Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Cyberatak w PWN i Azymucie – może mieć wpływ na zakup e-booków i audiobooków

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

Wydawnictwo PWN padło kilka dni temu ofiarą cyberataku. Może mieć to wpływ na dostępność e-booków i audiobooków.

O tej sprawie wspominałem dwukrotnie w promocjach dnia, ale ponieważ dostaję na ten temat pytania, warto opisać ją szerzej.

Problem dotyczy zarówno PWN, jak i firmy OSDW Azymut, która jest jednym z największych polskich dystrybutorów książek papierowych, ale również e-booków.

Na stronach firm z grupy PWN pojawiły się komunikaty, zacytuję ten z księgarni IBUK.

21 lipca 2025 r. doszło do incydentu z zakresu cyberbezpieczeństwa, w wyniku czego nastąpiła awaria niektórych systemów informatycznych.

Niezwłocznie wdrożyliśmy procedury bezpieczeństwa i rozpoczęliśmy działania naprawcze.

W związku z tym realizacja złożonych i opłaconych zamówień będzie odbywać się z opóźnieniem. Obecnie szacowany czas realizacji to co najmniej kilka dni roboczych. Do czasu rozwiązania problemu nie ma możliwości składania nowych zamówień.

Nie działają w tym momencie księgarnie prowadzone przez PWN (IBUK, PZWL, Egmont), strona Azymutu, a także portal Biblionetka.

Czy wyciekły dane?

Nie wiadomo jaki był charakter ataku. Profil serwisu Zaufana Trzecia Strona przypuszcza, że to ransomware – czyli blokada dla okupu – jednak sama firma dla dobra sprawy nie podaje żadnych szczegółów.

W komunikacie dla PAP (link do notki w serwisie WNP) czytamy:

Doszło do nieautoryzowanego dostępu do infrastruktury informatycznej. Incydent spowodowany był przez „bezprawne działania osób trzecich” i zgodnie z obowiązującymi przepisami został zgłoszony do właściwych organów. […]

Zdarzenie mogło również skutkować naruszeniem poufności powierzonych danych osobowych; trwa analiza ewentualnego zakresu naruszenia

Nie jest więc na razie jasne, czy doszło do wycieku danych osobowych, ale nie jest to wykluczone. Niektóre wydawnictwa, które polegają na dystrybucji Azymutu (np. Pulp Books) uprzedzają już swoich klientów w mediach społecznościowych.

Co z e-bookami?

Jak wspomniałem wyżej – realizację zamówień wstrzymała księgarnia IBUK prowadzona przez PWN. Problem dotyczy też przynajmniej części księgarni z e-bookami, które korzystają z dystrybucji Azymutu.

Patrząc na dane wysyłane do porównywarki, widzę, że część książek została czasowo wycofana z takich księgarni jak Nexto czy Inbook. Donosiliście w komentarzach, że ma to miejsce również w mniejszych księgarniach, których w porównywarce nie ma – np. Bezkartek. Prawdopodobnie zakup w tych księgarniach wygląda tak, że dopiero po nabyciu e-booka jest on dostarczany przez dystrybutora.

Wiem, że w niektórych księgarniach może wystąpić też problem z pobraniem zakupionego wcześniej e-booka z półki, bo nie zawsze one są trzymane na stałe. Tak, to też argument za tym, żeby robić kopie zapasowe.

E-booki z PWNPZWL znajdziemy nadal w wielu innych księgarniach – np. Ebookpoint, Publio, Woblink i Virtualo. Od części z nich dostałem potwierdzenie, że pliki przechowywane są lokalnie i nie powinniśmy mieć problemu z ich zakupem, jak i ponownym pobraniem z półki.

Co dalej?

Cyberatak na PWN oznacza problemy jednej z „nóżek” dystrybucji książek w Polsce, może nas dotyczyć, nawet jeśli kupowaliśmy w księgarni, o której nie wiedzieliśmy, że jest powiązana  z Azymutem.

Co pozostaje klientom? Czekać na kolejne komunikaty.

Specjaliści od cyberbezpieczeństwa zalecają podwyższoną ostrożność jeśli chodzi o wiadomości z nieznanych źródeł – wszystko warto weryfikować kilka razy i sprawdzać nadawcę. Pamiętajmy, że nawet jeśli nasze dane nie wyciekły, to ktoś może chcieć wykorzystać zamieszanie i np. wysłać SMS o „przekierowaniu przesyłki kurierskiej” itd.

Aktualizacja: bardzo obszerny komunikat opublikowało Legimi, które również korzysta z usług Azymutu do wysyłki książek papierowych.

E-booki z PWN i PZWL powinniśmy móc kupić bez problemu w księgarniach, które nadal je mają w ofercie – szczególnie tych największych.

Mam też podpowiedź dla osób, które kupują książki papierowe wydane przez PWN, PZWL czy Egmont – lepiej wybierać księgarnie, które mają je na stanie (co widać po terminie wysyłki), a nie te, które dopiero zamierzają je zamówić z hurtowni. Podobnie jak z e-bookami – lepiej sobie radzą tutaj po prostu więksi gracze.

