Nowość: Włącz alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Dlaczego wgrywanie plików na czytniki staje się z czasem coraz wolniejsze?

ifixit-pamiec600

Dwa lata temu kupiłeś nowy czytnik. Podłączyłeś go do komputera, zobaczyłeś go w systemie jako dysk zewnętrzny i zacząłeś przegrywać zbiór swoich e-booków. Przegrywało się szybko, nie było na co narzekać.

Dzisiaj podłączasz go ponownie. I pojedyncze przegrywane pliki snują się jak opisy przyrody z lektur szkolnych. Nie możesz się doczekać, aż się skopiują. Zauważyłeś też być może spowolnienie działania samego czytnika. Co mu się stało?

Ja tak mam ze swoim starym Kindle Keyboard. Gdy przegrywam na niego pliki, szybkość potrafi zejść poniżej 100 kB na sekundę… Ale jeśli przegrywam na równie starego Kindle DX, transfer może nie powala, ale nadal wynosi około 1 MB na sekundę. Od czego to więc zależy?

Na zdjęciu, które pochodzi z rozbiórki czytników Kindle przez ifixit.com widzimy zaznaczony na czerwono moduł pamięci. 

Ten sam problem mają telefony

Odpowiedzi trzeba szukać dokładnie tam, gdzie szukają posiadacze telefonów z systemem Android, które też po jakimś czasie zaczynają „zamulać”. Posłużę się tutaj m.in. wyjaśnieniem z bloga PC Lab.

Chodzi o to, w jaki sposób na czytnikach i innych urządzeniach z pamięcią flash usuwane są pliki. Na tradycyjnych, talerzowych dyskach twardych zwykle plik nie był usuwany fizyczne, ale system operacyjny dysku wiedział, że w tym miejscu już nie ma pliku, więc spokojnie zapisywał nowe pliki w tym miejscu. Problemem była tylko ew. defragmentacja danych.

Z pamięciami flash jest inaczej – defragmentować ich nie trzeba (i właściwie nie należy) – ale system czyści stare dane dopiero przed zapisaniem nowych i to spowalnia coraz bardziej i bardziej zapisywanie tych nowych.

Rozwiązaniem jest tutaj takie polecenie systemu operacyjnego, które nosi nazwę TRIM i co jakiś czas czyści pozostałości po usuniętych plikach. Jest ono używane np. w Windows 7 i wyższych w przypadku dysków SSD, więcej o tym na Wikipedii. Polecenie nie załatwia wszystkiego, co wiąże się z optymalizacją wydajności takiego dysku, ale zdecydowanie ją ułatwia.

I niestety – większość czytników prawdopodobnie nie korzysta z funkcji TRIM – a zatem, im więcej tam będziemy wgrywać i usuwać plików, tym wolniejsze będzie zapisywanie.

Pamiętajmy też jednak, że to nie zwalnia odczytu – książki na Keyboardzie, gdy już się do czytnika dotoczą, to wciąż śmigają. Zwalnia natomiast indeksowanie i być może tu pośrednio leży też przyczyna „zamyślania” się przy podkreśleniach, problem typowy tylko dla Keyboarda, o którym o czym pisałem 2 lata temu.

Jakie jest rozwiązanie?

Posiadacze telefonów z systemem Android w wersji 4.3 lub wyższej mogą odetchnąć, bo funkcja TRIM już tam działa. Posiadacze starszych modeli mogą samodzielnie (po zrootowaniu) wywołać komendę fstrim.

A co mają zrobić czytnikowcy? Jeśli sobie czytnik zrootują, dostaną się do linii poleceń i możliwe, że doinstalują dodatkowe pakiety – również wywołają fstrim. Choć to są wyłącznie moje przypuszczenia, na forum MobileRead, zbierającym czytnikowych geeków z całego świata, nie natrafiłem na żadną dyskusję na ten temat.

