Kindle Colorsoft – pierwszy czytnik Amazonu z kolorowym ekranem jest już dostępny w niemieckim Amazonie. Możemy go też zamówić do Polski.
Nowe czytniki Amazon ogłosił dzisiaj po południu, początkowo dostępne były w amerykańskim i brytyjskim Amazonie, teraz pojawiają się powoli w innych europejskich.
Kindle 12 jest już w polskim sklepie, z kolei Colorsoft na razie dostępny jest tylko w niemieckim – możemy jednak bez problemu zamówić go na polski adres.
Czytnik dostępny jest w przedsprzedaży, wysyłka nastąpi 30 października.
Aktualizacja z 24 lipca 2025: obie wersje Kindle Colorosoft kupimy już w polskim Amazonie. Są tam tańsze niż w niemieckim sklepie.
Jaki ekran ma Colorsoft?
Są już pierwsze recenzje nowego kolorowego czytnika, więc omówiłem je w osobnym artykule.
Colorsoft ma znany z innych czytników Kaleido, ale mocno zmodyfikowany przez Amazon, który twierdzi, że poprawił kontrast.
Ile zapłacimy?
Kindle Colorsoft Signature Edition – bo tylko taka wersja jest w sprzedaży kosztuje 299,74 EUR. Jest w to już wliczony polski VAT.
Tak wygląda wyliczenie.

Koszty przesyłki wynoszą 5,99 EUR. Łącznie płacimy 305,73 EUR, czyli około 1315 zł.
Możemy się zgodzić na przeliczenie waluty przez niemiecki Amazon i wtedy płacimy ok. 1360 zł. Nasz bank może mieć lepszy kurs rozliczenia.
Ponieważ jest to przedsprzedaż, można zapłacić tylko kartą, nie widzę opcji Przelewów 24.
Gdybyśmy chcieli zamówić na adres niemiecki – płacimy 289,99 EUR.
Czas dostawy i zamówienie na firmę
W tym momencie Amazon obiecuje dostawę na 4-5 listopada przy dostawie standardowej i na 4 listopada przy przyspieszonej (za 6,99 EUR).
Jeśli chcemy kupić czytnik(i) na firmę i odliczyć VAT, możemy w ustawieniach naszego konta podać dane firmowe, choć będą one używane do wszystkich kolejnych zamówień.
Dlatego Amazon zaleca założenie konta biznesowego, które ułatwia robienie większej liczby zakupów firmowych. Od pewnego czasu z powrotem jest ono dostępne po polsku. Konto biznesowe jest według mnie najlepszym rozwiązaniem jeśli zamierzamy coś jeszcze zamawiać w przyszłości na firmę i nie chcemy tego mieszać z zamówieniami „osobistymi”.
Czy zakup Kindle Colorsoft się opłaci?
Otwarta pozostaje opłacalność zakupu Kindle Colorsoft.
Popatrzmy na inne 7-calowe czytniki z kolorowym ekranem:
- PocketBook Era Color kosztuje 1099 zł
- Kobo Libra Colour nawet 979 zł
- nawet potężny, androidowy Onyx Boox Go Color 7 to 1179 zł.
To wszystko urządzenia z ekranem Kaleido 3.
Ponad 1300 zł za 7-calowy kolorowy czytnik to sporo, pytanie czy uzasadni to lepszy ekran.
Podsumowanie
Bardzo dobrze, że możemy kupić Kindle Colorsoft bez kombinowania z pośrednikami.
Obawiam się jednak, że będziemy mieli powtórkę ze Scribe – model, który skróconą instrukcję miał po polsku, sprzedawany w polskim sklepie nie był. Dlaczego? To już słodka tajemnica Amazonu.
Czy bazując na tym co wiemy o tym czytniku (i czego nie wiemy) będziecie zamawiać Colorsoft?
W artykule są linki afiliacyjne.





Po nieudanym eksperymencie pt. „Onyx Boox Go Color 7” wrócę do Kindle.
Raz, że kolor okazał się być mało przydatny (nie czytam w kolorze, chciałem tylko, żeby półka ładnie wyglądała z kolorowymi okładkami).
Dwa, że przez oprogramowanie, aplikacje myślały, że są na tablecie i tak się zachowywały.
