Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Xteink X3, X4 i X4 Pro – trzy kieszonkowe czytniki z magnetycznym uchwytem. Na czym polega fenomen?

Udostępnij na FB • Udostępnij na Mastodonie

Czy karierę mogą zrobić czytniki bez oświetlenia i ekranu dotykowego? Ze słabym oprogramowaniem, które wymaga wgrywania zamienników? Jak się okazuje, w przypadku Xteink to się udaje. 

Przez długi czas oferta czytników z ekranami mniejszymi niż 6 cali była skromna. W 2023 testowałem malutki czytnik Woxter Scriba z ekranem 4,7 cala. Mimo umiarkowanej ceny nie przekonał mnie – brak oświetlenia, podstawowe funkcje, dość trudna obsługa.

Tymczasem podobne urządzenia chińskiej firmy Xteink zdobywają właśnie popularność. 

Pod koniec 2025 wyszedł Xteink X4 z ekranem 4,3″, na początku tego roku Xteink X3 z ekranem 3,7″. To niewiele więcej niż karta płatnicza! Oba te modele nie mają oświetlenia ani ekranu dotykowego. Są za to przyciski i możliwość przypięcia przez magnetyczny uchwyt do telefonu.

Dopiero w lipcu 2026 pojawił się Xteink X4 Pro – po raz pierwszy z oświetleniem i dotykiem. Dlatego stwierdziłem, że warto im się przyjrzeć dokładniej.

Artykuł nie powstaje w ramach współpracy, są linki afiliacyjne do sklepu producenta.

Porównanie czytników Xteink

W tabelce znajdziecie najważniejsze cechy trzech obecnych modeli Xteink.

Model

Xteink X3

Xteink X4

Xteink X4 Pro

Data wprowadzenia

luty 2026

grudzień 2025

lipiec 2026

Cena

61,95 EUR

61,95 EUR

87,95 EUR

Rozmiar ekranu

3,7”

4,3”

Rozdzielczość

528 x 792
(259 ppi)

480 x 800
(219 ppi)

Oświetlenie

–

Tak, z regulacją barwy

Ekran dotykowy

–

Tak

Klawisze

Klawisze do zmiany stron, przycisk funkcyjny

Żyroskop

Tak

–

Pamięć na pliki

Karta microSD 16/32 GB w zestawie (do 256 GB)

Formaty

TXT, EPUB, MOBI, PDF, JPG, PNG

Złącza

MagSafe, NFC, WIFI 2,4 Ghz, Bluetooth

MagSafe, WIFI 2,4 Ghz, Bluetooth

MagSafe, WIFI 2,4 Ghz, Bluetooth

Ładowanie

Pin Pogo

USB-C

Pin Pogo

Bateria

650 mAh

1100 mAh

Wymiary

97,6 × 63,7 × 5,1 mm

114 × 69 × 5,9 mm

111 × 69 × 5,95 mm

Waga

58 g

77 g

72 g

Kolory

Biały, czarny

Biały, czarny

Czarny

Dane na podstawie strony producenta, mogą być pojedyncze pomyłki, bo czasami informacje są niespójne.

Na co warto zwrócić uwagę:

  • Xteink X3 i X4 nie mają oświetlenia, wśród akcesoriów można dokupić… lampkę przypinaną magnetycznie. Człowiek czuje się troszkę jak w 2011. 
  • Wszystkie czytniki mają klawisze zmiany stron oraz jeden klawisz funkcyjny poniżej ekranu.
  • Czytniki… nie mają de facto wbudowanej pamięci na pliki! Korzysta się z karty microSD, która jest włożona do czytnika, ale można też włożyć własną i większą (do 256 GB, wg innych źródeł do 512 GB)
  • W przypadku Xteink X3, który ma wbudowany żyroskop, strony można zmieniać również przez… potrząśnięcie czytnikiem;
  • Inną nietypową funkcją X3 jest chip NFC – nie podepniemy tam wprawdzie karty płatniczej, ale można wyzwalać akcje na smartfonie (np. łączenie z hotspotem), albo szybko przesyłać pliki.
  • Jedynie X4 ma port USB-C, pozostałe mają magnetyczny Pogo Pin, który możemy podłączyć do komputera przy pomocy dołączonego kabla USB. Pliki można też przesyłać przez WIFI. 

Aktualizacja z 13 lipca: wczoraj na Reddicie producent zapowiedział pożegnanie z modelem X4, choć nadal jest sprzedawany.

Bardzo ważna dla wielu użytkowników jest możliwość przypięcia czytnika do telefonu, tu przykładowo X3:

Czytnik nie jest w ten sposób ładowany, po prostu razem z telefonem może sobie podróżować w kieszeni. 

