
Ukazała się dziś nowa wersja oprogramowania 5.19.2 dla wybranych czytników Kindle.
Pobierzemy ją ze strony Amazonu, a została przygotowana dla następujących modeli 11. i 12. generacji:
- Kindle 11 (2022 i 2024)
- Kindle Paperwhite 5-6
- Kindle Scribe (1, 2 i 3 generacji)
- Kindle Colorsoft
Standardowy opis zmian to:
Performance improvements, bug fixes, and other general enhancements.
Czyli poprawki wydajności, poprawki błędów i inne ogólne usprawnienia.
Jeśli chodzi o poprawki błędów, to zauważyłem, że na moim Paperwhite 6 SE z listy słowników mogę wreszcie wybrać wszystkie słowniki zainstalowane na czytniku. Przy poprzedniej wersji nie było to możliwe – np. niedostępny był słownik Bumato (English-Polish Dictionary).

Błąd ten pojawił się w grudniu, po wprowadzeniu nowego okna słownika w wersji 5.18.6.
Jeśli zauważyliście jeszcze jakieś zmiany, dajcie znać w komentarzach.
Uzupełnienie z 19 lutego: Kindle Colorsoft dostał w tej wersji kolorowe zakładki.
Zmiany na Scribe 3 (którego wciąż nie ma)
Jedyny dłuższy opis zmian ma Kindle Scribe trzeciej generacji:
Google Drive and Microsoft OneDrive: Added a Settings option to control whether imported files from your cloud drive are shared across your Kindle devices. Go to Settings>Connections to learn more.
Send to Alexa+: You can now send your notes and documents on your Kindle Scribe to Alexa+ to summarize, ask questions, and brainstorm. Get more out of your notes – even when away from your Scribe.
Można więc będzie wysyłać pliki do Alexa+ czyli usługi głosowej Amazonu, która będzie je streszczała, a także udostępniać pliki z chmur Google i Microsoft dla innych urządzeń na koncie.
Nie zajmuję się tym szerzej, bo nowe Kindle Scribe nadal nie są dostępne w Europie. Według krążących plotek, pojawią się w Wielkiej Brytanii i Niemczech dopiero w połowie roku.
Jest to sytuacja nietypowa, której nie pamiętam od kilkunastu lat – bo pierwsze generacje Kindle Paperwhite też najpierw debiutowały w Stanach, a dopiero z opóźnieniem paru miesięcy trafiały do Europy.
Jak zaktualizować czytnik?
Należy ze strony Amazonu pobrać właściwy plik dla naszego modelu i przegrać go do folderu głównego czytnika. Następnie wybieramy Menu (trzy kropki w górnym prawym rogu) – Settings – Menu – Update Your Kindle.
W przypadku Kindle Scribe musimy wejść w More – Settings – Device Options – Update Your Kindle.
Więcej w artykule: Aktualizacje oprogramowania Kindle – pytania i odpowiedzi.
W artykule są linki afiliacyjne.



A ja mam takie pytanie:
Mam 3 czytniki Kindle Paperwhite (żona, syn i ja) – nie wiem której generacji, ale już chyba nie mają aktualizacji. Nadchodzi powoli pora na wymianę – i to jest sedno mojego pytania – czy myślicie, żeby w dalszym ciągu iść w amazona, czy już powinienem pomyśleć o innych producentach? Jeśli innych, to co polecacie?
Ja bym powiedział tak: zdecydowanie uważam, że należy przesiąść się na coś innego niż Amazon… Problem w tym, że nie bardzo jest na co. :)
Brzmi jak paradoks, ale wg mnie tak to teraz wygląda.
Wszystko zależy od tego, czy coś Was mocno „uwiera” w systemie Amazonu, albo czegoś brakuje. W tym momencie największą chyba zaletą Kindle jest chmura i synchronizacja między urządzeniami, to że na nowym PW6 mogę sobie ściągnąć książkę, którą czytałem na PW4, mam podkreślenia, ale mogę też sięgnąć po nią na Scribe. Synchronizacja działa też w innych systemach (np. Onyx), ale nie bez kłopotów.
Jeśli np. brakuje dobrej obsługi abonamentów, to jest miejsce na PB czy czytniki z Androidem.
