Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

W programie Calibre pojawiły się funkcje AI. Sprawdzam jak działają z polskim modelem Bielik (a część użytkowników już protestuje)

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

AI wyskakuje już nawet z lodówki, więc kwestią czasu było, kiedy pojawi się w programie Calibre, czyli popularnym kombajnie do zarządzania e-bookami.

Parę dni temu ukazała się nowa wersja 8.16.2, która dodaje następujące funkcje. Cytuję w tłumaczeniu Google:

Zezwól na zadawanie AI pytań o dowolną książkę w bibliotece Calibre. Kliknij prawym przyciskiem myszy przycisk „Wyświetl” i wybierz opcję „Omów wybrane książki ze sztuczną inteligencją”.

AI: Zezwól na pytanie AI, jaką książkę przeczytać, klikając prawym przyciskiem myszy na książkę i korzystając z menu „Podobne książki”.

AI: Dodaj nowy backend dla „LM Studio”, który umożliwia lokalne uruchamianie różnych modeli AI.

Co się zmieniło?

Zmiana pierwsza: pytania do AI w Calibre Viewer

Już w wersji 8.11.1 pojawiła się funkcja pozwalająca odpytywać różne modele AI z poziomu aplikacji odczytującej książkę.

Najpierw musimy określić w ustawieniach dostawcę usługi AI z którego korzystamy. Tutaj podałem polskiego Bielika, którego mam zainstalowanego lokalnie w aplikacji Ollama.

Potem mogę zaznaczać tekst i dawać polecenia, które go dotyczą, takie jak definicja, wyjaśnienie, poprawa gramatyki, podsumowanie czy tłumaczenie.

Poprosiłem o streszczenie fragmentu książki Wspomnienia o Chopinie. Ponieważ domyślne pytanie było zadane po angielsku, na początku dostałem po angielsku, ale poprosiłem po polsku i mam po polsku.

Streszczenie jest dość wierne i poprawne językowo, w końcu korzystam z polskiego modelu, który można pobrać np. z serwisu Hugging Face. To jest model językowy, więc w takich zadaniach jak przetwarzanie tekstu się sprawdzi.

Zmiana druga: pytania dotyczące książki

To jest ta zmiana, która weszła z wersją 8.16.2.

Klikamy prawym przyciskiem myszki na liście książek i z menu „Wyświetl” wybieramy „Discuss selected book(s) with AI”.

Jak widać, funkcja nie jest jeszcze przetłumaczona na polski.

Tak wygląda okno zapytania. Jest kilka pytań predefiniowanych, można też zadawać pytania w formie czata.

Poprosiłem o podsumowanie rozdział po rozdziale nowej książki z PIW, Bolesław Chrobry, pierwszego z dwóch tomów „Pocztu władców Polski” (linkuję porównywarkę, ale taniej wyjdzie na stronie PIW).

Wygląda to skromnie, ale przekonująco.

Tyle że… jest to konfabulacja. Bo spis treści książki wygląda w sposób następujący.

Nie ma tu rozdziałów „Młodość”, czy „Polityka zagraniczna”.

Czyli nawet lokalnie zainstalowany model AI nie ustrzeże mnie przed oszukiwaniem. 😉

Nie do końca się na tym znam, ale przepuszczam, że okno kontekstowe mojego lokalnego Bielika nie pozwala na przetwarzanie całej książki, dlatego Calibre przekazuje tylko fragment i na podstawie np. wstępu coś wymyślił.

Na razie to jest bardzo odległe od testowanego niedawno NotebookLM i przypomina raczej halucynacje, którymi mnie poczęstowało „AI” w czytnikach Onyx Boox, gdy po raz pierwszy tę funkcję sprawdzałem.

Sprawdziłem jeszcze funkcję „Read Next”, która ma sugerować kolejne książki do przeczytania. Tym razem dla „Wspomnień o Chopinie”.

I tu też się nie obyło bez halucynacji. Autorzy są w dużej części prawidłowi, ale nie ma np. takiej książki Kilara jak „Chopin. Muzyka i życie”, a Hanna Wróblewska-Straus napisała wiele książek o Chopinie, ale nie pod takim tytułem.

