2024 tego właśnie podejścia spróbował Onyx z czytnikiem Go 10.3. Testowałem go 1,5 roku temu i chwaliłem przede wszystkim ekran. Brak światełka to brak dodatkowej warstwy nad ekranem, to lepszy kontrast tekstu, ale przede wszystkim maksymalne zbliżenie rysika do tekstu, co sprawia wrażenie pisania po papierze. Choć oczywiście musimy zapewnić dobre oświetlenie naszego biurka.
Warto zwrócić uwagę, jak prezentuje się nowy Scribe na zdjęciach promocyjnych.
Widać, że ekran jest szary, ciemniejszy niż np. rysik. Na górze pada na niego cień i w tym miejscu jest jeszcze ciemniejszy.
Na stronie brytyjskiego Amazonu zobaczymy też krótki film ilustrujący pisanie, no i tam też zauważyć możemy, że ekran jest ciemny.
Myślę, że to jest jasna polityka – uprzedzić użytkowników, że ten „najtańszy” Scribe oświetlenia nie ma, no i jest przeznaczony przede wszystkim do pisania. Bo ile osób może taki czytnik kupić i zwrócić, bo jednak spodziewali się czegoś innego?
Czy warto?
Jeśli szukamy urządzenia przede wszystkim do pisania, wciąż niepobity cenowy jest Onyx Boox Go 10,3 – obecnie za 1349 zł. No i nie zapomnijmy, że to również pełnowartościowy tablet z Androidem. A jeśli chcemy pójść w kierunku 13 cali, to Note Max kosztuje teraz 2299 zł. Urządzenia bez światełka są dziś znacznie bardziej dostępne cenowo.
11-calowy nowy Scribe jest zauważalnie droższy niż 10-calowy Onyx, pamiętajmy też, że jest znacznie prostszy, co dotyczy również aplikacji notatnika – np. polskiego OCR, czy brak zaawansowanych funkcji takich jak warstwy.
Sądzę jednak, że zainteresowanie będzie spore, szczególnie jeśli pojawią się jakieś promocje. Czy nowe Scribe zostaną przecenione na nadchodzący Prime Day? Tego nie wiem, ale na Waszym miejscu poczekałbym z ew. zamówieniem do przyszłego tygodnia.
W artykule są linki afiliacyjne. Jeśli dokonacie zakupu, otrzymam niewielką prowizję.






Bez obsługi języka polskiego (zwłaszcza w kontekście możliwości konwersji pisma odręcznego na tekst) użyteczność Scribe-a w Polsce jest ograniczona (i stąd pewnie powód, dla którego model nie jest w ogóle sprzedawany przez polski Amazon).
Też tak mi się wydaje, że to główny powód.