Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Noworoczne porządki w e-bookach? Pięć spraw, o których warto pamiętać

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

Rysunek faceta sprzątającego bibliotekę odkurzaczem

Nowy Rok to okazja do różnych postanowień, ale i przypomnienia sobie o ważnych sprawach.

Słomiany zapał, który wiele osób dopada na początku stycznia, bywa powszechnie wyśmiewany. Często jednak stoi za tym realna podstawa. Mija rok, uświadamiamy sobie upływ czasu i to, że różne ważne rzeczy zostają niezałatwione. Cóż złego w tym, że właśnie wtedy postanowimy się nimi zająć?

Również w przypadku naszych książek elektronicznych bywają sprawy, które zaniedbujemy, a którym powinniśmy się przyjrzeć.

1. Ściągnij zaległe pliki

Warto zajrzeć do księgarń, w których kupujemy e-booki i sprawdzić czy na pewno wszystko, co kupiliśmy mamy na dysku. Bo jak powtarzam nieraz – księgarnie będą upadać, pliki mogą znikać, lepiej mieć kontrolę nad książkami, za które zapłaciliśmy.

Nie dalej jak przedwczoraj odkryłem, że nie ściągnąłem trzech książek kupionych w… listopadzie 2025 podczas ostatnich chwil promocji urodzinowej Ebookpoint. Miałem to zrobić później, no i dwa miesiące czekały. Tyle dobrego, że nie kupiłem ponownie.

Przypomnę, że automatyczna wysyłka na czytnik nie załatwia dostępu do e-booków. To różnica, o której wiele osób przekonuje się dopiero po fakcie. Na przykład w przypadku Kindle mamy je na czytniku, ale nie możemy ich pobrać ze strony Amazonu. W przypadku PocketBooka czy inkBOOKa też będą wyłącznie na czytniku, a nie możemy zrobić backupu.

Troszkę inaczej sytuacja wygląda w przypadku księgarń takich jak Publio czy Ebookpoint, które możemy podłączyć np. do Dropboxa. Ale upewniłbym się, czy te e-booki na pewno tam trafiają.

Jeśli nie korzystasz na co dzień z komputera, a to coraz częstszy scenariusz – staraj się wgrywać wszystko na chmurę, bo w pamięci tableta czy telefonu te pliki również nie są bezpieczne.

Uzupełnienie: jak donosi w komentarzach mjm, w biblioteczkach księgarni Virtualo i Publio można zaznaczyć, które książki nie były nigdy pobrane. Świetny pomysł ze strony tych sklepów.

2. Sprawdź kopie zapasowe

„Ilu z Was robi backupy? A ilu z Was sprawdza, czy backupy działają?”

To zdanie z konferencji technologicznej sprzed wielu lat zapamiętałem, bo choć brzmi to jak coś oczywistego, w praktyce rzadko to robimy. Czy te pliki rzeczywiście są w chmurze? Czy dysk zewnętrzny nie ma jakichś błędów odczytu?

Warto więc robić kopie zapasowe, ale sprawdzać też ich działanie.

Przytoczę tutaj klasyczną zasadę backupu: 3-2-1. Trzy kopie danych, na dwóch typach nośników (np. dysk twardy i chmura), w tym jeden w innej lokalizacji.

Warto mieć kopie w kilku miejscach, tym bardziej, że technologie potrafią nas zaskoczyć. Niedawno dowiedziałem się, że niektóre dyski SSD przechowywane przez długi czas bez zasilania mogą zacząć tracić dane. Spokojnie przetrwają rok, ale jeśli zapomnimy o nich w szufladzie na wiele lat – może być różnie. Tak samo zresztą z pamięcią czytników – choć tam po paru latach większym problemem będzie bateria.

3. Przejrzyj listy życzeń i alertów

Nowy Rok jest też dobrą okazją do weryfikacji różnych list zakupowych, które sobie przygotowaliśmy, choćby i alertów cenowych w naszej porównywarce.

