Wolne Lektury wzbogaciły się niedawno o nowy przekład Alicji w Krainie Czarów!
Opowieść o dziewczynce, która wpada w głąb króliczej nory i przeżywa niezwykłe przygody zna chyba każdy. Ale głównie przez adaptacje, choćby filmowe, bo nagromadziło się ich mnóstwo. Ilu z nas czytało jednak książkowy oryginał, który tak się odznaczył w światowej kulturze?
Z dostępnością „Alicji” w e-booku było różnie. Lewis Carroll zmarł w 1898, więc jego twórczość jest od dawna w domenie publicznej, zaś Alice’s Adventures in Wonderland w oryginale pobierzemy choćby z Projektu Gutenberg.
W przypadku polskich przekładów w domenie publicznej było np. spolszczenie niejakiej Adeli S. z 1910 roku, które w Wikiźródłach znajdziemy jako Przygody Alinki w Krainie Cudów. W Śląskiej Bibliotece Cyfrowej znajdziemy Alę w krainie czarów w „wolnym przekładzie” Marii Morawskiej z 1927. Są to adaptacje dla dzieci, wygładzone i umoralnione. Jeśli chodzi o płatne e-booki, jest też wersja dwujęzyczna.
Teraz Wolne Lektury zleciły zupełnie nowy przekład, którego autorem jest Jarek Westermark. Pobierzemy go w formatach EPUB, MOBI oraz PDF. Tłumaczenie zostało opublikowane na tzw. Licencji Wolnej Sztuki 1.3, która „przyznaje prawo do swobodnego kopiowania, rozpowszechniania i przekształcania twórczości bez naruszania praw autorskich”. W publikacji znajdziemy też oryginalne, czarno-białe ilustracje z angielskiego wydania. Nie ma za to przypisów, no bo to chyba nie lektura szkolna.
Warto do tej książki wrócić, bo jak pisał Maciej Słomczyński:
jest to zapewne jedyny wypadek w dziejach piśmiennictwa, gdzie jeden tekst zawiera dwie zupełnie różne książki: jedną dla dzieci i drugą dla bardzo dorosłych.
Mam nadzieję, że doczekamy się też nowego przekładu kontynuacji, czyli Po drugiej stronie lustra.
Fundacja Wolne Lektury jest jedną z tych organizacji, które nie powinny mieć problemu ze wsparciem publicznym, ale tak się składa, że ich działanie zależy też od wpłat czytelników, dlatego jeśli korzystamy z ich opracowań, warto ich wspierać, również finansowo.
Inne nowości w Wolnych Lekturach
Co nowego w ostatnich miesiącach?
- Proces – Franz Kafka (tłum. Katarzyna Łakomik)
- Gabinet starożytności – Honoré de Balzac (tłum. Boya-Żeleńskiego) + inne powieści z cyklu „Komedii ludzkiej”
- Zwierzęta i ludzie w baśniach i legendach dawnej Północy – Helena Nyblom (tłum. Agnieszki Stróżyk) – to część większego projektu: Feministyczne inspiracje. Popularyzacja skandynawskiej literatury feministycznej, tam również noblistki: Selma Lagerlöf czy Sigrid Undset.
- Czarny Piotr – Arthur Conan Doyle (i inne opowiadania w anonimowych przekładach z początku wieku)
- Księga Rodzaju i Kapłańska w przekładzie Izaaka Cylkowa – to są trochę starsze publikacje, ale warto zwrócić uwagę na XIX-wieczne żydowskie ujęcie przekładu biblijnego
Dochodzą też nowe audiobooki, choćby Stara baśń (czyta Aleksander Bauman) czy Ziemia obiecana (czyta Joanna Domańska), Podróże Guliwera (czyta Diana Giurow) ale też mniej znane jak Kochanek Lady Chatterley (czyta Joanna Domańska).
Parę miesięcy temu Wolne Lektury ogłosiły też nową aplikację dla Androida oraz iOS. Jeśli mamy czytnik z Androidem, może się przydać jako dostępny pod ręką katalog, choć oczywiście na stronę możemy wejść przez przeglądarkę i pobrać EPUB bezpośrednio.
Jeśli coś ciekawego znaleźliście w ostatnim czasie w Wolnych Lekturach, dajcie znać.




Wspieram WL od kilku lat comiesięczną kwotą. Należy się im, jak mało komu. Dzięki temu mam pod ręką klasyki epoki romantyzmu.
