Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Nowy czytnik inkBOOK Solaris już w przedsprzedaży! Sporo nowych funkcji, a etui Duo dokupimy za złotówkę

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

Wrocławska firma inkBOOK Europe zaprezentowała właśnie nowy, sześciocalowy czytnik inkBOOK Solaris!

Solaris to długo wyczekiwany następca modelu Calypso Plus, sprzedawanego przez ostatnie cztery lata.

Nowy inkBOOK Solaris jest już w przedsprzedaży, można go zamawiać w cenie 598 zł. Dostępny jest w trzech kolorach: czarnym, czerwonym i niebieskim, będzie też różowy.

Wysyłka Solarisa zacznie się 1 lutego. Jeśli dodamy do koszyka etui Duo, dokupimy je za złotówkę. Dostajemy też kod na 30 dni abonamentu Legimi (dla nowych użytkowników) oraz kody rabatowe do księgarni Ebookpoint. A w ramach przedsprzedaży dostaniemy jeszcze eko-torbę.

W artykule są linki afiliacyjne.

Co wiemy o nowym czytniku inkBOOK Solaris?

Oto najważniejsze cechy czytnika:

  • Ekran 6″ o rozdzielczości 1024 x 758 (212 ppi), E-Ink Carta
  • Oświetlenie z funkcją regulacji barwy
  • Tryb biały/czarny
  • Procesor Quad-core ARM 64-bit Cortex-A55
  • Pamięć RAM: 2GB LPDDR4X
  • Pamięć wewnętrzna: 32 GB
  • Złącze karty SD: brak
  • Obsługa dotykowa oraz klawiszami dotykowymi
  • System operacyjny: inkBOOK OS kompatybilny z Androidem 11.
  • Formaty plików: EPUB, EPUB (DRM), PDF, MOBI, CBZ, DOC, DOCX, TXT, MP3, AZW3 (w aplikacji) i więcej
  • Funkcje dodatkowe: Google Translate™, Google Drive, TTS, send2inkBOOK, notatki, personalizacja wygaszaczy, zakładki, możliwość instalacji innych aplikacji: Legimi, Empik Go, Publio, Wattpad, Storytel, Ebookpoint, Woblink, Kindle, Kobo, Cantook (Aldiko)
  • Łącza: WIFI (802.11b/g/n), Bluetooth, USB-C OTG
  • Ładowanie: max 5V 3A (5W-15W USB)
  • Bateria: 2900 mAh 3.7V Li-Ion, czas pracy do 4 tygodni.
  • Wymiary: 154×112×8,4 mm
  • Waga: 174 g

Pogrubiłem nowe cechy w porównaniu z Calypso Plus. Zmian jest całkiem sporo.

Podobnie jak w przypadku nowych czytników Focus zaprezentowanych w grudniu mamy tu lepszą wydajność – szybszy procesor (A55 zamiast A35), więcej pamięci operacyjnej, no i nowszą wersję Androida.

Jest też więcej pamięci wewnętrznej (32 GB zamiast 16 GB), choć w przeciwieństwie do Focusa nie ma wejścia na kartę SD. Według producenta pamięć zmieści ok. 20 tysięcy e-booków.

Jest pojemniejsza bateria – 2900 mAh zamiast 1900 mAh. Ma to pozwolić według producenta na pracę przez cztery tygodnie, przy założeniu że czytamy dziennie przez 30 minut z wyłączonym WIFI i BT oraz minimalnym oświetleniu. Konsekwencją większej baterii jest nieco wyższa waga – 174 g, ale to zrozumiałe.

Nowy Solaris jest nieco mniejszy od Calypso Plus – 154 zamiast 159 mm wysokości, 112 zamiast 114 mm szerokości i o 0,6 mm mniejsza grubość.

Istotna zmiana zaszła jeśli chodzi o obsługę czytnika. W starszych modelach z serii Calypso mieliśmy po dwa przyciski mechaniczne z prawej i lewej strony czytnika oraz klawisz dotykowy pod ekranem. Podobne rozwiązanie pozostało w nowych Focusach. W przypadku Solaris po lewej i prawej są pojedyncze przyciski dotykowe. Przypuszczam, że będą działać podobnie jak dotychczasowy przycisk pod ekranem, albo klawisze, które niektórzy mogą pamiętać z czytnika Kindle Voyage.

Jest też wreszcie złącze USB-C, to jest już standard w elektronice.

Nie zmienił się ekran – pozostaje rozdzielczość 212 ppi. Producent podkreśla jednak wprowadzenie trybu czarnego, który pozwala zmienić kolor interfejsu na ciemny. Jest to podobna funkcja jak „tryb ciemny/nocny” na innych czytnikach.

Nowy czytnik kosztuje 598 zł, czyli o prawie 50 zł więcej niż Calypso Plus, zaprezentowany jeszcze w roku 2020. Biorąc pod uwagę inflację, można powiedzieć, że cena zmieniła się mniej niż ogólny wzrost cen. Tak jak pisałem w podsumowaniu roku 2024, elektronika ma mniejszy wzrost cen, a czytniki nie są tu wyjątkiem.

Solaris – na cześć Stanisława Lema!

Nazwa czytnika oczywiście nawiązuje do powieści Solaris autorstwa Stanisława Lema. Na swoim blogu firma cytuje fragment powieści:

„Odkrycie Solaris nastąpiło niemal na sto lat przed moim urodzeniem. Planeta krąży wokół dwu słońc – czerwonego i niebieskiego. […] Orbity takich planet bezustannie zmieniają się wskutek grawitacyjnej gry zachodzącej podczas wzajemnego okrążania się pary słońc”.

