Blog Goodereader podał właśnie odpowiedź konsultanta Amazonu na pytanie jednego z klientów. Kindle Voyage 2 wyjdzie jeszcze w listopadzie, prawdopodobnie pod koniec miesiąca.
Koszt będzie zbliżony do starego. Obecnie Voyage w amazon.de – wysyłany do Polski kosztuje 189 euro. Przy okazji wyjaśniło się, dlaczego tak długo nie było wersji międzynarodowej, a amerykański Amazon nadal jej nie ma. Poszło ponoć o ciśnieniowe przyciski, na które Amazon ma patent, ale nie we wszystkich krajach, m.in. nie został zaakceptowany w Kanadzie, która tak jak my – zamawiała czytniki z USA.
Kompletnie nie wiadomo, jakie byłyby cechy nowego czytnika. Przypuszcza się na przykład, że dostanie on lepszy procesor Freescale I.MX 7 – o czym pisałem w lipcu, tylko że nie wiadomo, do czego ta innowacja miałaby się przydać, bo na prędkość działania mojego obecnego Kindle Voyage naprawdę nie mam co narzekać.
Inne prognozy – to wbudowany… panel słoneczny nad ekranem, służący do ładowania czytnika w czasie spoczynku. Ręka w górę, kto miał taki kalkulator – swego czasu były bardzo popularne.
Autor zdjęcia: David R. Tribble, CC BY-SA 3.0
Niektórzy czytnik podłączają teraz może raz w miesiącu – panel (w połączeniu z energooszczędnym procesorem) mógłby sprawić, że nie będą podłączali nigdy. Choć dla mnie to nie jest hit, dla którego warto kupić nowy model. Niestety żadna plotka nie mówi o większym rozmiarze: 6,8″ albo 8″. A może będzie wodoodporny, tak jak ostatni Nook?
Jest jeszcze plotka o następcy budżetowego Kindle 7, który miałby dostać większą rozdzielczość (pewnie 1024×758) i miałby być najlżejszym czytnikiem Kindle w historii.
Nie wierzę natomiast w to, co podał Goodereader, że miałaby się pojawić jeszcze kolejna wersja Paperwhite z 8 GB pamięci – przecież PW3 wyszedł dopiero parę miesięcy temu i jest to model wciąż bardzo udany.
Jakoś mi się wydaje, że to wszystko zmierza powoli w stronę 'ynteligentnych telefonów’. Pierdyliard rdzeni, pierdyliard ramu i innych zbędnych pierdół.
Z tego co słychać o ewentualnych nowościach z Amazonu to akurat ich to nie dotyczy. Przecież aktualizacja ma polegać głównie na procesorze, który podobno bardzo istotnie wpływa na odświeżanie ekranu i prędkość zmiany stron. No i może panel słoneczny. Co tu zbędnego?
A co spowodowało zmniejszego płynności odświeżania stron, czy prędkość zmiany stron? Głównie dodanie dotyku, którego działanie też obciąża procesor i RAM. Zaraz się zacznie to samo co jest w telefonach. Wiem, że sama natura e-papieru jest taka, że prąd nie jest konsumowany w wielkich ilościach, ale trend pozostaje taki sam.
Gdyby nie oferta Legimi na czytnik z abonamentem, to dalej bym używał KK i nie wiedziałbym, że ma niemodne odswieżaniem, czy prędkością przewijania stron :)
Taka kolej rzeczy. Zawsze będzie coś nowego. Gdyby nie postęp to dzisiejszą wieczorną lekturę odbywalibyśmy przy ścianie jaskini.
Moim zdaniem trochę przesadzasz. Kierunek owszem, jest taki sam – ale zarówno tempo zmian jak i ich zasięg, są w przypadku czytników dużo mniejsze. Prędkość działania została zmniejszona raczej nie przez dotyk, tylko przez wzrost rozdzielczości. Która to z kolei ma pozytywny wpływ na fakt, że epapier bardziej przypomina prawdziwy wydruk. Ja przy Classicu też myślałem, że jego rozdzielczość jest OK, do czasu aż nie zobaczyłem PW2. Kolejny skok nie jest już tak widoczny, przynajmniej dla mnie, ale jednak daje się go zauważyć. I ten postęp to wcale nie od smartfonów się zaczął – przypomnij sobie jaką rozdzielczość miał monitor na którym pracowałeś 10-15 lat temu.