Otwarte pytanie, czy wrócę do Kindle PW 5, czy poczekam na tegoroczny model (a raczej na Twoją Robercie recenzję).
A co było nie tak z Booxem Go? Bo właśnie do mnie jedzie…
Poniżej wyimek z mojej recenzji, jaką popełniłem na pewnym forum:
Stan bazowy: Kindle Paperwhite 5.
Oczekiwania: (…)od ponad roku jestem użytkownikiem serwisu Legimi, a używanie go na Kindle nie należy do super wygodnych. Nie wiem, jak u innych użytkowników, ale u mnie aplikacja Legimi nie potrafiła wysłać więcej jak jednej książki na raz na czytnik.
Zacząłem się więc rozglądać za nowym czytnikiem. Przy okazji chciałem też wypróbować jakiś wariant z kolorem – brakowało mi „ładnego” (pojęcie subiektywne) widoku biblioteczki z kolorowymi okładkami.
Wrażenia?
Onyx jest czytnikiem, który udaje, że jest tabletem. Działa na Androidzie 12 z nakładką udającą czytnik. Ma też sklep Google Play, więc można do niego dograć aplikacje wg swoich preferencji. Problem w tym, że te aplikacje myślą, że są odpalone na tablecie i tak próbują się zachowywać. Np. serwując na dzień dobry animacje albo inne banery. Niektóre rzeczy zmienia się jak strony, inne trzeba scrollować.
Sam czytnik ma zaszyte w sobie mnóstwo ustawień, dzięki którym można sobie ostawić optymalizację aplikacji „pod e-ink”. Problem w tym, że jest ich dużo (na razie znalazłem 4), każda w innym miejscu, niektóre działają globalnie, a niektóre trzeba ustawiać per aplikację.
– Ustawienia przycisków
– Ustawienie wyświetlania
– „Optymalizację“ aplikacji
– Centrum e-ink
Przez pierwszy tydzień / dwa to nie wiedziałem gdzie i co mam ustawić, gdzie już ustawiłem i w ogóle, co dana opcja daje. Pomagały różne podpowiedzi w sieci, ale w większości dotyczyły innych modeli czytnika, więc większość ustawień robiłem po omacku.
Jest też kilka dziwnych ustawień. Np. wbrew zdrowemu rozsądkowi, ustawienie „przycisk zmiany strony” jest błędne. Powinno być „przyciski głośności“
Jeżeli w aplikacji jest „Sign with Apple“ to albo brak tego przycisku, albo jest nieaktywny.
Kolory – są lekko sprane. Sprawdzają się do wyświetlania okładek na półce. Nie sprawdzają się do obrazków w książce, bo kompletnie nie są odporne na ghosting. Za każdym razem, jak w książce dochodzi się do kolorowego obrazka wypadałoby wymusić full refresh. Na szczęście taki przycisk można sobie wystawić do podręcznego menu, żeby był łatwo dostępny.
Jasność ekranu:
We wszystkich recenzjach kolorowych czytników zwracano uwagę, że przez warstwę kolorowych pixeli ekran jest wyraźnie ciemniejszy.
Ja tego nie zauważam. Albo poziomy jasności są tak dobrze dobrane, że to kompensują.
Z przyczyn mi nie znanych – nie działa podłączenie czytnika kablem do komputera. Nic się nie dzieje, nic mi nie wykrywa.
Książki można wysyłać na czytnik przez chmurę Onyxa. Po założeniu konta, dostaje się na niej 10 GB. Wysyłanie książek możliwe jest przez specjalnie przygotowaną stronę, niestety max 50 pozycji na raz. A nie jest to zbyt szybkie.
Bateria w porównaniu z Kindle to żart. w moim przypadku (czytanie kilka godzin dziennie, włączone wifi, wyłączony BooxDrop, jasność lekko ponad połowę) starcza na ok. półtora tygodnia.
Neo Reader – natywna aplikacja do czytania ebooków
Wygląda strasznie biednie, jak za czasów wczesnych Androidów. Na każdym kroku chwali się chińskimi korzeniami (ma nawet osobną sekcję tylko z chińskimi fontami). Domyślnie wgrane fonty są koszmarnie brzydkie. Ale na szczęście jest opcja wgrania sobie czegoś swojego. Z Bookerly, każda książka zyskuje.