Usunięcie wszystkich plików i wgranie ich ponownie coś może pomóc, ale ze sposobu działania tej metody to nie wynika. Pomóc mógłby format partycji – ale na czytnikach tego zrobić nie możemy.

Niestety – dla zwykłego człowieka rozwiązanie jest jedno: nie przesadzać z zapisywaniem i usuwaniem zbyt wielkiej liczby plików i nie wypełniać czytnika po brzegi.

Pewną przewagę mają tu więc czytniki z wejściem na kartę SD, bo tę można wymienić, jeśli nawet zacznie zwalniać…

Dwa lata temu serwis AnandTech przeprowadził badanie nad tym, jak bardzo dyski SSD zwalniają z czasem – ich rekomendacja była taka, aby nie przekraczać 75% zapełnienia takiego dysku.

Co to oznacza dla posiadaczy Kindle? Że jeśli mamy model z 4 GB pamięci, powinniśmy tam pozostawić około 1 GB wolnego miejsca. Jeśli mamy model z 2 GB – to 500 MB.

No, łatwo powiedzieć, trudniej wykonać – skoro na takim Kindle Classic czy starszych wersjach Paperwhite do dyspozycji na pliki użytkownika pozostaje zaledwie 1,25 GB pamięci. Ale tak czy inaczej – nawet jeśli czytamy dużo, nie należy doprowadzać do sytuacji, w której kończy się na czytniku miejsce, należy tam zostawić choć 150-200 MB wolnego.

W ten sposób wyjaśniło się odmienne zachowanie moich starszych czytników – na Keyboardzie wielokrotnie kończyło mi się miejsce i zawsze gdy tam coś przegrywałem, to najczęściej kosztem usunięcia czegoś innego… Z kolei na DX zawsze miałem około 1 GB miejsca.

A jak to wygląda u Was?

Pytanie w ankiecie kieruję tym razem do wszystkich, którzy mają swoje czytniki przynajmniej od roku.

Czy zauważyłeś(aś) spowolnienie w przegrywaniu plików na swój czytnik?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Czytaj dalej:

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Korzystanie z Kindle i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

50 odpowiedzi na „Dlaczego wgrywanie plików na czytniki staje się z czasem coraz wolniejsze?

  1. zylx pisze:

    Hej, wiem, że post nie związany z temat, ale to już lekki akt desperacji. Można gdzieś kupić przewodnik po Paryżu na Kindle (mobi, ewentualnie EPUB)? Wylot jutro rano, a ja jedynie potrafię zlokalizować takie w PDF.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Po polsku chyba tylko PDF, po angielsku np. Lonely Planet – mają multiformat: http://shop.lonelyplanet.com/ebooks/france/paris-city-guide-9/

      0
      • pawel_z_wrocka pisze:

        Coraz bardziej odchodząc od tematu… (ale nie ma o tym wpisu, prawda?)

        Lecąc we wrześniu na Maltę, zabrałem przewodnik Lonely Planet na Kindle’a. Wrażenia po – mieszane.

        Z jednej strony Kindle, w odróżnieniu od iPhone’a, sprawdza się wyśmienicie w promieniach maltańskiego słońca, więc jest jakby stworzony jako pomocnik wakacyjny.

        Z drugiej strony sam przewodnik mnie rozczarował. Nawigacja toporna, zawartość wydawała mi się powierzchowna, najciekawszych informacji zabrakło (albo nie potrafiłem ich znaleźć, co na jedno wychodzi).

        W związku z tym, kupując kolejnego Kindle’a, podjąłem decyzję: 3G, właśnie z myślą o wakacjach i możliwości używania Wiki w terenie.

        0
        • Magdalaena pisze:

          IMHO to jest kwestia słabego poziomu Lonely Planet. Po rozczarowaniu przewodnikiem LP po Lizbonie, kupiłam Rough Guide London i było super. Dużo sensownych danych i opowieści, możliwość czytania na smarfonie.