Z punktu technologicznego i technicznego, procesor jest bardziej oszczędny i wielodostępowy dzięki dodatkowemu rdzeniu. Wydaje się, że nie ma to znaczenia, ale najgorszym wrogiem optymalizacji jest lenistwo. Obecnie trudniej znaleźć jest dobrych programistów dla taniej i wydajnej technologi. To My użytkownicy, programiści i inżynierowie oraz bohaterscy marketingowcy ponosimy za to winę. Chcemy więcej za mniej, ale wszystko ma granice, a każdy chce zarobić.
Akurat dotykowy ekran to genialny pomysł. Dzięki niemu zamiast czytać ksiązki po polsku zacząłem pochłaniać angielskie twory, bo nie wyobrażam sobie na classicu klikania na dane słowo przy pomocy tych strzałek żeby zobaczyć tłumaczenie.
Jedno przyznam tylko, że PW123 pozbawiony został przycisków co bardzo mi nie odpowiada i dlatego zmieniam właśnie an Voyage natomiast obecnie jakbym miał kupowac tańszy to bym wybrał coś z podświetleniem i przyciskami, bo tutaj akurat amazon trochę kuleje.
Akurat zaznaczanie za pomocą strzałek uważam za znacznie szybsze i wygodniejsze niż to macanie. Gdyby się dało wyłączyć przewracania stron dotykiem (mam Voyage) to co innego. No i wyświetlanie definicji w okienku, które zajmuje pół ekranu – strasznie to słabe. Mam nadzieję, że zaktualizują oprogramowanie i zrobią tak jak to było w K3 i jak teraz jest z przypisami (tylko mniejsze to okienko, bogowie, jak ja nienawidzę marnowania miejsca na ekranie)
Hmm, przy pierwszym Touch też tak myślałem, tym bardziej że to zaznaczanie tam nie działało do końca idealnie. Ale na PW3 i Voyage preferuję już dotyk – nawet moimi grubymi paluchami :) W sumie to kwestia przyzwyczajenia, bo mój poprzedni telefon miał jeszcze klawiaturę qwerty…
Mój ma qwerty do teraz ;)
Mnie irytuje to, że trzeba to słowo przytrzymać, bo inaczej się przewraca strona. To że nie można wyłączyć przewracania dotykiem uważam za najpoważniejszą wadę Voyage.
@h. Jak chciałbyś to zrealizować inaczej?
Widać że ludzie chcą mieć przyciski fizyczne. Trochę nie rozumiem Amazonu skoro jest na to zapotrzebowanie i to się sprawdzało to mogliby wypuścić na rynek nawet tę samą wersję czytnika tylko z wersją z fizycznymi przyciskami, może nieco droższą.
Misiek – definicje słownikowe – tak jak w K3 – maleńki pasek na dole ekranu z początkiem definicji. To się doskonale sprawdzało i nie rozumiem, czemu od tego odeszli. Zwykle nie trzeba przecież więcej.
Co do wyłączenia przewracania dotykiem – opcją w menu :P Nie twierdzę, że powinni to zlikwidować, skądże, ale dać wybór. I wtedy – po wyłączeniu przewracania dotykiem – zaznaczać słowa stuknięciem (chociażby tak jak to działa pod windowsphone) – bo to przytrzymywanie trwa irytująco długo.
@h: Maleńki pasek na dole ekranu? Nawet nie wiedziałam, że tak to kiedyś wyglądało. Ale to cieszę się, że teraz już tak nie jest . Mnie na przykład interesuje przeczytanie całej definicji od razu, a nie podgląd początku (i potem pewnie jakieś klikanie dodatkowo, żeby jednak pokazała się cała definicja).
