Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Kindle jako czytnik… mangi!

Manga na Kindle

Autor zdjęcia: kodomout, CC BY 2.0.

To stara wersja poradnika. Polecam zapoznać się z nowym:

http://swiatczytnikow.pl/kindle-jako-czytnik-mangi-wydanie-iii/

Większość z czytelników Świata Czytników używa Kindle zgodnie z jego głównym przeznaczeniem – czyta na nim książki. Chciałbym dzisiaj w tym gościnnym artykule przybliżyć temat nieco innego zastosowania naszych czytników. Zastosowania, którym Amazon specjalnie się nie chwali – Kindle jako czytnik mangi.

Duża cześć użytkowników nie zdaje sobie sprawy, że większość modeli Kindle posiada funkcje otwierania plików graficznych. Oficjalnie jest ona eksperymentalna, zdecydowanie daleko jej do ideału oraz co tam dużo mówić ekran E-Ink o rozdzielczości 800×600 nie sprawdza się specjalnie w prezentowaniu dużych kolorowych fotografii. Ale jako że większość mangi jest wydawana w odcieniach szarości możemy w łatwy sposób dostosować ją do Kindlowego wyświetlacza. Nie wymaga to żadnej ingerencji w oryginalne oprogramowanie czytnika. Dodatkowo mimo swoich braków Image Viewer będzie pamiętał, na której stronie skończyliśmy.

Potrzebujemy jedynie czterech rzeczy:

  1. Czytnika Kindle, z wyjątkiem modelu Touch (Oprogramowanie inne niż 5.x). Z niewiadomych mi przyczyn Amazon postanowił wyrzucić z tej linii produktów przeglądarkę grafiki.  Jak zauważył chris przeglądarka obrazków dalej istnieje w oprogramowaniu 5.x ale jej funkcjonalność jest bardzo okrojona co uniemożliwia moim zdaniem wygodną lekturę.
  2. Skanów mangi. Dowolnego rozmiaru i koloru. W formacie: JPG, GIF, PNG, CBZ lub CBR.
  3. Odpowiednego konwertera.
  4. Odrobiny czasu :-)

Konwersja

Obecnie na rynku jest kilka aplikacji, które poprawnie dostosowują pliki graficzne do możliwości Kindle. Moim osobistym wyborem jest: Mangle. Jest on prosty w obsłudze i wykonuje on wszystkie wymagane czynności: Skaluje obrazki, usuwa białą ramkę wokół nich, konwertuje je do palety kolorów wyglądającej lepiej na wyświetlaczu E-Ink oraz tworzy całą wymaganą strukturę plików.

Mangle

Po Internecie krąży kilka wydań tej aplikacji. >Tutaj< możecie ściągnąć moje prywatne wydanie dla Windowsa (Nie moje, ale działające wydanie na Linuksa znajdziemy >tutaj<.), do którego wprowadziłem kilka subtelnych zmian, które ułatwiają pracę nad tego typu konwersjami.

Obsługa programu jest banalna. Po uruchomieniu aplikacji przy pomocy opcji Book -> Add -> File lub Book -> Add -> Directory dodajemy wszystkie strony naszego tomiku. Jeżeli nasze skany są odpowiednio ponumerowane (Osobiście wczytuje cały katalog uporządkowany w następujący sposób:  <Numer rozdziału>\<Numer strony>.jpg) program bez problemu ułoży je w odpowiedniej kolejności. Po chwili w głównym oknie pojawi się spis zaimportowanych plików. Polecam zweryfikować czy wczytały się one w odpowiedniej kolejności. Możemy oczywiście w razie jakiś błędów ręcznie zmieniać kolejność stron przy pomocy opcji Shift.