Jeśli chodzi o zakup:

  • Czytnik można chyba taniej kupić na AliExpress czy innych platformach, ale trzeba uważać, aby nie trafić na wersję chińską z zablokowaną możliwością zmiany oprogramowania (patrz niżej). 
  • Po zapisaniu się na newsletter na stronie Xteink dostajemy uniwersalny kod na 10% zniżki: „xteink10%”.
  • Sklep producenta jest po polsku, ale czytnika na razie nie ma polskiego interfejsu, choć jest on zapowiadany. Polski język jest w sofcie Crosspoint.
  • X4 Pro jest aktualnie wyprzedany.

Sprzęt fajny, ale oprogramowanie?

Podstawową wadą czytników Xteink było i jest oprogramowanie.

Według wielu użytkowników wbudowana aplikacja do czytania nie nadaje się do niczego. Autor bloga The Ebook Reader próbował przez parę tygodni korzystać z Xteink X3 ze standardowym oprogramowaniem i poza funkcjami narzekał na niestabilność, choćby ciągłe zawieszanie się. 

Dlatego powstało alternatywne oprogramowanie CrossPoint, którego instalacja jest w zasadzie obowiązkowym punktem po zakupie czytnika. To ludzi aż tak bardzo nie zniechęca, bo umówmy się – jak mamy sprzęt za 250 zł, to można trochę pomęczyć się z softem. Są też… alternatywy dla CrossPoint, takie jak CrossInk.

Warto jeszcze dodać, że producent podchodził różnie do alternatywnego firmware, bo w czytniki na niektóre rynki, np. chiński, mają zablokowane flashowanie przez USB.  Wywołało to zrozumiałą burzę wśród klientów ze Stanów i Europy, dlatego w ostatnim czasie widziałem nawet deklaracje, że takiej blokady nie ma. Na początku lipca producent zapowiedział wreszcie współpracę z CrossPoint, więc możliwe, że problem zostanie za jakiś czas załatwiony.

Podsumowanie

Od kilku miesięcy dochodzą mnie różne dobre wieści na temat czytników Xteink. Mówią o nich influencerzy, część to oczywiście marketing, ale czytając forum na Reddicie nie da się nie zauważyć pewnego entuzjazmu. Wiele osób czekało na urządzenia z tak małym ekranem i deklarują, że nie zamierzają porzucać np. Kindle, ale chcą używać tam, gdzie większego czytnika nie zabiorą. 

W polskiej blogosferze tak się zachwycał Tomasz Stachewicz:

Wspaniałe urządzenie i najlepiej wydane 70 USD w tym roku, póki co. Przyczep do telefonu, tudzież mieszczenie się w nawet najmniejszej kieszeni, oznacza że czytam na nim częściej niż na wysłużonym Kindle Paperwhite – nawet czasem leżąc na kanapie w domu, literki są wystarczająco duże. […]

Nie da się chyba taniej wejść w ebooki na e-inku.

Mimo tego wszystkiego, miałem pewne wątpliwości, czy warto na temat Xteink pisać, bo to, owszem – sprzęt jest bardzo ciekawy, ale na absurd zakrawa fakt, że to dopiero społeczność musiała zrobić do niego oprogramowanie. Ale jak widzimy po premierze X4 Pro, producent celuje chyba wyżej, bo oświetlenie to coś, bez czego niektórzy czytnika po prostu nie kupią. Inna kwestia, czy oprogramowanie wreszcie ulegnie poprawie. Zainteresowanie tymi czytnikami będzie chyba coraz większe i w końcu jakiś zamówię i przetestuję.

Ciekawe też, czy inni producenci zauważą w końcu zapotrzebowanie na czytniki mniejsze niż 6 cali?

Wydaje się, że tak, bo Onyx niedawno zapowiedział model Pico z ekranem 3,97 cala. Na razie brak szczegółów na temat ewentualnej premiery. Nie wiadomo też, ile taki Onyx Boox Pico będzie kosztował, a przecież to właśnie niska cena jest jednym z powodów popularności Xteink. 

A co Wy myślicie? Wiem, że kilku czytelników bloga już sobie ten gadżet nabyło. 

Udostępnij na FB • Udostępnij na Mastodonie

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rynek czytników i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

68 odpowiedzi na „Xteink X3, X4 i X4 Pro – trzy kieszonkowe czytniki z magnetycznym uchwytem. Na czym polega fenomen?”

  1. Grzegorz pisze:

    Mam x3. Z Crossinkiem jest super. Bardzo podoba mi się zmiana ekranów klawiszami bocznymi.
    Bateria wytrzymała 1,5 książki (jakieś 5 dni częstego czytania).
    Magnesik mógłby być mocniejszy. Albo trochę niżej położony.