No, tylko że szybkość zmiany stron w nowych czytnikach jest „good enough” – potrafię sobie wyobrazić, że Voyage czy PW3 jeszcze szybciej zmieniają strony np. przy szybkim kartkowaniu książki, ale to nie jest na tyle istotne, aby robić z tego benefit dla czytelników.
No, tylko że szybkość zmiany stron w nowych czytnikach jest „good enough”
W starych (Kindle Keyboard) też była. Mam nadzieję że Amazon nie zacznie się ścigać na gigaherce, gigabajty i megapiksele :-)
„W starych (Kindle Keyboard) też była”
Nie bardzo. Mam K3 rocznik ’12, poniżej 100 pozycji na czytniku , poniżej 500 w archive items i muli straszliwie. Restarty miękkie i twarde nie pomagają. To jest właśnie przyczyna, dla której planuję przesiadkę na nowy model.
Rozdzielczość dopiero na drugim miejscu. Choć ma ona oczywiście swoją wagę.
Niestety ale duża ilość pozycji w chmurze/archiwum zamula nawet Voyage’a. Wysylam sobie artykuły z internetu na czytnik i mam już kilkaset pozycji, co powoduje że przy dodawaniu ich do kolekcji Kindle zamiera na kilka sekund, czasem nawet do 10.
PW1 zamula przy wypchanym prawie po brzegi czytniku. Dodatkowa moc na pewno się przyda jeśli będą poprawiać algorytmy formatowania stron, mogliby wreszcie rozwiązać problem „przemieszczających” się treści przy zmianie stron i przeskakiwaniu różnymi metodami, mogą też szarpnąć się na łamanie wyrazów i wyrównywanie tekstów w blokach. Czasami jest problem z prędkością przerzucania stron w publikacjach z nietypową treścią (tabelki, etc.) – to nie musi być PDF aby skutecznie zdusić czytnik na dłuższy czas.
Do tych pierdyliardów jeszcze espumisan by Ci się przydał
No, mogliby dać te 6,8”. A może wyższa rozdzielczość, nowe oprogramowanie? Lepsze przyciski zmiany stron? Zobaczymy. Ciekawa wiadomość bez dwóch zdań.
Długo mam trzymać tą rękę w górze?
Do końca listopada ;)
Może w końcu będzie to czytnik na którego przesiądę się z PW1 :) dotychczasowe nie były tego warte
Gdyby było jeszcze „wincej” cali też pewnie nie zastanawiałbym się dłużej – no może poczekałbym do okolic około-, poświątecznych wyprzedaży. ;)
Wystarczy, że oddadzą przyciski i biorę w ciemno :)
Nowy procesor może tylko dlatego, że na starym producent procesorów już nie zarabia tyle ile chciałby zarabiać, a że do czytnika nie potrzeba lepszego niż ten stary to już go mniej obchodzi. Ciekaw jestem następcy K7. Dlaczego najlżejszy, czyżby coś kombinowali z baterią?
Kluczowe jest to, że nowy procesor miałby brać ekstremalnie mało energii, co by pozwalało na dłuższe działanie czytnika. Jakby go włożono również do K7, to możnaby zmniejszyć baterię, bo nie byłaby potrzebna na diody LED jak w wyższych modelach.
O, może jeszcze IRDA do tego?
A fu, ale trupioszka żeś odgrzebał. ;) Ale bluetooth mógłby się przydać – jeśli byłaby możliwość komunikacji z telefonem/komputerem i przesyłania danych.
No panel słoneczny to też relikt przeszłości, który tylko szpeci, a załadować może najwyżej minibaterię do kalkulatora
Ale odpadnie jeden z argumentów przeciwników eczytników „A jak będziesz na bezludnej wyspie to poczytasz dopóki bateria ci wystarczy!” :)
Raczej idzie to w stronę ograniczania dostępu dla plików spoza amazon.com – usunie się port USB, energia tylko z baterii słonecznej a pliki przez Whispernet.
W takim przypadku bateria będzie oczywiście za słaba do czytania dłużej niż 30min dziennie, ale w cenie $69 będzie można nabyć okładkę SunLight Cover z całą ścianką wyłożoną panelami… ;-)
Sądzę, że jako pierwszy wszystkie porty usunie Apple, zdaje się, że w nowych macbookach zostawili już tylko jeden – do ładowania i do podłączania urządzeń zewnętrznych.