I podobnie jak planeta Solaris, czytnik inkBOOK Solaris „kręci się wokół czytania” i „łączy szeroką gamę czytelniczych rozwiązań”.

Najważniejsze: to urządzenie nie tylko do czytania e-booków. Możesz na nim odtwarzać audiobooki, czytać prasę, mangę i komiksy. Czytnik e-booków inkBOOK Solaris będzie towarzyszyć Ci w e-czytelniczej podróży otwartej na wiele nowych możliwości. Bez względu na to, którą formę lektury wybierzesz.

InkBOOK przypomina, że dzięki Androidowi i można korzystać z całej gamy aplikacji:

Ten 6” czytnik daje Ci możliwość korzystania z najpopularniejszych aplikacji z katalogami pełnymi e-booków, audiobooków, prasy czy mang/komiksów. W tym: Legimi, Empik Go, Wattpad, Wolne Lektury, Ebookpoint, Woblink, Amazon Kindle, Publio, Wyborcza.pl, Manga Plus czy Manga Zone.

inkBOOK Solaris w porównaniu do swoich poprzedników ma także funkcję, która z pewnością przypadnie Ci do gustu. Od teraz możesz korzystać ze wbudowanej opcji statystyk zliczającej czas, który poświęcasz codziennie na czytanie w każdej aplikacji!

Czytnik ma być też odporny na zachlapania, choć chyba nie podano zgodności z normą IPX.

Nowe etui Duo

Ponieważ Solaris ma inne wymiary niż Calypso/Calypso Plus, przygotowano dla niego również nowe etui inkBOOK Duo.

Dostępne jest w czterech kolorach: Midnight Black, Chilli Red, Indigo Blue i Pistachio Green. Przód etui dopasujemy więc do koloru czytnika.

Z kolei tył etui jest w całości przezroczysty. Dzięki temu widać kolorowe „plecki” czytnika, które można personalizować ulubionymi naklejkami.

Przypominam, że w przedsprzedaży etui Duo dokupimy za 1 zł, co oznacza, że zestaw z czytnikiem kosztuje 599 zł.

Podsumowanie

Nowy inkBOOK Solaris ma to, czego moglibyśmy się spodziewać po kolejnym sześciocalowym czytniku tej firmy, zaprezentowanym po czterech latach. Czytnik oferuje większą wydajność oraz kilka oczekiwanych ulepszeń, takich jak pojemniejsza bateria.

Warto zwrócić uwagę, że producent wymienia najważniejsze aplikacje, które na takim czytniku zadziałają. Jeśli ktoś potrzebuje Legimi, Empik Go, Kindle, Wattpada czy Storytela, to wie bez czekania na testy, że ich działanie zostało na Solaris sprawdzone. Jest to podejście inne i według mnie bardziej przyjazne dla czytelnika, niż w przypadku innych producentów, którzy raczej unikają podawania „co zadziała”.

Czytnik inkBOOK Solaris powinienem testować w lutym, jeśli macie jakieś pytania, piszcie w komentarzach.

PS. Mój test ośmiocalowego inkBOOK Focus Plus pojawi się jeszcze w tym tygodniu, w grudniu opublikowałem swoje pierwsze wrażenia.

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

67 odpowiedzi na „Nowy czytnik inkBOOK Solaris już w przedsprzedaży! Sporo nowych funkcji, a etui Duo dokupimy za złotówkę

  1. 5000lib pisze:

    Czy ktoś planuje zakupić?

    0
    • kriskret pisze:

      TAK , KUPIĘ , – JAK ZAMONTUJĄ SD- CARD SLOT.

      0
    • Michał pisze:

      Ja sie waham. Gdyby mial carta 1300 z 300dpi bralbym od razu, ale bez tego nie jestem przekonany. Choc nie ma chyba idealu, PB Verse pro ma lepszy ekran, ale nie ma takiego zaplacze apek, onyx tez android ale czytalem ze bardzo muli. A inkbook aby mial 300dpi to tylko focus, ktory jest dla mnie za duzy. Chyba musze zrobic swoj wlasny czytnik ;)

      0
  2. bq pisze:

    Wrocilem teraz z krotkiego urlopu w Polsce. Przeszedlem przez wszystkie wieksze sieci sprzetu – czytnikow nie ma, ewentualnie jest tylko focus. Moim zdaniem slabo. Jak ludzie maja cos kupic co jest niszowe? Czy mozna odeslac i zwroca jak za kindle?
    Wczoraj mialem tez totalnie rozwalajaca sytuacje w sklepie nie dla idiotow. Bylyo case dla starego tabletu samsunga ktory mam (Tab S 8 Ultra) w pudelku i zadrutowane z alarmem. Mowie sprzedawcy, zeby mi to odpakowal bo chce zobaczyc i pomacac zanim kupie. Koles do mnie – pudelko mozna otwaorzyc po zakupie tylko. Zonk… Nie kupilem.

    4
    • Robert Drózd pisze:

      Rzadko bywam w elektromarketach, zwykle widzę właśnie inkbooki albo Kindle. Tyle, że czasami wyłączone/rozładowane itd.

      A jak to wygląda w sieciówkach w UK?

