Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Aktualizacja 5.14.1 dla Kindle – przywrócono możliwość powrotu po kliknięciu linku, ale… nie do końca

W najnowszej aktualizacji 5.14.1 Amazon próbuje poprawić to, co mogło przeszkadzać przy 5.13.7, ale robi to nie do końca udanie.

Wersję 5.14.1 pobierzemy ze strony Amazonu (link afiliacyjny), a została przygotowana dla następujących modeli:

  • Kindle 8-10
  • Kindle Paperwhite 3-4
  • Kindle Oasis 1-3

Aktualizacja dla Kindle Paperwhite 3 pojawiła się dzień później. Voyage został chyba ostatecznie porzucony.

A teraz, co konkretnie zmieniono.

Wraca opcja powrotu, ale… nie przycisk „Wstecz”

Przypomnę, że w sierpniu 2021 aktualizacja 5.13.7 przyniosła sporo zmian w wyglądzie i działaniu oprogramowania czytnika. Z kolei we wrześniu zwracałem uwagę na kilka problemów nowego interfejsu.

Co było według mnie najważniejsze?

Usunięcie przycisku Wstecz (Back) sprawia, że nie zawsze można wrócić do poprzedniego widoku. Jeśli jesteśmy w książce i przenieśliśmy się gdzieś dalej, da się wrócić przez dolne menu aktywowane przez przesunięcie ekranu od dołu. Ale np. w czasopismach jest to już niemożliwe.

Na ten problem narzekało wielu użytkowników Kindle i Amazon poprawia go w pierwszej kolejności. Jak czytamy w opisie zmian:

Navigation options while reading: You can now navigate more easily within a book that has footnotes, endnotes, bookmarks, notes/highlights, or links.

Jak to teraz wygląda? Jeśli klikniemy w link w książce, skorzystamy z zakładek lub przejdziemy do jakiegoś podkreślenia, na dole ekranu zobaczymy możliwość powrotu lub pozostania w tym samym miejscu.

Czy to załatwia sprawę? No nie do końca.

  1. Otóż dolny pasek pozostaje w książce… na zawsze, również jeśli zmieniamy kolejne strony. Pasek zniknie dopiero gdy klikniemy „Stay here„. To dodatkowe kliknięcie będzie jednocześnie dodatkowym rozproszeniem.
  2. Link „Back to loc…” nie pojawia się w każdej sytuacji. Np. jeśli otworzyłem czasopismo (np. Politykę) i czytam w nim długi artykuł, zdarza się, że odruchowo gestem przejdę do następnego artykułu. Wtedy nadal nie mam możliwości powrotu do poprzedniego widoku.

Widać z tego wyraźnie, że nadal nie mamy tego komfortu poruszania się po czytniku, który zapewniał przycisk „Back” dostępny zawsze w menu przed wersją 5.13.7.

Co więcej – w interfejsie mamy teraz trzy różne sposoby powrotu, w zależności od konkretnego miejsca. Gdy jestem w książce i chcę wrócić do biblioteczki, kliknąć muszę „Library” w górnym lewym rogu.

Gdy jestem w ustawieniach i chcę je zamknąć – mam krzyżyk w prawym górnym rogu.

Ale gdy wejdę głębiej w ustawienia, to do głównej strony ustawień wracam przez strzałkę.

Ratunku! Naprawdę nikt tam nie widzi, ile popsuto przez usunięcie jednego przycisku?

I znowu będę spekulował, że za projektowanie Kindle zabrali się specjaliści od aplikacji. Jednak w telefonach/tabletach znajduje się (stały dla urządzenia) przycisk lub gest powrotu. Tutaj musi być widoczny w interfejsie, a jeśli nie jest na stałe, to się go wstawia gdziekolwiek bądź.

Jak zaktualizować czytnik?

Należy pobrać właściwy plik dla naszego modelu i przegrać go do folderu głównego czytnika. Następnie wybieramy Menu (trzy kropki w górnym prawym rogu) – Settings – Menu – Update Your Kindle.

