Za drogo? Ustaw alerty cenowe na e-booki i kupuj taniej!

Nowa aplikacja Legimi na czytniki z Androidem – teraz także audiobooki i synchrobooki! Testuję czytniki inkBOOK oraz PocketBook

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

Legimi po wielu latach udostępniło właśnie nową aplikację na czytniki e-booków!

Aplikacja będzie dostępna na czytniki z Androidem. Na razie trafiła na urządzenia inkBOOK oraz PocketBook, w niedalekiej przyszłości będzie na innych.

Tu należy przypomnieć, że Legimi miało zawsze dość prostą aplikację dla czytników z Androidem. Po raz pierwszy na tym blogu testowałem ją 12 lat temu (!) podczas testu  zapomnianego już czytnika Onyx AfterGlow.

No i jeśli popatrzymy na zdjęcia w tamtym artykule, to widzimy, że apka niewiele się zmieniła od roku 2013. A przecież Legimi rozbudowywało swój katalog, wprowadziło audiobooki i synchrobooki, wzrosły też wymagania czytelników. Teraz przyszedł czas na nową aplikację.

Artykuł powstał we współpracy z Legimi, wszystkie opinie są jednak moje. W artykule są linki afiliacyjne.

Co się zmieniło?

Na temat nowej aplikacji znajdziemy wpis na blogu Legimi. Oto lista zmian:

  • Odświeżony i bardziej intuicyjny wygląd aplikacji oraz menu;
  • Możliwość słuchania audiobooków i synchrobooków;
  • Usprawniona wyszukiwarka obejmująca katalog i Twoje półki;
  • Wygodniejsze przeglądanie katalogu: nowości, bestsellery, kolekcje.

Jest to lista zmian w stosunku do tej prostej wersji na czytniki z ekranem E-Ink, którą mieliśmy od 12 lat.

Jeśli ktoś ma czytnik z Androidem, pewnie powie – przecież ja od dawna mam audiobooki w Legimi! Bo nowa aplikacja jest po prostu dostosowaną do e-papieru wersją Legimi na tablety i telefony!

Kto korzystał z aplikacji Legimi z Google Play na czytniku, ten wie, że trafialiśmy tam czasami na animacje, które na e-papierze wyglądają niezbyt ładnie. Podobnie – na różne gradienty czy wyróżnienia, które na czytniku są słabo czytelne. No i zdarzało się, że Legimi mocno obciążało baterię. Sprawdzałem tę wersję np. przy okazji testu Onyx Boox Page.

Nowa aplikacja na czytniki i tablety będzie więc jedna – ale została zmieniona tak, aby lepiej sprawdzała się na ekranach z e-papierem. Zużycie energii też zoptymalizowano.

Legimi na czytniku inkBOOK Solaris

Nowa aplikacja działa na następujących modelach inkBOOK: Calypso Plus, Focus, Solaris, Focus Plus, Focus Color.

Mamy tu zatem wszystkie czytniki tego producenta zaprezentowane na przełomie 2024/2025, a także modele starsze z roku 2021.

Jak w tym momencie Legimi działa na inkBOOK Solaris, możecie zobaczyć na filmie.

Jeśli czytaliście mój test czytnika Solaris z marca 2025, tam też były filmy z aplikacją Legimi – i to w dwóch wersjach.

W zasadzie działanie nie różni się od filmu z marca – widać tylko, że jest mniej animacji, które na e-papierze zawsze wyglądały gorzej.

Otwieranie każdej książki – również tej, którą już mamy na półce – trwa dość długo, czasami kilkanaście sekund. Również przy zmianie rozdziałów jest zauważalna pauza. Na szczęście zmiana stron jest błyskawiczna, również sprawnie zmienia się parametry tekstu.

Jeśli chodzi o wygląd interfejsu, mogę się przyczepić troszkę do sortowania, gdzie cały czas widzimy trochę zbyt szarych (i słabo czytelnych) opcji.

Ale już przeglądanie kategorii wypada bardzo dobrze, nawet okładki „Nowej Fantastyki” na czarno-białym ekranie wyglądają czytelnie.

Jeśli chodzi o zużycie baterii, nie korzystałem z Legimi dostatecznie długo, aby to ocenić – ale nie wydaje mi się, aby nikła w oczach, jak to się zdarzało wcześniej.

Legimi na czytniku inkBOOK Focus Color

Sprawdziłem też Legimi na czytniku inkBOOK Focus Color, testowanym na początku tego roku.

