Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

„E-booki popsują ci sen!” – i znowu iPad jako synonim czytnika

czytanie-w-nocy

Nieraz już na tym blogu prostowałem różne bzdury, które na temat czytników publikowane są w mediach, często pod płaszczykiem badań naukowych. 

W takich przypadkach nie chodzi tutaj o ponarzekanie, że „nas nie rozumieją”, raczej o to, że artykuły takie, jak ten słynny z Newsweeka stają się źródłem stereotypów i uprzedzeń w stosunku do e-czytania. To, że „naukowcy stwierdzili” nie oznacza, że należy podchodzić do tego bezkrytycznie. Badanie dotyczy pewnego określonego wycinka, tymczasem dziennikarze lubią generalizować i wyciągać zupełnie błędne wnioski.

Dzisiaj internet obiegła wiadomość, że czytanie e-booków… przeszkadza w spaniu!

Zacytujmy jeden z takich artykułów z serwisu Kopalnia Wiedzy (sic!).

Zespół przez 2 tygodnie obserwował 12 dorosłych. Dni, kiedy przed położeniem się spać czytali coś ze spełniającego funkcję e-czytnika iPada, porównywano z wieczorami, gdy czytali oni papierowe książki. Naukowcy mierzyli m.in. poziom melatoniny, parametry snu oraz czujność następnego poranka.

Okazało się, że po skorzystaniu z czytnika elektronicznego ochotnicy potrzebowali prawie 10 min więcej, by zasnąć, zmniejszała się też znacząco ilość snu REM (paradoksalnego).

„Naszym najbardziej zaskakującym odkryciem było, że osoby korzystające z e-czytnika mogą być bardziej zmęczone i potrzebować więcej czasu na rozruch następnego poranka. To ma realne konsekwencje dla funkcjonowania w ciągu dnia, a opisywane skutki mogą być gorsze w realnym świecie niż w naszym kontrolowanym środowisku.”

Akademicy zmierzyli jasność związaną z różnymi urządzeniami, w tym z iPadem, iPhone’em, Kindle’em, Kindle’em Fire czy Nook Color. Wg nich, Kindle nie emituje światła, a iPad, Kindle Fire i Nook Color emitują podobne jego ilości. Najjaśniejszym e-czytnikiem okazał się iPad.

Wspaniale! Kindle (no, wciąż jeden z modeli) nie emituje światła! Czyli co, można czytać na nim? Można potraktować go jako papierową książkę?

Zajrzyjmy do trochę poważniejszego źródła czyli BBC News:

Lead researcher Prof Charles Czeisler told the BBC News website: „The light emitted by most e-readers is shining directly into the eyes of the reader, whereas from a printed book or the original Kindle, the reader is only exposed to reflected light from the pages of the book.”

I chyba najważniejsze zdanie:

Blue light, the wavelength common in smartphones, tablets and LED lighting, is able to disrupt the body clock. Blue light in the evening can slow or prevent the production of the sleep hormone melatonin.

Co zatem stwierdzono w badaniu:  że niebieskie światło powszechne w urządzeniach z podświetlaniem LED może zaburzać nasz zegar biologiczny przez ograniczenie produkcji melatoniny, czyli hormonu snu.

Co wiemy o samym badaniu:

  • W badaniu porównano ludzi, którzy każdego wieczoru czytali książki papierowe oraz korzystali z iPada.
  • Ci drudzy skarżyli się na gorszą jakość snu, wynikłą, jak wspominam wyżej, z niższego poziomu melatoniny.
  • W badaniu nie oceniano czytników – zarówno tych z oświetleniem, jak i bez oświetlenia, a zatem wymagających zewnętrznego źródła światła.

Ale to nie przeszkadza różnym portalom pleść bzdur o e-czytnikach.

Inna sprawa, że uważam, że jeśli by zrobiono badania z czytnikami z oświetleniem – to efekty mogłyby być podobne – choć wiele nowszych czytników ma cieplejsze światło (np. Kindle Paperwhite II i Kobo Aura H2O).

To jest kwestia tego, o czym pisałem już kiedyś przy recenzji Paperwhite I oraz ponownie przy PW2 – lepiej nie czytać w kompletnej ciemności, gdzie czytnik jest jedynym źródłem światła, bo sam kontrast między ekranem i otoczeniem będzie ciężki dla naszych oczu.

