
Do sprzedaży trafił właśnie najnowszy i dość niezwykły produkt firmy PocketBook.
Chodzi o cyfrowe plakaty z serii InkPoster, które mają kolorowy e-papier. Pisałem o nich na początku roku 2025, gdy zostały po raz pierwszy zaprezentowane.
W sklepie Czytio zakupić można dwie wersje z różnymi wielkościami ekranu:
- InkPoster Affresco 13.3″ (2999 zł)
- InkPoster Tela 28.5″ (11579 zł)
Tak, wersja 28,5″ kosztuje właśnie tyle.
Jak działa InkPoster?
InkPoster to cyfrowa ramka sterowana zdalnie przy pomocy aplikacji na Androida lub iOS. W aplikacji możemy wybrać ok. 2500 obrazów, lub wgrać własne.
W urządzeniu zastosowano kolorowy ekran w zupełnie nowej technologii E Ink Spectra. Inkposter nie ma oświetlenia, a na jednym ładowaniu baterii wytrzymać może nawet do roku.
Odświeżanie wyświetlacza trwa aż 10-20 sekund (!), co producent nazwał „ink-printing”. Przypomnę film z targów CES 2025, to jest ten moment. Ekran miga i miga dłuższy czas, w końcu wyłania się obraz.
Można więc zapomnieć o jakichkolwiek „dynamicznych” rozwiązaniach. Myślę, że również do wyświetlania prezentacji byłoby to zbyt długo. To ma być po prostu ekran do statycznych obrazów.
Ale jakość obrazu na filmach wydaje się być rewelacyjna. Poziom nasycenia jest na pierwszy rzut oka wyższy niż np. Kaleido 3 czy E-Ink Gallery. Autor recenzji na kanale Fstoppers porównuje InkPoster Tela z drukowanymi plakatami.
Wyświetlacz radzi sobie doskonale z obrazami olejnymi (nadając im „analogowy” wygląd), mniej z fotografiami, bo to jednak nie jest dokładny wygląd druku.
Co warto wiedzieć o ramkach InkPoster?
Oto specyfikacja obu urządzeń:
| Model InkPoster | Affresco 13.3″ | Tela 28.5″ |
|---|---|---|
| Ekran | 13,3” E Ink Spectra™ 6 | 28,5” E Ink Spectra™ 6 (with Sharp IGZO technology) |
| Rozdzielczość | 1200 × 1600 (150 DPI) | 2160 × 3060 (132 DPI) |
| Liczba kolorów | 60 tysięcy | |
| Połączenia | USB-C, Wi-Fi (2.4 / 5GHz; a,b,g,n,ac,ax), BT 5.2 LE | |
| Bateria | 10000 mAh | 20 000 mAh |
| Wymiary | 34,25 × 41,86 × 2,45 cm | 70,92 × 88,37 × 2,45 cm |
| Waga | 2,1 kg | 7,5 kg |
| Cena | 2999 zł | 11579 zł |
Ze strony wsparcia możemy pobrać instrukcje w PDF.
Na stronie oficjalnej widzę jeszcze trzeci model z ekranem 31.5″, który jest nieco tańszy, ale ma niższą rozdzielczość.
Zdaje się, że można też kupić same ekrany E Ink Spectra – np. firmy Waveshare – tu link do Amazonu. Mają możliwość podłączenia do Raspberry Pi. No, ale to zabawa dla zaawansowanych hobbystów, choć jak widzę w komentarzach – są przykłady ramek, które ludzie sobie w ten sposób wykonali.
Podsumowanie
Ramki z kolorowym ekranem to zupełnie inne zastosowanie e-papieru, niż to, do którego przyzwyczailiśmy się na czytnikach. Tanio nie jest, ale myślę, że są osoby czy firmy, które taki plakat sobie sprawią. Perspektywa tego, że codziennie możemy mieć na ścianie inne dzieło sztuki jest kusząca. Świetnie też się sprawdzi w hotelach, biurach, restauracjach itd.
Pod moim pierwszym artykułem na temat InkPostera umieściłem ankietę, której wyniki mówią same za siebie.

W tym momencie oczywiście ogranicza nas cena, ale pierwsze czytniki też były drogie.
Pozostaje pytanie, jak Inkposter spisuje się na żywo. Ponieważ nie są to czytniki, nie będę ich pewnie testował, ale za parę dni powinienem mieć więcej relacji od prawdziwych użytkowników, wtedy być może uzupełnię artykuł.
Aktualizacja z 24 kwietnia
A jednak będę InkPostera testował. 😁 Dotarła do mnie właśnie wersja Affresco z ekranem 13,3″. Jak widać – sam wyświetlacz od razu jest umieszczony wewnątrz ramki.

