Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Prime Day: Kindle Paperwhite za ok. 400 zł, a Kindle 10 za 260 zł + Oasis za ok. 750 zł!

Nowe filmy reklamowe PocketBooka: „Agent Babunia” i „Szokujący walc”

PocketBook opublikował parę dni temu dwa nowe filmy reklamowe w kampanii „Inside your PocketBook”, czyli wewnątrz Twojego PocketBooka.

Obejrzymy je na YT. Najpierw „Agent Babunia”.

A następnie „Szokujący walc”:

I jak Wam się podobają? :-)

Przesłanie jest według mnie bardzo dobre – czytnik wciąga tak, że zacierają się granice między rzeczywistością i wątkami książek, a gdy czytamy, trafić możemy w różne dziwne miejsca. Nie ma tutaj promocji jakiegoś modelu czy funkcji czytnika, najważniejsze jest samo e-czytanie.

Są to pierwsze dwa filmy z większej kampanii, która ma objąć cztery filmy, kręcone łącznie przez 120 osób. Dwa następne to „Lekcja czarownic” oraz „Śpiący ojczulek”.

Warto przypomnieć, że rok temu PocketBook pokazał film „Sherlock vs Dracula” nakręcony w technice 360 stopni, który został dotąd obejrzany 15 milionów razy. Trochę nie wierzyłem, gdy przeczytałem to w informacji prasowej, ale statystyki YT nie kłamią.

PocketBook podaje, że celem kampanii:

… jest nie tylko promocja wizerunku producenta czytników, ale także pokazanie w niestandardowy i humorystyczny sposób tego, co łączy wszystkich miłośników literatury na całym świecie.

I jak najbardziej można się z tym zgodzić. Szkoda tylko, że to nie jest ogólnoświatowa korporacja, budżetem nie mogą konkurować z producentami suplementów i samochodów, a to oznacza, że powyższych filmów raczej nie zobaczymy w telewizji…

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

30 odpowiedzi na „Nowe filmy reklamowe PocketBooka: „Agent Babunia” i „Szokujący walc”

  1. Majka pisze:

    Bardzo fajne :) i pomysł, i realizacja, i aktorzy. Do tego odwrotnie niż stereotypy głoszą, dobrane historie, które przeżywają bohaterowie (pani czyta powieść szpiegowską, a pan historyczną lub romans).
    Czekam na kolejne filmiki :D

    15
  2. Te pisze:

    Niech lepiej się wezmą za update oprogramowania dla Inkpad X ;)

    7
  3. miko pisze:

    Bardzo fajny pomysł, z humorem. Mam do was pytanie bo różne już opinie czytałem. Pocketbook to firma szwajcarska czy ukraińska? Bo coś mi jakość opakowania i innych rzeczy w pudełku nie pasuje do Szwajcarów. Żeby było śmieszniej sprawdziłem w Google maps adres niby szwajcarski. A tam …. nie ma nic. Nawet w tych reklamach autobus to epoka komunizmu, taniec w atmosferze jakiejś wschodniej a i kuchnia podobnie

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Dział R&D i wielu kluczowych pracowników jest na Ukrainie, ale zarejestrowali się w Szwajcarii i tak się przedstawiają.

      0
  4. miko pisze:

    Czyli jakość opakowania pocketbookow jest ukraińska. To by się zgadzało. Ze Szwajcarią to niewiele ma wspólnego

    1
    • Robert Drózd pisze:

      No właśnie z powodu takich stereotypów przedstawiają się jako firma szwajcarska, choć przecież z naszego rejonu Europy jest już bardzo dużo dobrych technologicznych firm.

      9
      • miko pisze:

        Dziwie się ze wykorzystują lokalizacje zarejestrowania firmy w innym zachodnim kraju do podniesienia „prestiżu” firmy. Wstyd ze ukraińska? No tak szwajcarskie lepiej się sprzeda.

        0
        • W. pisze:

          W kraju o wysokim poziomie korupcji może mieć znaczenie to, że przy posiadaniu spółki za granicą, przynajmniej głównego konta bankowego „czynowniki” nie mogą zająć pod jakimś dętym pretekstem, chociaż zapewne mogą zaszkodzić na wiele innych sposobów.

          3
          • Artur pisze:

            To prawda, ale korupcja juz 10 lat temu byla przykladowo w Polsce mniejsza niz w krajach poludnia Europy.
            Problemami najwiekszymi we wschodniej Europie sa wciaz (bedace po socjalizmie) zamordyzm i brak poszanowania wlasnosci prywatnej.

            Szwajcaria przede wszystkim jest wymogiem, zeby swiat zauwazal dzialalnosc, placil „wiecej” i traktowal z szacunkiem. Niestety. Dobre oferty pracy czy tez kupna lub sprzedazy w segmencie inzynieryjnym mozna miec znacznie latwiej prowadzac dzialalnosc na poludniu Niemiec lub w Szwajcarii.