Dlatego ja, choć czytam ostatnio przed snem dość często – to zazwyczaj zapalam po prostu sobie lampkę z halogenową, dość ciepłą żarówką – i jakoś na sen nie narzekam, no chyba że zamiast do północy, czytam do drugiej… Inaczej było, jak kiedyś posiedziałem dłużej z iPadem zdobywając kolejne poziomy w grze Two Dots, albo w dawniejszych czasach gdy przed snem, grywałem na komputerze w różne Age of Empires czy Cywilizacje. Zmęczone oczy dawały o sobie znać.

Ankieta dla czytających przed snem  – oczywiście na czytnikach.

Jak korzystanie z czytnika przed snem wpływa na Twój sen?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

No i dodatkowo pytanie bardziej otwarte – jak u Was wygląda temat książki-czytnik-sen?

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

33 odpowiedzi na „„E-booki popsują ci sen!” – i znowu iPad jako synonim czytnika

  1. Marcin pisze:

    To, że polskie serwisy mają problem z tłumaczeniem z angielskiego, że o czytaniu ze zrozumieniem w obcych językach nie wspomnę, to naprawdę nic nowego.

    0
  2. Robert pisze:

    Zapewne ktoś znowu przekręcił (celowo) słowa, by zrobić burzę w szklance wody…
    W artykule była mowa o ekranach LCD oraz ekranach telefonów komórkowych… Ale jak ktoś chce zyskać pogłos… Już tak robił jeden autor, twierdził że najlepsza jest książka, po czym jednak wydał ebooka…

    0
  3. Dzan pisze:

    Na telefonie z android polecam twilight, na pc/linux/mac/ios f.lux. Oba redukują niebieskie światło z ekranu przez co ekran nie razi oczu

    0
  4. momus pisze:

    Ja czytam praktycznie tylko przed snem, PW1 sprawuje się wyśmienicie, czytam sobie zazwyczaj „30 minut” przed zaśnięciem, czyli zazwyczaj 1-2h (syndrom jeszcze-jednego-rozdziału) :D. Zamykam Kindle, odkładam go na głośnik (mam obok łóżka), zamykam oczy i śpię.

    Śpi mi się lepiej niż jakbym nie czytał.

    Jeśli przed snem pracuję na laptopie, to niestety oczy i głowa muszą chwilę odpocząć. Często żeby odpocząć biorę jeszcze PW do ręki, oczywiście o ile mam książkę z krótkimi rozdziałami.

    Przez takie zachowanie, musiałem wymienić klawiaturę w laptopie na podświetlaną, która nieco „rozprasza” oczy, że o pisaniu po ciemku w łóżku nie wspomnę.

    Ekrany LCD nie nadają się do siedzenia po ciemku, wie to każdy kto ma z nimi styczność.

    P.S. nawet moja siostra krzywo patrzy na to że czytam po ciemku, że mnie od tego oczy bolą, gdzie ona czytała co najwyżej jakąś książkę na telefonie. A przekonać się nie da, bo nie lubi czytać i uważa kindla za zbędą zabawkę.

    0
    • Lidejo pisze:

      No bo Kindle JEST zbędną zabawką. Nie ma żadnej funkcji, której by nie oferował podobnej wielkości tablet.

      Ludzie się dali omamić, że potrzebują wyspecjalizowanego urządzenia do czytania, tak samo jak do grania (konsole).

      0
      • YuukiSaya pisze:

        Uhuhu, w złym miejscu wypowiadasz te słowa.

        To nie jest tak, że ktoś nam wmówił potrzebę posiadania czytnika. My wiemy, że na tablecie się da. Ale nie robimy tego, bo poziom przyjemności jest nieporównywalny.

        Ech,co ja ci będę tłumaczyć… Jaj się z czytania na tablecie przerzuci człowiek na czytnik, to nagle inna jakość…

        1
      • mikeyoski pisze:

        Nie szkoda Ci czasu na wypisywanie takich bzdur? :)

        0
        • AS pisze:

          Jeśli nie miałeś okazji do porównania, to żałuj. Jeśli miałeś i pozostajesz przy swoim – bywa. O gustach się nie dyskutuje. Pozostaje jeszcze kwestia, czy warto wydać kilkaset złotych za tę różnicę? To już inna sprawa.

          0
      • Hokan pisze:

        Święta idą, trolle się pojawiają, a jak to z trollami bywa, inteligencją nie grzeszą :).

