Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Kindle Fire – dlaczego nie ma sensu kupować go w Polsce (przynajmniej na razie)

Kindle Fire - tylko w Stanach

Aktualizacja z 23 maja 2013: od dzisiaj Kindle Fire HD (czyli następcę Fire) można już zamawiać do Polski, działa też u nas sklep z aplikacjami Amazona. Dlatego poniższy artykuł jest już nieaktualny.


Odnoszę wrażenie, że niektóre polskie serwisy i blogi technologiczne dostały jakiegoś amoku na temat Kindle Fire. Co chwilę pojawiają się artykuły wychwalające pod niebiosa sukces tabletu Amazonu i analizujący wpływ tego na rynek.

Sukces niewątpliwie jest. Amazon pochwalił się niedawno, że sprzedają każdego tygodnia ponad milion Kindli – wszystkich rodzajów, ale to Kindle Fire jest obecnie najpopularniejszym urządzeniem z tej serii w Stanach.

Niestety, z tych wszystkich artykułów przeciętny polski czytelnik dostaje mętliku w głowie. Ludzie zastanawiają się: „kupić iPada, czy może jednak Fire?”, a inni – „jakiego Kindle kupić? Z klawiaturą, bez klawiatury, a może Fire?”.

I to jest szkodliwe. Bo przepisywaczy newsów z amerykańskich portali nie bardzo interesuje, jak to wygląda w praktyce. Kindle Fire ma szansę podbić Stany? No to piszmy o tym, jakby to było rzeczywistością także i u nas. A nie jest.

Kindle Fire = tylko USA

Podstawowy fakt: Kindle Fire jest dostępny tylko w USA. Mogą go zamówić tylko mieszkańcy Stanów.

Już słyszę cwaniaczków, mówiących „ale ja to sobie sprowadzę” – i warianty: allegro czy prywatny import. Jasne, można tak zrobić. Ale to nie zmienia faktu, że Kindle Fire jest mało użyteczny poza USA.

Co trzeba wiedzieć o korzystaniu z Kindle Fire:

  • Książki na Kindle działają jak na czytniku – kupimy, możemy przeczytać, można też wrzucać własne – tak samo jak na czytnik: przez kabel USB, albo przez e-mail. Jedyna zaleta w stosunku do czytnika jest taka, że Fire obsługuje format DOC bez potrzeby konwersji.  Były jednak sygnały, że własne książki nie zawsze są widoczne na Fire, pomaga tutaj wykorzystanie Calibre do przesyłania.
  • Jednak sama aplikacja do czytania jest gorsza! Dobrą analizę wykonał autor bloga Osnova. Androidowy czytnik na Kindle Fire nie obsluguje takich funkcji takich jak zmiana rozdziałów, syntezator mowy, kolekcje, a wyszukiwanie trwa dość długo.
  • Każdy kupujący Kindle Fire dostaje miesiąc usługi Amazon Prime, która pozwala m.in. na korzystanie z wypożyczeń książek (jak dotąd niewielu) oraz na streaming setek filmów bezpośrednio na tablecie. To wyjaśnia nam, dlaczego Fire ma tylko 6GB pamięci – filmy nie będą tu składowane, a ściągane z sieci. Usługę Prime można, co ciekawe, kupić też w Polsce – ale większość jej zalet będzie tu bezużyteczna.
  • Filmów w Kindle Store nie kupimy i nie obejrzymy bezpośrednio.
  • Aplikacji na Kindle Fire poza Stanami nie kupimy. Amazon Appstore jest dostępny tylko dla mieszkańców USA, a oficjalnego dostępu do Android Market nie ma.
  • Przeglądarka – działa – i tyle można o niej powiedzieć. Rzekome przyspieszenie, które miał dać mechanizm „Silk” nie robi podobno wrażenia.