Gdy nasza lista jest już gotowa uruchamiamy opcje Book -> Export. Jeżeli używamy mojego wydania Mangle większość opcji w oknie jest już ustawione poprawnie. Pozostają nam dwie rzeczy do zrobienia:

  • Uzupełniamy pole Title – tej nazwy będzie używał nasz czytnik by wyświetlić pozycje na spisie książek. Używamy w nim jedynie łacińskiego alfabetu!
  • Wybieramy nasz czytnik z listy wyboru Device. Jest to niezmiernie ważne gdyż zależnie od urządzenia docelowego jest używana nieco inna paleta kolorów.

Mała dodatkowa uwaga: Domyślne ustawienia są dobrane dla paneli czytanych od prawej do lewej. Jeżeli konwertujemy coś, co będzie czytane inaczej odznaczamy opcję Reverse split order.

Gdy program zapyta nas gdzie zapisać wynik naszej pracy polecam wybrać katalog na dysku twardym. Nie zapisujemy danych bezpośrednio na Kindle! Zmniejsza to szybkość pracy konwertera.

Zależnie od ilości plików i szybkości procesora proces konwersji może trwać kilka, kilkanaście minut. Pragnę w tym miejscu zaznaczyć, że testowałem cały proces z tomami ponad 10 000 plików – zarówno Mangle jak i Kindle obsługują tak duże paczki.

Po zakończonej konwersji w lokalizacji docelowej powinniśmy zauważyć pojawienie się katalogu, którego nazwą jest wybrany przez nas tytuł. W środku powinny znajdować się dwa pliki. Tak udało nam się dobrnąć do końca procesu konwersji.

Przed rozpoczęciem delektowania się owocem naszej pracy musimy wgrać go na nasz czytnik w specyficzny sposób. Po podłączeniu Kindle do komputera zakładamy na nim katalog pictures (Zwracam szczególną uwagę na fakt, że nazwa katalogu rozpoczyna się z małej litery). W środku umieszczamy cały katalog stworzony przez Mangle. Nie tylko dwa pliki ze środka – cały katalog. (Suniacz zauważył że spokojnie można te pliki wrzucić do katalogu documents)

Po odłączeniu czytnika nasza manga powinna być już widoczna na spisie książek. Jak widzicie nie kłamałem mówiąc, że proces jest prosty :-)

Dodatkowe uwagi

Na wstępie zaznaczyłem ze działanie Image Viewera zdecydowanie nie jest idealne. Mam, więc kilka uwag dodatkowych na temat jego działania:

  • Jeżeli po odłączeniu czytnika nie możemy znaleźć naszej mangi naciskamy kombinacje przycisków Alt+Z. Czasami dopiero za drugim, trzecim razem Kindle wykrywa pliki CBZ poprawnie.
  • Obsługa plików CBZ w Kindle ma swoje… humory. Jeżeli jakiś z naszych tomów za nic nie chce się otworzyć konwertujemy go jeszcze raz, ale nie do formatu CBZ. W oknie konfiguracji exportu odznaczamy opcję Pack into CBZ file.
  • Image Viewer jest wolny. Duże tomy potrafią się na moim Kindle Keyboard wczytywać 2-3 minuty. Przełączanie między stronami przez pierwsze kilka stron również może nie być za szybkie.
  • Grafikę należy oglądać w trybie pełnoekranowym. Inaczej obrazek będzie zniekształcony. Kombinacja uruchamiająca ten tryb – Alt+F. Czasami trzeba nacisnąć dwukrotnie by zaskoczył. Niestety bez modyfikacji oprogramowania nie można ustawić tego trybu za na stałe. Trzeba go uruchamiać za każdym razem.
  • Jeżeli kiedykolwiek jakaś cześć obrazka nie zostanie wczytana naciskamy Alt+R by odświeżyć ekran.
  • Jeżeli wyłączymy ekran podczas czytania jest to po ponownym jego włączeniu nie załaduje się nam grafika. Wciskamy dwa razy Alt+F by temu zaradzić.
  • Z oczywistych względów zużycie baterii jest znacznie większe niż w wypadku czytania tekstu.

