Oto pierwsza poświąteczna promocja na Paperwhite. Zorganizował ją brytyjski Amazon w ramach Boxing Day – czyli serii wyprzedaży rozpoczętych już 25 grudnia.
Czytnik kupimy o 20 funtów taniej, czyli za 99 funtów, tradycyjnie w dwóch kolorach:
- Kindle Paperwhite III czarny – ma parudniowe opóźnienia w wysyłce, podano 30 grudnia jako termin dostępności.
- Kindle Paperwhite III biały – wysyłany jest na bieżąco, choć przyjdzie już i tak pewnie po nowym roku.
Podaję linki do wersji bez reklam (without special offers) – tę z reklamami możemy kupić jeśli przebywamy w UK, ale pamiętajmy, że w przypadku ew. reklamacji zamienni zostanie wysłany wyłącznie na adres brytyjski.
Wyliczenia
Zobaczmy ile zapłacimy:
Kolejno:
- 102,50 GBP to cena nominalna Kindle po przeliczeniu na polski VAT. W Wielkiej Brytanii obowiązuje stawka 20%, w Polsce 23%.
- 4,14 GBP to koszty wysyłki – w przypadku brytyjskiego Amazonu jest ona płatna.
Razem to 106,64 funtów czyli około 550-560 zł. Nasz bank może doliczyć jeszcze coś za przewalutowanie, jeśli nie mamy karty rozliczanej w funtach. Możemy wybrać płatność w złotówkach, wtedy Amazon pobiera ok. 590 zł i na pewno nasz bank nas nie zaskoczy. W większości przypadków mniejszą prowizję zapłacimy naszemu bankowi.
Akcesoria
Do czytnika możemy dołożyć oryginalną okładkę (£24.99), albo wybrać spośród wielu innych okładek.
Spośród zamienników szczególnie dobre recenzje ma Fintie Smartshell Case (od £11,99), dostępna w kilkudziesięciu kolorach i wzorach.
Powtarzam od lat do znudzenia, że nie potrzebujemy ładowarki (czytnik naładujemy dowolną ładowarką telefoniczną lub kablem USB z komputera), zresztą kupując ją w UK dostalibyśmy brytyjski standard wtyczki.
A może lepiej w Niemczech?
W wyniku Brexitu przez drugą połowę roku kurs funta mocno spadał, aż do poziomu 4,70 zł. Ostatnio się jednak umocnił do ok. 5,20 zł. Czy zatem zakup w brytyjskim Amazonie – nawet w promocji – się opłaca?
Okazuje się że tak. Dla porównania dodałem do koszyka Kindle Paperwhite III w niemieckim Amazonie, który ma tam standardową cenę 139 EUR.
Mam wciąż do wykorzystania dwa rabaty, o których pisałem w osobnym artykule:
- Kod specjalnie dla klientów z Polski na 10 EUR: „POLSKA10”. Działać powinien u każdego.
- Kod powitalny, który zastosowałem w poprzednim zamówieniu – co dało mi teraz rabat na 5 EUR. Ten mogą aktywować tylko niektórzy klienci.
No i wyliczenia są takie:

Przesyłka oczywiście bezpłatna, a suma to 129,70 EUR – ok. 570-580 zł. Czyli nawet ze wszystkimi rabatami płacimy więcej niż w UK.
Dlatego w tym momencie bardziej opłaci się zamówienie Paperwhite w Amazon UK.
Jak kupić czytnik bezpośrednio w Amazonie? O tym był szczegółowy przewodnik.
Nie wiadomo, jak długo potrwa promocja, podejrzewam, że do końca roku.





A jaka jest różnica między tą ofertą na Allegro?
[…]
EDIT: link usuwam zgodnie z zasadami komentowania.
A czy podawanie linku do aukcji nie narusza zasad komentowania ?
Na pewno taka, że jest to wersja z reklamami.
A poza tym, kupując w Amazonie masz roczną gwarancję nawet na uszkodzenia mechaniczne, czego z pewnością nie oferują sprzedawcy z Allegro.
O ile wiem,oficjalnie gwarancja nie obejmuje uszkodzeń mechanicznych. Jak do tej pory Amazon szedł na rękę i wymieniał tak uszkodzone czytniki, jednakże nie jest to obowiązująca reguła i w każdej chwili może się to zmienić. Wspominam o tym tylko dlatego, żeby mieć to na uwadze.
Różnica pewnie polega głównie na tym, że wszyscy wiemy jak jest z realizacją reklamacji w Amazonie, a w tej aukcji mamy jedynie zapewnienia. Poza tym w Amazonie podobno (bo nie miałem okazji sprawdzić) wymienią czytnik nawet w przypadku uszkodzenia mechanicznego o czym w przypadku sprzedawcy z allegro możemy jedynie pomarzyć. Dodatkowo zostaje jeszcze kwestia reklam, ale te da się wyłączyć więc nie przykładałbym do tego zbyt wielkiej wagi.
Ogólnie sprzedawcy na allegro to jedna wielka niewiadoma i trzeba mieć ograniczone zaufanie do tego co opisują na aukcji. Bo sprzedawca tam dziś jest a jutro znika i szukaj wiatru w polu.
