Jak dobrze sprzedawały się czytniki Kindle podczas promocji Black Week oraz w okresie przedświątecznym?
Na początku tego roku Amazon zaczął podawać szacunkową wielkość sprzedaży z ostatniego miesiąca. Jak to wyglądało w przypadku Kindle, pisałem na początku lutego 2024. Wtedy podawane liczby nie robiły wrażenia, ale był to czas „po sezonie”, bez promocji.
W sytuacji, gdy pod koniec listopada mieliśmy Black Friday Week i przeceny na niemal wszystkie modele, warto sprawdzić, jak Kindle sprzedawał się teraz.
W artykule są linki afiliacyjne do Amazonu.
Spis treści
Sprzedaż Kindle w polskim Amazonie
Zaczynamy od polskiego sklepu. Wchodzę na strony poszczególnych produktów i sprawdzam informacje o sprzedaży:
| Model | Liczba kupionych w ciągu ostatniego miesiąca |
|---|---|
| Kindle 11 w kolorze czarnym | 1000+ |
| Kindle 11 w kolorze zielonym | 200+ |
| Kindle Paperwhite (16 GB) | 1000+ |
| Kindle Paperwhite Signature Edition (32 GB) | 500+ (czarny) 100+ (malinowy) 300+ (zielony) |
Tak jak opisywałem wcześniej, wielkości sprzedaży są podawane osobno dla każdej wersji produktu i pokazują jedynie pewne zakresy. Mniejsza sprzedaż wersji zielonej Kindle 11 wynika prawdopodobnie z tego, że nie była ona przeceniona podczas Black Week.
Da się z tego policzyć, że sprzedaż Kindle w polskim Amazonie w ostatnim miesiącu wyniosła co najmniej 3100 sztuk, w praktyce pewnie koło 5 tysięcy.
Nie jest to dużo, z drugiej strony nie znalazłem w polskim Amazonie produktu o większej liczbie sprzedanych egzemplarzy: 1000+ mają również słuchawki Apple AirPods Pro 2.
Pamiętajmy oczywiście, że wiele osób w Polsce kupuje też w niemieckim Amazonie (np. Kindle Scribe), a także w polskich marketach elektronicznych, gdzie czytniki również zwykle pochodzą z Niemiec.
Sprzedaż Kindle w niemieckim Amazonie
Jak to wygląda w Amazonie niemieckim? Tu mamy więcej różnych wariantów.
| Model | Liczba kupionych w ciągu ostatniego miesiąca |
|---|---|
| Kindle 11 w kolorze czarnym | 5000+ (bez reklam) 5000+ (z reklamami) |
| Kindle 11 w kolorze zielonym | 1000+ (bez reklam) 4000+ (z reklamami) |
| Kindle Kids | 500+ (różne okładki) 500+ 100+ |
| Kindle Paperwhite (16 GB) | 5000+ (czarny, bez reklam) 5000+ (z reklamami) 2000+ (zielony z reklamami) 2000+ (malinowy z reklamami) |
| Kindle Paperwhite Signature Edition | 5000+ (czarny) 1000+ (malinowy) 3000+ (zielony) |
| Kindle Paperwhite Kids | 1000+ (różne okładki) 500+ |
| Kindle Colorsoft | 500+ |
| Kindle Scribe z rysikiem standardowym (16 GB) | 1000+ |
| Kindle Scribe z rysikiem premium (16 GB) | 1000+ |
| Kindle Scribe (32 GB) | 1000+ |
| Kindle Scribe (64 GB) | b.d. |
| Kindle Scribe 2 | 200+ (16 GB) 300+ (32 GB) 300+ (64 GB) |
Sprzedaż Kindle w niemieckim Amazonie przekroczyła więc 43 tysiące – a prawdopodobnie była znacznie wyższa, gdyż są jeszcze wersje/zestawy, które nie miały podanych wielkości sprzedaży. [Aktualizacja: dopisałem zestawy Kids]
Warto zwrócić uwagę, że Kindle Colorsoft znów jest wysyłany na bieżąco, możemy go też zamówić z wysyłką do Polski.