Kindle Touch

Jeżeli chodzi o właścicieli tego modelu niestety nie jestem w stanie dużo pomóc. Jako że mam Kindle Keyboard nie miałem jak przetestować metod konwersji dla Toucha i nie jestem w stanie powiedzieć, która jest najskuteczniejsza. Duża nadzieje wiąże z formatem KF8 – niebawem może pojawi się konwerter mangi do tego formatu.

Obecnie znam dwie alternatywy:

  1. Wykonanie pliku PDF – z tego co się orientowałem wyniki tego są mało zadowalające.
  2. WAF Komic – jest to dedykowana aplikacja dla tego rodzaju treści. Działa on podobno pięknie, ale wgranie go wymaga znacznej ingerencji w system operacyjny Kindle.

Możliwe że użytkownicy Touchów znaleźli sobie jakieś inne rozwiązanie i podziela się nim w komentarzach :-)

I tym optymistycznym akcentem pragnę zakończyć ten artykuł. W razie dodatkowych pytań bądź problemów proszę się nie krępować i podzielić się nimi w komentarzach.

Od Roberta (Z małymi poprawkami od Pawła :-) ): Z ostatniej chwili :-)

Jak doniósł chris – Touch jednak obsługuje obrazki! Prawdopodobnie od wersji 5.1. Tylko że trzeba je wrzucić (w katalogach lub plikach zip) do katalogu „images” – będą widoczne na ostatniej stronie listy plików. Da się wtedy pomiędzy nimi przechodzić. Niestety możliwości tej przeglądarki obrazków są znacznie ograniczone w porównaniu że starszymi modelami. Nie ma możliwości powiększenia, przekręcenia obrazka i co gorsza nie zapamiętuje on strony na której przerwaliśmy czytanie. Co tak naprawdę uniemożliwia moim zdaniem wygodną lekturę.

Kindle Touch - i folder Images

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

37 odpowiedzi na „Kindle jako czytnik… mangi!

  1. wolbashi pisze:

    Równie dobrze wystarczy wrzucić wszystkie obrazki do folderu zip, jeżeli są one poprawnie ponumerowane, to tak powinny się nam wyświetlić na ekranie. (pozostałe dolegliwości/minusy są takie same, czy z programem czy bez programu) Czytnik świetnie się nadaje do czytania mangi, jedyny problem to znalezienie dobrej jakości skanów.

    0
    • Paweł Jastrzębski pisze:

      Zdecydowanie nie mogę się z tym zgodzić. Skalowanie w locie Image Viewera jest wolniejsze, obrazki po zmianie palety są wyraźniejsze i nawet nie wspomnę o fakcie że „rozkładkówki” po rozcięciu da się czytać bez obracania czytnika i zoomowania.

      0
      • wolbashi pisze:

        sprawdziłam działanie, wielkich różnic nie widzę (w jakości i czytelności obrazków), ale za to na plus mogę przypisać zdecydowanie mniejszy rozmiar pliku wyjściowego. Jeszcze tylko gdyby ten program był dostępny na linuksa to byłabym w 7 niebie ;) Pobawię się tym programem przy innych mangach, może mnie bardziej przekona, gdy zobaczę zdecydowanie większy komfort czytania ;)

        0
  2. pasożyt społeczny pisze:

    Kiedyś próbowałem robić e.komiksy na różne sposoby i ten z wykorzystaniem przeglądarki obrazków był najlepszy. PDF i obrazki zaszyte w ebooku odpadają, ponieważ zawsze widoczny jest interfejs kindla co uniemożliwia oglądanie plansz w trybie pełnoekranowym.
    Niestety z użyciem przeglądarki też miałem problem, ponieważ plansze komiksu często zawierają niewielkie liternictwo lub drobne szczegóły, dobrze jest je oglądać w największym powiększeniu. Komfort czytania dawało ustawienie czytnika w poziomie, obrazek powiększony od lewej do prawej krawędzi ekranu. Widoczna jest wtedy połowa górna połowa planszy, a kursor w moim kundlu kibord umożliwiał przejście do dolnej połowy. I tu jest pies pogrzebany! Jeżeli na planszy komiksu znajdują się trzy wiersze obrazków, to ten środkowy zawsze jest widoczny tylko w połowie :/ Nie ma w kibordzie skrótu klawiszowego służącego do wyśrodkowania obrazka. Po tej porażce zaniechałem dalszych testów.

