Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Prenumerata cyfrowa Gazety Wyborczej po pół roku – czyli który pakiet wybrać?

Pół roku temu napisałem o starcie prenumeraty cyfrowej Gazety Wyborczej w pakietach, które kupujemy przez stronę internetową. Dość szybko się tam przeniosłem z Kindle Store i teraz warto ocenić, jak to działa po roku.

Prenumerata, podobnie jak w Amazonie, działa automatycznie – jeśli się zapiszemy – to opłata będzie pobierana co miesiąc, kwartał czy rok, bezpośrednio z naszej karty.

Przypomnę, że pod względem zawartości, wydanie na czytniki (obsługiwane przez Publio) jest znacznie bogatsze niż to co mieliśmy w Kindle Store:

  • Wszystkie dodatki: Ale Historia (poniedziałek), Gazeta Dom (środa), Co Jest Grane i Gazeta Telewizyjna (piątek), Wysokie Obcasy (sobota) – tego wszystkiego nie było w Kindle Store. Jest oczywiście nadal Duży Format (czwartek) i Magazyn Świąteczny (sobota).
  • Możliwość wyboru wydania regionalnego – w Kindle Store była tylko Warszawa.
  • Dwa formaty – EPUB i MOBI oraz możliwość ich archiwizacji na Dropboksie. Możemy sobie więc wrócić do dowolnego numeru w dowolnym czasie. Wersje z Kindle Store były usuwane z czytników po 8 numerach, chyba że sobie ręcznie wybraliśmy „Keep This Issue”.

Ale wydanie na czytniki to nie wszystko, dlatego warto przyjrzeć się całości.

Podstawowe fakty

Prenumerata cyfrowa dostępna jest w trzech pakietach:

Wyborcza Wyborcza Plus Wyborcza Premium
Dostęp przez WWW + + +
Wersja na czytniki + +
Aplikacje na iOS oraz Androida +
Cena za miesiąc 17,90 zł 29,90 zł 39,90 zł
Cena za kwartał 49,50 zł 83,70 zł 110,70 zł
Cena za rok 178,80 zł
(14,90 zł / mies)
298,80 zł
(24,90 zł/mies)
394,80 zł
(32,90 zł / mies)

Co warto wiedzieć o tych opcjach:

Dostęp przez WWW – to brak ograniczeń w czytaniu stron wyborcza.pl, wyborcza.biz, Dużego Formatu, Wysokich Obcasów i serwisów lokalnych, które od lutego znalazły się za tzw. paywallem – duża część artykułów wymaga płatności.

Wersja na czytniki – to po prostu pliki EPUB i MOBI, które otrzymamy na nasze konto w Publio – po połączeniu go z kontem prenumeraty. Tak jak wszystkie książki w Publio – MOBI może być wysyłany na Kindle, a wszystkie formaty na Dropboxa – przez co z wydań na czytniki skorzystają też np. posiadacze nowszych modeli Onyxa czy PocketBooka.

Tu przykładowo spis treści dodatku „Ale historia” z poniedziałku.

Co ważne, bo początkowo były z tym problemy – pliki na Kindle wysyłane są już terminowo. Ja około godziny 7-8, bo wtedy włączam Kindle już je mam na czytniku. Wiem, że po stronie Gazety jest osoba, która to codziennie rano sprawdza i reaguje w sytuacjach, gdy Amazon dławi się z wysyłką. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy był chyba jeden przypadek, gdy plik przyszedł dopiero po godzinie 10.

Co też ważne – Publio poza plikami EPUB/MOBI udostępnia czytnik online, który umożliwia przeglądanie wydania w przeglądarce – mamy ogólny widok stron oraz artykuły w formie tekstowej.

Aplikacje, które możemy zainstalować w wersji Premium to:

  • Gazeta Wyborcza (czyli codzienne wydanie + aktualności)
  • Duży Format (tygodnik)
  • Wysokie Obcasy (tygodnik)
  • Wysokie Obcasy Ekstra (miesięcznik)
  • Ale Historia (tygodnik)
  • Książki. Magazyn do czytania (kwartalnik)

Wystarczy się w nich zalogować na nasze konto w prenumeracie.