      0
      • bq pisze:

        1. rodzajow sieciowek nie ma tylu.
        2. zawsze jest kindle – nie wszystkie modele – podstawowy i PW – ale to jest glowna parka tutaj.
        3. kiedys bylo Kobo w ksiegarniach WH Smith. Teraz sprzedaje go chyba Currys, ale tez w sklepach nie widzialem.
        Myslalem o Inkbookach jako o tym ze to Polska marka glownie.

        2
  3. Adam pisze:

    byłby to czytnik prawie idealny dla mnie tylko brak slotu na kartę pamięci dyskwalifikuje ten czytnik. no szkoda a czekałem na niego

    2
    • Robert Drózd pisze:

      A masz teraz czytnik? Dużo książek trzymasz na takiej karcie?

      8
      • Adam pisze:

        mam onyxa note 3 (nie ma slotu na kartę czego bardzo żałuję ale ma 64Gb wbudowanej więc jeszcze trochę mam miejsca) bodajże, cała moja biblioteka zajmuje 19,2 GB bez audiobooków (co prawda mam wiele pozycji w dwóch formatach Pdf i epub) gdybym wyodrębnił same epub to by o wiele mniej zajmowało ale ja jestem leniwy i nie chce mi się robić specjalnej biblioteki na tylko pliki epub, trzymam wszystkie swoje cyfrowe książki w ładnie posegregowanym katalogu i łatwiej jest skopiować całość (zwłaszcza że często robię kopię zapasową)

        3
        • Piotr Sz pisze:

          Ale tak z czystej ciekawości po co Ci te wszystkie książki dostępne jednocześnie na czytniku? Rozumiem kilka + kilka ulubionych do których można wrócić, ale więcej…? Ja zazwyczaj mam ten, który aktualnie czyta i pewnie ze dwa-trzy, które planuję przeczytać w następnej kolejności. Przeczytane usuwam, kopię mam na Mac book’u.

          5
  4. sroka pisze:

    Hm… przyciski dotykowe? Fizyczne, klikające przyciski były właśnie jednym z głównych powodów, dla których przerzuciłem się na inkBOOKa, bardzo smutno słyszeć że w najnowszym czytniku się tego pozbywają. :(
    I czy nie będzie problemów z trzymaniem tego, jeśli boki będą czułe na dotyk?

    Nie mogę się doczekać testu, jestem ciekaw jak to wszystko wygląda.

    2
    • Robert Drózd pisze:

      Tego się troszkę obawiam, nie byłem wielkim fanem przycisków w Voyage (choć z drugiej strony nie pamiętam ich przypadkowego wciskania, bo tam był jeszcze „haptic feedback”).

      2
  5. WiFi pisze:

    Tylko 802.11b/g/n (WiFi4) w 2025 roku (wg danych ze strony producenta). Serio?
    O obsługę pasma 5GHz (wielki znak zapytania) czy coraz bardziej powszechny WPA3 nawet nie pytam.

    Jaki to następca czy nowość, skoro nawet OS jest na dzień dobry nieco przestarzały (Android 11 miał premierę we wrześniu… ale 2020 roku!). W 2025 roku raczej oczekiwałbym bardziej perspektywicznego Androida 14.

    6
    • Oldboy pisze:

      I tak właśnie produkuje się elektrośmieci… hurtowo wypuszczając kolejne modele (mimo, że specyfikacja już na starcie jest przestarzała… a co za tym idzie cykl życia produktu będzie krótszy niż powinien).
      Z 4 lata temu taki czytnik może robiłby wrażenie. Dzisiaj niekoniecznie.

      14
      • mjm pisze:

        Odważne założenie, że taki inkbook przeżyje aż 4 lata.

        No i przed zakupem sprawdźcie, czy macie w domu jakąś ładowarkę 1A
        xD

        https://wykop.pl/wpis/79895019/inkbook-ebook-ebooki-czytniki-wyobrazcie-sobie-ze-

        5
        • Joanna pisze:

          A dlaczego miałby nie przeżyć? W 2018 kupiłam inkbooka prime hd. Gdyby nie uszkodzenie ekranu to pewnie działałby do dziś.

          3
        • kashka pisze:

          Kupiłam Calypso Plus w walentynkowej promocji 6 lutego 2021, czyli na dniach mu 4 latka stuknie. Nadal działa :)

          4
      • Czytamsobie pisze:

        Ktoś pamięta, jak jeszcze w 2024 InkBook wyłączył funkcję wysyłki bezprzewodowej na starszych modelach? Ile lat miał „najmłodszy” model na tej liście?
        Odnoszę wrażenie, że producent idzie po najmniejszej linii oporu. Trzeba było coś nowego wypuścić, bo USB-C no i te 4 lata minęły, promocje na święta i Walentynki (50 zł taniej albo etui za 1 zł) na ten sam czytnik przez tyle czasu mogły się wydawać już trochę śmieszne.
        Ja miałem niestety okazję korzystać z ich czytnika i do dziś mam urazę, chociaż słyszałem, że najnowsze urządzenia działają już całkiem przyzwoicie.

        Osobiście nie zgadzam się z twierdzeniem, że to narzekanie na WiFi, to jakieś wygórowane oczekiwania, malkontenctwo. Standardy są po to, aby w nowszych modelach były one wyposażeniem… STANDARDOWYM. Jeśli nowy produkt wymaga ode mnie zmiany STANDARDOWYCH ustawień sieci w moim domu lub kombinowania z hotspotem, bo podzespoły pamiętają poprzednie dziesięciolecie, to ja dziękuję za taki produkt. Głosuję portfelem. Co będę mógł powiedzieć o produkcie za 5 lat, który już na starcie jest przestarzały. Z podrzuconego tu linku widzę natomiast, że warto byłoby odszukać moją starą ładowarkę do iPhone’a sprzed 6 lat, bo nowsze mogą spowodować utratę gwarancji.

