Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Szachy z czytnikiem i na czytniku – książki z wydawnictwa RM oraz konkurs

box_szachy_720x350_ebp

Wersji elektronicznych doczekały się już książki o bardzo różnorodnej tematyce. Ale wciąż mamy sporo białych plam. Jedna z nich zaczyna być powoli wypełniana. 

W sprzedaży są dwa podręczniki szachowe Jerzego Konikowskiego, które do 12 lutego kupimy w Ebookpoint po 14,90 zł. W porównywarce są też inne oferty.

Jerzy Konikowski jest polskim szachistą, grającym też w Niemczech, który w 1983 roku zdobył tytuł mistrza FIDE. Najbardziej znany jest chyba jako trener i popularyzator tej pięknej gry. Specjalizuje się w tworzeniu kompozycji szachowych. Prowadzi serwis W objęciach Caissy oraz bloga Szachy w moim życiu.

Obie książki pozycje wydane w formie elektronicznej przeznaczone są dla osób, które już poważniej grają w szachy i chcą je systematycznie trenować.

szachy--szybkie-zwyciestwa--jerzy-konikowskiSzybkie zwycięstwa (EPUB + MOBI) – to elektroniczne wznowienie książki z roku 2009.

Książka zawiera 204 taktycznych partii z lat 1963-2008, które trwały nie dłużej niż 25 posunięć. Składa się z dwóch części. Najpierw są diagramy, które ilustrują krytyczny moment w partii. Zadaniem czytelnika jest znalezienie właściwej drogi do zwycięstwa. Część druga to partie, których numeracja odpowiada kolejności diagramów. Tutaj można sprawdzić poprawność swych analiz. Książkę można więc także potraktować jako testy w zakresie taktyki szachowej.

Jak wygląda wersja elektroniczna? Prawie tak samo jak papierowa – najpierw lista diagramów.

szachy-diagramy2szachy-diagramy1

Następnie opis tych diagramów z linkiem do obrazka. Zrzuty z Kindle.

szachy-opisy4szachy-opisy3

szachy-opisy2szachy-opisy1

Zastrzeżenia mogę tylko mieć do nawigacji – w indeksie przydałyby się linki do konkretnych diagramów, co nie powinno być trudne, skoro linki z opisów dało się zrobić.

szachy-dla-przyszlych-mistrzow--jerzy-konikowskiSzachy dla przyszłych mistrzów (EPUB + PDF) – a to nowa publikacja z 2015, która  ukazała się jednocześnie i w papierze i e-booku.

Tu skorzystam z zapowiedzi Jerzego Konikowskiego na blogu:

Jestem autorem wielu książek, ale „Szachy dla przyszłych mistrzów” zajmują w mojej twórczości szczególne miejsce. Napisałem ją specjalnie dla zdolnej polskiej młodzieży z aspiracjami sportowymi, która zdobyła już podstawową wiedzę o grze w szachy i chce poznać bliżej tajniki fachowego treningu. We wstępie zaznaczyłem, że głównie starałem się w niej wyjaśnić istotne mechanizmy składające się na prawidłowe szkolenie we współczesnych szachach.

Przede wszystkim podkreślam znaczenie fazy debiutowej, która ulega ciągłym przemianom i jest dalej przedmiotem dogłębnych badań teoretycznych i praktycznych w pracy szkoleniowej trenerów oraz w samoszkoleniu szachistów na całym świecie.

Nie ma żadnych wątpliwości, że intensywna praca z otwarciami jest twórcza i pomaga rozwinąć wiele pozytywnych cech i umiejętności, takich jak wytrwałość w szukaniu nieznanych dróg oraz doskonaleniu zdolności analitycznych. Inspiruje też do nieustannego poznawania nowych pozycji w grze środkowej, które są ściśle związane z wieloma otwarciami. Ponadto często zmusza nawet do zajmowania się różnymi końcówkami, które wynikają w toku analizy wielu sytuacji w początkowym stadium gry.

Tutaj z wersją czytnikową jest większy problem. Zauważyliście pewnie, że są dwa formaty – PDF, odpowiadający wersji papierowej i EPUB. Dlaczego nie ma MOBI?

Otóż autor zastosował specyficzną czcionkę szachową, która używana jest do tworzenia schematów szachowych i wyróżnienia figur w tekście. Czcionka jest osadzona w pliku EPUB.

Sprawdziłem działanie na inkBooku (po lewej) i PocketBooku (po prawej).

szachy-inkbook szachy-pb1

Warto jednak dodać, że czcionki działają wyłącznie w aplikacji Adobe Reader, nie działają w FBReader, która ignoruje style wydawcy i prezentuje coś takiego.

szachy-fbreader

Podobnie jeśli będziemy książkę podglądali na komputerze – Adobe Digital Editions ją pokaże prawidłowo, ale przeglądarka Calibre już nie. Podobnie aplikacja Legimi.

