Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Mój Kindle Paperwhite usunął mi wszystkie książki, choć… są nadal na czytniku

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

„Wreszcie” trafił mi się poważniejszy błąd, na który narzekało już parę osób.

Od wielu miesięcy użytkownicy Kindle skarżą się na błędy, w wyniku których czytnik usuwa wszystkie e-booki. Najpopularniejszy dotyczy plików wgranych po kablu – przyczynę tego problemu omawiałem prawie dwa lata temu. Ale są też błędy, które kończą się wyczyszczeniem czytnika, no i na taki właśnie trafiłem.

Jeden błąd i brak książek

Włączam wczoraj swojego Kindle Paperwhite 6 Signature Edition z nowym oprogramowaniem 5.19.2. Widzę komunikat o błędzie, konieczny restart. Był to, zdaje się błąd E4, który wskazuje na problemy z aktualizacją.

Restart zrobiłem, po czym… zobaczyłem pusty ekran główny. Żadnych książek.

Po wejściu do biblioteki widzę listę pustych kolekcji.

Połączyłem się z siecią z telefonu (akurat byłem w autobusie) i widzę, że czytnik dopiero… zaczyna pobierać listę książek z serwera, tak jakbym właśnie zrobił reset do ustawień fabrycznych i zalogował się na konto. Pozostawałem jednak zalogowany na konto Amazon.

Co więcej, wszedłem do „Storage Management” (patrz opis) i widzę, że mam 11 GB zajęte. Przez co? Nie przez książki (z Amazonu), nie przez dokumenty (własne pliki) a przez „Other Files”.

Pobrałem testowo kilka tytułów. Co ciekawe, gdy zacząłem korzystać ze słownika, to okazało się, że słowniki ściągnięte wcześniej… nadal są na czytniku i można ich używać.

Co się właściwie stało?

Podłączyłem czytnik do komputera, no i w folderze „documents/downloads” widzę trzy foldery: „Items01”, „Items02”, „Items03”.

W tym „01” znajdują wszystkie książki pobrane w ostatnim roku, a także pliki dodatkowe (w podfolderach z rozszerzeniem .sdr).

Z kolei nowo pobrane książki trafiły do „02”, a w „03” są jeszcze jakieś inne sprzed paru miesięcy. Pozostaje plik „My Clippings” z kopiami podkreśleń. Pozostają zrzuty ekranowe. Pozostają pliki wgrane po kablu. Czyli nic nie zostało usunięte, ale czytnik wszystkiego nie widzi.

O co chodzi? Prawdopodobnie nastąpił jakiś krytyczny problem z bazą danych, która wykorzystywała folder „Items01”. Kindle przechowuje indeks książek w wewnętrznej bazie  w formacie SQLite  – i wygląda na to, że została uszkodzona.

Czytnik więc ten folder ignoruje (aczkolwiek nie wszędzie: patrz – słowniki) i zakłada nowy folder „Items02”. Ten stary pozostaje „osierocony” i mogę go usunąć tylko z poziomu komputera. Gdy ściągam ponownie książki z chmury, wtedy w pamięci czytnika pozostają dwie kopie – stara i nowa.

Co dalej?

Co więc zrobię? Pokorzystam jeszcze z czytnika przez parę dni, żeby zobaczyć jak sprawa się rozwinie, ale najpewniej zrobię po prostu reset do ustawień fabrycznych, a wcześniej skopiuję na dysk całą zawartość folderu „Documents”. Pozwoli to oczyścić czytnik z ew. „śmieci”.

To już kolejny w ostatnim czasie problem z oprogramowaniem Kindle i przyznaję, że coraz bardziej mnie to irytuje. Czytniki Kindle, które przez lata były ostoją stabilności, teraz czasami zachowują się w sposób nieprzewidywalny. Wprawdzie tutaj de facto nie straciłem żadnego pliku (a wszystko mogę dociągnąć ponownie z chmury), ale straciłem trochę cennego czasu.

Praktyczny wniosek jest taki, że jeśli książek nie widzicie na czytniku – warto zajrzeć do folderu „documents” – być może mimo wszystko wciąż tam są.

Czy Wam też się podobny błąd trafił?

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

41 odpowiedzi na „Mój Kindle Paperwhite usunął mi wszystkie książki, choć… są nadal na czytniku

  1. przemol pisze:

    Przykre. Wygląda na to, ze w ciągu ostatnich sześciu miesięcy wielu z gigantów oprogramowania zaliczyło podobne wpadki. Microsoft, AWS (tak, to też amazon) i Amazon przodują w tym niechlubnym rankingu.