        5
    • rudy102 pisze:

      Dokładnie, nie wiem co może być ważniejsze w urządzeniu służącym tylko i wyłącznie do wyświetlania tekstu, niż 802.11 b/g/n (WiFi4) i WPA3. Cokolwiek to jest.

      6
      • Czym jest WPA3? pisze:

        „WPA2 vs WPA3 – różnice

        Choć niedaleka przyszłość z pewnością przyniesie nam informacje o podatnościach WPA3, obecnie najnowszy protokół oferuje olbrzymią poprawę bezpieczeństwa względem poprzednika. Najważniejsze różnice techniczne wypunktujemy poniżej.

        Różnica w standardzie i sile szyfrowania: protokół WPA2 wykorzystywał szyfrowanie za pomocą algorytmu AES/CCMP, ustępującego niezawodnością i wydajnością wykorzystywanemu przez WPA3 algorytmu AES w trybie GCM (Galois/Counter). WPA3 wykorzystuje ponadto szyfrowanie w oparciu o klucze 192-bitowe (w sieciach korporacyjnych) lub 128-bitowe (w sieciach domowych).

        Urządzenia wyposażone w obsługę protokołu WPA3 nie są już podatne na ataki KRACK dzięki zastosowaniu technologii uwierzytelniania równych stron SAE (ang. Simultaneous Authentication of Equals), na rzecz którego porzucono wykorzystywany dotąd klucz PSK. Zastosowanie modelu Enhanced Open, szyfrującego poszczególne połączenia użytkownika z otwartą siecią Wi-Fi, zmniejsza ryzyko wystąpienia skutecznych ataków typu Man-in-the-Middle.

        WPA3 pozwala na automatyczną blokadę połączenia po kilku nieudanych próbach wpisania hasła, co minimalizuje problem ataków słownikowych i brute force, które były bolączką standardu WPA2.

        Producenci sprzętu opierającego się na technologii WPA3 mogą opcjonalnie wyposażyć urządzenia w mechanizm OWE (ang. Opportunistic Wireless Encryption) oraz protokół Wi-Fi DPP (ang. Device Provisioning Protocol), służący do uwierzytelniania bez przesyłania hasła. DDP zastąpił tym samym dawny wadliwy system WPS. Nie są to jednak technologie objęte certyfikacją WPA3, a jedynie współwystępujące.”

        Od 1 lipca 2020 roku (!!!) organizacja Wi-Fi Alliance wymaga, by certyfikowane przez nią urządzenia były już zgodne z najnowszym standardem WPA3.

        6
        • rudy102 pisze:

          Dziękuję za te cenne informacje, zmieniły moje życie o 360 stopni.

          11
        • asymon pisze:

          Receptą na brute-force jest hasło dłuższe niż minimalne 8 znaków, 16 powinno wystarczyć. Zmieniane co roku ;)

          1
          • Karol pisze:

            Brawo Ty ;-)

            Powiem jednak z własnego doświadczenia, że wiele osób stosuje krótkie i proste hasła (i często nawet nie zmienia domyślnego hasła fabrycznego z naklejki na spodzie routera od operatora… a tu często bywały hasła nawet właśnie 8-znakowe, które kumaty dzieciak z sąsiedztwa z hashcatem wspomaganym przez GPU rozwali całkiem szybko).

            A z WPA3 paradoksalnie nawet krótkie (a przez co łatwe do zapamiętania dla usera) hasło nie stanowi takiego problemu (jak to ktoś ładnie napisał „WPA3 will protect weak passwords”).

            2
            • asymon pisze:

              Ale to blokowanie po x nieudanych próbach jest zawsze domyślnie włączone? Bo jeśli nie, to efekt będzie podobny, jak krótkie, słownikowe hasło ustawione domyślnie.

              0
              • WiFi pisze:

                Ochrona WPA3 przed atakami brute force w głównej mierze (ale nie tylko) opiera się o wykorzystaniu protokołu SAE (Simultaneous Authentication of Equals). W WPA2-PSK wszystkie urządzenia współdzielą to samo szyfrowanie na podstawie hasła, a otwarte sieci w ogóle nie są szyfrowane. W WPA3 każda sesja używa oddzielnego klucza szyfrowania.

                „W sieci Wi-Fi metoda SAE dostarcza osobny klucz Pairwise Master Key (PMK) dla każdego użytkownika, który to następnie użyty jest w tradycyjnym procesie 4-way handshake w celu wygenerowania kluczy Pairwise Transient Key (PTK). ZARÓWNO PMK, JAK I HASŁO UŻYTE PODCZAS UWIERZYTELNIANIA, NIE MOGĄ BYĆ ODGADNIĘTE POPRZEZ METODY PASYWNE I OFFLINE’OWE ATAKI SŁOWNIKOWE.

                „Jedyną metodą ustalenia hasła sieciowego jest powtarzanie aktywnych ataków, podczas których atakujący ma możliwość sprawdzenia TYLKO JEDNEGO z możliwych haseł per atak.” (co czyni tą metodę nieefektywną, wolną i bardzo łatwą do wykrycia/zablokowania).