Pewne z tych ograniczeń można obejść, są już sposoby rootowania, Android Market da się zainstalować, a domową sieć można podłączyć do amerykańskiego proxy i udawać, że jesteśmy Amerykanami.

Ale czy to ma tak wyglądać? Mamy bawić się w hackerów, aby uzyskać dostęp do usług, których nam Amazon sprzedać nie chce?

Polityka Amazonu i drugi świat (w Europie)

Pamiętajmy, jaka jest podstawa działania Amazonu. Sprzedają swoje urządzenia na granicy opłacalności, czy nawet do nich dopłacając, bo liczą, że ludzie kupią też do ich urządzeń treść. I skupiają się na rynku amerykańskim, bo tam mają wciąż 95% przychodów.

Kraje europejskie i inne (zwróćmy uwagę, że także Kanada!) to dla Amazonu drugi świat. Część usług jest udostępniona, część nie – i jest to zależne od urządzenia.

W przypadku czytników Kindle ta polityka nam nie przeszkadza – lub – prawie nie przeszkadza. Bo nie mamy problemu z wrzucaniem swoich dokumentów, czy to przez maila czy to po kablu, coraz więcej księgarni sprzedaje też format MOBI.

Miliony posiadaczy Kindle są pewną gwarancją, że książek będzie po prostu coraz więcej. Możemy narzekać na ograniczenia licencyjne (nie wszystkie książki z Kindle Store można kupić w Europie), albo na brak aplikacji i gier – ale podstawowa funkcja czytnika Kindle jest zachowana także poza Stanami. Zresztą sam Amazon wypuszczając wersję International, honorując gwarancję w Polsce i dając nam dostęp do tych samych darmowych książek co w Stanach traktuje nas w miarę poważnie.

W przypadku Kindle Fire jest inaczej. Kupujący poza Stanami ma zero wsparcia. Może to się zmieni, są plotki o tym że Fire w styczniu zacznie być sprzedawany także w UK, a więc może i w całej Europie. Ale na razie czekamy.

To tylko tablet

Kindle Fire ma być w Stanach narzędziem dostępu do rozmaitych produktów i usług, które ma Amazon. Poza Stanami Fire staje się po prostu kolejnym tabletem z błyszczącym ekranem 7 cali, procesorem o średniej wydajności i paroma godzinami działania na baterii. Recenzenci narzekają na szybkość, pojemność pamięci (już wyjaśniałem, czemu tak mała) i tak mocne zintegrowanie z Amazon Appstore, przez co niedostępne są choćby… aplikacje Google, takie jak Gmail.

Do książek Fire nie jest lepszy niż czytnik Kindle, a 7″ ekran nadal nie daje komfortu czytania PDF. W przypadku filmów i aplikacji Fire nie daje nam niczego, czego by nie oferowały inne tablety.

Nie ma sensu być fanbojem Amazonu

Powoli zauważam w pewnych miejscach takie traktowanie Amazonu, jak parę lat temu zaczęło się z Apple. Że firma jest kultowa i cokolwiek wypuści, musimy się tym zachwycić i zakładać, że to na pewno się przyda.

Tymczasem trzeba pamiętać o tym, jakie są cele Amazonu i czy one są zbieżne z tym na czym nam zależy. :-)

Dlatego rada: nie dajcie się zwieść technologicznym blogom. Kindle Fire w Polsce jest mało przydatny.

Potrzebujesz czytać – kup czytnik Kindle.

Potrzebujesz tabletu – poszukaj innej firmy. W przypadku 7-calowych można już koło 1000 zł dostać markowe produkty o niezłych parametrach. W przypadku 10-calowych, coraz tańsze są używane iPady. A jeśli wierzyć plotkom, na początku roku będzie premiera iPada 3, co oznacza, że wielu „kompulsywnych upgraderów” będzie wyprzedawało swoje tablety i będzie można je dostać jeszcze taniej.

