
Dziś ukazała się nowa i tańsza wersja Kindle Colorsoft. A obie wersje kupimy wreszcie w polskim Amazonie.
Zacznijmy od tego, że kolorowy czytnik Amazonu dostępny jest wreszcie w polskim sklepie:
- Kindle Colorsoft (16 GB) – 1129,99 zł
- Kindle Colorsoft Signature Edition (32 GB) – 1249,99 zł
Są to ceny nieco niższe niż w niemieckim Amazonie, biorąc pod uwagę obecny kurs euro. W polskim sklepie nie płacimy też za przesyłkę.
W artykule są linki afiliacyjne.
Spis treści
Nowa, tańsza wersja Kindle Colorsoft
Ale o co chodzi z tymi dwoma wersjami?
Dotąd czytnik, który skrótowo określaliśmy jako „Kindle Colorsoft” i który Amazon zaprezentował jesienią 2024, nosił nazwę Kindle Colorsoft Signature Edition – i był to po prostu Paperwhite SE z kolorowym ekranem.
Teraz wyszedł odpowiednik „zwykłego” Kindle Paperwhite 6, z mniejszą pamięcią, ale również z kolorowym ekranem.
Zacytuję główne funkcje urządzenia wg Amazonu:
- Czytaj w kolorze — nowy, 7-calowy wyświetlacz Kindle Colorsoft ma wysoki kontrast i jest przyjazny dla oczu, a kolory jak wydrukowane na papierze ożywiają zarówno okładki, jak i treść.
- Zupełnie nowe doznania — wyświetlacz Kindle Colorsoft jest przystosowany do czytania w kolorze i różni się od wyświetlacza Paperwhite.
- Pokoloruj swoje strony – Zaznaczaj ulubione fragmenty na żółto, pomarańczowo, niebiesko i różowo.
- Maraton czytania — jedno ładowanie przez USB-C wystarcza nawet na 8 tygodni.
- Czytaj przy dowolnym świetle — dostosuj kolor wyświetlacza — od białego po bursztynowy — aby czytać w świetle słońca lub w ciemności.
- Wodoodporny i bezproblemowy — czytaj, gdzie chcesz: nawet przy basenie czy w wannie.
- Za pomocą funkcji Kolor strony możesz zamieniać czarny kolor tekstu i biały kolor tła w książkach. Różni się ona od trybu ciemnego tym, że umożliwia komfortowe czytanie, a jednocześnie wyświetlanie kolorowych obrazów i okładek.
- Ogromny wybór — zyskaj natychmiastowy dostęp do milionów książek w Kindle Store.
Niestety na stronie produktu znajdziemy też informację, że interfejs użytkownika nadal nie jest dostępny po polsku.
Kindle Colorsoft vs Colorsoft Signature Edition
Czym różnią się obie wersje? Tym samym, czym różnią się dwie wersje Kindle Paperwhite.
Colorsoft SE kosztuje o 120 zł więcej, a w porównaniu do Colorsoft ma cztery dodatkowe cechy:
- Większa pamięć na pliki (32 GB zamiast 16 GB)
- Możliwość ładowania bezprzewodowego
- Czujnik światła, umożliwiający automatyczną zmianę poziomu oświetlenia.
- Możliwość zmiany stron przez podwójne stuknięcie (wprowadzona w wersji 5.18.1)
Jeśli żadnej z tych funkcji nie potrzebujemy, z powodzeniem wystarczy „zwykły” Colorsoft.
Zakup Kindle Colorsoft na raty
Co ciekawe, tańszą wersję Kindle Colorsoft kupimy także w pięciu ratach po 226 zł. Jeśli przysługuje nam taka możliwość, ofertę zobaczymy na stronie produktu.
Sprzedaż ratalną polski Amazon wprowadził dwa lata temu. Dotyczy wybranych produktów, których cenę dzielimy na pięć. Warunki według regulaminu są dość proste – musimy mieć po prostu „dobrą historię” w Amazonie, a konto od co najmniej roku.
Nie ma sprawdzania historii kredytowej, nie trzeba chyba odblokować PESEL-u przy zakupie.
Podsumowanie
Premiera „zwykłego” Kindle Colorsoft pokazuje, że Amazon wychodzi chyba na prostą jeśli chodzi o ten model.
Przypominam – pisałem o tym w moich pierwszych wrażeniach nt. Colorsoft – że pierwsze czytniki miały duży problem z przebarwieniami i słynnym „żółtym paskiem” na dole ekranu. Swój czytnik zwracałem i zamawiałem ponownie wiosną tego roku.
