Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Kindle Paperwhite jest w Biedronce w „promocji” z… ceną niemal jak na Amazonie bez promocji!

Przykład Biedronki pokazuje, że nawet dyrektywa Omnibus nie ochroni nas zawsze przed „udawanymi” promocjami na czytniki.

Parę osób donosiło mi ostatnio o Kindle Paperwhite w sklepie internetowym Biedronki. Na początku artykułu zrzut z ich aplikacji mobilnej.

Czytnik kosztuje 689,00 zł, a przekreślona cena to 749,00 zł.

Okazja? W żadnym wypadku. 

Niemal tyle samo (689,99 zł) Kindle Paperwhite kosztuje w polskim Amazonie, czyli bezpośrednio u producenta. I to jest cena nominalna – zawsze jest taka, chyba że akurat Amazon zrobi promocję. „Groszowa” końcówka to w praktyce żadna różnica.

A co z przekreśloną ceną czyli 749 zł? No, tutaj Biedronka jest w zgodzie z Omnibusem, bo tyle ta cena wynosiła wcześniej w ciągu 30 dni przed startem promocji. A że oficjalna cena producenta jest niższa? No cóż, „caveat emptor”, niech kupujący się strzeże.

Podobną sztuczkę Biedronka zastosowała w lutym – wtedy było odrobinę taniej, bo 679 zł.

No i chyba promocja zadziałała, bo czytnik się szybko wyprzedał.

Efekt „taniej” sieci

To jest w ogóle fascynujące i pouczające.

Wiele sieci handlowych w Polsce ma w sprzedaży czytniki Amazonu. Ale gdy wprowadziła je Biedronka – zrobił się wokół tego szum – okazja, promocja, biegnijmy i kupujmy.

To pokazuje, że jeśli czytnik wprowadzi do sprzedaży sklep kojarzony z niskimi cenami, to ludzie uważają, że to jest dobra okazja, nawet jeśli… to wcale nie jest okazja.

Można powiedzieć, że Biedronka trochę manipuluje. Ale już otwarcie oszukują portale, które piszą „Biedronka oferuje czytnik Kindle taniej niż gdziekolwiek” – takiego clickbaita zobaczyłem dziś w telefonie. Oczywiście w artykule nie przeczytamy, że oznacza to… o 99 groszy taniej niż u producenta.

Omnibus nie zawsze chroni

Na przykładzie Biedronki widzimy, że sklep może być oczywiście zgodny z Omnibusem, ale jednocześnie wciąż mieć wyższą cenę odniesienia i udawać, że robi atrakcyjną promocję.

Gdy parę tygodni temu omawiałem dyrektywę Omnibus, byłem zdania, że dla nas jako czytelników e-booków nie ma wielkiego znaczenia, bo na tym rynku nie ma manipulacji. Książki mają bowiem ceny okładkowe i nikt nie będzie ich podnosił, aby zasugerować wyższą promocję. Ale jak widać – inaczej ma się sprawa z czytnikami.

Wniosek dla klientów jest jeden – warto porównywać ceny i nie ufać każdej „promocji”.

Przypomnę też, że nadal żadna polska sieć prawdopodobnie nie ma umowy dystrybucyjnej na Kindle z Amazonem. Gdyby tak było, ceny byłyby identyczne, a promocje się synchronizowały. No, a przede wszystkim zostałoby to ogłoszone. Tu nic się nie zmieniło od mojego artykułu z 2015, z takim wyjątkiem że mamy już polski sklep Amazon. Zatem nadal jedynym miejscem, gdzie Kindle kupimy oficjalnie jest Amazon.

PS. A pytającym, kiedy promocja w Amazonie – odpowiem, że nie wiem, ale może warto poczekać. Na stronie głównej pojawiła się zapowiedź Okazji Wiosennych w dniach 27-29 marca. Nie mam jednak żadnej informacji, czy obejmą też czytniki.

W artykule są linki afiliacyjne do Amazonu.

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kupno Kindle, Rynek czytników i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

36 odpowiedzi na „Kindle Paperwhite jest w Biedronce w „promocji” z… ceną niemal jak na Amazonie bez promocji!

  1. Sylwia pisze:

    Właśnie natrafiłam na artykuł na PC World opisujący tę „promocję”. Zastanawiające jest jak ktoś może tak ludzi wprowadzać w błąd, bo oczywiście w tamtym artykule nie ma słowa o tym, że czytnik jest właściwie w oficjalnej cenie, którą proponuje producent.