Pamiętajmy jednak że wersja Bielika, która działa u mnie na komputerze, to jest model skwantyfikowany, o wielkości zaledwie 7 GB, który ma ułamek możliwości w stosunku do modeli działających online. Nie ma też dostępu do internetu, a jednak znał nazwiska autorów, którzy w książce nie są wymieniani.

Wybór dostawcy i modelu AI

W ustawieniach dostawcy AI mogę wybrać kilku dostawców AI.

Są dostawcy lokalni: OllamaAI oraz LMStudio – to programy, które uruchamiam lokalnie i instaluję w nich modele pobrane z sieci, takie jak Bielik, Gemma 3 czy DeepSeek. Ich możliwości uzależnione są od mocy komputera, głównie pamięci karty graficznej.

Mogę też skorzystać z dostawców zewnętrznych: GoogleAI, GitHubAI oraz OpenRouter. W tym przypadku musiałbym podać klucz API, który dostaję po założeniu konta i zakupie dostępu do konkretnego modelu. Oczywiście te modele będą znacznie „mocniejsze”, niż to co możemy odpalić lokalnie.

Ale tu poważne ostrzeżenie – niektóre z nich mogą korzystać z książki do trenowania danych. Calibre ostrzega np. że tak jest w przypadku Google, póki nie wykupimy wersji płatnej.

Dlatego tu na razie powstrzymam się od testowania.

Reakcje użytkowników i nowy fork

Wszystko co związane z AI powoduje u niektórych osób reakcję alergiczną, dlatego nie dziwię się, że ruch twórcy Calibre napotkał pewne kontrowersje.

Wątek z narzekaniami na Mobileread ma już parę stron, mimo tego, że autor wyjaśnia wprost – nie ma żadnego AI, póki tego nie włączymy i nie skonfigurujemy.

Ale nie wszystkim to wystarczyło, więc parę dni temu jeden z użytkowników stworzył Clbre, czyli forka Calibre pozbawionego funkcji AI. Jest to możliwe, bo program jest dostępny na wolnej licencji. A właściwie to… zaczął tworzyć, bo parę osób zajrzało w kod na Githubie i nie ma tam śladów jakichkolwiek zmian.

Dlatego, jak uznali zgodnie użytkownicy portalu Hacker News można to uznać na razie za burzę w szklance wody.

Z kolei inny serwis It’s Foss chwali możliwość odpytywania modeli lokalnych.

Podsumowanie

Co sądzić o dokładaniu AI do popularnego programu do zarządzania książkami? Czy nie jest to przesada, zaś autor Calibre nie powinien skupić się na podstawowych funkcjach aplikacji?

Dopóki to wszystko jest opcjonalne i znienawidzony skrót nie wyskakuje nam przy otwarciu samego Calibre, wydaje mi się, że te zmiany można zaakceptować.

Jest już zresztą wtyczka do Calibre: Ask AI, która działa mniej więcej podobnie. Możemy tam podpiąć różnych dostawców, również OpenAI, Claude czy Groka. Nie testowałem jej, ale wydaje się bardzo rozbudowana, choć nie obsługuje na razie języka polskiego.

Pytanie więc, czy sama wtyczka by nie wystarczyła? Czy potrzeba było wkładać tę funkcję do głównego programu? Wtyczka do tłumaczenia książek wykorzystująca również AI istnieje od dawna, no i nie budzi kontrowersji.

Przypuszczam, że po dodaniu funkcji w samym programie są większe możliwości integracji z innymi jego opcjami. Jest też większa kontrola społeczności nad tym co się dzieje, jest mniejsze ryzyko wstawienia np. niebezpiecznego kodu.

Myślę, że potencjalnie najciekawsza jest tu integracja z modelami lokalnymi. Możliwość analizy naszych książek bez wysyłania ich do jakiejkolwiek chmury wiele osób zainteresuje. Bylebyśmy jeszcze dostawali właściwe odpowiedzi.