Bardzo źle obsługuje przypisy, ale to też zależy od książki. W niektórych wyświetla malutkie okienko (z jeszcze mniejszym fontem) na środku ekranu. W innych odsyła na koniec książki, skąd nie ma jak wracać (bo link powrotny nie działa) poza klawiszem „wstecz”. I nie jest to wina ebooka, bo ten sam przypis odpalony na aplikacji Kindle rozpoznawał i wyświetlał przypisy prawidłowo.
Nie obsługuje metadanych. Książki wyświetlane są po nazwie pliku. Dla mnie duży błąd.
Kindle
Czytanie na Kindle jest super. Jedna wada, że na górze wyświetla cały czas tytuł książki z dużymi marginesami góra-dół. To zabiera trochę miejsca.
Legimi
Bardzo dobrze czyta się na aplikacji Legimi.
Legimi czasem lubi zapomnieć, że ma zmieniać strony przyciskami (kindle nie ma tego problemu). Pomaga przerzucenie strony/dwóch palcem.
Ustawienie czytnika do góry nogami (żeby klawisze były po lewej stronie) nie działa na ekran główny Legimi, ale na samą książkę już tak.
Empik Go
Po tym jak na dzień dobry aplikacja wypaliła we mnie wielkim animowanym banerem, zrezygnowałem z testów.
Podsumowanie:
Jako Legimi_reader – bardzo dobre.
Jako Kindle_alternative – nie warto.
Jako „żeby_ładnie_wyświetlało_kolorowe_okładki“ – nie warto dopłacać względem monochromatycznych Onyxów.
Ale dużo głupot jest w tym komentarzy czy też wycinku recenzji. Imagine narzekać, że tablet ma za dużo opcji. Co do USB, to pewnie musisz ustawić manualnie w menedżerze urządzeń, żeby dodało sterownik USB mtp, ja też mam ten problem ze swoim telefonem, dronem itd. z nieznanego powodu, może aktualizacje windowsa 11 coś zepsuły. Co do aplikacji, które myślą, że są na tablecie to nie wiem czy prawda, ale ostatnio czytałem, że Onyx boox w ustawieniach widnieje jako telefon. Może coś zmienili w takim razie. Co do ghostingu, to nie powinien występować, przynajmniej na tych urządzeniach z super refresh, pewnie twój nie miał ten funkcji, tak to jest jak się kupuje stare albo tanie urządzenia :)
Nie rozumiem też twojej analogii co do banera w empik go. Która aplikacja nie ma teraz powiadomień, popupów, banerów itd.?! Człowiek starej daty. Koń by się uśmiał.
Ja już swojego remarkable paper pro zwróciłem i czekam na Onyx ultra tab c pro.
O innych rzeczach szkoda się wypowiadać, bo już nie mam czasu.
„Co do ghostingu, to nie powinien występować, przynajmniej na tych urządzeniach z super refresh,”
To też pokazuje, że nie miałeś jeszcze styczności z Onyxem 😏 Wszystkie mają kilka trybów odświeżania, w których wybieramy między dokładnością (i brakiem ghostingu), albo szybkością (z ghostingiem).
Nigdy nie powiedziałem, że miałem do czynienia. Trochę recenzji oglądałem i wiem, że jest, ale nie wiem z czym to się je. Jak już dotrze do mnie ultra tab c, to na pewno nie będę żałował przesiadki z remarkable paper pro. Poza ograniczona funkcjonalnością cechował się ghostingiem w dziwnych momentach
Nie narzekam, że „tablet” ma za dużo opcji. Narzekam, że są w różnych, nie do końca logicznych miejscach i czasem są wzajemnie sprzeczne. Poza tym – to w końcu „tablet”, czy „czytnik”? Urządzenie jest pozycjonowane i sprzedawane jako „czytnik”. A niechlujstwo oprogramowania sprawia, że aplikacje widzą je jako „tablet”, czy też „telefon”. Jakbym chciał kupić tablet, to bym kupił tablet.