    4
    • Robert Drózd pisze:

      Tak, o tym portalu mówię. Pomyśleć, że solidne ongiś marki mediów technologicznych się staczają. Ale pozostała teraz już tylko walka o kliki i odsłony reklam.

      10
      • Gregrex pisze:

        Marki tradycyjnych mediów technologicznych są na wymarciu – wystarczy porównać cdaction z gry-online czy pcworld z purepc – już nawet nie są cieniem samych siebie, bardziej to się człowiek zastanawia co (kto) jest w środku i tym dziś zarządza (i decyduje co piszą) – czy jeszcze redaktorzy czy inwestor marki albo… syndyk a wtedy wiadomo że już nawet się nie udaje że walczy o wiarygodność tylko łapczywie łapie (resztki) powietrza.

        3
    • Darius pisze:

      Co tu jest zastanawiającego? Oni czują się bezkarni!

      I jak te pasożyty – żerują na ludziach, którzy nie mają wiedzy o cenach i są gotowi uwierzyć w takie „promocje”.

      2
    • Teodor pisze:

      Gwoli sprawiedliwości, we wzmiankowanym artykule jest link do strony czytnika na Amazonie. Co nie zmienia faktu, że sam artykuł wprowadza niezorientowanego czytelnika w błąd. Stwierdzenie „…jeden z kultowych modeli można zdobyć już teraz w znacznie niższej cenie.” jest zwyczajnym kłamstwem.

      4
  2. mjm pisze:

    „Gdy parę tygodni temu omawiałem dyrektywę Omnibus, byłem zdania, że dla nas jako czytelników e-booków nie ma wielkiego znaczenia, bo na tym rynku nie ma manipulacji. Książki mają bowiem ceny okładkowe i nikt nie będzie ich podnosił, aby zasugerować wyższą promocję.”
    Najlepiej to widać na niektórych pozycjach wydanych przez Znak i sprzedawanych tylko i wyłącznie przez Woblinka. Część chyba nigdy nie była oferowana w cenie okładkowej, tylko jest w permanentnej promocji.
    Albo ebooki z grupy Helion – z wieczną obniżką 40-50%.

    3
  3. mjm pisze:

    „Przypomnę też, że nadal żadna polska sieć prawdopodobnie nie ma umowy dystrybucyjnej na Kindle z Amazonem. Gdyby tak było, ceny byłyby identyczne, a promocje się synchronizowały.”

    A to nie jest nielegalne?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      A tego nie wiem. W innych krajach tak to wygląda (choć oczywiście sprzedawca może zrobić swoją promocję, schodząc ze swojej marży i producent mu tego nie zabroni). Ale jestem przekonany, ze ceny odniesienia byłyby identyczne. Zresztą jak popatrzysz np. na promocje na sprzęt elektroniczny np. słuchawki Sony czy tablety iPad, to jakoś tak się składa, że wszystkie sieci mają je w podobnym czasie i rozmiarze.

      1
      • mjm pisze:

        Kwestia tego czy nie mamy doczynienia ze zmową cenową.

        „Zresztą jak popatrzysz np. na promocje na sprzęt elektroniczny np. słuchawki Sony czy tablety iPad, to jakoś tak się składa, że wszystkie sieci mają je w podobnym czasie i rozmiarze.”

        Tu chyba działa inny mechanizm. Podobno sklepy korzystają z botów śledzących ofertę konkurencji, które mają możliwość automatycznego dostosowywania cen. Gdzieś widziałem informację, że często można to zauważyć na klockach Lego.

        0
  4. Renata pisze:

    A ja czekam na wiosenną promocję na czytniki w Amazonie. Przejrzałam Twój blog Robercie pod tym kątem i w zeszłym roku był to początek kwietnia a w 2021 r 23 marca. Czyli prawdopodobnie już niedługo :). Poluję na Paperwhite 5. To będzie mój pierwszy czytnik. Tak czy inaczej, z promocją czy bez jestem nastawiona na zakup najpóźniej do połowy maja, żeby zabrać czytnik na wakacje zamiast jak zwykle 4-5 książek :).

