Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Test Kindle Paperwhite 3 – część II – codzienne czytanie

Paperwhite 3 w ręku

Zapraszam do drugiej części szczegółowego testu Kindle Paperwhite 3. W tym artykule opowiem jak mi się czyta na co dzień.

W pierwszej części przedstawiłem główne zmiany sprzętowe – czyli nowy ekran, oświetlenie, nowy krój czcionki. Dzisiaj pokażę funkcje dotyczące czytania.

Przypomnę założenie testu – jest on skierowany nie tylko do kindlowych wyjadaczy, ale również dla tych, dla których Paperwhite 3 będzie pierwszym czytnikiem, albo przesiądą się na niego ze starszych urządzeń.

Nową wersję Paperwhite z wysyłką do Polski kupimy w kilku sklepach Amazonu:

Od października 2015 niemiecki Amazon wysyła czytniki bezpośrednio do Polski, co jest opcją zwykle najbardziej opłacalną. Dlatego w tym momencie zalecam przede wszystkim kupno właśnie w amazon.de.

Przygotowałem też wyliczenia kosztów zamówienia we wszystkich sklepach, a także przewodnik: jak kupić Kindle.

Tutaj mała uwaga – chyba oczywista dla stałych czytelników. Jestem zapisany w programie partnerskim Amazonu i jeśli zamówisz czytnik korzystając z podanych tutaj linków, otrzymam prowizję, którą będę mógł wydać na kolejne zakupy. Zamówienie trzeba złożyć w ciągu 24 godzin od kliknięcia linku. Dziękuję. 

Ekran główny i książki na czytniku.

Po wybudzeniu Kindle zawsze trafiamy do miejsca w którym ostatnio skończyliśmy – czyli najczęściej do ostatnio czytanej książki. To pierwsza radość z używania każdego czytnika – nie trzeba używać zakładek. :-)

Zacznę jednak od ekranu głównego.

pw3-cover pw3-list

Mamy tutaj listę książek, którą możemy przeglądać na dwa sposoby: okładki (Cover view) albo lista tekstowa (List view). Niemal zawsze korzystam z tej drugiej – po prostu mieści się więcej informacji. Kropki oznaczają długość książki, kropki grube – przeczytaną część.

Listę możemy sortować i filtrować na kilka sposobów – odsyłam do niedawnego artykułu na ten temat.

Paperwhite III przychodzi do nas po zakupie od razu zarejestrowany na nasze konto w Amazonie.  Daje to choćby możliwość czytania tych samych książek na kilku urządzeniach i korzystania z chmury.

Od pewnego czasu książki na czytnik wysyłam niemal wyłącznie bezprzewodowo. Albo korzystam z programu Send To Kindle, albo wysyłam mailem z programu Calibre. Większość polskich księgarni ma już funkcję automatycznej wysyłki książki na Kindle od razu po zakupie. To była do niedawna wielka zaleta wyróżniająca czytniki Amazonu – dopiero niedawno niektóre sklepy wprowadzają też integrację z PocketBookiem.

Książki wysłane bezprzewodowo trafiają na nasz czytnik (zakładka „On Device”), ale mamy dostęp także do chmury (zakładka „Cloud”) – gdzie są wszystkie pliki, które kiedykolwiek wysłaliśmy na Kindle.

Z książek w chmurze zacząłem korzystać przy pierwszej generacji Paperwhite. Przy tej liczbie czytników, które mamy w domu, daje mi to pewność, że wszystkie moje książki będą dostępne na każdym czytniku – również jeśli kupię nowy, będę mógł je wygodnie ściągnąć – o przenoszeniu książek między czytnikami był artykuł.

Jeśli nie korzystamy z wysyłki bezprzewodowej – wtedy książki wgrywamy do katalogu „documents”. Kindle nie bierze pod uwagę folderów, do których je wgramy – wszystkie będą widoczne na jednej liście.

Organizacja książek

Książki możemy organizować w kolekcje, które są czymś w rodzaju kategorii dla książek. Ja mam np. kolekcje określające typ książki („Literatura polska”, „Historia”, „Finanse”), albo jej status („Przeczytane”, „Someday / Maybe”, „Październik 2015”).

Informacje o kolekcjach przechowywane są w chmurze, co oznacza, że możemy wybrać, które z nich będą widoczne na którym z naszych czytników – a które zostaną tylko w zakładce Cloud. Pozwala to mieć np. kilka czytników w rodzinie.

kolekcje-on-device kolekcje-cloud

Książki do kolekcji możemy dodawać na dwa sposoby.

