Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Clippings Converter to teraz Clippings.io – nadal ułatwia przeglądanie podkreśleń z Kindle

Ponad rok temu pisałem o stronie Clippings Converter, która bardzo ułatwia zarządzenie podkreśleniami i notatkami z Kindle. Strona doczekała się nowej odsłony oraz płatnego dodatku do Chrome.

Strona Clippings.io nie zmieniła się za bardzo funkcjonalnie, ale parę zmian sugeruje jej dalszy rozwój.

Podkreślenia w jednym miejscu

Przypomnę o co chodzi: wszystkie podkreślenia i notatki, które dodamy na czytniku Kindle są kopiowane do tekstowego pliku „My Clippings.txt”, który znajduje się w katalogu „/documents”.

To jest kopia tylko dla nas, możemy robić z nią co chcemy. Skasować, kopiować, przerabiać. No i twórca Clippings.io wymyślił, że możemy taki plik zaimportować do serwisu.

Warto to robić regularnie – wtedy dodane zostaną nowe podkreślenia. Oto przykład importu pliku z mojego PW2.

Podkreślenia możemy przeglądać i przeszukiwać w wygodnym panelu. Tu przykład z „Bożego igrzyska”.

Można je też eksportować do innych formatów (Excel, Word, PDF), również wysłać do Evernote. Pisałem o tym wszystkim w marcu 2013.

Dodatek do Chrome

Nowością – którą widzicie na powyższym ekranie importu jest dodatek clippings.io do przeglądarki Google Chrome. Dodatek, jak zauważymy, płatny w wysokości 6 złotych miesięcznie (to chyba przeliczenie z dwóch dolarów).

Dodatek kupiłem i chwilę potem anulowałem kupno. Bo dodatek służy w praktyce do tego, aby zalogować się na Amazonie do sekcji Your Highlights i ściągnąć stamtąd nasze podkreślenia, które są tam również przechowywane. Osobiście takiej potrzeby nie mam.

Kiedy dodatek się przydaje? Odpowiedź jest prosta:

  • gdy czytamy książki z Kindle Store (bo tylko one mają przechowywane podkreślenia na koncie Amazonu
  • i czytamy na innych urządzeniach niż czytnik Kindle (inne urządzenia, w tym tablety Kindle Fire nie zapisują już podkreśleń w „My Clippings.txt”).

Funkcja wysyłki pliku tekstowego z czytnika jest wciąż bezpłatna.

Send To Kindle

Nową opcją jest też wysyłka naszych notatek i podkreśleń z powrotem na czytnik. Jednak nie jest możliwa ich edycja i obejrzenie ich ponownie w książce. Po prostu zostanie utworzony plik z wybranymi notatkami i następnie wysłany na czytnik.

Do czego się może przydać? Może być to sposób na łatwiejszą powtórkę – np. przegląd wszystkiego co podkreśliliśmy na dany temat.

Wersja mobilna

Przydatna może też być mobilna strona clippings.io – ograniczona do podstawowych funkcji umożliwia przeglądanie podkreśleń z poszczególnych książek. Tu przykład z biografii Beksińskich:

To chyba tyle nowości – co ciekawe, z FAQ dowiemy się, że aplikacja obsługuje notatki w języku polskim – rzeczywiście, nigdy nie miałem problemów czy to z wyszukiwaniem czy wyświetlaniem polskich znaków. Pliki „My Clippings.txt” są zapisywane w kodowaniu UTF-8, a to oznacza, że wolni od takich problemów powinni być też czytający w innych językach.

W tradycyjnej ankiecie zapytam o Wasze podejście do podkreśleń w książkach Kindle. Czy zdarza się Wam po jakimś czasie od przeczytania książki do nich wracać?

Wracasz do swoich podkreśleń na Kindle?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

27 odpowiedzi na „Clippings Converter to teraz Clippings.io – nadal ułatwia przeglądanie podkreśleń z Kindle

  1. zielony pisze:

    Trochę offtopowo. Nabyłem w korzystnej dla mnie cenie czytnik Kobo Glo. Jaką okładkę do niego polecacie? Warto kupić taką z automatycznym wybudzaniem po otwarciu?