    3
  2. sylwek-torun pisze:

    A kiedy ten Pro będzie ponownie dostępny?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Pewnie jak przyjdzie kolejna dostawa z Chin. Początkowo była jakaś limitowana sprzedaż na zapisy. Możliwe, że producent liczył na testy najbardziej zaangażowanych userów.

      0
  3. gemac pisze:

    No to jest powrót do przeszłości… Pamiętam że pierwsze ebooki czytałem na malutkim ekranie Nokii 5210… a potem następna Nokia, i dopiero w 2010 kupiłem Kindle Keyboard. Zobaczymy jak się to rozwinie

    0
  4. jakubd pisze:

    Kupiłem X4 dla zabawy i czekam teraz na X4 Pro.
    To typowy sprzęt dla ludzi, którzy lubią sobie pogrzebać – softy alternatywne powstają jeden po drugim, a ponieważ pod spodem jest ESP32, to można z tego zrobić sprzęt do wardrivingu czy ekran pokazujący pogodę (jak trmnl i podobne rozwiązania). I to jest możliwe zarówno przez po prostu załadowanie jednego z setek gotowców, jak i dla bardziej zaawansowanych – napisane samodzielnie (nawet za pomocą LLM).
    Wrzucenie softu to kilka kliknięć i to za pomocą przeglądarki internetowej.
    Aktualizowana na bieżąco lista softów:
    https://www.readme.club/firmware?sort=recent

    Skąd „fenomen”? Ja to widzę tak: podobnie jak ipody (wraz z CD, kasetami) są odreagowaniem na abonamentozę oraz bycie cały czas online, tak xteink jest analogicznym rozwiązaniem dla telefonów. Dodatkowo takie coś można mieć w kieszeni i w każdej wolnej chwili wyjąć i poczytać bez rozpraszaczy – nawet w komunikacji miejskiej. Do tego „pełne prawo posiadania” rozumiany jako wolność modyfikacji oprogramowania.
    Blokada modyfikacji softu przez USB na rynek chiński wynikała pewnie z liczby zgłaszanych problemów (można zrobić krzywdę urządzeniu, do tego zgłaszanie problemów producentowi z softem alternatywnym jest jednak nie na miejscu).

    7
    • Robert Drózd pisze:

      Co do tych ipodów słuszna uwaga – zobaczyłem niedawno ile kosztują używki na olxie i za głowę się złapałem. :)

      Właśnie to jest fascynujące, że poza ludźmi, którzy, tak jak Ty, szukają alternatywnego czytnika, są też tacy, którzy nigdy nie korzystali z epapieru, a taki maluch ich przekonuje.

      0
      • jakubd pisze:

        Fala ipodowa już przeszła, ceny poszły w górę, dostępność spadła, a zaczęło się w pandemii między innymi za sprawą pewnego australijczyka-perkusisty (dankpods), który nie miał co robić. Ale jak ktoś lubi majsterkować to… chińskie fabryki odpaliły produkcję części niektórych do ipodów.

        Ogólnie zauważyłem, że młodzież zaczyna masowo czytać – co prawda niezbyt wartościowe pozycje z serii Young Adult, za to wciągają się w sam fakty czytania masowo i takie urządzenia im to ułatwiają (choć widzę, że wiele woli ciągłe zwykłe książki, żeby mieć co na półkę postawić i pożyczyć znajomym). Ale audiobooków i czytników moje dziecko i jej koleżanki nie unikają.

        0
  5. alex pisze:

    Mam X4 (kupiony na stronie producenta) z Crosspointem na pokładzie. Kiedy nie czytam na moim Kindle Colorsoft to czytam właśnie na X4 i to bardzo dużo. Nawet jak się przewinie jakaś grafika w ebooku to nie ma z nią problemów. Duże pliki też nie są problematyczne.
    Jedyne co polecam zrobić po zakupie, poza zainstalowaniem Crosspointa? Wymiana karty microSD. Ta dodawana z czytnikiem jest niskiej jakości i lubi powodować problemy, ale podejrzewam, że duża większość osób ma jedną kartę gdzieś schowaną 'na zapas’.

    Ten czytnik jest świetny jeśli chce się mieć coś małego, bez zbędnych bajerów. A bateria? Trzyma ekstremalnie długo. Plusem jest to, że Crosspoint i Crossink są po polsku.

    Wersja z podświetleniem nie jest mi aż tak potrzebna bo i tak czytam za dnia a jak już to mam Kindle.
    Za te pieniądze się opłaca.

    2
    • jakubd pisze:

      Co do kart SD to trochę legenda pochodząca początkowych dostaw. Ogólnie teraz te karty nie są gorsze od innych markowych, ale jak każde – mogą zdechnąć.