A co na ten temat sądzicie?

Co sądzisz o funkcjach AI w Calibre?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

32 odpowiedzi na „W programie Calibre pojawiły się funkcje AI. Sprawdzam jak działają z polskim modelem Bielik (a część użytkowników już protestuje)

  1. Andrzej pisze:

    Rozumiem dodanie takiego ficzera (chociaż sam nie zamierzam korzystać) jako plugin, ale żeby wrzucać to do samego programu jako podstawowo włączoną opcje? Dziwny pomysł.

    Śmieszy to ostrzeżenie przed darmową wersja googlowych ej ajów, uwaga bo firmy produkujące modele jakkolwiek się przejmują takimi rzeczami. :) No ale taka obiecanka nic ich nie kosztuje.

    1
    • Robert Drózd pisze:

      Pomyślałem, że może autor ma pomysł, żeby w przyszłości podlinkować tam jakieś programy partnerskie dostawców AI, trochę jak z obecną w Calibre wyszukiwarką e-booków, gdzie też jest afiliacja.

      0
  2. Robert pisze:

    Ai będzie teraz „czytać” i korzystać z książek, które sami wrzucamy? Autor pisał książkę 5 lat a google/meta/openai sobie „skopiuje” treść, zmieni kolejność słów/zdań i będzie …. AI innowacja wyceniona na 100 mld usd.

    9
    • Anonimek pisze:

      Podobni ci jaskiniowcy mieli pewnie identyczny poziom argumentacji, gdy rozpoczynała się rewolucja przemysłowa albo elektryfikacja. :)

      1
      • Pan Jabu pisze:

        Pod każdym artykułem o A.I. widzę ten sam absurdalny argument. Jeżeli nie widzisz różnicy między elektryfikacją / samochodami w miejsce powozów / komputerów w miejsce kalkulatorów, a obecną sytuacją, to znaczy że po prostu nie rozumiesz, co się dzieje.
        Z tego, że określony postęp technologiczny 1000, 100, 50 czy 20 lat temu był dobry i korzystny, nie wynika że każdy postęp technologiczny jest i zawsze będzie dobry i korzystny.

        11
        • CF/A pisze:

          „Pod każdym artykułem o A.I. widzę ten sam absurdalny argument. … postęp technologiczny 1000, 100, 50 czy 20 lat temu był dobry i korzystny, nie wynika że każdy postęp technologiczny jest i zawsze będzie dobry i korzystny”.

          O sztucznej inteligencji zaszytej w robotach humanoidalnych wiele lat temu pisał Isaac Asimov, z pewnością najwybitniejszy autor SF, w cyklu „Roboty”, „Fundacja”. Opisywani przez Asimova ludzie, żyjący od 2 tys. do 30 tys. lat w przyszłości, też obawiali się robotów, więc  one porzucone przez swych twórców same wyznaczyły sobie cel: uchronić świat przed szaleństwem ludzi i rozpadem cywilizacji.

          0
      • Wojtek pisze:

        Wyjątkowo warty skomentowania przez swój (świadomie, lub nie) manipulacyjny charakter.
        Wykorzystanie cudzego dzieła do działań innych, niż zezwala na to licencja jest nielegalne i ścigane prawem.
        Producenci systemów AI nie przestrzegają prawa, co tłumaczą „dobrem ludzkości”, co świadomie (lub nie) powielasz.
        A wystarczy zrobić krok wstecz i odpowiedzieć sobie na pytanie: czy musimy wszyscy przestrzegać prawa, które ustanowiliśmy, czy wystarczy powiedzieć, że „dla dobra ludzkości” mamy to prawo tam, gdzie słońce nie dochodzi?
        Tak, wiem, że podobne podejście do moralności i zasad promieniuje z Ameryki i zaraża świat w błyskawicznym tempie, ale to nie oznacza, że musimy się na to zgadzać bezkrytycznie.