    0
  2. slababateria pisze:

    Ja jak mam smutny dzień i trochę wolnego czasu to włączam sobie moje podkreślenia na tej stronie i zaczynam przeglądać to, co zapisałem w książkach Terry’ego Pratchetta. Przeczytałem ich kilka, w każdej kilkadziesiąt fragmentów – śmiechu na kilka długich chwil. Na przykład:

    Kolor Magii
    by TERRY PRATCHETT
    7/31/12 12:07 PM
    Loc 745-747
    To właśnie jest głupie w tej całej magii. Przez dwadzieścia lat studiujesz czar, który sprowadza ci do sypialni nagie dziewice. Ale wtedy jesteś już tak zatruty parami rtęci i półślepy od czytania starych ksiąg, że nie pamiętasz, co dalej robić.

    Piekło pocztowe
    by Terry Pratchett
    1/20/14 8:40 PM
    Loc at 346-347
    Jest takie powiedzenie: „Nie da się oszukać uczciwego człowieka”. Często cytują je ci, którzy wygodnie żyją z oszukiwania uczciwych ludzi.

    0
    • R pisze:

      Ja właśnie siedzę i segreguje podkreślenia, bo mam wiele związanych z nawiązaniami do innych książek, filmów ale są i inny.
      Pierwszy cytat jaki zobaczyłem to: „Widziałeś krew w świetle księżyca, Will? Wydaje się całkiem czarna. Oczywiście zachowuje charakterystyczny odblask. Gdybyś był, powiedzmy, nagi, do takich zabiegów przydałoby się trochę prywatności, prawda? Trzeba się przecież liczyć z sąsiadami.” Czerwony smok

      0
  3. YuukiSaya pisze:

    A ja też offtopowo – ktoś orientuje się, jak jest z ceną sybskrybowanych czasopism na Amazonie? Bo wyświetla mi 1,99$/issue, ale czy nie doliczy tych głupich 2 dolców i VAT-u? Jakieś info?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Nie doliczy – bo te opłaty nie dotyczą czasopism. Przykładowo „W drodze” jest za $1,99/month i co miesiąc od 3 lat Amazon ściąga mi koło 6 złotych z karty.

      0
      • YuukiSaya pisze:

        Oooo to świetna wiadomość! :D

        0
        • YuukiSaya pisze:

          To kolejne pytanie – czy takie pismo można normalnie ściągnąć na dysk przy pomocy Kindle for PC? Bo w sekcji Deliver to pokazuje mi tylko wersję na androida…

          0
          • Robert Drózd pisze:

            Nie. Da się czytać tylko w Kindle for IOS/Android oraz czytnikach. Na PC i online się nie da, nie znaleziono też sposobu na zdjęcie DRM :> Dlatego też te polskie pisma mają alternatywę w polskich księgarniach nawet jeśli jest drożej.

            0
            • YuukiSaya pisze:

              To ja dziękuję, wolę dać 12 dolców rocznie więcej za wersję EPUB bez DRM.

              0
            • AniaKwiat pisze:

              Można ściągnąć na dysk i zdjąć zabezpieczenia z pliku, niestety wymaga to posiadania podpiętego do konta czytnika Kindle oraz znajomości jego numeru seryjnego.

              0
              • YuukiSaya pisze:

                Generalnie zdjęcie DRM nie wymaga posiadania kindle i jego numeru seryjnego, wymaga tylko dużego kombinowania.