Czytniki czasami aktualizują się same, ale nie przy każdej wersji – raczej, gdy Amazon to uzna za stosowne.

Więcej w artykule: Aktualizacje oprogramowania Kindle – pytania i odpowiedzi.

Podsumowanie

Aktualizację 5.14.1 traktuję jako próbę szybkiego załatania problemu. Ale jak to z łatkami bywa – nie pasuje do wszystkich sytuacji. I obecny stan jest chyba daleki od zadowolenia wszystkich.

Czy warto ją zatem instalować? Jeśli macie 5.13.7 i przeszkadza Wam brak powrotu po kliknięciu linku – to tak. Szczególnie, że w aktualizacji są zapewne jakieś inne mniejsze poprawki.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

39 odpowiedzi na „Aktualizacja 5.14.1 dla Kindle – przywrócono możliwość powrotu po kliknięciu linku, ale… nie do końca

  1. Majka pisze:

    Niestety, zmiana interface’u została mi narzucona. Trzeba się będzie przyzwyczaić.

    Mam jednak inny problem. Kupiłam PW4, wrzuciłam lokalnie sporo książek, ale wciąż mam 3 GB wolnej przestrzeni z 6 GB. Czytnik za to chodzi wolniej niż PW3, który miał z 800 MB wolnego. Co mu jest i jak mogę mu pomóc, żeby nie spotkała go krzywda? ;)

    0
    • Robert Drózd pisze:

      A dawno wrzuciłaś? Bo może zajmuje się indeksowaniem w tym momencie.

      0
      • Majka pisze:

        Tak, dawno, parę miesięcy temu. Teraz tylko sukcesywnie dorzucam pojedyncze książki, a przeczytane usuwam.
        W zasadzie tak jest od nowości, tzn. mam wrażenie, że PW4 jest wolniejszy niż PW3, mimo znacznej różnicy w ilości wolnej pamięci.
        Restart nie pomógł, już testowałam.

        0
  2. Athame pisze:

    Super!

    Voyage porzucony, Paperwhite 3 porzucony… Akurat kiedy w interfejsie następują dobre zmiany.

    1
  3. MMM2020 pisze:

    Teraz jeszcze państwo programiści naprawią ilość pozycji w widoku listy i czytnik znowu będzie cackiem. A gdzie na stronach Amazonu można wylewać swoje propozycje/niezadowolenie/narzekanie, żeby dotarło do uszu państwa programistów? Chciałbym dorzucić swój głos do reszty tłumu, aby tłum wołał głośniej.

    4
    • Liczykrupa pisze:

      Ilosc to jest soli w zupie. LICZBA pozycji!

      5
      • MMM2020 pisze:

        Dziękuję koledze Liczykrupa. Co do zasady słownikowej ta uwaga jest strzałem w dziesiątkę! Pragnę jednak zauważyć zjawisko językowe wyparcia LICZBY dla rzeczowników policzalnych na rzecz ilości. Skoro prof. M. Bańko zapytany o tę kwestię odnosi się do niej ze sporym dystansem, to i ja w mowie potocznej nie kruszyłbym o to kopii. Podobnie jak nie walczę o znaki diakrytyczne w cudzych wypowiedziach („ilosc”), choć sam ich używam ;-) Jeżeli P. T. Administrator uzna moją wypowiedź za niepotrzebną i nie na temat, to uprzejmie proszę o jej usunięcie. Również wolałbym na tym forum rozmawiać tylko o szeroko pojętym świecie czytników, ale gimnastyka umysłowa i porady językowe też się przydają.

        11
  4. Mormont91 pisze:

    PW3 może na dniach/tygodniach dostanie, juz kiedyś tak było. Swoją drogą na liście nie ma Kindle Kids Edition. Nie ma w ogóle wsparcia?