W Amazonie regularnie zaglądam na listę „Your Books”, którą omawiałem w ubiegłym roku. No i parę dni temu za jedyne 50 centów pojawiła się książka „The App Generation”. Dodałem ją w… roku 2014 i czy dzisiaj jest mi potrzebny tytuł o tym, jak ówczesna młodzież korzystała z ówczesnych aplikacji? Nie, bo od tego czasu minęły już wieki.

Przeglądając listę trafiłem na kilka kolejnych tytułów, co do których pomyślałem – a właściwie to dlaczego chciałem je kupić? Jeśli więc nie kojarzymy, dlaczego dany tytuł dodaliśmy do alertów, warto go po prostu usunąć.

A może będzie na odwrót – uświadomimy sobie, że jakąś książkę potrzebujemy i kupimy ją niezależnie od ceny? Przypomnę też swój artykuł: Upoluj e-booka i się nie skalecz i punkt 5 – kupno na zapas czasami ma sens, bo e-book może zniknąć ze sprzedaży. Dotyczy to szczególnie tytułów starszych.

4. Uporządkuj foldery i kolekcje

Porządek w książkach elektronicznych jest może jeszcze ważniejszy niż w papierowych. Bo książka papierowa leży na stosiku i przypomina o swojej obecności. Plik z e-bookiem może gdzieś leżeć na dnie czytnika i zapomnimy, że go w ogóle mamy. Dlatego trzeba je sobie jakoś organizować.

Na czytnikach takich jak Kindle czy Kobo warto więc tworzyć kolekcje. Na tych, które widzą naszą strukturę folderów, takich jak PocketBook czy Onyx Boox – wypada sensownie zorganizować te foldery.

Nie ma tu niestety jednego słusznego rozwiązania. Liczy się takie, które będzie działać dla nas, które pozwoli nam łatwo dotrzeć do właściwej książki i nie zapomnieć, że ją mamy. Tak samo jak z organizacją biblioteczki papierowej – każdy ma swój sposób.

Temat poruszałem niemal równo 10 lat temu: Jak ogarnąć swoją cyfrową bibliotekę?

5. Przejrzyj subskrypcje cyfrowe

Na początku nowego roku warto też popatrzeć na abonamenty, za które płacimy.

E-booki i audiobooki możemy wypożyczać z Legimi czy Empik Go. Ponadto audiobooki ze Storytel, Audioteki, BookBeat i pewnie jeszcze paru serwisów, których sam nie znam.

W dzisiejszych czasach, gdy do serwisu podpinamy kartę płatniczą, może się okazać, że kolejny miesiąc płacimy za coś, z czego nie korzystamy, lub korzystamy niedostatecznie. Dostawcy abonamentów oczywiście się z tego cieszą, bo to dla nich czysty zysk.

Dotyczy to oczywiście również subskrypcji muzycznych, filmowych, ale także prenumerat czasopism, na które jesteśmy zapisani. Zwracam tu uwagę na kumulację pozornie niewielkich kwot. Czasami miesięczna promocyjna cena wydaje się niewygórowana, a potem uświadamiamy sobie, że płacąc te 10-20 zł nawet ani razu do jakiegoś serwisu nie zajrzeliśmy, no a rocznie to już 120-240 zł.

Podsumowanie

Cyfrowy bałagan ma to do siebie, że nie zawsze go widać. Zanim przytłoczą nas konsekwencje tego, że naszych e-booków nie pilnujemy – trzeba przeciwdziałać. Nawet jeśli zabierzemy się za to raz w roku, będzie to z korzyścią dla nas.

A co jeszcze byście dodali do takiej noworocznej rutyny?

Grafika: Midjourney

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

50 odpowiedzi na „Noworoczne porządki w e-bookach? Pięć spraw, o których warto pamiętać

  1. M pisze:

    Nie wiem czy noworoczne, ale po promocji noworocznej postanowiłam uzupełnić swoją listę kupionych książek.I przeraziła mnie ilość książek które mam na czytniku, albo telefonie ale bez kopii zapasowych, nie mówiąc o tych nigdy nie pobranych.