  • przytrzymujemy książkę i z dialogu, który się pojawi wybieramy „Add to Collection” – następnie wszystkie pasujące kolekcje
  • wchodzimy do kolekcji i wybieramy „Add / Remove Items”

Drugi sposób jest szybszy jeśli mamy więcej książek do dodania – generalnie jednak oba są dość żmudne, ponadto przy większej liczbie książek potrafią się pojawić spowolnienia przy zarządzaniu kolekcjami. Brakuje jakiegoś wygodnego narzędzia online, w którym mógłbym przypisać książki do kolekcji – oczywiście te znajdujące się w chmurze.

Dlatego jak pisałem parę miesięcy temu – do zarządzania swoimi kolekcjami używam aplikacji Kindle dla iPada. Można też wziąć dowolny tablet lub telefon z Androidem.

Co czytamy

Jeśli chodzi o formaty książek obsługiwanych przez Kindle, niewiele się zmieniło od mojego artykułu sprzed… pięciu lat.

Podstawowy format to MOBI – jest to format mobilny, czyli dostosowujący się do wielkości ekranu i pozwalający na swobodną zmianę wielkości i kroju czcionki. Pliki MOBI kupimy w większości polskich księgarni, nic w tym zresztą dziwnego, przecież Kindle to najpopularniejsza marka czytników w Polsce.

Warto wiedzieć, że od pewnego czasu istnieje nowa wersja formatu MOBI zwana KF8 lub AZW3. Zarówno Amazon, jak i polscy wydawcy przygotowują najczęściej tzw. pliki hybrydowe, które zawierają starszą i nowszą wersję formatu, w celu zachowania kompatybilności. Jeśli taki plik wyślemy bezprzewodowo – na czytnik trafi tylko nowa wersja – pozwala to oszczędzić miejsce.

Kindle nie czyta plików EPUB, będących międzynarodowym standardem, jeśli chcemy możemy je łatwo przerobić do MOBI. Ja np. czasami używam programu Calibre do wprowadzenia poprawek w książkach kupowanych w polskich księgarniach – np. dodaję podziały wyrazów, czy usuwam tzw. sierotki.

Kindle czyta też pliki PDF – napiszę o nich więcej w kolejnej części. Wypada tu słabiej niż np. PocketBook czy Onyx, ale lepiej niż Kobo – ma np. tryb kolumnowy, działają też słowniki czy zaznaczanie. Kwestii „czytnik vs PDF”  poświęciłem osobny artykuł.

Czytanie książek

Kindle Paperwhite 3 ma wyłącznie ekran dotykowy. Jego faktura jest dość szorstka w dotyku i w tym nieco podobna do pierwszej generacji. To mi się podoba, preferuję go ponad gładkie ekrany Paperwhite 2 i Voyage.

Nowego Paperwhite pod pewnymi względami trzyma mi się wygodniej niż Voyage – bo na tym drugim muszę pamiętać o ciśnieniowych przyciskach – i tak trzymać, aby do nich dosięgnąć, albo ich przypadkowo nie wciskać. Paperwhite daje tutaj większą dowolność.

Strony zmieniamy tak samo we wszystkich dotykowych czytnikach Kindle, mogłbym więc tutaj skopiować fragment poprzedniej recenzji.

Dwa gesty pozwolą nam przejść do przodu lub do tyłu.

  • dotknięcie ekranu przenosi nas do przodu, a blisko lewej krawędzi – do tyłu.
  • przesunięcie palcem po ekranie – w lewo: do przodu, w prawo: do tyłu – standardowe działanie na ekranach dotykowych
  • dotknięcie górnej krawędzi ekranu aktywuje pasek narzędziowy.

Kindle w przeciwieństwie do czytników Kobo czy PocketBook nie daje możliwości definiowania jak ma działać dotknięcie poszczególnych obszarów ekranu. Może to być niedogodność dla osób leworęcznych, choć nigdy nie spotkałem się z narzekaniem na ten temat.

Również jeśli chodzi o czytanie przy użyciu jednej ręki – jest to jak najbardziej możliwe. Przykładowo – jeśli trzymam czytnik w lewej ręce – mogę przesuwać kciukiem od lewej krawędzi – i wtedy zmieniam stronę do przodu. Jeśli jedynie w tym miejscu dotknę, to zmieniam do tyłu.

Czy łatwo jest się przestawić na obsługę dotykiem z czytników klawiszowych?

Nie mam tutaj wątpliwości. Przez lata bardzo chwaliłem sobie obsługę Kindle Keyboard – ale przesiadka już na pierwszą wersję Paperwhite poszła bezproblemowo. Teraz korzystam również z Voyage i inkBooka, gdzie są klawisze, jednak biorąc do ręki PW3 nie czuję żadnego dyskomfortu i nie ma sytuacji, gdy klawiszy mi brakuje.

Sama zmiana stron czy otwieranie książek następują niemal natychmiastowo – i nie widzę tutaj różnicy w szybkości w stosunku do Paperwhite 2 i Voyage. Pierwsza generacja Paperwhite była nieco wolniejsza.

