Niedawno pisałem o ebooku Damn Interesting, który kosztuje tyle, ile zdecydujemy się zań zapłacić.
Taki schemat sprzedaży nie jest nowością, od dawna w ten sposób sprzedawane są kolejne paczki gier i muzyki na stronie Humble Bundle. Za paczkę gier, które w sklepach internetowych kosztują po $9.99 i więcej, możemy zapłacić dokładnie tyle ile nam się podoba. Od skromnego dolara, aż po wiele tysięcy dolarów (tak, za każdym razem znajduje się ktoś, kto płaci aż tyle).
Niedługo w ten sposób kupimy… ebooki. Istnieje już strona Story Bundle, na której znajduje się obecnie zapowiedź, iż niedługo pojawią się tam książki. Nie będą to jednak światowe bestsellery (choć może, kto wie), tylko książki „niezależnych autorów”, którzy rozprowadzają swoją twórczość bez pośrednictwa „wielkich wydawców”.
Wraz z popularyzacją czytników, rynek ebooków staje się coraz bardziej ciekawy a ceny coraz bardziej przystępne. Ba, nieraz wręcz dostajemy ebooka za darmo.




Ja tylko dodam, że jeśli chodzi o sprzedawanie muzyki z ceną „ile chcesz”, to parę tygodni temu ruszył polski (!) projekt http://musicrage.org/ – działający bardzo podobnie do Humble Bundle.
Podobnie jeśli chodzi o sprzedawanie muzyki, sporo zespołów z http://bandcamp.com/ ustala cenę „co łaska”, ewentualnie „minimum + co łaska”.
Kiedyś magnatune.com pozwalało na kupowanie albumów w cenie „ile chcesz”… ale widzę, że zmienili już model na „za 15 dolarów na miesiąc masz dostęp do wszystkiego”… też dobrze :)
Pozwolę sobie na taki mały spam, ale trochę w temacie: We Wiedniu istnieje restauracja z pakistańską kuchnią, w której płacisz ile chcesz. Po prostu wchodzisz, bierzesz talerz, nakładasz co i ile chcesz ze szweckiego stołu (duży wybór dla weganów, ale nie tylko plus są też desery!), jesz, ew. bierzesz dokładkę/dokładki, siedzisz w lokalu ile chcesz, podają Ci wodę gratis, a jak wychodzisz to płacisz ile chcesz. Przyjęło się, że studenci płacą przynajmniej 4-5 euro, co jest kwotą malutką jak na obiad. Knajpa to Der Weiner Deewan na Lichtensteinstrasse 10, niedaleko domu Freuda. W razie wizyty we Wiedniu polecam koniecznie ją odwiedzić!
Wiadomo coś nowego nt. amazon.pl?
Pewnie gdyby było wiadomo od razu były o tym news.
To chyba zapoczątkowało Radiohead przy okazji albumu In Rainbow :)
Świetny pomysł, choć zależy kim będą ci „quality independent authors”.
To jest jednak kwestia mentalności, zarówno sprzedających i kupujących. Chcę kupić książkę/grę/płytę – muszę pójść do sklepu i zapłacić dużo, bo „sklep w centrum miasta musi mieć duże marże, żeby zarobić na czynsz i płace”. Internet to powoli zmienia. Potrwa to dziesięć, dwadzieścia lat, ale sposób kupowania dóbr kultury zmieni się, nie pomoże tu płacz wydawców. Rynek muzyczny już się zmienił, tylko nie wiem czy książki będą lepsze i tańsze.
Pozytywny news. Na początku istnienia Humble Bundle kupowałem wszystkie paczki – dla zasady. Potem doszło Indie Royale, Bandcamp, … i już można było zacząć wybierać.
A teraz książki. Fajnie. Mój ulubiony model płatności :)