
Parę dni temu ruszył Kobo Plus – abonament na e-booki dostępny bezpośrednio na czytnikach tej marki. A same urządzenia można było przez weekend obejrzeć na Stadionie Narodowym
Chyba największym zaskoczeniem kończących się dziś Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie było dla mnie to, że na poziomie -1, daleko po prawej stronie od wejścia ulokowało się duże stoisko Rakuten Kobo.
Są czytniki Clara i Libra Colour, są leżaki, parasole i bezalkoholowe drinki.

Nie dostałem na ten temat żadnej zapowiedzi i pierwotnie w artykule z zapowiedzią Targów napisałem, że spośród producentów czytników zobaczymy jedynie wrocławską firmę inkBOOK. Tym większe było moje zdziwienie, gdy idąc główną promenadą zobaczyłem dwie panie promujące właśnie Kobo!

Okazało się, że stoisko jest faktycznie trochę schowane (181/G), więc nie każdy trafi do niego przypadkiem.
Dotąd Rakuten, czyli producent Kobo wydawał się dość umiarkowanie zainteresowany polskim rynkiem. Na naszym blogu testowałem ostatnio większość czytników Kobo, ale robiłem to za pośrednictwem polskiego dystrybutora. Wprawdzie czytniki dostały polski język, a w sklepie Kobo zaczęły się pojawiać polskie e-booki, ale nie widziałem żadnej aktywności marketingowej.
To oczywiście lepiej niż zrobił Amazon, który od wielu lat nie potrafi dodać do czytników Kindle polskiego menu. Ale nie ma co ukrywać, że wydawało się to wejściem na pół gwizdka.
Dlatego cieszy mnie, że Rakuten postanowił teraz w polski rynek zainwestować.
Kobo Plus w Polsce
Kobo Plus możemy kupić przez stronę Kobo, ale i bezpośrednio na czytniku w zakładce ze sklepem („Discover”). Konieczna może być wcześniej aktualizacja oprogramowania. Tak wygląda na moim Libra Colour:


Są trzy abonamenty:
- E-booki za 39,90 zł na miesiąc
- Audiobooki za 39,90 zł
- E-booki i audiobooki za 49,90 zł
Jaka jest oferta Kobo Plus? Strona zachęca „Wybieraj spośród ponad 1,5 miliona e-booków i ponad 150 000 audiobooków”.
Jeśli jednak chodzi o polskie tytuły, to powiedzmy jasno – prawie nic tam nie ma. Oto bestsellery, które widzę na stronie Kobo.

Zemsta? Serio?
W przypadku książek anglojęzycznych sytuacja wygląda lepiej, ale próżno szukać bardzo znanych tytułów i autorów.
Wydaje się, że Kobo Plus jest bardzo podobne do Kindle Unlimited. To subskrypcje działające na zasadzie revenue share (więcej o modelach rozliczeń tutaj), no i dominują tam autorzy niezależni – czasami na wyłączność dla danej platformy, a także mniejsi wydawcy. Brakuje np. tzw. „wielkiej piątki” światowych wydawców, czyli Penguin Random House, Hachette, HarperCollins, Simon & Schuster i Macmillan, którzy od lat ignorują takie abonamenty.
Dygresja: widzimy więc, że polski rynek e-booków, gdzie najwięksi wydawcy są zwykle w abonamentach jest dość nietypowy.
W tym momencie mogę polecić Kobo Plus głównie osobom czytającym po angielsku, które szukały tytułów dostępnych już w tym abonamencie.
Podsumowanie
Mógłbym zacząć ten artykuł clickbaitowo, że oto trzeci abonament na e-booki ruszył! Konkurencja dla Legimi czy Empik Go!
Kobo Plus ma nad tymi dwoma abonamentami tę przewagę, że działa na czytnikach Kobo i że jest dostępny bezpośrednio z urządzenia. W moim przewodniku na temat Kobo mogę teraz uzupełnić, że Kobo Plus jest już w Polsce. Na razie to jednak tylko techniczna możliwość, bo oferta dla polskiego czytelnika jest więcej niż skromna.
Podczas targów rozmawiałem z przedstawicielami Rakutena, trwają negocjacje z wydawcami, no i pewnie niedługo dostępność polskich e-booków będzie większa. Wtedy pewnie szerzej przyjrzę się temu programowi i go przetestuję.
A jeśli jeszcze będziecie dziś na targach, to ruszajcie na poziom -1, w końcu możliwość obejrzenia czytników Kobo nie zdarza się codziennie. Przy okazji dobra informacja, że czytniki tej marki mają się pojawić w wybranych marketach z elektroniką.



