Po dwóch miesiącach posuchy pojawiła się pierwsza dostępna dla wszystkich promocja na Kindle Paperwhite – czytnik kupimy we włoskim Amazonie o 20 euro taniej.
Czytnik kosztuje 119,99 EUR. Dostępna jest zarówno wersja czarna, jak i biała.
Tak wyglądają wyliczenia.
Z poprawką na polski VAT koszt czytnika wyniesie 120,97 EUR, jednak doliczana jest też wysyłka: 6,06 EUR, co razem daje 127 euro – około 540 zł.
Jeśli zdecydujemy się na płatność w złotówkach – Amazon tradycyjnie ma dość niekorzystny kurs.

Przypominam, że przy zamówieniu z Niemiec bez promocji płacimy 144,70 EUR – tak więc oszczędność wynosi około 17 EUR – szału nie ma.
Akcesoria
Włoski Amazon oferuje też akcesoria do czytnika:
- Jest oryginalna okładka (34,99 EUR), również w wersji ze sztucznej skóry (29,99 EUR) – tę pierwszą testowałem przy pierwszej generacji Paperwhite i cztery lata później nadal spisuje się nieźle.
- Wśród zamienników ciekawe są designerskie okładki caseable (24,99 EUR), z wieloma motywami do wyboru.
- Nie warto brać dodatkowej ładowarki – czytnik naładujemy każdą ładowarką od telefonu, lub przez komputer z użyciem załączonego kabla.
O czym warto pamiętać
Parę dodatkowych uwag:
- Zamówienie we wszystkich Amazonach przebiega tak samo – zobacz przewodnik: jak kupić Kindle. Niestety, w przeciwieństwie do Amazon.de, sklep włoski nie ma wersji polskojęzycznej, ani nawet anglojęzycznej.
- Na razie nic nie wiadomo o promocji w niemieckim Amazonie – może też pojawią się jakieś okazje, np. na początek jesieni. Sądzę jednak, że zniżka będzie podobnego rzędu czyli 20-30 euro.
- Czytniki z Włoch są identyczne jak te zamówione z Niemiec – jest angielska wersja językowa, polskie książki działają bez problemu.
Nie wiem jak długo będzie trwała włoska promocja, ale pewnie przez tydzień. Poczekałbym jeszcze parę dni, bo może pojawią się lepsze ceny.




Jako były posiadacz odradzam zakup PWIII. Cena nieproporcjonalna do jakości – będziecie rozczarowani. Mnie nie podobało się wykonanie, jakość podświetlenia i tylko dotykowa zmiana stron (niewygodna). PWIII w kolorze białym to wybitnie „piękny” potworek.
Sensowny wybór to albo najtańszy model albo najdroższy (Voyage lub Oasis)
Między PWIII (kupiłem na 89€) a Voyage (kupiłem za 149€) jest spory skok jakościowy i zdecydowanie warto dopłacić.
Akurat dla Ciebie zakup Voyage był uzasadniony, ale nie dla każdego musi być. Jakoś Paperwhite (biorąc pod uwagę trzy generacje) jest na rynku od pięciu lat, wciąż ma tę samą formę i wielu czytelnikom odpowiada. Też na co dzień używam Voyage/Oasis, ale parę tygodni temu przerzuciłem się na parę dni na PW3 i korzystało się bardzo fajnie, szybko przestawiłem się na dotyk.
U mnie dwa lata temu przesiadka z Classica na PW3 okazała się przyjemna dopiero w chwili, gdy zorientowałem się, że strony można zmieniać nie tylko dotykając ekranu punktowo, ale również poprzez przeciągnięcie palcem. Niby drobiazg, a mnie osobiście uprzyjemnił obsługę.
I teraz zamiast jednego odcisku palca – cała smuga tłuszczu przy każdej zmianie strony…
Wracając do tematu: z PW najprzyjemniejszy w obsłudze wg mnie jest PW2. Chodzi o fakturę ekranu. Mniejsza rozdzielczość nie ma znaczenia. To czytnik który mogę polecić (choć zawsze przestrzegam, że zbyt duży, by nosić w kieszeni jeansów), w przeciwieństwie do PW3 – ten odradzam jako „niepełnosprytną” kopię Voyage.