                0
  4. Kuba B pisze:

    Witam. Nie wiem czy jest opcja ‚zadaj pytanie’ albo miejsce w serwisie przeznaczone dla ‚zielonych’ takich jak ja. Troche będzie offtopic, ale nie wiem gdzie mogę o taką sprawę zapytać. Niedawno, w dużej mierze dzieki tej stronie, skusilem sie na kupno Kindle Paperwhite. Czytam tez ksiazki po angielsku i zależy mi na słowniku ang-pol, ang-ang czasem nie wystarcza. Ściągnąłem slownik BuMato. Nie mam w tej chwili dostępu do PC, używam iPada. Przesyłam pliki do Kindla w takiej sytuacji mailem. Ale niestety jak z innymi w miarę szło gładko. To tego słownika nie rozpoznaje Amazon… Ani .mobi ani tez .zip. Nie wiem czemu tak sie dzieje. Rozpakowany ma 50 +/- mb, moze za dużo? Czy jedyna opcja to przesłanie go po kablu? Jeśli tak, to jak go w takim przypadku wyslac do chmury? Jak już jesteśmy przy słownikach, pobrałem także pakiet niem-pol i pol-niem z depl.pl. Niem-pol odnajduje mi i wrzuca do słowników, ale pol-niem jakby nie odczytuje. Jeszcze ostatnie pytanko, można usunąć napis personal? Z gory dziękuje za odp i pozdrawiam.

    0
    • R pisze:

      Hey! Witam wśród posiadaczy kindelków, postaram ci się pomóc w tym komentarzu.

      Za takie miejsce służą najnormalniej komentarze pod artykułami, nie spotkałem się żeby ktoś dostał za to burę, więc pisz śmiało.

      Niestety nie mogę przetestować wysyłki mailem, bo gmail ma ograniczenie do 25mb, ale jak właśnie znalazłem na świat czytników:
      „W jednym mailu możemy wysłać maksymalnie 25 załączników, możemy też je wszystkie spakować jako ZIP. Maksymalna wielkość pojedynczego pliku to 50 MB.”
      chociaż tymi 3 mb słownik powinien się złapać. Ale pisały też osoby że miały problem z wysyłką mailem, więc chyba jednak zostaje kabel, a jeśli on to niestety w chmurze słownika nie będziesz miał, ale po co on tam?
      A jeśli ja źle zrozumiałem i go wysłałeś ale go czytnik nie rozpoznaje to spróbuj „Instalacja jest prosta – plik MOBI po rozpakowaniu wrzucamy na Kindle do katalogu „documents”. Następnie wybieramy Menu » Settings » Menu » Change Primary Dictionary.”

      Jak dobrze pamiętam słownik pol-niem działa na zasadzie, ręcznego przeszukiwania książki (danej frazy). Przeczytaj sobie w tym słowniku początek, jest tam wszystko napisane (jeśli to ten sam co ja miałem).

      Nie mam pojęcia o jaki napis „personal” chodzi, coś mi świta. Masz na myśli napis na liście okładek? Jeśli tak to nie da się usunąć, tak oznaczone są wszystkie pliki przesłane mailem/kablem, nie kupione w amazonie. Ja polecam ci zmienić po prostu widok na normalną listę MENU>LIST VIEW (mam nadzieje że na paperwhite jest identycznie)

      0
      • KubaB pisze:

        Dzięki za szybka odpowiedz. Jeśli chodzi o slownik angielski, to tak, amazon odsyła mi maila mówiącego o tym, ze w moim mailu nie było żadnych dokumentów zawartych. Wysyłałem i zip i mobi. Z tego co wiem gmail zwiększył w dużej mierze rozmiar załączników. Problem nie tkwi w mailu chyba, ale o dziwo w odczytywaniu tego słownika przez system amazona.

        0
        • R pisze:

          Nie ma za co.
          Amazon może po prostu się gubić z dużym plikiem, a po drugie nie jest to normalny mobi. Więc nie zostaje nic jak ogarniecie wysyłki kablem.
          A co do załączników w gmail, to tak tylko jeśli wyślemy je w dysku google, a nie jako klasyczny załącznik obsługiwany przez amazon.

          0
          • KubaB pisze:

            A wiesz moze czy jest możliwość korzystania z tego słownika w aplikacji Kindle na iOS?