Scribe w wersji 64 GB przez długi czas był niedostępny, więc zapewne nie sprzedało się nawet 100 egzemplarzy.
Z drugiej strony widzimy, że ludzie rzucili się na Kindle Scribe pierwszej generacji (wciąż trwa promocja), a sprzedaż nowej generacji ciurka bardzo powoli. Nic w tym dziwnego, od kiedy wiemy, że obie wersje mają to samo oprogramowanie, wiele osób woli kupić tańszy model, który ma takie same możliwości. Zresztą nawet na stronie produktu jest informacja o nowych funkcjach.
Sprzedaż Kindle w amerykańskim Amazonie
Jak to wygląda w Amazonie amerykańskim? No, tu wreszcie są duże liczby.
| Model | Liczba kupionych w ciągu ostatniego miesiąca |
|---|---|
| Kindle 11 w kolorze czarnym | 10000+ (z reklamami) |
| Kindle 11 w kolorze zielonym | 10000+ (z reklamami) |
| Kindle Kids | 10000+ (różne okładki) 10000+ 7000+ |
| Kindle Paperwhite (16 GB) | 10000+ (czarny, z reklamami) 10000+ (zielony z reklamami) 10000+ (malinowy z reklamami) |
| Kindle Paperwhite Signature Edition | 10000+ (czarny) 10000+ (malinowy) 10000+ (zielony) |
| Kindle Paperwhite Kids | 6000+ (różne okładki) 2000+ 7000+ |
| Kindle Colorsoft | 10000+ |
| Kindle Scribe z rysikiem standardowym (16 GB) | 10000+ |
| Kindle Scribe z rysikiem premium (16 GB) | 500+ |
| Kindle Scribe (32 GB) | 400+ |
| Kindle Scribe (64 GB) | b.d. |
| Kindle Scribe 2 | 1000+ (16 GB) 3000+ (32 GB) 3000+ (64 GB) |
Co ciekawe, przy wersjach bez reklam nie ma podanej wielkości sprzedaży – czy to oznacza, że Amerykanie takich wersji po prostu nie kupują? Nie wiem.
W przypadku amerykańskiego Amazonu widzimy wyraźnie, że najwyższym progiem sprzedaży, jaki firma raportuje jest „ponad 10000”. Może być więc to równie dobrze 20, 30 lub 100 tysięcy. Wszystko jest możliwe.
Nawet jeśli przyjąć to minimum, wszystkich czytników w amerykańskim Amazonie sprzedało się co najmniej 150 tysięcy. Ale może równie dobrze to być pół miliona.
Problemy z dostępnością
Gdy sprawdzałem statystyki na stronach produktów, zauważyłem, że wiele wersji Kindle zostało wyprzedanych!
W polskim Amazonie:
- W przypadku Kindle 11 jest komunikat o wysyłce w ciągu 3-6 miesięcy.
- Kindle Paperwhite zamówiony dziś ma szansę dotrzeć w poniedziałek, jeszcze przed świętami. Ale już w przypadku Signature Edition wszystkie wersje zostały wyprzedane.
Jeśli chodzi o Amazon niemiecki:
- W przypadku Kindle 11 dostępna jest tylko wersja z reklamami
- Paperwhite jest dostępny, ale Signature Editon już nie, tak samo jak w przypadku polskiego sklepu.
- Powrócił do sprzedaży Kindle Colorsoft, choć termin dostawy do Polski to 28 grudnia, więc już po świętach
- Dostępne są wciąż Kindle Scribe pierwszej i drugiej generacji
Ta zmniejszona dostępność może zniechęcać, no i już widziałem ludzi szukających czytników po marketach elektronicznych, gdzie ceny są nawet wyższe niż w Amazonie bez promocji.