    Zastanawiam się, czy to nie efekt zbyt wczesnego wdrożenia AI do kodowania?
    Oprogramowania robione (póki co) ręcznie – jak np. calibre czy koreader – nie zanotowało wpadek takiej klasy (i niech tak zostanie!).

    8
    • Robert Drózd pisze:

      Zauważyłem, że najwięcej problemów Kindle ma na styku czytnika i chmury – tam gdzie trzeba coś dociągnąć, zsynchronizować itd. Jak ktoś tak jak ja ma sporą bibliotekę (parę tysięcy e-booków), pewnie jest sporo okazji do tego, żeby coś się wysypało.

      0
      • Marko pisze:

        Ten cytowany komunikat From Your Library wygląda jak niezbyt subtelna metoda zachęcania czytelników do nowych zakupów ebooków.

        1
  2. Linux pisze:

    Nie zdziwię się jak ostatnie zmiany w firmware Kindle to jakiś niesprawdzony i nieprzetestowany ai slop, tak jak z aktualizacjami microsoftu – ciągłe problemy.

    4
  3. mikolajek pisze:

    W ten weekend miałem identycznie z moim PW6 SE – błąd E4 i polecenie restartu urządzenia. Przez jakiś czas robiłem po prostu „cancel”, żeby skończyć książkę, i nic się nie działo.

    Potem zasięgnąłem opinii internetów o tym błędzie i z duszą na ramieniu (ponoć zwykle to problem z nieodpowiednim softem) zrobiłem restart. Wprawdzie trwał chyba 3x dłużej niż normalnie, ale ostatecznie Kundelek się uruchomił bez większych problemów – nie zapisały się tylko postępy czytania w 2 czy 3 książkach, które czytałem równocześnie.

    4
    • mikolajek pisze:

      Tak dla porządku – po 2 dniach mam to samo. Restart ponownie przebiega bez większych problemów. Zakładam, że do wyjścia kolejnej wersji firmware będzie tro trwało dalej….

      0
  4. prad pisze:

    „Wreszcie” czyli, korpojęzykiem, sukces! ;-P

    6
  5. sharent pisze:

    Ja miałem inną historię. Mój PW SE działał ekstremalnie wolno po 1-2 latach użytkowania (wgrywam wszystko przez send to kindle), praktycznie każdy klik w ekran to albo brak reakcji i muszę kliknąć jeszcze raz, albo czekam 1-3 sekundy przy niemal każdej czynności. W końcu zdecydowałem się na reset wszystkiego.

    Niestety potem przy ponownej próbie zalogowania na konto Amazona miałem error. Bez znaczenia, czy przez ręczne wpisanie haseł i OTP, czy logowanie przez aplikację kindle na telefonie – nic nie działało. Co ciekawe, czytnik natychmiast był widoczny na koncie amazona w przeglądarce, ale czytnik wywalał błędy po swojej stronie. Straciłem 3h na troubleshooting, kontakt z amazonem jest już od dawna niemożliwy (brak e-maila, telefon nie działa poza USA i jakimiś trzema krajami, czat nie działa („hit a snag”, dziesiątki postów na ten temat od lat), poza tym widziałem posty na redditcie i oficjalnym amazona z tym samym błędem rok temu, miesiąc temu itd.

    W końcu trafiłem na komentarz na reddit z rozwiązaniem – trzeba było w ustawieniach konta amazona dodać swoje IMIĘ. Bez tego cała miliardowej wartości chmura nie mogła sobie poradzić z synchronizacją. Czytałem o przypadku zwrotu kindle (który nigdy nie dotarł do amazona, facet stracił kasę) z tego powodu, za sugestią supportu amazona. Parodia i dramat w jednym.

    Po tej przygodzie przyrzekłem sobie – nigdy więcej czytników Amazona. A miałem już 3 – od wersji z przyciskami, przez paperwhite 3, po SE. Ale mam dość. Ta firma robi ostatnio wszystko co może, żeby obrzydzić mi korzystanie ze swoich produktów.

    PS po resecie czytnik nie przyspieszył.

    8
  6. H pisze:

    No fajnie, a jak ktoś wysyła po kablu żeby mieć dzielenie wyrazów? Aktualizacja która niszczy pliki… To się nie powinno wydarzyć.

    0
  7. Czytamsobie pisze:

    Wbrew wszelkiemu rozsądkowi (mam zakupionych w Kindle Store mnóstwo książek oraz korzystam ze Scribe’a) coraz bardziej rozważam zakup Kobo jako następcę mojego dogorywającego Oasisa.

