
PocketBook Verse Lite – taką nazwę będzie nosił najnowszy podstawowy czytnik tej firmy z ekranem 6 cali.
To już czwarty model z serii Verse. Będzie on następcą wciąż jeszcze dostępnego czytnika PocketBook Basic Lux 4. Wprawdzie nie miał on nawet dwóch lat, ale już w czasie premiery wydawał się dość przestarzały technologicznie – miał m.in. starą obudowę i złącze micro-USB.
Verse Lite ma już oczywiście USB-C, no i nową, solidniejszą obudowę – o tych samych rozmiarach co pozostałe urządzenia z serii Verse, co pozwoli na korzystanie z tych samych okładek.
To, co wyróżnia mocno nowy czytnik to… brak klawiszy. Obsługa jest wyłącznie dotykowa. Jak czytamy w informacji prasowej.
W ten sposób PocketBook odpowiada na głosy użytkowników, którzy skarżyli się na przypadkowe użycie przycisków w czasie czytania.
Jest to zatem pierwszy od lat czytnik PocketBook, który klawiszy nie ma – nie liczę 10-calowych tabletów z Androidem.
Od początku powinny działać usługi abonamentowe czyli Legimi i Empik Go, a także możliwość synchronizacji przez Dropboxa.
Czytnik wejdzie do sprzedaży w najbliższych tygodniach i będzie kosztował 489 zł.
Aktualizacja z 3 kwietnia: dodałem link do sklepu Czytio, na razie czytnik jest w przedsprzedaży, czas oczekiwania to „do trzech tygodni”.
Co warto wiedzieć o PocketBook Verse Lite

Oto najważniejsze informacje o czytniku:
- Ekran: 6 cali w technologii E Ink Carta i rozdzielczości 1024 x 758 (212 ppi).
- Oświetlenie – bez regulacji barwy
- Obsługa wyłącznie dotykowa
- Procesor: Dual Core (2x 1 Ghz)
- Pamięć RAM: 512 MB
- Pamięć na pliki: 8 GB + brak slotu karty pamięci
- Łącza: WIFI (2,4 GHz), USB-C
- Obsługiwane formaty, m.in. ACSM, AZW, AZW3, CBR, CBZ, CHM, DJVU, DOC, DOCX, EPUB, FB2, FB2.ZIP, HTM, HTML, MOBI, PDF, PRC, RTF, TXT
- Obsługa zabezpieczeń: Adobe DRM (EPUB, PDF), LCP DRM (EPUB)
- Aplikacje: Słowniki, czytnik kanałów RSS, kalkulator, gry: szachy, pasjans, Sudoku, wąż, przeglądarka zdjęć
- Usługi internetowe: Dropbox, Send-to-PocketBook, Cloud (zamiennie z Legimi, Empik Go)
- Bateria: 1000 mAh, do miesiąca użytkowania
- Wymiary: 156 × 108 × 7,6 mm
- Masa: 170 g
- Cena: 489 zł
Pogrubiłem elementy, które zmieniły się w porównaniu do Basic Lux 4. Nowy czytnik jest nieco mniejszy, ale cięższy, za to o 10 zł tańszy. Bateria jest mniejsza, ale nadal ma trzymać około miesiąca.
Producent wspomina o obsłudze niestosowanego jeszcze w Polsce nowego typu DRM (LCP), ale nie wiem czy inne PB tego nie miały. Niedługo będę o tym DRM pisał więcej, sprawdzę wtedy, jak wygląda obsługa na czytnikach.
PocketBook Verse Lite vs Verse
Podczas premiery Basic Lux 4 w 2023 roku zastanawiałem się, czym on w zasadzie różni się od nieco wyższego modelu Touch Lux 5.
Teraz warto pomyśleć, czym Verse Lite ma się różnić w stosunku do PocketBook Verse – który jest niewiele droższy – obecnie kosztuje 529 zł.
Z tego co widzę: „zwykły” Verse ma:
- obsługę klawiszami,
- regulację barwy oświetlenia,
- slot karty SD,
- jest nieco cięższy
No i to w sumie tyle. Wielu różnic nie ma, ale niektóre mogą być istotne, jeśli np. czytamy w nocy – wtedy może mieć sens dopłacenie kilkudziesięciu złotych do Verse.