    Dziwnie, że wielkie zmiany w interfejsie to zmiana numerka oprogramowania na trzecim miejscu z 5.13.6 na 5.13.7, a małe poprawki to już przejście cyfer na drugim miejscu na 5.14.1. Wynika z tego, że wcześniejsza aktualizacja to powinno być 5.14.0, albo ta 5.13.8. A tak naprawdę taka rewolucja jak dla mnie zasługiwała nawet na 6.0.0

    2
  5. Zakindlony pisze:

    PW3 może na dniach/tygodniach dostanie, juz kiedyś tak było. Swoją drogą na liście nie ma Kindle Kids Edition. Nie ma w ogóle wsparcia?

    Dziwnie, że wielkie zmiany w interfejsie to zmiana numerka oprogramowania na trzecim miejscu z 5.13.6 na 5.13.7, a małe poprawki to już przejście cyfer na drugim miejscu na 5.14.1. Wynika z tego, że wcześniejsza aktualizacja to powinno być 5.14.0, albo ta 5.13.8. A tak naprawdę taka rewolucja jak dla mnie zasługiwała nawet na 6.0.0

    0
  6. PolExit pisze:

    Przypominam wszystkim, ze czytnik sluzy do czytania ksiazek, a nie do onanizowania sie zmianami w interfejsie co 3 dni.

    12
    • Robert Drózd pisze:

      Wprawdzie to komentarz na granicy trollingu, ale odpowiem: jeśli producent zmienia interfejs do czytania, to jest się czym przejmować.

      10
      • PolExit pisze:

        Wciaz mam wersje 5.6.5 na PW, nie moglbym byc mniej zainteresowany tym, jak interfejs sie zmienia, gdyz ja tylko owieram czytnik, klikam na okladke ksiazki i czytam. Serdecznie polecam wszystkim!

        6
    • Ryszard pisze:

      Kupując czytnik, wybieramy go m. in. ze względu na interfejs użytkownika. Rozumiem aktualizacje dotyczące bezpieczeństwa czy usunięcia wykrytych błędów, jednak tak znaczne zmiany funkcjonalności urządzenia powinny odbywać się za zgodą użytkownika. Przy wyborze następnego czytnika będę mocno się zastanawiał nad ponownym wyborem Kindle.

      6
      • Polexit pisze:

        Dlatego moje podejscie nie stwarza takich delematow, bo to JA decyduje o wersji softu, nikt inny. Polubilem te wersje, jaka byla od poczatku, i taka wersje sobie trzymam.

        1
        • Aga pisze:

          To podejście jest mi bliskie, albowiem jestem człowiekiem leniwym, który nie lubi zmieniać przyzwyczajeń :) A poza tym, skoro coś działa dobrze, powinien istnieć dobry powód, żeby to zmieniać. Zmiana dla samej zmiany nie ma sensu. Ja też trzymałam latami starą wersję, a zaktualizowałam dopiero wtedy, kiedy w którejś nowej pojawił się widok zegara u góry strony – bo zegara mi akurat naprawdę brakowało.

          Większość zmian w aktualizacjach do tej pory była pozytywna. Niestety, obecny postęp zmierza, jak dla mnie, w złą stronę. Nie przepadam za wersją na Androida czy ipada, a przycisk Wstecz naprawdę bardzo się przydaje przy czytaniu tygodników albo przeglądaniu biblioteki. Pojęcia nie mam, co za geniusz wymyślił, że trzeba go usunąć. Pewnie z niego nie korzystał, bo gdyby korzystał, to by go zostawił. I tutaj wraca odwieczna niebezpodstawna wątpliwość, czy ludzie, którzy wymyślają nowe wersje programów, sami tych programów używają…

          5
          • Maria pisze:

            „czy ludzie, którzy wymyślają nowe wersje programów, sami tych programów używają…”

            Programiści od dawna używają telemetrii. Mają dokładne dane jak ludzie korzystają z ich programów. Zwykle jak cos usuwają to dlatego że używa tego 0,1% użytkowników a bez tego kod będzie „czystszy”. Czasem mają własne wizje i wtedy następuje zderzenie z rzeczywistością gdy ludzie masowo narzekają na nową wersję ale zwykle jednak trzeba się pogodzić z tym że to ja jestem inny, a programiści zrobili tak jak będzie lepiej dla nich i dla większości.