Początkowo aplikacje były dostępne tylko na urządzeniach z iOS (czyli iPadzie oraz iPhone), od 7 lipca są też na Androida. Linki do aplikacji – Samsung AppsGoogle Play i Amazon AppStore.

Dodatkowo z abonamentem dostaniemy zniżkę do 60% na wybrane tytuły Publio.

To jest nowość – po zamówieniu pakietu dostajemy unikalny kod promocyjny, który można wykorzystać w Publio na tytuły z danej oferty. Kod można wykorzystać wiele razy.

Który pakiet wybrać?

Pakiety zostały dokładnie opisane na stronie prenumeraty, ale w zasadzie wybór jest prosty:

  • Wyborcza – tylko WWW;
  • Wyborcza Plus – do tego wersja na czytniki;
  • Wyborcza Premium – do tego aplikacje na tablety.

Ja sam na początku wybrałem Plus – teraz od ponad kwartału jestem na Premium.

Oto najważniejsze dylematy przed jakimi możemy stać.

1. Czy warto dopłacać do pakietu Premium?

Sądzę, że tak, jeśli mamy duży tablet – na moim iPadzie wydania Dużego Formatu wygląda zupełnie inaczej niż na Kindle – choć fakt, że dłuższe reportaże zdecydowanie czytam na czytniku, to wydania DF skanuję pod względem zdjęć czy fotoreportaży, choć i zwykłe felietony są bardzo dopracowane.

  

Warto dodać, że wersja na iPada ma również funkcje nieobecne na Kindle, jak np. cotygodniową jolkę.

Część z magazynów (Duży Format, Ale Historia, Wysokie Obcasy) są odpowiednikami dodatków do Gazety Wyborczej – czyli możemy wybierać czy przeczytamy je na tablecie (w aplikacji), czy na czytniku (w pliku epub/mobi).

Inne magazyny (Wysokie Obcasy Ekstra oraz Książki) to osobne publikacje – w ramach abonamentu dostępne są one tylko na tablety, a nie możemy pobrać wersji czytnikowej. Szkoda, bo to by jeszcze bardziej zwiększało atrakcyjność tego pakietu.

Ponieważ mieszkam obecnie częściowo w Warszawie i Olsztynie, przydatna jest dla mnie możliwość osobnego wyboru dodatków regionalnych. W Publio do wysyłki na czytnik wybrałem Gazetę Stołeczną – w aplikacji na iPada – dodatek olsztyński.

Zawartość samego wydania GW na czytnik i tablet jest podobna, również wygląd artykułów.

Dodatkowym zastosowaniem pakietu Premium może być to, że jeśli mamy w domu kilka urządzeń – to gazeta będzie dostępna na wszystkich i każdy czyta, na czym chce. :-)

2. A może „zwykła Wyborcza”?

Najtańszy pakiet „Wyborcza” to dostęp tylko przez WWW – może mieć sens, gdy nie mamy czasu na czytanie całej wersji czytnikowej.

Wtedy wchodzimy sobie np. w przerwie na kawę na stronę, przeglądamy artykuły które nam pasują – a następnie te, które chcemy wysyłamy na czytnik, czy to przez Instapaper, czy wtyczkę Send To Kindle. Posiadacze innych czytników mogą wysłać teksty do Instapaper albo Readability i wygenerować sobie potem EPUB, którego w spokoju poczytają np. w weekend.

3. Czy warto wziąć wersję Plus czy jednak prenumeratę w Publio?

Zamiast pakietu Wyborcza Plus można kupić też samą prenumeratę Wyborczej w Publio – pod względem wysyłki na Kindle działa ona identycznie i jest o jakieś dwa złote tańsza na miesiąc. Ale jeśli choć czasami czytamy też artykuły online – wtedy wykupienie prenumeraty cyfrowej uwalnia nas od artykułów zablokowanych.

4. Kiedy warto pozostać przy wersji Kindle Store?

Wciąż dostępna jest miesięczna subskrypcja w Kindle Store, która kosztuje $8,99 miesięcznie czyli około 28-30 zł, zależnie od naszego banku.

W stosunku do prenumeraty ma ona wiele wad, jak choćby utrudniony dostęp do starszych numerów, tylko jeden format, brak wielu dodatków – wspominałem o tym wyżej.