Moje porównanie systemów sprzed roku:
https://swiatczytnikow.pl/czym-roznia-sie-od-siebie-czytniki-kindle-kobo-pocketbook-onyx-boox-oraz-inkbook/
(teraz doszedł jeszcze Bigme)
Największą zaletą Kindle jest fakt ze działa, przez Calibre można na nim wgrać co się tylko chce.
Nigdy nie użyłem w nim chmury ani synchronizacji między innymi urządzeniami :)
A co do konkurentów, próbowałem PocketBox jak i Onyx. Niestety pracuję przed komputerem 10–12 h dziennie i mnie po nich głowa bolała.
Kindle tego nie ma.
A to ostatnie mnie zaskakuje. Rozumiem że kolorowy Onyx z oświetleniem może nie być tak neutralny, ale w przypadku czarno-białych Kindle i PB nie zauważam żadnej różnicy. No chyba że kwestia fontów, ale te sobie możemy na PB wgrać.
„Największą zaletą Kindle jest fakt ze działa…”
To raczej warunek minimum ;-)
„… przez Calibre można na nim wgrać co się tylko chce.”
Pewnie można jeśli się pogimnastykować. Ale po co?
W Onyksie mogę czytać nie tylko ściągnęte książki przez Neoreader ale to co mam w dowolnej aplikacji, np. Kindle czy Google Books, a także sięgać bezpośrednio do plików na Dysku Google. To chyba ciut wygodniejsze?
Od dwóch tygodni testuję Onyx Go7. Kupiony głównie do Legimi i jako alternatywa dla Kindle PW6, na którym ostatnio zniknęły mi wszystkie książki oraz starych Pocketbooków, które ledwo zipią.
Przeszkadza mi w nim czas uruchamiania – 1 min. 5 s. (gdzie Kindle otwieram i od razu mam książkę w miejscu, gdzie skończyłam czytać) oraz brak okładki czytanej książki na wygaszaczu :))
Do Legimi się sprawdza i super, że ma klawisze boczne.
Pomimo swoich wielu ułomności Kindle jest dużo szybszy i ma lepszy ekran. Na nim najlepiej mi się czyta.
W przypadku Onyxa można ustawić po jakim czasie ma się wyłączać, np. jeśli sięgamy codziennie, to 1 dzień będzie OK. Wtedy wybudzenie jest w miarę natychmiastowe.
Oczywiście jest to wygoda kosztem większego zużycia baterii. Ja podczas testów czytników nieraz wyłączam w ogóle opcję „limit czasu wyłączenia”, ale potem włączam ponownie.
A z wygaszaczem to faktycznie niedopatrzenie. Można w Onyxie ustawić jako wygaszacz zegar, notatkę, dowolne zdjęcie, a okładki książki już nie.
No właśnie, dzięki kompletnemu wygaszeniu mamy dużą oszczędność baterii kosztem wolnego startu, coś za coś. Mi też ogólnie bardziej podobało się parę rzeczy w Oasis ale trudno nie dostrzegać zalet Androida. Są i wady, multum funkcji rozsiane po różnych pulpitach, które nie są najlepiej przemyślane i zorganizowane. Trochę nie miałem czasu rozkminić wszystkich funkcji ale chyba kolejne niedopatrzenie to brak trybu nocnego – prawda li to? Ja go nie znalazłem w Neoreaderze w Go 7, na szczęście jest w aplikacjach.
A największą wadą jest brak jakiegokolwiek wsparcie dla języka polskiego, nawet na poziomie głównego formatu e-booków.
Osobiście wolę poczekać czy czytnik się automatycznie zaktualizuje do tej najnowszej wersji. Mam awersję do podłączania czytnika do laptopa, staram się wszystko robić bezprzewodowo.
w skiązkach synchronizowanych z Legimi przestąło działać podwójne tapnięęcie do zmiany strony .. problem Kindle czy Legimi ?
Wkurzało mnie zabarwienie ekranu na najzimniejszej, najniższej wartości (zero) na Colorsoft. Było takie zielonkawe. Po aktualizacji to zniknęło, teraz barwa jest dużo bardziej akceptowalna. Udało im się to naprawić aktualizacją, a wydawało by się, że sprawa jest bardziej „sprzętowa”.
Wydaje mi się, że nieco zmieniono wygląd okienka odblokowywania czytnika PINem (jeśli ktoś ma włączoną taką funkcjonalność).