                0
    • Wojtek pisze:

      Ludzie, co wy macie z tym WIFI? :) Pod każdym postem o czymś nowym to albo nie ma najnowszego wifi , albo slotu na kartę pamieci, jedno i drugie potrzebne jak przeglądarka internetu w czytniku :)
      Po co w czytniku jakieś superszybkie wifi?
      Po co jakieś szyfrowania jak do bankowości elektronicznej?
      Żeby przesłać książkę ze sklepu do czytnika? Aktualizację pobrać? O czymś zapomniałem? :)

      19
      • WiFi pisze:

        Współczesne (i wcale nie najnowsze) standardy WiFi to dużo więcej niż tylko „superprędkości”. Chodzi o lepszy zasięg, lepsze zabezpieczenia czy nawet większą energooszczędność (a to chyba sam przyznasz ważne w czytniku… poczytaj np. czym jest TWT w ramach WiFi6). Niektóre współczesne funkcje nie będą działać prawidłowo i w pełni optymalnie, jeśli wszystkie urządzenia klienckie nie będą kompatybilne (patrz np. transmit beamforming, MU-MIMO czy OFDMA).

        Szyfrowanie WPA3 Personal jest dzisiaj bardzo często już domyślnym trybem działania wielu współczesnych urządzeń sieciowych). Technologia ma już 7 lat i może być zaimplementowana nawet w starszych urządzeniach.

        Pasmo 5GHz jest używane w sieciach WiFi jeszcze od czasów pierwszej odsłony standardu (patrz 802.11a) i rozpowszechniło się jeszcze bardziej wraz z 802.11n i 802.11ac (standard ac działa tylko w paśmie 5GHz jakby ktoś nie wiedział). Często jest to koniecznością w większych skupiskach miejskich (więcej kanałów… poszczególne kanały są w pełni niezależne i nie zachodzą na kanały sąsiednie jak w paśmie 2,4 GHz).

        Kupując nowy sprzęt w 2025 roku mam prawo liczyć na to, iż sprzęt bezproblemowo połączy się z w miarę nowym (ale wcale nie najnowszym) routerem (bez wyłączania szeregu opcji, funkcji i obniżania zabezpieczeń czy tworzenia dodatkowych sieci wifi tylko dla urządzeń typu „legacy”).

        WiFi 5 (802.11ac) jest na rynku od zdaje się 2013 roku (12 lat!!!).
        Pierwsze routery WiFi 6 (802.11ax) pojawiły się jeszcze w 2018 roku.
        Było chyba wystarczająco dużo czasu, aby producenci różnego rodzaju urządzeń ogarnęli się.

        Nie mówimy tu na razie WCALE o najnowszych standardach jak WiFi6E (który dodatkowo wykorzystuje pasmo 6GHz) czy WiFi7 (802.11be).

        16
      • Oxygon pisze:

        Kolega wyjął mi te słowa z ust. Też zachodzę w głowę o co im chodzi…. Pozdrawiam

        4
        • KPL pisze:

          Bo dzisiaj z tym 802.11n to trochę tak, jakby w 2025 roku producent nowiutkiego i lśniącego komputera (nówka model prosto ze sklepu) zamontował w nim tylko i wyłącznie same porty USB 2.0 czy nawet tylko USB 1.1.
          I tak jak Ty pytał „o co im chodzi”… przecież jest USB (jakieś).

          10
      • Artur pisze:

        Bo nie ma nic bardziej irytującego, niż brak możliwości połączenia się czy jakieś kombinowanie z ustawieniami routera, aby tylko „przesłać książkę ze sklepu do czytnika” czy „aktualizację pobrać” (bo niby nowy czytnik nie rozumie aktualnych standardów, obecnych na rynku od wielu lat).

        A ignorowanie bezpieczeństwa domowej sieci wifi i bagatelizowanie tematu podstaw cyberbezpieczeństwa jest dziś co najmniej sporą niefrasobliwością.

        9
        • asymon pisze:

          A ignorowanie bezpieczeństwa domowej sieci wifi i bagatelizowanie tematu podstaw cyberbezpieczeństwa jest dziś co najmniej sporą niefrasobliwością.

          Czy standard WPA2-PSK został złamany? Dlaczego jego stosowanie jest „niefrasobliwością”?

          4
          • IT pisze:

            Ignorancja kroczy przed upadkiem (czyt. włamaniem) ;-)

            WPA2 jest podatny na ataki słownikowe (w tym offline) i brute force, jak również na ataki typu KRACK.

            WPA3 jak już ktoś napisał we wcześniejszym poście eliminuje NATYWNIE te podatności.

            W przypadku wycieku Twojego hasła WPA3 m.in wspiera mechanizm forward secrecy, co oznacza, że jakikolwiek ruch sieciowy, który miał miejsce przed uzyskaniem dostępu przez osoby zewnętrzne (np. przechwycony Wiresharkiem), pozostanie zaszyfrowany. W WPA2 można odszyfrować stary ruch.

            6
      • Piotr pisze:

        Odpowiedź jest bardzo prosta – pasmo 2,4Ghz jest coraz rzadziej wykorzystywane i już dzisiaj są routery, które pracują tylko w paśmie 5Mhz. Za kilka lat będziesz miał sprzęt, który nie przyłączy się do Twojej sieci domowej, bo ta nie będzie wspierała 2,4GHz.
        Mam Nokię E51- super telefon, bateria trzyma tydzień i z sentymentu dla czystej frajdy przekładałem kartę SIM imkorzystałem z tej Nokii. Tylko, że w końcu przestała działać, bo operator wyłączył częstotliwości, z których korzystała.