Super wiadomość, bo moim kolejnym czytnikiem nie będzie Kindle, nie chcę dawać więcej kasy Bezosowi – tak, wiem, to nic nie znaczy, ale ja się z tym będę czuć lepiej. Nastawiam się na Kobo, więc miło byłoby móc go wypróbować stacjonarnie przed zakupem :)
Używam Libry 2 równolegle z Paperwhite 5 i mogę Kobo z czystym sumieniem polecić. Tym bardziej, że lubię czytniki z przyciskami. Niedawno kupiłem Tolino Vision Color (to jakby Kobo Libra Colour z innym logiem) i też jestem zadowolony. Mam kolorowy ekran, przyciski i chmurę Tolino, dzięki której mogę przerzucać książki bezprzewodowo. Działa to bardzo dobrze.
Ale np. Simon & Schuster jest, z tego, co kojarzę, w abonamencie Everand – czytam tam od nich książki Star Trekowe :)
No to może część wypuszczają ;) Z tego co kojarzę, Everand chyba nie jest na żadne czytniki? Tylko ew. apka na czytniki z Androidem.
Albo na czytniki z Androidem, albo przez przeglądarkę na Kindle można korzystać z Everand – ja tak przynajmniej kiedyś korzystałam na PW5 zanim kupiłam Onyxa :)
Niewiele można dowiedzieć się o tym abonamencie z ich strony – np. czy można czytać w aplikacji na PC albo Androidzie?
Albo – jaka jest lista dostępnych ebooków po angielsku?
Na Androidzie jest apka. Na PC (Kobo for Desktop) już nie utrzymują, jest coś takiego jak Kobo Web Reader (podobnie jak w przypadku Kindle for Web) i widzę że zakupione ebooki mogę czytać przechodząc z biblioteki na stronie Kobo.
Dziękuję. A jest jakaś lista tych 1,5 miliona e-booków?
Bo chętnie bym wypróbowała abo z angielskimi książkami, ale boję się, że to też będą same śmieci + domena publiczna
Na stronie Kobo w zakładce Kobo Plus można przeglądać też te anglojęzyczne. Ale trafiłem na niewiele znanych mi nazwisk. Mogliby się tu od Legimi uczyć, gdzie jest prosty przełącznik. :) Ja z trialem poczekam, aż ci polscy wydawcy się pojawią.
Ja może trochę nie w temacie, a trochę tak (z uwagi na markę KOBO).
To może być ciekawa informacja dla osób, które rozważają zakup zestawu czytnik Kobo + pilot Kobo.
Poprzednio miałem Librę 2 + pilot Kobo i pisałem, także w komentarzach pod testem tego pilota, robionym przez Roberta, że uruchomienie bluetooth dwukrotnie szybciej konsumuje baterię w Librze 2. Tak samo było po aktualizacji oprogramowania w Librze, dedykowanego właśnie do pilota.
Zmieniłem Librę 2 na Clarę BW (swoją drogą co za świetny czytnik) i korzystam z tego samego pilota: problemu zwiększonego zużycia baterii czytnika przez bluetooth kompletnie nie ma.
Mierzyłem to w ilości ubywających procentów na półgodziny czytania z i bez pilota: jest praktycznie tak samo.
Widocznie w Clarze Kobo zastosował nowszy bluetooth, który dobrze radzi sobie z zarządzaniem energią BT. Dobra zmiana, Clara jest znakomita jako mój drugi czytnik.
„Clara jest znakomita jako mój drugi czytnik” – czy korzystasz z jeszcze innego czytnika?
Czy polecisz dobre etui do Kobo Clara BW?
Pozdrawiam jako nowy użytkownik Kobo Clary BW ;-)
Mam oryginalną okładkę „Origami” z Amazonu w kolorze czarnym oraz kupiłem na Allegro taki szyty na miarę filcowy pokrowiec.
Generalnie czytam bez okładki, ale na wyjazdy, do pociągu czy do schroniska, zabieram w tej „origami” a w domu przechowuję w filcowej.
Moim „domowym” czytnikiem jest Kindle Paperwhite 6.
Tam mam taki sam tandem okładek :)
P.S. pilota bardzo polecam + jakiś stojak na czytnik, bardzo dobry stojak produkuje OnyxBoox, posiadam, używam. Można w łóżku zrobić wygodną instalację, czytnik na stojaku, pilot w ręku i lepiej być nie może :)
Dzięki za polecenie etui (również pokrowca filcowego).
Również kupiłem (w ubiegłym tygodniu) czarną okładkę firmową Kobo – Origami, czekam na dostawę.
A jak oceniasz Kobo Clara BW w porównaniu z Kindle Paperwhite 6? Co jest lepsze wg Ciebie?
Co zdecydowało o zakupie drugiego czytnika? (Rozumiem, że Kobo Clara BW jest twoim drugim czytnikiem).
To jest ten sam ekran, Kindle 7 cali jest dla mnie odrobinę za duży do zabierania poza dom, ale w domu jest idealny.
Właśnie odwrotnie do Clary – więc duet ładnie się uzupełnia.
