Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Foliom „ochronnym” na ekran mówimy NIE

Obrodziło akcesoriami do Kindle, ale poza tymi rzeczywiście przydatnymi (okładki, futerały, lampki), pojawiają się zupełnie niepotrzebne, które wręcz mogą nasz czytnik uszkodzić.

Na Allegro znajdziemy już kilkanaście aukcji z „foliami ochronnymi” specjalnie na ekran Kindle. Nie warto ich kupować. Wystarczy zresztą popatrzeć na folie w Amazonie, których jest sporo. Niemal wszystkie produkty zbierają dziesiątki negatywnych recenzji, a większość z nich ma średnią ocen między 2-3 na pięć.

Co się ludziom nie podoba?

  • Folie odbijają światło! Cecha „Anti-glare” ma sens przy ekranach LCD, które faktycznie działają czasami jak lustro, nie ma sensu przy e-papierze.
  • Folie zbierają kurz i odciski palców. Pewnie nie wszystkie, ale w sumie jaki problem jest w wytarciu ekranu ściereczką?
  • Niektóre folie pogarszają kontrast, który przecież za wysoki nie jest.
  • Niektóre z nich trudno zamocować na ekranie, a każdy bąbelek powietrza powoduje brzydkie wybrzuszenia.
  • No, a niektóre mają jako sposób mocowania …brudzący ekran klej!

Oto mrożąca krew w żyłach przygoda jednego z użytkowników forum eksiazki.org:

Pierwszy dzien i kindelek uszkodzony. A bylo to tak…
Zalozylem na kindla folie z allegro poniewaz elran wydawal mi sie taki delikatny ze  wolalem go nie zostawiac bez okladki ktora dopiero planuje nabyc. okazalo sie ze folia zamienila piekny matowy wyswietlacz w wersje gloss. Pouzywalem go jakis czas i uznalem ze to nie ma sensu – refleksy odbieraja cala przyjemnosc czytania. zdjalem wiec ta folie i zauwazylem ze ekran blyszczy sie bardziej niz zanim zalozylem folie. dotknalem go palcem – klei sie! no pieknie, zalepilem swojego kundla. probowalem to zmyc woda z mydlem i lcd cleanerem – nic to nie dalo. wtedy wpadlem na glupi pomysl – aceton. klej zawsze zmywalem acetonem ale nie z takich powierzchnii. polalem troche zmywacza na watke i przejechalem lekko wyswietlacz i pobieglem do lazienki po mokry recznik kuchenny zeby to zmyc. wrocilem i zastalem biala plame na obudowie nad przyciskiem do przelaczania stron, a ekran jak blyszczal tak blyszczy. jutro dzwonie do amazona zglosic wypadek. jezeli wymieniali kundle po upadku, to moze mojego tez wymienia. kupie od razu okladke, zeby nie ryzykowac.

O mój Boże – aceton?!

Faktem jednak jest, że support Amazonu zgłoszenie… przyjął. A ów kolega przy następnym egzemplarzu nie będzie już kupował folii, ale okładkę, która dobrze chroni ekran, jak i całe urządzenie, gdy go nie używamy.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

32 odpowiedzi na „Foliom „ochronnym” na ekran mówimy NIE

  1. Massurro pisze:

    Amazon serio musi być cierpliwy, że przyjmuje takie zgłoszenia. Nie skomentuje stosowania acetonu wobec nieznanych powierzchni/elementów z tworzyw sztucznych…

    A co do folii – wiele prościej zainwestować w okładkę i gotowe. Są one wygodniejsze także o tyle, że chronią przed „wciskaniem” się klawiszy, gdy tylko na chwile przerywamy lekturę i chowamy kundla np. do kieszeni, a nie chcemy go całkiem wyłączać (u mnie nagminnie w tramwajach). Jedynie co się traci, to na wygodzie wynikającej z rozmiaru.