Ale co najważniejsze – nie mylmy tabletów z czytnikami i przywiązania do produktu, z przywiązaniem do firmy. :-)

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle, Rynek czytników i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

46 odpowiedzi na „Kindle Fire – dlaczego nie ma sensu kupować go w Polsce (przynajmniej na razie)

  1. Pawel Lipiec pisze:

    Kindle 4 na prawdę świetnie się sprawdza jako czytnik. Co do tabletów, bo KF to już bardziej tablet, chyba wybrałbym iPada. Miałem w ręku tablety na Androidzie (a kocham Androida) i jednak produkt Apple jest wygodniejszy.

    Wczoraj miałe okazję być w eEMPIKu (takim tradycyjnym). Te czytniki, które proponuje E. wychodzą drożej niż sprowadzenie K4 z USA. gdzie sens?!

    0
    • asymon pisze:

      Też byłem ostatnio w empiku i przyznam że zaciekawił mnie bardzo iriver cover story. 700zł to nie aż taka duża różnica przy aktualnym kursie dolara i wprowadzeniu przez amazon dodatkowych opłat.

      0
      • inkognit pisze:

        dlaczego wciąż – …wprowadzeniu przez amazon dodatkowych opłat ?

        Amazon skończył promocję ot co

        0
        • asymon pisze:

          E tam, i tak będę twierdził że ta „promocja” była dlatego, że ktoś się zagapił i czegoś-gdzieśtam w amazonowym ERPie nie zaznaczył :-)

          Myślę że wyszło przy okazji organizowania amazon.pl i jest to jeszcze jedna przesłanka potwierdzająca plotkę. Nie, nie mam dowodów, że tak faktycznie było. Z drugiej strony ty też raczej nie masz dowodów, że było inaczej i faktycznie była to promocja i dotowanie środkowoeuropejskich klientów.

          0
          • Robert Drózd pisze:

            Ja mam pewność, że to był po prostu bug, bo czemu mieliby nas dotować, a nie np. Czechów, Belgów, Niemców, którzy zawsze grzecznie VAT musieli płacić.

            0
  2. Dzięki za artykuł. Poważnie rozważałam Kindle Fire. Ale na razie nie ma sensu kupować go u nas, szczególnie, że mam „zwykły” Kindle. Przy okazji, jaki tablet polecacie poniżej 1000zł?

    0
    • asymon pisze:

      No właśnie z tego co czytam i oglądałem, to nie istnieje w przyrodzie coś takiego jak „dobry tablet poniżej 1000zł” :-( Mój typ (na podstawie opinii z sieci) to Asus Transformer:
      http://www.amazon.co.uk/dp/B004TB0EMK
      można dokupić klawiaturę i mamy netbooka:
      http://www.amazon.co.uk/dp/B004TB0EXY

      Odpuść sobie cuda z Allegro typu Overmax, Goclever, Hanvon, czy inne „markowe” cuda za 500zł, szkoda pieniędzy.

      0
      • Robert Drózd pisze:

        Niedawno na ibood.com była promocja 7″ HTC Flyer za chyba 1200zł, to już jest coś przyzwoitego. Parę miesięcy i ceny jeszcze spadną (o ile złotówka nie będzie słabła).

        0
      • mruk pisze:

        ale klawiatura jest droższa niż tablet i całość wynosi blisko 2.5 tysiąca PLN. I całość robi się mało opłacalna.
        Też początkowo myślałem o tym Fire, z racji jego niskiej ceny. Ale po przeczytaniu opinii w sieci i w tym na Amazonie, dałem sobie spokój. Podobno lepszą propozycją jest tablet Nooka. O ile można mówić o 6-7 calowych urządzeniach jako tabletach.

        0
    • MareX pisze:

      Dobry tablet za 1000 PLN to Hannspree HANNSpad: 10 cali, dwurdzeniowy Cortex na Tegrze 2. Na tabletmaniak.pl znajdziesz instrukcję upgrade-u do Androida 3.x.
      Tyle, że ciężko go u nas dostać. Właśnie załatwiam kontakt przez niemiecki oddział – oferują 2 letnią, europejską gwarancję.

