Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale Amazon próbuje to zrobić z aplikacją dla Windows.
Jeśli uruchomiliście niedawno Kindle for PC, mogliście zobaczyć taki komunikat.

Jest to zapowiedź nowej aplikacji Kindle dla Windows 11, która będzie dostępna w Microsoft Store.
Jednocześnie dotychczasowa aplikacja nie będzie dostępna po 30 czerwca 2026. Nawet w wynikach wyszukiwania przedstawia się już jako „Legacy Kindle”.

Nie wiem czy przestanie całkowicie działać, czy po prostu nie da się jej pobrać – bo wciąż jest dostępna na stronie Amazonu.
Jeśli tak się stanie, będzie to problemem dla osób wciąż korzystających z Windows 10.
Na razie brak komunikatu dotyczącego zmian w Kindle for Mac, która zdaje się działała podobnie jak ta dla Windows.
Powrót do przeszłości?
To już kolejna „nowa” aplikacja Kindle, która ma zastąpić wysłużoną Kindle for PC.
Pierwszą taką próbę Amazon podjął w 2012 roku, gdy zaprezentował „Kindle for Windows 8”. Młodzi nie pamiętają 😁 ale wtedy był szał na kafelkowe interfejsy w stylu „Modern”. Nowa aplikacja furory nie zrobiła – podobnie jak Windows 8. Była też ograniczona funkcjonalnie. Ostatecznie została wycofana w 2016 i chyba nigdy jej nie opisywałem na blogu.
Tymczasem klasyczna Kindle for PC przez lata nie była aktualizowana, dopiero w ostatnich latach coś się ruszyło. W roku 2023 ukazała się wersja 2.0. Dopiero też parę lat temu aplikacja zaczęła synchronizować nasze dokumenty i podkreślenia z chmury, zaczęła też obsługiwać kolekcje.
Nie da się jednak ukryć, że w porównaniu do aplikacji dla Androida czy iOS wersja pecetowa nadal jest dość archaiczna. Nie ma na przykład funkcji „Zapytaj tę książkę”, o której pisałem w grudniu 2025. Przypuszczam więc, że nowa aplikacja dogoni funkcjonalnie aplikacje mobilne.
Jaki może być prawdziwy powód?
Można jednak przypuszczać, dlaczego Amazon rezygnuje z Kindle for PC.
Przez długi czas ludzie, którzy chcieli zdjąć DRM z książek kupionych w Amazonie, korzystali z plików pobranych przez Kindle for PC. Amazon to co jakiś czas łatał, np. pliki pobierane są w formacie KFX. Z tego też powodu w ubiegłym roku blokowano starsze wersje programu. Aplikacje ze sklepu Microsoft są lepiej odizolowane od systemu, dostęp do plików będzie więc jeszcze trudniejszy
Mielibyśmy więc kolejny przykład „zamykania systemu” przez Amazon. Najbardziej spektakularne było wyłączenie możliwości pobierania zakupionych książek, a także koniec wsparcia dla najstarszych czytników.
W artykule są linki afiliacyjne.



Czy w tej aplikacji na Windows będzie możliwość czytanie książek zakupionych w polskich księgarniach? W tej obecnej mogę czytać tylko te, które kupiłem bezpośrednio ze sklepu kindle, chyba że ja tam czegoś nie umiem zrobić w ustawieniach?
Nie to nie jest kwestia braku umiejętności, ale obiektywnych ograniczeń. Do tej pory dało się to obejść dodatkowymi programami i przesyłaniem między różnymi urządzeniami na czytniki Kindle, ale obecnie firma Amazon likwiduje te możliwości a problemy techniczne z legalnie kupionymi ksiązkami spiza Amazon zostały bez alternatywnych rozwiązań technicznych.
Kindle for PC zawsze otwierał i nadal otwiera pliki MOBI z dysku.
Od czterech lat ma też dostęp do naszych książek wysłanych do chmury, o czym szerzej pisałem tutaj:
https://swiatczytnikow.pl/kindle-for-pc-wreszcie-obsluguje-personal-documents-czyli-sciaga-nasze-e-booki-z-chmury/
https://swiatczytnikow.pl/zmiany-w-kindle-for-pc-1-38-i-obsluga-dokumentow-z-chmury-juz-oficjalnie/
Znowu wypuszczą bubla (patrz wcześniejsze wersje czy niesławna wtyczka do MS Word).
Ech… I nie potłumacze sobie książek przez Calibre, skoro nie będzie się ich dało wyjąć do programu.
Niech dadzą synchronizację z książkami Google (z DRM) i będzie ok. A już w ogóle, gdyby była możliwość odpalania książek zakupionych w Google Store…
Na pewno nie będą wspierać konkurencji :)
„Nie wiem czy przestanie całkowicie działać, czy po prostu nie da się jej pobrać.”
Cholerka, to dość istotna różnica. Trudno uwierzyć żeby całkiem wyłączyli… ale rzeczywistość ostatnio pokazuje dobitnie, że nie ma już rzeczy niemożliweych.
No to duża częśc Europejczyków, w tym Polacy pożegna się z Kindle na dobre. Bo juz teraz z książkami spoza Amazon był problem, a takie zamknięcie ekosystemu w obrebieAmazon sugeruje, że usprawnienia dla legalnie nabytych książek poza tym systemem nie będą rozwijane i wspierane. Ciekawe czy Amazon świadomie chce się zamknąć na Europę czy będzie to niespodziewany dla jego zarządu skutek uboczny takiej strategii rozwoju firmy.
A konkretnie, to jakie problemy? Bo ja chyba coś przespałem i dalej używam normalnie eBooki spoza Amazonu.
Akurat jeśli *nie kupujemy* książek w Amazonie, to nic się dla nas nie zmienia. Obawiałem się swego czasu, że Amazon będzie coraz bardziej przycinał „dokumenty osobiste”, ale po premierze Scribe poszło to w drugą stronę – zyskują coraz więcej funkcji. Np. ostatnio omawiane przypinanie zakładek czy notatki boczne – wszystko działa w plikach EPUB po przesłaniu na Send-To-Kindle.
Czyli drobnostki, a jak nie było choćby podstawowego wsparcia dla książek po polsku, tak dalej nie ma.
Ale jaką Europę? Kindle w pełni wspiera e-booki po niemiecku, po włosku, po francusku, hiszpańsku czy niderlandzku. Nie tylko z Kindle Store, ale z dowolnego źródła, które udostępnia format EPUB.
Windows 10, dzisiaj zapytało mnie o update do nowej wersji 2.9.1, Zero komunikatu o porzuceniu. Może pojawia się tylko na 11, albo to, że mam wpięte japońskie konto, a w Azji PC raczej nowoczesnością nie grzeszą.
Ooo czyli bardzo dobrze zrobiłem pozbywając się Kindle. Wytłumaczcie mi jak bez tej aplikacji wygodnie przeglądać notatki, zakreślenia zrobione w książkach, które sami wrzuciliśmy do chmury Amazonu? Z poziomu ich strony się nie da, aplikacja tutaj robiła co trzeba
Wiem, że da się notatki wyeksportować, ale to nie to samo. Tracimy kontekst, możliwość przejrzenia rzeczy obok
Ciekawe, co oznacza „will be available soon”? June, 30th?
Soon™ :) Dość często są obsuwy w tych datach.