        0
        • Q pisze:

          Możesz podać przykład routera, który obsługuje tylko pasmo 5GHz? Bo ja nie znam.

          Aczkolwiek nie zmienia faktu, iż sieci 5GHz są dziś bardzo powszechne i potrzebne. W paśmie 2,4 GHz zakresy częstotliwości poszczególnych kanałów częściowo pokrywają się (w zasadzie tylko 3 kanały: 1, 6 i 11 są całkiem od siebie odseparowane). Jeśli mieszkamy w bloku z wieloma sieciami wokoło, to jest to spory problem.
          Pasmo 5GHz oferuje więcej kanałów do wyboru niż 2,4 GHz i nie ma nakładania się kanałów (wszystkie odległości pomiędzy kanałami wynoszą 20 MHz, tyle ile standardowa szerokość kanału wifi… w paśmie 2,4 GHz kanały są co 5 MHz, co powoduje zachodzenie na sąsiednie kanały).

          1
          • Piotr pisze:

            Shadow (GL-AR300M Series)

            0
            • Q pisze:

              GL-AR300M (wg strony producenta) to przenośny router klasy WiFi4 (802.11b/g/n), pracujący tylko w podstawowym paśmie 2,4 GHz (! brak obsługi pasma 5 GHz).

              Więc albo coś Ci się mocno pomyliło albo wprowadzasz innych w błąd.

              2
  6. Koszyczek pisze:

    WiFi: 802.11b/g/n!?
    Przecieram oczy ze zdumienia – i to jeszcze pewnie bez wsparcia WPA3, więc albo w telefonie trzeba stawiać specjalnie hotspot 2.4 GHz WPA/WPA2 albo pogorszyć srandard bezpieczenstwa swojej sieci domowej…
    Nie da sie tego wyjaśnić inaczej niż dziadostwem, żaden problem bylo dać wsparcie 5GHz AC i WPA3, nie mówiąc już o WiFi6 czy 7, tylko oczywiście najlepiej wybrać najstarszy i najtańszy podzespół jaki się da, żeby zyskać ze 4 zł na czytniku, ech, szkoda słów

    5
    • Arek pisze:

      Z tym 5 GHz to na razie nie wiadomo (brak danych na stronie producenta)

      5
    • KPL pisze:

      „albo w telefonie trzeba stawiać specjalnie hotspot 2.4 GHz WPA/WPA2”

      W takim Apple iOS dawno już domyślnym ustawieniem dla hotspotu w telefonie jest WPA3. Jeśli masz starsze urządzenie (tylko z obsługą WPA2), to trzeba włączyć specjalnie opcję „Maximize Compatibility” (domyślnie wyłączone).

      Swoją drogą wszystkie telefony Apple od iPhone 7 (2016) w górę wspierają dziś WPA3 (co pokazuje, iż obsługę tego protokołu można często dodać do wielu starszych urządzeń w ramach aktualizacji oprogramowania… swoją drogą nawet taki stary telefon sprzed prawie 9 lat miał już 802.11ac… a tutaj w 2025 inkbook wciska dużo starszy 802.11n).

      8
  7. Isb pisze:

    Ja mam jedno pytanie: czy one działają z jakąś akceptowalna prędkością? Każdy inkbook jakiego miałam w dłoniach działał z tak zawrotna prędkością że myślałam że jest zepsuty :v ale to było parę lat temu, może teraz jest inaczej? Porównanie do kindli pewnie zrobisz, ale tak piszę dla porządku :)

    8
  8. rudy102 pisze:

    Mnie ciekawi skąd to bardzo odważne stwierdzenie o tym, że aplikacje wymienione w sekcji „możliwość instalacji innych aplikacji” zostały sprawdzone. I co to dokładnie oznacza. Że je zainstalowano i tyle? Że sprawdzono poprawność działania wszystkich funkcji? Że jest gwarancja ich działania przez jakiś określony czas?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Zakładam, że aplikacje, które można zainstalować przez oficjalnego appstore (czyli inkBOOK Apps) zostały sprawdzone. No i jak dotąd mi działały.

      5
  9. Ola pisze:

    Nałogowo kupuje ksiazki i audiooooki od samego początku ich istnienia (złoty rabat zobowiązuje 🤣) ale nawet mój wewnetrzny chomik godzi sie na trzymanie zdecydowanej większości zakupów
    w chmurze nie na Inkbooku.To nie wifi czy brak SD (może będzie dzięki temu bardziej wodoodporny?) mnie „boli”, ale brak koloru na który liczyłam. Jest to jedyna opcja która byłby mnie w stanie skusić na szybsza wymianę czytnika 6 cali. Ale nie mówię nie, chętnie go przetestuję.

    3
  10. Magda pisze:

    Tyle się zarzekałam, że gdyby mi się mój InkBook Prime HD popsuł (ma 6 lat i nic mu nie jest, złośliwcy), to kupię PocketBooka, bo szybszy, a potem i tak śledzę tylko premiery kolejnych InkBooków 😅
    Jestem ciekawa tych przycisków dotykowych, bo odniesienie, że mogą działać jak w jakimś Kindlu, nic mi nie mówi. Zależy mi na wygodnym zmienianiu strony do przodu i do tyłu tak samo prawą, jak i lewą ręką, bo często przy czytaniu jestem pogrzebana pod kotami. Z tego podowu ciekawa jestem też Focusa, tylko nie wiem, czy mi taki duży potrzebny. Czekam niecierpliwie na recenzję!