20 zł ≠ 20 £
Wersję białą zamówiłem 2 dni temu a termin dostawy mam na 4 stycznia. Może przyspieszą, bo już raz tak miałem z zamówionymi u nich albumami.
A w takim Euro AGD mamy paperwhite III za kwotę 619 zł od ręki z możliwością rozłożenia na 10 rat po 61 zł. Oprócz tego że jest z reklamami to różnic brak ? Bo zastanawiams się nad tą opcją, czy czekać na ewentualną mega promocje z amazon de. Jak myślicie ?
Gwarancja z Euro AGD będzie inna (gorsza, ale dłuższa) niż z amazon.
Przy wersji z reklamami, chcąc reklamować u amazona, to będziesz musiał to zrobić z kraju w którym został czytnik kupiony – a może być to Japonia.
Czytniki Kindle oficjalnie nie są sprzedawane (a co za tym wspierane przez serwis) w innych źródłach niż sklep Amazon. Z innych źródeł, jest możliwe skorzystania z gwarancji amazon, ale nie jest to już takie bajkowe i proste.
Jeśli chodzi o raty: to już lepiej sobie poczekać kilka miesięcy i samemu odłożyć, żeby bez kłopotu kupić w amazon.
Albo skorzystać z oferty legimi :-)
Jeśli chodzi o Euro AGD, to nie polecam, dwukrotnie przy zgłoszeniach reklamacyjnych próbowano mi wmawiać różne rzeczy.
Polskich sprzedawcow nalezy unikac jak ognia. Juz teraz 95% moich zakupow to Amazon.
Szczytem bylo dla mnie serwisowanie uszkodzonej ladowarki USB, ktora kosztowala 19zl. Sklep stacjonarny nie chcial dac nowej na miejscu, twierdzili, ze trzeba odeslac do producenta. Ja znalem swoje prawa konsumenckie, ale postanowilem sie zabawic tak jak oni chcieli. Wciagnalem ich w takie koszty (opinia rzeczoznawcy, drogie wysylki expresowym Fedexem), ze w sumie stracili na tym ponad 500 zlotych. A gdy w koncu po 2 miesiacach czekala na mnie nowa ladowarka, to jej zwyczajnie nie odebralem.
Czas stracony, ale warto bylo. Jednak teraz juz tylko Amazon i koniec z polskimi sprzedawcami cebuli.
Czytnik kupiłem w amazone.de 20 grudnia z dostawą 23, koszt 119EU bez reklam, -10 euro na hasło Polska10 i darmowa przesyłka. Więc w Anglii raczej się nie opłaca. Jedyne czym się nie popisali to opakowanie na prezent, ale dostawa błyskawica.
Jeśli ktoś kupuje w tej chwili to się opłaca. A, że w historii były lepsze okazje to fakt. Swojego PW kupiłem w zeszłym roku za 100 Euro (z tego co pamiętam to w okolicach marca czyli jednak w tym roku :)).
Czy ktoś może powiedzieć, czy przypadkiem wersja biała nie jest mniej praktyczna? (brudzenie się, odciski, żółknięcie).
Wymyśliłem sobie też, że może, gdy trzymamy białą, to ogólnie litery bardziej kontrastują z jasnym tłem ekranu i ramek i są dzięki temu bardziej czytelne/widoczne. Ale może to bzdura?
Nie nie żółknie, i nie brudzi się, powiedziałabym, że paluchy z ulubionych kokosanek spożywanych podczas czytania treści wciągająco-przerażających lub oplucie ekranu przy humorystycznym tekście jest mniej widoczne. Mniej wysiłku wymaga pucowanie, ale oczywiście myć trzeba. Kontrast faktycznie wydaje się lepszy. Moim zdaniem raczej wynika to z tęsknoty za prawdziwą książką. Te papierowe dla dorosłych są właśnie białe z czarnym drukiem.
Dzieci mają białe, stąd mam porównanie. Jak będzie kiedyś biały, mający bajery Voyagera to sobie nabędę.
Tak, bzdura. Właśnie przy czarnej ramce jest złudzenie większego kontrastu, dlatego też większość producentów forsuje ciemne obudowy, np. nowy pocketbook HD jest tylko w czarnej wersji. Tymczasem biała/jasna obudowa jest bardziej ergonomiczna.
Mam kilkuletni czytnik w białej obudowie i nie zauważyłem, żeby żółknął albo się brudził.
Rozumiem, że z amazon.de promocje wrzuca. Tylko pytanie jaką.
Na Kindle? No niekoniecznie. Poprzednia promocja skończyła się w wigilię – a przed świętami w UK nic nie było. Sądzę, że najwcześniej w styczniu, albo i później.
A czy warto czekać na poświąteczne warehouse deals, jeśli chciałoby się kupić używany PW3? Nie pytam o jakoś tych używanych czytników, bo czytałam tu o nich, ale czy one się mają zwyczaj pojawiać po świętach – a jesli tak, to kiedy – i stanowią dobrą opcję przy ograniczonym budżecie?:)
Ciężko powiedzieć. Rok temu prawie nikt tego nie śledził, bo albo nie wysyłali jeszcze używek do Polski, albo nikt o tym nie wiedział. :-)