
Najnowsza generacja Kindle Scribe doczekała się dwóch funkcji, które na innych czytnikach są od dawna.
W ostatniej promocji Prime Day zakupiłem czytnik Kindle Scribe Colorsoft. Dłuższe omówienie za parę tygodni, na razie uczę się go obsługiwać, no i odkrywam, że oprogramowanie Kindle Scribe 3 w paru miejscach różni się od poprzednich generacji.
Pierwszym zaskoczeniem było dla mnie to, że pliki PDF wysyłane przez Send To Kindle mają miniaturki okładek! Użytkownicy Kindle wiedzą dobrze, że pliki PDF miały na czytnikach zawsze smutne miniaturki z symbolem formatu, nawet gdy pliki EPUB/MOBI zaczęły mieć okładki (nie zawsze), tam się nic nie zmieniało. Teraz wreszcie wyświetlana jest okładka, czy też raczej – pierwsza strona takiego pliku.
Piekło zamarzło? Nie do końca – pliki PDF wgrywane po kablu nadal okładek nie mają.
Drugim zaskoczeniem okazała się opcja „Add to Workspace” w menu kontekstowym książek. „Workspace” to funkcja, która w starszych Scribe nosiła nazwę „Notebooks”. Można tam było organizować swoje notatki, dodawać je do folderów i tak dalej. Teraz do tych folderów można dodać też pliki!
Na zdjęciu otwierającym artykuł widzicie folder „Czasopisma”, do którego dodałem parę ostatnio przesłanych plików PDF.
No i można powiedzieć że wreszcie Amazon odkrywa coś takiego jak foldery! Bo przecież przez lata producent Kindle mówił nam, że wystarczą kolekcje, czyli rodzaj wirtualnych katalogów.
Oczywiście foldery w Workspace mają również wirtualny charakter, gdyż nie mają odpowiednika w pamięci czytnika, więc nadal nie możemy sobie potworzyć własnych folderów po podłączeniu do komputera. Co więcej, ponieważ funkcja Workspace/Notebooks jest tylko na Scribe, foldery te nie są synchronizowane z innymi modelami Kindle. Sprawdziłem na moim starszym Scribe pierwszej generacji. Folder „Czasopisma” się pojawił, ale jego zawartość już nie, choć są to pliki wgrane do chmury. Na razie między różnymi wersjami Scribe synchronizowane są wyłącznie notatki, co oczywiście może ulec zmianie.
Patrząc na oprogramowanie nowego Scribe i na wprowadzone wczoraj oprogramowanie 5.19.5 mam też wniosek bardziej ogólny. Amazon obecnie najmocniej rozwija właśnie swoje duże czytniki! Na te mniejsze czasami coś skapnie, ale nie zawsze. A dlaczego właściwie taki Paperwhite nie może mieć miniaturek PDF, albo opisywanych dziś rano zaznaczeń „outline”? Kindle dwóch różnych prędkości?
Aktualizacja z 3 lipca: sprawdziłem też, że jeśli na Kindle Scribe prześlemy pliki Worda (DOCX) to w miniaturce mamy pierwszą stronę – również jeśli plik jest czysto tekstowy. Może to być ważne dla niektórych.
PS. A jeśli interesują Was pierwsze wrażenia na temat Scribe Colorsoft, to w skrócie: świetne wyświetlanie koloru i zdjęć (chyba najlepszy czytnik powyżej 10 cali), ale wolniejszy i bardziej ograniczony funkcjonalnie niż np. Onyx Boox Note Air 5C.
W artykule są linki afiliacyjne.



To jest w ogóle absurd, że outline zrobiony na Scribe nie jest nawet zamieniany na zwykłe podkreślenie na Paperwhite.
Bo to jest zrobione dość pokrętnie. Najpierw dodajemy podkreślenie, potem możemy dodać do niego obwódkę oraz… zlikwidować podkreślenie. Czyli tak jakby go nie było. Amazon się chyba w tym mocno zakręcił. No i duża szkoda, bo psują w ten sposób kompatybilność. Do niedawna podkreślenia dodane na Kindle 11 mogłem widzieć na Kindle 3.
Te okładki dla PDFów w nowym Scribe chyba są już od dawna.
Na Reddit pierwsze doniesienia użytkowników o tej funkcjonalności są sprzed pół roku (no chyba, że to znowu przypadek, gdzie Amazon stopniowo aktywował tę funkcjonalność i część klientów ją miała, a część nie):
https://www.reddit.com/r/kindlescribe/comments/1pqpc3a/pdfs_and_docs_now_have_cover_art/
Tak, ale dotyczą właśnie tylko nowego Scribe. Celowo nie wczytywałem się w te wątki dopóki czytnik nie był dostępny w sprzedaży.
Czy dla plików DOCX (wysyłanych przez Send to Kindle) też generuje się „okładka” (podgląd pierwszej strony)?
Bardzo słuszne pytanie. Czysto tekstowy plik Worda wysłany przez Send to Kindle ma miniaturkę z tekstem z pierwszej strony. Plik Worda z grafiką na pierwszej stronie ma tę grafikę jako okładkę.
Nie ma żadnych okładek w formatach PDF i DOCX. Są tylko w formacie KDF.
Piszę o formatach, które wysyłamy na czytnik. Co tam ostatecznie po konwersji Amazonu zostaje, to już czytelnika nie interesuje.