    Aaa, no i w Solaris ciekawi mnie funkcja zliczania czasu czytania na różnych aplikacjach. Mała rzecz, a dla mnie ważna.

    1
  11. nick pisze:

    212 PPI. Żart.

    1
    • Michał pisze:

      Dokladnie. A moglo byc tak fajnie, a wyszlo jak zwykle.. :)

      0
    • kashka pisze:

      Szczerze? Ta rozdzielczość zupełnie mi nie przeszkadza (a oprócz Calypso Plus równolegle używam też Onyksów 300dpi). W sumie to zauważam ją tylko jak patrzę na miniaturki okładek i zapewne byłaby istotna gdybym czytała coś z dużą liczbą zdjęć. Jak dla mnie to dyrdymała.

      1
      • Michał pisze:

        Ciekawe porownanie. Bo tak naprawde waham sie miedzy Solarisem a Onyxem – za tym drugim przemawia ekran lepszy carta 1300 z 300dpi. I jak to widac wlasnie? Czy tekst jest wyrazniejszy? mialem calypso plus i tam nie bylem zadowolony – sprzedalem go (tekst nie byl dla mnie wystarczajaco wyrazny i sprawial wrazenie produktu niskiej jakosci).

        0
        • kashka pisze:

          Położyłam obok siebie trzy czytniki, których używam, czyli Onyx Boox Go 10.3, Onyx Boox Palma oraz InkBook Calypso Plus
          — podświetlenie wyłączone na wszystkich urządzeniach, bo 10.3 go nie ma
          — czcionka Literata
          — KOReader, ustwiony na minimalny kontrast, pogrubienie na zero itp.
          Jedyna różnica jaką widzę jest w „postrzępieniu” literek na Calypso, ale żeby to zauważyć muszę się przyjrzeć z bardzo bliska. Ja tak nie czytam. Ale weź pod uwagę, że możesz być bardziej wyczulony niż ja, bo w natywnej aplikacji do czytania też wielkiej różnicy nie widzę (ciągle Literata).

          Natomiast różnicę w jakości wyświetlanych grafik/zdjęć widzę nawet ja i to „na pierwszy rzut oka”. I tak jak pisałam, dla mnie nie jest to istotne, ale preferencje mogą być różne.

          Podsumowując, MI w Calypso nie brakuje rozdzielczości, za to irytuje mnie, że nie mogę ustawić KOReadera jako domyślnej aplikacji do czytania (oraz chciałabym móc wyłączyć wybudzanie czytnika magnesem, skoro już marudzę). I oczywiście Onksy są szybsze od Calypso, ale nie mam pojęcia jak wypadają w porównaniu do Solarisa.

          Myślę też, że jeżeli nie odpowiadał Ci Calypso, to chyba nie ma sensu kupować Solarisa (a już na pewno czekałabym na test Roberta). I może popytaj wśród znajomych, czy ktoś nie ma jakiegokolwiek czytnika 300 dpi, żeby zobaczyć jak odbierasz jakość tekstu w wyższej rozdzielczości.

          5
          • Michał pisze:

            Dzięki za wykonane porównanie i poświęcony czas! :) No jeśli Solaris ma ten sam ekran co Calypso+ to dla mnie odpada.
            Oglądałem testy Onyx Boox Go 6 i wychodziło, że jest bardzo wolny i nie ma natywnego legimi ktore przez to tez wolniej dodatkowo dziala (i baterie zjada bardziej). Ale w Onyx Page (7′) tego juz nie mowiono – tj o slabej predkosci. Zaczalem nawet myslec, a moze Pocketbook on ma 300dpi, tylko apek mniej np Biblio ebookpoint tylko na androidowe czytniki jest.

            Mam niezly orzech do zgryzenia, ale dziekuje za wszelkie wskazowki!

            0
        • nick pisze:

          Tu się nie ma nad czy zastanawiać. Bierz Onyxa.

          1
        • Robert Drózd pisze:

          Kashka zrobiła bardzo dobre podsumowanie.

          300 ppi vs 212 ppi to nie jest tak ogromna różnica, jak 212 vs 150/167 ppi.

          Podstawowym problemem w starszych czytnikach z rozdzielczością 167 ppi były postrzępione (i zbyt cienkie) czcionki, które nie były dostosowane do e-papieru. Przy 212 ten problem jest już mniejszy, szczególnie jeśli mamy większy wybór fontów.

          W ostatnim czasie porównywałem ekrany 227 i 300 ppi w przypadku 10-calowych czytników: https://swiatczytnikow.pl/kindle-scribe-czy-onyx-boox-co-wybrac-test-i-porownanie-dziesieciocalowych-czytnikow/ – no i np. jeśli mamy PDF, to w szczegółach tekstu nawet kolorowy Onyx z 300 ppi (choć ma słabszy kontrast) wygrywa z czarno-białym 227 ppi. Tyle, że na sześciocalowych czytnikach raczej PDF nie czytamy i taka „żyleta” nie jest aż tak potrzebna. Dlatego choć 300 ppi jest wielką zaletą ekranu, to nie jest ona decydująca.

