Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

PostmarketOS – czyli sposób na uruchomienie Linuksa na czytnikach Kobo. A może InkBox?

Na niektórych czytnikach Kobo można uruchomić Linuksa. Wszystko dzięki PostmarketOS. Choć nie wiem, czy ma to sens. 

Czym jest PostmarketOS? To „lekki” system operacyjny oparty na Alpine Linux, rozwijany od roku 2017. Głównym założeniem projektu jest wydłużenie czasu życia smartfonów z Androidem, które producenci porzucają po paru latach. Przygotowano już stabilne wersje dla kilku znanych modeli telefonów, choćby Samsung Galaxy A3, czy OnePlus 6. 

I gdzie tu miejsce dla czytników? Otóż urządzenia Kobo oparte są na Androidzie, tak więc da się je potraktować podobnie jak smartfony i zainstalować Linuksa.

Na liście urządzeń dla których przygotowano testowe wersje PostmarketOS znajdziemy cztery modele czytnika:

  • Kobo Aura
  • Kobo Glo
  • Kobo Glo HD
  • Kobo Clara HD

Ponieważ nowe czytniki Tolino są bardzo podobne do Kobo, PostmarketOS też powinien dać się tam uruchomić. Teoretycznie powinno być to też możliwe na czytnikach Onyx Boox czy inkBOOK, ale nikt jeszcze portu systemu dla nich nie zrobił

Najbardziej zaawansowane są prace nad wersją dla dość nowego czytnika Clara HD (z 2018; patrz mój artykuł), na poniższym filmie zobaczymy jak PostmarketOS działa.

Jak widać, instalacja wymaga dostępu do portu szeregowego, tak więc „na dzień dobry” nie jest to rzecz dla zwykłego użytkownika, podobnie zresztą jak jailbreak Kindle.

Na filmie widzimy coś jeszcze – że… w zasadzie niewiele widać, poza ogromnym ghostingiem. Każe to postawić pytanie – po co? Kto chciałby korzystać z takiego czytnika?

Oczywiście jeśli bawi nas zaprzęganie naszych urządzeń do nietypowych zastosowań, można spróbować, czemu nie. Ale praktycznych korzyści z zastosowania Linuksa na Kobo nie widzę. Zresztą jak wspominam wyżej – PostmarketOS ma na celu wydłużenie czasu „życia” popularnych smartfonów. W przypadku czytników nie mamy takiej presji, bo czytnik z oprogramowaniem sprzed 8 lat może być nadal użytkowany, co najwyżej pewne funkcje sieciowe przestaną działać.

Nie jest to też jedyny system, który można odpalić na Kobo. W marcu 2021 użytkownik MobileRead o nicku NiMa zaprezentował InkBox – aplikację, którą można zainstalować jako dodatek do systemu, albo… cały system. Na razie dostępne są wersje Kobo Mini, Touch i Glo. Oto prezentacja wersji 1.5 sprzed paru dni.

Tutaj cel jest trochę inny – i bardziej praktyczny. Aplikacja ma zapewniać więcej funkcji niż domyślne oprogramowanie, np. lepsze działanie słownika. InkBox w porównaniu do PostmarketOS robi znacznie lepsze wrażenie. Choć wydaje mi się, że nie jest to coś, co każdy posiadacz Kobo powinien instalować.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

10 odpowiedzi na „PostmarketOS – czyli sposób na uruchomienie Linuksa na czytnikach Kobo. A może InkBox?

  1. Michał pisze:

    Ten artykuł przypomniał mi zabawy z systemem open inkpot. Teraz by mi już się nie chciało, w końcu czytniki służą do czytania, a to można robić bez wzgledu na to jak aktualny ma się system.