Moim zdaniem warto pozostać w Kindle Store tylko w przypadku, gdy mamy czytnik Kindle z modułem 3G i jednocześnie nie możemy polegać na WIFI. Wtedy Amazon dostarczy nam wydanie Wyborczej nawet w Himalajach.

Pamiętajmy jednak o sztuczce, o której pisałem przy okazji omówienia maili Kindle, albo kupna Kindle dla babci/dziadka. Możemy kupić pakiet z Wyborcza.pl i maile z Publio ustawić tak, aby trafiały na inny czytnik Kindle, albo do aplikacji Kindle. Nie musimy tej aplikacji nawet używać. W takim przypadku korzystając z połączenia 3G wchodzimy do zakładki Cloud (Paperwhite 3G, Touch 3G), albo Archived Items (Keyboard 3G) i spokojnie ściągamy nasz plik za darmo.

5. Na jaki okres warto kupować prenumeratę?

Tutaj zdecydowanie opłaca się rok. Jeśli możemy wydać więcej – to w rozliczeniu rocznym Wyborcza Premium będzie nas kosztowała niewiele więcej niż Wyborcza Plus płatna co miesiąc. Ja na razie wybrałem wersję Premium na kwartał, która niedawno mi się automatycznie odnowiła. Gdy ten kwartał się skończy, przełączę pewnie na rok.

Podsumowanie

Po pół roku wydaje mi się oczywiste, że prenumerata cyfrowa GW sprawdza się i to pod paroma względami. Wreszcie na swoim Kindle mogę czytać rzeczywiście to samo, co można kupić w kiosku. Nawet jeśli pomijam politykę i przeglądam tylko gospodarkę, historię i reportaże, to i tak jest często za dużo, aby ogarnąć podczas śniadania.

A jednocześnie 6 aplikacji w pakiecie Premium oznacza, że jeśli chcę sobie na kanapie poleżeć z iPadem, też mam co robić. :-)

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

48 odpowiedzi na „Prenumerata cyfrowa Gazety Wyborczej po pół roku – czyli który pakiet wybrać?

  1. ja mam aplikację gazeta.pl na androida i tam mam wszystkie artykuły jakie bym chciał i to za darmo

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Zastanawiam się czy tego nie wyłączą, skoro dopiero niedawno chyba te aplikacje z abonamentu pojawiły się na Androida.

      0
    • anj pisze:

      Dodatki jak Duży Format czy Ale Historia też?

      0
      • Nie wiem, nigdy nie czytałem tych dodatków, ale przypuszczam, że tylko wiadomości.
        Ja prenumeruję politykę i mam wszystkie numery w pdf, epub, mobi oraz (co dla mnie najważniejsze) 10 artykułów do słuchania. W tej prenumeracie mam dostęp do archiwalnych numerów łącznie ze specjalnymi. Ale to wersja do słuchania jest dla mnie najważniejsza.

        0
        • anj pisze:

          Pytam, bo dla mnie to co można znaleźć na gazeta.pl jest bezwartościowe. Piano wykupiłem jedynie dla dodatków GW, choć i tu niestety jakość spada z roku na rok. Darmowe portale powinny być zakazane ;)

          0
        • Kiepski pisze:

          > Ale to wersja do słuchania jest dla mnie najważniejsza.
          Na Androidzie możesz zainstalować polski doskonały syntezator mowy Ivona (w Sklepie Play aplikacje Ivona Text-to-Speech oraz głos lektorki Ivona Maja), do tego jakiś czytnik EPUB-ów obsługujący TTS, np. FBReader (ze sklepu trzeba ściągnąć FBReader oraz wtyczkę FBReader TTS+) i będziesz mógł odsłuchiwać wszystkie EPUB-y.

          0
          • a ile kosztuje ta Ivona?
            nie mówiąc o tym, że wolę normalnego lektora, komputerowy czytać trochę męczy

            0
            • Kiepski pisze:

              Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma.
              > a ile kosztuje ta Ivona?
              Aplikacja Ivona TTS est darmowa. Wszystkie wymienione przeze mnie wyżej aplikacje są darmowe (mimo że należy pobierać je ze sklepu).
              Natomiast odpowiedź na pytanie, ile Amazon zapłacił za firmę Ivona Software, powinien znać Robert.