USB na dzień dobry przedstawiło się jako MTP, ale co z tego, skoro i tak nie nawiązało połączenia. Jako klient oczekuję, że będzie działać out-of-the-box, a nie, że będę musiał grzebać w konfiguracji albo innych sterownikach.
Nie jest to też stare urządzenie (ani tanie), premiera była przed wakacjami. I funkcja super refresh (czy coś z podobną nazwą) jest, ale na tyle spowalnia używanie, że lepiej jak by jej nie było. Rozwiązaniem było dla mnie ręczne wymuszanie pełnego odświeżania na stronach z grafiką.
Jak widać z pierwszych recenzji, Amazon w Kindle Colorsoft potrafił zaadresować ten problem – Kindle widzi, czy strona to tekst, czy grafika i płynnie dopasowuje sposób odświeżania. Widać tutaj się nie udało.
I tak, człowiek starej daty narzeka, że na „czytniku” Empik go przywitał go animowanym banerem. Jakoś Legimi nie miało tego problemu.
A następcy Oasisa doczekamy się jeszcze?
Kolorowy kindel jest niepotrzebnym bajerem – po co mi kolorki do czytania czarno-białych książek w cenie ipada? Kupię nowego PW w stanach i wystarczy na kolejne lata.
[…]
A co do kolorowych książek do wyobraź sobie, że istnieje coś takiego jak manga i komiksy, więc jak nie wiesz, to może zachowaj swoją arogancję dla siebie. A może powinieneś być daltonistą? W końcu po co ci koloru do życia? Tylko rozpraszają uwagę
(rd: częściowo usunąłem, proszę o nie obrażanie innych komentujących)
Kupiony! Cierpliwie czekam na dostawę. :)
Nie no, za tyle to nie. :)
Cierpliwe poczekam aż potestujecie i wydacie „wyrok”.
Pojawia mi się oferta „Get an Amazon.de gift card and 20% off one new Kindle when you trade in
Choose devices to trade in to get an Amazon gift card equal to their appraised value + get an additional 20% off a new Kindle E-reader (limit one per customer).”.
Te 20% wydaje się ciekawe, ale trzeba podać adres do zwrotu urządzenia (gdyby nie przyjęli), w Niemczech.
Za mojego 10 letniego Voyage zaproponowali 5 EUR :)
Dam ci 10€, jeśli sprawny. Niech już będzie moja krzywda…
Niestety, nie działa dotyk po prawej stronie ekranu. Używanie zrobiło się delikatnie mówiąc niewygodne. Dlatego tak czekałem na premierę nowego Kindle. Voyage zostanie jako backup.
Ooo, skąd Amazon wiedział że jedyne na co od nich czekam to kolorowy Paperwhite? Chyba czytali ŚCz… ;-)) Zaskoczyli pozytywnie, kupię na pewno ale oczywiście nie za cenę bazową (bo ja nic nie kupuję za cenę bazową;-)) Zobaczymy… Wielkanoc albo Prime Day będzie pierwszą dobrą okazją – bazowa cena nastraja optymistycznie: skoro jest 299euro to promocyjnie będzie 249euro a może jeszcze mniej? Tysiak peelenów za kolor od Amazona to w pełni akceptowalna (dla mnie) cena.
W końcu staną się czytelne kolorowe wykresy w książkach ekonomicznych, mapy w książkach historycznych a i „Polityka” w kolorze na pewno będzie przyjemniejszym doznaniem.
„Otwarta pozostaje opłacalność zakupu Kindle Colorsoft.”
Jak dla mnie ten temat jest już zamknięty ;-)
A co z etui do Kindle Colorsoft?
A co z okładką do Kindle Colorsoft?
Na niemieckim Amazonie czas oczekiwania na wysyłkę zmienił się na 3-6 miesięcy! Czy są jakieś przecieki kiedy będzie dostępny w polskim sklepie?
Podobno pojawiły się jakieś problemy techniczne (ludzie zgłaszają martwe piksele i żółty pasek u dołu ekranu).
Słyszałem, że Amazon lekko wstrzymał dostawy.
To w takim wypadku rzeczywiście lepiej się wstrzymać, dzięki!
Potwierdzam, wstrzymano wysyłkę, bo sporo ludzi narzeka na podświetlenie (żółty pasek na dole ekranu). Mój już w doręczeniu, no zobaczymy…