Z okazji Black Weeks ruszyła mocna promocja na inkBOOK Calypso Plus. Zestaw z okładką kupimy o 179 zł taniej.
W sklepie producenta sześciocalowy inkBOOK Calypso Plus wraz z etui YOGA kupimy za 449 zł z bezpłatną przesyłką. Podobne promocje zdarzały się wcześniej, choćby na Dzień Matki.
Jak skorzystać z promocji? Dodajemy czytnik do koszyka i podczas finalizacji zamówienia wpisujemy kod „BF449”. Do czytnika poza etui dodawany jest kod na 30 dni w Legimi i cztery kody do księgarni Ebookpoint.
Aktualizacja z 6 grudnia 2024: promocja skończyła się 2 grudnia, ale jest inny kod, który działa: „GIFT24” – z tym że dla etui Sleeve Gray.
Nietypowa jest skala obniżki, bo oszczędzamy tutaj aż 179 zł w stosunku do nominalnych cen.
Z ośmiu kolorów obudowy dostępne są już jednak tylko dwa: czarny i różowy.

Tak słaba dostępność może wskazywać na to, że producent będzie powoli wycofywał ten model z rynku. W tym roku, wbrew wstępnym zapowiedziom inkBOOK nie pokazał nowego czytnika – może zrobią to w przyszłym?
Jeśli chcecie wiedzieć więcej o czytniku, odsyłam do swojego testu inkBOOK Calypso Plus z roku 2021.
InkBook Calypso Plus to w tym momencie jeden z najtańszych czytników na rynku i na pewno najtańszy czytnik z Androidem. Wciąż uruchomimy na nim np. Legimi, Wattpada, czy aplikację Wyborczej. Choć nie mam wątpliwości, że droższy o kilkaset zł Onyx Boox Go 6 będzie miał znacznie większą wydajność.
W artykule są linki afiliacyjne.




Każdemu odradzam ten czytnik. Jest baaaardzo wolny, bateria krótko trzyma, często psuje się ekran bo etui Yoga ma wbudowane magnesy i komponenty które przy włożeniu czytnika między inne rzeczy dociskają ekran i on pęka, choc nie było upadku. Oczywiście reklamacja nieuznana, bo to wina użytkownika. Kupiłam sobie i mężowi, używam póki nie padnie, ale docelowo Kindle. Córka ma najtańszego Pocketa i o wiele lepszy a cena porównywalna.
A w Twoim egzemplarzu ekran pękł? Bo piszesz, że go nadal używasz.
Pękł mężowi. Mój jeszcze działa, ch9c jak uruchamiam to nie ładuje mi się cały obraz, czasami są problemy z widocznością liter. Nie odświeża się właściwie.
Ja mam od początku jak wszedł do sprzedaży, nic się nie dzieje, okładka nie wpływa na ekran. Prędkość jest przyzwoita, Kindle czy Onyx toto co prawda nie jest. Z wad na pewno słaba bateria, kiepskiej jakości przyciski i słabej jakości etui, zajeździłem już trzy, na szczęście kupione na wyprzedaży w sieci nie dla idiotów po 9 zeta.
Słaby jest też natywny reader i ten poprzedni, a ten z ostatniej aktualizacji to masakra, aż się przesiadłem na AlreaderX.
Też mam go od początku, i też nadal działa poprawnie. Najbardziej mi przeszkadzał brak ustawienia innej aplikacji do czytania jako domyślnej (a często zmieniam czytane pozycje) oraz to, że nie można wyłączyć reagowania na włączanie „okładką” (a że nosiłam go w jednej kieszeni z iPadem to ciągle świecił). Czy polecałabym skorzystanie z obecnej promocji — niekoniecznie. Ale też nie jest tak, że to kompletna porażka.
Yhy, poczytaj sobie, jakie są problemy z Kindle PW 6. Bad pixele, żółty ekran to standard, ludzie po 5 razy wymieniają. Amazon poleciał z jakością na pysk.
Mieliśmy 2 – kupione jako prezent dla naszych dzieci. Przez ostatnie dwa lata jeden był już 2x w naprawie (raz oczywiście płatnej – przestał się ładować podobno z naszej winy, ale jakiej, to już nie mam pojęcia – zawsze jest jakiś powód; za drugim razem, jak przestał się ładować, to też próbowali zwalić na nas – tym razem, że „zła ładowarka była”, ale w ostateczności zrobili naprawę na gwarancji). Drugi dosłownie na moich oczach wyzionął ducha – nagle pojawił się artefakt na ekranie, następnie się zwiesił, po próbie restartu cały ekran w artefaktach i już nie żyje – ekran nie jest uszkodzony, raczej prawdopodobnie padła słaba elektronika w środku. Nawet już nie odsyłam, bo nie ma sensu. Kupiłem dzieciom Pocketbooki (Verse Pro), bo lubię tą firmę – mój Inkpad pięknie działa od wielu lat. Kindli nie lubię za ich zamknięty ekosystem, w sumie mam 2 w domu – kupione jeszcze, kiedy zostałem przekonany, że „tylko Kindle”, ale z nich nie korzystam.