Jeśli chodzi o PW2 to bardzo fajne jest w nim zółtawe podświetlenie ekranu. Imituje ono starą książkę. Ale co do rozdzielczości to widać, że brakuje mu tych kilku pikseli. Osobiście czekam na następce PW3, czyli PW4. Mam nadzieję, że pojawi się w tym miesiącu, ponieważ można zaobserwować niestety zastój na rynku czytników.
Ręce się myję ;) A tak na serio, to nie trzeba przeciągać przecież przez całą szerokość strony. Z resztą każdy zmienia strony tak, jak mu wygodnie. Zaletą przeciągania jest to, że można cofnąć trzymając czytnik tylko w prawej dłoni (np. w autobusie), gdy kciuk nie sięga już lewej krawędzi ekranu.
Nie ma porównania pomiędzy podstawowym Kindlem, a PW3. Jeśli kogoś stać to warto dopłacić do Paperwhite, ponieważ światełko, rozdzielczość i Carta robi swoje. Natomiast różnica pomiędzy PW3 a Voyagem nie jest tak znacząca, ale faktem jest, że Voyage oprócz dodatkowych featurów ma lepsze podświetlenie od PW3. Dlatego jeśli kogoś stać to, Voyage jest najlepszym wyborem ze wszystkich Kindle.
Sprawdzajcie Warehouse deals – mnie się kiedyś udało Voyage kupić za ok 100euro – śladów używania nie było żadnych, czytnik działa już bez problemu od ładnych kilku miesięcy.
Tym sposobem kupiłem 5 czytników z Amazonu i tylko w jednym przypadku był problem ze stanem urządzenia.
A ja żałuję przymusowej wymiany Classica na Touch. Ekran brudzi się faktycznie bo palce to palce – zawsze się lekko nawet zabrudzą. Staruszek Classic był wygodniejszy ze swoimi przyciskami. Jakby mu dodali światełko …
Ale zauważcie – narzekań na PW jest sporo. A to nie taki odcień światła a to coś z dotykiem. Tymczasem Classic spełniał swoją rolę – służył do czytania, był w miarę tani, tak,że jeszcze starczało na „promocyjną” zawartość z legalnych księgarni ebookowych.
Ja zmieniłam Classica na PW i nie żałuję. Przyciski Classic miał świetne, fakt, ale nie wyobrażam sobie już użytkowania czytnika bez dotyku – słownik, przypisy, ogólnie cała obsługa jest wygodniejsza. Gdyby do PW dodali te przyciski, byłby czytnik idealny ;) Nie widzę, żeby ekran się specjalnie brudził, raz na jakiś czas przecieram szmatką, tak samo jak to robiłam z Classikiem.
Ja zostawiłem Classica. Nadal dobrze mi służy. To świetny model – lekki, z fizycznymi przyciskami a dotykowy ekran nie jest mi do szczęścia potrzebny.
Czekałem aż go odświeżą czyli wymienią ekran na lepszy i dodadzą podświetlenie. Tak się nie stało a schedę po nim przejął Oasis – lekki i z fizycznymi klawiszami. Niestety jest zbyt drogi – 300€ to mogę dać za iPada Air ale nie za czytnik książek.
Jedno pytanie. Czy zakupiony we włoskim amazonie czytnik tam właśnie trzeba będzie (w razie czego) reklamować? Bo włoskiego to ja nie znam :)
Prawdopodobnie tak, były wprawdzie przypadki że ktos czytnik kupiony w FR/IT (generalnie w Europie) reklamował w UK/DE, ale generalna zasada jest taka, że reklamujemy tam gdzie kupujemy. Można próbować po angielsku :)
Chciałbym białego PW3… <3
Czemu więc sobie nie kupisz?
Bo chcialby dostac.
Bo mam czarnego…
W poniedziałek było kilka używanych sztuk Paperwhite 3 w stanie „Good” za 79€ (zdążyłem zamówić akurat ostatnią sztukę ❤) Dzień później widziałem też używanego Voyage trochę taniej. Może niedługo znów coś się trafi. Oczywiście mowa o niemieckim Amazonie :)
Pisalem juz na innym watku. Mialem juz dwa kindle, voyage oddany natychmiast do sklepu jako beznadziejne badziewie. Tylko Kobo Aura One trafila mi do gustu. To jest prawdziwy czytnik co daje przyjemnosc lektury.