
Projekt ReKindle to kilkadziesiąt aplikacji webowych, które można uruchamiać bezpośrednio w przeglądarce Kindle.
Jak wiadomo, czytniki Amazonu służą głównie do czytania i nie mają wielu funkcji. Nawet Kindle Scribe, który według zapowiedzi producenta ma być „tabletem z e-papierem”, poza notatnikiem oferuje niewiele więcej.
Autor aplikacji ReKindle postanowił temu zaradzić. Po wejściu na stronę rekindle.ink przy pomocy przeglądarki czytnika widzimy listę aplikacji, z których możemy w przeglądarce korzystać.
Przegląd funkcji

W ReKindle znajdziemy ponad 70 aplikacji. Czego tu nie ma! Czytnik RSS, kalkulator, Reddit, notowania giełdowe, lista zadań, kalendarz, pogoda, Wikipedia, a nawet aplikacja do wyświetlania nut na ekranie czytnika.

Przeglądarka na Kindle nie ma niestety trybu pełnoekranowego, tak więc jakaś część ekranu zawsze będzie zajęta przez menu i pasek z adresem.
Aplikacja mapowa ładnie działa w Polsce.

Jest też masa gier, jak choćby port popularnego kiedyś 2048.

Jak widać, obsługa jest dotykowa, odpowiednie klawisze znajdziemy na ekranie.
Kompletnie rozwalił mnie Doom. :)

Oczywiście gra FPS w przeglądarce Kindle jest kompletnie niegrywalna, bo nie dość, że mamy czarno-biały wyświetlacz, to jeszcze niewygodne sterowanie, no i częstotliwość odświeżania, która uniemożliwia śledzenie tego co się dzieje.
Część aplikacji troszkę dubluje funkcje czytnika – np. „Reader” to możliwość czytania różnych książek z domeny publicznej.
Dostęp do niektórych aplikacji (np. Gmaila) wymaga opłacenia subskrypcji, a część będzie użyteczna tylko po zalogowaniu.
Czytnik RSS jest całkiem funkcjonalny, choć trudno dodawać pojedyncze kanały i trzeba je wpisać z palca, no chyba że się zalogujemy i zrobimy to na komputerze.


Jeślibyśmy chcieli podać jakiekolwiek swoje dane, warto popatrzeć na politykę prywatności, którą uważam w tym momencie za niewystarczającą. Nie znalazłem wprawdzie żadnych „czerwonych flag”, ale jest to projekt fanowski, od którego nie można oczekiwać korporacyjnych standardów.
Autor przygotował dość aktywnego Discorda, na którym informuje o nowych funkcjach i zbiera uwagi od użytkowników. Można też oczywiście wesprzeć go kawą, jeśli będziemy korzystać.
Podsumowanie
Co o tym sądzę? Uważam ReKindle za świetny pokaz możliwości ekranu czytnika. Przeglądarka w dzisiejszych czytnikach Kindle jest już na tyle wydajna, że sporo rzeczy tam zadziała. Ale czy będę odpalał Kindle po to, aby sobie zagrać? Chyba chętniej sięgnę po telefon.
Inna sprawa, że jeśli mam potrzebę skorzystania z jakiejś aplikacji na e-papierze, to uruchamiam po prostu czytnik z Androidem, choćby testowany niedawno Onyx Boox Go 7 Color, albo nowy Note Air 5C.
Ale jeśli ktoś ma przy sobie tylko Kindle i chciałby na czytniku zrobić coś więcej – tu ReKindle może się przydać. Część aplikacji wygląda troszkę lepiej na Kindle Scribe – np. zmieści się tam więcej nut. Aplikacja powinna działać też na innych czytnikach z przeglądarkami.
Ciekaw jestem, czy uważacie ReKindle za przydatne dla Was narzędzie? Z jakiej funkcji skorzystacie?