Nie wiem jak ocenić responsywność ekranu. Wszystko wydaje się działać błyskawicznie. Znacznie trudniej na nowym Paperwhite robi mi się zrzuty ekranu (w tym celu dotykamy jednocześnie prawy górny i lewy dolny róg). Czytnik wydaje się reagować zbyt szybko i traktować coś jako pojedyncze dotknięcie, a nie próbę zrobienia zrzutu.

Nawigacja po książkach

Wraz z debiutem Paperwhite II nastąpiła rewolucja w poruszaniu się po książkach, tak istotna, że poświęciłem jej w 2014 osobną część testu.

Zawartość książki możemy przeglądać na kilka sposobów.

Po pierwsze – spis treści, przygotowany przez wydawcę. Przechodzimy tam aktywując menu narzędziowe (dotykamy góry ekranu) i klikając „Go to”.

pw3-spis pw3-notatki

Spis treści może być dwupoziomowy – większość książek z tego korzysta. Zakładka „Notes” umożliwia także przejście do naszych ulubionych fragmentów, które podkreśliśmy.

Po drugie – nawigacja „Page Flip” – czyli możliwość szybkiego przejścia do wybranego fragmentu książki, przekartkowania stron, oraz skakania między rozdziałami. Uruchamiamy ją przez przeciągnięcie palca od dołu czytnika w górę. Wyświetli się okienko z podglądem książki. Dzięki wysokiej rozdzielczości jest on nadal idealnie czytelny.

pw3-page-flip2 pw3-page-flip

Podobne rozwiązanie zastosowano w czytnikach Kobo i PocketBook.

Po trzecie – zakładki – możemy dzięki nim stworzyć skróty do ważnych dla nas fragmentów – w zasadzie swój własny spis treści.

historia-zakladki

O ile trzy pierwsze możliwości dostępne są dla wszystkich książek, czwarta – X-Ray – działa tylko dla wybranych tytułów po angielsku z Kindle Store. Jest to forma interaktywnego indeksu książki. Opracowano w nim np. najważniejsze cytaty z książki. Przydaje się to do szybkiej orientacji w treści – albo na odwrót – do powtórki po przeczytaniu. Aktywując opcję „X-Ray” widzimy też definicje pojęć z konkretnej strony

x-ray-pojecia-ze-strony.x-ray-fragmenty

Z X-Ray korzystam dość rzadko, bo i definicje są dość podstawowe – ale można sprawdzić też gdzie w książce dane pojęcie się pojawiło. To samo uzyskamy przy pomocy wyszukiwania – tutaj mamy podane na tacy.

Przypisy

Wiele książek ma przypisy – ich działanie zmieniało się w różnych wersjach Kindle. Niegdyś były to zwykłe linki prowadzące do miejsca w książce, gdzie znajduje się przypis. To wciąż tak działa na innych czytnikach.

Od czasów Paperwhite II (2014) przypisy wyświetlały się w osobnym okienku, a teraz (od lipca 2015) najczęściej pojawią się jako panel na dole strony.

pw3-przypis

Przypisy „okienkowe” mogą pojawić się w tzw starym formacie MOBI, który jest jednak rzadko spotykany – jak wspomniałem wcześniej, większość księgarni sprzedaje teraz tzw. format hybrydowy.

Ilustracje

O czytnikach mówi się nieraz, że mały ekran z 16 odcieniami szarości utrudnia korzystanie z bogato ilustrowanych książek.

Na odcienie szarości jeszcze sposobu nie ma, ale każdą ilustrację można powiększyć przez przytrzymanie na niej palca. Następnie przesuwamy ją palcem, a powiększamy lub pomniejszamy przez gest „uszczypnięcia”, podobnie jak na tabletach.

Tu przykładowo mapa z podręcznika Historia powszechna: Starożytność. Jest ona bardzo ostra, dzięki wysokiej rozdzielczości czytnika – ale i tak ciężko coś tam rozczytać. Jeśli powiększymy – jest już wyraźnie.

mapa-na-stronie mapa-powiekszona

Niestety nie wszystkie książki mają ilustracje odpowiedniej wielkości. Zalecenia Amazonu w tzw. Kindle Publishing Guidelines sugerują, aby szerokość zdjęcia była dwukrotnie większa niż maksymalna szerokość ekranu, na którym będzie oglądane. Tymczasem smutną praktyką jest czasami umieszczanie „mini-obrazków” o wielkości 500 czy 600 pikseli.

Słownik, Wikipedia, tłumaczenie

Jeśli zaznaczymy jedno lub kilka słów – aktywuje się wbudowany słownik lub definicja z Wikipedii, w zależności od tego, co jest dostępne. Do działania Wikipedii potrzebujemy mieć włączoną sieć – słowniki (które są po prostu pewną formą e-booka wgraną na czytnik) nigdy jej nie potrzebują.