      0
  6. Mikołaj pisze:

    Mam X4. Nie wyobrażam sobie używać go jako głównego czytnika, ale kilka książek na nim skończyłem. To dobre urządzenie przede wszystkim do powieści z krótki rozdziałami — czytnik można w każdej chwili wyciągnąć z kieszeni i przeczytać rozdział czy dwa, gdy akurat na coś czekamy. Non-fiction z duża ilością przypisów (tzn. przypisów z dopiskami/istotną treścią, nie zaś wyłącznie źródłami) moim zdaniem się nie da na tym czytać z uwagi na konieczność każdorazowej konieczności przeklikiwania się przez wszystko. Może ten X4 Pro z dotykowym ekranem polepszy sytuację w tym przypadku.

    Jedna dodatkowa rzecz warto wspomnienia — przyciski się bardzo fajnie klikają, chyba że postanowimy zakupić silikonowy case do urządzenia. Strasznie topornie to wtedy wszystko chodzi. Da się używać, ale lepiej sobie taki case odpuścić, moim zdaniem, ewentualnie używać tylko w podróży.

    4
  7. Majka pisze:

    Dla mnie gadżet absurdalny, ma wszystkie wady smarfona (mały ekran) i czytnika (ograniczenie do jednej funkcji). Jak nie mam czytnika przy sobie, to mam telefon, a tam apkę jednej księgarni i tam sporo książek. Też niezależne od sieci, nie w abonamencie.
    Przy tak małym ekranie musiałabym co chwila zmieniać strony, bo szybko czytam. Ale ludzie są różni, więc fajnie, jeśli ktoś czegoś takiego potrzebował.

    4
    • Sebastian pisze:

      Też mam X4, kupiony z myślą, że w razie problemów skończy jako interaktywny ekran do smart home, a póki co został na nim soft do czytania, bo działa lepiej niż się spodziewałem i przy okazji pokazuje, jak bardzo po bandzie jadą producenci czytników opartych na Androidzie, gdzie mimo zastosowania dużo wydajniejszych komponentów wszystko działa momentami bardziej ślamazarnie…

      To na pewno nie jest wybór dla kogoś kto nie ma normalnego czytnika, to raczej uzupełnienie, które jest po prostu wygodniejsze nawet od małych, ale nadal sporo za dużych aby wygodnie schować do kieszeni, czytników w popularnym rozmiarze 6”. Dobre uzupełnienie dla jakiegoś klocka 10”, który jest świetny do komiksów, gazet, książek z tabelami, kodem, itd.

      Jeśli ktoś się boi wgrywania oprogramowania, to nie ma czego. Społeczność CrossPoint ma stronę, która w przeglądarce ze wsparciem dla WebSerial (np. Google Chrome, Chromium) umożliwia wgranie firmware bezpośrednio na podłączone urządzenie – wchodzimy na stronę, wybieramy typ urządzenia i oprogramowanie, które chcemy wgrać, klikamy upload, podłączamy nasz czytnik, wybieramy w przeglądarce urządzenie, które powinno pojawić się na liście, dajemy dostęp i chwilę czekamy, na koniec zostaje tylko restart urządzenia i gotowe, mamy alternatywne oprogramowanie na czytniku. Dla bardziej ambitnych zostaje opcja instalacji środowiska programistycznego, ściągnięcia źródeł i dłubania własnych projektów. Więc dla ludzi, którzy chcą w miarę tani kit z wyświetlaczem eInk to też całkiem dobra opcja, bo dostajemy nie tyle goły wyświetlacz co gotowe i w pełni funkcjonalne urządzenie w zgrabnej obudowie, może to być dobra alternatywa dla np. M5PaperS3 który obecnie jest niedostępny – ale i uczciwe przyznaje, że warto obserwować albo poczekać jeśli ktoś potrzebuje nieco więcej funkcji, bo inne urządzenia mają choćby dodatkowy PSRAM i dodatkowe złącza umożliwiające podłączanie rozszerzeń, co może umożliwić użycie dużo bardziej złożonego oprogramowania w przyszłości.

      4
    • Kamilek pisze:

      Mój use case: kupiłem x3 bo chcę mieć czytnik przy sobie na wyprawach trekkingowych gdzie zwykły kindle jest za duży i za ciężki by upchać go do plecaka gdy liczy się każdy gram. A telefonu do czytania używać nie chcę żeby nie marnować baterii w sytuacji gdy nie mam jak go naładować na szlaku :)

      2
      • kushi pisze:

        Zamówiłem z myślą o tym samym usecasie. Trochę bieda z brakiem wodoodporności w X3 niestety, ale jeśli się sprawdzi na szlaku, to liczę, że zanim całkiem padnie to na rynku pojawią się już modele z lepszymi parametrami.