          0
      • zylx pisze:

        Dzięki wielkie, przewodnik zakupiony. Zobaczymy jak się sprawdzi, bo tani nie był.

        0
  2. yaji pisze:

    Jeśli chodzi o fstrim, program nie wspiera systemu plików fat32, używanego przez Kindle, więc tym się nie powalczy.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      I pozamiatane. :) nawet nie pomyślałem, że to jest coś innego niż ext. No, ale na Onyxach dałoby pewnie radę.

      0
  3. Magdalaena pisze:

    W kindlu nie mam z tym problemów, ale dzięki za artykuł o Androidzie

    0
  4. YuukiSaya pisze:

    Pewnie zauważyłabym spowolnienie, gdybym w pewnym momencie nie wymieniła karty pamięci z 2 na 4 GB. W ten sposób sprawa rozwiązała się sama, bo wszystko zapisało się na nowo i póki co nie ma miejsc, które trzeba nadpisywać. Ale dzięki za info o tym zjawisku, bo szczerze to się nie interesowałam i jakoś nigdy nie natknęłam się na takie wyjaśnienie.

    0
  5. pawel_z_wrocka pisze:

    A jeśli chodzi o tak zwany ad rem ;-), to pliki przesyłam zazwyczaj przez Wi-Fi, więc nie mam takich problemów, natomiast zauważyłem spowolnienie w obsłudze przy większej liczbie książek… np. w dodawaniu do kolekcji, nawigacji etc.

    0
    • Sławek pisze:

      [..] .. pliki przesyłam zazwyczaj przez Wi-Fi, więc nie mam takich problemów .. [..]
      A jakie to ma znaczenie, czy wgrywasz przez kabel, czy przez wi-fi? W końcu i tak dane są zapisywane w pamięci czytnika i na tym etapie może wystąpić spowolnienie, o którym jest ten wpis Roberta.

      0
      • Amadeuszx pisze:

        Jeśli transfer po wi-fi jest wolniejszy niż zapis w pamięci urządzenia to nie widać problemu z zapełnianiem dysku…
        pawel_z_wrocka – albo jeszcze nie dotarłeś do sytuacji którą opisuje artykuł albo współczuję transferu po wi-fi…

        0
  6. momus pisze:

    Oprócz samych operacji „fizycznych” na nośnikach pamięciowych o których tu wspomniano, kosztowne są też operacje logiczne (związane z systemem plików). W zależności od zastosowanego systemu plików indeksy się wydłużają (ich logiczne położenie na dysku też). Ich przeszukanie, operacje na nich też swoje zajmuje. Spowolnienie przy zapisie dotyczy bowiem nie tylko SSD ale i HDD również. Zostawcie sobie z 1GB wolnego na dysku C i zobaczycie jak system spowolni (w przypadku HDD dojdzie jeszcze problem fragmentacji, NCQ tu bardzo pomaga). Aha, indeksy (tablice plików) też mogą być zdefragmentowane co wpływa na operacje IO szczególnie na HDD.

    Wydaje mi się że ogólna zasada wszędzie jest by nie zapełniać dysku do maksimum. Owszem czytniki są wyjątkowe, tu raczej się tylko odczytuje, więc wprost tego spowolnienia tak nie widać. Używa się raczej małych plików. Odczyt dużych jednak (parędziesiąt MB) wydaje mi się też będzie wolny (szczególnie otwarcie).