Dla książki po angielsku mamy słownik języka angielskiego oraz angielską Wikipedię.slownik-en-pl  wikipedia-en

Kindle ma wbudowane fabrycznie kilkanaście słowników – domyślnie ściągają się tylko te dotyczące języka w którym mamy menu. I tak dla języka angielskiego będą to dwa słowniki Oxforda.

Na naszym koncie Kindle w sekcji „Dictionaries & User Guides” znajdziemy pozostałe słowniki, które możemy wysłać na czytnik, choćby opisany w styczniu 2015 „Merriam Webster’s Advanced Learner’s English Dictionary” – znacznie przyjaźniejszy dla osób dla których angielski nie jest językiem ojczystym. Są też słowniki niemieckie, francuskie, rosyjskie, chińskie itd.

Ale wróćmy do angielskiego. Osobiście od niemal roku używam Wielkiego Słownika angielsko-polskiego, przygotowanego przez ekipę z ling.pl, którego swego czasu testowałem. Można go kupić w Amazonie – ale jest też darmowy słownik Bumato.

Jeśli czytamy książkę po polsku – wtedy możemy korzystać z definicji polskiej Wikipedii.

wikipedia-pl wikipedia-pl2

Niestety nie zawsze działa tutaj odmiana wyrazów. Oficjalnego słownika języka polskiego nie ma – jest tylko możliwość zrobienia go sobie na podstawie materiałów PWN.

[Aktualizacja z marca 2016: parę miesięcy temu opisałem darmowy i całkowicie legalny słownik sjp.pl]

Wraz z oprogramowaniem 5.6.5 zmieniono sposób działania słownika oraz zaznaczania. Otwiera się okienko, które możemy przesuwać i w ten sposób aktywować kolejną informację.

Funkcją niedostępną w języku polskim jest tłumaczenie. Obsługuje je serwis Bing Translator a do dyspozycji kilkanaście języków – m.in. chiński, hiszpański, norweski, rosyjski. W przeciwieństwie do słownika tutaj oczywiście potrzebujemy już dostępu do sieci.

tlumaczenie-en-rus

Pewnym rozszerzeniem słownika, dostępnym tylko dla części książek z Kindle Store jest Word Wise. Funkcję tę aktywujemy wybierając z menu  Word Wise i zaznaczając odpowiednią opcję.

wordwise-ustawienia

Jak widać – jeśli czytamy przygotowaną książkę – wtedy trudne słowa mają definicje zapisane w dodatkowej linii nad tym słowem + dodatkową definicję z Webstera.

wordwise-strona wordwise-definicja

Dla mnie ta funkcja jest dość dziwaczna i spowalnia mocno czytanie, ale może być przydatna dla osób początkujących, które i tak nie czytają szybko.

Time To Read

time-left-book time-left-chapter

W miarę czytania książki Kindle uczy się naszego tempa (dla tej konkretnej książki) i podpowiada ile zostało nam czasu do końca całości, a także konkretnego rozdziału. To, jaka informacja jest pokazywana zmieniamy dotykając lewego dolnego rogu. Możemy ją też całkowicie wyłączyć, jeśli nas rozprasza.

To moja ulubiona funkcja od czasu jej wprowadzenia w Paperwhite I. Jak widzę, że do końca rozdziału zostało niedużo – to motywacja aby wziąć czytnik do ręki nawet jak mam mało czasu, np. dojeżdżam już do stacji końcowej.

Nie wiem czy w ostatnim czasie poprawiono działanie Time To Read – ale na Kindle Voyage i Paperwhite III nie przypominam sobie, żeby ostatnio pokazała skrajnie złą estymację, czasami jednak jest zbyt optymistyczna – gdy np. przez pierwsze rozdziały przechodziliśmy szybko, a potem zaczynają się schody. W takiej sytuacji zawsze można skłonić Kindle do jej uruchomienia od nowa.

Kindle pokazuje też procentowy postęp w książce – to, czy jest on po lewej czy po prawej stronie zależy od tego, czy włączyliśmy wyżej opisaną funkcję Word Wise.

Praca z tekstem

Wszystkie czytniki Kindle umożliwiają podstawową pracę z tekstem – dodawanie zaznaczeń oraz notatek. Jeśli książkę mamy wgraną w chmurze (dotyczy to zarówno tytułów zakupionych w Amazonie, jak i wysłanych przez nas samodzielnie) – to zaznaczenia i notatki są synchronizowane między różnymi urządzeniami. Możemy np. zaznaczać ciekawe fragmenty na czytniku, a potem odpalić tablet i je sobie tam szybko przeglądać.

Za zaznaczenie i notatki odpowiada ten sam pasek narzędziowy, który widzieliśmy wyżej przy okazji słownika.

menu-highlight-note-share

Po zaznaczeniu tekstu możemy zmienić zakres zaznaczenia przeciągając uchwyty. Jest to znaczna poprawa w stosunku do pierwszej generacji Touch i Paperwhite, gdzie tych uchwytów brakowało.