        0
  8. Gosia pisze:

    Kupiłam xteink 4 na fali popularności i skuszona niską ceną. Jestem zadowolona: mieści sie do damskich (!!) kieszeni, można wpiąć do notesu, świetne do czytania prasy w komunikacji miejskiej albo książek z krótkimi rozdziałami. Raczej dodatek do innego czytnika niż podstawowy, ale skutecznie wyparł onyx boox palma z mojego domu.

    4
  9. Jędrys pisze:

    A mnie się marzy powrót Yota Phone. Z jednej strony normalny ekran smartfona, po drugiej e-ink. Czytało się fajnie. Tyle że soft był gówniany, a do tego dostałem uszkodzony egzemplarz, który resetował się po każdym puknięciu w obudowę.

    Chyba wyciągnę go z szuflady i sprawdzę, czy jeszcze działa :)

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Bigme ma już taki telefon, właściwie dwa. W pierwszym (Hibreak Dual) obok ekranu eink był malutki LCD. Spotkało się to z tak chłodnym przyjęciem, że szybko przepraszali na Reddicie klientów. Teraz na Kickstarterze zbierają na Dual2 z dwoma równorzędnymi ekranami – ma wyjść w październiku.

      0
      • peteres pisze:

        Szkoda, że Onyx upiera się, aby nie zrobić Palmy z LTE. Chętnie bym sobie taki sprawił zamiast Bigme.

        0
      • jakubd pisze:

        Duala sobie kupiłem, miał rozsądną cenę i sprawdza się całkiem dobrze. LCD jest kompletnie zbędny, ale główny ekran ma ten najszybsze tryby odświeżania i to całkiem fajne rozwiązanie, zwłaszcza w połączeniu z wtyczką einkową do firefoxa.

        0
  10. peteres pisze:

    Moim skromnym zdaniem, fenomen wynika z tego, że tak naprawdę obecna oferta czytników poniżej 6 cali jest mocno ograniczona. Dawno temu miałem Kobo Mini i to był bardzo poręczny czytnik, a jednocześnie nie tak mały jak te z artykułu (dla mnie za małe).

    6
  11. Włodek pisze:

    Pocketbook miał w ofercie 5 calową wersję mini,ale się wycofał z tego projektu. Yothafon wypuścił hybrydę: smartfon i czytnik w jednym. Wydaje się ,że ten drugi pomysł ma większy potencjał.

    1
    • Robert Drózd pisze:

      PB Mini testowałem 13 lat temu, no i dlatego jak kupilem Woxtera, to byłem zniechęcony, bo wypadał gorzej niż tamten PB.

      1
      • Darth Artorius pisze:

        Mini mam jeszcze. Strasznie powolny wobec 6 calowego PB. Wgrywanie przez USB. Brak światełka.
        Te maluchy naorawde mają sens ? Ja muszę czytać w okularach już wiec 6 cali do pracy i na wyjazd sprawdza sie.
        Widac cos na tych małych ekranach ?

        0
  12. wertq3gt3 pisze:

    Jest też kopia która ma mp3 player. Niestety marnej jakości,
    Moim zdaniem to jest coś co jest bardzo potrzebne. co pokazuje, sukces ruputera czy wszystkich ektanów eink w wersji m5Stack czy LilyGo.
    Potrzebujemy dobrego otwartego czytnika i najlepiej by miał klawisze.

    oczywiście autor perfidnie pominął małe czytniki onyx https://liliputing.com/onyx-boox-picco-is-a-pocket-sized-ereader-with-a-3-97-inch-epaper-display/

    ale ja sugerowałbym śledzić co wyniknie z https://www.crowdsupply.com/oddly-specific-objects/open-book-touch
    to o wiele bardziej zaawansowany czytnik , ultra szybki . Kiedyś eksperymentowali z dwoma ekranami ale na razie jest tylko jeden. To coś co wyprze chińskie niedoróbki (mieli czas ale go przespali)

    1
    • Robert Drózd pisze:

      „oczywiście autor perfidnie pominął małe czytniki onyx”

      Oczywiście komentator pominął ostatnie akapity artykułu, gdzie wspominam o Pico.

      9
  13. Tutoteusz pisze:

    Macie sprawdzone linki (np. z alie)?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      A w sumie po co? Na Ali najniższa cena jak widzę 249 zł, na oficjalnej stronie (link powyżej) z kodem „xteink10%” ok. 240 zł.

      0
    • Sebastian pisze:

      Jeśli chcesz sprawdzone miejsce to bierz ze strony producenta. Ostatnio jak sprawdzałem ofertę, na której brałem swój egzemplarz to niestety oferta nie była już dostępna, z czystym sumieniem sprzedawcy też bym nie polecił, bo to jedno z wielu małych kont z niewielką sprzedażą różności i relatywnie krótką historią (około 2 lat na Ali). Jeśli już się zdecydowałeś to po prostu czekaj i obserwuj, jest szansa, że się pojawi w Choice – to są specjalne oferty Ali, w których masz przy okazji dodatkową ochronę, wydłużony czas na darmowy zwrot w razie problemów, jest też szansa, że pojawi się w nieco atrakcyjniejszej cenie, sam kupowałem wersję szarą za niecałe 220zł, czarne widywałem jeszcze taniej.