      0
      • Jasne. Sprawdź tylko czy dostaniesz model z 1533 czy 1333 (jakoś tak) w oznaczeniu na nalepce z tyłu. Bez tego możesz dostać totalnie gówniany ekran lub dobry.

        Miałem wersję z gównianym i nawet za dobrą wersję więcej niż 800zł bym nie dał. Owszem – można Androida 2.3/3.0.1 odpalić ale szukanie działającej wersji + odpowiedni kernel to zabawa dla cierpliwych (mi się udało).

        Producent ma głęboko w dupie użytkowników, nie ma żadnego wsparcia, nie ma udostępnionych źródeł kernela. Poużywałem go miesiąc po czym dałem se siana i cieszyłem się, że straciłem tylko 100zł sprzedając. 600×1024 do przeglądania stron na 10″ nie jest wygodne – ekran jest za wąski (1024×600 z kolei jest za niski).

        0
        • MareX pisze:

          Dzięki za cenne uwagi. O różnicach w ekranach nie wiedziałem.

          Co do samego jajka Androida, to mam czas i możliwość zabawy, więc się nie martwię. Rozdzielczość również mnie nie martwi (tzn. poziome przeglądanie) – szerokość odpowiednia, a wysokość to kwestia przyzwyczajenia z netbooka :-)

          0
        • MareX pisze:

          Dzięki za cenne uwagi. O różnicach w ekranach nie wiedziałem.

          Co do samego jajka Androida, to mam czas i możliwość zabawy, więc się nie martwię. Rozdzielczość również mnie nie martwi (tzn. poziome przeglądanie) – szerokość odpowiednia, a wysokość to kwestia przyzwyczajenia z netbooka :-)

          A jak wyglądał czas pracy na baterii?

          0
  3. nrm pisze:

    w końcu jakieś trzeźwe spojrzenie na temat.

    0
  4. inkognit pisze:

    dzięki za te słowa rozsądku !
    W UK sporo się mówi o Fire ale zawsze podkreśla się iż jest to urządzenie do obsługi Amerykańskiego Amazonu i rzadko nawet porównuje z innymi tabletami – jaki sens skoro nie można go używać ;-)
    co do wejścia Fira i Kindla do UK to na razie słyszałem jedynie mało konkretne plotki – bardziej niejako życzenia świąteczne ;-)
    a wciąż jest olbrzymia strefa usług niedostępnych dla UK – np. wypożyczanie książek,
    czy aplikacje na Kindla …
    no cóż jak to zwykle bywa można powiedzieć tylko – oby w przyszłym roku … ;-)

    0
  5. inkognit pisze:

    a przy okazji zwróciłeś uwagę na reklamę na Twym blogu –
    promocja -30% 39,90 na 35,90
    hmmmm
    ;-)

    0
    • inkognit pisze:

      sorki literówka 35,90 na 35,90

      0
    • Robert Drózd pisze:

      Heh faktycznie, na stronie jest „(-0%)”. Myślę, że to jakiś błąd, jeśli będzie się powtarzać to zdejmę widżeta.

      0
      • Yarns pisze:

        A ja polecam zaglądanie na promocje apress.com, codziennie jest inna książka i to w cenie 10$. Ja ostatnio zakupiłem Pro Entity Framework 4.0 za wspomniane wyżej 10$ zamiast 38,49$ niestety ta książka była dostępna tylko w pdf’ie, no ale przynajmniej nie ma żadnych drm’ów.

        Link do promocji: http://www.apress.com/index.php/dailydeals/index/rss

        0
        • Yarns pisze:

          No i żeby nie było kod dający 50% zniżki na ebooki STCLOUD1231, przed chwilą przetestowany z pozytywnym skutkiem.

