Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

O’Reilly musi wyłączyć wysyłkę na Kindle. Czy czeka to też polskie księgarnie?

oreilly-send-to-kindle

Popularne wydawnictwo informatyczne O’Reilly tylko dzisiaj ma taniej o 50% wszystkie e-booki. Trzeba podać kod „AMZSYNC”. Ważniejszy od promocji jest jednak jej powód.

Wydawnictwu O’Reilly poświęciłem jeden z pierwszych artykułów na tym blogu. Już pięć lat temu mieli multiformat, albo rabaty na e-booki jeśli kupiliśmy papier. Cztery lata temu pokazywałem ich jako wzór dla polskich wydawców. Wysyłkę na Kindle uruchomiono mniej więcej w tym samym czasie, gdy zrobiły to polskie sklepy.

Z listy książek wybierałem „Send Ebook” i następnie jedną z trzech opcji: Dropboxa, Google Drive oraz Kindle.

oreilly-send

Działało to tak jak w naszych księgarniach – w ustawieniach należało podać adres mailowy czytnika. O’Reilly wykorzystywał więc standardowy mechanizm wysyłki mailowej.

No i teraz napisali w komunikacie:

Amazon is pulling the plug on our „Send-to-Kindle” feature tomorrow, so we asked ourselves, „What can we do for our Kindle ebook customers?” The answer was clear: hold an epic, site-wide sale so you can stock up on ebooks while it’s still one-click easy to send them to your Kindle. And that’s what we’ve done.

A więc to jasne. Amazon wyłącza jutro tę funkcję dla wydawnictwa, czy też zmusza ich do jej wyłączenia, co na jedno wychodzi. Parę miesięcy temu podobna sytuacja spotkała księgarnię Baen Books.

Co mówi regulamin?

Na jakiej podstawie Amazon blokuje wydawców? Regulamin ich usługi jest dość niejednoznaczny.

Z jednej strony zezwala na wysyłkę plików na czytniki na zlecenie użytkownika Kindle:

Subject to your compliance with these Terms, you may use the Service to send documents to a Kindle customer’s Send-to-Kindle e-mail address only as directed to do so by a Kindle customer.

Z drugiej – zakazuje pobierania – bezpośrednio lub pośrednio płatności za wysyłkę:

You may not charge directly or indirectly to distribute content via the Service.

Nie oznacza to wprost zakazu wykorzystania usługi przez księgarnie, niemniej możliwość sprzedaży książek z wysyłką na Kindle jest pewnie interpretowana jako „pośrednie” pobieranie opłat.

Tak czy inaczej, Amazon jest właścicielem tej usługi i może z nią zrobić wszystko:

We may make changes to our site, policies, and these Terms at any time. We may discontinue the Service or your participation in the Service at any time in our sole discretion.

Co to oznacza dla polskich księgarni?

„Nie znasz dnia ani godziny”, gdy księgarnia dostanie uprzejmą prośbę od Amazonu, aby nie wykorzystywać ich usługi do dystrybucji książek przez Amazon niekupionych.

Na razie firma zabrała się za większych konkurentów w skali USA – bo przecież O’Reilly, podobnie jak nasz Helion jest liderem sprzedaży literatury informatycznej. Na swojej stronie oferują to samo co w Kindle Store, a właściwie to więcej, bo jest multiformat. Ba – nawet jeśli ktoś kupi e-booka w Amazonie, w treści e-booka znajdzie kod rabatowy na dokupienie pozostałych formatów za bodaj 5 dolarów.

Na razie sądzę, że można być spokojnym, bo na rynku amerykańskim jeszcze paru konkurentów Amazonowi do wyłączenia zostało, np. Packt Publishing (przypominam o ofercie darmowej książki każdego dnia – tam też jest wysyłka na czytnik).  Ale że to nas kiedyś dotknie, jest niemal pewne.

Co wtedy pozostanie? Wysyłka samodzielna – czy to mailowo, czy z Calibre, czy przez program Send To Kindle.  Ja robię to często, gdy modyfikuję książki na podstawie wersji EPUB. Tego, abyśmy sobie sami wysłali swoje pliki, Amazon w dającej się przewidzieć przyszłości nie wyłączy.

PS. Dzika świnia na banerze O’Reilly jest doprawdy sugestywna!

PS2. Ebookpoint odpowiedział w swoim stylu – Zwierzaki z O’Reilly zapraszają – zniżka też 50%, do 30 września

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

36 odpowiedzi na „O’Reilly musi wyłączyć wysyłkę na Kindle. Czy czeka to też polskie księgarnie?