Co z MOBI? Ani wydawnictwu, ani Ebookpoint nie udało się zrobić takiego pliku, który by działał na Kindle, a zatem wyświetlał prawidłowo szachownicę i czcionki szachowe, jak w powyższych przykładach z Adobe Reader. Sam akurat znam się tutaj najmniej, próbowałem przekonwertować przy pomocy Calibre i się nie udało. O tym jeszcze za chwilę.

Konkurs szachowy

Ciężko mi o tych książkach coś osobistego powiedzieć, bo zasady gry w szachy znam, ale nigdy nie grywałem regularnie. Dawno temu na C64 walczyłem z programem Colossus, a potem na PC z Chessmasterem – tego ostatniego pokonywałem wyłącznie na poziomie „Frajer”. W ostatnich kilkunastu latach preferowałem z kolei Scrabble.

Ale pewnie wiele osób zainteresowanych mocniej szachami czyta Świat Czytników. Dla nich mamy z Ebookpoint i wydawnictwem RM konkurs.

Napisz w komentarzach: Jaka była najważniejsza książka do gry w szachy, którą czytałeś/czytałaś i dlaczego? Czy przeczytał(a)byś ją też na czytniku? Czy w ogóle czytnik jest dobrym nośnikiem dla książek szachowych?

Formuła jak widać dość otwarta, najciekawsze trzy wypowiedzi zostaną nagrodzone książką Szachy dla przyszłych mistrzów Jerzego Konikowskiego w formie elektronicznej i papierowej.

20160203_123312

Na odpowiedzi czekamy do środy, 10 lutego włącznie.

Wydawnictwo RM ma w swojej ofercie sporo innych pozycji szachowych, tak więc pewnie będą podglądali komentarze i zastanawiali się, czy warto robić dla nich wersje elektroniczne.

Aktualizacja – zapraszam do ogłoszenia wyników. :-)

I druga zabawa

Drugi szybki konkurs zaproponowałem, dowiedziawszy się, że „Szachy dla przyszłych mistrzów” nie mają wersji MOBI. Pomyślałem od razu, że na pewno pojawią się komentarze w rodzaju „no jak tak można, każdy głupi taką wersje zrobi” itp.

Otóż – wyzwanie dla chętnych. Kto weźmie wersję próbną książki (do pobrania w EPUB ze strony księgarni) i zrobi z niej plik MOBI (w starym lub nowym formacie) wyglądający poprawnie na czytnikach Kindle – czyli tak jak na przykładach z PB i inkBooka? Może go wrzucić gdzieś np. na dropboxa i podać w komentarzach link. Należy też opisać, jak się tego dokonało, jeśli np. modyfikowany był EPUB – co tam zmieniono. Żeby było jasne – nie chodzi tu o „odwalenie roboty” za kogoś, ale udowodnienie, że jest to możliwe.

Tutaj dwie nagrody:

Zaznaczam, że nie mam pojęcia, czy to jest w ogóle możliwe do zrobienia. Tak więc mamy bardziej wyzwanie intelektualne niż konkurs.

I ciekawostka – szachy na czytniku

Na niektórych czytnikach e-booków można zagrać też w szachy.

Jednym z pierwszych czytników jakie widziałem w życiu, był na początku roku 2010 Nook pierwszej generacji. Miał on bardzo nietypową obsługę – pod sześciocalowym ekranem e-ink znajdował się niewielki dotykowy ekran LCD.  I miał aplikację do grania w szachy.

nook-szachy

Zdjęcie z bloga Astranoir. Z tego co pamiętam, używało się tego bardzo dziwnie, trzeba było wciąż pamiętać, że w jednym miejscu na ekran patrzymy, a w innym decydujemy o ruchach. No i e-papier starszej generacji wyglądał dość biednie i ciemno w porównaniu do jasnego LCD.

Posiadacze klawiszowych Kindle – ale tylko ze Stanów – aplikację szachową mogli ściągnąć z Kindle Store. Jeśli zainstalowali jailbreaka, mogli np. skorzystać z opensource’owej aplikacji K3Chess.

Z kolei żadnych aplikacji nie muszą instalować użytkownicy PocketBooka. Na moim PB Aqua po prostu jest aplikacja. Wybieramy rodzaj gry i poziom trudności…

szachy-wybor-gry-liczbaszachy-wybor-gry

A następnie możemy grać.

szachy-gra szachy-gra2

Niestety już na pierwszym poziomie zostałem srodze skarcony, dlatego chyba przed kolejnymi próbami poszukam jakiejś książki dla początkujących. ;-)

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

47 odpowiedzi na „Szachy z czytnikiem i na czytniku – książki z wydawnictwa RM oraz konkurs