    4
  5. Zbigniew Barszczewski pisze:

    Za tyle go kupiłem na premierę w bodajże pażdierniku lub listopadzie 2021 :)

    0
  6. Zbigniew Barszczewski pisze:

    Przepraszam. W grudniu :)
    https://ibb.co/NZTckPS
    Później Amazon walnął ostrą promocję na niego za jakieś 450 PLN czy coś ale po niej wrócili do ceny.

    0
  7. KindlePL pisze:

    Patrząc na popularność czytników Kindle w Polsce i już dwuletniej oficjalnej obecności polskiej wersji sklepu Amazon wciąż nie mogę zrozumieć dlaczego czytnik nie otrzymał spolszczenia. Baaa… nawet klawiatura ekranowa nie wspiera polskiego układu znaków (co utrudnia wyszukiwanie czy pisanie notatek po polsku). To ostatnie nie powinno być chyba takie trudne do zaimplementowania w ramach aktualizacji firmware. Polskie kierownictwo/kadra menadżerska Amazona powinno się wstydzić.

    4
  8. Gregrex pisze:

    Jest jak pisze Robert – Biedronka/Lidl to myślisz – okay tutaj ceny dyskontowe to nie muszę sprawdzać – już dobrych kilka lat temu dziwiłem się że ludzie kupują w Biedronce beznadziejne ziemniaki – nie dość że fatalnej jakości to były dużo droższe (wręcz 2-3x (!)) niż na ryneczku – i rozmawiając z kilkoma znajomymi było właśnie tak jak napisał Robert – oni się nawet nie zastanawiali – w ciemno zakładając że na ryneczku jest drożej.

    Po drugie – wykluczenie internetowe jest duże.
    Kupując używane rzeczy często widzę ceny jak towarów nowych. Kilka razy mnie to zafrapowało – oprócz zwykłej pazerności często jest po prostu tak że ktoś pierwotnie kupił po prostu bardzo drogo – najczęściej w sklepie stacjonarnym i jak obniża cenę o 30-40% względem tego co sam zapłacił to wydaje mu się już sporo – nie wie (nie chce wiedzieć) że w necie to cena nowego produktu.

    Wielu z nas swobodniej „żyje” w internecie niż w realu zamawiając przez net nawet bułki ale wielu jest takich którzy z internetu korzystają w sposób dość średniowieczny – nie ogarniając promocji, nie posiadając umiejętności szukania, sprawdzania – dadzą radę co najwyżej wpisać www. jakaś – nazwasklepu – peel albo w Google „dobra lodówka” – kupując sporadycznie (i koniecznie za pobraniem bo wiadomo) – co gorsza właśnie oni są najczęściej oszukiwani, kantowani co jeszcze zwiększa ich nieufność no netu i potęguje wykluczenie – wolą iść do sklepu pomacać i kupić, nawet jeśli drożej.

    5
    • Wiktor pisze:

      Co do ziemniaków, to przynajmniej u mnie rynek jest otwarty tylko w soboty. W tygodniu w 1/2 dni ale w godziach 8-12, więc poza zasięgiem pracującej osoby.
      A co do cen, to wiele produktów i tak jest tańszych w Biedronce. Zwłaszcza ziemniaki. Również jakość często jest na korzyść dyskontu, a z pewnością jest bardziej przewidywalna niż na ryneczku, gdzie nie raz zdarzały się produkty, z których połowa była do wyrzucenia…

      0
  9. Koszyczek pisze:

    Amazon ogłasza na stronie: WIOSENNE OKAZJE NADCHODZĄ 27-29 marca, nawet do 40% taniej
    Radzę się wstrzymać z zakupem Kindla bo myślę, że jest spora szansa na to, że Kindle załapie się na ten kiermasz…

    2
    • Robert Drózd pisze:

      O tym napisałem w przedostatnim akapicie. Ale na razie informacji czy będzie Kindle nie mam. Ale jak w nie w polskim to może w niemieckim.

      1
      • adamusek pisze:

        Będą na polskim amazonie 27-28 marca, start o godz 18:00
        paperwhite 6,8″ 500zł
        Paperwhite 7 372zł.

        0
  10. Koszyczek pisze:

    Robercie a to nie jest czasem tak, że kupując w Biedronce to można dopłacić jakimiś bonami za taki czytnik? Może to wyjaśnia magię tej promocji…

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Ta oferta dotyczyła Biedronka Home czyli ich sklepu internetowego. Z tego co widzę, można tam płacić jak w innych sklepach (szybkie płatności, karta, Blik), nie ma mowy o żadnych bonach.