  1. Pedro pisze:

    Nie mamy Pańskiego płaszcza. I co Pan nam zrobi ?

    0
  2. rafalson pisze:

    Przeczytałem „O’Reilly wyłącza wtyczkę….”

    0
  3. sivo pisze:

    A jak by to obchodzili, tak jak w którejś polskiej księgarni jest (nie pamiętam teraz której), że w ustawieniach podaje się swój mail i oni wysyłają książkę w sumie w naszym imieniu, z nadawcą ustawionym jako „my”? :)

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Sądzę, że to też są w stanie zablokować, bo w końcu łączenie jest z określonego serwera. No chyba że w księgarni podamy poza mailem nadawcy, także dane serwera SMTP, podobnie jak w Calibre. :) Wtedy mechanizm nie będzie taki łatwy do ubicia.

      0
    • bu21 pisze:

      Można ustawic adres docelowy w księgarni na swój adres e-mail i ustawic przekierowanie na kindle jeśli przyjdzie wiadomość z adresu księgarni. Księgarnia jest „kryta” a klient zadowolony.

      0
      • Sebastian pisze:

        Swój chłop, o tym samym pomyślałem. :)

        Swoją drogą wygląda na to, że Amazon próbuje eliminować konkurencję z wyścigu do źródełka – pozbędą się wszystkich to będą jedynym dostawcą, który ma bezpośrednią wysyłkę na Kindle, a przecież nie wszystkim będzie chciało się ustawiać przekierowania. Krótko mówiąc świnie z nich, mają prawo ale świnie, trzeba będzie przy następnym czytniku głosować portfelem zanim nas do końca zmonopolizują jak Intel.

        0
      • Ar't pisze:

        Większość naszych księgarni ma manie niemożności wpisania pełnego maila do wysyłki, tylko pozwala na nazwę użytkownika, więc wiecie z przekierowania na ten czas nici.

        Poza tym, wykrycie że to jest książka, a nie jakiś krótki dokument* to nie jest jakieś rocket science.

        * bo do tego jest dedykowana przecież usługa amazonu.

        Ale i tak, walczenie z księgarniami przez amazon to głupota.

        0
        • Nie. To nieuczciwa konkurencja i praktyki monopolistyczne. Nie dostajesz Kindla za darmo w ramach jakiegoś abonamentu. Normalnie za niego płacisz. Nie jest to też najtańszy z czytników.

          Wyobrażam sobie jazgot, gdyby producent telewizorów sprzedawał swoje wyłącznie z możliwością automatycznego ustawienia kanałów koncesjonowanych przez tegoż producenta, a pozostałe wyłącznie ręcznie i może jeszcze bez możliwości zapamiętania.

          0
        • k0n pisze:

          To fakt, ale spodziewam się, że jeśli tylko Amazon wyłączy im dostęp do Send-to-Kindle, to z łatwością ten element mogą zmienić.

          Inna sprawa, że przekierowanie nie jest tak user-friendly, różnie się to ustawia w zależności od dostawcy poczty itd., to byłby większy problem dla księgarni, bo oczywiście klient w razie problemów kontaktowałby się z ich supportem domagając się rozwiązania.

          0
          • Ar't pisze:

            Patrząc jak długo nasze księgarnie wprowadzają send2pocket (bliźniacze rozwiązanie pocketbook-a) to jednak jest to jakiś znaczący problem.

            Co do nieuczciwej konkurencji, to kupujesz kindla powiązanego z amazonem, przeznaczonego do czytania książek zakupionych (uwaga będzie trudne) w sklepie amazonu. Cała reszta to widzimisię i dobra wola sprzedawcy sprzętu. Jeśli się ten model sprzedaży nie podoba to nadal możesz kupić inny czytnik (ba w niektórych da się przecież uruchomić aplikacje kindla).

            0
            • Dlatego nie kupiłem i w życiu nie kupię kindla.

              I jeszcze powtórzę (bo to chyba trudne) : „Nie dostajesz Kindla za darmo w ramach jakiegoś abonamentu. Normalnie za niego płacisz. Nie jest to też najtańszy z czytników.”. Takie widzimisię i dobrą wolę sprzedawcy sobie rzeczony sprzedawca w tył wsadzi, bo ja nie płacę za jego widzimisię i dobrą wolę, tylko określony sprzęt kupiony w określonym celu. Jak się komu toto podoba – jego wola, są różne gusta.