          P.S.
          Panie Robercie a może warto coś napisać więcej o apress.com? Ceny dobre, drm’ów brak… żyć nie umierać.

          0
  6. gadhen pisze:

    Imho z tabletami (podobnie jak ze smartfonami) trzeba się trochę wstrzymać, aż Android ICS się trochę upowszechni. Kindle Fire olewam kompletnie – to jest urządzenie w 90% przeznaczone do ‚chmury’, a ja jednak wolę mieć sporo rzeczy dostępnych od razu, offline.
    Ja osobiście poczekam na jakieś urządzenia typu tablet z e-papierem (bo w sumie tylko na tym zależy mi z całego Kindla).

    0
  7. Błażej Romanowski pisze:

    Amazon Appstore jest dostępny dla osób zamieszkałych poza granicami USA. Być może z braku tej informacji wynikła pomyłka dotycząca dostępności aplikacji z AA. Pozdrawiam:)

    0
    • No nie do końca – Appstore Amazonu działa w Polsce o ile ma poda się jakiś amerykański adres i ma jakąś amerykańską kartę kredytową (do aplikacji za 0.00$ da się znaleść numery w serwisach typu „fake id generator”). Jeśli chce się kupować to sorry – amerykańska kredytówka musi być.

      Ominąłem to kupując w stanach kartę podarunkową VISA – 25$ + 3.5$ za kartę – ważna do 2019 roku.

      0
  8. Krzysiek pisze:

    Kindle Fire dale to, że jest to jeden z nielicznych Androidowych tabletów za przystępną cenę, który nie szpeci widokiem, oparty jeszcez na ostatnim „otwartym” Androidzie i jest to jedna z nielicznych ofert dla Polaków, która może się sprzedać. iPad za drogi, GalaxyTab bardzo blisko tej ceny, do tego w dużo gorszym wydaniu UI (chyba, że ktoś ceni otwarty system plików).

    To nie czytnik, ale Amazon będzie poważnym graczem w Polsce. Mam wrażenie, że będzie tutaj więcej „Fire” niż Kindli.

    0
  9. Rafał pisze:

    Ludzie rzeczywiście wpadli w jakąś obsesję z tym Kindle Fire. Niektórzy nawet myślą, że jest to ulepszona wersja Kindla, bo kolorowa a do tego tablet ;) Ja też jestem fanem Amazonu i byłem przerażony, że wychodzą nagle trzy nowe Kindle, bo znając siebie od razu bym zamówił nowego-lepszego. Na szczęście ani Touch ani Classic według mnie nie są w niczym lepsze niż Kindle 3 a Fire to po prostu gadżet do gier i filmów. Ani to czytnik, ani pełnowartościowy tablet. Jedyny plus całego tego zamieszania z Kindle Fire jest taki, że ludzie odkryją, że jest coś takiego jak czytnik ebooków i może się rynek ebooków choć trochę szybciej u nas rozrusza. Oby!

    0
  10. krzysiek pisze:

    Byłem zainteresowany zakupieniem tabletu Kindle Fire, ale wstrzymałem się z zakupem. Powodem jest brak możliwości eksportowania notatek zapisanych w trakcie czytania książki.

    http://www.technipages.com/wp-content/uploads/2011/11/Kindle-Fire-Note-and-Highlight-options.png
    http://www.technipages.com/wp-content/uploads/2011/11/Kindle-Fire-adding-a-note.png

    i mamy tylko taki podgląd

    http://www.technipages.com/wp-content/uploads/2011/11/Kindle-Fire-access-notes-and-highlights.png

    Jak sobie z Tym radzicie, aby ulubione cytaty po przeczytaniu książki eksportować?

    0
  11. A ja się przymierzam do zakupu Kindle Fire lub Nook Tablet. 200-250$ za 7″ tablet z Androidem to niska cena. KF ma ten plus, że wrzucić tam jakiś ‚custom rom’ to żaden problem – a że nie działa wtedy kilka usług Amazonu? I tak nie działają poza USA a do ebooków mam Kindle 4 i Kindle Keyboard 3G.