Osobiście zaznaczam („Highlight”) bardzo dużo – czasami parę cytatów na stronę, aczkolwiek nie dotarłem nigdy do mitycznego ograniczenia liczby zaznaczeń na plik, a o którym czasami mówią doświadczeni użytkownicy.

Jedno tylko co mnie w tym (nowym) sposobie zaznaczania lekko irytuje, to położenie przycisku „Hightlight” – jako osoba praworęczna korzystam najczęściej po zaznaczeniu mam palec po prawej stronie czytnika, a przycisk jest po lewej. No, tu leworęczni mają trochę łatwiej. :)

Notatkę („Note”) dodajemy zawsze do zaznaczonego fragmentu. Jest ona wtedy widoczna jako cyfra w indeksie – trochę podobna do przypisu. Samej notatki nie widzimy w tekście – musimy ją najpierw wybrać.

notatka notatka-w-tekscie

Notatek dodaję mało – chociaż klawiatura ekranowa Kindle nie odbiega w sprawności działania od tabletowych. Przeszkadza mi działanie inne niż dla papieru – jeśli w książce papierowej coś sobie zapiszę na marginesie – widzę to od razu podczas czytania, nie muszę niczego klikać.

Na pasku widzimy jeszcze opcję „Share” – można podzielić się wybranym fragmentem, a trafi on na Facebooka lub Twittera, zależnie co sobie wybierzemy w ustawieniach. Niestety funkcja działa gorzej od czasu integracji Kindle z Goodreads – jeśli mamy tam konto, cytat trafia najpierw do Goodreads, no i często trafia anonimowo, bo książka którą czytamy nie jest oznaczona.

Kindle tworzy kopię wszystkich naszych podkreśleń i notatek w pliku tekstowym „My Clippings.txt”. On jest całkowicie do naszej dyspozycji, możemy go kopiować i edytować, a także usunąć – co nie oznacza usunięcia adnotacji. Istnieją serwisy takie jak omawiany kiedyś Clippings.io, albo programy w rodzaju Kindle Mate, które te nasze podkreślenia pozwalają zaimportować i przeglądać.

Niestety – nie jest możliwe wyeksportowanie całej książki razem z podkreśleniami – możemy je przeglądać tylko w ramach ekosystemu Kindle.

Kilka funkcji w praktyce

Oto krótki film, w którym kolejno otwieram książkę, sprawdzam słowo w Wikipedii, dodaję zaznaczenie i przechodzę kilka stron.

Aha, niebieskie zabarwienie oświetlenia ekranu wynika z „ogłupienia” automatycznego balansu bieli w aparacie (chwilowo używam kompaktu, bo lustrzanka jest w serwisie) – w pokoju, w którym robiłem nagranie, oświetlenie nie robiło takiego wrażenia. Piszę to, aby przestrzec Was przed zbytnią wiarą w to jakie kolory zobaczycie na zdjęciach czy filmach. :-)

Podsumowanie drugiej części

Wiele osób przy okazji poprzedniej generacji czytnika Paperwhite mówiło, że nie widzi już potrzeby zmiany urządzenia, bo na nim czyta się wystarczająco dobrze.

W przypadku Kindle Paperwhite III będzie podobnie. Jeśli korzystaliśmy z poprzednich generacji Paperwhite – niewiele nas zaskoczy. Jeśli używaliśmy Kindle Classic czy Keyboard – na pewno odczujemy i większą szybkość i wygodę. Ile to się musiałem naklikać, żeby zaznaczyć jakiś cytat – teraz to kwestia dwóch sekund.

W teście na pierwszy plan wysuwa się oprogramowanie czytnika, a niekoniecznie sam sprzęt. Zresztą czytnik Amazonu działa obecnie tak samo, niezależnie czy używamy budżetowego Kindle 7, omawianego dzisiaj Paperwhite, a także najdroższego Voyage. Na to też zwracam uwagę: gdy porównujecie czytniki, to parametry techniczne nie muszą mieć znaczenia – liczy się oprogramowanie czytnika i wygoda czytania.

W trzeciej części testu omówię pozostałe funkcje Paperwhite III i podsumuję wszystkie swoje uwagi. [Trzecia część testu się jednak nie ukazała]. Jak zwykle zapraszam do zostawiania pytań w komentarzach.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

69 odpowiedzi na „Test Kindle Paperwhite 3 – część II – codzienne czytanie

  1. pysiorek pisze:

    Mam pytanie odnośnie Kindle Keyboarda, gdy czytam książke i wyjdę z niej nie trafia ona na początek listy, tylko wskakuje gdzieś na n-tą stronę. Jak mogę to naprawic?

    0
  2. łazęga pisze:

    Robert, jaka książka służy za przykład?