        12
  3. Realista pisze:

    Gdzie się tylko da wyłączam AI. Przecież w tym tempie za 5-10 lat wladza na swiecie przejdzie w ręce 2-3 osób, a reszta będzie żebrać o wodę.

    Ale pewnie, korzystajcie, oddawajcie za darmo swoją wiedzę i umiejętności.

    12
    • Robert Drózd pisze:

      Wyłączenie przez Ciebie AI na pewno pozwoli oddalić ten moment o całe trzy mikrosekundy. :) Jeśli wierzyć np. Draganowi, to już przesądzone, teraz tylko trzeba minimalizować straty.

      0
      • Wojtek pisze:

        Dziś jest 5 rocznica premiery cudownej gry Cyberpunk 2077.
        Jak grałem w tę grę w dniu premiery to nie sądziłem, że za 5 lat świat będzie o 25 lat bliżej roku 2077 :)
        To tak podsumowując kierunek zmian na świecie…

        0
      • CF/A pisze:

        „Jeśli wierzyć np. Draganowi”.

        Jak mu nie wierzyć, jest taki niekonwencjonalny. :)

        Ale można, bo inny fizyk i noblista, Roger Penrose, twierdzi, że nie ma czegoś takiego jak AI – to tylko komputer i oprogramowanie. Inteligencja wymaga świadomości, a my, choć sporo wiemy o mózgu, nadal nie mamy pojęcia co to jest świadomość. Jego zdaniem należy stworzyć nowa fizykę (kwantowa nie wystarczy), by próbować zrozumieć świadomość.

        5
  4. Marko pisze:

    Jaka wspaniała przyszłość przed nami! Nareszcie nie trzeba będzie czytać książek aby pozować na intelektualistę. AI zrobi to za nas i a my dostaniemy od niej tylko streszczenia plus parę cytatów do zapamiętania, aby błysnąć erudycją w towarzystwie.
    :-(

    4
    • Robert Drózd pisze:

      Ale to już od dawna jest taki poradnik „Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało?” :)

      2
    • jk pisze:

      Przed Al streszczenia książek nie istniały?

      2
      • Marko pisze:

        Na pewno nie wszystkich książek, nie w każdym języku, nie tak łatwo dostępne na życzenie i szyte na miarę, np. o zadanej z góry objętości.

        4
    • Jarek pisze:

      W taki właśnie sposób rosną nam kolejne pokolenia idiotów, którzy robią maturę/studia nie wiedząc kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie lub jak nazywa się stolica Grecji. Takich „erudytów” widać na codzień w TV i w normalnym życiu.
      Niestety popularności AI nie da się powstrzymać. Ludzkość stała się wygodna i potrzebuje podpowiedzi z komputera/telefonu praktycznie na każdy temat.

      6
      • Pan Jabu pisze:

        Taka ciekawostka, przeczytana przed chwilą:
        „Świat nauki o sztucznej inteligencji stoi nad przepaścią. Paradoksalnie, to właśnie narzędzia AI, które miały przyspieszyć postęp, doprowadzają do paraliżu badawczego.
        Renomowane konferencje toną w tysiącach prac generowanych taśmowo przez modele językowe, a wyłowienie wartościowych odkryć staje się wręcz niemożliwe.
        Hany Farid, profesor informatyki na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, w rozmowie z „The Guardian” nie przebiera w słowach. Sytuację w branży nazywa „szaleństwem” i przyznaje, że obecnie odradza swoim studentom specjalizację w dziedzinie AI. Powód? Niemożność przebicia się z rzetelną, przemyślaną pracą przez mur naukowej papki”.
        Cytat pochodzi stąd: https://imagazine.pl/2025/12/09/nauka-zjadana-przez-wlasny-ogon-eksperci-alarmuja-ai-zalewa-badania-naukowe-bezwartosciowym-chlamem/

        6
        • CF/A pisze:

          Swoją droga AI świetnie pasuje do dekadenckich czasów w jakich żyjemy. Pisał o tym problemie wspomniany już Asimov. Cywilizacje w odległej przyszłości oparte na wyspecjalizowanych robotach (kilkadziesiąt przypadało na jednego człowieka) popadły w kwietyzm i lenistwo, bo zainteresowane były głównie długim zdrowym życiem, wygodą i doznawaniem nieustannych przyjemności. Do niczego nie dążyli, bo wszystko mieli natychmiast.