Tutaj na początku zaskoczenie, bo strona główna otworzyła mi się… w odcieniach szarości, podobnie półka. Dopytałem, że na razie tak ma być. 😊 Aplikacja prawdopodobnie „myśli” sobie, że ma do czynienia z czarno-białym, a nie kolorowym e-papierem.

Dopiero katalog, który jest zaciągany prosto ze strony Legimi  jest już kolorowy.

Legimi na Focus Color działa troszkę szybciej niż na Solaris, choć przewijanie katalogu jest nieco poszarpane.

Legimi na czytniku PocketBook InkPad Eo

Nowe Legimi działa też na dziesięciocalowych czytnikach PocketBook z systemem Android. Spośród nich wciąż mam testowanego rok temu InkPad Eo.

Tutaj mamy już znacznie więcej miejsca w katalogu – pojawia się dodatkowa nawigacja boczna.

Tak wygląda przeglądanie numerów Nowej Fantastyki.

Kolorowa półka wygląda podobnie jak na Solaris czy Focus Color – ale po prostu mieści więcej tekstu.

No i jeszcze rzut oka na szczegóły książki.

Oraz na sam tekst. Czytanie na 10-calowym czytniku jest przyjemnością.

Responsywność aplikacji też była lepsza niż na Solarisie – co jednak dziwić nie powinno, przecież InkPad Eo ma ośmiordzeniowy procesor, jest de facto tabletem – no i jest kilkukrotnie droższy od czytników inkBOOK.

Również przewijanie katalogu jest płynniejsze – wszystko przez to, że duże czytniki z Androidem mają różne tryby odświeżania e-papieru, których w prostszych inkBOOKach brakuje.

Korzystanie z synchrobooków

Na filmie zobaczycie jak wygląda przełączanie między e-bookiem i audiobookiem na czytniku PB InkPad Eo. Oczywiście musimy mieć pełny abonament „ebooki + audiobooki bez limitu”.

Samo przełączanie nie jest natychmiastowe, ale potem odtwarzanie i jego regulacja przebiegają już sprawnie.

Działa to w przypadku synchrobooków – książek, które zawierają w sobie zarówno e-booka i audiobooka, wtedy z dowolnego momentu e-booka możemy przejść do wersji audio, czytanej przez lektora. W przypadku Sezonu Burz Andrzeja Sapkowskiego to właściwie słuchowisko.

W interfejsie można zauważyć przycisk przełączenia na tryb „samochodowy”. Pokazuje to, że w wersjach Legimi na czytniki producent nie usuwał żadnych funkcji dostępnych w pełnej aplikacji. Jakkolwiek czytnika raczej nie zamontujemy jako nawigacji w samochodzie, wiadomo, że są już telefony z e-papierem, takie jak testowany niedawno HBP.

Jak zainstalować nową aplikację Legimi?

Na czytnikach inkBOOK pobieramy ją z inkPLUS, czyli repozytorium z aplikacjami Androida.

Trzeba będzie zalogować się osobno i w razie potrzeby dokonać zmiany aktualnej aplikacji, co możemy zrobić 20 razy w roku. Legimi zapowiedziało, że zwiększą limity dla osób, które będą tego potrzebowały – konieczny jest kontakt z supportem.

Na czytnikach PocketBook z Androidem (InkPad Eo, InkPad X Pro) na razie pobieramy ją ze strony Legimi w formie APK. Nie wiem, jak z kompatybilnością z Color Note, ale ten model chyba bardzo szybko zniknął ze sprzedaży.

Jeśli nie chcemy pobierać jej ręcznie, według zapowiedzi firmy, aplikacja będzie dostępna w Google Play jeszcze w lipcu.

Co z kolejnymi czytnikami?

System Android to również czytniki firm Onyx Boox oraz Bigme, które zresztą ostatnio testowałem na blogu. Za każdym razem sprawdzam tam Legimi z Google Play i działa bardzo dobrze.

Wersja „e-papierowa” na te czytniki jest jeszcze testowana i zostanie udostępniona w  najbliższych tygodniach. Prawdopodobnie po prostu pobierzemy ją z Google Play, gdy ukaże się wersja 3.25 dostępna na wszystkie urządzenia. Jeśli ktoś już ma Onyxa czy Bigme, będzie mógł wtedy zainstalować aktualizację.

Co ze starą aplikacją?