    6
  2. mjm pisze:

    Odnośnie „1. Ściągnij zaległe pliki” to wypada pochwalić Publio i Virtualo (ktoś jeszcze?), które pozwalają wyświetlić w bibliotece tylko książki, których jeszcze nie pobraliśmy.

    10
    • Robert Drózd pisze:

      O proszę, nie znałem tej opcji. Dzięki temu odkryłem, że od 2016 nie pobrałem z Publio książki „Niewyznane grzechy siostry Juany” :) Była wtedy przez parę godzin za darmo z okazji urodzin księgarni.

      W Virtualo jest poważniej – dwa tytuły z Napoleona V z promocji sprzed dwóch lat…

      2
      • Jajcenty pisze:

        Robercie, jak zrobię sobie porządek i zsynchronizuję Kindla z Calibre, to NIE MAM książek fizycznie na swoim lapku??

        0
        • Robert Drózd pisze:

          Jeśli pliki są w bazie Calibre, to powinny być też na laptopie, bo ta baza jest przechowywana na komputerze.

          Ale tu trzeba się upewnić czy pliki z czytnika zostały przegrane do Calibre. Najprościej to zrobić otwierając po prostu je gdy Kindle jest niepodłączony.

          0
          • CF/A pisze:

            Wszystkie książki ładuje do Calibre i wówczas automatycznie trafiają do bazy na dysku, a na swoje konto w Amazonie wysyłam przy pomocy Send to Kindle. To najprostsze, ale bezpieczne rozwiązanie. Zwłaszcza że co jakiś czas bazę Calibre wysyłam do chmury.

            0
  3. Tokariew pisze:

    Jak ktoś jest notorycznym kupującym na humble bundle książki, to zrobię auto promocję skryptu do pobierania
    https://github.com/Tokariew/hb_downloader

    6
  4. Grzesuav pisze:

    Ja ostatnio zauważyłem pewien brak / niedogodność w księgarniach internetowych – mianowicie nie da się pobrać wszystkich książek z biblioteki, trzeba każda jedna pozycję przeklikac. Jak robi się to na bieżąco to nie problem, ale jak chce zagrać „backup” na wszelk i wypadek to już tak ..

    3
    • rudy102 pisze:

      Na bieżąco to też bywa problem, bo wystarczy kupno kilkunastu pozycji na raz i w najgorszych pod względem interfejsu księgarniach robi się z tego ze setka kliknięć. Ostatnio tragedią jest ebookpoint, gdzie trzeba wejść osobno w każdego jednego ebooka, tam kliknąć że zgadzamy się na udostępnienie pliku (tak jakby nie dało się tego zrobić przy zamówieniu jak w cywilizowanych sklepach xd), potem Generuj, poczekać i dopiero później pobrać, zamknąć okienko i przejść do następnego ebooka. I to jest księgarnia specjalizująca się w informatyce…

      5
      • Vi pisze:

        Właśnie to jest problem, by pobrać wiele plików z jakiejkolwiek księgarni. Ja przez 10 lat kupowałam i pobierałam tylko mobi, bo Używaliśmy w domu tylko Kindle. Ale. ostatnio mąż się wyłamał, ma czytnik innej firmy i przydałyby się pliki epub. Ale jak to teraz wszystko znów pobrać?

        2
        • Grzesuav pisze:

          Właśnie też potrzebuje teraz EPUB i się zastanawiam czy nie wyjdzie prościej przekonwertować MObi na epub (Mobi mam lokalnie)

          2
  5. Wojtek pisze:

    Od kiedy mam Calibre, to mam w bibliotece wzorowy porządek.
    Po prostu każda nowa książka trafia do Calibre jako epub, od razu ją taguję i mam świety spokój. Strach pomyśleć, co by było, gdyby nie było tego genialnego narzędzia, nie znam żadnej sensownej alternetywy a próbowałem innych, w tym płatnych.
    Biblioteka jest na serwerze Synology z RAID a dodatkowo od czasu do czasu całość ważnych plików kopiuję na zewnętrzny HDD.
    Ale dzieki za porady, wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    8
    • kjonca pisze:

      Mam tak samo. Do tego dorzuciłem kolumnę „księgarnia” :) – czyli gdzie to kupiłem.
      No i wrzucam wszystkie dostępne formaty.