              0
      • oshin pisze:

        anj,
        w aplikacji gazeta.pl są za darmo te artykuły z serwisów wyborczej i lokali, które pojawiły się na stronie gazeta.pl
        Jest ich zdecydowanie mniej niż na wyborczej, wyborczej.biz i lokalach, że o DF i WO nie wspomnę.

        0
  2. Rafał pisze:

    Ja prenumeruję Wyborczą w Publio, i codziennie pobieram plik z Dropboxa na Kobo -i też czasami nie mam gazety o 7 rano. Ostatnio jednak faktycznie jest z tym lepiej.

    0
  3. gosc pisze:

    Polityka Agory w kwestii udostepniania tresci jest zadziwiajaca niekonsekwencja, ktora streszcza sie w zasadzie w tym co napisal powyzej Piotr – majac doskonale aplikacje na Androida od Agory plus cale multum wysokiej klasy aplikacji informacyjnych z Kioskiem Google, RMF, WP, TVN24 itd., naprawde ciezko jest znalezc jakis przekonujacy argument za jakakolwiek platna suskrybcja tresci.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Mogę się mylić, ale oni chyba najbardziej podkreślają to, że masz te wszystkie dodatkowe treści – reportaże, wywiady, dodatki historyczne. Akurat newsy to chyba nie jest podstawowa sprawa, dla której się kupuje taki abonament.

      0
      • Kiepski pisze:

        Ja, przykładowo, wykupiłem abonament wyłącznie dla reportaży zamieszczanych w „Dużym Formacie” i „Magazynu Świątecznego”. No, prawie wyłącznie.

        0
  4. rossonero75 pisze:

    Używam iPada, prenumerata mnie nie interesuje (jestem zainteresowany tylko sobotnim i poniedziałkowym wydaniem)), szkoda, że w AStorze nie ma możliwości zakupu pojedyńczego numeru gazety.

    0
  5. Magd pisze:

    A może jakieś przecieki na temat integracji prenumeraty z Windows8 i Windows Phone, czy można zapomnieć?

    0
  6. MarcinDl pisze:

    Odkąd Wyborcza pojawiła się w Publio, tak zacząłem ją subskrybować (wcześniej tylko przez kilka miesięcy miałem prenumeratę przez Amazona). U mnie Wyborcza jest praktycznie zawsze jest już przed 5:00, jak budzę się do pracy. Kupuję ją i będę kupował, nie dla treści, które wyczytać mogę w każdym serwisie informacyjnym, ale dla takich dodatków jak Ale Historia, Duży Format, Wysokie Obcasy itp.

    0
  7. opos pisze:

    Mnie najbardziej wkurza, że żadnego artykułu nie można zapisać w aplikacji Pocket.

    0
    • W aplikacji Gazeta Wyborcza możesz każdy artykuł zapisać do archiwum..

      0
      • opos pisze:

        Rzecz w tym, że w moim czytniku (Kobo Aura HD) znajduje się połączenie z aplikacją Pocket, tak więc jakikolwiek artykuł który zaznaczam na kompie do przeczytania później (w app w Pocket) czytam sobie potem w czytniku. I jest to b. fajna i przydatna opcja jeśli chodzi o Kobo. Jakikolwiek artykuł, poza tymi z wyborczej (pomimo opłacanego pakietu premium)… zapisywanie artykułów w archiwum do niczego mi się nie przydaje.

        0
  8. g pisze:

    Może Publio pomyśli nad rozwiązaniem prenumeraty na wybrane dni?
    Wiem, że nie tylko dla mnie byłoby to ciekawe rozwiązanie.
    Interesują mnie wydania z poniedziałku, czw i soboty, ze względu na dodatki.
    Nie chcę jednak płacić za 6 wydań w tygodniu.
    W rezultacie czasem kupię e-wydanie, najczęściej zapominam/nie chce mi się, szczególnie, że czytnik pełen.