Bateria w obydwu trzyma bardzo długo, menu Kobo jest przyjemniejsze, ale dla mnie w czytniku od zawsze ważne jest takie podejście: otwieram okładkę, czytam, zamykam okładkę. Ale z kolei suwaki jasności są lepsze w Kindle. No ale Kobo ma regulację jasności suwakiem krawędzi ekranu. A ustawienia strony, marginesów, akapitów – w Kobo są znacznie lepsze. Coś za coś.
Kobo ma genialny patent na to ustawienie pory snu, do której czytnik sam powoli dostosowuje ciepłą barwę. W Kindle to też niby jest ale tu ustawia się z góry zadaną wartość, na którą czytnik się przełączy o danej godzinie.
Automatyczna jasność w Kindlu to dla mnie jakaś pomyłka, zawsze mam za ciemno w sztucznym oświetleniu.
W sumie powiem tak: mam dwa bo mogę mieć i one mi się fajnie uzupełniają.
Gdybym mógł mieć tylko jeden, to:
– chciałbym taką Clarę w rozmiarze 7 cali
– ale ponieważ jej nie ma, to zostawiłbym Paperwhite
Co nie znaczy, że Clara jest gorsza, dla mnie to po prostu czytnik na wyjazdy, do plecaka, itd.
Pytasz co zdecydowało o zakupie… lubię eksperymentować, miałem Librę 2,. Onyx Page, Onyx Note, Pocketbook Era i żadnego z tych (poza Librą 2, ale czuć już trochę jej przestarzałość) nie poleciłbym na dłuższą metę, również ich współczesnych odpowiedników – jako czytniki, podkreślam to, nie jako notatniki, terminarze itd. Nie dążę do ideału, po prostu sobie czytam od czasu do czasu zmieniając gadżet.
P.S.2 – wyleczyłem się z obudowy z przyciskami.
Libra miała fajny kształt, ale sprawdzało się to w przypadku czytania na leżąco. W normalnej pozycji wolę zwykłą obudowę + pilota, jeśli chcę zbudować „środowisko” do ultra wygodnego czytania.
Dziękuję za tak treściwą odpowiedź:-)
Również wolałbym trochę większy ekran w Kobo Clara BW.
Równolegle posiadam Kindle Paperwhite 3,
a więc przesiadka na Kobo Clara BW jest dużą zmianą.
Aby moja Mama zaczęła czytać e-booki, dodatkowo kupiłem czytnik Tolino Vision Color (ze względu na większy ekran i fizyczne przyciski do zmiany stron w książkach).
Czytnik Tolino Vision Color poddałem metamorfozie, teraz to jest Kobo Libra Colour;-) Teraz ma interfejs w języku polskim.
Serdecznie pozdrawiam!
Amazon dalej nie widzi (lub nie chce widzieć) potencjału w polskim rynku (brak polskiego Kindle Store, brak Kindle Unlimited, brak wsparcia języka polskiego w Kindle Direct Publishing dla ebooków itd.).
Ale jak widać dla Kobo nasz rynek nie jest za mały.
Swoją drogą – czy Amazon kiedykolwiek postawił na tego typu targach swoje stoisko, aby reklamować czytniki Kindle? Pytanie do bywalców tego typu imprez.
Amazon p0winien wreszcie zrobić interfejs czytników Kindle w języku polskim!
Mają tu magazyny, mają sklep amazon.pl, niech przestaną lekceważyć polskich użytkowników Kindle.
Tylko tyle i aż tyle. Dobrze posługuję się czytnikiem z anglojęzycznym interfejsem,
ale ten brak języka polskiego odbieram jako lekceważenie.
Nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek Amazon pokazywał Kindle na jakichś targach w Polsce.
Mieli akcję Kindloteka, w ramach której m.in. czytniki trafiały do szkół. Ale chyba nic komercyjnego.
Ja nie czuję się lekceważony brakiem języka polskiego w Kindlu.
Po tylu latach byłbym zdziwiony faktem istnienia polskiego tłumaczenia :)
Rozumiem argumenty tych, którzy nie mogą wpisać polskich znaków, jak coś wyszukują.
Ale przy moim do bólu uproszczonym podejściu do czytników, język menu nie ma znaczenia, o ile nie są to jakieś egzotyczne znaczki.
Nawet bez znajomości angielskiego każdy spokojnie poradzi sobie z „obsługą”.
Tu obsługa sprowadza się do otwórz / zamknij okładkę, kliknij w okładkę książki żeby ją otworzyć, ewentualnie wyreguluj jasność / barwę suwakami.
Dla zaawansowanych jest jeszcze zmiana czcionki i wielkości fontu ;-)
Ani nie bronię ani nie krytykuję Amazonu – jest mi to po prostu całkowicie obojętne, czy menu jest polskie czy angielskie.
Powiem dodatkowo tak: uważam, że angielskie menu w Kindlu jest prostsze, niż polskie w Onyxach. Nawet dla osoby z „telewizyjną” znajomością angielskiego, czyli „coś tam z grubsza co 5-te słowo rozumiem”
Kusi mnie Kobo, ale dopóki jest dostępne Legimi w bibliotece, to jednak będę korzystać z Pocketbook. Ale trochę mnie już ta firma irytuje.. przez 1,5 roku posiadania Era Color miałam chyba tylko jedną aktualizację…