            0
            • R pisze:

              Tak naprawę to nigdy nie wiedziałem co to jest konkretnie iOS :D (ale się douczyłem):
              Cytat z komentarza sblex: „Można ale należy wgrać do katalogu aplikacji lub jak to było w moim przypadku wysłac w postaci zip’a na adres email konta amazona @kindle.com”
              Jak widać Amazon czasem przyjmuje słownik.

              0
  5. anonim pisze:

    Teraz ja zapytam: mój KDX nie widzi tekstu w pdf. Otóż, za pomocą calibre przekonwertowałem mobi (potem epub) do pdf, ale KDX pokazuje tylko napis „blank page 1”, na następnej stronie „blank page 2”, i tak przez 500 stron. Ciekawość, że plik pdf ma 120 stron, zaś czytnik twierdzi, że jest ich ok. 500. Co wy na to? Macie na to jakieś rady?

    0
    • Sławek pisze:

      Ale skoro miałeś mobi i Kindle DX (KDX?), to po co ta konwersja na pdf? A czy ten pdf wyglądał dobrze na komputerze?

      0
      • anonim pisze:

        Kindle DX z duokanem nie rozpoznaje polskich znaków diakrytycznych (jest to tekst polski) a uciążliwie jest restartować co chwilę czytnik… Tak, plik PDF po konwersji wygląda dobrze na komputerze.

        0
  6. Kuba B pisze:

    Witam. Mam jeszcze jedno pytanie. Czy to możliwe żeby ekran w czytniku Kindle Paperwhite 2 na dole przy krawędzi był jakby brudny? Wydaje mi sie ze kolor jest taki nasycony fioletem. W miejscach gdzie jest napisane loc i gdzie sa %

    0
    • R pisze:

      Możliwe że to wina diod, ale w PW2 to poprawili, zobacz co się dzieje na max oświetleniu. A jeśli to Ci bardzo przeszkadza, to Amazon wymieni :D

      0
  7. Kuba B pisze:

    Na maxa tez troche widać. To wyglada tak jakby tusz był lekko rozmazany za cyferkami. Nie przeszkadza jak narazie, ale ciekawe czy nie powiększy sie w przyszłości.

    0
  8. Piotr pisze:

    Cześć, mam pewien problem – mianowicie, nie wiem do końca jak, ale mam książki (PL) na Ipadzie z notatkami które mogę tutaj przeglądać ale nie mam ich na normalnym czytniku (choć na czytniku były robione ale czytnik zmieniałem, to pewnie ten problem) – sądziłem, że to może problem tego, że dana książka jest w chmurze. Ściągnąłem ją na kindle’a ale niestety notatek z ipada brak.

    Chciałbym te notatki wsadzić do Clippings io którego używam – ktoś ma jakiś sposób jak to ogarnąć? Na ipadzie jest jakiś eksport notatek ale jak tak popatrzyłem to nie do końca ten format jest zbieżny z plikiem .txt

    Będę wdzięczny za jakiś sprytny workaround ;-)

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Teoretycznie po synchronizacji książek z chmury powinieneś widzieć notatki z ipada także na czytniku. Ale od paru tygodni są z tym problemy i synchronizacja działa dość losowo :(

      Co do eksportu podkreśleń z ipada – niestety tam nie zapisuje się plik My Clippings, a nawet udana synchronizacja na Kindle nie utworzy go – bo ten plik tworzony jest w momencie dodania podkreślenia bezpośednio na czytniku.

      Sprawdź jednak w Kindle for iPad nową opcję „Export Notes” – ona powinna działać też dla naszych książek.

      0
      • Piotr pisze:

        Dzięki Robert za odpowiedź!

        Export Notes – patrzyłem ale sposób ich eksportu nie pozwala niestety na wgranie ich do Clippings io, gdzie finalnie chciałem mieć całą bazę podkreśleń.

        Chyba, ze ktoś ma jakiś sprytny sposób jak to ogarnąć ;-)

        0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.