    0
    • Paweł Jastrzębski pisze:

      Dużo zależy od jakości skanów. Osobiście nie miałem problemów z czytelnością w trybie pionowym ale możliwe że mam większą odporność na mniejsze literki :-)

      0
  3. pasożyt społeczny pisze:

    Jeszcze tego nie próbowałem, ale nowa aktualizacja softu umożliwia korzystanie z nowego kundlowego formatu do treści multimedialnych. Na ipadzie działa to tak, że komiksy z amazona można oglądać obrazek po obrazku, a nie tylko plansza po planszy. Dzięki temu zawsze mamy maksymalne zbliżenie.
    Czy ktoś miał okazję wypróbować tego na kundlu? Można na próbę ściągnąć fragment komiksu z księgarni amazona. Mam jeszcze niezaktualizowanego kundla, więc sam nie zdołam.

    0
  4. suniacz pisze:

    moje osobiste uwagi:
    – po wygaszeniu czytnika podczas wyświetlania obrazów i ponownym go uruchomieniu obraz sam się nie wczyta – ale nie trzeba wracać do głównego menu, wystarczy wcisnąć dwa razy alt+F.
    – przy otworzeniu obrazu ZAWSZE wciskam dwa razy ALT+F a potem ALT+R – zazwyczaj po wejściu do trybu pełnoekranowego nie wczytuje się cały obraz, kombinacja alt+R odświeża go
    – nie ma także potrzeby tworzenia katalogu pictures – ja wgrywam katalogi z mangą bezpośrednio do katalogu documents i działa bez problemu

    Na początku użytkowania kindla (jestem posiadaczem wersji keyboard) jakoś nie mogłem się przekonać do czytania na nim mang – wydawało mi się że ekran jest za mały. Ale przerobiłem juz grube tysiące stron i mimo iż czasami ciężko jest teksty wpisane małą czcionką rozczytać (zwłaszcza na spreadach) to jest to na tyle mało uciążliwe że obecnie praktycznie wszystkie komiksy czytam właśnie na kindlu (oczywiście poza tymi które kupuję w wersji tomikowej:) Myślę, że wyższa rozdzielczość w paperwhite powinna rozwiązać ten problem :)

    0
  5. Virtualo pisze:

    Wielu osobom ta opcja na pewno się spodoba :) Coraz więcej argumentów „za” kupieniem takiego czytnika ;)

    0
  6. Knurek pisze:

    Trzy sprawy:

    Po pierwsze – do zmiany trybu pełnoekranowego wystarczy wcisnąć samo F, Alt+F nie jest potrzebny. ;)

    2) Obrazki zdecydowanie lepiej trzymac w plikach CBZ (koniecznie tylko ustawić tryb store przy tworzeniu. żeby pliki nie były skompresowane) – duży rozmiar klastra w systemie plików Kindle + duża ilość małych obrazków w mangach znacząco wpływa na ilość wolnego miejsca. Przy robieniu plików CBZ nie ma potrzeby wrzucania do nich indeksów, pliki te Kindle wygeneruje przy pierwszym otwarciu i będzie trzymał w katalogu documents.

    3) Lepiej nie szaleć z ilością plików w katalogu/CBZ, zdecydowanie szybciej otwierają się 2 foldery po 5000 plików niż jeden z 10000. Kwestia gustu i cierpliwości.

    0
  7. soyerski pisze:

    Jaki cover polecacie do Kindle classic do 40-50zł?
    Czy cover do kindle 4 będzie pasował do zaprezentowanego nowego classica?