              0
  4. Grzegorz pisze:

    I tak książki zgrywam wyłącznie przez kabel, więc jak dla mnie mogą zablokować tę opcję również w polskich księgarniach.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Większy problem jest przy periodykach. Taką Wyborczą trudniej byłoby codziennie ściągać i wysyłać ręcznie. Choć przy tygodnikach nie jest to już jakieś bardzo duże utrudnienie.

      0
  5. Mając powyższe na uwadze, nie jestem pewien, czy Amazona należy tak wyczekiwać na naszym rynku.

    0
    • Grzegorz pisze:

      Gdyby jednocześnie miał w swoje ofercie e-booki większości wydawnictw, to z łatwością zdobyłby wystarczający udział w rynku ;)

      0
      • asymon pisze:

        Ze swoim DRM? Nie jestem taki pewien. Chyba że znajdą jakiś sposób, żeby zachęcić te 90% posiadaczy kindle, który ebooki biorą z „alternatywnych” źródeł.

        W ostanim nagraniu z radia tokfm Robert wspominał coś o tym, że samych kindli na allegro sprzedało się z grubsza 100 tys. a liczba klientów polskich sklepów z ebookami liczona w różnych akcjach to ok. 10 tys. Wszystkich, tzn. posiadaczy kindle, pocketbooków, onyksów, sony, trekstorów…

        0
        • Grzegorz pisze:

          Akurat DRM Amazonu jest moim zdaniem bardzo w porządku, bo dopuszcza czytanie zakupionych e-booków tylko na czytnikach właściciela i robi to w sposób praktycznie nieinwazyjny.

          0
          • asymon pisze:

            Tylko jeśli czytnikiem jest kindle lub onyx z androidem pod maską.

            No dobra, to pewnie jakieś 95% urządzeń :-)

            0
            • Grzegorz pisze:

              Tyż prowda ;)

              Ale coś czuję, że Amazon znacząco obniżyłby ceną czytnika na naszym rynku, tak aby wykosić innych producentów. Nie zdziwiłbym się gdyby podstawowy model kosztował nawet 199 złotych.

              0
          • kunaka pisze:

            A moim nie bardzo. Mamy w 3-osobowej rodzinie 3 czytniki, każdy zarejestrowany na inny adres mailowy – i tak właśnie chcemy.
            Dopiero od niedawna można połączyć 2 (i tylko 2) konta. Na dodatek taka synchronizacja dotyczyła tylko niektórych modeli – akurat nie naszych. Nie wiem jak jest teraz.
            Z mojego punktu widzenia również amazonowy DRM jest kłopotliwy.

            0
          • YuukiSaya pisze:

            Nieinwazyjny dopóki trzymasz się wyłącznie marki Kindle. Wyjście poza jest utrudnione, bibliotekę trzeba od-DRM-ować, co też według niektórych jest nielegalne, zostają czytniki z Androidem, gdzie chodzi aplikacja Kindle, ale to wciąż nie do końca to. Ta marchewka ma z drugiej strony niestety kijek. Kobo zresztą robi to samo, ale ich czytnik takiego szału nie robi, więc skala nieco mniejsza.

            0
            • Robert Drózd pisze:

              Według niektórych jest nielegalne, ale nie jest niemożliwe, dlatego wielu doświadczonych użytkowników ściąga zabezpieczenia.

              Poza tym wydawca wcale nie musi wstawiać do Kindle Store książek z DRM – np. te z O’Reilly są bez DRM również w Amazonie.

              0
              • k0n pisze:

                Również np. TOR swoje książki ma programowo bez DRMów – Amazon *oferuje* swoje DRM wydawcy jako usługę, wydawca nie musi chcieć z niej korzystać.

                0
            • Grzegorz pisze:

              Kasuję e-booki zaraz po przeczytaniu więc teoretyczna zmiana ekosystemu nie miałaby dla mnie w sumie żadnych konsekwencji.

              0
      • I tego bym się bał, bo faktyczny monopol źle się odbija na kieszeni.

        0
  6. Lukasz pisze:

    A tymczasem, wygląda na to, że Amazon wprowadził międzynarodową wersję Kindle Voyage: http://www.amazon.com/dp/B00IOY8XWQ/
    Chwilkę im z tym zeszło…

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Nie, to jest wciąż wersja US-only. Wprawdzie przeczytamy że „This item ships to Warszawa”, ale to znany od paru miesięcy błąd Amazonu. Wersja międzynarodowa ma na stronie produktu wybór kraju.

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.