    0
  7. Tom pisze:

    Możliwym ominięciem problemu fragmentacji będą dwa sposoby, polecam drugi. Pierwszy to wypełnienie Zerowym jednym plikiem 100% pozostałości wolnego miejsca. A drugim sposobem to usunięcie/przeniesienie wszystkich plików, następnie wgranie wspomnianego pliku. Nie wiem jak się zachowa czytnik i jego zarządzanie zapisywaniem. Zatem do dzieła, wgrywamy dowolnie większy plik aż wypełni 100%(+0,1%) pozostałego/całego miejsca. Komputer z podłączonym czytnikiem powinien pod koniec wgrywania zgłosić błąd braku miejsca. Zerkamy na nośnik czytnika i w najlepszym przypadku powinien być tam plik i 0 % wolnego. Różnie systemy komputerowe reagują, niektóre „usuwają” nie do końca wgrany plik, inne zostawiają. W sytuacji gdy zostawią, to najzwyklej usuwamy zwalniając miejsce. Na tym kończy się trick. Wgrywamy swoje książki i co tam potrzeba jeszcze. Możemy też spróbować wyliczyć i przygotować Zerowy plik na np. 99,99% pamięci czytnika. Nie wiem jak się robi Zerowy plik na nielinuksach, w przypadku dostępu do linuksa/unixa pozostaje nam wydać komendę dla uzyskania np. 3GB: dd if=/dev/zero of=zero.img bs=1024 count=$[1024*3000]

    0
    • Michał pisze:

      Dla windows 3 GB plik to komenda:
      fsutil file createnew d:\file.img 3221225472

      0
    • Maks pisze:

      Jak każda elektronika, wgranie i skasowanie, zapalenie, zgaszenie skraca żywotność, stosujcie „triki” na własną odpowiedzialność, wątpię aby Świat Czytników wysłał wam czytnik, bo zastosowaliście porady komentujących… Pamięć w czytnikach, to taki sam typ jak w pendrive, mp3, a każdy obserwuje jak „trwałe” są to nośniki.

      0
      • Doman pisze:

        W ogóle każdy doradzający aby coś wgrać na czytnik powinien ponieść pełną odpowiedzialność, bo przecież każdy zapis skraca życie! Czytnik powinien leżeć na półce, najlepiej w pudełku :D

        0
      • Tom pisze:

        wystarczy poczekać parę lat aż się problem pojawi, a może się nie pojawi ;)

        0
    • Robert Drózd pisze:

      A ja chciałbym zauważyć, że problemem dysków flash *nie jest fragmentacja* – tak więc wspomniana sztuczka raczej niewiele da. :)

      0
      • Tom pisze:

        Pamięci flash nie powinno się defragmentować, to bardziej „zużyje” pamięć aniżeli pomoże w czymkolwiek. Sposób zapisywania w komórkach (nie sektorach) jest w pewien sposób fragmentowy. Problem leży w „garbage collection” za który powinien odpowiadać TRIMM, więc najlepiej było by go włączyć. Zatem jeśli komuś spowalnia zapis znaczyć to będzie brak/wyłączony TRIMM. W przypadku gdy ktoś nie ma jak włączyć czy byłby to problem wiedzowo/techniczny to proponuję spróbować wypełnić komórki Zerowymi danymi. Szybki zapis następuje wtedy kiedy bloki komórek są puste/zresetowane, więc nie wystąpi powolne nadpisywanie na pozostawiony śmietnik.

        0
  8. mg pisze:

    używam kindle keyboard tylko do czytania książek. mam go ponad dwa lata i czytając 2-3 książki (po 1 MB każda w mobi) na miesiąc nie kasowałem jeszcze żadnej…
    tak naprawdę dla czytacza, a nie kogoś kto się chce bawić, wolny transfer nie jest problemem, bo wrzucając parę książek na miesiąc mogę poczekać te 30 sekund.
    oczywiście problem jest. wkurzający jest. ale traktowałbym go jako „ciekawostkę”.

    0
  9. Foo pisze:

    Problem chyba rozdmuchany, chyba że ktoś czyta 100 sporych (po kilka MB) książek tygodniowo. Jeśli mamy 1,25 GB miejsca na starcie, to wgrywając książkę wielkości 4 MB (a jest sporo mniejszych) raz na tydzień zapełnimy nośnik dopiero po 6 latach.