Kilka razy też ratowali, gdy się okazywało, że lektura w szkole u córki do przeczytania „na już”, a w bibliotekach pustki ;-)
Też im wpłacam co miesiąc i sobie nawet od podatku odliczyłem :)
Pobrałem sobie obie w oryginale. Ale przy okazji znalazłem mnóstwo książek mojego ukochanego poety K.I. Gałczyńskiego. Zaraz dołączę do darczyńców, należy im się!
Wolne lektury są na patronacie
https://patronite.pl/wolnelektury
Tam chyba najłatwiej wspierać
Choć tłumów nie ma
WL mają też własną możliwość regularnej subskrypcji, bez prowizji dla Patronite:
https://wolnelektury.pl/pomagam/
A z tego co kojarzę patronite wcale tani nie jest. (kiedyś czytałem o 8%). Nie wiem jaka jest wartosć dodana patronite ogólnie (rozilczanie podatków, księgowość?) ale w przypadku WL sądzę że i tak muszą to robić samodzielnie jako fundacja, więc poza dodatkowym kanałem dla nich ta wartośćdodana nie jest duża.
(Dlatego ja mam po prostu stałe zlecenie do nich)
Rozważam z niechęcią zrobienie profilu ŚCz na Patronite i jak sprawdzałem, to faktycznie było 8% + chyba jeszcze prowizje płatności. Według mnie to jest w miarę OK jak płatność dla platformy, ale więksi gracze często idą na swoje, np. Radio 357.
A jak sprawa prowizji wyglada w serwisach typu „buy me a coffee”?
Tam jest zdaje się 10%, w tym jest już prowizja od bramki płatności.
No to zostaje blik ;)
Ja p0prostu nie wiem co się za te 8% dostaje. Dlatego osobiście nie wiem czy to OK czy nie-OK :) Gdyby np. rozliczali podatki to czemu nie …
No, nie chcę brzmieć jak ich przedstawiciel handlowy, ale wydaje mi się, że to jest też kwestia udostępnienia platformy, weryfikacji, żeby nie przechodził jakiś kompletny scam. No i tego, że jeśli ktoś ma konto na tym Patronite, to łatwiej mu wspierać kolejne osoby/strony. To trochę tak samo jak z zakupami na Allegro i bezpośrednio w sklepie. W Allegro bywa drożej, i sklepom się to mniej opłaca przez prowizję, ale dla klienta jest to wygodniejsze.
Rozumiem. Nie polemizuję.
A jeśli chodzi o allegro (zastrzegam,że piszę jako kupujący). Ja chętnie bym kupował bezpośrednio w sklepie(-ach) ale:
a) jakoś tak jest, że reklamacje via allegro były częśćiej uznawane niż w sklepie
b) nie ma „globalnego smarta” – czyli za stałą opłatę rozczną nie będę musiał kalkulowac dostawy.
a to wszystko przy (w moim przypadku często) takich samych cenach na allegro i poza ….
Akurat wo dziś na swoim blogu napisał: „Patronite automatycznie generuje dokumenty dla fiskusa, to miłe z ich strony.”
O właśnie, też to chciałem zacytować ;) Pamiętajmy, że to wszystko darowizna, ale trzeba być przygotowanym na uzasadnienie wpływów przed US, no i ew. podatek jeśli przekroczymy limit darowizn od jednej osoby (co jest pewnie rzadkie, ale możliwe).
Robert jak założysz profil na Patronite to będę wspierał :)
O, to pierwszy wspierający jest :) Założę pewnie koło września (16 rocznicy bloga), bo planuję też pewną nowość.
Z innej beczki – jak oceniacie nowy prezekład „1984”?
Nowy tzn. czyj? Łozińskiego 2024 czy Fiedorczuk 2023??
Jeśli chodzi o Wolne lektury, redaktorzy niestety dokonują wielu ingerencji w wyjściowy tekst np. tłumaczenia. Tłumaczenia Cylkowa — znakomite — są bardzo zmienione, co prawda redaktorzy wykazują zmiany, co nie zawsze się zdarza. Ale są też oryginały ;-)
Fiedorczuk.
Co to znaczy „wyjściowy tekst tłumaczenia” – o ile dobrze rozumiem, to są nowe tłumaczenia – więc nie muszą mieć nic współnego ze starymi.
Chyba, że mówisz o uwspółcześnieniu języka. (Co mi też niespecjalnie się podoba)