  1. Najważniejsza książka szachowa? To było tak; w szachy nauczyłem się grać podpatrując mojego Ojca. Czułem się na tyle pewnie, że przystąpiłem do rozgrywek w pierwszym moim turnieju – eliminacjach mistrzostw szkół ponadpodstawowych Poznania. W tych eliminacjach startowało dziewięciu zawodników, kwalifikowało się sześciu, a turniej trwał dwa dni. W pierwszym dniu… przegrałem wszystkie partie i byłem na ostatnim miejscu. Ale w drugim dniu trzech zawodników się nie stawiło, więc dostałem trzy punkty walkowerem i… zakwalifikowałem się z ostatniego miejsca. Finał konkursu miał się rozpocząć dwa tygodnie później, w poniedziałek. Dokładniej – w poniedziałek 14 grudnia 1981 roku…

    Finał z wiadomych względów tego dnia nie wystartował. A mój Ojciec, korzystając z okazji, że – jak powiedział – „jest trochę czasu na przygotowanie”, podarował mi książkę „Wyprawa do krainy szachów” Awerbacha i Bielina, którą „przerobił” razem ze mną strona po stronie przez dwa miesiące.

    Finał wystartował pod koniec lutego 1982 roku, wystartowałem w nim i ja… zajmując czwarte miejsce w Poznaniu, zdobywając od razu IV kategorię szachową i otrzymując „propozycję nie do odrzucenia”; dołączenia do KKS Lech Poznań, do sekcji szachowej.

    „Wyprawa do krainy szachów” pozostała dla mnie NAJWAŻNIEJSZĄ książką szachową i bardzo chętnie „przeczytałbym” ją jeszcze raz, po tych trzydziestu pięciu latach :-)

    Na ostatnie pytanie, czyli „czy czytnik jest dobrym nośnikiem dla książek szachowych odpowiem zapewne twierdząco, ale… dopiero jak wygram w konkursie i będę się mógł sam przekonać :-)

    0
    • kashiash pisze:

      „Wyprawa do krainy szachów ” Awerbacha to genialna książka. Opisuje szachy od podstaw jednocześnie pokazując, że szachy to co więcej niż gra. Każdy rozdział rozpoczyna się świetną (jak na tamte czasy) ilustracją i wierszem dotyczącym tematyki szachowej. To biblia szachowa. Także dla mnie była to pierwsza ksiązka szachowa. Potem było wiele innych, niejednokrotnie lepszych. Ale tylko Awerbach w swojej książce ukrył jakąś magię.

      Wracając do książek pana Konikowskiego … dostępne sa też w abonamencie Legimi!. Niestety na moim inkoobku wyświetlają się jak na kindle … Legimi odsyła do wydawcy, autor rozkłada ręce – szkoda .

      0
  2. Próbki nie mam bo aż tak mi nie zależy by klepać konwerter ale zamiast bawić się w zagnieżdżanie czcionek które nie były zoptymalizowane pod wyświetlacze e-ink użył bym czystego CSSa by zrobić szachownicę i najzwyklejszych znaków UTF-8 do oznaczania pionów.

    https://i.iosphe.re/i/AcidWeb/msp24cv4nend
    https://en.wikipedia.org/wiki/Chess_symbols_in_Unicode

    0
    • Robert Drózd pisze:

      No tak, inną metodą byłoby tak jak w pierwszej książce zrobienie szachownic jako obrazków i użycie standardowej notacji szachowej zamiast tych specjalnych czcionek.

      0
      • Athame pisze:

        Zakładam, że obrazki niedozwolone.

        Ogólnie przydałoby się określić jakoś precyzyjniej ograniczenia.

        0
  3. Athame pisze:

    Doprecyzuj dla jasności: czy MOBI działający Kindle w tym przypadku oznacza OLD MOBI czy może być KF8? To zasadnicza różnica w takim przypadku i nie mam tu bynajmniej na myśli (tylko) osadzania czcionek.

    0
  4. quiris pisze:

    Zadam pytanie bardziej szczegółowe: co to znaczy, że MOBI nie działa? Co dokładnie nie działa? Książka się nie wyświetla? Nie widać ikonek szachów? Szachownica jest skopana? Wypadałoby precyzyjnie wskazać z czym walczyć…

    0
  5. kdk pisze:

    Najważniejsza książka szachowa dla mnie to była jugosłowiańska encyklopedia debiutów. Z niej uczyłem się wariantów interesujących mnie otwarć. To było z pięć tomów ważących razem pewnie z 10 kg, nieosiągalne w handlu, a jedynie w bibliotece uniwersyteckiej. Trzeba było przepisywać lub kopiować co ciekawsze fragmenty. Mając teraz taką księgę na czytniku, można by ją wszędzie zabrać i analizować na bieżąco partie i przygotowywać się do meczów.

    0
  6. Seria Szachy dla dzieci Mirosławy Litmanowicz jest ponadczasowa. Rozwiała wszystkie wątpliwości i nauczyła podstaw. Zrozumienie rozwoju figur, przestrzeni i struktur pionowych pozwalało wygrywać z rówieśnikami. Co do czytnika to byc moze w ten sposob udaloby sie zachecic mlodych do gry i szkolenia, no i mniej kg do noszenia.