    NT ma z kolei więcej pamięci (1GB) i miejsca (16GB) ale zablokowali możliwość podmiany kernela przez co ‚custom rom’ odpada.

    Jednak w obu przypadkach da się zainstalować Google apps a co za tym idzie dostęp do Marketu, zmienić launcher na normalny itp. po czym używać urządzenia jako zwykłego tabletu.

    0
    • szymek pisze:

      O ile pamiętam to w nooku z tych 16GB tylko 1 jest dla użytkownika, a reszta z ich księgarni, więc nie wiem czy to takie dobre, ale nie pamiętam czy ta informacja jest nadal aktualna.
      Jeżeli się mylę to przepraszam.

      0
      • No jest tak jak piszesz ale ludzie pracują nad obejściem problemu.

        Technikalia: /data/ ma 11GB – Android trzyma tam aplikacje zainstalowane przez użytkownika oraz ich dane. Nie jest to dostępne jak się podłączy tablet jako USB Mass Storage. Ale wrzucić tam dane się da więc nie widzę przeszkód w założeniu /data/media/video/ i dorzuceniu tam kilku filmów.

        0
  12. zxvczxc pisze:

    imho

    1. nie ma sensu kupowac 7″ tabletow – jakichkolwiek a juz bez gsm zwlaszcza
    2. lepiej miec smartfona 4-5″
    3. do tego 10″ tablet jesli ktos lubi zabawe albo komfort pdf-owania – wiem ze to lcd ale no wsparcie dla pdf-ow w einku to jakas sciema nawet 10″

    0
  13. Radek pisze:

    brawo! za tekst.

    0
  14. SirM pisze:

    Tekst w prawie 100% zgadza sie z moim zdaniem na temat Kindle Fire i tego co się wokół tego dzieje. KF to ano bardzo dobry czytnik ani bardzo dobry tablet.

    0
  15. Czarek pisze:

    A ja mam, sprowadziłem sobie z USA i wcale nie jest tak źle, jak pisze autor. Książki można kupować w Amazonie, od razu pojawiają się na Fire. Filmy można wrzucać przez komp, odtwarza wszelkie pliki. Gra mp3, ale także wav oraz flac.

    Nie działa Amazon App Store, ale nie musi. Można wszelkie aplikacje instalować robiąc tzw. side loading, czyli wrzucać .apk i instalując.

    Mało tego, działa nawet Skype (potrzebne słuchawki/mikrofon z jedną wtyczką).

    Za jedyne 199 dolarów – dużo radości :)

    Moim zdaniem jest się czym ekscytować :)

    0
  16. aldek pisze:

    Moje córki właśnie dostały od św. Mikołaja Kindle Fire, więc wiem, o czym piszę. Jeśli się to komu przyda, niech poczyta.
    To nie jest czytnik e-booków taki jak klasyczne kindle – i jeśli kto tak myśli, jest w błędzie. To jest tablet. I jako takiego trzeba go rozpatrywać. Z iPadem wygrywa ceną, przegrywa – brakiem łatwego dostępu do aplikacji. Podobnie jak na iPadzie, tak i na Fire można czytać książki. Nie tylko z amazon. Aplikacja do czytania jest w zasadzie identyczna do tej znaniej z urządzenia Apple.
    Niby same minusy, ale…
    Newstand – czyli kiosk z gazetami. Oglądanie zdjęć czy grafiki (i layoutu) takich magazynów jak National Geographic czy Popular Mechanics – wielki plus. Jakoś wyświetlacza znakomita, po znacznie, znacznie lepsza od typowych tabletów dostępnych za te same pieniądze. Czytnik czasopism z Fire ma opcję „Text View” – wtedy jest jak w zwykłym czytniku, tekst + zredukowana ilość grafiki. Można wybierać.
    Web – przeglądarka jest dobra, nie przycina się. Działa flash i niestety, w interfejsie nie ma możliwości jego wyłączenia. Więc obwieszone świecidełkami polskie strony będą szybko rozładowywać baterię.
    Obsługa pdf-ów – wreszcie da się je czytać. Plus obsługa .doc, i aplikacja quickoffice w pakiecie. A także facebook.
    Rzecz jest naprawdę warta swoich pieniędzy, choć – powtórzę – nie jest to zamiennik klasycznych kindli. Po prostu.