Na przykład na stronie Media Expert widzę Kindle 11 w wersji 2022 (niebieski) za 599 zł, a czarny (nie wiem która wersja) to już 799 zł. Różowy PW Signature Edition kosztuje 1299 zł. Ceny w sieciówkach są więc bardzo wysokie, no ale jeśli ktoś kupuje na ostatnią chwilę, płaci „frycowe”.
Podsumowanie
Co nam te wszystkie liczby mówią? Powtórzmy wielkości sprzedaży:
- Polski Amazon: co najmniej 3,1 tys. sztuk Kindle
- Niemiecki Amazon: co najmniej 43 tys.
- Amerykański Amazon: co najmniej 150 tys (a na pewno znacznie więcej).
Mamy tu po raz kolejny odpowiedź, dlaczego Amazon skupia się na klientach ze Stanów, a tych z Europy (a tym bardziej z Polski) już nie bardzo zauważa.
Jeśli chodzi o Polskę, jak na to, że mieliśmy w tym roku premierę nowych modeli Kindle – sprzedaż wygląda słabo. Choć pamiętajmy – to sprzedaż z ostatniego miesiąca, część z Was pewnie kupiła czytniki od razu po premierze i w tych statystykach się nie mieszczą.
To jest też kwestia miejsca, w którym kupujemy.
Skąd pochodzi Wasz ostatni Kindle? Zachęcam do wypełnienia ankiety, niezależnie czy Kindle kupowaliście w tym roku czy parę lat temu.




W przypadku Amazonu trochę nie ma sensu mówić o dostępności z podziałem na kraje danego regionu jak Europa. W całej Europie Amazon ma jedną sieć logistyczną, jak coś kupujesz na stronie polskiej czy hiszpańskiej to towar może równie dobrze przyjść z magazynu z Francji, Niemiec lub nawet UK.
Wiele ludzi na świecie kupiło pewnie nowe kindle na świąteczne prezenty. A wynik polski pokazuje też jak mało u nas się czyta ebooków na tle takich Niemiec, więc Polska może się w ogóle nie doczekać na spolszczenie interfejsu kindla…
„W przypadku Amazonu trochę nie ma sensu mówić o dostępności z podziałem na kraje danego regionu jak Europa.”
Z jednej strony oczywiście to prawda, z drugiej – w praktyce już tak było, że różne sklepy miały różną dostępność, no i mogą za tym stać jakieś decyzje sprzedażowe. Na przykład wersja czytnika z reklamami i bez reklam – przecież to jest ten sam produkt, ale troszkę z innym oprogramowaniem, które i tak jest dopiero aktywowane po rejestracji. No chyba, że wersje z reklamami mają jakąś naklejkę na obudowie (ktoś wie?)
Myślę, że u Amazona jak to u Amazona dostępność w lokalnych sklepach jest wypadkową algorytmów analizujących na bieżąco w całej Europie popyt i stany magazynowe z nadrzędnym celem minimalizacji kosztów i maksymalizacji sprzedaży 😉
Co do wersji z reklamami to ciekawe, na pudełku wersji bez reklam nie jest nic o tym napisane że nie ma reklam, więc jak tacy resellerzy jak Mediamarkt czy EuroRTV by o tym wiedzieli? 🤔
„więc jak tacy resellerzy jak Mediamarkt czy EuroRTV by o tym wiedzieli” – no, czasami nie wiedzą, po opisie produktu ciężko się często zorientować jaki jest dany model. Ale gdyby sprzedawali oficjalnie, jak resellerzy niemieccy, to numer ASIN obu wersji jest inny.
Na opakowaniach PW5 oryginalny opis czytnika we wszystkich językach był zaklejony nalepką w pasującym kolorze, na niej była informacja, że to wersja z reklamami.
Amazon.de obsługuje wiele innych krajów jak Austria, Szwajcaria itd. Ja scribe’a kupiłem w niemieckim Amazonie. Nie ma sensu porównywać z polskim amazonem.