Aktualizacja z 29 lipca: z informacji, które uzyskałem – brak dostępności księgarni IBUK może jeszcze potrwać co najmniej tydzień. Jeśli ktoś ma abonament MyIBUK – tam dostęp działa.

Aktualizacja z 12 grudnia: po paru miesiącach przerwy księgarnia IBUK wróciła. Nadal nie działa Biblionetka.

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

17 odpowiedzi na „Cyberatak w PWN i Azymucie – może mieć wpływ na zakup e-booków i audiobooków

  1. Leszek pisze:

    Dodam tylko, że brak możliwości zakupu części ebooków dotyczy też takich księgarń jak Libra, Matfel, Poczytaj czy Gandalf, więc awaria dotyczy sporej liczby księgarni. I nie chodzi tu oczywiście tylko o książki o wydawane przez PWN.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Tak, z dystrybucji Azymutu korzystało wielu innych wydawców, no i jeśli księgarnia nie trzyma tych plików u siebie, to ma problem.

      To zresztą też pokazuje, które księgarnie inwestują w infrastrukturę (przechowywanie dziesiątek tysięcy plików nie jest wbrew pozorom takie proste), a które idą na skróty, łącząc się przez API z dystrybutorem i de facto sprzedają coś, czego sami w postaci pliku nie mają.

      1
      • Jureq pisze:

        A mnie wszyscy usiłują przekonać, że infrastruktura informatyczna potrzebna do sprzedaży ebooków jest prosta i nic nie kosztuje, więc nie może w żaden spokój wpływać na cenę tych ebooków…..

        4
        • Robert Drózd pisze:

          Taaak, to taki podstawowy argument „dlaczego ebooki muszą być tańsze niż papier”, bo nie zajmują miejsca. :)

          0
          • Pan bez adresu pisze:

            A dlaczego niektore ksiegarnie pytaja o moj adres domowy, gdy kupuje e-booka? Po co im to? Bo chca miec wiekszy wyciek danych?

            0
            • rafal7 pisze:

              To wymóg prawny, sklepy muszą wiedzieć, kto dokonał zakupu.

              0
            • Marko pisze:

              Może nie wiedzą, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła?

              2
            • Robert Drózd pisze:

              Ze względów podatkowych. Muszą mieć dane klienta i potwierdzenie, że mieszka w PL.

              1
              • Darth Artorius pisze:

                Kazdy zbiera nasze dane a potem one wyciekają. Nie wystarczy deklaracja, ze jestem z PL ?

                2
            • Jureq pisze:

              Oprócz kwestii podatkowych może wchodzić w grę także licencja na spzrzedaż wyłącznie w Polsce lub wyłącznie w UE.

              0
            • kondrart pisze:

              A dlaczego serwisy internetowe nie pytają mnie o adres, tylko blokują IP spoza PL, czy UE? Bo księgarnie są jeszcze w XIV wieku i mam się cieszyć, że nie żądają przesłania skanu meldunku poleconym?

              1
              • kjonca pisze:

                Ja tam wolę zadeklrarować PL, niż w delegacji w Stanach być odciętym.

                0
              • klientpwn pisze:

                dlatego że serwisy internetowe niczego ci nie sprzedają. wymóg podania „adresu rozliczeniowego” jest podykt0wany zarówno w odpowiednich przepisach podatkowych (np dotyczących zwolnienia z obowiązku ewidencjonowania sprzedaży na kasie fiskalnej) oraz innych jak np dyrektywa aml. inna sprawa że te przepisy nakazują zbieranie nadmiarowych ilości danych (numer telefonu, adres mailowy etc)

                dane na 100% wyciekły. dzień przed podaniem komunikatu składałem zamówienie na jednej ze stron prowadzonych przez „azymut” i dziś idzie do mnie paczka… skądś. nie wiem z czym i nie wiem od kogo bo zamówienie anulowano.

                0
  2. AnnaKosss pisze:

    8.08 i nadal nie działa, ktoś coś wie?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Jeśli chodzi o IBUK czy Biblionetkę, przypuszczam, że jeszcze potrwa. Pewnie odzyskują dane na razie dla kluczowych systemów.

      0
  3. Adam Muszer pisze:

    Nadal brak możliwości pobrania zakupionego ebooka z półki ibuk . Odpowiedź obsługi klienta lakoniczna , że mogę korzystać z pliku , który posiadam . Tylko , że go nie posiadam. Kolejna odpowiedź to , że nie mają dostępu do zasobów . Zakup ponad 2 m-ce temu . Czy ktoś próbował anulować zamówienie? Jak to wygląda prawnie? Mamy drugą połowę września a ibuk nie wie na czym stoi .

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Odpowiedź jest prawdziwa, nie mają. Pytanie, czy kiedykolwiek będą mieli, czy w ogóle w tym przypadku są backupy.

      Co do anulowania – jeśli nigdy nie pobierałeś pliku (a chyba ciężar dowodu, że go pobrałeś, leży na księgarni), może to zadziałać.

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.