      4
      • Wojtek pisze:

        ja mam swoje dwie kolumny:
        – Przeczytano TAK / NIE
        – Kiedy czytana RRRR-MM
        Wrzucam tylko epub-y, bo mam 2 czytniki (Kobo i Paperwhite) i Calibre świetnie sobie radzi.
        Do Kobo wysyłam po kablu i w locie Calibre konwertuje na KEPUB a do Kindla skonfigurowałem wysyłkę w Calibre i jednym przyciskiem wysyła, nawet Amazon nie żąda później akceptacji pliku w mailu, tak jak wtedy, gdy wysyłam ze swojego maila.

        2
        • kjonca pisze:

          Datę przeczytania też mam. Wolę wrzucać wszystkie formaty, bo już parę razy było, ze nie były „równocenne’ np. epub był źle sformatowany. No i gdy jest do dyspozycji pdf (oprócz epuba) to też ma swoją niszę.

          1
        • asymon pisze:

          Ja ściągam ocenę i liczbę ocen z LC (i mam na to osobne kolumny, które ogarnia wtyczka MetaMover autorstwa Becky) a swoją ocenę daję w formie gwiazdek, widzę które książki były przeczytane. Ale może faktycznie dodać

          Aha, mam jeszcze kolumnę „Cena”, mogę sobie wyeksportować listę do arkusza i potem do prezentacji w PowerBI. Widzę, ile złotówek w którym roku wydałem i w którym sklepie. Jest też liczba kupionych tytułów, konkretnego autora, konkretnego gatunku, ale nie budzi to takich emocji jak pieniądze ;)

          0
  6. kjonca pisze:

    „Zwracam tu uwagę na kumulację pozornie niewielkich kwot.”

    Dlatego ja zawsze, gdy mam coś subskrybować, wyliczam sobie ile mnie to będzie kosztowało rocznie. Pomaga :)

    7
  7. Barbara pisze:

    Dzień Dobry, czy ktoś mógłby mnie oświecić w sprawie backupu książek na Kindle. Jestem ” seniorką”i od paru lat po prostu kupuje ebooki i oprócz czytania nic z nimi nie robię. Bardzo by mnie zmartwiła utrata jakiekolwiek pozycji.

    2
    • Wojtek pisze:

      Wystarczyłoby skopiować gdzieś pliki z książkami, na jeden lub najlepiej dwa pendrive, czy komputery.
      Jeśli dotychczas wszystkie książki po prostu wrzucałaś na czytnik i one tam są, to najlepiej podłączyć czytnik do komputera i skopiować zawartość całego katalogu „documents”.
      A na przyszłość, nawet bez specjalnych narzędzi, można sobie w komputerze zrobić katalog i podkatalogi: Autor -> Tytuł, lub wedle uznania.
      Ważne, żeby pliki z ksiązkami nie były tylko w jednym miejscu (np na czytniku i tylko tam).
      W razie awarii tracisz wszystko, część moze odzyskasz o ile pamiętasz gdzie to kupiłaś i zalogujesz się do sklepu, ale to będzie bardzo uciążliwe i stresujące.

      2
  8. szeroki pisze:

    Ja mam prostszą metodę, nie kupuję kolejnej książki jeśli mam nieprzeczytane więcej niż 3-5 pozycji (tylko mały zapas na zimowe wieczory). Kupuję i czytam na bieżąco. Nie korzystam z promocji, bo według mnie to niepotrzebne wydawanie pieniędzy na książki, których nie przeczytam. Kupuję to na co mam ochotę a nie to co jest w promocji. Nie archiwizuję książek i tak zabraknie mi w życiu czasu na przeczytanie nowych pozycji a co dopiero mówić o rzeczach, które już czytałem. Oczywiście mam kilka książek zachomikowanych, do których wracam, ale jest to dosłownie 5-6 pozycji.