Jeśli na czytniku mamy starą aplikację Legimi i z jakiegoś powodu nam bardziej odpowiada – można z niej nadal korzystać, choć nie będzie już rozwijana, więc w przyszłości może przestać działać. Na razie jednak producent nie zapowiada jej wycofania.

Podsumowanie

Najbardziej pozytywne dla mnie jest to, że użytkownicy czytników z Androidem mają wreszcie jedną aplikację i nie muszą instalować APK. A co ważne, w tej jednej aplikacji znajdziemy wszystko – audiobooki, synchrobooki, katalog, pełne wyszukiwanie.

Jeśli już nową aplikację przetestowaliście, dajcie znać, jak się sprawuje.

Udostępnij na FB Udostępnij na Mastodonie

Artykuł był przydatny? Jeśli tak, zobacz 6 sposobów, na jakie możesz wspomóc Świat Czytników. Dziękuję!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Książki na czytniki, Rynek czytników i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Hosting: Zenbox

27 odpowiedzi na „Nowa aplikacja Legimi na czytniki z Androidem – teraz także audiobooki i synchrobooki! Testuję czytniki inkBOOK oraz PocketBook

  1. Hhw pisze:

    Stwierdzenie, że Legimi rozbudowali swój katalog jest jednak mocno na wyrost, biorąc pod uwagę że od czasu wiadomej afery nie ma tam praktycznie nic poza małymi wydawcami (za to plus) oraz przytłaczającą ilością pato-romansideł… 😅

    Ale jestem ciekawa tej nowej wersji na booxy, pewnie wpłynie na moją decyzję co do pozostania na Legimi (trzymają mnie tam tylko ci niszowi wydawcy i waham się czy mi się to ostatecznie opłaca, może lepiej papier kupić i tyle…)

    9
    • Robert Drózd pisze:

      Tu oczywiście zgoda, z tym że ja to porównuję z 2013, gdy mieli max. kilkaset książek, nie mieli audiobooków itd.

      0
      • Gregrex pisze:

        W ten sposób to można o każdej firmie napisać że się dynamicznie rozwija np. Nokia*

        *oczywiście porównuję to z latami 60-tymi

        itd itp.

        Legimi to ostatnie podrygi zdechłej ostrygi, jest jeszcze trochę forsy – w sam raz żeby zdążyć się sprzedać komuś np. Empikowi za symboliczny one milion dollars.

        3
        • Robert Drózd pisze:

          Tak myślałem w październiku, gdy wydawało się, że cała branża się na nich rzuciła. Ale wygląda na to, że przetrwali, a ogłoszony w maju zysk za I kwartał jest całkiem solidny: https://stooq.pl/n/?f=1680132&search=legimi

          2
        • Hhw pisze:

          Niestety ludzie dopłacają za ten „katalog klubowy”… Dlatego nie możemy mieć ładnych rzeczy.

          1
          • Robert Drózd pisze:

            A skąd wiesz, że dopłacają? Jeśli dopłacają, to najwyraźniej stwierdzają, że im się to opłaca. Abonamenty przekonały wielu ludzi, że to jest jedyna forma czytania e-booków.

            0
            • Hhw pisze:

              Wiem, bo z nimi rozmawiam ;) (duze grupy użytkowników legimi w mediach społecznościowych). Czym innym jest abonament, czym innym program zniżkowy jak w nexto czy empiku… A czym innym to, co robi legimi: abonament, do którego i tak trzeba dopłacać za *wypożyczenie* książki. Jeśli ludzie godzą się na takie praktyki to niestety te praktyki będą kontynuowane.

              Swoją drogą z tej calej afery wynikło tyle, że w abonamencie bibliotecznym jest wiecej niż w niebibliotecznym, chociaż to o ten biblioteczny była afera 🤡

              2
              • asymon pisze:

                Pytanie, ile księgarnie (=nasze państwo = my z podatków) płacą za taki abonament biblioteczny?

                1
  2. Olek pisze:

    Fajnie widzieć jak Legimi się cały czas rozwija. Błędy się popełnia, ale najważniejsze, że idą dalej. My rodzinnie cały czas półki mamy pełne, a na inkbooku nowa apka wygląda dobrze. Trzymam kciuki!

    3
  3. Cyber Killer pisze:

    A wiadomo czy będzie też na Calypso nieplus? Tamta stara wersja appki mocno nie domaga.