Ale ogólnie ta wersja póki co okazała się sporym rozczarowaniem (zwłaszcza patrząc na zmianę gałęzi z 5.18.x na 5.19.x, co teoretycznie powinna oznaczać jakieś większe zmiany, i trzyipółmiesięczny czas oczekiwania od ostatniego update’u).
Ja osobiście po cichu liczyłem np. na okładki dla plików PDF w moim PW (podobno działają od wersji 5.19.1 w Kindle Scribe 3rd Gen i Kindle Scribe Colorsoft… na Reddit są screeny). Najbardziej w necie są wkurzeni użytkownicy Scribe 1 i 2 gen, których Amazon zwyczajnie wystawił do wiatru (np. brak integracji z Google Drive and Microsoft OneDrive).
Być może tak jak ostatnio często bywało, niektóre funkcjonalności zostaną uaktywnione później zdalnie (ale tak szczerze… powoli zaczyna mnie denerwować taki sposób wprowadzania zmian… robi się to nieznośne).
Oczywiście wciąż ani śladu i minimalnej chęci wsparcia dla użytkowników z Polski w 2026 roku (choćby dodając w końcu polski układ klawiatury ekranowej czy dodając polski dla opcji Translate opartej i tak na usłudze online Microsoftu – co generalnie kosztowałoby Amazon tyle co nic, ale znacznie poprawiłoby komfort polskich klientów)
Zgadzam się, że przeskok o numerek sugerowałby poważniejsze zmiany, ale nic nie widać. A zignorowanie posiadaczy Scribe 1 i 2 jest też wkurzające. Choć może jeszcze ten nowy soft dostaną, precedensy z przeszłości były, np. Kindle Touch dostał soft z Paperwhite, a PW1 z PW2 – wszystko po pewnym czasie.
A czy przy prezentacji Scribe 3 nie obiecali, że nowe funkcje będą dostępne na Scribe 1 i 2?
Mówili tylko, że aktualizacja dla starszych Scribe będzie (no i jest i co z tego). Nie było konkretnej obietnicy, że dostaną wszystkie nowe funkcje
Dla mnie czytnik ma być jak najbliższy papierowej książce, zapewniać wygodne czytanie i wysłanie książki do czytnika. Nic więcej.
Przerobiłem sporo marek: Amazon, Onyx, PocketBook, Kobo.
Obecnie mam Kobo Libra 2 i Paperwhite 6 SE.
Uważam, że obecnie najlepszym czytnikiem do moich zastosowań jest Paperwhite 6.
1. Doskonale czytelne czcionki na ekranie Carta 1300, świetne podświetlenie ekranu
2. Bateria trzyma wieczność, nie trzeba w ogóle o tym myśleć
3. Brak rozpraszaczy, dla mnie to lekko toporne menu to zaleta, otwieram i czytam, czasem zmieniam podświetlenie albo tryb nocny lub samolotowy – to wszystko co w nim „klikam”.
4. Wysyłka książek jest super łatwa i przyjemna. Zaznaczam książke w Calibre, klikam wyślij na czytnik, wybieram czytnik (mam w domu dwa Paperwhite) i za kilka sekund mam na czytniku. Tak samo wysyłka ze sklepów, Tygodnik Polityka sam wpada na czytnik co tydzień. Kropka.
5. Czytnik działa super szybko, nic nie rozprasza czytania.
Jedyny minus: nadal słabe ustawienia marginesów i interlinii (pomimo nowego menu odstępów). Ale to nie jest coś, co spowodowałoby, że zmienię zdanie.
Jak kiedyś Amazon zrobi to chociaż tak, jak ma Kobo, PW będzie czytnikiem idealnym.
Zanim rzucą się na mnie: krytycy Amazonu jako wstrętnej korporacji, repoloniozatorzy menu czytnika, miłośnicy przycisków bocznych (fakt, w Kobo Libra są fajne), koloru, komiksów, mangi, androidowcy, instalatorzy aplikacji na czytniku, KOreader’owcy, hakerzy czytników i inni – to uprzejmie proszę, weźcie pod uwagę, że opisałem idealny czytnik na swoje własne potrzeby, które nazwałbym „otwieram i czytam” :)
P.S. Nr 2 obecnie to dla mnie Kobo Libra 2, chociaż waham się, czy nie zmienić go na Kobo Clara BW, który mógłbym mieć zawsze przy sobie (PW też mogę mieć przy sobie, ale taką mam fanaberię, że chcę mieć dwa czytniki)
U mnie na starszym PW po zaktualizowaniu oprogramowania zniknęła liczba stron podawana na ekranie podgladu (pojawiajacym sie po dotknieciu ekranu na gorze). Teraz jest tylko numer aktualnie czytanej strony. Szkoda, bo byl to dla mnie szybki sposob zorientowania sie jak długa jest dana ksiazka.
