
Świat Czytników jest blogiem mojego autorstwa, ale wielokrotnie pojawiali się tutaj autorzy gościnni.
Przypomnę kilka szczególnie popularnych artykułów.
- Jak uszkodziłem swojego Kindle i co było dalej – Michał Tatuliński
- Witamy w konsumenckim niebie, czyli moje przygody z Amazonem (a raczej Amazonami) – Mikołaj Zacharow
- Rynek wtórny e-booków legalny? – Mariusz Wolczyk
- Gotowanie na ekranie, czyli gotuj z Kindle! – Atria
- Trzy sposoby na liczbę stron w e-bookach MOBI – KHRoN
- Kindle jako czytnik… mangi! – Paweł Jastrzębski
- Kombajn zwany Calibre. Czy warto go używać? – Rafał Kotyrba
- Rozliczanie zakupu Kindle „na firmę” – kilka kwestii podatkowych – Mieczysław Trautzel
- Z Kindle DX w tropikach – Swojak
- Bezpieczeństwo płatności kartą w sieci (a w szczególności 1-click) – Jan Makulec
- Amazon – hipermarket z jedną kasą – Szymon Adamus
Jak widać od gości pochodzi spora część wartościowej treści Świata Czytników.
Masz do opisania jakiś ciekawy temat związany z e-bookami i czytnikami? Możesz dołączyć do grona autorów! Napisz do mnie (rd at webaudit.pl) z propozycją tematu.
Sposoby publikacji są dwa. Przesyłasz mi gotowy tekst, ja go formatuję, dodaję np. nagłówki i zamieszczam. Albo zakładam Ci konto autora, możesz wprowadzić tekst samodzielnie, ja to tylko sprawdzę i opublikuję. To ma tę zaletę, że dostaniesz powiadomienia o wszystkich komentarzach.
O czym warto pamiętać:
- Zwykle nie akceptuję kilkuzdaniowych notek. Jeśli zabierasz się za jakiś temat, to zrób go porządnie i w miarę wyczerpująco.
- Pamiętaj o tym, że pojedynczy artykuł może przeczytać kilkanaście tysięcy osób. Styl powinien być zrozumiały dla jak najszerszego grona, nawet jeśli piszesz o tematach zaawansowanych.
- Warto znaleźć albo przygotować ilustracje do tekstu.
- O kilku tematach na Świecie Czytników nie piszę – np. chodzi o pozyskiwanie treści opublikowanych nielegalnie, modyfikacje oprogramowania Kindle naruszające gwarancję, albo o recenzje czytników niedostępnych oficjalnie w Polsce.
Zapraszam więc do kontaktu. Jeśli prowadzisz swojego bloga, publikacja może też być formą promocji.



Czy może o Androidzie i pewnym ciekawym połączeniu trzech programów FBRreader, ColorDict i Anki, jako zestawie do nauki języków?
Pod warunkiem, że wciśniesz do tego tematu jakiś czytnik i to nie rootowanego Nooka :)
Trudno, pójdę do Davida Snopka ;-) Tylko komórki i tablety
Nie zapomnij o wstawieniu linka :) Działam podobnie z Anki, z tym że chciałbym zamiast FBreadera korztstać z Kindla.
Panowie powiedzcie coś więcej. Kiedyś używałem Anki, ale w tradycyjny sposób. Co wymyśliliście?
Pomysł całkiem fajny. Czy w grę wchodzą również wpisy dotyczące ciekawych ebooków i rynku wydawniczego na iPada ?
Brakuje tekstów? Ale przecież można napisać o kolejnym projekcie etui ze styropianu. Albo zrobić następne podsumowanie, na przykład roku lub w ostateczności półrocza. Pozdrawiam.
Czy ten sarkazm coś wniósł? Nie ma to jak konstruktywna krytyka… Pozdrawiam.
nikt cię nie zmusza do czytania tego bloga. ja notki, które mnie nie interesują, po prostu pomijam.
osobiście uważam, że to bardzo dobrze, że Robert jest otwarty na współpracę z innymi
Proponuję rozpocząć dyskusję na temat odsprzedaży przeczytanych już e-booków, których nie chcemy już mieć na naszym Kindlu; może ogólniej o wtórnym rynku e-booków. Jeśli może znakomicie (?) prosperować cała sieć sklepów i witryna http://www.dedalus.pl niesprzedanych, przecenionych książek, może uda się zainicjować i rozwinąć sprzedaż przecenionych e-booków? A może wydawcy, którzy po roku lub dwóch przeceniają swoje publikacje papierowe i oddają sklepom tanich książek, uczynią to samo z e-bookami?
Pozdrawiam
Marian
Wpis o tym był: http://swiatczytnikow.pl/rynek-wtorny-e-bookow-legalny/ – tylko pytanie jak przejść od teorii do praktyki. Kto pierwszy wystawi swojego ebooka na aukcji :)
Ostatnio w komentarzach na antywebie ktoś wrzucił link do jakiegoś portalu, na którym sprzedaje się cyfrowe dobra. I w tym linku był ebook. Ale, zabijcie mnie, nie pamiętam ani nazwy portalu, ani wpisu pod którym ktoś ten link podał.
Ja zastanawiałam się jeszcze nad tym, co w sytuacji jeśli np. umówię się z koleżanką na nabycie e-booka „na spółkę” (przy czym fizycznie to ja dokonuję transakcji na moim koncie w księgarni), po czym koleżanka grzecznościowo udostępni plik siostrze, a ta z kolei beztrosko wrzuci go na Gryzonia i hula toto sobie po świecie? Co wtedy – czy dzięki identyfikacji poprzez znak wodny można mi postawić jakieś zarzuty?
@Małgorzata pamiętaj, że książki (muzykę, filmy, …) możesz legalnie pożyczać rodzinie czy znajomym. Nazywa się to „dozwolony użytek”. Jest kilka warunków, które trzeba spełnić, m.in. zasada ta dotyczy pojedynczych egzemplarzy oraz osoby, które sobie pożyczają utwór muszą pozostawać w rzeczywistym stosunku osobistym (więc raczej „internetowi znajomi” odpadają).
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dozwolony_u%C5%BCytek
Ale Małgorzata pytała czy musi ponieść konsekwencje, jeśli ktoś komu pożyczyła ebook w ramach dozwolonego użytku rozpropaguje plik w internecie. Czy winna będzie ona (znak wodny), czy osoba, która wprowadziła plik do internetu.
Mój czytnik się zbuntował mimo, że bardzo o niego dbam. Jestem dość samodzielną babcią i pierwszy krok to GOOGLE i tak trafiłam tutaj. Po zresetowaniu czytnik ruszył! Mam go kilka lat, nigdy mnie nie zawiódł. Bardzo dziękuję za pomoc!