    5
  8. Majka pisze:

    Od dobrych kilku lat używam Kindle tylko offline, więc błąd się nie pojawił. Podejrzewam, że to może być efekt uboczny hurraoptymizmu z AI / masowych zwolnień w amerykańskich korporacjach, bo komuś się zamarzyły oszczędności i nie przewidział konsekwencji braku ludzi, którzy by utrzymywali systemy w dobrych działaniu.
    Akcjonariusze się cieszą, użytkownicy ciutek mniej.

    5
  9. Gatunia pisze:

    To nie wina aktualizacji (przynajmniej nie tej ostatniej). Mi się to przytrafiło jakieś 3-4 tygodnie temu na wersji oprogramowania 5.18.6. Pisałam o tym w komentarzach.
    Reset nic nie pomógł. Przywróciłam ustawienia fabryczne, część ebooków przesłałam jeszcze raz (nie miałam ich w chmurze Amazon). Przy okazji zrobiłam porządek w książkach, zrobiłam ich kopię w kilku miejscach.
    Teraz mi się nawet nie chce przypisywać plików do kolekcji (w obawie przed kolejnym wyczyszczeniem czytnika). Coraz bardziej się zniechęcam do Kindle za takie numery, a szkoda, bo super mi się na nim czyta.
    Najgorsze, że nie znamy przyczyny tej awarii, bo wtedy może udałoby się uniknąć kolejnej.

    2
  10. Mietek pisze:

    Coraz lepiej. Nie dość, że nie ma podstawowych funkcji w systemie jak choćby obsługi polskiego, dzielenia wyrazów i mądrzejszych statystyk, to jeszcze to co jest potrafi się katastrofalnie wysypać.

    Gdyby tylko Kobo także się ogarnęło bo mają problemy z baterią w Sage, Librę z fatalnym ekranem Kaleido i Elipsę co ma 200ms opóźnienia przy pisaniu rysikiem. Tylko Klara BW się broni z ich oferty, ale jest mała. Czyli Kobo ma ekosystem, który należałoby całkowicie odświeżyć.

    4
    • Czytamsobie pisze:

      Właśnie Clara BW mnie nęci. :) Rozmiar mi odpowiada, ponieważ ma to być czytnik “na wyjście”. Duży ekran mam w Scribe i korzystam w domu.
      Są jednak rzeczy, za które lubię Kindle, a których Kobo nie ma: synchronizacja postępu czytania (nie dot. książek z Kobo store), x-ray, S-t-K oraz ostatnie recaps. Nie wiem jeszcze, jak wypada nieoficjalny słownik dla Kobo w codziennym użytkowaniu.

      0
      • Mietek pisze:

        Jak Ci nie zależy na synchronizacji podkreśleń i miejsca czytania ze Scribe i rozmiar Ci odpowiada to ja bym brał Kobo.

        Mam nieszczęście posiadać Librę Color (nienawidzę Kaleido) i znacznie bardziej mi się podoba system w kobo niż w kindle. To byłby super czytnik gdyby byłą wersja czarno-biała. Podział wyrazów można sobie zrobić na stronie internetowej a mój znajomy nawet dorwał czcionkę Bookerly z kindla i dodał sobie ją do Kobo. No i jest teraz integracja z Instapaper a na kindle mam zawalone pojedynczymi artykułami z internetu.

        2
    • DarekW pisze:

      Bo nie znasz się na tworzeniu kodu. Im więcej zmian i aktualizacji tym łatwiej o nieprzewidywalne błędy programowe.

      0
  11. Permafrost85 pisze:

    U mnie to samo, niestety :( Pomogło ciut przytrzymanie przycisku zasilania przez ponad 40 sekund. Hard reset na nowo zaimportował listę kolekcji oraz pliki w nich, niestety wszystkie trzeba pobrać ponownie. Prawdopodobnie pliki są/będą zdublowane w pamięci Kindle. Chyba czeka mnie przywrócenie czytnika do ustawień fabrycznych.

    Edit:
    Nie aktualizowałem manualnie czytnika. Mam cały czas wersję 5.18.6

    0
    • Permafrost85 pisze:

      Mało tego… Nie było żadnego błędu. Po dodaniu nowej książki przez Send to Kindle ta nie chciała się pokazać na czytniku, więc wykonałem restart. Po restarcie Kindle świecił pustką. Śmiem twierdzić, że to nie wina nowej wersji oprogramowania na Kindle, ale coś grubszego, po stronie serwerów Amazon’a.

      0
      • Gatunia pisze:

        U mnie też nie było żadnego błędu. I nie stało się to nawet podczas włączania czytnika, tylko tak nagle. Ściągałam wysłane książki, normalnie się wgrały, po kilku minutach wysłałam kolejne, patrzę kątem oka czy już zeszły, a tam pustka. Zostały tylko te ze sklepu Kindle.