    Im system elastyczniejszy, tym lepszy. Jak ktoś nie jest zainteresowany pełnym abonamentem, to go po prostu nie kupi, warto więc zwiększać ilość opcji do wyboru.

    0
  9. Piter pisze:

    Odpowiedź jest prosta: tylko www. Zapisać na dysku, calibre, czytnik.

    Gazety Wyborczej NIE DA SIĘ CZYTAĆ NA CZYTNIKU w formacie epub. Może jak ktoś ma Kindle to jest lepiej. Na iPadzie faktycznie jest lepiej. Ale ja mam Sony. A w drugiej kieszeni papierową Gazetę.

    Czy ktoś z Was czyta gazetę od deski do deski czy szybko przelatuje wzrokiem zawartość, skupiając się na wstępnych paru zdaniach, i czyta tylko wybrane artykuły?

    Gazeta Wyborcza sprawia wrażenie formatowanej przez nieuleczalnych wrogów czytników, ludzi z innej epoki, albo ludzi, którzy gazetę piszą ale jej nie czytają. A jeżeli ktoś woli inaczej: przez kompletnych imbecyli albo bardzo inteligentnych, zakamuflowanych sympatyków innych wydawnictw robiących krecią robotę w Agorze.

    Najpierw spis treści, gdzie są tylko i wyłącznie tytuły artykułów. Czy wiesz co jest warte czytania? Nie wiesz! No to klikasz tytuł, wskakuje dana strona. Tam możesz przeczytać zajawkę artykułu, która zwykle na jednej stronie się nie mieści. Artykuł nie jest interesujący. I co teraz? Teraz jeden klik to powrót do pierwszej strony artykułu, drugi do spisu treści i zaczynasz zabawę do nowa. Po kilku artykułach kasujesz Gazetę z czytnika, po kilku takich Gazetach rezygnujesz z prenumeraty. Tak jak ja gdy wyjechałem za granicę. A jeżeli długo się nie poddajesz to w końcu musisz wymienić czytnik.

    Zajawki artykułów powinny być już w samym spisie treści. A jeżeli nie, to pomiędzy każdą zajawką a artykułem powinien być link do następnego artykułu. To takie proste ale o tyle przewyższające zdolności Agory. Nie chcesz czytać to skaczesz. Nie tracisz czasu. A przede wszystkim nie podejmujesz obłędnej kretyńskiej gry w którą wciągają cię twórcy e-Gazety. Ale za to e-Gazetę prenumerujesz a nie omijasz szerokim łukiem.

    Dopóki w Agorze nie zaczną pracować sympatycy zamiast wrogów e-czytelników (albo sympatycy zamiast wrogów czytelników Gazety), do jej wersji epub nie należy się zbliżać. Mam Piano. Na stronie www szybko wynajduję co mnie interesuje. Zapisuję. Konwertuję (szkoda, że się nie da automatem przez Instapaper). Czytam. Zajmuje mi to mniej czasu niż przedzieranie się przez Gazetę jako jeden epub. O wiele mniej czasu. I przede wszystkim nie uczestniczę w cudzych gierkach albo fajerwerkach głupoty.

    Pi.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      No dobrze, ale masz pretensje do tego, że Twój czytnik nie obsługuje lepszej nawigacji po plikach epub? Przyjrzałem się wersji epubowej GW na Onyxie AfterGlow. Plik zaczyna się od spisu treści i faktycznie po kliknięciu w tytuł od razu trafiamy na artykuł, ale potem od razu możemy wrócić do spisu bo Onyx ma klawisz powrotu. Ewentualnie pod każdym artykułem jest link do spisu.

      Spis wbudowany w EPUB (nie ten tekstowy) jest dwupoziomowy – co poradzić na to, że tak wiele czytników nie obsługuje dwóch poziomów i utrudnia nawigację? Ale tu już np. w Kobo się fajnie czyta, bo można skakać miedzy rozdziałami.

      Pomysł, aby generować bardziej zaawansowany tekstowy spis treści: tytuły + zajawki ma spory sens, choć zwróć uwagę, że wtedy ten spis miałby kilkanaście stron (a nie 5-6 jak teraz) i poruszanie się w jego obrębie na czytniku też byłoby utrudnione.