        1
      • igo pisze:

        Ja gram i oglądam filmy na konsoli PS3, korzystam intensywnie z Kindla i smartfona, w praktyce nie używam w domu komputera PC, bo nie mam takiej potrzeby i dobrze mi z tym ;)

        0
  5. Martini pisze:

    Ja to nie mogę spać, jak czytam takie artykuły…

    0
  6. olmeca pisze:

    Gdybym kiedyś zgrzeszył, a było blisko i stał się posiadaczem iPada to bym się też nie wysypiał. Na szczęście zakupiłem PWII i często mam tak, że czytnik w okładce oprę gdzieś o poduszkę i czytam, aż zasnę, a rano dopiero zakładkę ustawiam gdzie to niby skończłem.

    Kilka książek przerobiłem na LCD i nigdy nie wrócę.

    0
  7. AA pisze:

    Ech, ostatnio słyszałem w radiu jakąś reklamę o ebookach. Zacząłem się przysłuchiwać i oczywiście padło tylko zdanie „Możesz je czytać na laptopie, tablecie i smartfonie”. Super czytanie. Ani słowa o czytnikach.

    0
  8. Jakub pisze:

    Ja rzeczywiście widzę zaburzenia snu… Najpierw zamiast spać spokojnie czytam przez półtorej godziny na PW2, później budzę się z dzikim okrzykiem i sprawdzam czy śpiąc z czytnikiem nie uszkodziłem ekranu i dopiero wtedy mogę normalnie zasnąć…

    1
    • Lucy pisze:

      Widzę, że nie tylko ja mam takie problemy :D Na szczęście nie dochodzi do tego zmęczenie oczu powodowane e-czytnikiem, bo go po prostu nie odczuwam :)

      0
  9. WujekMarcel pisze:

    Ja jak nie mogę zasnąć to odpalam kundla i czytam. Jak już czuję, że zaczynam powoli „odpływać” w objęcia Morfeusza to szybciutko kończę rozdział i wrzucam czytnik do plecaka. Próbowałem kiedyś liczyć barany, ale na mnie to nie działa.

    1
  10. Alek pisze:

    To tak jak cały wieczór spędzony przed komputerem daje się we znaki.
    Całkiem dobre efekty dla oczu daje program f.lux (https://justgetflux.com/). Może wersja dla iPada by pomogła ;)

    0
  11. Moonlight pisze:

    Jak nie mogę zasnąć to wyciągam Kindle i czytam. Nie mam modelu z podświetleniem tylko z mala tandetna lampka. Mój narzeczony wtedy marudzi, ze mu przeszkadzam światełkiem i muszę się chować pod kołdrę :D wiec ebooki w moim przypadku „psują sen”, ale nie mnie :))

    1
  12. Karambola pisze:

    Witam
    Na portalu rmf24 pokazał się wczoraj ten artykuł : http://www.rmf24.pl/nauka/news-e-booki-odbieraja-nam-sen,nId,1579157
    Tu nawet ilustracją do artykułu o szkodliwości czytania e-booków jest czytnik KINDLE. Szczyt niekompetencji, niestety…
    Boje się, że takie pseudonaukowe sensacje zniechęcą nowych, np. starszych czytelników :-( . Albo osoby niedowidzące, takie jak ja, bo się przestraszą, że być może na oczy im też zaszkodzi… durno i straszno :-(

    0
  13. para pisze:

    ja tam zasypiam nad czytnikiem (combo Kindle3 + latarka rowerowa), prawdę mówiąc chyba miałbym problem z zaśnięciem bez Kindla…

    0
  14. KecajN pisze:

    Że też takich badań nie robiło się dawniej, jak czasem trzeba było czytać z latarką pod kołdrą, bo rodzice kazali już iść spać…
    Robercie, wybrałeś doskonałe zdjęcie do tego artykułu!