    0
  3. Qwerty pisze:

    Trochę nie na temat. Ostatnio chodziłem z moim Paperwhite II w ujemnej temperaturze. Mam wrażenie, że od tego czasu działa wolniej, da się go jakieś zrestartować żeby działał normalnie?

    0
  4. Grzegorz pisze:

    Marzy mi się, aby w którymś z przyszłych modeli Kindle’a wprowadzono opcję usuwania książki po jej przeczytaniu, tj. automatycznego kasowania z czytnika, chmury i strony sklepu. Może się doczekam.

    0
    • Tomek pisze:

      wydaje mi się że takiej opcji nie będzie. Jak ktoś książkę sobie „przeklika” to co wtedy? Ściągać drugi raz?

      0
    • Robert Drózd pisze:

      Możliwe – na tabletach Fire można usuwać pliki z chmury, nie widzę powodu, aby nie było to możliwe w przyszłości na czytnikach. Co do książek kupionych z Kindle Store – usunięcie z chmury usuwa je też ze sklepu, jeśli przez to rozumiesz półkę w sklepie.

      0
  5. wracl pisze:

    Robercie, czy rzeczywiście „Family Library” nie ma sensu (gdzieś widziałem taką uwagę)? Może to zależy od przypadków użycia? Co gdy poza obszarem wspólnym (zwykle to beletrystyka), każde z współmałżonków ma swój obszar, z grubsza – nieinteresujący drugą stronę? Do tego dochodzi kwestia bezpieczeństwa: na jednym koncie mogę przez przypadek usunąć żonie jakiś dokument, albo (co gorsza, sic!) żona mój…

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Family Library dotyczy tylko książek z Kindle Store, tak więc ma sens, jeśli widzimy sens posiadania dwóch kont na Amazonie. Rozgraniczenie nie dotyczy plików własnych, więc to nie są kompletnie niezależne profile.

      0
  6. Tomek pisze:

    tydzień temu zmieniłem „classica” na PW3 i nadal łapię się na tym że próbuję wciskać przycisk -do przodu- (którego oczywiście nie mam) ;)
    zrzuty ekranu – bezproblemowo

    0
  7. Jagum pisze:

    Robert, w aplikacji Kindle na urządzenia mobilne możesz wyedytować kolekcje tak, żeby posiadały polskie znaki (o wiele lepiej to wygląda ;) ).

    0
    • Robert Drózd pisze:

      O, dzięki za tip, nie sprawdzałem tego. :)

      0
    • Athame pisze:

      Jest to możliwe wszędzie gdzie można wprowadzić polskie znaki z klawiatury. Ja to robię na czytniku, a jak ktoś boi się JB itp. to może posiłkować się innymi urządzeniami. W moimi przypadku nie mam wyboru, bo nie posiadam tableta, czy smartfona z Androidem/iOS i posiadać nie planuję.

      0
  8. yacoob pisze:

    Teraz przez trzy dni (19-21.10) w Amazon.com obniżka na Kindle:
    – zwykły -> 59$
    – Paperwhite 3 -> 99$
    Nie wiem, jak z przesyłkami, ale całość chyba może wychodzić porównywalnie jak z DE.

    0
    • yacoob pisze:

      Hmmmm… coś się zmieniło?
      Czy z Amazon.com nie można już Kindli do Polski zamawiać?
      Na każdym mam ‚this item does not ship to Poland’….

      0
      • Robert Drózd pisze:

        Można, tylko pewnie próbujesz zamawiać wersje z reklamami (Includes Special Offers – one są od pewnego czasu błędnie oznaczone że można je wysłać).

        Ceny wersji międzynarodowych też poszły w dół – K7 – $79 i PW3 – $119, no ale w tym drugim przypadku i tak bardziej opłaca się na razie wziąć z Niemiec.

        0
      • Simplex pisze:

        A na pewno masz w koszyku wersję międzynarodową?

        0
        • yacoob pisze:

          Rzeczywiście. Była wersja bez reklam, ale to nie to samo, co międzynarodowa.
          Opłaty celne jednak zdecydowanie na niekorzyść wersji z USA.

          0
  9. Grzegorz pisze:

    Ja z przesiadką na bezklawiszowca (jeszcze PW1) miałem odwrotnie i koniec końców kupiłem na Allegro starego Kindle 4. Jest mnóstwo sytuacji, kiedy klawisze są dużo wygodniejsze: zimą w rękawiczkach, gdzieś w terenie, „czytanie jedną ręką” (niby można, ale dla mnie szalenie niewygodne i łatwo wytrącić, przyzwyczaiłem się do pewnego chwytu za tył obudowy) itd. A i mi się chyba jakoś dłonie pocą, bo muszę regularnie czyścić ekran PW ze smug.
    Za to teraz służę znajomym jako źródło czytników do porównania przed zakupem :) (co w sumie też jest ciekawe – obserwować jakich wyborów dokonują i dlaczego).

