Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
A ja trochę z innej beczki – darmowy i bardzo ciekawy miesięcznik mensis.pl zaczął ukazywać się w formacie epub i mobi, może warto wspomnieć o tym na głównej? :)
Ja sprawdzałem tylko mobi i niestety nie jest to wygodna forma kindlogazetkowa tylko książkowa, ale może trzeba ich zMOBIlizować żeby zrobili to jak należy :).
Pobiorę, obejrzę, napiszę. :)
W przypadku niedużych publikacji, takich do 20 artykułów, forma gazetowa wydaje się być przesadą, choć oczywiście ma swoje zalety (np. clip article).
Zaobserwowałem ciekawy zabieg podczas trwania promocji zwiększono ilość promocyjnych egzemlarzy.
Też to zauważyłem przy paru promocjach, których popularność okazała się pewnie większa niż oczekiwania. :)
Niższa ilość na początku to szybciej ubywające procenty, a to motywuje do szybszego zakupu i nagania tych nie do końca przekonanych. Ot – marketing :)
Jakby nie było – skusiłem się ;)
DRM nie DRM, jakoś to przeżyję, cena sympatyczna.
Za to w „amazońskim” DRM nie mogę zdzierżyć tego, że książka pobrana nie jest przypisana do konta, tylko do urządzenia.
Czyli mając 2 Kindle: 3G i WiFi muszę na każdym pobierać książki osobno … albo coś u mnie nie działa?
zależy co rozumiesz przez „pobrać”. czy kupić, czy fizycznie ściągnąć z sieci. jak kupić to ci coś nie działa (książki są przypisane do konta na amazonie nie do urządzenia, ja nie mam wogóle kindla, a mogę je ściągnąć na tablet, peceta czy komórkę).
jeśli chodzi ci o ściągnięcie z sieci to „ten model tak ma”. przy zakupie wybierasz urządzenie na które książka będzie automatycznie dostarczona, na innych musisz wejść do biblioteki i wybrać do ściągnięcia.
No właśnie o to mi chodzi. Wolałbym żeby DRM Amazonu działał na konto, a nie na urządzenie. Albo automatycznie dopisywał zestaw urządzeń przypisany do konta.
Problem ten pojawia się jedynie jak chcę to samo przeczytać co moja dziewczyna, a nie ma WiFi żeby ona mogła na swoim pobrać :)
Chyba znowu chodzi o wylansowanie e-booka jako „bestseller”.
Panie Robercie, proszę nie dać się wykorzystywać internetowej księgarni. Za reklamę, nawet okazyjnie sprzedawanych książek, się płaci. Zwłaszcza, że to EPUB z DRM. Chyba, że to jest reklama, ale wtedy powinna być wyraźnie oznaczona
Wielokrotnie na tej stronie pisałem, że korzystam z programów partnerskich kilku księgarni. Piszę jednak tylko o tych książkach, które uważam za godne polecenia. „Na nieznanych wodach” sobie nie kupiłem, bo nie interesuje mnie ten typ literatury, ale – jak wyżej piszę – zaraz po włączeniu tej promocji parę osób mi donosiło, że taka jest.
I ja jestem za.
Lenistwo skłania mnie ku temu, że chętnie część kwoty, która płacę wydawnictwu idzie do osoby polecającej ;)
A, co do DRM – pisałem o tym szerzej:
http://swiatczytnikow.pl/konkurencja-na-rynku-e-bookow-i-dylematy-kindlowicza-epub-czy-mobi/
Jeśli za podobną kwotę można kupić książkę bez DRM – to będę zawsze polecał taką – ale jeśli różnica jest duża – to czytelnik może mieć wybór – albo kupić bez zabezpieczeń, albo z nimi i dokonać konwersji.
Bardziej niezrozumiałe jest dla mnie to, dlaczego jedno wydawnictwo ma w księgarni X książki z DRM, a w księgarni Y z watermarkiem, ale to pewnie zależy też od zdolności negocjacyjnych i możliwości technicznych danej księgarni.
Wszystko w Internecie jest reklamą.
Tak jak pisał Robert, jeśli kilka osób mu to poleca to on to wysyła dalej „do ludzi”. Ja się cieszę, bo właściwie poza strona Amazonu nie odwiedzam innych portali niż Świat Czytników i w ten sposób mam „załatwione” szukanie ciekawych tytułów za mnie;)
Ludzie są leniwi…
Biorąc pod uwagę opis książki z Wikipedii ( http://en.wikipedia.org/wiki/On_Stranger_Tides ) i to, że oparta na niej została seria gier LucasArts pt. „Monkey Island” i czwarta część Piratów z Karaibów to jest to tytuł zasługujący na zainteresowanie.
Chyba połknę w weekend :)
Książkę kupiłem, wkurza mnie tylko, że aby ją ściągnąć muszę zainstalować program Adobe Digital Editions.