    0
    • Matty pisze:

      Jest też sporo powyżej 25MB, bo niektóre polskie księgarnie nadal nie potrafią dobrze skonwertować pliku… Poza tym, są jeszcze PDF-y, które zajmują więcej miejsca.

      0
  10. Ewa pisze:

    Od lat jestem posiadaczką czytnika Sony. Nie mam problemu z formatowaniem i raz ma jakiś czas to robię. U mnie jest jakby oddzielna partycja systemowa, a książki trzymam na innej, którą już kilka razy formatowałam, gdy czytnik zwalniał. Wadą jest to, że gubię wtedy wszystkie notatki i podkreślenia, choć to też można ominąć.

    0
    • szarografit pisze:

      No właśnie, po raz kolejny okazuje się że niedoceniane czytniki Sony znacznie przewyższają te najbardziej rozpowszechnione… ;-)

      0
  11. zabilimizolwia pisze:

    A czy normalne przywrocenie do ustawien fabrycznych nie zalatwi problemu? Oczywiscie wczesniej zgrac dane. Czytnik teoretycznie powinien sie wymazac. Robercie mozesz sprawdzic na swoim keyboard czy to mu pomoze?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Hmm, w sumie mógłbym, potestuję kiedyś.

      0
    • Athame pisze:

      Dobrze, że padło to słowo „teoretycznie”. Wymazuje się tylko dla oczu użytkownika, a fizycznie wszystko pozostaje na swoim miejscu. Do czasu, aż zabraknie pamięci, wtedy system usunie te niewidoczne, zajęte fragmenty – tylko tyle ile będzie mu potrzebne do zapisania tych nowych danych. Jest to pożądane zachowanie, ponieważ pamięci flash mają ograniczoną liczbę kasowań, po przekroczeniu której komórki pamięci są zużyte.

      0
      • zabilimizolwia pisze:

        Athame: tak, flash ma ograniczona ilosc kasowan ale.. Z drugiej strony przywracania czytnika raczej nikt nie robi nagminnie i przy wgrywaniu nowego pliku komorka pamieci i tak musialaby zostac wyczyszczona o ile byly jakies dane na niej. Poza tym przy sprzedazy czytnika kindle ponoc sam Amazon zaleca przywrocenie ustawien fabrycznych co skutkuje usunieciem calej zawartosci czytnika. Wydaje mi sie, ze w erze popularnosci programow do odzyskiwania danych niezaimplementowanie „pelnego” wymazywania pamieci byloby conajmniej dziwne skoro nie ma trima. Choc dla producenta takie cos moze byc przydatne bo „stary czytnik dziala, czyta sie dobrze ale wolno sie kopiuje na niego dane, za to nowy, hoho…” :) niemniej jednak, choc mnie to jeszcze nie dotyczy i pewnie szybko nie bedzie, to wolalbym wiedziec jak temu zaradzic bo odpowiedz „nie wgrywaj ksiazek na czytnik” mnie nie satysfakcjonuje. Moze uda mi sie w weekend wypelnic kindla po brzegi a pozniej go wymazac dobrze :) pozdrawiam

        0
        • Lidejo pisze:

          Zużycie pamięci flash może (zależnie od układów) być odczuwalne po zapisaniu setek gigabajtów, albo i więcej. Czytniki mają zbyt małą pojemność i raczej nie służą do przenoszenia plików innych niż książki, jak pendrive, więc zjawisko praktycznie nie występuje.

          0
    • Tom pisze:

      Możliwe, że zadziała jeśli przywrócenie ustawień spowoduje zresetowanie/wyzerowanie komórek bloków pamięci. Zwyczajne formaty nic nie robią dlatego są szybkie.