      EDIT: jeszcze co do tych zajawek – Kindle jak wiadomo ma dwa widoki spisu treści czasopism i w jednym są te zajawki – ale np. na Paperwhite stwierdzam, że to za dużo klikania (wejść w dział, przeczytać zajawki, przejść dalej, potem do artykułu, wrócić itd) – generalnie wolę skakać między wszystkimi artykułami w obrębie danego działu, w którym nie ma ich przecież tak dużo.

      0
      • Piter pisze:

        Jeżeli gdzieś skoczę, na przykład ze spisu treści, to klawisz powrotu pojawia mi się na ekranie … i muszę 2x w niego kliknąć jak pisałem. Nie chodzi o to, że nie ma w co klikać, tylko, że trzeba klikać za dużo.

        Powiedz szczerze: jaki jest sens powrotu do spisu treści na końcu artykułu? Żaden. Widzisz następny, sprawdzasz co tam jest w zajawce, i dopiero wtedy chciałbyś wrócić. Ale wtedy musisz się cofać o stronę.

        A jak jesteś daleko w Gazecie i klikniesz link powrotu do spisu treści, to wracasz na jego początek i teraz musisz przewinąć parę stron do przodu, żeby dojść do miejsca w spisie treści gdzie byłeś. Można w epubie zrobić powrót do środka spisu treści? Można. Ale trzeba myśleć o czytelniku, albo chociaż o zysku. I w ogóle trzeba myśleć. Co Agorze jakby słabo wychodzi w przypadku epub.

        Pi.

        0
  10. Hubtur pisze:

    Paywalla można ominąć. Wystarczy wpisać w Google tytuł artykułu, który nas interesuje i kliknąć w ukazany link.

    0
  11. YuukiSaya pisze:

    Robert, co ty w Olsztynie robisz? Na wakacjach? Bo aż nie wierzę, że jakieś interesy masz w moim mieście :P

    0
  12. FortArt pisze:

    „Wersja na czytniki – to po prostu pliki EPUB i MOBI, które otrzymamy na nasze konto w Publio – po połączeniu go z kontem prenumeraty.” Jak to zrobić? W jaki sposób konto w Publio łączy się z kontem prenumeraty?

    0
  13. Aki pisze:

    A ja bardzo bym chciała żeby nareszcie Wiedza i Życie była dostępna w pdf na tablet bo prenumerata zagraniczna kosztuje 2 x więcej niż magazyn.

    0
  14. Kilka uwag:
    1. Polecam wersję Premium. Edytorsko DF wygląda przepięknie. Czytam dziennik na Kindle, ale magazyny tylko naiPadzie,
    2. Najtańszy pakiet „GW” to porażka. Za dwa złote więcej mamy klasyczny pakiet Piano z dostępem do do kilkudziesięciu tytułów,
    3. „Wyborcza” dawnej wychodziła (i wchodziła na czytniki) koło 4 nad ranem, teraz najczęściej są to okolice godziny 2.
    4. W aplikacji „Gazeta Wyborcza” w dowolnej chwili możemy zmienić mutację lokalną.
    5. Minusem apki „GW” jest brak multimediów off-line. O ile w „DF” po pobraniu mamy wszystko w pamięci tabletu, to „GW” musi pobierać materiały multimedialne z sieci.

    0
  15. msz pisze:

    A ja mam problem z webową wersją „Gazety”, dostępną przez Publio. Bardzo często obrazki (z których składa się podgląd strony) nie ładują się, trzeba odświeżać całą stronę, szukać ostatniego artykułu w spisie treści… Porażka. Po odpowiedziach od Publio wnioskuję, że ten problem występuje tylko u mnie (bzdura) i oni są zdziwieni, że cokolwiek może nie działać. Dziwne, bo przecież za to płacę i mogę w każdej chwili przestać, prawda?

    0
  16. yacoob pisze:

    „(…)Szkoda trochę, że magazyny te dostępne są tylko na tablety, a nie możemy pobrać wersji czytnikowej, bo to by jeszcze bardziej zwiększało atrakcyjność tego pakietu.(…)”

    Nie wiem czy dobrze zrozumiałem – czy powyższe zdanie oznacza, że dodatkowe magazyny typu ‚Duży Format’ nie są dostępne na czytniki?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Oj, tutaj źle napisałem. Początkowo to zdanie dotyczyło tylko magazynu „Książki”, potem zmieniłem i wyszło źle.