          2
  5. kondrart pisze:

    „korzystam z polskiego modelu, którego można pobrać” A nie „modelu, który”?
    PS Po pierwsze czytam, bo lubię, więc po co ma mnie w tym zastępować AI? Po drugie – po co mi geniusz, który notorycznie kłamie?

    8
  6. Knurek pisze:

    Standardowa trajektoria gównii pochyłej
    AI opt-in
    3 miesiące później
    AI opt-out
    3 miesiące później
    Dlaczego ktoś chciałby wyłączyć AI? Przecież to taka użyteczna funkcja, przeszkadza tylko garstce luddytów
    2 tygodnie później
    Podpisaliśmy umowę z Google, wszystkie Twoje lokalne dane zostały już wrzucone do chmury w celach treningowych.

    10
    • Robert Drózd pisze:

      W zasadzie się zgadzam, inna sprawa, że jakaś oficjalna integracja Calibre z jakąś chmurą nie zaszkodziłaby. Od lat twórca Calibre mówi tylko, że to „zły pomysł”, no i jednocześnie nie pozwala np. przenieść indeksu wyszukiwania pełnotekstowego poza folder Calibre, co oznacza, że jak mam backup w Onedrive, to co jakiś czas wrzuca mi się tam zupełnie niepotrzebnie 11 GB indeksu ;)

      0
      • Knurek pisze:

        Z Callibre jest jak z demokracją.
        Najgorsze możliwe narzędzie do obsługi ebooków ale nie wymyślono nic lepszego.

        2
        • KonradK pisze:

          Widziałem gorsze niż Calibre narzędzia do obsługi ebooków.

          Znam inną wersję tego powiedzenia o demokracji:

          „It has been said that democracy is the worst form of Government except for all those other forms that have been tried from time to time.”

          ale czy to prawda, nie wiem.

          0
  7. asymon pisze:

    W sumie chciałbym wtyczkę do generowania grafik okładek na podstawie treści książki… Tyle że GPT4 słabo sobie radził z literami, ale gdyba dało się wybrać (lepszy) model, albo dodać autora i tytuł osobno, to czemu nie?

    2
    • Marcin pisze:

      To mozesz bez problemu zrobic np w gemini.
      https://imgur.com/a/syRk0Wy jak dla mnie wyglada lepiej niz okladki polskiego wydania.

      0
      • asymon pisze:

        No wiem że można, chciałbym taką wtyczkę do Calibre, zamiast tego co jest teraz. Może mi Claude napisze.

        Inna sprawa, że darmowe modele odmawiają generowania okładek do niektórych książek. Jakiś czas temu żaden z testowanych nie chciał zrobić okładki do „Umiłowanej” Toni Morrison.

        1
  8. AndrzejL pisze:

    Mogliby zaprząc AI do poprawnej konwersji plików PDF na epub

    5
    • Athame pisze:

      Nie tylko z PDF do EPUB, ale ogólnie do poprawnej konwersji, bez zaśmiecania kodu e-booka.

      1
      • Knurek pisze:

        Jeśli uważasz że kod wygenerowany przez AI będzie lepszej jakości niż to, co w tej chwili tworzy Calibre, to mam Most Łazienkowski do opchnięcia, po taniości.

        8
  9. LuAS pisze:

    Marudzicie. Ja zamierzam używać LLMa do porządków, formatowani nazw, tatulów po mojemu w mojej biblioteczce. samemu tego mi sie nie chce bo za dużo by to czasu zajęło.
    Od tego są właśnie narzędzia. Żeby było nam łatwiej.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Do porządkowania to faktycznie bardzo przydatne. Chociaż nie tego dotyczy funkcja, którą omawiam w artykule (chyba że Calibre dodało też nowe, ostatnio nie sprawdzałem).

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.