Kupiłem w black weekend, jest 18.12.2024 kupiłem na Amazon pl Nadal czekam na dostawę peperwhite 5
Kupiłem Signature Edition (zielony) ostatniego dnia black week na naszym amazonie, gdy był podany termin dostawy marzec 2025, ale po kilku dniach zmienił się status i dostałem 12.grudnia, także te statusy szybko się zmieniają. Wysyłka była z Niemiec. Czekałem do ostatniej godziny black week, żeby już się wyprzedały wszystkie wadliwe egzemplarze i chyba się opłaciło – ekran nie ma żadnych wad z oświetleniem, dodatkowo gdy barwę oświetlenia ustawiam na 0 nie jest żółtawy a raczej biały, podobny do mojego pierwszego paperwhite kupionego 10 lat temu.
A jaką datę dostawy miałeś po zamówieniu, jaką masz teraz?
Dlaczego ludzie nie rzucili się na tegoroczne modele? Bo to „odgrzewane kotlety”, a nie nowe modele. Amazon wprost zarówno podstawowy model, jak i Scribe przypisuje do tej samej generacji co poprzednie modele. Paperwhite dostał ekran z Oasis 3, co wcale nie jest postępem (ekran niewiele większy, mobilność zmniejszona). Reszta bez zmian – te same procesory, tyle samo RAM-u, podobne wsparcie dla Wi-Fi i BT i ten sam system. Colorsoft, który przynajmniej ma nowy ekran, to właściwie PW SE z jedną zmianą i „chorobami wieku dziecięcego”. Żaden świadomy posiadacz np. PW5, czy Scribe 2022, nie zainteresuje się tymi modelami. To oferta dla gadżeciarzy.
A dla mnie brak przycisków, to brak zainteresowania nowymi Kindle’ami. Nie chcę po prostu wymieniać czytnika na gorszy (mniej mobilny, mniej wygodny, mniej przemyślany), tylko dlatego, że jest nowszy.
Trochę racja, tak naprawdę największą innowacją był Colorsoft, jakby go dali w normalnej cenie (o 50-100 zł drożej niż Paperwhite SE), no i nie byłoby problemów z ekranem, to by się sprzedawał bardzo dobrze.
” To oferta dla gadżeciarzy.” Albo dla… ludzi którzy nie mają jeszcze czytnika albo muszą z jakiegoś powodu kupić nowy? Szalona myśl, wiem ;)
W przypadku Kindle zwykle jest tak, że nie warto kupować czytnika kolejnej generacji, bo zmiany nie są duże.
Ale jeśli ktoś ma PW4 (lub starsze) to zakup PW6 jak najbardziej ma sens. Tak samo w przypadku Scribe (jakiegokolwiek) jeśli chcemy dużego ekranu czy notowania.
Słaba sprzedaż Scribe 2024 wynika z tego, że wciąż są dobre promocje na wersję 2022, a ludzie nie widzą powodu, aby dopłacać ponad 100 EUR albo i więcej dla troszkę innej obudowy.
zawsze można https://pine64.org/2024/11/21/november_2024/ pinenote
„Polski Amazon: co najmniej 3,1 tys. sztuk Kindle
Niemiecki Amazon: co najmniej 43 tys.
Amerykański Amazon: co najmniej 150 tys (a na pewno znacznie więcej).
Mamy tu po raz kolejny odpowiedź, dlaczego Amazon skupia się na klientach ze Stanów, a tych z Europy (a tym bardziej z Polski) już nie bardzo zauważa.”
No nie wiem… równie dobrze możnaby tę tezę odwrócić. To Amazon z założenia olewa Polskę co tłumaczy aż tak niską sprzedaź kundelków u nas. Menu i funkcje pisania ignorują język polski. Nie są dostępne modele Scribe więc Polacy zdecydowani na ten model nabijają sprzedaż Niemcom.
Jeśli wysiądzie mi jakiś czytnik (albo się napalę na coś) następcą nie będzie już Kindle, prędzej Onyx .