Jeśli macie jakieś pytania, zapraszam do komentarzy.
W artykule są linki afiliacyjne.



Ciekawe dlaczego, ale przypomniał mi się polski sportowiec (Kusznierewicz?), który promował cyfrowe ramki do zdjęć. Ale to był flop :)
O tak, pamiętam to. Do tej pory uważam, że pomysł nie był głupi, ale nie za dobrze go sprzedano. Można było takie ramki instalować np. wykluczonym cyfrowo rodzicom czy dziadkom, którzy nie śledzą nas na Instagramie, ale chcą wiedzieć co u nas słychać. :) Choć pewnie i tak w większości przypadków wygodniej kupić tablet i nauczyć obsługi paru ikonek.
Ciekawe czy tamte ramki działały offline.
Bo InkPoster najwyraźniej nie ma takiej opcji – nie dość, że musi być online, to obługa jest wyłącznie za pomocą apki producenta. Czyli należy liczyć się z tym, że za 2 lata producent wyłączy usługę albo np. wprowadzi comiesięczną opłatę.
No właśnie. Jak na urządzenie, które tyle kosztuje, brak możliwości korzystania bez aplikacji jest potencjalnie dużym problemem.
Poprawcie mnie, ale inkposter nie musi być online – jeśli dobrze rozumiem instrukcję to z apką komunikuje się przez bluetooth. Pytanie jak działa aplikacja.
EDIT:
OK, doczytałem w FAQ. Chyba jednak musi.
To to kompletnie bez sensu jest. Do domu sobie nie kupię, a w korporacyjnych sieciach stosuje się często jakieś uwierzytelnianie EAP-*
i tak przez skórę czuję, że on tego nie obsłuży.
Miałem taką ramkę, kupioną w sklepie T-Mobile (Era). Działała także offline. Niestety sprzedawca w pewnym momencie porzucił ten produkt, przestał opłacać serwer (przez który można było wysyłać zdjęcia na ramkę – z dowolnego miejsca na świecie!). W momencie, jak zdjęcie załadowało się automatycznie na ramce, wyświetlało się już bez potrzeby dołączenia do WiFi.
Jak ktoś potrafi majsterkować, można kupić taki panel do 13.3″ za 230 funtów, gotowy do podłączenia do Raspberry Pi.
Ale z tym właśnie typem ekranu? Czy Kaleido?
EDIT, a widzę, że jest panel „Waveshare 13.3inch E Ink Spectra 6 (E6) Full Color E-Paper Display With HAT+ Standard Driver HAT, 1600×1200 Pixels, SPI Communication”, nawet na Amazonie do kupienia: https://amzn.to/4tNsSgg
Hmm no w sumie jak ktoś lubi się pobawić i chce projekt sobie zrobić to fajnie, ale elektronika sterująca, bateria, estetyczna obudowa, oprogramowanie i apka na telefon to też są koszta, nie mówiąc już o umiejętnościach oraz czasie na ogarnięcie tego.
Za takie pieniądze, to wolę kupić drugiego Samsunga Frame. Mam 50″ za 3000plm , kupiłbym za 1500pln Frame 32″ zawiesił go wertykalnie na drugiej ścianie dla urozmaicenia i gotowe, Płacić za 28″ 11000, albo za 13″ 3000, to trzeba na głowę upaść
Hmmm… Odklejka finansowa kompletna. Słabiutki, tani NUC + tani monitor o dowolnej, wybranej wielkości da 100x większe możliwości za 5% ceny. Reszta kasy wystarczy na prąd dla tego zestawu na najbliższe 300lat. Nie dziękujcie ;)
Pomysł świetny. Tylko cena na razie zaporowa.
Może z czasem tego typu rozwiązania stanieją.
> W tym momencie oczywiście ogranicza nas cena, ale pierwsze czytniki też były drogie.
Pierwsze czytniki były drogie, bo były pierwsze, a tutaj to nie jest nawet jedyne urządzenie na rynku. Sam od jakiegoś czasu zerkałem ukradkiem na inny produkt z dokładnie tym samym wyświetlaczem jak w wariancie 13.3″, od innej firmy, da się go kupić od jakiegoś czasu za mniej niż połowę ceny -> reTerminal E1004