    0
  7. Athame pisze:

    No to pierwsza przymiarka: http://sendfile.es/pokaz/692395—tyrt.html

    Screeny (różne fonty domyślne Kindle’a) na Voyage: http://imgur.com/a/3giDT

    Technika bez użycia zewnętrznych fontów. Samą szachownicę można rozwiązać na przynajmniej 4 różne sensowne sposoby. W wersji komercyjnej proponowałbym obrazki 300 PPI – oczywiście nie każdą „deskę” osobno (rozmiar byłby nieprzyzwoity), a „składaki” (tu rozmiar, bez kompresji, w sumie osiągnąłby ok. 400 KB przyrostu). Nie „grzebałem” w plikach ponad to co konieczne. Wyrzuciłem fonty, a bierki kodowałem encjami HTML-a.

    0
  8. PM pisze:

    Dla mnie, w czysto amatorskim zainteresowaniu szachami, przełomową okazała się książka Davida Bronsteina „Strategia szachowa”. Wcześniejsze książki poza opisem reguł gry, podstawowych otwarć, czy podstaw taktyki nie otwierały mnie na „samodzielne” myślenie. Dzięki książce Bronsteia udało mi się przełamać i po prawie trzydziestu latach dostawania łupnia w szachy od taty, udało mi się zacząć grać z nim, jak z równym, a nawet kilka razy wygrać. Również dzięki tej lekturze udało mi się z większym zrozumieniem przeczytać „My 60 memorable games” Fischera.

    A w e-booku, to chciałbym widzieć chyba większość książek szachowych (choć fajnie by było rozwiązać problem diagramów na Kindle). Gdyby czas pozwolił, to marzy mi się cykl Kasparova „Moi wielcy poprzednicy”, zarówno te tomy, które jeszcze nie zostały wydane w Polsce oraz kontynuacje „Kasparov on Modern Chess” i „Kasparov on Kasparov”). Może kiedyś zostaną wydane i u nas.

    0
  9. Lester pisze:

    Gotowy plik, konwertowany do dwuformatowego mobi (nowy i stary):
    https://www.dropbox.com/s/08mr5464laiogi1/Szachy%20dla%20przyszlych%20mistrzow%20-%20Jerzy%20Konikowski.mobi?dl=0

    Screeny:
    https://www.dropbox.com/s/ugyjlu5wcwl1at8/screenshot_2016_02_08T14_42_00%2B0100.png?dl=0
    https://www.dropbox.com/s/pm4xowlhpp5m6bf/screenshot_2016_02_08T14_42_03%2B0100.png?dl=0
    https://www.dropbox.com/s/vqj2sp6sav5i6x0/screenshot_2016_02_08T14_42_10%2B0100.png?dl=0

    Zmiany w pliku:
    edycja w Calibre i z minn. tego względu usunąłem oryginalne fonty odpowiedzialne za notację figur i szachownic (Calibre zgłasza błąd podczas otwierania pliku do edycji a Kindle też ich nie czyta) i zastąpiłem jedną, wspólną dla obu potrzeb „Chess Cases”, wg noty to freeware. Nie wiem jaki format mają te oryginalne pliki – podgląd w Windows nie działa, FontForge niby otwiera, ale tylko te do zapisu ruchów.
    http://www.enpassant.dk/chess/downl/cases.zip

    Zmiany w CSS:
    – edytowana klasa ‚p.note’ – zmiana fonta notacji szachowej na domyślną ‚DejaVu Serif’;
    – wprowadzona nowa klasa ‚span.note_figurine’ – symbole szachowe, używa fonta ‚Chess Cases’ i służy tylko do zapisu symboli szachowych w treści;
    – edytowana klasa ‚p.diagram’ – zmiana fonta zapisu planszy szachowej na ‚Chess Cases’.

    Zmiany w treści
    – objęcie wszystkich znaków w treści odpowiedzialnych za symbole figur w <span class=”note_figurine”>[symbol]</span> z użyciem wyrażenia regularnego;
    – od nowa zakodowane szachownice, zgodnie z użytym nowym fontem.

    Uwagi:
    – wg mojej wiedzy, na Kindle nie da się całkiem usunąć odstępów pomiędzy rzędami na szachownicach. Wynika to ze sposobu w jaki Kindle traktuje odstępy między liniami oraz wprowadza zmiany wg upodobań użytkownika. Minimalny odstęp to 1.2 rozmiaru użytej czcionki. Nawet gdyby sztuczkami zmusić go do „ładnego” wyświetlenia szachownicy, to będzie tak tylko dla konkretnych ustawień na czytniku parametru „line spacing”. Jedynym obejściem jest zastosowanie obrazków;
    – Kindle, a przynajmniej PW2, doskonale radzie sobie transformacją czcionek do pogrubionych i kursywy nawet jeśli ma tylko podstawowy krój ‚regular’;
    – plik testowany na PW2.