          Co do Go 6 – nie testowałem, na Page nie zauważyłem, żeby był wolny – oczywiście pytanie, do czego porównujemy. :) Generalnie każdy Onyx jest bardziej „tabletowy” ze wszystkimi zaletami i wadami takiego rozwiązania.

          1
  12. Wojciech pisze:

    Chciałem nawet kupić ale po kontakcie przez allegro podziękowałem. Rezerwują sobie bonusy dla klientów w postaci okładki za 1 zł tylko przy zakupie swoją stronę internetową a kupując przez allegro w przedsprzedaży nie dostaniesz etui za 1 zł co jest przy okazji niezgodne z regulaminem allegro. Co chwila zmieniają daty wysylki w allegro, dopiero po mojej uwadze zmienili w aukcji ze to przedsprzedaż bo świeciło się że dostawa na jutro.

    2
    • Robert Drózd pisze:

      Sprzedając przez Allegro każda firma płaci słoną prowizję, więc nic dziwnego, że zachęcają do kupna przez sklep.

      7
  13. Michal pisze:

    212pp? Szkoda. Gdyby byla wersja 300 to bylby ideal. A tak niestety szukam innego fajnego nieduzego z 300

    3
  14. Wujot pisze:

    Jakie są warunki gwarancji. Producent Pocketbooka wprowadził zapis o 30-dniowym okresie gwarancyjnym na uszkodzenie ekranu po zakupie. Miałem taki przypadek, niestety. Z łaski naprawili mi po ponad 2 miesiącach, przy zaangażowaniu rzecznika praw konsumenta. Firma 71Media nie dała mi możliwości odstąpienia od umowy. Ostrzegam przed sprzedawcą i serwisem firmą Fixit

    2
  15. Nat pisze:

    Da się coś zrobić z tym wifi? Bo ja nawet nie mogę się podłączyć do domowego routera. Nie chce korzystać tylko z hotspota na telefonie.

    0
    • slavicek pisze:

      To chyba zależy od egzemplarza – ja w swoim mieszkaniu mam WiFi 5 GHz i nie miałem żadnego problemu z połączeniem.

      0
    • WPA3 pisze:

      Być może czytnik nie wspiera trybu WPA3-Personal.
      Sprawdź ustawienia sieci wifi w routerze.

      Niektóre urządzenia (rzadziej, ale jednak) nie radzą sobie też z trybem hybrydowym (WPA2/WPA3-Personal). Sam się spotkałem z czymś takim (bywały przypadki, że producent wypuszczał aktualizację firmware… w pozostałych przypadkach pozostawało niestety jedynie przełączyć się na starszy WPA2-Personal).

      1
  16. slavicek pisze:

    Mój przyszedł wczoraj – jestem po przesiadce z Kindle jeszcze z wersji bez podświetlenia i z fizycznymi przyciskami, ale szczerze mówiąc, trochę żałuję.

    OK, Solaris jest znacznie mniejszy i ma podświetlenie, czego mój poczciwy Kundelek nie potrafił. Ma też 32 GB pamięci, a mój K cały 1GB. Na Kundelka nie byłem w stanie wrzucić całej swojej kolekcji (prawie 750 ebooków, 2 GB), a tutaj mogę to zrobić…

    Tylko co z tego, skoro przy takiej ilości książek aplikacja Biblioteka kompletnie nie daje rady. Nie jest w stanie wyświetlić całej listy, nie jest w stanie nawet pokazać mi czegoś więcej niż ostatnich 10 wrzuconych książek, bo przy każdej próbie scrollowania aplikacja się zawiesza i radośnie po chwili oznajmia, że trzeba ją zrestartować.

    Więc lipa, póki co. Mam nadzieję, że za jakiś czas wypuszczą aktualizację, bo czytnik fajny i niczego więcej nie potrzebuję… Ale niech zacznie działać!

    1
    • Robert Drózd pisze:

      Tak to nie powinno na pewno wyglądać. A ile książek wrzuciłeś na czytnik?

      Zastanawiam się czy alternatywnie nie da się korzystać z aplikacji Pliki, ale nie jest to rozwiązanie na stałe.

      0
  17. wersy2 pisze:

    Czyli Prime HD nadal nie ma następcy?
    Trochę słabo w 2025 po raz wtóry wydawać czytnik z niskim ppi.
    Karcie sd zrobili zabiorom i jeszcze zwiększyli masę:/

    No i jak Solaris, to powinien się ładować solarnie:P

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Zwiększenie masy wiąże się z większą baterią, a to jednak dla czytnika z androidem rzecz istotniejsza niż trochę więcej gram.

      Co do następcy Prime HD – najwyraźniej dla ludzi te 300 ppi nie były aż tak istotne, zresztą jeśli dobrze pamiętam, w czasach gdy inkBOOK miał dwa modele: Lumos i Prime – to większe zainteresowanie było po prostu tańszym Lumosem.

      0
  18. Aga pisze:

    Jestem ciekawa czy czytając w aplikacji Legimi zaznaczony cytat zostaje podkreślony czy tylko zapisany w skrótach ; jestem ciekawa czy na aplikacji Empik go poprawiono formatowanie tekstu (niestety w Calipso czcionka była zbyt mała przy maksymalnym powiększeniu, wybór czcionek słaby, a tekst za bardzo zbity …. ).

    0
  19. Inkbook Solaris pisze:

    No dobrze, a ile u Was bateria wytrzymuje? U mnie pada po trzech godzinach czytania. Coś jest nie tak?

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.