    0
      • TG pisze:

        Izopropanol działa w niektórych wypadkach. Klej klejowi nie równy – pewnie technologii jest kilka, ale jaką zastosowano w konkretnym momencie?
        Inna sprawa, że aby usunąć niektóre solidniejsze kleje trzeba mocno pocierać ekran a i tak rozpuszczony klej wdziera się w zakamarki ekranu i usunięcie tych pozostałości jest najtrudniejsze.

        Środków typu LabelOff itp nigdy nie używałem, ale z tego, co wiem, to jest tak, jak z IPA – czasem nie działają.

        Podnietami w stylu: „u mnie ładnie zeszło” radzę się nie przejmować – ostrożność konieczna, bo „u niego działa” a u was nie koniecznie.

        0
  2. asymon pisze:

    To jest w miarę neutralny środek, w każdym raszie bezpieczniejszy niż aceton :-)
    http://allegro.pl/micro-chip-label-remover-150-zmywacz-do-etykiet-i1432388745.html

    Swoją drogą, dzięki za ostrzeżenie, zastanawiałem się nad kupnem folii, ale okładka od duragadget w zupełności wystarcza, nie ma żadnej kieszonki która przylegając mogłaby uszkodzić ekran.

    0
  3. Tina pisze:

    Rowniez nie polecam folii zabezpieczajacej. Dostalam ja jako gratis przy zakupie okladki, ale na szczescie maz powstrzymal mnie przed jej naklejeniem :-) Wystarczylo ja przylozyc do ekranu, aby zobaczyc jak odbija swiatlo.
    Okladke mam z wewnetrzna kieszonka, ale w zadnym wypadku nie uszkadza ona ekranu, poniewaz nie przylega do niego bezposrednio.

    0
  4. mamut9 pisze:

    potwierdzam własnym doswiadczeniem j.w.
    1. ekran przestaje być matowy – a w moim wypadku była to jedna z najważniejszych cech czytnika
    2. folię nakleiłem i…po trzech minutach (dosłownie) usunąłem, aby mnie więcej nie kusiło trafiła natychmiast do niszczarki!!! – w trakcie naklejania już nałapała kurzu.
    3. bardzo ostrożnie używajcie koledzy WSZELKIEJ chemii do czyszczenie ekranu – juz kiedys tak pozbyłem się ekranu w PDA !!!

    0
  5. Krzysiek pisze:

    Haha, no ładnie. A właśnie miałem naklejać folię na swojego Kindle’a! Dzięki za ostrzeżenie. Właśnie bałem się trochę o to, czy aby nie będzie się bardziej błyszczał ekran – jak widać, potiwierdziliście moje obawy. Folię dostałem razem z okładką jako bonus. Opchnę ją w takim razie na Allegro ;-) Dzięki jeszcze raz.

    0
  6. Alf pisze:

    Czy możecie polecić jakąś okładkę do 100zł która nie ma wad? Zacząłem sie dziś za jakąś rozglądać, ale przy każdej (nawet tej z Amazona) polecanej ktoś inny wskazuje jakieś mniejsze czy większe wady…

    Sa wiec jakieś pewniaki, które warto rozważyć?
    pozdr
    Alf

    0
  7. Simplex pisze:

    Mam kindle od 2 tygodni, na razie bez zadnej osłony, moglby ktos polecic jakas dobrotania osłonkę? :)

    0
  8. Endruz pisze:

    Zamówiłem wraz z Kindle prosty futerał z Amazona za 24 USD, prosty zapinany ekspresem. W dodatkowej wierzchniej kieszeni mieści mi się kabel USB. Kurz nie dostaje się do środka. Futerał nie rysuje, nie uszkadza ekranu ani obudowy. Jak dla mnie – więcej nie trzeba. Urządzenie oczywiście zawsze może być narażone na uszkodzenia zewnętrzne i jak dla mnie opinie, które czytałem na temat „okładek” i różnych doświadczeń z tym związanych umieszczania go między innymi książkami, plecakami, torbami etc – każdy sam musi realnie ocenić, gdzie jego Kindle będzie bezpieczny. Prosta prawda – urządzenie ma wrażliwy ekran i trzeba ten element chronić podczas transportu, a przynajmniej jego wierzchnią część, naklejanie folii na nim burzy ideę tej technologii i nie wiem czemu ktoś by chciał naklejać na niego folię, tym bardziej na niedotykowy ekran, ale nie wnikam.
    To, że urządzenie prędzej czy później odniesie swoje użytkowe uszkodzenia – nie pozostawia żadnych wątpliwości, nie przesadzajmy z tą ochroną – najważniejszy jest ekran, który nie narażony na mechaniczne uszkodzenia – moim zdaniem – wytrzyma do następnej edycji Kindle 4 ;)

    0
  9. J20.5 pisze:

    Nastepna wersja bedzie miala mirasol i tam bedzie dopiero zabawa. folie zniszcza kolory!

    A przy okazji szukam jak moge, moze komus sie uda. Czy kindle dziala w tych zapalnych rejonach swiata gdzie internet odcina wladza? (zamieszki, niepokoje spoleczne) teoretycznie jest tp roaming a nie zwykla komorka

    0
    • nasciturus pisze:

      Jeśli „władza” odcina dostęp do sieci to odcina. Wyłącza wszystkie BTSy i zostaje tylko łączność satelitarna.
      Choć zdarzały się pewne wyjątki. Na ten przykład w pewnych rejonach Federacji Rosyjskiej kilka/naście lat temu władza odcinała sieć poprzez zmianę kodowań. Mając wiedzę jak to działa można było normalnie dzwonić (pamiętacie jak „ruscy” wykupywali u nas stare telefony komórkowe 10 lat temu?) więc pewnie i z sieci korzystać.
      Inna kwestia, że będąc w takim rejonie zapalnym moim zmartwieniem byłoby jak się z niego wydostać a nie czy ściągnę sobie kolejnego e-booka na czytnik ;)

      0
  10. Folie ochronne to pomysł dla urządzeń w których królowały dotykowe ekrany z rysikiem.
    Sądzę, że stąd to się zrodziło … miałem kiedyś przypadek, że jeden taki rysik tak porysował mi ekran że zauważyłem rano przy świetle (miał fabrycznie zadrę i ekran wyglądał, jakby ktoś pumeksem szorował).

    Jednak w urządzeniach które nie mają ekranów dotykowych (i rysików, bo palce tak nie rysują) … w zasadzie nie mają uzasadnienia.

    0
  11. peter. pisze:

    ŻADNE środki ! Bierze się taśmę klejącą, najlepiej przezroczystą, miękką, matową, w ostateczności taśma do pakowania.

    Nakleja pasek na powierzchnię z klejem i delikatnie odkleja. Klej zostaje na taśmie. Czynność powtarzać do skutku. Robię tak od dziesięciu lat z usuwaniem różnych brudów. Bezinwazyjnie, bezproblemowo i w 100% skutecznie.

    2
  12. ewcorek pisze:

    Witam
    Dziekuje wszystkim oraz adminowi tej strony za wszystkie wiadomosci na temat kindle. Jest fantastyczny. To moze i ja cos komu poradze choc duzo recenzji w necie na temat obudow.
    Ja nabylem ta firmowana przez amazon ze swiatelekiem, jesli komus nie szkoda 240 zl z przesylka to polecam, czytam noca w autobusach, czesto w łozko bo jakos sie juz przyzwyczailem i wole to swiatelko niz lampke nocna. Fakt tanio to nie jest jak za obudowe, ale warto. Dodam jeszcze dla niewtajemniczonych ze to swiatelko zasilane jest prosto z samego kindla i starcza naprawde na dlugo.