Podsumowanie
Przyznaję, że premiera Verse Lite jest dla mnie pewnym zaskoczeniem. Sądziłem bowiem, że Basic Lux 4 – przestarzały technologicznie, choć chwalony przez czytelników – zostanie po prostu wycofany i to Verse będzie podstawowym czytnikiem tej firmy.
Producent postanowił jednak utrzymać swoją obecność w „budżetowym” sektorze, no i PocketBook Verse Lite będzie chyba jedynym czytnikiem e-booków kosztującym standardowo mniej niż 500 zł. Nie liczę tutaj mniej znanych firm – patrzę na pięciu głównych producentów wg mojego zestawienia.
Dla porównania – Kindle 11 można dostać w podobnej cenie tylko w promocji, z kolei producent Kobo niedawno ogłosił podwyżkę cen swoich modeli, no i Clara BW nawet w promocji do tego poziomu nie zejdzie.
Według notki PocketBooka celem firmy jest dotarcie do nowych czytelników.
Z nowym modelem kierujemy się do osób, które chcą spróbować odkryć doświadczenia elektronicznego czytania. PocketBook Verse Lite wyposażyliśmy we wszystkie podstawowe funkcjonalności, których potrzebują e-czytelnicy.
Rzecz jasna, nie wiem jeszcze, jak nowy Verse Lite wypadnie w praktyce, ale patrząc na specyfikację i funkcje – on faktycznie ma pewnie to, czego początkujący e-czytelnik potrzebuje.
Nowy czytnik ma wejść do sprzedaży w ciągu paru tygodni.
W artykule są linki afiliacyjne – do nowego czytnika podam link gdy będzie dostępny.



Szczerze nie rozumiem.
Wypuszczać coś takiego w 2025 roku.
Bez slotu kart sd to jest tylko do obsługi chmury.
No chyba że nie wiem dadzą cenę rzędu 200 300 zł
Bo powyżej tej kwoty to urządzenie moim zdaniem jest bez sensu
A ile waży ebook? Parę MB.
Nie pamiętam kiedy używałem slotu SD bez celów „testowych”.
To jest czytnik dla początkujących, którzy nie mają kart pełnych ebooków. Jak ktoś potrzebuje więcej pamięci kupuje wyższy model.
W sumie chyba racja. Do epubów wystarczy
Ale pana zdaniem coś takiego powyżej 300 zł ma rację bytu?
Ma rację bytu, jak będą ludzie kupowali. :)
Też racja.
Ja skreśliłem ten e czytnik ,bo myślałem o osobie takiej jak ja co miała sporo e czytnikow a zapomniałem że jest naprawdę spora grupa ludzi
Dla której to może być dobry poczatek,…
Ale nadal uważam że więcej niż 300 zł bym nie dal
Dawno temu był bardzo tani Pocketbook mini. W sam raz na start. Można było go kupić za 200 zł.
Mam go do dziś. Działa. Jest dość powolny. Główna wada to brak światełka. Naprawde jest mały i wchodzi do kieszeni kurtki Ramki ma szerokie..
Bywaly i mniejsze czytniki np. Trekstor, chyba 4.3 cala.
Nigdy nie miałem czytnika ze slotem i nigdy nie czułem potrzeby posiadania czegoś takiego. Wszystkie książki mam w chmurze i ich przesłanie na którekolwiek z moich urządzeń (czytnik, iPad, telefon) trwa kilka sekund.
Rozbawiło mnie uzasadnienie dla braku klawiszy: „W ten sposób PocketBook odpowiada na głosy użytkowników, którzy skarżyli się na przypadkowe użycie przycisków w czasie czytania.”
Troszkę z tego powodu to zacytowałem. :-) A przypuszczam, że to taki trochę test rynkowy, czy czytnik bez klawiszy „chwyci”. Bo przypuszczam, że produkcja i serwis wychodzi po prostu taniej.
Trzeba przyznać, że tak złych klawiszy jak w Verse to dawno nie widziałem. Nie dosyć, że małe to jeszcze w tragicznym miejscu. Kupiłem Verse żonie jako upgrade z TouchLux 4 i skończyło się na tym, że Verse poszedł na olx, a TL4 dalej dzielnie służy.