            2
          • miko pisze:

            Słuszna uwaga. Przyznaje ze nie pomyślałem o korupcyjnym aspekcie zagadnienia. Tym bardziej jak np. firma znajduje się w okolicach Donbasu lub Krymu

            1
            • asymon pisze:

              ZTCP pierwszą siedzibę mieli w Odessie. Ale na Ukrainie to podobno problem ogólny, nawet taki kryształowy człowiek jak minister Sławomir Nowak został wciągnięty w to bagno.

              1
    • asymon pisze:

      @miko możesz polecić jakąś dobrą markę czytników, ale taką w 100% szwajcarską, interesuje mnie tylko najwyższą jakość.

      11
      • Dumeras pisze:

        :-D
        Scyzoryk z funkcją czytnika, czy czytnik z funkcją scyzoryka?
        Sprzedają tylko na kredyt w swojej walucie ;-P

        0
  5. Bekon pisze:

    Czy to będzie czytnik, czy książka, czytanie przenosi nas w inny świat. I to jest piękne.

    6
  6. Zawiedziony pisze:

    Pomysl bez sensu, bo film a ksiazka to dwa rozne swiaty. W ksiazce to mozg renderuje sceny oraz postacie i kazdy osobnik robi to inaczej, na swoj wlasny sposob. Po obejrzeniu filmu Potop kazdy tak samo wyobraza sobie Kmicica.

    Reklamowanie ksiazki poprzez film, to jak reklamowanie Szopena przez disco-polo.

    1
    • Robert Drózd pisze:

      A nigdy tak nie miałeś, że czytałeś książkę i film rozgrywał się w Twojej głowie? Ja to rozumiem w ten sposób właśnie.

      16
      • Zawiedziony pisze:

        Mialem czesto, ale ten ‚film w glowie’ powstawal za darmo i wymagal tylko jednego mozgu. Tymczasem nakrecenie nawet studenckiej etiudy kosztuje dzisiaj setki tysiecy zlotych i angazuje dziesiatki ludzi.

        Dlatego uwazam, ze ogolnie filmow krecic nie warto: zbyt drogie, zbyt wiele pracy nad nimi, zbyt krotka zywotnosc koncowych efektow.

        0
    • J. pisze:

      Czyli aby reklamować książki to trzeba… w sumie co? Wydać książkę z reklamami książek? A ulotki pizzerii na placku powinny być drukowane? Ciekawa koncepcja.

      10
  7. bq pisze:

    Tylko copywriterzy z europy wschodniej mogli nazwac klip z 2 tanczacymi kolesiami „shocking”, zakladam, ze jesli pojdzie do konkursu branzowego, to jedni jurorzy beda mieli polewke a inni sie zastanawiali szczerze co takiego shocking w tym klipie jest…

    0
  8. Adam pisze:

    Fajnie że się reklamują, ale może by w końcu zajęli się też usunięciem „bugów” w starszych czytnikach. Mam Inkpad 3, używam już chyba trzeci rok i wciąż te same usterki – przy zmianie stron dotykiem (ze względu na bardzo nisko umieszczone przyciski jest to przy czytaniu „w pozycji horyzontalnej” najwygodniejszy sposób operowania stronami) wciąż co parę stron czytnik się „podwiesza” lub zmniejsza wielkość czcionki. Na początku pisałem, mailowałem, były jakieś odpowiedzi, upodate-y ale problem wracał. I tak już zostało, niestety. I odpuściłem, oni chyba też. Bardzo cenię sobie wielkość ekranu 8″ i jakość wyświetlacza, ale te niechlujne oprogramowanie wkurza. Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem przy Kindlu, potem przy Kobo H2O.
    Wstyd panowie ze Szwajcarii/Ukrainy*
    (* – niepotrzebne skreślić).
    Czy może tylko ja tak mam…?

    1
  9. miko pisze:

    Czasem az sie nie chce wierzyc ze soft czytnika stoi na linuksie. Co za kretyn wymyslil zmiane stron do przodu dotykajac lewej i prawej strony. A o dolnych kwadratach do cofania to juz nie wspomne

    0
  10. ttyyut pisze:

    ale historie sa coraz slabsze. a ostatnio bez lgbtagd nie ma mozliwosci czytac fantastyke.
    zatem czytam starsze pozycje nic nowego ;(

    0
    • Artur Duleba pisze:

      „…bez lgbtagd…”
      Czy od czasu gdy czarni, kobiety i dzieci dostaly glos, to powinnismy ich unikac w rozmowach i ksiazkach? Udawac ze takie osoby nie istnieja, ze sa gorsze lub lepsze od przecietnych?

      To tylko ciagle swiadczy, ze mamy klopot z tolerowaniem odrobine innych od siebie lub bezsensownie wyrozniamy siebie od innych w ktorakolwiek strone. Mniejszosci, ktore nie krzywdza innych, potrzebuja tolerancji, ktorej prawie nigdy nie mialy,. Nie tylko w Polsce mniejszosci globalne, jak ateisci, ale rowniez mniejszosci lokalne jak katolicy w Syrii, mimo ze dla wiekszosci moga byc tam widziane jako smieszne.

      0
  11. gravt pisze:

    a mnie odmówił naprawy mojego PocketBooka człowiek z ukraińskim nazwiskiem =- powód oczywisty usterka mechaniczna.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.