Od lat się przyglądam,ale chyba nie doczekam takiego e-ink, który spełni oczekiwania muzyków. Przekątna przynajmniej 10-13 cali, podświetlenie, rysik do nanoszenia szybkich notatek, opcjonalnie w kolorze dla łatwiejszego czytania.
Wyświetlanie pdf, ale i Worda – tzw. notatek, lub rozpisek piosenek.
Jak dotychczas żadna recenzja mnie nie przekonała że istnieją funkcjonalne narzędzia. Zawsze czegoś brakuje, albo trzeba sobie radzić jakimiś protezami.
A 10-13 calowe czytniki Onyx? Wydaje mi się, że mają wszystko, co wymieniłeś. Jest nawet pedał na BT do zmiany stron.
Piszesz o grze F2P (Free-to-play, model sprzedaży w którym gra jest darmowa, ale twórca zarabia na reklamach lub mikropłatnościach), tymczasem zapewne chodziło o FPS (First person shooter, strzelanka z widokiem z oczu bohatera).
Doom ze względu na niewielkie wymagania stał się fenomenem kulturowym, jako rodzaj wyzwania ludzie odpalają go dosłownie na wszystkim, jak test ciążowy, bankomat, lodówka, zegarek, specjalna przejściówka HDMI czy ostatnio słuchawki (te są o tyle ciekawe, że nie mają nawet ekranu). Stąd jego obecność tutaj – żeby pokazać, że się da, nie żeby faktycznie grać. No i oczywiście jako mrugnięcie okiem ;)
Oczywiście, chodziło mi o FPS :) Chociaż akurat ten przeglądarkowy Doom jest też udostępniony za darmo przez producenta, przynajmniej jeśli wierzyć ekranowi startowemu.
Ja znałem ogólniejsze określenie FPP (Perspective) i poprawiłem to sobie w myślach 😎
Robercie, ależ masz solidną i darmową korektę! Prawie jak Wyborcza (tyle że nie korzysta).
Podobnie jak Wyborcza, przerzucam dłuższe artykuły przez AI 😃
No i w tym przypadku się przyczepił, ale ja to zignorowałem…
https://imgur.com/rW6eBPX
jakiś pomysł jak sensownie czytać dłuższe artykuły z onet premium na Kindle? Próbowałem wysyłać przez oficjalne rozszerzenie 'Send to Kindle dla przeglądarki Google Chrome’ ale wskakuje pełno śmiecia.
Moze Instapaper?
https://www.instapaper.com/
Swoją drogą ciekawe czy autor wychował sie na starym maczku, czy na Atarii ST :)
No wygląd interfejsu ma taki vibe końca lat 80. :) Mi też trochę przypomina Geosa z C64.
Obejrzę to sobie na PocketBooku. Używać nie będę, tak jak nie używam czytnika RSS, sudoku czy pasjansa na czytniku, bo czytnika używam tylko do czytania, a do reszty mam smartfon, ale i tak obejrzę to sobie, bo jestem ciekaw, jak się będzie sprawować.
Podziwiam.
Osoba, która stoi za tym projektem, ma więcej pomysłów niż wielki Amazon.
Niektóre z nich byłyby warte zaimplementowania w oficjalnym firmware (np. te wspomagające naukę jak fiszki dostępne bezpośrednio na czytniku czy nuty i partytury dla muzyków)
Ciekawe, jak otwieram na telefonie to wszystko jest przetlumaczone na polski – menu, nazwy aplikacji.
A to chyba właśnie przed chwilą autor dodał wybór języka – jest w ustawieniach, no i ustawia się automatycznie na język przeglądarki. Nie widziałem tego jeszcze gdy pisałem artykuł.
Co ciekawe, jak sie Dooma (i inne apki tez, np Mapy) odpali na telefonie lub kompie to jest w kolorze, ale bez dzwieku.
Potrzebne to wszystko jest tak jak rybie ręcznik.
Taki offtop: dzisiaj przyszedł do mnie XTEINK X4. Jakby ktoś miał jakieś pytania, to bardzo chętnie odpowiem :)
Zamawiałeś na stronie producenta? Ile Cię to finalnie wyniosło? W jaki sposób, w jakich okolicznościach czytasz? Zainstalowałeś Crosspoint czy męczysz się z domyślnym systemem? Jak ogólnie oceniasz? Ma to jakiś sens czy nie, bo tekstu mieści się mało i trzeba non stop zmieniać strony?