    0
  4. pauliene pisze:

    Jak wygląda sytuacja z abonamentem, jeśli korzysta się z Legimi już na PocketBooku albo Kindle? Czy InkBook lub Boox jest liczony do limitu urządzeń jako tablet, czy jako czytnik?

    2
    • Robert Drózd pisze:

      Dopytam się, ale dawniej apka z Google Play traktowała np. Onyxa jako tablet. Teraz pewnie po zmianach będzie już jako czytnik.

      1
      • organic pisze:

        Czy coś już wiadomo? Mam od niedawna Onyx boox go 10 i zależy mi żeby Legimi traktowało go jak zwykły czytnik a nie urządzenie z Androidem

        2
        • Robert Drózd pisze:

          Tak, dopytałem:
          – jeśli zainstalujemy nową aplikację (gdy będzie już dostępna w google play) i się uruchomi „w trybie eink”, to zajmie slot czytnikowy
          – jeśli zaktualizujemy starą aplikację z gplay, będzie nadal przedstawiać się jako telefon/tablet. To jest podobno błąd i będzie poprawione, ale kategorię można to będzie „ręcznie” zmienić przez support.

          0
  5. Michał Wojciechowski pisze:

    Czy w przypadku czytnika Pocketbook, którego zakup rozważam, mam dostęp do wszystkich e-booków w abonamencie Legimi? Pytam ponieważ w przypadku Kindla oderta jest mocno okrojona i synchronizacja przez aplikację jest dość uciążliwa.

    0
    • Call pisze:

      A korzystasz z abonamentu bibliotecznego czy płacisz Legimi bezpośrednio za pełny abonament?

      0
    • Robert Drózd pisze:

      Dostęp do e-booków zależy od posiadanego abonamentu – z tego co wiem na każdym czytniku z aplikacją Legimi (więc nie liczę Kindle) są wszystkie e-booki dostępne w danym abonamencie.

      0
  6. Ania pisze:

    A i tak nie zrobili opcji dodaj do obserwowanych,czy też ulubione, dodam coś do koszyka wyloguje mnie i znowu muszę od początku zaczynać. Interesuje mnie taka opcja szczególnie przy tytułach które trzeba zakupić. Np gdzieś coś zobaczyłam, znajduje tytuł a tam kup , nie chce teraz kupić potem zapominam 🤦 albo opcja zapowiedzi

    2
  7. Monika pisze:

    Zainstalowałam nową wersję. Czy wam również w nowej wersji przewija strony książek raz normalnie (na kolejną), a raz na dwie do przodu? Bardzo irytujące, chyba wrócę jednak do starej wersji…

    0
    • Jacek Kornicz pisze:

      Dzień dobry,

      W aplikacji licznik stron pokazuje strony przeliczeniowe – stałą wartość strony, czyli 200 słów.
      Przy niewielkiej czcionce i większym ekranie, na jednym ekranie może mieścić się więcej niż jedna strona przeliczeniowa i wówczas z takim „przeskokiem” możemy mieć do czynienia.

      Jeżeli w tym przypadku rzeczywiście następuje przeskok o dwie strony czytanej książki, bardzo proszę o zgłoszenie tego do Legimi z przykładowymi książkami, na których problem występuje – sprawdzimy to :)

      2
      • Monika pisze:

        Witam, dziękuję za odpowiedź. Odinstalowałam aplikację, wyłączyłam urządzenie. Włączyłam urządzenie i zainstalowałam aplikacje ponownie. Teraz jest już ok.

        0
        • Monika pisze:

          Po kilkudziesięciu poprawnie przewiniętych stronach, jednak znów pojawia się ten sam problem (co kilka poprawnie przewiniętych stron, przeskakuje o 2 do przodu). Wysłałam wiadomość z tytułami książek na stronie Legimi.

          0
  8. mkn pisze:

    Mam pytanie: do tej pory korzystałam z Legimi na czytniku Onyx Boox (jako tablet/smartfon), ale też na Kindle’u. Jeśli po aktualizacji Onyx będzie traktowany jako czytnik, to stracę możliwość korzystania z Kindle’a?

    0
    • Robert Drózd pisze:

      Patrz moją odpowiedź wyżej – jeśli zrobisz aktualizację istniejącej wersji, to (na razie) nie. Jeśli zainstalujesz na nowo, to zajmie ona slot „czytnikowy” czyli przypuszczam, że będziesz musiał wybrać między Onyxem i Kindle.

      1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się proszę z zasadami komentowania i polityką prywatności

Komentarze do tego artykułu można śledzić także w formacie RSS.