      0
  14. Mat pisze:

    ja pokochałem ten czytnik za magsafe z iphonem jest to bardzo super sprawa. Gdy często się przemieszczasz możesz po prostu przypiąć pod aparatami swojego xteinka i używać go w każdym momencie. Uszkodzenia nie grają, aż takiej roli gdy wiesz że urządzenie kosztuje 1/3, 1/5 czy 1/4 swojego większego odpowiednika w moim przypadku kobo.

    1
  15. Jajcenty pisze:

    Śmieszniutkie.

    Ale ja sobie wrzuciłem apkę Kindle na telefon. Mam ze sobą wszędzie, bez dodatkowego grata, choćby i tak małego.

    1
  16. Mike pisze:

    Mocno „czepiasz się” braku oświetlenia a to bardzo niesłusznie! Powinieneś sobie całkiem serio zamówić właśnie taką wersję i się przekonać. Ja mam x4 juz ładnych parę miesięcy i oświetlenie jest całkowicie zbędne – jeśli nie jest to główny czytnik. Mieści się w kieszeni razem z telefonem więc użytkuje go w biegu dnia codziennego – co za tym idzie pomieszczenia są zawsze oświetlone dość dobrze. Czy to w pracy, czy w autobusie, przychodni. To jest czytnik na którym czytasz 10minut, 20minut czy trochę dłużej longiem. On nie zastąpi dużego „domowego” czytnika. W tym co robi sprawdza się idealnie. Niska cena, zero bajerów i robi dokładnie to co ma robić i robi to dobrze… sprawdź sam

    2
    • Blazej pisze:

      A ja się zastanawiam, po co w ogóle dodatkowe urządzenie do używania w tym trybie (jak piszesz: „w biegu dnia codziennego”).
      Skoro zawsze mam ze sobą telefon. A w domu używam domowego czytnika. Odrzucam argument, że na telefonie „źle się czyta, bo ekran męczy oczy”. Przy czytaniu w takim trybie, gdzieś w biegu, to naprawdę nie ma znaczenia.
      Jeżeli na dodatek dla kogoś domowym czytnikiem jest Kindle, to instaluje sobie na telefonie apkę Kindle i może czytać te same książki, raz tu, raz tu.

      1
      • Mike pisze:

        Otóż czytnik nie ma rozpraszaczy. Nie ma powiadomień, maili, wiadomości, postów. Po prostu czytasz. Ja jak dostaje powiadomienie nie potrafie go zignorować więc klikam. I ciągle coś przez to odwraca moją uwagę

        3
        • Blazej pisze:

          Powiedzmy zatem, że jesteś w poczekalni albo w autobusie i czytasz na czytniku bez rozpraszaczy. Ale telefon przecież masz – i dostajesz to powiadomienie. Czy wtedy Cię nie rozprasza?

          0
          • RobertP pisze:

            Gdy sporo osób zmaga się z deficytem uwagi, neuroatypowścią itp. urządzenie, gdzie nie ma kolorowego internetu jest pomocne.

            2
            • Blazej pisze:

              Mam takie urządzenie. To czytnik ebooków. Moje początkowe pytanie brzmiało: po co mi drugi?

              0
              • mjm pisze:

                To następnym razem zapytaj dlaczego inni zdecydowali się na to urządzenie, mimo iż mają czytnik.
                Unikniesz rozczarowań, że ktoś nie odgadł Twoich potrzeb.

                1
              • Blazej pisze:

                No przecież ja właśnie o to zapytałem. Wyżej. Chciałbym zrozumieć, bo argument „telefon rozprasza” nie przekonuje mnie, też napisałem dlaczego. BTW w poczekalni czy autobusie jest znacznie więcej czynników rozpraszających niż tylko telefon :)

                1
              • mjm pisze:

                1. Telefon ma wyłączony dźwięk oraz wibrację dla powiadomień – widać je tylko, gdy patrzy się na ekran, a czytając na czytniku nie widzimy ekranu smartfona.

                2. Słuchawki, zwłaszcza z ANC, eliminują 99% pozostałych rozpraszaczy, gdy nasz wzrok skupiony jest na ekranie czytnika.

                0
              • Blazej pisze:

                Telefon ma też funkcję „nie przeszkadzać”, która sprawia, że powiadomienia się nie pojawiają :-)
                (Mam znajomego, który dwa tablety i chyba 3 czytniki ebooków, w tym Scribe i Paperwhite, i jeszcze coś mniejszego, ale dokładnie nie pamiętam. Potrafi uargumentować konieczość posiadania każdego z nich :)
                Szanuję, bo kto bogatemu zabroni. Ale jak mu zasugerowałem, że to chyba jednak racjonalizacja, to się obraził.)