            2
  7. Rem. pisze:

    W czasopismach i gazetach link pojawia się tylko przy korzystaniu ze spisu treści.

    0
  8. Mormont91 pisze:

    Kindle PW3 już ma tą aktualizację dostępną.

    1
  9. Andrew pisze:

    Zaktualizowałem swoje dwa Paperwhite’y 3 i 4 i jest śmieszno :) Około 30% książek w bibliotece które nie miały okładek, teraz je zyskały. Książki wgrywam przez chmurę, tylko i wyłącznie. To plus.
    Za to przestała zupełnie działać opcja Display Cover i na obu kindlach mogę przypomnieć sobie amazonowe wygaszacze ekranu. Na poprzednim sofcie w 95% okładki jako wygaszacz działały. To minus.

    0
  10. Tomasz pisze:

    W końcu zepsuli działanie okładek na wygaszaczu przy książkach przesłanych mailem.

    Już się bałem, że będzie działało ciągle. Na szczęście to był problem tylko przedostatniej aktualizacji.

    2
  11. AgaM pisze:

    Cześć,
    jeszcze nie zrobiłam aktualizacji. Czy innym też zniknęły okładki?
    Teraz na poprzedniej wersji fajnie to działa i szkoda by było wrócić do starych wygaszaczy. i Bibliotece też jakos ładniej…

    0
  12. Avers.12 pisze:

    Cześć!
    Wiem, że istnieje możliwość cofnięcia się do aktualizacji poprzedniej, ale trzeba posiadać plik z tą aktualizacją (5.13.7), której niestety nie dostanę już na stronie Amazonu. Czy ktoś zna jakieś inne miejsce gdzie można jeszcze poprzednią aktualizację pobrać? :) Będę wdzięczna za pomoc.

    0
  13. Svolken pisze:

    Nie wiem jak u innych, ale u mnie na PW IV na tym nowym sofcie chodzi jak wół roboczy :(

    0
  14. Kuba pisze:

    A ja ostatnio zauważyłem coś takiego i nie wiem, czy to problem, który występował zawsze, czy jakaś ostatnia aktualizacja namieszała. Generalnie wrzucam książki jako doc przez Calibre. We wszystkich działa bez problemu „Reading progress”. Ostatnio kupiłem i otworzyłem książkę z Amazon. Tu też działa Reading progress. Ale już po powrocie do „zwykłej ksiazki” r.p. przestaje się wyświetlać i nie działa żadne klikanie w dolny lewy róg. Wyłącznie restart i wtedy jest ok. I tak za każdym razem.

    0
    • Athame pisze:

      To nowa funkcja. Postęp postępuje. Znikające wskaźniki postępu czytania to przejściowy problem i da się naprawić zwykłym restartem. Nową funkcją jest też wycinanie okładek z PDOC-y, takich które okładkę już mają. Tu jest trudniej – trzeba ręcznie wywalić zastępczy uszkodzony plik (zbyt mały, by mógł być użyty jako okładka) i dalej użyć np. calibre do odtworzenia okładki. Czasem potrzebny jest jeszcze po drodze restart czytnika.

      Solidne poszlaki wskazują, że docelowo Kindle zostanie terminalem dla Kindle Store, a wszystko ponad to będzie znacząco gorszej jakości, niż treści dostarczane przez Amazon.

      0
  15. Ania pisze:

    Dostałam wczoraj tę aktualizację na PW3. Szkoda, że w lewym górnym rogu nie widnieje już nazwa urządzenia, bo specjalnie nazywałam Kindle tak, by to był jednocześnie kontakt do mnie, łatwo widoczny dla ewentualnego znalazcy. Za to widzę sporo okładek książek spoza Amazonu, a na wygaszaczu działały wszystkie, co sprawdziłam. Tylko że to niezbyt atrakcyjny ficzer. Teraz doceniam jak te domyślne grafiki zostały dobrane pod e-papier. Okładki książek są ciemne, niewyraźnie, mają za mały kontrast.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.