    6
  9. Bookworm pisze:

    Dzień Dobry,
    Bardzo proszę o wsparcie w zakresie wgrywania po kablu książek na Kindla (Scribe 2022). Od pewnego czasu po wgraniu wersji mobi czytnik widzi okładkę książki, ale przy próbie jej wyświetlenia pojawia się komunikat: „Error: An error occurred. If you purchased this item from Amazon, remove the downloaded item and download it from the Cloud.” Książka nie była kupiona na Amazonie i nie mam jej w Chmurze.

    Nie mam tego problemu przy PW4 – wszystko ładnie widzi i otwiera.

    Jedyne możliwości wgrania i korzystania z książki to „Wyślij na Kindle” z pozycji księgarni przy pobieraniu albo „Send to Kindle” ze strony Amazona i wgrywanie wersji epub z komputera.

    Wiem, że jestem jakiniowcem :), ale – z wielu względów – łatwiej mi zapanować nad księgozbiorem przy wgrywaniu po kablu.

    Czy, na przykład, przywrócenie ustawień fabrycznych mogłoby poprawić sytuację? No właśnie, jaką wersję oprogramowania wgrywa wtedy system – ostatnią dostępną czy taką z jaką kupiłam czytnik?

    0
  10. Michal pisze:

    Ad. 2. Od paru lat katalog Calibre mam zbackupowany na Mega.nz
    I działało to całkiem nieźle, ale parę tygodni temu najwidoczniej klient Mega zapomniał dane logowania. I książki się nie przenosiły do chmury. Parę dni temu to zauważyłem, uzupełniłem dane logowania i chyba coś pokręciłem w opcjach backupu, bo skasował mi wszystko lokalnie to, czego nie miał w chmurze :( Muszę chyba przejrzeć wszystkie księgarnie i pościągać to, co mi pokasował. A jeszcze będę musiał uzupełnić dwa własne pola metadanych pliku – księgarnię i cenę, które sobie jakiś czas temu dodałem. Niedawno też zjailbreakowałem swojego Kindla i zainstalowałem KOreadera, więc nie mam na czytniku starej bazy książek, których KOreader nie czyta, tylko wgrywałem na nowo aktualnie czytane w EPUB. Swoją drogą – genialne oprogramowanie, wspaniale się czyta, można ustawić prawie wszystko…

    Chyba dojrzewam do postawienia swojego NASa, żeby mieć to wszystko lokalnie…
    Może ktoś ma namiary na coś niedrogiego do postawienia na Linuksie? Jakiś Thin client?

    0
    • Grzesuav pisze:

      Ja mam NAS Synology (najtańszy 2 bat) – zaznaczę od razu że nas to jeszcze nie backup.

      Do tego mam osobnego mini pc/router gdzie hostuje (proxmox) usługi, z których niektóre korzystają z NAS (jako data store). Przymierzam się do postawienia booklore.

      Jeżeli jesteś nietechniczny albo nie chcesz się nabrać za dużo z setupem to polecam Synology. Na mocniejszych wersjach w dockerze też coś postawisz

      1
      • Yuurei pisze:

        Niedawno się dowiedziałem o Booklore i wygląda na tyle ciekawie, że chyba z ciekawości też postawię żeby sprawdzić, czy będzie w stanie zastąpić mi Calibre. Zwłaszcza że widzę, że jest dostępna jako aplikacja w Unraid, więc będzie wygodniej.

        0
        • Grzesuav pisze:

          Ja właśnie chce przetestować ale na razie nie wspiera Mobi, więc czeka mnie albo konwersja wszystkich Mobi na epub albo pobieranie EPUB na próbę. Chyba na start wgram kilka EPUB i zobaczę jak się sprawdza.

          Z tego co czytam aplikacja jest rozwojowa, czasem traci synchronizację z KOreader (tutaj chyba musiałbym zrobić jailbreak żeby to wgrać) – wysyłka na adres email Kindle działa. Jednak zaciekawiła mnie opcja użycia booklore jako dostawcy treści dla KOReadera i posiadanie podglądu postępu booklore.

          0
          • Robert Drózd pisze:

            Najlepiej pobierać epub, bo to format najbardziej „kuloodporny”, za 100 lat da się otworzyć zipa i wyedytować HTML, w razie potrzeby można i sam tekst w HTML wyciągnąć. W przypadku mobi prędzej czy później czekają problemy z kompatybilnością.