      0
    • Robert Drózd pisze:

      „Okazuje się, że co roku publikowane są niemal identyczne prognozy dotyczące tego, jak zmieni się rynek w przyszłości, tylko podmieniane są daty.” – dobre :)

      0
  12. Wyker pisze:

    1. kolejna minus dla drogich czytnikow
    2. uzywanie pocketa i sentdokinle artykolow z sieci psuje czytnik
    3. mozna sie niczym nie przejmowac – kindle amazon jest tak projektowany ze srednio po 1-2 latach przestaje samoistnie dzialac i trzeba kupic nowy

    0
    • Havranek pisze:

      NIE uzywanie polskich liter na takim forum, to brak poszanowania dla czytajacych wpisy .
      Jak widac Pokolenie Ikea moze duzo czyta ale slabo pisze. Dotyczy to nie tylko tego wpisu, ale „patrz wyzej” innych autorow tez.

      0
      • para pisze:

        Wygląda na to że sam masz problem z R-Altem. Czy po prostu w ten dziwny sposób usiłujesz zwrócić uwagę na wyimaginowany problem?

        0
        • Havranek pisze:

          Naturalnie, tak właśnie chciałbym aby mój wpis był odebrany przez czytających w sumie to dobre forum.
          Niestety bałagan i śmieć w szybkim pisaniu jest ogromny.
          Szczególnie raźi to na forum o książkach i e-czytnikach.

          0
    • Mar pisze:

      Masz jakieś dane o takiej żywotności kindli? Bo mój ma sporo ponad 2 lata i działa bez problemu. Także znajomi nie mają z nimi problemów po kilku latach działania. Pewnie, że bateria nie trzyma już tak długo jak kiedyś ale nadal kilka dni intensywnego czytania.
      No i dlaczego akurat Kindle miałby być tak zaprojektowany aby przestać działać po 2 latach? Amazon zarabia głównie na treści a nie na sprzedaży urządzenia…

      0
      • Lidejo pisze:

        To że zarabiają głównie na treściach, nie oznacza że pogardzą wciśnięciem nowego czytnika co 2 lata. Aczkolwiek to jest dość prosta elektronika, nie jakaś pralka czy telewizor, więc może się nie zepsuje tak szybko jeśli jest używane rozsądnie (nie mówię o uszkodzeniach mechanicznych).

        0
    • Robert Drózd pisze:

      2 – można wysyłać co tydzień paczkę na czytnik, np. z instapaper, co zresztą daje oszczędności na sprzątaniu.
      3 – bzdura. to, że dzisiejsze czytniki po $99 nie są takie trwałe jak dawne za $299 nie dziwi, ale np. Amazonowi nie opłaca się wymienianie, bo oni czytnik sprzedają w zasadzie po kosztach

      0
      • Wyker pisze:

        czesto siedze przed komputerem, zaznaczam intereujace rzeczy do pocketa a potem czytam na tablecie

        tak samo widze to na czytniku

        0
  13. lucas87 pisze:

    Mój onyx angel glow zacina się po roku użytkowania. Jakim programem ewentualnie przeczyścić go?

    0
  14. zabilimizolwia pisze:

    Przeprowadziłem test na swoim kindle classic („4”). Przed testem czytnik miał ponad 900MB wolnego miejsca. Kopiowałem na niego 3 pliki : 174MB, 93MB i 36MB = 303MB. I tak: przy pierwszym kopiowaniu transfer był ponad 2MB/s – zostało ponad 600MB wolnego miejsca. Drugie kopiowanie to już transfer ponad 1MB/s. Przy trzecim transfer wahał się między 400 a 500KB/s. Co ciekawe, zostało około 28MB wolnego miejsca więc wgrywałem pliki po 9MB i za każdym razem (3) transfer był ponad 2MB/s. Po skasowaniu plików (zwykłym usunięciu) i zwolnieniu ponownie ponad 900MB, transfer tych trzech plików (303MB) był znowu ponad 2MB..
    Eksperyment się nie powiódł, dlatego nie robiłem przywracania..
    Pozdrawiam

    0
  15. Havranek pisze:

    WAŻNE ! Test tylko dla osób pełnoletnich.
    Podaję wyniki testu który przeprowadziłem na moim Kindle T.
    Test przeprowadzony dzisiaj w nocy w godzinach 00-6.00? . Temperatura na zewnątrz 0 stopni C w salonie 21 , a temperatura piwa +7 C.