      Takie dodatki jak Duży Format, Ale Historia są częścią wydania na czytniki, tak samo jak są częścią wydania papierowego – więc tutaj w aplikacji jest pod względem treści to samo, co na czytnikach. Ale pisma sprzedawane niezależnie, jak „Książki” czy „Wysokie Obcasy Ekstra” dostępne są tylko w aplikacji.

      0
      • yacoob pisze:

        Dzięki za objaśnienie.
        „Tabletowy” nie jestem, ale i tak mocno się zastanawiam nad prenumeratą czytnikową :)

        0
  17. dc pisze:

    Uruchomiłem sobie ten pakiet premium i mam dwa problemy względem prenumeraty z Kindle, oba dotyczą kindle.app na iPadzie.

    1. Brak widoku dwóch kolumn w orientacji pionowej.
    2. Kolejne numery pojawiają się jako osobne dokumenty. Z prenumeraty Amazona tworzyły one „kolekcję” czy „folder”. Mam przez to strasznie zaśmiecony główny katalog.

    Idzie to jakoś opanować?

    0
  18. Leszek pisze:

    Odpowiadam na pytanie tytułowe: żaden … Trzeba przestać czytać Giewu.

    0
  19. kjonca pisze:

    JA naprawdę CHCIAŁEM zaprenumerować. Ale mi się nie udało. W wpisałem email, hasło i hasło niepoprawne. A kliknięcie w „zapłać i uzyskaj dostęp” przenosi mnie na początek procesu, i już nie można wybrać testowej prenumeraty za 0.99
    :(
    Może mi ktoś z piano pomoże? Da się tą prenumeratę kupić po ludzku w publio?

    0
    • Leszek pisze:

      Jaka gazieta, takie prenumerowanie. Ja tam się cieszę, że giewu zniechęca do siebie. To jest może przyczynek do szerszej refleksji, hę?

      0
    • Publio.pl pisze:

      Proszę napisać na adres pomoc@wyborcza.pl, koledzy z Biura Obsługi na pewno pomogą.
      Jeżeli chodzi o Publio to można u nas zaprenumerować Gazetę Wyborczą (ePub, mobi, online), nie przekłada się to na dostęp do tego co oferują pakiety cyfrowe zamawiane przez Piano. To działa w drugą stronę – po zamówieniu pakietu cyfrowego można połączyć konto prenumeraty cyfrowej i konto w Publio i w ramach pakietu otrzymuje się dostęp do prenumeraty.
      W razie pytań proszę pisać na kontakt@publio.pl
      Pozdrawiam
      Mirosław
      Publio.pl

      0
  20. Hubert pisze:

    Jedna poprawka/aktualizacja. Kody do Publio dodawane przy prenumeracje są jednorazowe, nie wielokrotnego użytku.
    „Dziękuję za nadesłaną korespondencję.
    Pragnę potwierdzić, iż kody rabatowe są kodami jednorazowymi.

    Z pozdrowieniami,
    Bartosz Barczyński
    Centrum Wsparcia Użytkownika”

    0
  21. Karolina pisze:

    A jak sobie radzić z „ogarnięciem” tych numerów GW wysyłanych z Publio? One zachowują się jako dokumenty i nie są automatycznie usuwane, co może być wartościowe, ale z drugiej strony po pewnym czasie jak mam prenumeratę od sierpnia, to teraz mam całego Kindle’a „zalanego” tymi plikami.
    Dziś ręcznie chciałam usunąć wszystkie stare numery z czytnika (przez USB), wydawało mi się, że usunęłam – ale jest jeszcze gorzej – nie dość, że nie zniknęły, to jeszcze się totalnie pomieszały, i żaden ze sposobów sortowania nie pozwala na powrót do ułożenia ich przynajmniej po kolei, datami, tak, jak było.
    Co zrobić z tym „bałaganem”? I na przyszłość – jakie macie sposoby zarządzania tymi plikami?
    Będę wdzięczna, pozdrawiam!

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.