            1
      • Wojtek pisze:

        „zaznaczę od razu że nas to jeszcze nie backup”

        W sumie, jeśli masz 2 dyski i włączony RAID, to jest to forma backupu, rzadko padają dwa dyski na raz. No ale wypadki typu kradzież, pożar, to tak, tracisz wszystko pomimo „samokopiowania” się plików w RAID.
        Ale fakt, żeby było „super bezpiecznie” to backup powinien być w innej lokalizacji fizycznie (nawet, jeśli tą lokalizacją jest jakaś „chmura danych”).

        0
    • C4th pisze:

      Dlatego ja nie do końca mam zaufanie do backupów Calibre. Bo w zasadzie dopóki go nie użyję, to nie wiem czy działa poprawnie czy nie -a wolę się nie zaskoczyć nagle po latach, że coś będzie nie tak. I 400 ebooków (aktualnie tyle mam) przepadnie…

      Dlatego dbam o swoją bibliotekę na bieżąco (dzięki temu nie muszę później nagle poświęcać na to pełno czasu) tzn kupuję/pobieram ebooka, wrzucam go do Calibre, robię szybki przegląd, żeby oczyścić go ze zbednych stron/obrazków albo poprawić formatowanie, czy dopasować okładkę. I następnie kopiuję folder calibre z plikami (epub) na osobny dysk twardy. I w międzyczasie konwertuję do kfx, wrzucam go na Kindle i kfx z calibre usuwam.
      Także w przypadku zmiany pc/formata po prostu wrzucę te pliki na nowo do Calibre i tyle.

      0
  11. Karol pisze:

    Widzę ,że często tu jest wspominany Calibre – czy ktoś mógłby się podzielić jakimś linkiem – jak to robicie? Ja trzymam na chmurach – ale warto chyba tez wrócić do calibre. Mam czytnik Kobo Clara Color – ale to chyba nie ma znaczenia – z góry dziękuje

    0
  12. Marko pisze:

    „Nie dalej jak przedwczoraj odkryłem, że nie ściągnąłem trzech książek kupionych w… listopadzie…”
    Tak mi się to jakoś skojarzyło z opowiadaniem Biblioteczny Policjant Stephena Kinga, swoją drogą – fajnym. W tych czasach pewnie by karał i za takie niedopatrzenia :-)

    0
  13. Info pisze:

    Mam Inkpada 3 i nigdy nie był on połączony z internetem. Nie mam nawet wi-fi w domu, pobrane książki mam w pamięci czytnika „fizycznie” (heh). Żadnych chmur itp. Nie znam się za bardzo na tych wysyłkach i księgarniach, nie wiem więc jak rozumieć to:

    „Przypomnę, że automatyczna wysyłka na czytnik nie załatwia dostępu do e-booków. To różnica, o której wiele osób przekonuje się dopiero po fakcie. Na przykład w przypadku Kindle mamy je na czytniku, ale nie możemy ich pobrać ze strony Amazonu. W przypadku PocketBooka czy inkBOOKa też będą wyłącznie na czytniku, a nie możemy zrobić backupu.”

    Czy to znaczy, że plik z automatycznej wysyłki np. na Kindle jest dostępny na czytniku tylko gdy jest on (czytnik)online? Jeśli czytnik nie małby połączenia z internetem, to nie można czytać? No bo jeśli można, to oznaczałoby, że plik jest na czytniku i można z nim zrobić co się chce, tymczasem z treści cytatu wynika, że nie.

    0
  14. Paweł Nyczaj pisze:

    Co do subskrypcji warto dodać, że zwłaszcza w przypadku Legimi istnieje darmowy abonament biblioteczny oferowany przez biblioteki wojewódzkie. Po aferze z Legimi na pewien czas biblioteki przeszły na Empik Go, ale teraz znowu wracają do Legimi. Albo oferują abonament tylko w Legimi (np. WBP Kielce), albo również (rzadziej) także w Empik Go

    0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.