
Użytkownicy Kindle ze Stanów zwracają uwagę na to, że Amazon coraz mocniej zachęca do korzystania z nowej strony zarządzania książkami: Your Books.
Strona istnieje już od 2023 roku i była przez parę lat alternatywą dla dotychczasowej strony Manage Your Content. Teraz jednak, jak pisze np. autor bloga The Ebook Reader, Amazon przekierowuje ze starej strony na nową. Potwierdzają to też uczestnicy forum MobileRead.
Na ten temat pisałem rok temu, bo „Your Books” bardzo dobrze przydaje się do sprawdzania promocji na e-booki, które dodaliśmy do listy życzeń.
Nowa strona ma zresztą sporo zalet, bo daje np. możliwość filtrowania książek po kategoriach, bardziej atrakcyjny widok okładek – no, a co liczy się pewnie dla sklepu – jest z nim mocniej zintegrowana, bo możemy sobie np. szybko podejrzeć inne książki danego autora czy z konkretnej serii. Można narzekać na wciskanie wszędzie tych elementów sprzedażowych, ale jeśli ktoś regularnie kupuje w sklepie Kindle, jest to wygodne.
Ostatnio dodano tam też funkcje zarządzania e-bookami, np. wysyłanie na czytnik, albo resetowanie postępów czytania.

Co jest jednak problemem? To, że nie mamy tam wszystkich funkcji ze starej strony Manage Your Content!
- Przede wszystkim – brak „dokumentów osobistych”, czyli książek, które sami wysłaliśmy na czytnik.
- Brak kolekcji – tak jakby Amazon poddał się i chciał tę funkcję wycofać, ograniczając się do własnych kategorii np. „Historia” czy „Biznes”. Może zauważyli, że mało ludzi z niej korzysta?
- Brak linków do pobrania EPUB/PDF – przynajmniej w tych nielicznych przypadkach, gdy było to możliwe.
Czy stara strona zniknie? Na razie nie. Osoby, które dostały przekierowanie mają możliwość powrotu (zdjęcie z Mobile Read, bo ja czegoś takiego nie mam).

Można też sobie dodać zakładkę do starej strony i nadal z niej korzystać.
To już jednak nie pierwszy raz, gdy Amazon wprowadza nową funkcję, która nie działa tak, jak można by się spodziewać. Dotąd strona Your Books działała testowo, miała nawet znaczek „Beta”. Teraz jednak Amazon włącza ją jako opcję domyślną.
Oczywiście nie chce mi się wierzyć, że Amazon zrezygnuje z kolekcji czy zarządzania dokumentami osobistymi, bo te funkcje znalazły się w nowej aplikacji dla Windows 11. Choć jak pisałem w moim omówieniu – wciąż nie wszystko tam działa jak należy.
Odnoszę wrażenie, że różne części ekosystemu Amazonu są rozwijane przez różne działy i stąd funkcjonalnie się to wszystko rozchodzi.
W artykule są linki afiliacyjne.



Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.