    0
    • quiris pisze:

      Calibre zgłasza błąd podczas otwierania pliku do edycji a Kindle też ich nie czyta
      Problem może wynikać z tego, że fonty są oryginalnie „zaciemnione”: http://epubsecrets.com/font-embedding-and-font-obfuscationmangling.php

      wg mojej wiedzy, na Kindle nie da się całkiem usunąć odstępów pomiędzy rzędami na szachownicach.

      Tak, całkowita racja. Oficjalny dokument Amazonu: https://kindlegen.s3.amazonaws.com/AmazonKindlePublishingGuidelines.pdf mówi na ten temat w taki sposób:

      To ensure pagination, the Kindle Reader does not honor line-height value less than 1.2 em or 120%.

      0
      • Athame pisze:

        Mógłbyś napisać coś wprost o zaciemnianiu fontów, najlepiej na forum? Chodzi mi o małe podręczne kompendium, gdzie byłoby jasno określone co jest XOR-owane, do którego bajtu i jak to rozszyfrować nie mając pod ręką żadnych narzędzi (co najwyżej kompilator C).

        0
        • quiris pisze:

          Oj, za dużo ode mnie wymagasz ;) W swoim narzędziu epubQTools wykorzystałem pracę Kovida Goyala z calibri. Możesz przeanalizować kod w Pythonie od linii 180 do linii 259: https://github.com/quiris11/epubQTools/blob/800dfcb7281b76dbcd4d817558861418e58ef88a/lib/epubqfix.py#L180-L259

          Dodatkowo możesz zapoznać się z opisem metody IDPF, różni się ona od częściej wykorzystywanej metody Adobe przede wszystkim tym, że XOR-owane jest pierwsze 1040 bajty zamiast 1024 bajtów:
          http://www.idpf.org/epub/20/spec/FontManglingSpec.html

          Dodatkowo wątek: http://www.mobileread.com/forums/showthread.php?t=36961

          0
          • Athame pisze:

            Dzięlki za linki. Na chwilę obecną rozumiem średnio. To nie jest mój priorytet jeśli chodzi o czytniki/e-book’i. Jak coś będę potrzebował na szybko odciemnić to użyję po prostu Twojego narzędzia.

            Zastanawiam się po co ten cyrk. Czy to element złośliwości wzajemnych na linii Adobe – Amazon?

            0
          • Athame pisze:

            Dzięki za linki. Na chwilę obecną rozumiem średnio. To nie jest mój priorytet jeśli chodzi o czytniki/e-book’i. Jak coś będę potrzebował na szybko odciemnić to użyję po prostu Twojego narzędzia.

            Zastanawiam się po co ten cyrk. Czy to element złośliwości wzajemnych na linii Adobe – Amazon?

            0
            • quiris pisze:

              Zastanawiam się po co ten cyrk. Czy to element złośliwości wzajemnych na linii Adobe – Amazon?

              Tu chodzi o pofikane prawo autorskie do fontów i zapisy licencji użycia tych fontów. W wielu przypadkach licencja pozwala na dystrybucję plików z fontami, jeśli taki plik z fontem nie będzie mógł być przez użytkownika końcowego wykorzystany. Proste rozpakowanie EPUB-a unzipem jest nieskuteczne w przypadku tego „zaciemnienia”. I powiedzmy sobie szczerze dla 95% użytkowników taka bariera wystarczy, a reszta i tak sobie poradzi ;)

              0
    • Lester pisze:

      Przypomniałem sobie o jeszcze jednej sztuczce która pozwala jeszcze trochę zwęzić odstępy pomiędzy wierszami. Wszystko jak wyżej, tylko szachownica objęta w ostylowany span. Już bez pliku, bo późno (wcześnie), tylko screen porównujący na jednej stronie poprzednią wersję z nową. Jak będzie potrzebny to jutro wrzucę:
      http://imgur.com/hzhWnXk

      0
      • Athame pisze:

        Jak ta „sztuczka” radzi sobie ze zmianą interlinii?

        0
        • Lester pisze:

          Nie radzi sobie, jak każda inna do tej pory :/ i wymaga ciasnej interlinii, ale wydaje mi się, że jakby trochę lepiej, choć może tylko autosugestia.
          W nocy miałem tylko proof of concept, teraz już zrobiłem to jak należy i mogę dołączyć pliczek:
          http://sendfile.es/pokaz/694691—u6zs.html
          i screeny:
          http://imgur.com/a/Mb5p2

          Próbowałem jeszcze z transformacją, bo wydaje mi się, że kiedyś przypadkowo wyszło mi nakładanie zbyt wysokich wierszy, ale nie udało mi się teraz tego powtórzyć.

          0
          • Athame pisze:

            Czytelne to jest, ale nie wygląda tak jak w AR na PocketBook’u.