                0
              • Robert Drózd pisze:

                Jako osoba, która ma jakieś kilkadziesiąt czytników :D nie będę dyskutował o tym „po co drugi”, raczej o tym, że każdy wybiera, do czego chce używać zakupionej technologii.

                Szczególnie że nie mówimy tutaj o zakupie za 2500 zł, a za 250 zł, co jest dla wielu osób niewygórowaną sumą. Może taki xteink trafi do szuflady, a może się przyda.

                Przypomnę jeszcze tylko, że można też kupić telefon z epapierem i mieć załatwione czytanie + unikanie rozpraszania: https://swiatczytnikow.pl/jak-mozna-korzystac-z-hibreak-pro-komu-przyda-sie-telefon-z-e-papierem/

                (niedługo opublikuję test HBP Color i będzie nowy kod rabatowy)

                3
              • mjm pisze:

                Ok, widzę teraz, że jesteś osobą, która gdy widzi, że ktoś ma czelność żyć inaczej niż, za wszelką cenę chcesz mu udowodnić, że popełnia błąd.

                0
              • blazej pisze:

                Czas widzę na ad personam i pochopne oceny :) Napisałem przecież, że „szanuję” i nikomu przecież nie chcę nic narzucać, nikomu krzywdy nie robię.. Natomiast mam prawo wyrażać swoje zdanie, jeżeli czyjąś argumentację uważam za nielogiczną. Na tym polega chyba dyskusja? A nie na tym, że musimy się we wszystkim zgadzać.
                (Nawet zabawne jest, że w komentarzu widocznym tuż poniżej sam napisałeś: „Czyli wystarczyłoby wyrobić w sobie nawyk wyłączania internetu w smartfonie na czas czytania ebooka ;-)”)

                0
              • mjm pisze:

                Zabawne, że nie dostrzegasz różnicy pomiędzy pokazywaniem alternatyw, a usilnymi próbami wykazania braku logiki, aż do sugerowania racjonalizacji, gdy argumentów zaczyna brakować.

                0
        • mjm pisze:

          Czyli wystarczyłoby wyrobić w sobie nawyk wyłączania internetu w smartfonie na czas czytania ebooka ;-)

          3
    • Robert Drózd pisze:

      Oczywiście, wszystko zależy od tego, jak i gdzie to wyciągamy. Pamiętam jeszcze dobrze czasy z czytnikami bez oświetlenia i pamiętam, kiedy czytać po prostu nie mogłem, bo było za ciemno. Takiego Xteinka chciałbym używać na przykład na koncertach, żeby czytać w przerwach między występami. A tam z oświetleniem bywa różnie.

      0
      • Sebastian pisze:

        IMO kupowanie czytnika pod takie warunki trochę mija się z celem, nie korzysta się praktycznie z największej zalety eInka, przy słabym oświetleniu albo w ciemnościach nawet błyszczący ekran telefonu nie sprawia problemów, a w dobie popularności OLED-ów i możliwości ustawienia w ciemnego wyglądu UI, które sprawia, że wyświetlacz emituje bardzo mało światła, to nawet wypadałoby sobie zadać pytanie czy jest sens. IMO eInk najbardziej „błyszczy” przy czytaniu przy naturalnym oświetleniu, a ten maluch ma całkiem jasny ekran, nie potrzebuje przesadnie dużo światła żeby utrzymać sensowny kontrast. A już na pewno nie kupowałbym dodatkowego urządzenia tylko na takie właśnie okazje.

        0
    • Czytacz pisze:

      Tak, najlepiej 15 czytników. :D
      Ten X4 miałby sens jako drugi czytnik jeśli synchronizowałby się progres z tym pierwszym. W każdym innym wypadku to nie ma żadnego sensu. Generujemy tylko dodatkowy problem pt. „co czytać na którym czytniku”.

      4
  17. Guest pisze:

    Wczoraj na reddicie pojawiła się informacja że model X4 nie będzie już produkowany.

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Dopisałem do artykułu. Ludzie są zdziwieni, no i to takie typowe dla chińskich firm, że czytnik nie ma jeszcze roku i zaraz będzie kolejny.