Skoro Amazon rusza ze sprzedażą tańszej, czyli mniej „elitarnej” wersji, oznacza to, że chyba dali już sobie radę z jakością ekranów i są gotowi na bardziej masową sprzedaż.
Premiera tańszej wersji Kindle Colorsoft nie zmienia faktu, że modele te są wciąż wyraźnie droższe od Kindle Paperwhite. Jest to inna polityka niż większości producentów, gdzie czytniki z kolorowym ekranem nie są aż tak drogie.
Cieszy mnie jednak dostępność Colorsoft w polskim Amazonie, bo to oznacza, że mamy stałą cenę, niezależną od wahań kursowych, nie płacimy też za przesyłkę.
Postaram się w najbliższym czasie zaktualizować mój przewodnik i tabelkę. Skoro też Colorsoft jest bardziej dostępny, w najbliższych tygodniach zajmę się też jego dokładniejszy testem.



Zakup „na raty” rzeczywiście jest bezproblemowy. Nie ma nic wspólnego z naszym peselem. Jeżeli pojawi nam się ten sposób płatności, to go wybieramy i 1/5 ceny za przedmiot zostanie pobrana z karty w momencie wysyłki. Kolejne „raty” co 30 dni, w dniu płatności pierwszej. Nie jest to żaden instrument kredytowy, a uprzejmość Amazona. Przynajmniej tak to wygląda.
Tak, technicznie to jest po prostu odłożenie czterech płatności o cztery miesiące.
Korzystalem z zakupu na raty w UK kilka razy. Nic nie kosztuje a jest – wiec czemu nie. Zwykle jakies kindle albo glosniki amazona – ostatnio kilka lat temu ten duzy glosnik z Alexa.
Zakup na raty niekoniecznie oznacza, że dzielimy na 5, może też być na 3; z innymi się chyba nie spotkałem (ale nie jest dla mnie ważna więc nie zwracam za bardzo na nią uwagi).
Różnica w cenie to chyba jakiś żart. Tańsza wersja powinna kosztować maks 800-900 zł. W przeciwnym wypadku nie ma powodu do jej zakupu.
Skoro pojawiły się w polskim Amazonie, to oznacza, że menu jest w końcu po polsku. Prawda, PRAWDA? :D
Pomoc jest po polsku :)
https://swiatczytnikow.pl/nowe-czytniki-kindle-nie-maja-wciaz-polskiego-menu-ale-pomoc-po-polsku-juz-jest-od-dawna/
Menu jak menu…
ale już brak polskiego układu klawiatury językowej do wyboru i tym samym brak możliwości używania na sprzęcie oficjalnie sprzedawanym w Polsce polskich znaków diaktrycznych (wyszukiwanie tekstu, własne notatki itd.) jest po prostu żałosny. Zwłaszcza, że to niewiele roboty od strony programistycznej.
Niestety wielkie korpo mają to do siebie, iż nawet tak banalna i tania zmiana urasta do rangi problemu nierozwiązywalnego. Polski oddział firmy zamiast pilotować takie działania i naciskać w centrali, najwyraźniej ma to od 4 lat gdzieś (liczę od startu Amazon.pl w 2021).
Tymczasem „chińczyk” wchodzi na polski rynek i od razu ma przygotowane pełne spolszczenie i nawet się nie zastanawia (tak, wiem… w przypadku niektórych firm są problemy z jakością tłumaczenia).
Szkoda, bo z pozoru tak drobna zmiana (zwykła możliwość używania polskich liter) znacznie poprawiłaby komfort polskich użytkowników Kindle.
Swoją drogą może powinny pojawić się jakieś przepisy. Jeśli sprzęt elektroniczny jest oficjalnie sprzedawany w Polsce, to powinien umożliwiać przynajmniej poprawną obsługę polskiego alfabetu – wyświetlanie i WPROWADZANIE polskich znaków diaktrycznych). Może UOKiK powinien się tym przypadkiem zainteresować.
Ja proponuję z menu czytnika Kindle wybrać:
Settings -> Help -> Contact us -> Give Feedback
I wysłać do Amazona prośbę o dodanie polskiej klawiatury czy spolszczenia menu.
Gdyby czytelnicy bloga (posiadacze czytników Kindle) zorganizowali się i masowo wysłali taki postulat, to może w końcu doczekalibyśmy się jakiejś reakcji ze strony firmy.