        0
  12. rudy102 pisze:

    Ja mam w moim paperwhite oprogramowanie z 2023 i wszystko działa jak trzeba.

    2
    • Gatunia pisze:

      Nie znasz dnia, ani godziny :)))
      Rozumiem, że cały czas jesteś w trybie samolotowym. Też się nad tym zastanawiałam, ale zniechęca mnie wgrywanie wszystkiego po kablu.

      3
      • rudy102 pisze:

        I tak nie da się wgrywać inaczej niż kablem jeśli chce się mieć pewność że ebooki będą dobrze wyglądać

        1
  13. Czytacz pisze:

    Gdzie obrońcy Kindle i ich skopanej kontroli jakości? Pisałem tu ostatnio, że co chwilę coś się na tym dziadostwie wysypuje. Kolejna rzecz. Serio ktoś to jeszcze kupuje?

    3
    • Robert Drózd pisze:

      Haczyk polega na tym, że jak mi się tak nieładnie Paperwhite zachował, to po restarcie… nadal mam dostęp do całej biblioteczki w chmurze. Jak mi się nieładnie inny czytnik zachowa, to muszę tej biblioteczki szukać, albo logować do chmury dropbox/onedrive, pod warunkiem że mam tam wszystkie e-booki.

      Amazon przy tych całych swoich wpadkach jako jedyny ma system pozwalający na *łatwy* dostęp do swoich e-booków na wszystkich zalogowanych urządzeniach. PB nie ma. Kobo nie ma. Czytniki z Androidem mają dostęp do zewnętrznych chmur, ale nie jest to aż tak wygodne bez zabawy w konfigurację.

      7
  14. przemol pisze:

    Po kilka już wtopach Amazonu, poddałem się jakiś rok temu.

    Kindle PW ma świetny sprzęt, parę osób o tym już wspominało.
    Ale soft nie daje rady, polityka Amazon też nie.
    Zgadzam się też, że kobo, choć ma ciekawe opcje, odstaje funkcjonalnością i (czasami) sprzętem.

    Dlatego moim rozwiązaniem był wspomnany wcześniej koreader na tym kindlu i calibre.

    2
  15. bq pisze:

    Dla mnie kindle juz jest kaput- wieczna wersja beta. Pozegnalem sie z Colorsoft. zatrzymalem Scribe-1st gen. Na chinszczyzne sie nie przerzuce. O ile nie bedzie jakiejs sensownej alternatywy z chmura i mozliwoscia pracy na roznych urzadzeniach, jak Scribe padnie to po kilkunastu latach czytnikow pozegnam sie z nimi gorzko -pozostane przy tabletach. A moglobyc (mialobyc) tak fajnie.

    1
  16. weewr23rt34 pisze:

    pisałem an emaila ale po miesiącu napiszę tu
    https://github.com/crosspoint-reader/crosspoint-reader
    napisz kilka słów o małym czytniku za 200zł

    1
  17. Senvido pisze:

    Wszystko dzięki vibe codingowi. Menedżerowie po zarządzaniu wymuszają na programistach by używali AI, przez co spada ich wydajność i rośnie liczba błędów w oprogramowaniu.

    2
  18. Łukasz pisze:

    Dla mnie jako programisty dziwnie się to obserwuje. Kindle jakoś nie ma ogromu funkcji, aplikacji itd więc takie problemy w kluczowych usługach wyglądają co najmniej słabo

    0
  19. Gatunia pisze:

    Tak się zastanawiam czy ta awaria występuje tylko na Kindle Paperwhite SE 6 czy ktoś miał na innym urządzeniu? Na Scribe 2022 nic mi się nie zepsuło (jeszcze?).

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Nie. Na Reddicie widziałem narzekania dotyczące Colorsoft i Scribe 2024.

      Ale nie jest to chyba równie częste, co usuwanie książek wgranych po kablu po włączeniu sieci.

      Aha, zrobiłem reset PW6, działa na razie OK.

      0
      • mikolajek pisze:

        Miękki reset? To tak, jak u mnie, że jest spokój po miękkim resecie.

        Ale problem pojawił się, że po podłączeniu przez kabel komputer ani oczywiście Calibre czytnika nie widzi… Czy ktoś też tak miał? Widzę, że mój PW 6 w ogóle nie wchodzi w tryb przesłania plików – po podłączeniu kablem cały czas jest w „trybie czytania”.

        Bo wygląda na to, że hard reset będzie potrzebny….

        0
  20. With fast withdrawal processes and multiple payment options, say88 com prioritizes player convenience and financial security.

    0
  21. Immerse yourself in a world of luxury live casinos and tailored sportsbook rewards at fpt play trực tiếp bóng đá.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.