
Na czytnikach Kindle Paperwhite i Colorsoft również pojawiły się właśnie pinezki, wprowadzone w oprogramowaniu 5.19.2.
Nową funkcję omawiałem parę dni temu na przykładzie Kindle Scribe. Przypomnę, że pinezka daje możliwość przypięcia maksymalnie dziesięciu fragmentów z książki na dole ekranu, żeby je sobie szybko podejrzeć.
Zastanawiałem się, czy mniejsze czytniki też ją dostaną, bo taka możliwość na mniejszym ekranie jest jeszcze bardziej przydatna.
No i okazuje się, że tak. Moje Kindle Paperwhite 6 SE i Colorsoft SE ją już mają, choć nie sądzę, aby była ograniczona do wersji SE. Nie widzę jej wciąż na Kindle 11 (2024), ani na Kindle Paperwhite 5, choć te również mają oprogramowanie 5.19.2.
Dla tych, którzy pinezki już mają, to oczywiście dobra informacja, natomiast dość frustrujący jest brak komunikacji ze strony Amazonu, co i gdzie tak naprawdę będzie włączane.
W artykule są linki afiliacyjne.



Brak funkcji (przynajmniej na razie) na moim PW5 SE.
Zgadzam się z autorem, iż brak informacji ze strony Amazon co tak dokładnie przynoszą kolejne wersje firmware (użytkownicy są zaskakiwani, gdy coś nagle im się zmienia, nie zawsze na lepsze) i coraz większa liczba funkcjonalności, które wymagają aktywacji online, irytują.
Mój Paperwhite 12 dostał jedynie funkcję bootloop’a… Czekam aż bateria zdechnie, żeby spróbować go reanimować. Wcześniej na dwóch Kindlach miałem wipeout’a przez wadliwy soft. Coraz lepiej
Powoli odnoszę wrażenie, że Amazon zaczyna nowe funkcje ograniczać do najnowszych modeli, pomimo aktywnego wsparcia dla poprzednich generacji. Widać to na przykładzie ostatniego Scribe’a. Aktualizacje są nadal wypuszczane dla wszystkich (oficjalnie wspieranych) Kindli, ale nowe funkcje ograniczają się do najnowszych czytników.
Mam nadzieję, że się mylę i Amazon jednak uruchomi je po jakimś czasie na “starszakach”, ale ostatnio coraz więcej kontrowersyjnych ruchów wykonują.
Z serii nikomu nie potrzebne.
A dla mnie to, że do Kindle Paperwhite nie ma praktycznie żadnych „dodatków” w sofcie to zaleta.
Chcę mieć po prostu elektroniczną książkę: otwieram -> czytam -> zamykam.
I do tego łatwo wgrywam nowe książki / kasuję przeczytane.
Fenomenalny ekran, podświetlenie i szybkość działania dopełnia reszty.
Inaczej rzecz ma się ze Scribe, ale w PW dla mnie mniej znaczy lepiej.
Dla mnie nowy widok podglądu słownika to była jedna ze zmian na plus, jeśli chodzi o aktualizacje z ostatnich miesięcy (chociaż wciąż nie działają linki w obrębie słownika w tym widoku)… z drugiej strony zabrali skrót „Open Dictionary”.
Nie muszę przynajmniej już tyle przewijać, gdy hasło jest długie i z licznymi przykładami użycia (co zawsze mnie irytowało). Ale tu też brak konsekwencji. Dla plików PDF widok słownika jest po staremu (zwykły użytkownik ma prawo być zdezorientowany, gdy w jednych książkach jest nowy widok, a w innych po staremu… oczywiście od strony systemu wiem z czego to wynika, ale co zwykłego usera obchodzi architektura systemu Kindle i jego podprogramy).
Dla mnie to wygląda tak samo. Czytać kiedy chcę i nie zajmować się resztą.
Jako uzupełnienie Kindle Mate i Calibre, ale to nie na czytniku, i wsio.