      3
  18. Maciej Dobrosław pisze:

    Ciekawe czy Pico od Onyxa będzie jakąś odpowiedzią na to. Mnie trochę blokuje nieogarnięta jeszcze synchronizacja tych urządzeń z czytnikiem czy choćby tabletem na którym mógłbym kontynuować czytanie. Domyślam się, że urządzenie od Onyxa nie będzie w tej półce cenowej, bo myślę, że sukces też z tego wynika

    0
    • kushi pisze:

      Też jestem ciekaw co Onyx pokaże, przesiadłem się jakiś czas temu na Go 10.3 po dekadzie korzystania z Kindlów i jestem zachwycony, więc mają kredyt zaufania. Póki co zamówiłem X3, bo chcę jak najmniejszym kosztem sprawdzić, czy taki maluch jest dla mnie w ogóle użyteczny. Jeśli tak, i jeśli Picco okaże się sensowny, to pewnie za jakiś czas się przesiądę. Jestem natomiast pewien, że będzie zauważalnie droższy, Onyx pozycjonuje się na bardziej premium markę. Spodziewam się raczej okolic $120 niż Xteinkowych $60-70.

      0
  19. Michał pisze:

    Kupiłem X3 bardziej jako taką fanaberię po obejrzeniu materiałów na YouTube – konkretnie białą wersję ze szklanym tyłem. Myślałem, że sprzęt będzie tandetny, ale przerósł moje oczekiwania. Dobrze spasowane elementy, przyjemny w dotyku ze względu na szkło, ogólnie ma się obcowanie ze sprzętem premium. Poza tym jest malutkie, mieści się w kieszeni solo czy przypięte do telefonu. Dla mnie rewelacja, bo od dawna męczyło mnie noszenie ze sobą Pocketbooka np. do pracy, bo finalnie lądował na biurku i nie miałem go nigdy pod ręką jak miałem chwilę na czytanie. Teraz wyciągam X3 z kieszeni, czytam 3 strony, chowam i jestem zadowolony. Najlepiej wydane 3 stówki, zaraz za Pocketbookiem, które jest moim podstawowym sprzętem do czytania w domu

    3
  20. ketyow pisze:

    No to się wrąbałem, idzie już do mnie X4 i teraz patrzę, że to wygląda na to, że to chińska wersja z zablokowanym systemem. Ktoś ogarniał zwrot przez aliexpress, nie będzie z tym problemu? Do głowy mi nie przyszło, że część czytników może być zablokowana…

    0
    • ketyow pisze:

      Hmm, z tego co grzebię na reddicie to te zablokowane chyba też dają radę przeflashować na inny soft po trochę grubszej kombinatoryce, więc może sprawa nie jest przesądzona. Zobaczymy jak przyjdzie. Co lepsze, crosspoint czy crossink?

      2
      • Grzegorz pisze:

        Na Crossink (1.4.0.1-lite) miałem indeksowanie co rozdział (jak na Legimi). Na Crosspoint 1.4.1 mam jedno dłuższe indeksowanie przy pierwszym otwarciu książki, a potem spokój.

        2
    • Łukasz pisze:

      Ja mam z ali. Niby jest zablokowany i nie dało się go sflashować przez USB, ale wystarczyło ściągnąć update na kartę SD, przytrzymać jakieś dwa klawisze razem i crosspoint wgrany. Gdzieś na stronie crosspoint jest instrukcja jak to robi. A kolejne updaty da się juz przez Wi-Fi robić. Tak samo wgrywać książki i czcionki. Więc raczej nie będziesz musiał zwracać

      2
  21. Grzegorz pisze:

    Czy Instapaper da się na takim x4pro uruchomić?

    0
    • Asd pisze:

      Widziałem opcję w aplikacji na iPhonie do wgrywania książek. Dodaje kanały rss, kilka ustawień i po synchronizacji aplikacja wrzuca kanały rss w formie książek.

      1
  22. Maciej pisze:

    Cześć wszystkim,

    Przymierzam się do zakupu, ale ze względu na pracę rzadko bywam w domu w standardowych godzinach doręczeń.

    Czy ktoś zamawiał ostatnio do Polski i wie, jakim dokładnie przewoźnikiem idzie paczka? Zależy mi na informacji, czy przy dostawie (np. przez DHL lub DPD) jest opcja bezproblemowego przekierowania przesyłki do automatu paczkowego / punktu odbioru (Pick-up/Box).

    Niestety nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi na stronie, więc będę wdzięczny za info z pierwszej ręki!

    Dzięki z góry za pomoc.

    0
    • kushi pisze:

      Wciąż jeszcze do mnie idzie, ale wygląda na to, że wysyłają Pocztą Polską. Numer przesyłki i link do śledzenia jest do Poczty Polskiej.

      0
    • ketyow pisze:

      Zamówiłem z aliexpress to dostałem do paczkomatu. Tylko trzeba uważać, bo tam te chińskie poblokowane wersje głównie, ale w sumie obejście tego i zainstalowanie Crossinka było jednak proste.

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.