            Znam metodę na zablokowanie rozchodzenia się wierszy, nawet po zmianie interlinii, ale miało być bez „odwalania roboty za kogoś”, więc zrobiłem tylko tyle ile jest konieczne, by MOBI na Kindle przypominał EPUB na PB.

            Poza tym skoro jest ostrzeżenie by używać fontu wydawcy, to zawsze można dopisać drugie, by używać minimalnej interlinii.

            0
            • Lester pisze:

              Czytelne to jest, ale nie wygląda tak jak w AR na PocketBook’u.
              I już chyba nie będzie ;)

              Znam metodę na zablokowanie rozchodzenia się wierszy (…)
              Mogłem się domyślić po pytaniu, że taka metoda jest i choć mam bardzo ogólną koncepcję jak można by to zrobić, to nie chce mi się poświęcać kilku godzin na testy, więc zostanie jak jest. Tym bardziej, że nie wiem czy to dobry kierunek poszukiwań.

              A co do „odwalenia roboty za kogoś” to od samego początku mam wrażenie, że jednak odwaliliśmy. Dwa wydawnictwa poległy na w sumie bardzo prostej sprawie.

              0
  10. Cichy pisze:

    Moja najważniejsza książka szachowa to „Myśl jak arcymistrz” Kotowa – co prawda nie zacząłem pod jej wpływem myśleć jak arcymistrz (do tego już raczej nigdy nie dojdę), ale przynajmniej pojąłem, na czym tak naprawdę myślenie przy szachownicy polega.

    A problem z konwersją na mobi jest wydumany – istnieje przecież notacja literowa, którą każdy szachista doskonale rozumie, więc podmienić te ikonki na litery, a diagramy wstawić jako obrazki (tak samo jak w „Szybkich zwycięstwach”) i po problemie. E-book nie musi być przecież idealną kopią książki.

    Nawiasem mówiąc, „Szybkie zwycięstwa” to też porażka, jeśli chodzi o wydanie – najpierw leci te dwieście ileś diagramów, dopiero na końcu rozwiązania, a między jednymi i drugimi żadnego połączenia. Aż się prosiło, żeby dać pod każdym diagramem link do jego rozwiązania, bo Kindle to nie papierowa książka, której możesz wsadzić palec między kartki – a tu nic, ręcznie trzeba przeskakiwać w te i wewte, czego interfejs Kindle’a nijak nie ułatwia…

    0
  11. Athame pisze:

    Miało być tak jak na screen’ach z InkBook’a oraz PB i tak jest!

    Plik MOBI (KF8): http://sendfile.es/pokaz/693385—6iyt.html

    Uwaga: Działa tylko na Kindle!!! Calibre pokazuje bzdurki.

    Screeny z Voyage (Publisher Font): http://imgur.com/a/uoYW7

    Tym razem mało modyfikacji względem oryginału EPUB. Czcionka do diagramów jest niekompatybilna z Kindle. Wziąłem więc jej klona i przerobiłem glify, tak by były zgodne z Kindle.
    Zmieniło się też nieznacznie kodowanie diagramów. CSS praktycznie bez zmian.
    Dla wersji komercyjnej opracowałbym font od nowa, na bazie aktualnie używanego. Skupiłem się na elementach szachowych, tak więc książka zachowała niechlujne formatowanie (brak justunku itp.).

    0
    • Lester pisze:

      Domyślam się, że zmieniłeś wysokość glifów tak, by graficznie wychodziły poza wysokość wiersza. Ciekawa metoda.

      Dorzucam screena z PW2 (Publisher Font):
      http://imgur.com/a/1ATME
      ostatni screen z największym dostępnym u mnie rozmiarem czcionki.

      0
      • Athame pisze:

        Przyznaję się do drobnej pomyłki (literówki): na pierwszym diagramie zrobiłem pole a8 zaciemnione, a w rzeczywistości jest jasne.

        Niemniej po 10 h w pracy nad bardzo „upierdliwym” tekstem dla nie mniej u… wymagającego klienta, wybaczam sobie.

        0
      • Athame pisze:

        E tam… wysokość glifów. Pozmieniałem konkretnie glify (graficznie) i ich parametry. W sumie to do końca nie wiem, bo robiłem na raty, równolegle z czymś innym. Planowałem też wyrzucić znaki niepotrzebne i dokładniej zwymiarować to co planowałem użyć. To jednak praca na kilka wieczorów (chyba, że miałbym zrobić to byle jak – czyli tak jak nie lubię). Jeśli w jakimś komercyjnym projekcie zahaczę o szachy, to z pewnością tak właśnie rozwiążę kwestię diagramów.

        0
        • Lester pisze:

          chyba, że miałbym zrobić to byle jak – czyli tak jak nie lubię
          Podzielam niechęć ;)

          Planowałem też wyrzucić znaki niepotrzebne i dokładniej zwymiarować to co planowałem użyć. To jednak praca na kilka wieczorów
          To coś czego nie chce mi się nauczyć, dlatego ograniczam się zazwyczaj do usunięcia zbędnych znaków z osadzonych pobocznych fontów (użyte kilka/naście znaków z całej tablicy).