A tak… jak to mówią… „nie ma zgłoszenia, nie ma problemu” ;-)
Regularnie piszę od kilkunastu lat. I zgadnij co?
Polska klawiatura w kindle to coś podobnego jak ebooki wydawnictwa Vesper czy yeti.
Ale dobra, napiszę.
W grupie siła!
… jak w popularnym powiedzeniu ;-)
Z taką różnicą, że Vesper co jakiś czas obiecuje e-booki, Amazon chyba niczego nie obiecywał.
Ciekawostka:
W Polsce od lat obowiązuje rozporządzenia (co jakiś czas aktualizowane) Ministra Cyfryzacji w sprawie wymagań technicznych i eksploatacyjnych dla odbiorników cyfrowych (dotyczy wymagań dla telewizorów i samodzielnych dekoderów cyfrowej telewizji naziemnej sprzedawanych w naszym kraju).
Jednym z obowiązkowych (!!!) wymagań jest to, aby odbiornik cyfrowy zapewniał możliwość „dostępu do menu w języku polskim i ustawienia języka narodowego polskiego”.
Moim zdaniem podobny zapis powinien być rozszerzony na inne kategorie sprzętu elektronicznego i skończyłyby się w końcu problemy takie jak z czytnikami Kindle.
Hmmm, „Kindle Colorsoft” (tańszy) mogę kupić na raty w polskim Amazonie, ale już „Colorsoft Signature Edition” (droższy) tylko płatność jednorazowa… Też tak macie ?
Też nie widzę opcji rat przy droższej wersji. Widocznie Signature Edition jest dla bogatych, których brzydzi zakup na raty. :-D
Tak, opcje rat widzę tylko przy tańszej wersji.
Z innej beczki, ale tylko na tym forum mogę się tego dowiedzieć. Czy czytniki innych producentów mają opcję wprost typu „włącz/wyłącz WiFi” czy tak jak Kindle absurdalną konstrucję „wyłącz/włącz tryb samolotowy”, mimo że żadnego samolotu nie ma razem z nimi w pokoju (ani nawet w pobliżu)?
Rzeczywiście to nazewnictwo jest trochę niefortunne w niektórych przypadkach.
Być może to trochę zaszłość historyczna (kiedyś niektóre czytniki Kindle miały modem 3G) i wtedy zdaje się ta opcja wyłączała zarówno wifi jak i łączność komórkową.
Dzisiaj „Aeroplane mode” = „Wyłącz wifi”.
Inna sprawa, iż obecnie z sieci Wi-Fi w samolocie bardzo często możesz zacząć korzystać od razu po zajęciu miejsca na pokładzie samolotu, a w niektórych krajach krótko po starcie.
Moim zdaniem żadna zaszłość, zwykły marketing. Chodzi o zbudowanie przekonania, że musisz być stale on-line, tylko wyjątkowo nie. Ja przeciwnie, ostatnio włączam WiFi w Oasis tylko gdy je aktywnie wykorzystuję. Teraz mogę ładować go 1x tydz. i to ze sporym zapasem energii :-)))
Tryb samolotowy wyłącza jeszcze bluetooth.
Aczkolwiek aktywny tryb samolotowy nie blokuje możliwości ponownego włączenia samego bluetooth (wifi dalej jest wtedy wyłączone).
Czyli niczego się nie dowiedziałem. Ktoś na pewno ma Onyxa, Pocketbooka lub Kobo, czy mógłby na to spojrzeć?
PB, Onyx, Kobo mają osobne przyciski do włączania WIFI.
Ale tak jak Ci odpowiedziano – jeśli nie korzystasz z Bluetooth, to tryb samolotowy w Kindle jest równoznaczny z wyłączeniem WIFI.
W Onyx Boox Go Color 7 są w menu osobne przyciski do wyłączenia wifi czy bluetooth.
a co z okładką? którą wybrać do tego tańszego?
Ja używam Fintie – testowałem ją tutaj: https://swiatczytnikow.pl/krotki-test-taniej-okladki-fintie-do-kindle-paperwhite-6-i-kindle-colorsoft-zaledwie-32-zl/
Była w promocji na Prime Day, ale widzę że nadal jest tanio (ledwie 25 zł)
Da się na Kindle wysyłać swoje ebooki, tak żeby mieć dzielenie wyrazów i synchronizację notatek? I możliwie okładki (chociaż dzielenie wyrazów ważniejsze)?
Tak – pod warunkiem że będą to e-booki napisane po angielsku lub w innym wspieranym języku.