Mnie interesuje, czy poprawili wadę nierównego podświetlenia ekranu. Ciągle czekam z reklamacją na mojego, żeby nie dostać znowu tak samo wadliwego.
Nie wiem jak Kindle Voyage, ale Paperwhite2 w porównaniu ze zwykłym Kindle 7 jest strasznie wolny. Szczególnie widać przy korzystaniu ze słownika. Szybszy procesor i natychmiastowe wyświetlenie dotkniętego wyrazu, to jest to co Amazon powinien poprawić.
Kolejna sprawa to powrót do sposobu w jaki wyświetlane tłumaczenie, wikipedia, x-ray, w najnowyszym trzeba parę razy przewinąć żeby mieć dostęp, w starszym było pod ręką od razu można było kliknąć, co się chciało.
Powrót do matowego ekranu, to również przydałoby się w nowej wersji Kindle.
a mnie ten message od pracownika supportu wydaje się naciągany – ciekawe, że ot tak potwierdził taką tajną informację i jeszcze od razu podał cenę :)
Niekoniecznie, przy poprzednich modelach też tak bywało. Widać konsultanci mają pozwolenie na podanie paru informacji. A parę dni przed premierą pewnie będzie „wyciek kontrolowany” ze specyfikacją czy coś :)
Przykład z zeszłego roku: http://swiatczytnikow.pl/kindle-voyage-tak-bedzie-sie-nazywal-nowy-czytnik-amazonu-bedzie-tez-nastepca-kindle-classic/
Haha, no tak, ledwo kupiłam Voyage to wiadomo, ze wyjdzie nowsza wersja. Nie, że mnie to jakoś specjalnie boli, po prostu zabawne ;) No chyba że będą fizyczne guziki, to się wkurzę :D
Fajnie gdyby wprowadzili wyswietlanie okladek ksiazek na wygaszaczu. Konkurencja ma to juz dawno i tego mi bardzo brakuje w Kindlach.
A co to daje? Jakie to ma znaczenie?
Po prostu fajnie mieć na ekranie okładkę książki którą się aktualnie czyta, dzięki temu czytnik jest trochę bardziej jak tradycyjna książka.
Punkt do życia.
A ja slyszalem z bardzo dobrych zrodel ze to bzdura…
Sam jestem ciekaw. :)
Amazon dzisiaj wyprzedaje: Limited-Time Offer for Prime Members:
Get $30 off Kindle Paperwhite $119.99 $89.99 or Kindle Voyage $199.99 $169.99.
http://www.amazon.com/gp/product/B00OQVZDJM?ref_=ods_gw_d_h1_eink_mt
Nie ma innych przecieków co do V2 ?
Jeśli to miałoby się potwierdzić to chyba zaczekam z zakupem Voyage do wyjścia modelu V2.
Tylko czy to prawda czy blogerska kaczka dziennikarska ?
W tym wypadku bobek dziennikarski.
;-)
No, akurat ten bloger w przeszłości rozpuszczał już różne plotki i nie wszystkie się sprawdzały. :)
To dlatego można kupić voyaga legalnie do Polski. Sprzątają magazyny i robią miejsce na nową wersję.
Panie Robercie, jak szybko możemy liczyć na recenzję nowego Voyage 2 ?
Jest Pan w „pełnej gotowości” przygotowany na ewentualny zakup tuż po premierze która miejmy nadzieję wydarzy się szybko ?
Jesli to jest pytanie o to, czy mam gotowe środki na koncie to tak. :) Generalnie powinienem zamówić gdy tylko będzie dostępny – pewnie z Niemiec.
Nie będę zamawiał jeśli czytnik byłby do kupienia tylko w Stanach i tylko dla mieszkańców Stanów, a taki scenariusz był juz parę razy.
Co do decyzji o zakupie – pewnie już w dniu premiery będą recenzje i filmy np. na The Verge, bo dziennikarze mogli dostać te czytniki już teraz – o ile oczywiście premiera V2 jest prawdziwa.