    0
    • bejton pisze:

      A gdzie można pobrać takie pliczki *.apk? Można to jakoś bezproblemowo zrobić. Bo jeśli tylko to by działało, to nagle okazuje się, że mamy fajny tablet w niskiej cenie z 1 wadą – nie można z marketu nic instalować, tylko ręcznie.

      0
  17. snourk jerzy pisze:

    Głupi i szkodliwy artykuł. Widać że autor nie miał chyba w rękach tego tableta. Biorąc go do ręki czuje sie doskonałość konstrukcji i jakość wykonania , choc pod spodem pisze- a jakże „assembled in China” . Dwurdzeniowy procesor tak pogania ze jakby sie uparł, to nie potrzeba ICS . W tym przypadku porównywanie go do iPada to jak porównywanie golfa z maserati. Tylko który tablet 7″ ma dwurdzeniowy procesor . Przeglądarka działa bardzo płynnie a po uzyskaniu dostępu do Google Play ( Polak potrafi :-) choć dla autora to chyba spory problem ) mamy dostęp do większości androidowych potrzebnych lub nie- aplikacji, gier itp. Multidotyk działa rewelacyjnie. Filmy odtwarza płynnie i z soczystymi kolorami, dźwięk jest wystarczająco wyraźny a komu nie pasuje może użyć słuchawek. Jak ktos nie umie sobie obrobić pdf-a żeby mu sie ładnie mieścił na stronie 7″ to niech nie pisze ze na KF sie źle czyta. Czyta sie i to doskonale, tylko trzeba sobie umieć przygotować tę książkę. Nawet nie trzeba Calibri.
    Szkoda tylko ze nie ma mikrofonu, kamerki, anteny GPS,GSM, baterii atomowej i fontanny.
    Aha, i jeszcze żeby umiał gotować.
    Tylko ze wtedy nie kosztowałby 200 ale 400, 500, 600$ – i o to chodzi…
    Mnie kosztował jakieś 150$ i nie żałuję ani centa.

    1
    • Robert Drózd pisze:

      No to miłego używania :)
      Ja jestem zdania, że urządzenia mają działać out-of-the-box, a nie wymagać hackowania, rootowania i naruszania gwarancji.

      0
  18. Bo pisze:

    Nie wiedziałam gdzie się podpiąć, więc wybrałam artykuł o fire…

    Może warto zarejestrować rywala fire, wobec opóźnień w europejskim starcie fire to nexus może zdążyć zająć sporą część rynku…
    http://www.guardian.co.uk/technology/2012/jun/27/google-nexus-7-tablet-apple-amazon-microsoft

    Mieszkam za właściwą granicą i – za tę cenę! – już zamówiłam dla całej rodziny :-)

    0
  19. sanrid_01 pisze:

    Podbijam temat. Czy kupno Fire nabrało już sensu?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Nadal nie ma sensu, bo większość usług z Kindle Fire jest niedostępna w Polsce. Nie można ściągać filmów, nie można kupować aplikacji. Książki można. Jeśli jakaś firma sprzedaje Fire w Polsce i nie mówi o tych ograniczeniach, to postępuje niezbyt etycznie.

      0
    • Piotr pisze:

      Zdecydowanie tak, biorąc pod uwagę że można wgrać na niego androida 4.2, wcześniej według mnie był bezużyteczny.

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.