    0
  13. iliq pisze:

    Ja mam pytanie apropo osłony na Kindla, jak sprawdzają się takie z allegro? Próbował już ktoś tego? Warto ryzykowac patrząc na to że cena jest o 50% tańsza.

    0
    • klarysa pisze:

      Mam okładkę, którą na allegro obecnie sprzedają za 23 zł. (pół roku temu kosztowała mnie 57zł). I teraz odpowiedź na pytanie „jak się sprawdza”:

      Jeśli chcesz kupić okładkę po to by świetnie chroniła urządzenie, by była dobrze dopasowana i przyjemna w dotyku to – tak, sprawdza się.

      jeśli jednak potrzebujesz okładki, która będzie robiła wrażenie podobne do samego urządzenia, jeśli chcesz kupić sobie okładkę, zakupem której będziesz się chciał chwalić w internecie – nie sprawdza się ani trochę.

      Kundel w tych okładkach wygląda jak zwykły organizer; dzieciaki w autobusie nie zaglądają ci przez ramię, młodzi ludzie nie komentują półgłosem, starsi panowie nie przeszkadzają tuzinem uzasadnionych pytań, pan kierowca spokojnie prowadzi pojazd zamiast zerkać co chwilę w lusterko. Jednym słowem – nuda. Nic tylko czytać

      3
  14. Jud pisze:

    Ja mówię NIE wszystkim okładkom, które mają gumeczki i paseczki i przez to kindla nie widać w całej okazałości.

    0
  15. klarysa pisze:

    Jeden ze sprzedawców takich folii na allegro reklamuje je fotografią mrożącą krew w żyłach:
    http://img839.imageshack.us/img839/7739/99611019.jpg

    0
  16. Sufixx pisze:

    Ja nakleiłem folię dodawaną jako gratisową przez allegrowicza [WYEDYTOWANO] (sprzedawaną oddzielnie za 9zł), ale po chwili stwierdziłem, że do użytku domowego, gdzie dłonie mam czyste, a czytnika nie kładę „w piasku”, to zbędne.

    Plusy: folia twarda, matowa, łatwo się przykleja i odkleja, nie zostawia śladów kleju.
    Minusy: ekran nieco traci na kontraście, folia jest lekko żółtawa, bardziej odbija światło.
    Wniosek: Jeśli jedziesz na wakacje pod namiot, na plażę, a szanujesz swój czytnik – na czas wyjazdu warto zaopatrzyć się w folię.

    I ogólnie polecam tę praktykę: jeśli używamy poza domem, a chcemy go użytkować przez lata – chrońmy niewymienne ekrany foliami (aparaty, tablety, telefony, czytniki?).

    0
  17. arturrzkrakowa pisze:

    Od tygodnia posiadam kundelka a już mam odbite na ekranie piękne linie papilarne, czym mogę przemyć ekran żeby się ich pozbyć?

    0
  18. zajeBEASTY pisze:

    Nigdy na żadne urządzenie nie dawałem folii – po co?? Aż takim fetyszytom nie jestem żeby bać się odcisków/kilku rys – po to jest urządzenie żeby z niego korzystać i żeby się powoli zużywało.

    Co do okładek to zamówiłem z allegro za 47zl z przesylka, bardzo dobrze w komentarzach sprzedajacego o niej sie wypowiadali nabywcy – nie widze sensu kupowac okladki firmowej za 150-250zl, skoro nieoryginalna chroni ekran tak samo dobrze, jest trwała i 5x tańsza.

    0
  19. Evie pisze:

    Wow, dzięki za ostrzeżenie, niedługo będę kupować swojego pierwszego Kindla i stwierdziłam, że muszę chronić jego ekran, folia wydała mi się idealnym pomysłem. Po przeczytaniu tego tekstu pozostanę chyba przy tradycyjnej okładce ;)

    0
  20. Anna pisze:

    Nie do końca na temat, ale może ktoś pomoże :)
    Wiecie może jak można pozbyć się rys na obudowie? Jakoś je „zamalować”? ;)

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.