    0
  8. Doman pisze:

    „Czy cover do kindle 4 będzie pasował do zaprezentowanego nowego classica?”

    Na 99,5% tak, wymiary nie zmieniają się.

    0
  9. Marcin pisze:

    Czesć. Mam kilka pytan odnosnie KC i KT. czytnik ogolnie bedzie mi glownie potrzebny do czytania pdfow (wiem ze sa lapsze czytniki do tego ale na wieksze szkoda mi kasy, poza tym pdfy które posiadam to glownie tekst jedno kolumnowy, czasmi posiadajace jakies wykresy obrazki)
    1. czy jest jakas roznica w otwieraniu pdfow przez KT i KC? chodzi o to czy w KC strona pdfa w trybie poziomym dzielona jest tak samo jak w KT na 1/3.
    2. czy w KC mozna przewijac pdfa d-padem, i czy na koncu strony przechodzi do kolejnej?

    PS jezeli istniej jakas roznica, i mielibyscie taka mozliwosc to chetnie zobaczył bym to na przykladzie :D

    0
    • jaguarek pisze:

      W Kindle Touch nie zawsze musi być strona w pdf podzielona na 1/3 w trybie landscape. Akurat tak fajnie było z książką z helionu, którą kupiłem, ale to na pewno
      nie jest to regułą. Niestety mogą być problemy z ucinaniem wierszy w połowie.

      A propos komiksów dla klientów amazonu: można sobie pobrać w cenie 0$:
      http://www.amazon.com/Tumor-Chapter-1-ebook/dp/B002J256D8
      było też za darmo:
      http://www.amazon.com/UPGRADE-ebook/dp/B008C8YM10
      ale już zdrożało.
      Generalnie słabo to wygląda na 6 calach.
      W porównaniu z klasyczną mangą nieporozumienie.
      Sensowny format to: strona mangi podzielona na pół i ta połówka w trybie poziomym. Wtedy uzyskamy taką samą wielkość jak klasyczna manga np. rewelacyjny Dragon Ball autorstwa Akira Toriyamy wydany w Polsce.
      Pozostaje kwestia kontrastu – może nowy paperwhite dałby radę. A tak, to raczej
      średnia przyjemność – jak czytanie książki przez torebkę foliową do pakowania kanapek. Da się ale …
      Najlepszym wyjściem wydaje się obróbka komputerowa w celu powiększenia kontrastu specjalnie do wyświetlania na czytnikach.
      Jak to zrobić możecie państwo poczytać tutaj:
      http://www.mobileread.com/forums/showthread.php?t=103583
      Pozdrawiam lubiących komiksy.

      0
  10. kris pisze:

    Można też pokusić się o podział komiksu na pojedyncze obrazki. Bo chyba komiksy większego formatu wygodnie czytałoby się tylko na DX’ie ;)
    Można użyć skryptu comicscript ( https://launchpad.net/comicstrip ) napisanego w Pythonie. Niestety w środowisku Windows nie działa obsługa plików cbz. Ale można sobie z tym poradzić naokoło skryptem batch’owym po uprzednim rozpakowaniu pliku .cbz (albo zainstalować Linuxa :). Dodatkowe parametry są opisane w pliku readme albo w helpie (np. ile stron początkowych ominąć).

    do_strip.bat:
    %1 – katalog wejściowy
    %2 – katalog wyjściowy

    @echo off
    FOR /R %1 %%F in (*.jpg) do (comicstrip.py –prefix=%20%%~nF -f %%F)

    Wywołanie:
    do_strip Z:\komiks_in Z:\komiks_out

    0
  11. pesia pisze:

    Ja mam na Kindlu książkę do fizyki w pdfie (skany) i świetnie działają, obraz dopasował się do ekranu, wszystko widać dobrze. Jak chcę mieć jeszcze lepiej to wtedy sobie ustawiam poziomy ekran i jest jeszcze lepiej ;)
    A zrobiłam to, bo nigdzie nie mogłam dostać tej książki, a teraz jest wygodniej i nie muszę drukować na bieżąco stron wymaganych, bo mam całą książkę zawsze przy sobie na Kindlu;)

    0
  12. piot pisze:

    Ja po prostu wrzucam pakuję jakiś rozdział mangi zipem, zmieniam rozszerzenie na cbz i w calibre konwertuje na mobi. Działa wystarczająco dobrze – kindle touch.