    0
  10. Grzesuav pisze:

    Pytanie techniczne : czy wtyczka calibre collections nie działa z PW3 (działała mi z Kindlem 5.) czy to u mnie problem tylko ?

    0
  11. Joanna pisze:

    O słownikach – „domyślnie ściągają się tylko te dotyczące języka w którym mamy menu”.

    Wydaje mi się, że domyślnie ściągają się słowniki we wszystkich językach, w których wgraliśmy ebooki (o ile słowniki są dostępne). Na przykład kiedy wgrałam np. ebooki po niderlandzku, słownik pojawił się zupełnie sam z siebie, zanim zaczęłam ręcznie sprawdzać, czy coś jest dostępne.

    0
  12. Dariusz pisze:

    Jak sobie radzi ten czytnik z przeglądaniem stron internetowych?

    0
  13. Monika pisze:

    „przesunięcie palcem po ekranie – lewo-prawo: do przodu, prawo-lewo: do tyłu

    Przykładowo – jeśli trzymam czytnik w lewej ręce – mogę przesuwać kciukiem od lewej krawędzi – i wtedy zmieniam stronę do przodu. Jeśli jedynie w tym miejscu dotknę, to zmieniam do tyłu.”

    czy coś się w PW3 zmieniło w porównaniu do PW2? osobiście korzystam z PW2 i prawo-lewo zmienia stronę do przodu, stąd nie jestem w stanie aż tak łatwo obsługiwać czytnika lewą ręką, bo lewo-prawo wcale nie zmienia w przód, a w tył :(

    0
  14. Grzegorz pisze:

    Chciałbym zapytać, czy ktoś Was zaobserwował problemy z ekranem w PW3 (na niemieckich forach amazonu znajduje się dosyć dużo informacji o problemach z jego jasnością.).

    0
    • tomi pisze:

      A na czym ma polegać problem? Ja nic u siebie nie zauważyłem (choć mam dopiero kilka dni). Ekran wydaje mi się być dość ciemny, ale światełko działa prawidłowo ;) Z poprzednimi PW nie mam porównania, ale wczoraj miałem obok siebie classica i PW3 z takim samym „wygaszaczem ekranu” i nie było znaczącej różnicy.

      0
    • Leszek pisze:

      U mnie też wszystko w porządku. Ekran jasny. Różnice między PW2 i PW3 są znikome.

      0
  15. pysiorek pisze:

    Czy po ” reset to factory defaults” stracę wszystkie książki wgrane na czytnik?

    0
  16. pysiorek pisze:

    Bo przy otwarciu czytnika wskakuje mi wpisanie hasła i pomyślałam o tym resecie że mi to zlikwiduje

    0
  17. Witek pisze:

    Robercie, próbowałeś zaznaczać „ciągnąc” od prawej do lewej i od dołu do góry? Skończysz z palcem po lewej stronie, czyli blisko miejsca gdzie pojawia się „Highlight” i będzie wygodnie ;-)

    0
  18. Kuba pisze:

    Czy jedna książka może należeć do kilku kolekcji, tj. chciałbym mieć książkę w kolekcji „Przeczytane” a jednocześnie w „Literatura polska”?

    0
  19. czarna2707 pisze:

    Jak to jest z tymi notatki i podreśleniami? Piszesz, że „Jeśli książkę mamy wgraną w chmurze (dotyczy to zarówno tytułów zakupionych w Amazonie, jak i wysłanych przez nas samodzielnie) – to zaznaczenia i notatki są synchronizowanie między różnymi urządzeniami.”. U mnie to nie działa, albo mam coś źle ustawione. Od dłuższego czasu zmagam się z tym, gdyż podreślenia i notatki są dla mnie ważne. Po usunięciu książki z czytnika wszystkie notatki znikają (PWII). NA drugim czytniku też się nie pojawiają. Może działa to w ten sposób dopiero na PWIII??

    0
  20. maland pisze:

    Robert, mam na glownym ekranie na dole „new & noteworthy”. Jak moge sie tego pozbyc?

    0
  21. Robsik pisze:

    Ja bym rozwinął wątek dotyczący funkcji Word Wise. Dla uczących się angielskiego jest to fajna pomoc, choć nie zawsze trafia moje słowa. Myślę, że jest to opcja, której warto poświęcić nawet cały artykuł.