    0
    • wefw pisze:

      nie zgodzę się, czytanie jest rózne,
      inaczej masz ksiazke interaktywną inaczej pdfy inaczej komiksy czy książki beletrystyczne.
      zobacz mamy kilka formatów (sam kindle ma 2) i niestety nie ma tak lekko. Najlepszym rozwiazaniem i przyszłościowym jest własnie open source.

      natomiast linux jako terminal na e-ink jest bez sensu. ale nie linux jako czytnik.
      e-ink jest za wolny i tyle. nawet do terminala. Albo zwłaszcza

      1
      • Michal pisze:

        Wgrywales kiedyś alternatywne oprogramowanie na czytnik?

        0
        • wefw pisze:

          ma kindla keyboard, tak
          a co chcesz mnie przekonać że terminal wyrobi na e-ink ;-)
          próbuj, pośmiejemy się z ciebie

          1
          • Michał pisze:

            Nie zamierzam nikogo do niczego przekonywać. Ja wgrywalem alternatywne oprogramowanie by było lepiej. Skończyło się tak, że wróciłem na stockowe oprogramowanie, bo nie było, a sam system przestał być rozwijany. I tego dotyczyła moja wypowiedź.

            Zapytałem bo zupełnie nie zrozumiałem argumentu z terminalem. Po odpowiedzi jednak widzę że nie jesteś zainteresowany rozmową…

            0
            • wefw pisze:

              po polsku to się nazywa 'responsywność' ;)
              niestety terminal musi reagować na tyle szybko by dało się pisac minimum 100 znaków i wyświetlać dane na tyle szybko by działało choćby ssh. e-ink sie nie nadaje do tego i tego dotyczyła moja wypowiedź.
              Dopóki nie będzie mirasola albo tych technologii ropopochodnych dopóty terminal nie ma sensu na czytnikach.
              Za to ma sens na pixelQ

              zatem to nie jest tak, że nie chce rozmawiać. Obaj myślimy podobnie.

              1
              • Michał pisze:

                Co ty masz z tym terminalem? Odpowiadasz w poście traktującym o Open Inkpot, który kiedyś był prawdziwą alternatywą dla czytników https://web.archive.org/web/20131206131431/http://openinkpot.org/wiki/0.2/UsersGuide I nie używało się na nim terminala…

                Zgodzę się, że formaty są różne, ale porównując mój obecny czytnik PB Touch Lux 2 z 2013 (ostatnia aktualizacja chyba 2016) z jego obecnym modelem 4 to lista obsługiwanych formatów jest identyczna. Nawet ekran jest taki sam.

                Dlatego twierdze, że czytniki to nie są urządzenia, które obecnie wymagają alternatyw w oprogramowaniu, bo nawet klikuletnie czytnik, nadają się do celu do którego zostały stworzone.

                1
              • wefw pisze:

                Po pierwsze kto nie zna terminala ten nie używa komputerów, co najwyżej się nimi posługuje jak młotkiem.
                Terminal służy do obróbki danych tworzenia danych. I tak terminal jest najważniejszy w linuxie. Jeśli wyrzucić coś co pozwala linuksowi byc linuxem to po co linux? Może byc DOWOLNY SYSTEM. ale ludzie, którzy coś robią, np. czytają książkę i chca się do niej odnieść, sprawdzić coś lub po prostu zainspirowała go do czegoś będzie chciał zrobić cos z tym. Art jest o linuxie a nie o jakiejś mglistej alternatywie nie wiadomo na co.

                Czytniki nie nadają się nawet do czytania a co dopiero do uzywania jak linux

                0
  2. 434 pisze:

    nie zgodziłbym się,
    GŁÓWNE zadanie to linuxowy telefon jak PinePhone a reszta to raczej jak sie da można popróbować.

    0
  3. nick pisze:

    Ten InkBox byłby może i nawet niezły ale z filmu można dostrzec że strony przewracają się strasznie wolno. Nie ma porównania z Koreaderem. W Koreaderze ustawienie wszystkiego trwa wieczność ale jak już masz wszystko domyślnie to jest z górki.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.