    0
  13. Adampe pisze:

    Mam problem:
    Wrzucam obrazki do nowego kindla classic (czarny) do folderów documents, pictures i images (testowo jpg, gif, rar), ale za żadne skarby czytnik nie pokazuje mi ich na Home Screen. Dopiero po wrzuceniu do /pictures pliku Obrazki.zip pojawiła mi się pozycja „Obrazki”. Naprawdę za każdym razem trzeba pakować obrazki, nie można ich po prostu wrzucić na czytnik?

    0
  14. Szymon pisze:

    Dzisiaj kupiłem Paperwhite – pierwszy Kindle w moim życiu. Urządzenie wymarzone, dla każdego kto lubi czytać. Wszystkie informacje jak używać czytnika znalazłem na tej stronie – tu jest wszystko :) Dzięki. Trochę jestem zawiedziony nieobsługiwaniem plików crb (na pewno bym korzystał). Mam nadzieję że to się szybko zmieni.

    0
  15. YuukiSaya pisze:

    Konwerter naprawdę świetny, jestem zachwycona jakością mangi :D I łatwością czytania na czytniku (akurat nie Kindle tylko PB622). Dotąd musiałam żmudnym sposobem wrzucać wszystko w pdf i na iPada, a tak jest szybciej, zgrabniej i ładniej ;)

    Dziękuję autorowi za wskazówki :*

    0
  16. Piotr Pachowicz pisze:

    Ok, na moim Kindle Touch nie ‚zadziałało’ dobrze nic: pdf, mangle ani też czytanie plików graficznych – nie da się ich obracać, nie można ich powiększać. Czy może czegoś o wyświetlaniu plików graficznych na Kindle Touch nie wiem?

    0
  17. brut_all pisze:

    Właśnie położyłem łapki na pierwszym moim kindlu (PW) i testuję sobie mangę. Ogólnie nie jest źle, kontrast i rozdzielczość na tyle super, że bez problemu wystarcza obrazek na fullscreenie, nic powiększać nie trzeba. Problem niezapamiętywania pozycji da się zredukować, jeśli wrzucać foldery z pojedynczymi chapterami i czytać je w całości po te kilkanaście stron (pdf i mobi się faktycznie nie sprawdza przez te dodatkowe ramki w koło).
    No i sprawa mangle – nie ma nowych wersji obsługujących paperwhite (jeśli są proszę o cynk), póki co korzystam z siostrzanego projektu otamangle i choć jakieś usprawnienia by się przydały (typu konieczność numerowania plików z uzupełnieniami zerami, bo inaczej źle sortuje), to jest dobrze.

    W ogóle super sprzęt, więcej możliwości i ułatwień niż się nawet spodziewałem. No i stronka super przydatna, dzięki za rady ;)

    0
    • Paweł Jastrzębski pisze:

      Niestety PW dalej uzywa imageviewera z Toucha. Wgranie Komic-a na Kindle rozwiazuje ten problem ale nie wiem czy jest jakaś wersja na PW już.

      0
      • brut_all pisze:

        No nie ma właśnie, można by sprawdzić jak działa wersja pod touch, ale pewnie różnica rozdzielczości będzie nie do obejścia. Po prawdzie nie chce mi się kombinować, a do czasu jak mnie zmęczy standardowa funkcjonalność może będzie już nowy soft albo lepsze rozwiązania :).

        0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.