Chyba Amazon nie moze sie zdecydowac, bo ta funkcjonalnosc pojawia sie i znika cyklicznie.
Mój Kindle PW6 ostatnio zrobił mi psikusa i zniknęły z niego wszystkie książki. Zostały tylko te z biblioteki Prime. Pamiętałam, że może się tak dziać przy wgrywanych po kablu i włączeniu wi-fi.
Wszystkie ebooki (poza słownikami) wysyłałam przez Send-to-Kindle lub mailem, więc nie wiem dlaczego tak się stało.
Na drugim czytniku Scribe 2022 nic nie zniknęło. Oba są używane codziennie, wi-fi włączam raz na kilka dni, gdy wysyłam książkę.
Wrustrujące to jest, gdy komuś w Amazon coś się nie podoba i może decydować o zawartości sprzętu, który kupiliśmy.
Ale te książki zniknęły tylko z czytnika czy również z chmury? Czy są na koncie Kindle czyli na tej stronie?
Nie trzymałam ich w chmurze (taki kaprys, że nie będzie mi Amazon zaglądał co czytam).
Pozytywny wniosek z całego zdarzenia jest taki, że uporządkowałam swoje archiwum ebooków. A większość książek już przesłałam z powrotem na czytnik.
W każdym bądź razie uważam to za jakiś spisek. Akurat czytałam „Bóg techy”. :)
A to nie jest tak, że książki wysłane mailem trafiają i tak na konto Kindle? Można wyłączyć synchronizację, ale chyba nie to.
Nie trafiają, jeśli zaznaczy się opcję w ustawieniach urządzeń na koncie Amazon, żeby nie archiwizował dokumentów wysyłanych przez e-mail. Tak samo mam w S-T-K.
Faktycznie, zapomniałem o tym wspomnieć w FAQ (a ludzie pisali w komentarzach), co teraz naprawię.
* Frustrujące
Czy naprawiono już może problem z pobieraniem ebooków wysłanych przez S-t-K? Właśnie trafiłem na kolejną książkę, którą co chwila mi wyrzuca z czytnika (nie z chmury). Jak już w końcu uda mi się ją w końcu otworzyć, to po zakończeniu lektury sytuacja się powtarza.
U mnie w ostatnich wersjach oprogramowania pojawiał się błąd, polegający na tym, że po wybraniu stylu czcionka w ebooku nie zmieniała się na tą ustawioną w stylu, natomiast ręczna zmiana czcionki dawała oczekiwany efekt. W wersji 5.19.2 na razie wygląda na to, że wybór stylu poprawnie ustawia czcionkę.
No i przy rozciąganiu palcami ekranu w celu zmiany rozmiaru książki wróciło stare okienko z paskiem postępu w postaci bloczków, zamiast „tabletowego suwaczka” z wersji 5.18
Nie wiem czy to już było w którejś aktualizacji, ale teraz mogę kupić ebooka z Kindle store bezpośrednio z czytnika i pokazuje ceny w PLN.
To chyba jakaś szersza zmiana, bo przeglądając Kindle Store na telefonie parę dni temu widziałem właśnie ceny w złotówkach.
EDIT: ale na PW6 i Colorsoft widzę wciąż cenę w dolarach. Może wynika to z tego, że korzystam z doładowanego salda na Gift card.
U mnie na czytniku ceny dalej są w USD.
@Samuelion: Na jaki region/kraj masz ustawiony czytnik? USA? UK? Niemcy?
Mam przy okazji pytanie. Czy da się w jakiś sposób obejść geoblokady? Czasami niektóre ebooki z amerykańskiego Kindle Store nie są dostępne do zakupu dla Polaków („This title is not currently available for purchase”).
Szczerze mówiąc to nie wiem jak to sprawdzić. Mam PW5
Znalazłem. Current country/region: Poland