    0
  15. Marek Bohdziewicz pisze:

    Dawno, dawno temu, prof. Wisniewski w książce „Jak pisać” wyjaśnił, ze nie należy reagować na dezinformacyjne i nieprawdziwe wypociny pismaków (to moje określenie) gdyż chodzi im jeno o sprowokowanie reakcji, aby dalej mogli pociągnąć temat, inni dziennikarze też sie przyłącza w swoich pisemkach – a płacą wszak wierszówkę, a tu trzeba zarobić na prezenty, buciki zimowe, nowe Kindle dla dzieci etc :)

    1
  16. Wyker pisze:

    f.lux

    wszedzie gdzie sie da, sa porty na tablety

    0
  17. KBKBKB pisze:

    FUD

    0
  18. pskosinski pisze:

    Nazwanie BBC News źródłem poważniejszym od Kopalni Wiedzy wydaje mi się nieco zaskakujące. Tym bardziej, że treść fragmentu zacytowanego z BBC News występuje także w artykule z Kopalni Wiedzy. Czy może wcześniej tego tam nie było i po publikacji ktoś zmodyfikował artykuł?

    Zaryzykuję stwierdzenie, że 14 plusów dla pierwszego komentarza do tego wpisu pokazuje, że czytelnicy ŚW mają duże kłopoty z krytycznym myśleniem (z którym wiąże się sprawdzanie źródeł).

    0
  19. mbiela pisze:

    W ankiecie brakuje opcji „regularnie zasypiam nad czytnikiem” :)
    Moje subiektywne odczucie jest takie, że jak pogram na komputerze wieczorem i czuję się jakbym tonę piachu miał pod powiekami, to zanurzenie się w czytnik łagodzi, jeśli nie obyczaje, to chociaż uczucie piaskownicy na oczach.

    0
  20. kalpaucjusz pisze:

    Ciekawe. TVN24.pl się wyróżnia i wyraźnie wskazuje na tablety. Czyli udało im się zatrudnić kogoś kompetentnego? Albo strona należąca do stacji telewizyjnej działa trochę inaczej niż strona należąca do prasy. Albo ktoś tam czyta światczytników :).

    0
  21. kanis pisze:

    Dla mnie to jest trochę zaskakujące, wydawać by się mogło, że czytniki są naprawdę bardzo popularne. Mieszkam w Anglii i tutaj w każdym sklepie elektronicznym stoi na wystawie czytnik (w przeważającej większości jest nim Kindle). Ja sam z czytnikiem oswajałem się stopniowo, pamiętam, że najpierw zakupiłem na ebayu kilka lat temu takie maleństwo wielkości 5 calów, które zwało się Aluratek Libre. Czytnik ten służył głównie do czytania pdf-ów. W międzyczasie jednak dalej kupowałem książki i to nierzadko po dosyć wysokiej cenie, gdyż polskie książki w Anglii są drogie.
    Zmiana rozpoczęła się gdy zakupiłem Kindle Keyboard, który zresztą posiadam do dziś. I z upływem czasu czytałem coraz więcej książek na kindlu, a coraz mniej w papierze. Dzisiaj już praktycznie każdy kolejny tytuł kupuję na kindla. Bo jest często taniej, wygodniej, szybciej, zresztą każdy wie jakie są zalety czytnika.
    Dalej preferują papier, papieru rzecz jasna nic nie zastąpi ale czytnik książek posiada w sobie jakąś dziwną magię, to przyjemne uczucie kiedy się go bierze do ręki i włącza.
    W każdym bądź razie jestem trochę zdumiony tym, że tyle osób wciąż jeszcze nie wie czym prawdziwy czytnik książek jest. Żeby pisać jakiś artykuł i mieszać Ipada z Kindlem? Przecież to nie ma sensu, to dwa odrębne urządzenia. Już nawet nie wspominając o tym, że nazywanie tabletu czytnikiem książek to lekkie nieporozumienie. Ale w sumie nie od dziś wiadomo, że antyreklama jest jednym z narzędzi jakimi posługują się producenci sprzętu elektronicznego. Szkoda tylko, że mieszają przez to ludziom w głowach.

    0
  22. Edith pisze:

    Często, kiedy nie mogę zasnąć, zapalam sobie lampkę i czytam. Sen przychodzi po kilku stronach ;)

    1
  23. Adelina pisze:

    Ja na moim Kindle Classic czytam do snu przy czerwonym świetle. Nie mam absolutnie żadnych problemów ze snem, a i partnerowi światłem nie przeszkadzam.

    0
  24. Darek Kanak pisze:

    Jak zawsze trzeba zachować umiar we wszystkim co się robi i dotyczy to również czytania. A moda na robienie wszystkiego po ciemku bo możemy i mamy jakieś „e” czy „i” urządzenie powoduje powstawanie takich „naukowych” prac. Każdy może być naukowcem :-)

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.