Wczoraj pisałem o czterech nowych czytnikach Onyxa, a już od dziś „flagowy” Note Air 6 C jest w sprzedaży w Polsce!
Co ciekawe – nie jest to przedsprzedaż, bo widzę adnotację o wysyłce w 24 godziny. Nowy model jest więc dostępny już teraz, a w dniu premiery w sklepie Czytio kosztuje 2499 zł.
Przypomnę, że jest to de facto uniwersalny tablet z kolorowym ekranem 10,3″, Androidem 16 i dołączonym rysikiem WACOM. W poprzednich latach testowałem trzech jego poprzedników: test 5C (właściwie tylko pierwsze wrażenia), test 4C i test 3C. I za każdym razem byłem zadowolony, 4C określiłem wręcz jako „jeden z najlepszych czytników w historii”.
Jeśli kupimy nowy model do 30 września, za 1 zł dokupimy etui.
W artykule są linki afiliacyjne do polskiego dystrybutora.
Etui magnetyczne za 1 zł

Okienko z wyborem okładki za 1 zł pojawi się po dodaniu czytnika do koszyka.
Dostępne są trzy odmiany kolorystyczne:
Funkcjonalnie są wszystkie takie same – można ich użyć w funkcji stojaka (w pionie i poziomie), mają też wycięcie na kabel do ładowania przy zamkniętym etui. Mają też przypinany magnetycznie uchwyt na rysik, co według mnie nie jest dobrym rozwiązaniem, bo zawsze mi się ten uchwyt gdzieś gubił. :)
Note Air 6 C ma te same wymiary co 5 C – więc etui dla obu modeli są dokładnie te same. Pasować będzie też etui z klawiaturą – to nie jest akurat w promocji.
Posiadaczom etui do starszego Note Air 4C mogę też powiedzieć, że etui powinno pasować, bo pasowało do 5 C, ale nie było tam jeszcze otworu na kabel do ładowania.
Specyfikacja Note Air 6 C i porównanie z 5 C
W tabeli poniżej umieściłem wszystkie najważniejsze dane nowego czytnika oraz poprzedniego modelu.
| Czytnik | Note Air 6 C | Note Air 5 C |
|---|---|---|
| Cena | 2499 zł | 2099 zł |
| Ekran | 10,3” E Ink Kaleido 3 Carta 1200 2480 x 1860 (300 ppi) w odcieniach szarości 1240 x 930 (150 ppi) w kolorze | |
| Oświetlenie | Tak, z regulacją barwy | |
| Formaty | PDF, DJVU, CBR, CBZ, EPUB, AZW3, MOBI, TXT, DOC, DOCX, FB2, CHM, RTF, HTML, ZIP, PRC, PPT, PPTX, PNG, JPG, BMP, TIFF, WAV, MP3 | |
| Rysik | Tak, w systemie WACOM (dołączony BOOX Pen 3) | |
| Procesor | Qualcomm 2.9Ghz Octa-core + BSR GPU | Qualcomm 2.4Ghz Octa-core + BSR GPU |
| Pamięć RAM | 6GB LPDDR4X | |
| Pamięć na pliki | 64 GB (UFS2.2) + slot na kartę microSD | |
| System | Android 16 | Android 15 |
| WIFI | 2.4GHz + 5GHz (chyba bez WPA3) | |
| Bluetooth | 6.0 | 5.1 |
| Bateria | 3700 mAh | |
| Wymiary | 225 x 192 x 5,8 mm | |
| Waga | 440 g | |
| Dodatkowe funkcje | USB typ C ze wsparciem OTG (możliwość podłączenia klawiatury, myszki, pendrive, słuchawek), G-sensor (akcelerometr), czytnik linii papilarnych w przycisku power, wbudowany mikrofon, Pogopin (możliwość podpięcia dedykowanego etui z klawiaturą) | |
Jak widać – różnic nie ma zbyt dużych. Nowsza wersja Androida, nowszy Bluetooth, no i szybszy procesor – potencjalnie to ostatnie może mieć duże znaczenie, jeśli używamy czytnika intensywnie. Producent deklaruje szybsze otwieranie plików PDF i zmianę stron.
Starszy czy nowszy?
Onyx Boox Note Air 6 C kosztuje w dniu premiery 2499 zł. Jest to chyba dobra wiadomość, bo podobnie podczas premiery kosztowały również poprzednie trzy generacje. A przecież ostatnio coraz częściej słyszymy o wzroście cen czytników.
Z kolei poprzedni model Onyx Boox Note Air 5 C kupimy obecnie za 2099 zł. I w zasadzie ciężko powiedzieć, że jest on „stary”, bo przecież ma mniej niż rok. Do przedsprzedaży trafił w październiku 2025, a w listopadzie 2025 opublikowałem swoje pierwsze wrażenia.