          0
  12. Robert Drózd pisze:

    @Athame i @Lester, no to chyba mamy zwycięzców. :-) Nie sądziłem, że to tak szybko się uda. Obejrzę jeszcze później dokładnie wszystkie pliki i dam znać.

    0
  13. Athame pisze:

    Najważniejszą dla mnie książką szachową jest najprawdopodobniej „Technika gry szachowej” Marka Dworeckiego (korzystałem z wersji angielskiej). To pierwsza tak poważna merytorycznie książka jaką miałem przyjemność czytać. Przyczyniła się do skromnego, ale jednak, progresu (z III do I) po latach zastoju. Później podobny, ale już mniejszy efekt dla mnie miały książki Jacob’a Aagaard’a. Praktycznie wszytko co napisał (lub pod czym się podpisał), choć nie jest w 100% pozbawione błędów, jest wartościowe.

    Nie mam zwyczaju wracać do już przerobionych książek, więc raczej z „Techniki…” bym nie skorzystał na czytniku, natomiast chętnie poczytałbym właśnie Aagaard’a. Oczekiwałbym jednak dobrej jakości i przede wszystkim przemyślanego planu na skład.

    Sam popełniłem parę broszurek nt. szachów dla czytników i po różnych próbach orzekam, że najlepiej sprawdzają się PDF-y 6″. EPUB/MOBI również mogą być dobre, ale wymagają troszkę więcej pracy przy detalach i łatwo można coś zaniedbać.

    Czytnik nadaje się do niemal każdej tematyki o ile nie wynika to z jego ograniczeń (np. ekran pracujący w odcieniach szarości niespecjalnie sprawdzi się przy kolorowych albumach). Książki szachowe, wg mojej skromnej oceny, wymagają nieco innego podejścia przy tworzeniu niż beletrystyka.

    Chętnie widziałbym w takiej formie np. encyklopedię końcówek szachowych pod warunkiem, że byłaby sensownie opracowana (nawigacja szeroko oparta na hiperłączach, delikatne skrypty). Tak samo książki debiutowe, ale takie poważniejsze np. Chess Opening Essentials lub po prostu dogłębnie tłumaczące zasady debiutu i każdy ruch do ~10-12. Nie znam niestety współczesnych książek, które by spełniały te założenia po polsku, a i niewiele po angielsku. Rosyjski choć nie jest mi obcy to jednak nie przyciąga mnie na dłużej.

    0
    • Lester pisze:

      EPUB/MOBI również mogą być dobre, ale wymagają troszkę więcej pracy przy detalach i łatwo można coś zaniedbać.
      Np. podział strony wypadnie w połowie szachownicy…

      0
      • quiris pisze:

        Np. podział strony wypadnie w połowie szachownicy…

        A w takim przypadku page-break-inside: avoid; nie działa?

        0
        • Athame pisze:

          Działa, ale trzeba o tym pamiętać. W sztywnym układzie wszystko widać od razu i ewentualne korekty są łatwiejsze w implementacji. Przy EPUB/MOBI należałoby testy robić dla przynajmniej 30 różnych sensownych kombinacji kroju i wielkości czcionki. Inna sprawa, że wyjątkowo rzadko spotyka się dopracowane e-book’i – np. wczoraj spotkałem się z niezrozumiałym przycięciem tabeli przed ostatnim wierszem przy użyciu Bookerly na domyślnym 4 poziomie – tu ewidentnie należało przeskalować całą tabelę w pionie o jakiś 1% – wizualnie niemal to samo, a estetyka nieporównywalna.

          0
          • quiris pisze:

            Inna sprawa, że wyjątkowo rzadko spotyka się dopracowane e-book’i

            To święta prawda… Co tu mówić o UX, skoro nawet jedni z większych w Polsce producentów ebooków nie potrafią korzystać z epubcheck:

            Bartosz T. Wielinski – Zli Niemcy.epub: PROBLEMS FOUND…
            *** Details… ***
            ERROR(RSC-005): 1/12/Bartosz T. Wielinski – Zli Niemcy.epub/OPS/epb.ncx(12,54): Error while parsing file ‚value of attribute „id” is invalid; must be an XML name without colons’.
            ERROR(RSC-005): 1/12/Bartosz T. Wielinski – Zli Niemcy.epub/OPS/epb.ncx(14,54): Error while parsing file ‚value of attribute „id” is invalid; must be an XML name without colons’.
            ERROR(RSC-005): 1/12/Bartosz T. Wielinski – Zli Niemcy.epub/OPS/epb.ncx(16,59): Error while parsing file ‚value of attribute „id” is invalid; must be an XML name without colons’.
            ERROR(RSC-005): 1/12/Bartosz T. Wielinski – Zli Niemcy.epub/OPS/epb.ncx(18,61): Error while parsing file ‚value of attribute „id” is invalid; must be an XML name without colons’.
            ERROR(RSC-005): 1/12/Bartosz T. Wielinski – Zli Niemcy.epub/OPS/epb.ncx(20,52): Error while parsing file ‚value of attribute „id” is invalid; must be an XML name without colons’.
            ERROR(RSC-005): 1/12/Bartosz T. Wielinski – Zli Niemcy.epub/OPS/epb.ncx(22,52): Error while parsing file ‚value of attribute „id” is invalid; must be an XML name without colons’.
            ERROR(RSC-005): 1/12/Bartosz T. Wielinski – Zli Niemcy.epub/OPS/epb.ncx(23,58): Error while parsing file ‚value of attribute „id” is invalid; must be an XML name without colons’.
            ERROR(RSC-005): 1/12/Bartosz T. Wielinski – Zli Niemcy.epub/OPS/epb.ncx(26,58): Error while parsing file ‚value of attribute „id” is invalid; must be an XML name without colons’.
            ERROR(RSC-005): 1/12/Bartosz T. Wielinski – Zli Niemcy.epub/OPS/epb.ncx(29,58): Error while parsing file ‚value of attribute „id” is invalid; must be an XML name without colons’.
            […]
            WARNING(HTM-014): 1/12/Bartosz T. Wielinski – Zli Niemcy.epub/OPS/coverpage_1.xml(-1,-1): Invalid file extension for HTML file, expecting (html, htm or xhtml).
            WARNING(HTM-014): 1/12/Bartosz T. Wielinski – Zli Niemcy.epub/OPS/titlepage_2.xml(-1,-1): Invalid file extension for HTML file, expecting (html, htm or xhtml).
            WARNING(HTM-014): 1/12/Bartosz T. Wielinski – Zli Niemcy.epub/OPS/redaction_page_3.xml(-1,-1): Invalid file extension for HTML file, expecting (html, htm or xhtml).
            WARNING(HTM-014): 1/12/Bartosz T. Wielinski – Zli Niemcy.epub/OPS/table_of_content_4.xml(-1,-1): Invalid file extension for HTML file, expecting (html, htm or xhtml).
            WARNING(HTM-014): 1/12/Bartosz T. Wielinski – Zli Niemcy.epub/OPS/chapter_5.xml(-1,-1): Invalid file extension for HTML file, expecting (html, htm or xhtml).
            Check finished with errors

            0
  14. edmun pisze:

    Jaka była najważniejsza książka do gry w szachy, którą czytałeś/czytałaś i dlaczego?
    Za moich młodzieńczych czasów nie wiem czy można było tak łatwo dostać jakiekolwiek książki przydatne w nauce. Chyba że po znajomości, ale mi tak się nie udało, ale zapewne gdybym poszperał w piwnicy, to znalazłbym zeszyt który na kółkach szachowych należało prowadzić i partie dokładnie przepisywać aby móc je później odtworzyć

    Czy przeczytał(a)byś ją też na czytniku?
    Prawdę mówiąc – przeczytałbym każdą, bo w szachy gram tylko na komputerze. Ciężko o porządnego przeciwnika na żywo, a w szczególności na emigracji

    Czy w ogóle czytnik jest dobrym nośnikiem dla książek szachowych?
    Kto wie – jeśli znaki będą się wyświetlać poprawnie i będzie to w formacie dobrym do czytania – to czemu nie ?

    0
  15. monfils pisze:

    Książkę, którą najbardziej zapamiętałem to „Akiba Rubinstein czyli o sztuce rozgrywania końcówek”. To książka nie tylko o pozycjach szachowych, ale także o osobie przez co dość dobrze się ją czyta. Dzięki niej też udało mi się wygrać kilka partii. Chętnie bym do niej wrócił.

    Książka na czytniku oprócz ograniczeń, ma też pewną przewagę. Nie trzeba się za bardzo liczyć z ilością kartek, przez co można bardziej sensownie rozmieścić diagramy (przykładowo rozwiązanie na drugiej stronie), można się pokusić o umieszczanie zadań szachowych po jednym na każdej stronie (co na papierze byłoby marnotrastwem) itp.

    Nie zdarzyło mi się jeszcze czytać książki szachowej na czytniku. Książkę o szachach zazwyczaj „czytam” przy rozłożonej szachownicy. Być może czytnik byłby tu poręczniejszy. Chociaż z drugiej strony 6 cali to trochę mało, ciekawe jak by się to odbiło na wielkości diagramów.

    0
  16. t3d pisze:

    Robercie, ale te stare aplikacje z klawiszowców działają na nowych czytnikach. Tutaj naprędce sporządzony dowód: https://youtu.be/ISGX4ReX0TM
    Skoczkiem udowadniam, że nie da się postwić źle figury :)

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.