      Nie wiem czy czytniki były w fizycznych sklepach (ale chyba nie), jeśli nawet, to ich popularność nie miałaby związku z brakiem dostępności na stronie, bo to odrębne stany magazynowe raczej są.

      0
  11. Żabol pisze:

    Biedronka była tania przez chwilę, kiedy jeszcze nie podnieśli cen, a jakość produktów własnych szła w górę. Obecnie bez promocji jest drożej niż w połowie sieci handlowych. Ich własna wędlina w plastrach potrafi być droższa niż „markowe” również u nich w sklepie. Najlepsze, że jest drożej niż w sklepikach firmowych, która bywają w miastach na halach targowych. Po co mam płacić za szynkę, kabanosy więcej niż bierze mały producent ?

    A pamiętajmy jaką oni mają skalę działalności w Polsce, jakie mają możliwości negocjacyjne przy zamówieniach! Widziałem dane, że ogólnie wszystkie sieci w tym Biedronka od czasów pandemii zwiększyła marżę i ładnie obecnie kosi ludzi. Pewnie wojna i napływ uchodźców robi swoje – wiedzą, że to po prostu musi się sprzedać. Więc inflacja na żywności i nie tylko jest przesadzona bo firmy mają okazję doliczyć sobie więcej ;)

    Na miejscu Amazona bym się trochę obraził, ale jedna korporacja lepsza od drugiej, obie warte siebie np. w traktowaniu pracowników

    2
  12. Tomek pisze:

    „Przypomnę też, że nadal żadna polska sieć prawdopodobnie nie ma umowy dystrybucyjnej na Kindle z Amazonem.”

    Ale jakie to ma znaczenie skoro polscy dystrybutorzy sprzętu komputerowego (bynajmniej nie mam na myśli sklepów detalicznych), sprzedają czytniki Amazona i każdy kto ma z nimi podpisaną umowę, może się u nich zaopatrywać w sprzęt i go odsprzedawać dalej po cenie jaka mu się podoba…

    0
  13. Maria pisze:

    Nie bardzo rozumem Waszą dyskusję: „tania sieć”, „dyskontowe ceny” to o Biedronce?

    No może gdzieś na podkarpackiej wsi gdzie są dwa małe sklepiki z marżami 25% Biedronka w sąsiedniej gminie uchodzi za tanią, ale w większości kraju to starannie pielęgnowana legenda.

    Biedronka była tania. 20 lat temu gdy towar kupowało się tam z palet i opakowań zbiorczych a poziom czystości przypominał chlew. Dziś to zupełnie inny sklep. Wygodniejszy, dużo czyściejszy ze świeżym mięsem i warzywami. Ale nie jest już tani.

    Mnie to nie przeszkadza. Dawniej tam nie kupowałam bo syf mnie odrzucał teram mimo, że jest drożej niż w marketach i Lidlu to kupuję tam raz na kilka dni ale nie ze względu na cenę ale wygodę. Dziwi mnie tylko że tyle osób żyje przeszłością i uważają ją nadal za tanią.

    1
    • mjm pisze:

      „Nie bardzo rozumem Waszą dyskusję: „tania sieć”, „dyskontowe ceny” to o Biedronce?”

      No właśnie nie. Wszyscy twierdzą, że Biedronka przestała być tanią siecią. Dyskutujesz z tezą, która tutaj nie padła.

      „Wygodniejszy, dużo czyściejszy”

      A to na pewno nie o „moich” Biedronkach. Brud, syf i przejścia zawalone nie rozładowanymi paletami.

      2
    • Sylwia pisze:

      Ze swojej strony powiem, że ja wpadam do Biedronki wyłącznie po salami z firmy Sokołów, które jest tam pod marką własną Biedronki i faktycznie jest tańsze. Inne rzeczy mają takie same ceny jak wszędzie, więc nie widzę powodu, żeby kupować w Biedronce.

      0
  14. Darth Artorius pisze:

    W Biedrze bywają tańsze rzeczy ale nie jest już to regułą. Niemniej Kaufland staje się droższy.

    0
  15. Kacper pisze:

    A jak jest z gwarancją tak zakupionego czytnika?

    1
  16. FakePromo pisze:

    Rok temu kupiłem w polskim Amazon Kindle Paperwhite Signature Edition (32 GB) za 630,99 PLN. I to rzeczywiście była promocja.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.