    Sposób przyśpieszenia wgrania pliku (ksiażek – ile MB ?- co mnie to obchodzi) jest dla osób znających tylko podstawowe zasady dziłania mechanizmu różnicowego i dyferencjału.

    1. Włączamy czytnik – podpinamy kabel lub Wi-fii
    2. Podajemy polecenie – w moim przypadku „pobierz mobi”
    3. Otwieramy browara ……….. i idziemy do sypialni, jeżeli drzwi do sypialni są zamknięte „bo znowu piłeś” to się ubierasz i wracasz do domu.
    4.Rano wracasz ( nieważne skąd ) do czytnika !? stan zaskoczenia i niedowierzania ooo !?, wszystko się wgrało.
    POWODZENIA .

    0
  16. Pan Goladkin pisze:

    W Nexusach – a w każdym razie w moim Nexusie 7 2013, zastosowano ciekawe rozwiązanie – przy dłuższym ładowaniu urządzenia włącza się funcja trim.

    Z tego, co czytałem to nie chodzi tu o wersję androida, ale o pamięci flash, które są produkowane. Cytuje za pclabem:

    „Smartfonowo-tabletowa praktyka…
    … jest taka, że w większości urządzeń nie korzysta z TRIM, choć jego obsługa jest w Androidzie od dawna. Ale jak to? To nie została ona wprowadzona dopiero w Androidzie 4.3? Nie. Najprostszym sposobem na wywołanie TRIM w Androidzie, jest skorzystanie z systemu plików ext4 i flagi discard. Jeśli producent sprzętu ustawi flagę discard, to TRIM jest uruchamiany od razu w momencie kasowania pliku, więc dane są usuwane nie tylko „z widoku” użytkownika, ale też fizycznie. Właściwie jedynym warunkiem, aby to zadziałało, jest posiadanie sprzętu z niezamierzchłą wersją Androida, który ma pamięć eMMC w wersji 4.4, lub nowszej. Z tym pierwszym warunkiem nie powinno być problemu, a z tym drugim… bywa różnie. Teoretycznie są one produkowane już od kilku lat i powinny występować we wszystkich nowych smartfonach i tabletach, ale niektóre nowości nadal mają swoje systemy zainstalowane na magazynowych leżakach, które nie dość, że w standardzie są dramatycznie wolne, to nie da się ich „ztrimować” w żaden sposób.”

    http://blog.pclab.pl/mieszko/Dlaczego.mój.smartfon.zamula.się.po.pewnym.czasie,312

    0
  17. Ar't pisze:

    Sporo wyjaśnień na temat wewnętrznej struktury danych w pamięciach NAND flash
    można znaleźć na http://joshuawise.com/projects/ndfslave
    np o „whiteningu”* nie wiedziałem wcześniej.

    Moje wnioski są takie:
    żadne zapisywanie zer w obszarach wolnych nie ma szansy poprawić sytuacji, po prostu trzeba się pogodzić że karty zwalniają (niektóre udostępniają coś a la TRIM podczas formatowania).
    Wiec nie polecam zerować, bo zysk żaden, a zmniejsza się żywotność tejże pamięci (a to może być tylko ~500 cykli).

    * W przypadku zapisywania samych zer fizycznie do pamięci trafiają dane „zaszyfrowane” by właśnie nie zapisywać samych zer czy jedynek (bo sprawia to problem przy odczycie z NAND).

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania. Jeśli chcesz mieć swój obrazek przy podpisie, zarejestruj swój adres mailowy na stronie gravatar.com.

Zapisz się także do newslettera Świata Czytników


Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.