Zwracałem wtedy uwagę na brak dużych różnic między jeszcze poprzednim modelem (4 C), do tego stopnia, że musiałem je oba oznaczyć, aby ich nie pomylić. :-)
A jeśli popatrzymy na powyższą tabelkę – to historia się powtarza. Coroczne premiery nowych czytników z serii Note Air to ewolucja, a nie rewolucja. To samo mówią pierwsi recenzenci, choćby cytowany wczoraj Chalid Raquami.
Nie sądzę zatem, aby ktokolwiek kupując wersję 5 C mógł się czuć zawiedziony. Z drugiej strony dopłacając 400 zł mamy etui za złotówkę, trochę lepszą wydajność i zapewne dłuższą kompatybilność.
A jaki byłby Wasz wybór?





Najpierw kupiłem Onyx Boox Note Air – świetny duży do czytania i notowania. Po kilku latach kupiłem Onyx Boox Note Air 4 C – odczuwalnie szybszy od tamtego i do tego kolorowy wyświetlacz. Jak na razie więcej mi nie potrzeba. Następny jaki kupię to taki który oprócz wymienionych wcześniej funkcji będzie jeszcze mi prał i gotował :))) – poczekam
Tak długo jak 4 C dostaje aktualizację i daje radę, jeśli chodzi o wydajność, to w zasadzie nie ma wielkiej potrzeby do aktualizacji. Muszę swoją drogą zrobić tabelkę z porównaniem tych wszystkich kolorowych dużych Onyxów.
Planujesz Robercie w najblizszym czasie obiecany artykul „co po kindle?”
Gdyby dzisiaj obecny czytnik mi sie zepsul, nie wiem w ktora strone mialbym skierowac moj portfel. Na pewno juz nie kindle, ale co wybrac?
Ja powoli zastanawiam się nad migracją z Oasis 3 na Kobo Libra. Te przyciski z boku są dla mnie ważne
Zastanawiam sie nad Note Air, a Note Mini w codziennym użytkowaniu. Głównie czytnik i notatnik do pracy…
Dostałem niestety potwierdzenie od dystrybutora, że Note Mini C nie będzie sprzedawane w Polsce. Pozostaje strona producenta lub Amazon. Napiszę, jak się pojawi w sprzedaży. Cena w europejskim sklepie Onyxa to 579,99 EUR czyli drożej niż 6 C w Polsce…
Robercie, a wiesz coś o polskiej dystrybucji Picco? Znalazłem informacje w internecie, że firmware Picco to fork Crosspointa. Nawet na stronie Crosspoint jest informacja, że współpracują z Onyxem. Wydaje mi się, że to dobra informacja. Jest też już w becie webowa aplikacja Onyx Tile do Picco i jest tam możliwość konwertowania i przesyłania stron internetowych na picco co mnie bardzo cieszy. Swoją drogą ciekawe jak ta cała seria Tile będzie wyglądać i czy w tym segmencie zrobią 5 calowy czytnik.
Jeszce natrafiłem na informację, że w Chinach Xteink sprzedaje mini czytnik w ich stylu ale z androidem 11. Też ciekawa sprawa.
A ja kilka lat temu przyszalałem i kupiłem Onyx Boox Max Lumi 2.
Czytam książki i pdf na sporym ekranie.
Szkoda, że nie chodzę na studia, bo to byłby idealny sprzęt. Można pisać notatki, można ściągnąć podręczniki. Wszytko w jednym urządzeniu.
Ja korzystałem przez 5 lat studiów właśnie z Note Air pierwszej generacji. Świetny czytnik, używam go do dzisiaj, doskonale się sprawdził na Filologii angielskiej z japońskim, nie musiałem drukować notatek, ani podręczników, same PDF i adnotowanie bezpośrednio na nich, a także możliwość robienia notatek z tych wszystkich wykładów, bez czytnika jak nic skończyłbym z 50 zeszytami i wydałbym fortunę na drukowanie notatek.
Jakie dziś przyjemne studiowanie. Ja 30 lat temu musiałem pisać i to ręcznie lub skanować. Masakra
Musiałeś pisać i to ręcznie? Niewyobrażalne szykany!
;-)
Ale na Note Air też się pisze ręcznie. :)
Ja tak bazgrole, ze nie potrafie po sobie czytac po pol roku. Na studiach poprostu kupowalem notatki od ludzi krorzy to robili dobrze a na wykladach uwazalem i dyskutowalem poprostu. To bylo 20 lat temu.