    0
  22. byczyn_86 pisze:

    Witam. Czy warto dla lepszego wyświetlacza przesiąść się z PW2 na PW3? Chodzi mi o to czy duża jest różnica w jakości czcionek? Pozdrawiam

    0
  23. Marta pisze:

    Hej!
    Chcę kupić dla męża na gwizadkę Kindle. Zależy mi na najlepszej wersji, co nie musi koniecznie oznaczać najdroższej. Mąż dużo podróżuje, czy wersja 3g pozwoli mu na sprawdzanie maili w tych 60 krajach, gdzie 3g jest dostępne? Czytałam artykuł o 3g, ale szczerze mówiąc trochę się gubię.
    Rozważam Voyage 3g lub PW3 3g. To będzie pierwszy czytnik męża, ale nie widzę sensu oszczędzania, tylko chciałabym od razu kupić model, który posłuży mu z przyjemnością kilka lat. Ciężko mi jednak zdecydować czy warto dopłacać 50eur, bo oba modele wydają mi się bardzo podobne, a w PW3 chyba nie ma problem z nierównym oświetleniem?
    Gdybyś miał kupić na prezent bliskiej osobie czytnik wybrałbyś Voyage czy PW3?
    Pozdrawiam!
    Marta

    0
  24. M pisze:

    Witam, świetny test! Brakuje mi tylko jednej informacji. Czy da sie w kindle załadowac, najlepiej bezpłatny, słownik angielsko-angielski, tak aby automatycznie tłumaczył zaznaczone słowa (tak jak pokazany na obrazku słownik ang-pol)?

    0
  25. Kuba pisze:

    A propos funkcji time to read. Od niedawna mam PW 3 i w dolnym rogu ekranu pokazuje się komunikat o postępie w procentach a w drugim słówko „loc” i jakaś cyfra która zmienia się z każdą stroną (chyba). Pytanie: co znaczy ten loc bo nie mogę ogarnąć. Druga sprawa: czy można ustawić w tym czytniku żeby zamiast lub obok powyższych oznaczeń wyświetlał się numer strony? Do numerów stron przyzwyczaiłem się w poprzednim czytniku i bardzo mi tego brakuje. Pozdrawiam.

    0
    • Dominik pisze:

      loc to po prostu ilość akapitów. Jeśli wejdziesz w ustawienia reading progress, to da się przestawić na widok stron, ale tylko w plikach pdf i chyba w niektórych książkach z kindle store.

      0
  26. Martyna pisze:

    Witam,
    Kupiłam Paperwhite 3 na stronie włoskiego Amazonu i niepokoi mnie fakt, że przy „przewracaniu” strony, nie ważne czy w pliku pdf czy mobi, ekran na ułamek sekundy ciemnieje. Czy to jakaś wada fabryczna? Czy ktoś miał taką sytuację?

    0
  27. Natalia pisze:

    Witam! Całkiem niedawno kupiłam PW3 i jest to mój pierwszy czytnik. Zwykle mam włączony w nim tryb samolotowy, bo nie korzystam w internetu. Ale ostatnio włączyłam WiFi i chyba była jakaś aktualizacja i zmienił się wygląd strony głównej. Nie ma już w niej podziału na książki znajdujące się w chmurze i na urządzeniu. Teraz nie wiem nawet jął umieścić coś w chmurze. Ogólnie nie mogę się przyzwyczaić. Czy jest szansa, żeby powrócić do starego wyglądu? Będę naprawdę bardzo wdzięczna za odpowiedz, nie mogę dojść z tym Kindlem do ładu.

    0
    • Athame pisze:

      Wybierz w rozwijanym menu kolejno:
      Settings -> Device Options -> Personalise Your Kindle – > Advanced Options -> Home Screen View (off).

      0
      • Natalia pisze:

        Niestety nie pomogło. Tę funkcję miałam już wyłączoną. Mam po prostu nowy wygląd ekranu głównego i zniknął w nim podział na urządzenie i chmurę. :/ Chciałabym mieć wygląd taki jak na samym początku, po pierwszym uruchomieniu Kindla, dokładnie taki, jaki jest na fotkach w artykule.

        0
  28. Athame pisze:

    Teraz „Chmura” zmieniła nazwę na ALL (wiem że bezsensownie), a „Urządzenie” na DOWNLOADED. W prosty sposób nie można tego zmienić.

    0
  29. Sylwek pisze:

    Kindle Paperwhite. Ekran dotykowy, zakup luty 2013

    Przy próbie zmiany czcionki na większą czytnik zawiesił się (Aa – ustawienie wielkości oraz rodzaju czcionki, rozmiaru marginesów lub odstępów między wierszami.) Nie można zamknąć okna dialogowego i nie reaguje on na polecenie zmiany wielkości czcionki. Jednocześnie reaguje na zmiany rodzaju czcionki czy ustawienia marginesów tekstu (zmiany są widoczne). Ale okno dialogowe z „Aa” i tak nie da się wyłączyć. Jeden raz reset z użyciem szpilki powiódł się i myślałem, ze już po kłopocie. I chciałem jednak zmienić wielkość czcionki i znowu właśnie na tym samym zawiesił się. Teraz nie pozwala się zresetować. Dłubanie w otworze nic nie daje.
    Co mogę zrobić.

    1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.